szwager_z_laband 29.12.09, 22:19 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=834&pos=1 okropno gora ... abo? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szwager_z_laband Re: co wy na to? 29.12.09, 22:29 artystycznie bych sie wadziou:) "cycki" za fest odgrodzone od brzucha i w lini z twarzom za sztram;) abo? Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 29.12.09, 22:36 Fakt, że piersi ma takie jakieś, jakby bez silikonu Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co wy na to? 29.12.09, 22:44 jako "synek" moga ino sie pytac i suchac:)) Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 29.12.09, 22:50 Takie dzieło powinno ocenić męskie oko. Mnie się zdarzyło akt malarski ocenić - i oddałam akt do poprawy, bo udo wydawało mi się za grube. Jak dałam do poprawy to do dziś obrazu nie mam. Porwali akt i jeszcze sie bili. Tak, teraz naturę nie poprawiam :) Jest dobra. Odpowiedz Link
seppel Re: co wy na to? 29.12.09, 22:51 -eine Schönheit !! przes ta Nixa stauo sie duzo niyszczynsc (der Legende nach);) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co wy na to? 29.12.09, 22:54 no to tera bydzie ciekawe - to je ulubiony temat od kobiyt ... :) Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 29.12.09, 23:08 www.tekstowo.pl/piosenka,blackmore_s_night,loreley.html Merrily we sailed along Though the waves were plenty strong Down the twisting river Rhine Following a song... Legend's faded storyline Tried to warn us all Oh, they called her "Loreley" Careful or you'll fall... Oh, the stories we were told Quite a vision to behold Mysteries of the seas in her eyes of gold... Laying on the silver stone, such a lonely sight Barnacles become a throne, my poor Loreley... And the winds would cry, and many men would die And all the waves would bow down to the Loreley... You would not believe your eyes, how a voice could hypnotize Promises are only lies from Loreley In a shade of mossy green, seashell in her hand She was born the river queen, ne'er to grace the land... Oh, the song of Loreley Charms the moon right from the sky... She will get inside your mind, loveley Loreley... When she cries "Be with me until the end of time" You know you will ever be with your Loreley... Odpowiedz Link
rita100 Re:Lore-Ley, Lorlei 29.12.09, 23:16 Lorelei Lore-Ley, Lorlei, od Lore 'urok' i Lay 'kłamstwo', bohaterka literackiej legendy o nimfie śpiewającej na skale nad Renem, i jednocześnie nazwa tej skały; pojawia się po raz pierwszy w niemieckiej poezji, u Clemensa Brentano (1800, ballada Lore-Ley w powieści "Godwi"), i opowiadaniu "Rozmowa leśna" Josepha von Eichendorffa (1812). Miała być czarodziejką, którą opuszcza ukochany, a kiedy biskup skazuje ją na zamknięcie w klasztorze, ona topi się w Renie; odtąd, jako nimfa, zwodzi śpiewem żeglarzy płynących Renem, którzy tracą poczucie kierunku i rozbijają się o zdradzieckie rafy u podnóża jej siedziby. Skała zw. Lorelei-Felsen (Skałą Lorelei) stanowi popularną atrakcję turystyczną; wywołane echo uchodzi tam za śpiew L. Największą popularność zdobyła sobie L. dzięki opracowaniu Heinricha Heinego ("Die Lorelei", 1827); liczne wzmianki w poezji Roberta Hamerlinga (1830-89), w poemacie "Łabędzi śpiew romantyzmu": "A jak nad lagunami mewy trwożnej loty, Tak nade mną twe pióra, melancholjo, wieją...| O, Wenecjo! Ty jesteś morza Loreleją!" (przeł. Maria Konopnicka), Liny Kostenko: "W muzeum wisi portret Katarzyny, ogromny, carski wśród carskich portretów. Coś tu z Wenery i trochę z Pallady, coś z Lorelei i jakiejś wróżby cień..." (Rzecz o peruce Katarzyny II), Osipa Mandelsztama: "Wszystko się poplątało; kto rzec się odważy, | Że gdy chłodnieje z wolna kraj, | Wszystko się poplątało i słodko powtarzać: | Rosja, Leta, Lorelei." (Dekabrysta), Vítezslava Nezvala: "jesień strząsa liście w zardzewiałe pianino | i chryzantemy i zapach kwitnących nocą fiołków | kochacie Loreley jak ja | kataryniarz powtarza ją po raz trzynasty ach nieszczęśliwa liczba" (Jesienne liście, przeł. Janina Brzostowska), Leopolda Lewina: "Już nie jesteś nieznanym poetą, | Wiarołomnej piewco Lorelei..." (Do Henryka Heinego), Jerzego Harasymowicza: "Kiedy jest burza jak Lorelei | Z dzwonkiem biegają po czynszowej skale" (Dom przyjaciela); w muzyce popularnej piosenka z repertuaru zespołu "Kapitan Nemo" (inc. "Samotnie płyniesz poprzez mrok..."): "To do niej tak płyniesz, | aż na życia skraj. | Tak płyniesz i zginiesz, | Lorelay" itd. Nawiązuje do L. tytuł artykułu "Japan - Lorelei mit goldene Haar - Der Deutsche von heute ist fur die Japaner der Deutsche von gestern" (Der Spiegel 71/42,140, o stereotypie Niemca wg Japończyków). Wiersze: Henryk Gaworski "Lorelei" (Nowa Kult. 52/9,4), Julian Tuwim "Lorelei" (Szpilki 54/9,4) i in. Temat niedokończonej opery Felixa Mendelsohna-Bartholdy'ego (1847); opera (1863) Maxa Brucha, opera Fredrika Paciusa (1887). Obrazy "Skała Lorelei" C. Frommela i Winklesa (1850), "Lorelei" (Życie i szt. 1904), Juliusza Zabera, i in. mitencyklopedia.w.interia.pl/lorelei.html Odpowiedz Link
rita100 Re:Lore-Ley, Lorlei 29.12.09, 23:21 www.youtube.com/watch?v=g1lzCzKyn48 i Kapitan Nemo Odpowiedz Link
seppel Re: co wy na to? 30.12.09, 19:56 rita100 napisała: > www.tekstowo.pl/piosenka,blackmore_s_night,loreley.html .......... Loreley Odpowiedz Link
seppel Re: co wy na to? 29.12.09, 23:12 also die Loreley siedziaua sie wysoko na skale,am Rhein. Zuotym Grzebjyniyn czesaua swoje blondwuosy i spjywym odwracaua uwaga Zauogi Statkof co kole tyj Skauy na Rynie przepuywali.A ze we tym mjejscu bardzo ciasno je i skalisto, to i roszczaskiwali sie co niekere Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 29.12.09, 23:18 I tak rozwiązaliśmy bardzo ciekawą zagadkę foto Zeffa Odpowiedz Link
seppel Re: co wy na to? 29.12.09, 23:32 :)tam na gorze(Na ty "Skale")jest "Freilichtbühne"(Komzertowo Scyna??) kaj zaliczouem pora przepjynknych konzertof. Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 30.12.09, 10:42 Ta scena pewnie ma miano Lorelei. A dlaczego tak często chodzisz na koncerty ? Lubisz jak jest dużo ludzi ? Odpowiedz Link
cirano Re: co wy na to? 30.12.09, 13:11 Richtig piykno ....Niymka. W Niymcach jes jusz dużo wiyncyj fajnych kobiyt jak w Polsce! Kiii pieron!? Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 30.12.09, 14:50 cirano napisał: > Richtig piykno ....Niymka. > W Niymcach jes jusz dużo wiyncyj fajnych kobiyt jak w Polsce! > Kiii pieron!? Cóż , jak nieszczęśliwo była. Ach Ci Niemcy.... Odpowiedz Link
cirano Re: co wy na to? 30.12.09, 15:16 rita100 napisała: > cirano napisał: > > > Richtig piykno ....Niymka. > > W Niymcach jes jusz dużo wiyncyj fajnych kobiyt jak w Polsce! > > Kiii pieron!? > > Cóż , jak nieszczęśliwo była. Ach Ci Niemcy.... Chyba niywiela uo Niymcach dobrego (w odróżniyniu uo dymie), możesz pedzieć, pra? Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 30.12.09, 15:42 Nie , nie jest tak źle, bo Niemców tak nie znam. Prawie wcale nie znam. Bardziej niemieckie towary znam;) Odpowiedz Link
seppel Re: co wy na to? 30.12.09, 19:16 rita100 napisała: > Ta scena pewnie ma miano Lorelei. A dlaczego tak często chodzisz na koncerty ? > Lubisz jak jest dużo ludzi ? ....... ;) to duchowo karma dlo moji duszy(jo mom wjelko Dusza to tysz wjyncy poczebuja ) -nojlepi smakuje jak je swjyze podane(niy z Konserwy CD,DVD) ...a Ciebje niy interesuje sztuka? przeca tysz lotosz po Muzeach, Zomkach... ;) Odpowiedz Link
rita100 Re: co wy na to? 30.12.09, 19:31 Sztuka mnie interesuje, ale koncert koncertowi nie równy. Nie lubię na przykład iśc na krakowskie Wianki i koncerty nad brzegiem Wisły - bo to tłok, ścisk i pijanych pełno. Pewno Ty chodzisz z towarzystwem, to co innego, ja wycieczkuje prawie sama, to wiesz jak głupio. Odpowiedz Link