Dodaj do ulubionych

Prawda, a może fałsz?

27.11.09, 09:34
W jednej z dyskusji użyto argumentu ciężkiego kalibru:

www.polonica.net/Zydowskie_dzieje_i_religia_Szahak.htm
Przyznaję, że nie mam pojęcia jakie zająć stanowisko. Aż strach cokolwiek
napisać, bo zaraz obrzucą błotem przypinając symbol antysemity.

Skoro w czasie wojny Żydzi nosili opacki z gwiazdą Dawida, to Polacy po wojnie
nie byli gorsi i nakazali Niemcom, Ślązakom i innym za Niemców uznawanym nosić
na rękawie białe opaski z literą "N".

Jakoś cicho o tej formie dyskryminacji i prześladowania.

Pewnie antysemici wzorem znaku zakazu palenia, zatrzymywania się itd. będą
musieli nosić taką samą gwiazdę Dawida, tyle, że przekreśloną.

Tym przydługim wstępem, aby za antysemitę nie zostać uznanym zadaję pytanie:
Jakie dokonania na przestrzeni dziejów mają Żydzi?
Po starożytnych, Grekach czy Rzymianach do dziś mamy nie tylko materialne
pamiątki. A Żydzi?
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 10:06
      Idąc za ciosem rozpocząłem kwerendę szukając wypowiedzi innych osób co myślą o
      tym tytule. Kiedy przeczytałem jedynie przegląd oferowanych pozycji ze strony:

      www.naszawitryna.pl/index_ksiazki_21.html
      zacząłem się śmiać sam do siebie, widząc miny tych wszystkich, którzy na tym
      forum piszą o faszystach itp.
      Zachęcam ich nie tylko do lektury, ale i do boju, bo stykają się tam z
      faszyzmem/nacjonalizmem/obskurantyzmem w najczystszej postaci.
      ****************************************************************
      Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
      • hans-jurgen Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 11:52
        1fatum napisał:

        > Zachęcam ich nie tylko do lektury, ale i do boju, bo stykają
        się tam z
        > faszyzmem/nacjonalizmem/obskurantyzmem w najczystszej postaci.
        --------------------------------------------------------------------
        --------------------------------------------------------------------
        O widze, ze nawolujesz do walki z " torunskimi mediami."
        • 1fatum Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 12:06
          hans-jurgen napisał:

          > 1fatum napisał:
          >
          > > Zachęcam ich nie tylko do lektury, ale i do boju, bo stykają
          > się tam z
          > > faszyzmem/nacjonalizmem/obskurantyzmem w najczystszej postaci.
          > --------------------------------------------------------------------
          > --------------------------------------------------------------------
          > O widze, ze nawolujesz do walki z " torunskimi mediami."
          **************************************************************
          "Geniusze" i inni nawiedzeni spotkają tam godnego siebie przeciwnika. Tutaj za faszyzm jest poczytywany każdy przypadek i każda wypowiedź. Tam niemal wszystko, aż ocieka od jadu nienawiści. Domyślam się, że inne obskuranckie forum nie ma pojęcia jakiego nacjonalistycznego wroga ma pod bokiem i nie reaguje.
          Zaślepienie "geniuszy" wymaga pokazania im prawdziwych nacjonalistów i możliwości walki niczym równy z równym. Będą dopiero wtedy mogli się wykazać nie tylko aktywnością, ale i skutecznością.
          Czy dostrzegasz w tym coś złego?

          Natomiast o toruńskich mediach nie ja powiedziałem, bo gdzieżbym śmiał o takie bezeceństwa podejrzewać miłujących bliźniego ubogich zakonnikach i wspaniałych, pełnych miłosierdzia i czułości babciach, które dzięki obracanym w dłoniach koralikom różańca wolne są od wszelkiej złości i wulgaryzmów, a nawet pozdrawiają się "pochwalonką". Tylko niewdzięczni zawistnicy wyzywają ich od "Moherowych beretów", a one i tak w pokorze modlą się za nich.
          • hans-jurgen Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 12:22
            1fatum napisał:

            > Czy dostrzegasz w tym coś złego?
            ---------------------------------------------------------------------
            ---------------------------------------------------------------------
            Wrecz przeciwnie, jako zdeklarowany przeciwnik kosciola,
            ( nie mylic z wiara ) jego urzedow i jego hierachow,
            moge jedynie przyklasnas takiej inicjatywie.
            • 1fatum Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 13:24
              hans-jurgen napisał:

              > 1fatum napisał:
              >
              > > Czy dostrzegasz w tym coś złego?
              > ---------------------------------------------------------------------
              > ---------------------------------------------------------------------
              > Wrecz przeciwnie, jako zdeklarowany przeciwnik kosciola,
              > ( nie mylic z wiara ) jego urzedow i jego hierachow,
              > moge jedynie przyklasnas takiej inicjatywie.
              *********************************************************

              Nie wchodzę w ten temat, bo światopogląd jest sprawą osobistą, a ja nie mam
              zamiaru ani skłonności do przekonywania kogokolwiek do swoich racji.
              Są to dorośli ludzie i jeżeli do pełni szczęścia wystarczają im złudzenia
              sprzedawane w ramach usług zbawielniczych, kiedy płacą na tym świecie za
              zbawienie na tamtym - to ich wolna wola. Szanuję ich wybór. Mogę jedynie
              krytykować i oceniać dewiacje kościelnej instytucji i jej urzędników, a to
              zupełnie co innego niż wiara.
    • szwager_z_laband Re: Prawda, a może fałsz? 27.11.09, 18:24
      po przeczytaniu tego tekstu zastanowiouo mie trocha to co tam o
      Zydach i wsi/gospodarce stoi. Pszi okazji znoduech take cos:

      "Rolnictwo

      Rolnictwo i pasterstwo to podstawowe zajęcia starożytnych
      Izraelitów. Wszystkie najważniejsze święta żydowskie miały charakter
      rolniczy i były związane ze zbiorami plonów kolejnych upraw
      (obrzędowość doroczna). W średniowiecznej Europie Żydzi, jako
      bezpośrednio podlegający jurysdykcji monarchy i stanowiący własność
      jego skarbu (servi camerae), osiedlali się głównie w miastach
      stanowiących ośrodki władzy monarszej, dlatego też wykonywali
      zajęcia typowo miejskie (handel, rzemiosło) lub zgodne z potrzebami
      dworu (dostawcy, kredytorzy, faktorzy). Najstarsze informacje
      dotyczące pobytu Żydów na ziemiach polskich świadczą, że byli oni
      także posiadaczami ziemi. Nie wiadomo, czy zajmowali się uprawą, czy
      też dobra te były przejętymi zastawami. Przed 1153 Piotr Włast,
      jeden z wielmożów śląskich, kupił od Żydów wieś Tyniec. Przed 1203
      Josef i Chaskiel posiadali książęcą osadę służebną Sokolniki. W
      dokumencie z 1226 stwierdzono, że w kasztelanii bytomskiej Żydzi
      mieli uiszczać na rzecz Kościoła dziesięcinę snopową. Prawdopodobnie
      Kościół rościł pretensje do świadczeń z ziemi, która była własnością
      Żydów, nie można jednak wykluczyć, że sami ją uprawiali. W XV w.
      Wołoczko Czolner zajmował się zakładaniem nowych wsi na prawie
      niemieckim, pełnił też funkcję wójta. Żydzi tak jak i inni
      mieszczanie posiadali ogrody i pola poza miastem, gdzie sami
      zajmowali się hodowlą i uprawą, a wytworzone produkty spożywcze
      (mleko, warzywa) sprzedawali na miejscowym targu. Pole za Sanem koło
      Przemyśla ok. 1500 posiadała Anna i Mojsze. Jakub Ickowy był
      właścicielem dwóch zagród położonych na Górze Solnej koło Bochni. W
      2. poł. XVI w., po włączeniu województw wołyńskiego, kijowskiego i
      bracławskiego do Korony, rozpoczęło się szybkie zagospodarowywanie
      tych terenów. Żydzi dzierżawili tam całe majątki ziemskie. Od
      początku XVI w. stopniowo wzrastała liczba Żydów mieszkających na
      wsi, byli to głównie dzierżawcy karczem. Większość z nich na własne
      potrzeby uprawiała niewielki kawałek ziemi, hodowała drób i bydło.
      Również Żydzi dzierżawiący od szlachty prawo propinacji, tzn.
      wytwarzania piwa i gorzałki, posiadali ziemię, na której uprawiali
      jęczmień i chmiel. Według wykazu podatku pogłównego z 1765 ok. 25%
      ludności żydowskiej (ok. 200–250 tys. osób), mieszkało na wsi, w
      większości byli to arendarze karczem i ich rodziny. Na mocy uchwał
      sejmowych z 1775 zezwolono Żydom osiedlać się na odłogach i zajmować
      uprawą, jednakże nie znalazło się wielu ochotników. Prawdopodobnie
      obawiali się oni ograniczenia swoich praw i narzucenia zależności
      pańszczyźnianej. Z końca XVIII w. pochodzą nieliczne informacje o
      żydowskich gospodarstwach rolnych w Wielkopolsce i na Wołyniu.
      Pastwiska i inne tereny rolne koło Warszawy arendował znany kupiec i
      bankier Szmul Zbytkower. Po ukazie Aleksandra I z 1804 regulującym
      stosunki prawne w zaborze rosyjskim na roli osiedliło się ok. 600
      rodzin. Pragnąc zachęcić Żydów do rolnictwa Mikołaj I w 1835
      przyznał im ulgi finansowe. Wymagania stawiane przyszłym osadnikom
      (osadnictwo rodzinne, udział w gospodarstwie przynajmniej trzech
      mężczyzn, narzucony plan zagospodarowania, brak subwencji)
      ograniczyły spodziewane efekty. Znacznie korzystniejsze warunki dla
      Żydów-rolników na terenie Królestwa Polskiego stwarzało
      przeprowadzone w latach 60. XIX w. uwłaszczenie. Żydzi mieszkający
      na wsi zostali potraktowani jak chłopi, to znaczy stali się
      właścicielami ziemi. Nie uzyskali jednak prawa dziedziczenia
      uzyskanych gruntów, ich stan posiadania szybko uległ zmniejszeniu.
      Na przełomie XIX i XX w. wzrosło zainteresowanie rolnictwem, przede
      wszystkim na skutek rozwoju ruchu syjon. i planów przyszłego
      osadnictwa w Palestynie. Powstały pierwsze szkoły (m.in. w
      Częstochowie) oraz osady mające na celu przygotowanie przyszłych
      rolników. Nieco inaczej przedstawiała się sytuacja rolników
      żydowskich w zaborze austriackim. Wydany przez Józefa II dekret z
      marca 1805 pozwalał Żydom nabywać ziemię, pod warunkiem, że sami
      będą ją uprawiać i traktować jako jedyne źródło utrzymania. Dzięki
      temu do lat 20. na roli osiedliło się ok. 800 rodzin żydowskich, w
      następnych latach ze względu na słabą kondycję ekonomiczną
      gospodarstw ich liczba systematycznie malała. Próby stworzenia
      silnego rolnictwa podejmowane przez społeczność żydowską w Galicji w
      latach 50. i 60. XIX w. również nie przyniosły większych efektów. W
      szybkim tempie natomiast wzrastała liczba Żydów właścicieli
      ziemskich, którzy stanowili na początku XX w. aż 20% wszystkich
      posiadaczy dużych majątków. Jeszcze szybciej rosła liczba
      dzierżawców żydowskich, szczególnie we wsch. Galicji. W 1902 było
      ich ok. 16 tys. Około 4 tys. Żydów pełniło funkcję oficjalistów
      ziemskich administrujących majątkami prywatnymi. W okresie
      międzywojennym mimo zniesienia restrykcji prawnych w dalszym ciągu
      niewielu Żydów utrzymywało się z rolnictwa. Rolnicy stanowili w 1931
      zaledwie 4% całego społeczeństwa żydowskiego. Byli to przede
      wszystkim posiadacze folwarków w byłej Galicji i chłopi
      zamieszkujący niektóre wsie województw wschodnich, potomkowie
      osadników z 1. poł. XIX w. Z powodów ideologicznych coraz bardziej
      rolnictwem interesowała się młodzież, odpowiadając na hasła
      organizacji syjonistycznych. Zakładano i prowadzono szkoleniowe
      gospodarstwa rolnicze. W Warszawie takie osady istniały na Grochowie
      i na Czerniakowie. Fundacje barona M. de Hirscha i ORT wspomagały
      tworzenie gospodarstw rolniczych i szkół zawodowych kształcących
      rolników, zarówno pragnących emigrować do Palestyny, jak i pracować
      w Polsce. Po 1944 powstawały rodzinne gospodarstwa rolne,
      spółdzielnie rolnicze i kibuce związane z ruchem syjonistycznym.
      Przyszłym rolnikom organizacje Joint i ORT dostarczały inwentarz,
      sprzęt, finansowały zakup ziemi. Osadnictwo rolne koncentrowało się
      w okolicach Dzierżoniowa (95 rodzin) i Szczecina. Po likwidacji
      organizacji syjonistycznych część rolników zrezygnowała, opuszczając
      wieś, inni zostali objęci akcją kolektywizacji rolnictwa. Własne
      gospodarstwa prowadzili nadal nieliczni Żydzi, którzy osiedlili się
      na Ziemiach Zachodnich.

      Hanna Węgrzynek

      Gabriela Zalewska"



      jak by to kogos tysz zainteresowauo:


      www.sztetl.org.pl/?app=term&id=114&lang=pl_PL&x=showTerm


      • szwager_z_laband ps 27.11.09, 18:28
        osobiscie znouech jednego Zyda kery bou drobnym rolnikym i
        ogrodnikym na wyspie Wolin, no i som sprzedowou swoje produkty
        rolne.


        znocie tysz takich Zydow rolnikow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka