stix
25.01.10, 17:26
wyborcza.pl/1,75480,2518105.html
Ofiarą wojny ekonomicznej prowadzonej za pomocą fałszowania pieniądza padła także Polska. W latach 1436-38 kraj zalewały tak zwane orliki, fałszywe denary jagiellońskie masowo produkowane na Morawach, w Czechach i na Śląsku. Długosz zapisał w swych "Rocznikach" pod rokiem 1437, że rozważano w Polsce nawet zaprzestanie w ogóle bicia denarów, bo ludzie nie odróżniali już monet fałszywych od dobrych.
Trzy wieki później fala zagranicznych fałszerstw całkowicie zdewastowała polską gospodarkę. Gdy król Prus Fryderyk II zajął Śląsk i Saksonię, wpadły mu w ręce mennice króla Polski i elektora Saksonii Augusta III, a w mennicach - oryginalne stemple. Fryderyk natychmiast polecił bić fałszywe polskie monety. Bito je w Lipsku, Wrocławiu, Berlinie, Szczecinie, Stuttgarcie. Prawie nie zawierały srebra, na zewnątrz były bielone srebrem lub całkiem ordynarnie - cynkiem. Do Polski wwożono ich potworne ilości. Pruscy kupcy wieźli wielkie beki wypełnione fałszywymi monetami i wykupywali za nie polską żywność, drewno, metale.
================
Niemiecka robota! Spalić, zniszczyć, sfałszować, ukraść, zamordować - w tym Niemcy są dobrzy!