szwager_z_laband 17.01.10, 11:48 www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=2754 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szwager_z_laband Re: Franek Zero 22.01.10, 19:17 "Gliwicki Hyde Park to forum dla swobodnego wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa, pod warunkiem nie obrażania królowej. Drugi warunek zaistnienia w portalu to czas trwania wypowiedzi, który nie może być dłuższy niż 9 minut. Dlatego, jeżeli chcesz zbliżyć się do odpowiedzi na pytanie: Quo Vadis Gliwice napisz lub zadzwoń, aby umówić się na nagranie wypowiedzi. Kontakt znajdziesz w zakładce >redakcja< W związku z wystąpieniem dyrektora muzeum na drogę sądową przeciwko panu A. Jarczewskiemu, pełnomocnik dyrektora wezwał redakcję ITV do zamieszczenia nast. oświadczenia: „Dyrektor Muzeum w Gliwicach nie „wyrzucił z pracy” kobiety w ciąży. Jednocześnie, należy zadać kłam stwierdzeniu, że w Muzeum w Gliwicach były udzielane pracownikom nagany, czy też były lub są stosowane wobec pracowników szykany.” Redakcja: jednocześnie z wypowiedzi pana Jarczewskiego za jego zgodą została usunięta sporna wypowiedź." Odpowiedz Link
ballest Re: Franek Zero 22.01.10, 21:46 Laband, nie chce mi sie tego czytac, uo co se tam rozuazi? Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Franek Zero 23.01.10, 09:30 o to ze zawiyrajom muzeum odlywnictwa Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: Franek Zero 23.01.10, 13:24 Co i dlaczego wycięto Andrzej Jarczewski Dyrektor Muzeum w Gliwicach, Grzegorz Krawczyk, poprzez swojego prawnika zagroził jakimiś straszliwymi sankcjami Telewizji ITV i zażądał usunięcia fragmentu mojej wypowiedzi, dostępnej w internecie (tu). Sporny fragment dotyczył wywalenia z pracy dwóch kobiet. Oczywiście – wyraziłem zgodę na odpowiednie skrócenie nagrania, by nie sprawiać redakcji kłopotów, a niewinnych osób nie narażać na zbytnią dociekliwość osób niedelikatnych. Teraz jednak zostałem zmuszony do pełniejszych zeznań. Otóż wszystko, co powiedziałem, jest prawdą, choć z oczywistych względów musiałem rzecz ująć krótko. Ale jeżeli pan dyrektor ucieka się do zastraszania i grożenia sądami – powinien liczyć się z poważną odpowiedzią, która zaczyna się następująco. 1. Likwidacja Oddziału Odlewnictwa Artystycznego nie jest pierwszym niszczycielskim działaniem dyrektora Krawczyka, który – o tym nie zapominajmy – zawdzięcza to stanowisko powszechnemu nepotyzmowi i kumoterstwu, panującemu w otoczeniu prezydenta Gliwic, Zygmunta Frankiewicza. Zastosowano w tym wypadku podwójny impas, polegający na nierozstrzygnięciu dwóch konkursów, co umożliwiło prezydentowi zatrudnienie na tym stanowisku swojego człowiekowi bez konkursu, bez koncepcji pracy i w ogóle bez pojęcia o pracy muzeum. Pierwszym posunięciem likwidatorskim dyrektora Krawczyka było przerwanie działalności wydawniczej Muzeum w Gliwicach. Warto może przypomnieć, że za kadencji dyrektora Leszka Jodlińskiego – każdego roku wychodziło od 5 do 10 książek, co zaczynało stawiać Gliwice w rzędzie miast starannie dokumentujących swoją historię i kulturę. Dla odmiany dyrektor Krawczyk, który sam jest osobą niepiszącą (o dyrektorze, który przez rok nie potrafił napisać nawet koncepcji pracy, należałoby powiedzieć raczej – niepiśmienny), otóż dyrektor Krawczyk zaczął swoje urzędowanie od zamknięcia oficyny. Z rozpędu wyszły jeszcze ze dwie gotowe książki i na tym coś jakby się kończy. Sam nie otrzymałem odpowiedzi na trzykrotne prośby o umieszczenie mojej kolejnej książki w planie wydawniczym na rok 2010. Wygląda na to, że takiego planu nie ma, albo jest przed pracownikami ukrywany. Skoro więc książki mają nie wychylać się z szuflady – można od razu usunąć z Muzeum osobę, która prowadziła cały proces wydawniczy. Było więc w tym racjonalne jądro, które z finansowego punktu widzenia jest zupełnie normalne, zwłaszcza że tej osobie kończył się roczny okres zatrudnienia. Taki typ angażu jest niestety coraz powszechniejszy w Polsce i pozwala zgodnie z prawem, ale niezgodnie z elementarną przyzwoitością wywalać ludzi z pracy. I tak też uczynił dyrektor Krawczyk. Powiedział tej pani, żeby się zabierała, ale ona zawiadomiła go, że jest w ciąży. Musiał więc na chwilę odłożyć wykonanie wyroku. Trwało to bardzo krótko, gdyż kobieta tak to przeżyła, że straciła dziecko. Gdy wróciła do pracy – można już było ją zwolnić bez przeszkód prawnych. Pojawia się tu drugi, niesamowity wątek. Otóż siedziba wydawnictwa, w której pracowała ta pani, jest usytuowana na drugim półpiętrze Willi Caro, z dala od sekretariatu, co dla dyrektora stanowiło nie lada kąsek. Zajął on ten właśnie pokój. Przychodził do pracy rzadko i na krótko, nie musiał się nikomu pokazywać i nikt mu nie przeszkadzał w wykonywaniu obowiązków wicedyrektora… Teatru Muzycznego. Owszem, podpisywał przynoszone mu kwity, ale na pracę na rzecz Muzeum nie miał zbytnio czasu, co zresztą nie było takie złe, bo nie w każdej dziedzinie zdążył poczynić szkody nieodwracalne. Tu musimy pamiętać, że dyrektorowanie w Muzeum dawało Grzegorzowi Krawczykowi drugą pensję, ale nie drugą pracę. Trwało to wiele miesięcy i odbywało się pod pozorem udostępnienia tradycyjnego gabinetu dyrektora dla małej wystawy starych książek, urządzonej w maju na Noc Muzeów. Wystawa była bardzo ciekawa, ale jej żywot był dokładnie określony: jedna doba. Później nikt już tam nie przychodził. Alibi pozostało na pół roku. Teraz dyrektor musi się zająć przygotowaniem oskarżenia i kolejnych szykan, więc właśnie wraca do właściwego gabinetu na parterze, skąd łatwiej ogarnąć sprawy bieżące. 2. Dyrektor zwolnił też z pracy osobę o najdłuższym w Muzeum stażu (23 lata), która nie ma obecnie szans na poszukiwanie innego zatrudnienie, bo właśnie leczy się onkologicznie, co czasowo ogranicza jej mobilność. Nie twierdzę, że dyrektor postępuje nie zgodnie z prawem. Ale że niezgodnie z minimalnymi standardami etyki zarządzania kadrami – to twierdzę i z wielkim zainteresowaniem czekam na kolejny w moim życiu proces. Może mnie wsadzą do więzienia i nie będę musiał patrzeć na żałosną końcówkę rządów prezydenta Frankiewicza tudzież posłusznych wykonawców jego „boskiej” woli. 3. Omówienie kolejnych szykan będę publikować w miarę wolnego czasu i rozwoju sytuacji. www.ajarczewski.republika.pl/Poradnik/Procesik.htm Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 23.01.10, 13:37 www.ajarczewski.republika.pl/Poradnik/Poradnik.pdf Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps/ps 23.01.10, 13:43 ciekawy tyn motyw pomylynia Polokow i Slonzokow wywozonych do "ZSRR" Odpowiedz Link
szwager_z_laband a w miyndzyczasie ... 30.01.10, 15:12 ... Glywice sie wyludniajom: "W Gliwicach rodzi się coraz więcej dzieci, ale mieszkańców i tak ubywa" www.itv.gliwice.pl/ Odpowiedz Link