Gość: art
IP: *.matarnia.pl
26.02.07, 10:41
Wczoraj przy wyjmowaniu z komputera kabla zasilającego zapomniałem go
wcześniej wyjąć z gniazdka i zrobiło się lekkie spięcie. Wystraszyłem się, że
mogło coś się spalić, ale po ponownym podłączeniu wszystko działa dobrze.
Jednak chciałem na wszelki wypadek zrobić test czy nie padły np. jakieś
komórki pamięci. Czy nie muszę tego robić, gdy przy włączeniu komputera ten
samoczynny, krótki test startowy pokazuje, że wszystko jest w porządku? Nie
wiem, czy ten test jest rzeczywistym testem pamięci, a nie jedynie licznikiem
jej ilości.