1fatum
03.10.10, 10:15
Specjalny szczyt poświęcony walce z pluskwami
Źródło:
wiadomosci.onet.pl/swiat/specjalny-szczyt-poswiecony-walce-z-pluskwami,1,3709821,wiadomosc.html
Plaga pluskiew stała się w Kanadzie tak dolegliwa, że walka z nimi stała się tematem specjalnego "szczytu", który odbył się w minionym tygodniu w Toronto.
"Antypluskwiany szczyt" w Toronto został zorganizowany przez jednego z deputowanych do parlamentu prowincji Ontario. Mike Colle zajmuje się sprawą insektów od kilku lat, kiedy z tym problemem zaczęli zgłaszać się do niego wyborcy.
Jest on autorem zgłoszonego niedawno wniosku legislacyjnego, w którym proponuje, by właściciele nieruchomości byli prawnie zobowiązani do usuwania tych insektów.
Kiedy wniosek ten się pojawił, właściciele i zarządcy nieruchomości podkreślali, że ich środowisko i tak jest już poddane bardzo wielu regulacjom. Sam deputowany przyznaje, że ewentualne nowe prawo nie rozwiąże całości problemu i nawołuje do opracowania krajowej polityki walki z pluskwami.
Jak informowały kanadyjskie media zainteresowanie "szczytem" przerosło wszelkie oczekiwania. Na szczycie pojawili się mieszkańcy Toronto, właściciele nieruchomości, politycy, przedstawiciele firm zwalczających insekty. Wszyscy mieli w zanadrzu historie budzące grozę. Jak podawał dziennik "The Star", według danych inspektorów zdrowia w Toronto, jeszcze w 2005 roku zgłoszeń dotyczących pluskiew było 187, a w tym roku już 1300.
Niemal jak dowcip czytałem o pluskwianym problemie. Chwilę później przyszła refleksja – jakie mają pochodzenie przybysze zamieszkujący tamten kontynent.
Wszystko jasne. Mamy tam do czynienia z technokracja, ale mentalność i przyzwyczajenia pozostały na poziomie przybyszów zasiedlających ziemie wydzierane autochtonom. Nawet obecni przybysze w swojej znaczącej większości nie wywodzą się z wyżyn intelektualnych.
Nikt nie zaprzeczy, że przy zachowaniu podstawowych zasad higieny wancki z głodu zdechną.