zaczyna być tak sobie

12.03.06, 18:18
sama nie wiem kiedy zaczęły się kąśliwe uwagi, podnoszenie głosu, wzajemne
pretensje. Ja się szybko irytuję, fakt, ale on dziś np. przyszedł ze szkoły
(studiuje zaocznie) wkurzony i z pretensjami, że nie chcę jechać na zakupy-
spożywka -(jest taka potrzeba), ja nie mogłam bo akurat byłam w trakcie
leczniczej domowej terapii, miałam mokre włosy po kąpieli, i wstawiałam
obiad. On z pretensją co ja dziś robiłam, że śmieci nie wyrzucone (poszedł
zły i wyrzucił), że do jaśnie Pani (czyli do mnie )trzeba wcześniej dzwonić i
informować o wyjeździe na zakupy (wwa to do marketu na zakupy tylko autem)...
no i wogóle. Miałam na krótko łzy w oczach to mnie wyśmiał. Beznadzieja. Od
wczoraj nie idzie nam. Fakt ostatnio miałam pretensje do niego, że ma mały
popęd seksualny- sex 5 razy w m-cu, że objada się nocami -fyrki, smażona
kiełbasa i kotlet, a ma duży brzuch i nie jest drobny. Ja też nie jestem
wcale święta, również potrafiębyć zgryźliwa. O seksie rozmawialiśmy, jest
lepiej- ale porozumienia ostatnio żadnego. Dziś poczułąm się jakbym była dla
niego babką do sprzątania (to też zostało wyśmiane-odkurzanie, kurze myćie
podłóg i pranie to tylko 4 godziny w ciągu dnia,a co robiłam przez resztę
dnia ???!! ) i do dbania o dom i że on uczący się jeszcze to ma prawo
oczekiwać zadbanego domu i mojej gotowości w każdej chwili do wyjscia z domu
na zakupy.
Ja też pracuję, mieszkaliśmy razem 3 lata przed ślubem. Było super,
zrozumienie, szacunek. gorące uczucie. Teraz jest pół roku po ślubie. I taka
ogólna apatia. Beznadzieja. Tak miało być?
    • minnie_mouse Re: zaczyna być tak sobie 12.03.06, 19:51
      Moze powinniście usiąść razem i na spokojnie porozmawiać o tym co sie między
      wami dzieje. Bez podnoszenia głosu, na spokojnie najpierw jedna strona i potem
      druga. Moze twój mąż jest sfrustrowany, bo mu ostatnio wypominałas jego wygląd
      i moze to, że weszłas na temat wrażliwy dla faceta czyli jego popęd seksualny,
      i to że nie jesteś zadowolona. Myślę że szczera rozmowa może zdziałac cuda, a
      długo gnębiony mały problem urastu do wielkiego problemu i czasem już nie ma
      odwortu od tej sytuacji.
    • mikucha Re: zaczyna być tak sobie 13.03.06, 11:40
      Bądź mądrą kobietą !!! Wiesz co to znaczy? Musicie rozmawiać rozmawiać i jeszcze
      raz rozmawiać !!! Musicie być świadomi ,że związek to nie jest czysta
      przyjemność i tylko branie ale w dojrzałym związku przede wszystkim się "daje".I
      on też musi to pojąć.
      Musisz sobie zdać sprawę,że co jakiś czas zdarzają się kryzysy ale nie można
      tego brać "serio" i zwyczajnie wiedzieć ,że to tylko chwilowe i zaraz
      przejdzie.W prawdziwym związku ludzie powinni kierować się na równi emocjami
      jak i rozsądkiem.Bazowanie tylko na chemii zostaw niedojrzałym emocjonalnie a
      sama skup się na rozwiązaniu problemu przez na nie jednej a wielu rozmowach:)I
      nie krzycZcie na siebie bo punktem wyjścia powienien być szacuek :)
      pzdr
      • fisch19 Re: zaczyna być tak sobie 13.03.06, 14:19
        2 dni urlopu i wspólny wyjazd (może byc także weekend). Tam odciąć się od
        wszystkiego, poszaleć (np. Aqua-park, sauna, kino, teatr, knajpka itp.), zjeść
        dobrą kolację z winem i pogadać, pogadać i jeszcze raz pogadać. Może być taki
        sam wariant bez wyjazdu.
        Ja jako facet często łapię się na tym, że sprawiłem jakąś przykrość żonie. Nie
        zawsze ona okazuje swój smutek, ale czuję to i jest mi wtedy cholernie głupio i
        źle, że ona się starała coś zrobić, a ja nie doceniłem tego zbyt dobrze. Wtedy
        podchodzę do niej, przytulam, przepraszam. Później wspólnie coś gotujemy,
        otwieramy butelkę wina i gadamy co było nie tak.
Pełna wersja