Dodaj do ulubionych

Sklepy komputerowe - jakieś żarty?

09.07.06, 12:39
Miałem awarię komputera - urwał mi się kawałek podstawki procesora i spadł
radiator. No cóż, czas na wymianę, idzie lato, kupię coś lepszego. Był piątek
rano, chciałem załatwić to przed weekendem. Co się okazało? Żaden ze sklepów
nie ma na stanie owego coolera! Mimo, iż na stronach www sklepów jest on
oczywiście dostępny, to najlepiej jest złożyć zamówienie i poczekać 2-3 dni
robocze. Trochę mnie to zdziwiło. Rozumiem, że sklepy komputerowe nie są w
stanie mieć wszystkiego aktualnie w magazynie, więc zrobiłem mały test.
Dzwoniłem do losowo wybranych sklepów pytając głównie o procesory, płyty
główne, wszystko to, co popularne. Co się okazało? Jeśli brać efekty mojego
testu dosłownie, to żaden ze sklepów nie ma nic w magazynie, bowiem żadnej
części nie było! Jedynym wyjściem w tej sytuacji była oczywiście giełda:/
Obserwuj wątek
    • Gość: franek Re: Sklepy komputerowe - jakieś żarty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.06, 12:55
      Ja nie widziałem realnego towaru w wirtualnym sklepie-jaki sklep taki towar.
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Sklepy komputerowe - jakieś żarty? 09.07.06, 13:16
        Sklepy istnieją w rzeczywistości. Nie chodzi mi o internetowe sklepy, tylko o
        takie, co ogłaszają się a necie.
    • gray Re: Sklepy komputerowe - jakieś żarty? 09.07.06, 13:28

      ceny sprzętu zmieniają się w takim tempie, że nikt przy zdrowych zmysłach nie
      będzie zapychał sobie magazynu częściami, które w przeciągu tygodnia mogą
      polecieć na łeb, na szyję. tylko duże hurtownie (abc data, komputronik), a
      właściwie ich magazyny główne, siłą rzeczy mogą pozwolić sobie na trzymanie
      "dużych" ilości sprzętu na miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka