1fatum
20.02.16, 09:02
Okres stalinowski cechował się między innymi okrutnymi karami, nawet za nieopatrznie wypowiedziane słowa, czy żart.
Batiuszka Soso rechocze zza grobu, bo wracają jego metody.
Nie jest moim celem ocena sądowego wyroku, ale powód oskarżenia. Zaczynamy się zbliżać do granicy, kiedy nie będzie wolno mieć własnego zdania, czy opinii bez narażenia się na karę.
Nie akceptuję formy wypowiedzi skazanej kobiety, ale przecież ona ma prawo do własnej opinii. Opinii jaką ma większość ludzi w Polsce. Osobiście nie użyłbym takich drastycznych określeń w stosunku do przybyszów, jednak żadne prawo nie wymusi na mnie, abym ich kochał, czy choćby akceptował. Mam własne zdanie na temat przybyszów i udzielanej im pomocy, która powinna się ograniczać do wszelkich innych form niż przyjmowanie ich do siebie. Skoro mam prawo nie darzyć sympatia teściowej, to takie samo prawo mam do obcych. Nawet najbardziej surowy wyrok nie zmusi mnie do darzenia ich miłością.
Ten wyrok jest kolejnym jasnym sygnałem w jakim kierunku zmierzają władze i jakimi kryteriami oceniają obcych i własne społeczeństwo. Obcym wolno wszystko z gwałtami włącznie, a Polak nie może nawet wyrazić swojego zdania.