mauzonka
29.05.08, 13:26
Nigdzie w sieci nie znalazłam odpowiedzi na ten dokładnie problem:
Mam oryginalną płytę instalacyjną WinXP (dołączoną do laptopa przy zakupie), z której wielokrotnie instalowałam sobie łindę na laptopie. Znów nadszedł czas na format dysku i postawienie systemu od nowa, ale tym razem, płyta mi się po prostu nie bootuje.
Wygląda to tak:
ustawiam w biosie bootowanie z CD, uruchamiam komputer, pokazuje się komunikat "naciśnij dowolny klawisz aby uruchomić z CD", naciskam, płyta zaczyna szumieć, pokazuje się jakiś komunikat, którego nie doczytuję, bo zaraz znika, coś w rodzaju "sprawdzanie wersji systemu" czy cuś takiego, cd szumi jeszcze chwilę, po czym robi się czarno i zostawione nawet na pół godziny, nie zmienia się. Komp cichnie i zamiera.
Z kolei kiedy jestem normalnie pod łindą i wkładam sobie ową płytę instalacyjną do napędu, to normalnie uruchamia się autoodtwarzanie, więc nie jest to kwestia trzpenietej, czy porysowanej płyty.
Na ogół na takie porblemy odpowiada się na forach "ustaw odpowiedni boot sequence". Mam ustawiony odpowiedni, dodam, że np. Mandriva mi się bootuje (choć Ubuntu już nie:/)O co może w tym wszystkim chodzić?
Będę bardzo wdzięczna za hinty.