Dodaj do ulubionych

Powazne pytanie

28.09.04, 18:28
Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na czesci
przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
uznac za polskie?
Obserwuj wątek
    • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:35
      arnold7 napisał:

      > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na czesci
      > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
      > uznac za polskie?


      Konkretniej, bo inni nie bedą wiedzieli jak się ustosunkować.
      Mnie przychodzi na myśl Opolszczyzna, ale mogę się mylić.
      A dzieło sztuki? Zagadka to wielka...
      POZDRAWIAM.
      • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:48
        kc.kpzr napisał:

        > arnold7 napisał:
        >
        > > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na cz
        > esci
        > > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
        > > uznac za polskie?
        >
        >
        > Konkretniej, bo inni nie bedą wiedzieli jak się ustosunkować.

        Malarstwo, grafika, rzezba, architektura, urbanistyka itp.

        > Mnie przychodzi na myśl Opolszczyzna, ale mogę się mylić.

        Opolszczyzna jako dzielo sztuki?

        > A dzieło sztuki? Zagadka to wielka...
        > POZDRAWIAM.

        Moze ktos inny bedzie wiedzial. Acha, wylaczamy z tematu propagandowe plakaty
        plebiscytowe.
        • kc.kpzr Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 18:54
          arnold7 napisał:

          > kc.kpzr napisał:
          >
          > > arnold7 napisał:
          > >
          > > > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a
          > na cz
          > > esci
          > > > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem,
          > mozna
          > > > uznac za polskie?
          > >
          > >
          > > Konkretniej, bo inni nie bedą wiedzieli jak się ustosunkować.
          >
          > Malarstwo, grafika, rzezba, architektura, urbanistyka itp.
          >
          > > Mnie przychodzi na myśl Opolszczyzna, ale mogę się mylić.
          >
          > Opolszczyzna jako dzielo sztuki?
          >
          > > A dzieło sztuki? Zagadka to wielka...
          > > POZDRAWIAM.
          >
          > Moze ktos inny bedzie wiedzial. Acha, wylaczamy z tematu propagandowe plakaty
          > plebiscytowe.

          Opolszczyzna to region, który w 1945 r. wszedł w skład II RP i myślałem, że
          pytasz o jego kontekst. Pasował do wymienionych przez Ciebie dat...
          Przecież wiesz o co chodzi, nie musisz udawać. Z Opolszczyzny całkiem ładny
          region, ale żeby zaraz dzieło sztuki!? Rozbawiłeś mnie...

          A co do tematu to przyznam, że dość mglisty, bądź mgliście brzmiący -
          przynajmniej dla mnie. Ale powodzenia: "Szukajcie a znajdziecie!"
          • arnold7 Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 19:01
            kc.kpzr napisał:

            > Opolszczyzna to region, który w 1945 r. wszedł w skład II RP i myślałem, że
            > pytasz o jego kontekst.

            Przed 1945 nie bylo czegos takiego jak Opolszczyzna. Ta zrusyfikowana nazwa
            zachodniej czesci Gornego Slaska nie obejmuje Bytomia, Zabrza i Gliwic, ktore
            pod polska administracje rowniez przeszly w 1945 roku.

            Pasował do wymienionych przez Ciebie dat...
            > Przecież wiesz o co chodzi, nie musisz udawać. Z Opolszczyzny całkiem ładny
            > region, ale żeby zaraz dzieło sztuki!? Rozbawiłeś mnie...
            >
            > A co do tematu to przyznam, że dość mglisty, bądź mgliście brzmiący -
            > przynajmniej dla mnie. Ale powodzenia: "Szukajcie a znajdziecie!"

            Pytam sie o dziela sztuki powstale na Gornym Slasku przed przejeciem go przez
            polska administracje. W przypadku wiekszosci obszaru stalo sie to w 1945 roku,
            czesc ktora tworzyla autonomiczne woj. slaskie jest pod polska administracja od
            1922 r. z przerwa na lata 1939-1945, a spory kawalek jest skladowa panstwa
            czeskiego, ale tam problem polskich dziel sztuki praktycznie nie wystepuje.
            • kc.kpzr Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 19:22
              arnold7 napisał:

              > kc.kpzr napisał:
              >
              > > Opolszczyzna to region, który w 1945 r. wszedł w skład II RP i myślałem,
              > że
              > > pytasz o jego kontekst.
              >
              > Przed 1945 nie bylo czegos takiego jak Opolszczyzna. Ta zrusyfikowana nazwa
              > zachodniej czesci Gornego Slaska nie obejmuje Bytomia, Zabrza i Gliwic, ktore
              > pod polska administracje rowniez przeszly w 1945 roku.
              >
              > Pasował do wymienionych przez Ciebie dat...
              > > Przecież wiesz o co chodzi, nie musisz udawać. Z Opolszczyzny całkiem ład
              > ny
              > > region, ale żeby zaraz dzieło sztuki!? Rozbawiłeś mnie...
              > >
              > > A co do tematu to przyznam, że dość mglisty, bądź mgliście brzmiący -
              > > przynajmniej dla mnie. Ale powodzenia: "Szukajcie a znajdziecie!"
              >
              > Pytam sie o dziela sztuki powstale na Gornym Slasku przed przejeciem go przez
              > polska administracje. W przypadku wiekszosci obszaru stalo sie to w 1945
              roku,
              > czesc ktora tworzyla autonomiczne woj. slaskie jest pod polska administracja
              od
              >
              > 1922 r. z przerwa na lata 1939-1945, a spory kawalek jest skladowa panstwa
              > czeskiego, ale tam problem polskich dziel sztuki praktycznie nie wystepuje.
              >
              >

              W całej okupacyjno-wojennej zawierusze tych lat (rzecz jasna '39-'45)
              ciężko odnaleźć obiektywnie rzecz biorąc, to co było tam wcześniej a co
              zmienili uciekający ("wypędzeni"?) Niemcy.

              PS. Może i racja z tą terminologią, ale przyznać muszę, że na trwałe przyjęta i
              zakorzeniona, w ogólnopolskiej rzekłbym, mentalności i języku codziennym.
              Więc umownie pozwolę sobie na ów termin. W końcu każde kiedyś określenie
              musiało być nowe, co nie znaczy, że jest złe, skoro pasuje samym mieszkańcom
              w/w ziem?
              • arnold7 Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 20:02
                kc.kpzr napisał:

                > arnold7 napisał:
                >
                > > kc.kpzr napisał:
                > >
                > > > Opolszczyzna to region, który w 1945 r. wszedł w skład II RP i myśl
                > ałem,
                > > że
                > > > pytasz o jego kontekst.
                > >
                > > Przed 1945 nie bylo czegos takiego jak Opolszczyzna. Ta zrusyfikowana naz
                > wa
                > > zachodniej czesci Gornego Slaska nie obejmuje Bytomia, Zabrza i Gliwic, k
                > tore
                > > pod polska administracje rowniez przeszly w 1945 roku.
                > >
                > > Pasował do wymienionych przez Ciebie dat...
                > > > Przecież wiesz o co chodzi, nie musisz udawać. Z Opolszczyzny całki
                > em ład
                > > ny
                > > > region, ale żeby zaraz dzieło sztuki!? Rozbawiłeś mnie...
                > > >
                > > > A co do tematu to przyznam, że dość mglisty, bądź mgliście brzmiący
                > -
                > > > przynajmniej dla mnie. Ale powodzenia: "Szukajcie a znajdziecie!"
                > >
                > > Pytam sie o dziela sztuki powstale na Gornym Slasku przed przejeciem go p
                > rzez
                > > polska administracje. W przypadku wiekszosci obszaru stalo sie to w 1945
                > roku,
                > > czesc ktora tworzyla autonomiczne woj. slaskie jest pod polska administra
                > cja
                > od
                > >
                > > 1922 r. z przerwa na lata 1939-1945, a spory kawalek jest skladowa panstw
                > a
                > > czeskiego, ale tam problem polskich dziel sztuki praktycznie nie wystepuj
                > e.
                > >
                > >
                >
                > W całej okupacyjno-wojennej zawierusze tych lat (rzecz jasna '39-'45)
                > ciężko odnaleźć obiektywnie rzecz biorąc, to co było tam wcześniej a co
                > zmienili uciekający ("wypędzeni"?) Niemcy.

                Nie tak ciezko. Naukowcy z Uniwersytetu Slaskiego znalezli m.in. obiekty
                naszego zainteresowania w tym watku i wydali ich opis - "Sztuke Gornego
                Slaska"

                Wypedzeni to nie "wypedzeni".

                >
                > PS. Może i racja z tą terminologią, ale przyznać muszę, że na trwałe przyjęta
                i
                >
                > zakorzeniona, w ogólnopolskiej rzekłbym, mentalności i języku codziennym.
                > Więc umownie pozwolę sobie na ów termin. W końcu każde kiedyś określenie
                > musiało być nowe, co nie znaczy, że jest złe, skoro pasuje samym mieszkańcom
                > w/w ziem?

                Opolszczyzna? Kretynski termin, ale to nie jest akurat wazne w tym watku.
                Pytanie dotyczy Gornego Slaska.
                • kc.kpzr Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 20:16
                  arnold7 napisał:

                  > Wypedzeni to nie "wypedzeni".

                  Wiesz, nie chciałbym w żaden sposób wdawać się w spekulacje tudzież domysły czy
                  polityczne udowadniane, kto tu jest wielbłądem. Na szczęście sprawa wypędzeń
                  bezpośrednio mnie nie dotyczy, bo byłbym w rozterce - zwłaszcza wtedy, gdybym
                  był w posiadaniu post-niemieckiego majątku gospodarskiego na Dolnym Śląsku,
                  albo będąc potomkiem niemieckiego osadnika z okresu "kolonizacji", który
                  notabene wyrugował kiedyś paru wielkopolskich (polskich) chłopów.

                  Kwestia pozostaje otwarta. W T.V. o tym trąbią aż do obrzydzenia...(?)


                  > Opolszczyzna? Kretynski termin, ale to nie jest akurat wazne w tym watku.

                  Rozumie samo przez się. Temat jak dla mnie dość obcy, bo choć nie wyraziłem się
                  wprost, to ze Śląska Górnego nie jestem, co nie oznacza, że nic o nim nie wiem.

                  > Pytanie dotyczy Gornego Slaska.

                  Którego zohydzona terminologicznie "Opolszczyzna" jest zachodnią częścią, co
                  sam stwierdziłeś.

                  Pozdrawiam.
                  • arnold7 Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 20:22
                    kc.kpzr napisał:

                    > arnold7 napisał:
                    >
                    > > Wypedzeni to nie "wypedzeni".
                    >
                    > Wiesz, nie chciałbym w żaden sposób wdawać się w spekulacje tudzież domysły
                    czy
                    >
                    > polityczne udowadniane, kto tu jest wielbłądem. Na szczęście sprawa wypędzeń
                    > bezpośrednio mnie nie dotyczy, bo byłbym w rozterce - zwłaszcza wtedy, gdybym
                    > był w posiadaniu post-niemieckiego majątku gospodarskiego na Dolnym Śląsku,
                    > albo będąc potomkiem niemieckiego osadnika z okresu "kolonizacji", który
                    > notabene wyrugował kiedyś paru wielkopolskich (polskich) chłopów.

                    Sprawa wypedzen dotyczy mojej rodziny i wiem, jak to wygladalo. Ale nie mam
                    zamiaru zmieniac tematu watku z tego powodu.

                    >
                    > Kwestia pozostaje otwarta. W T.V. o tym trąbią aż do obrzydzenia...(?)

                    A my dla odmiany popiszmy sobie o sztuce Gornego Slaska w jej polskim wydaniu.

                    >
                    >
                    > > Opolszczyzna? Kretynski termin, ale to nie jest akurat wazne w tym watku.
                    >
                    >
                    > Rozumie samo przez się. Temat jak dla mnie dość obcy, bo choć nie wyraziłem
                    się
                    >
                    > wprost, to ze Śląska Górnego nie jestem, co nie oznacza, że nic o nim nie
                    wiem.

                    A mozesz ujawnic skad jestes? Ja sie z tym nie kryje - jestem z "pszczynskiej"
                    dzielnicy Katowic.

                    >
                    > > Pytanie dotyczy Gornego Slaska.
                    >
                    > Którego zohydzona terminologicznie "Opolszczyzna" jest zachodnią częścią, co
                    > sam stwierdziłeś.

                    Piszmy na temat.

                    >
                    > Pozdrawiam.

                    Pyrsk!
                    • kc.kpzr Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 20:29
                      Breslauer o.. iście lwowskich korzeniach! Pospolita sprawa.
                      Wypędzenia znane są mi "z drugiej" strony... Ale to sprawa zamknięta na AMEN!
                      I może dobrze?

                      A o kulturze, sztuce i historii Górnego Śląska nie powiem i nie wniosę nic
                      ciekawego, toteż pozwolę sobie nie zaśmiecać na razie w tym wątku tej tematyki.
                      "TAJOJ":)
                      • arnold7 Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 20:33
                        kc.kpzr napisał:

                        > Breslauer o.. iście lwowskich korzeniach! Pospolita sprawa.

                        Kiedys zalozymy watek Slazacy we Lwowie:))

                        > Wypędzenia znane są mi "z drugiej" strony... Ale to sprawa zamknięta na AMEN!
                        > I może dobrze?

                        Pewne sprawy trzeba zbadac i udokumentowac, ale nie mozna tym zyc, to jest bez
                        sensu.

                        >
                        > A o kulturze, sztuce i historii Górnego Śląska nie powiem i nie wniosę nic
                        > ciekawego, toteż pozwolę sobie nie zaśmiecać na razie w tym wątku tej
                        tematyki.
                        > "TAJOJ":)

                        Pyrsk!
            • Gość: korn Re: Odnośnie Opolszczyzny. IP: *.chello.pl 28.09.04, 21:46
              Arnold, sorki, ale troche sie osmieszyles. Slowo "Opolszczyzna" nie jest
              rusycyzmem. Na przyszlosc takich bledow nie popelniaj.
              • arnold7 Re: Odnośnie Opolszczyzny. 28.09.04, 21:50
                Gość portalu: korn napisał(a):

                > Arnold, sorki, ale troche sie osmieszyles. Slowo "Opolszczyzna" nie jest
                > rusycyzmem. Na przyszlosc takich bledow nie popelniaj.

                Brzmi jak rusycyzm w slaskim uchu, podobnie jak wiele innych polskich slow.

                Moze na temat panie korn?

    • somepoint210 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:39
      Przeredaguj pytanie, bo czesc miedzy przecinkami jest dla mnie zagadka. Albo ja
      nie kapuje, albo cos pochromoliles ze zdaniami podrzednymi:) Pozdr.
      • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:48
        somepoint210 napisał:

        > Przeredaguj pytanie, bo czesc miedzy przecinkami jest dla mnie zagadka. Albo
        ja
        > nie kapuje, albo cos pochromoliles ze zdaniami podrzednymi:) Pozdr.

        Dwoiście rozumiana wypowiedź daje dowolność interpretacji, tak więc wypowiedzi
        na które wyczekuje autor mogą być zgoła o dwóch różnych płaszczyznach.
        Może o to chodzi???...
      • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:52
        somepoint210 napisał:

        > Przeredaguj pytanie, bo czesc miedzy przecinkami jest dla mnie zagadka. Albo
        ja
        > nie kapuje, albo cos pochromoliles ze zdaniami podrzednymi:) Pozdr.

        Na szybko napisane - niech bedzie tak:

        Jakie dzielo sztuki powstale na Gornym Slasku przed 1945 rokiem, z wylaczeniem
        okresu 1922-1939 na terenie autonomicznego wojewodztwa slaskiego, mozna uznac
        za polskie?





        • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:58
          arnold7 napisał:

          > somepoint210 napisał:
          >
          > > Przeredaguj pytanie, bo czesc miedzy przecinkami jest dla mnie zagadka. A
          > lbo
          > ja
          > > nie kapuje, albo cos pochromoliles ze zdaniami podrzednymi:) Pozdr.
          >
          > Na szybko napisane - niech bedzie tak:
          >
          > Jakie dzielo sztuki powstale na Gornym Slasku przed 1945 rokiem, z
          wylaczeniem
          > okresu 1922-1939 na terenie autonomicznego wojewodztwa slaskiego, mozna uznac
          > za polskie?

          Nie mniej logiczne, a jakoś łatwiej pojąć!
        • somepoint210 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 19:11
          Teraz brzmi lepiej:) Widac, ze konczysz czytac "Sztuke Gornego Slaska".
          Czyzbys poszukiwal odpowiedzi - "zadne". Co pisze Gorzelik? Pozdr.
          • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 19:55
            somepoint210 napisał:

            > Teraz brzmi lepiej:) Widac, ze konczysz czytac "Sztuke Gornego Slaska".

            Niestety, z braku czasu jestem dopiero w sredniowieczu, ale przejrzalem
            pobieznie cala.

            > Czyzbys poszukiwal odpowiedzi - "zadne".
            Czy moje pytanie cos sugeruje? Po prostu jestem ciekaw opinii innych
            forumowiczow.

            Co pisze Gorzelik?

            Chyba nie zadal sobie trudu odpowiedzi na tak postawione pytanie. Poza tym jest
            wspolautorem i zajal sie sztuka nowozytna (rozdzialy obejmujace lata 1526-1800)

            Pozdr.

            Pyrsk!
      • marcin841 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:52
        przed tym rokiem czyli 1945, chyba o to ci chodzi.
        • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 18:54
          marcin841 napisał:

          > przed tym rokiem czyli 1945, chyba o to ci chodzi.

          Tak, ale troche to bylo nieczytelne, jak slusznie zauwazyl Somepoint210.

          • Gość: andy do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 19:08
            nie umiejących czytelnie zadać pytania.
            Za takowe można uznać np żyrandole w Pszczynie i Berlinie, kielichy i t.p.
            wyroby huty szkła w Wesołej
            • slezan Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 19:30
              Zaintrygowało mnie to. Co w nich polskiego?
              • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 19:35
                slezan napisał:

                > Zaintrygowało mnie to. Co w nich polskiego?


                Pszczyna?
                • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:27
                  kc.kpzr napisał:

                  > slezan napisał:
                  >
                  > > Zaintrygowało mnie to. Co w nich polskiego?
                  >
                  >
                  > Pszczyna?

                  Pszczyna?

                  Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W 1517
                  roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu
                  Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej.
                  Utworzone zostaje Wolne Państwo Stanowe, (obejmujące Pszczynę, Mikołów, Bieruń
                  i do 1536 roku Mysłowice), a Pszczyna staje się jego stolicą.
                  W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela - zostaje
                  nim biskup wrocławski Baltazar Promnic, który w czasach Reformacji rezydował w
                  Nysie.

                  Lata panowania Promniców (1548-1765), to okres przekształcania gotyckiej
                  budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku
                  nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy.

                  Zamek renesansowy, dwupiętrowy, z krużgankami, zbudowany na planie
                  nieregularnego czworoboku, znany jest z opisów zachowanych w książęcym archiwum
                  oraz widoku zachowanego na słynnej mapie z 1636 roku, Andreasa Hindenberga. Z
                  tamtej budowli zachowała się Brama Wybrańców, zbudowana przez Consilio Miliusa
                  w 1687 roku, a będąca siedzibą straży zamkowej.


                  W burzliwe dzieje ówczesnej Europy wpisał się na trwałe jeden z
                  najwybitniejszych kompozytorów barokowych Georg Philipp Telemann (1681-1767), w
                  latach 1704-1707 nadworny kapelmistrz i organista w Pszczynie. Dziś melomani
                  mogą przeżyć niezapomniane chwile, słuchając jego muzyki w Sali Lustrzanej
                  Zamku Pszczyńskiego, na organizowanych od 1979r. "Wieczorach u Telemanna".


                  Kolejni właściciele Pszczyny, w latach 1765-1846, książęta Anhalt- Köthen-
                  Pless, przekształcili zwierzyniec w park i wznieśli kolejne budowle. Powstały
                  więc: pałac Bażantarnia w Porębie (na podstawie projektu Karla Langhansa),
                  położony na skraju założonej w 1792 roku bażantarni oraz klasycystyczna
                  Ludwikówka, wzniesiona przez Wilhelma Pusha niedaleko parku pszczyńskiego.

                  Po wygaśnięciu książęcej linii Anhaltów Köthen-Pless, dobra przejął Hans
                  Heinrich X, hrabia von Hochberg, (wnuk po kądzieli, księcia Fryderyka Erdmanna
                  Anhalt-Köthen-Pless i głowa rodziny Hochbergów z Książa na Dolnym Śląsku).
                  W 1850 roku otrzymał on tytuł księcia von Pless, który od tej pory przekazywany
                  jest najstarszemu potomkowi. Obecnie w Monachium mieszka Bolko, szósty książę
                  von Pless, hrabia von Hochberg.


                  Po Hansie Heinrichu X dobra pszczyńskie i Książ, odziedziczył jego
                  najstarszy syn, książę Hans Heinrich XI (1833-1907). On też najdłużej panował
                  na zamku (1855-1907), otrzymując w pięćdziesiątą rocznicę tytuł diuka
                  (Herzoga). Z nim wiąże się obecny kształt samego zamku, jak i rozległego
                  założenia ogrodowo-krajobrazowego, sięgającego aż do zameczku myśliwskiego
                  Promnice pod Tychami. W tym czasie Pszczyna odwiedzana była przez królów
                  pruskich, niemieckich cesarzy oraz ich królewskich gości z całej Europy, a sam
                  Hans Heinrich XI pełnił na dworze berlińskim godność cesarskiego Wielkiego
                  Łowczego. Koniecznością więc stało się posiadanie rezydencji godnej pozycji
                  księcia.

                  W latach 1870-76 dokonano przebudowy rezydencji w Pszczynie (Chateau Pless) na
                  podstawie projektu wybitnego architekta francuskiego Aleksandra Hipolita
                  Destailleur. Elewacje dwupiętrowego zamku, założonego na planie podkowy,
                  otrzymały kostium architektury francuskiej XVII wieku. Od strony miasta
                  dobudowano westybul z trzybiegową klatką schodową i monumentalną salę jadalną,
                  (mieszczącą stół i 32 krzesła) z dwoma XIX-wiecznymi ogromnymi lustrami, o
                  powierzchni 14 m2 każde.

                  Po śmierci "starego księcia" dobra pszczyńskie przejął książę Hans Heinrich
                  XV (1861-1938); jego żoną była, słynna z urody Angielka, Mary Theresa Olivia
                  Cornwallis-West, księżna von Pless, nazywana Daisy (1873-1943). Po ślubie w
                  Londynie przyjechała do Pszczyny w grudniu 1891 roku i swoje pierwsze wrażenia
                  zapisała w pamiętniku. "Znajdowały się tu hektary tarasów i ogrodów oraz wiele
                  obojętnych rzeźb. Wspaniały porządek reprezentacyjnych przestrzeni z ciężkim
                  bogactwem luksusu, ale bez komfortu i wygody, a nawet bez osobistej łazienki!"

                  W latach 1914-1917 zamek pszczyński odegrał znaczącą rolę, będąc cesarską
                  Główną Kwaterą i siedzibą sztabu wojsk niemieckich. To właśnie w Pszczynie
                  cesarz, szef sztabu gł. marszałek Paul von Hindenburg oraz szef sztabu wsch.
                  generał Erich von Ludendorff, podejmowali decyzje wojskowe, zmieniające oblicze
                  ówczesnej Europy.

                  Po plebiscycie w roku 1922, Pszczynę włączono do odrodzonego Państwa Polskiego.
                  W 1936 r. powstała w parku nowa nekropolia. Znajdują się tam groby najmłodszego
                  syna Daisy hrabiego Bolko (ojca obecnego księcia von Pless) i samego księcia
                  Hansa Heinricha XV.

                  www.zamek-pszczyna.pl/polish/start.html
                  • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:33
                    arnold7 napisał:

                    > kc.kpzr napisał:
                    >
                    > > slezan napisał:
                    > >
                    > > > Zaintrygowało mnie to. Co w nich polskiego?
                    > >
                    > >
                    > > Pszczyna?
                    >
                    > Pszczyna?
                    >
                    > Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W
                    1517
                    >
                    > roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu
                    > Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej.
                    > Utworzone zostaje Wolne Państwo Stanowe, (obejmujące Pszczynę, Mikołów,
                    Bieruń
                    > i do 1536 roku Mysłowice), a Pszczyna staje się jego stolicą.
                    > W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela - zostaje
                    > nim biskup wrocławski Baltazar Promnic, który w czasach Reformacji rezydował
                    w
                    > Nysie.
                    >
                    > Lata panowania Promniców (1548-1765), to okres przekształcania gotyckiej
                    > budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku
                    > nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy.
                    >
                    > Zamek renesansowy, dwupiętrowy, z krużgankami, zbudowany na planie
                    > nieregularnego czworoboku, znany jest z opisów zachowanych w książęcym
                    archiwum
                    >
                    > oraz widoku zachowanego na słynnej mapie z 1636 roku, Andreasa Hindenberga. Z
                    > tamtej budowli zachowała się Brama Wybrańców, zbudowana przez Consilio
                    Miliusa
                    > w 1687 roku, a będąca siedzibą straży zamkowej.
                    >
                    >
                    > W burzliwe dzieje ówczesnej Europy wpisał się na trwałe jeden z
                    > najwybitniejszych kompozytorów barokowych Georg Philipp Telemann (1681-1767),
                    w
                    >
                    > latach 1704-1707 nadworny kapelmistrz i organista w Pszczynie. Dziś melomani
                    > mogą przeżyć niezapomniane chwile, słuchając jego muzyki w Sali Lustrzanej
                    > Zamku Pszczyńskiego, na organizowanych od 1979r. "Wieczorach u Telemanna".
                    >
                    >
                    > Kolejni właściciele Pszczyny, w latach 1765-1846, książęta Anhalt- Köthen-
                    > Pless, przekształcili zwierzyniec w park i wznieśli kolejne budowle. Powstały
                    > więc: pałac Bażantarnia w Porębie (na podstawie projektu Karla Langhansa),
                    > położony na skraju założonej w 1792 roku bażantarni oraz klasycystyczna
                    > Ludwikówka, wzniesiona przez Wilhelma Pusha niedaleko parku pszczyńskiego.
                    >
                    > Po wygaśnięciu książęcej linii Anhaltów Köthen-Pless, dobra przejął Hans
                    > Heinrich X, hrabia von Hochberg, (wnuk po kądzieli, księcia Fryderyka
                    Erdmanna
                    > Anhalt-Köthen-Pless i głowa rodziny Hochbergów z Książa na Dolnym Śląsku).
                    > W 1850 roku otrzymał on tytuł księcia von Pless, który od tej pory
                    przekazywany
                    >
                    > jest najstarszemu potomkowi. Obecnie w Monachium mieszka Bolko, szósty książę
                    > von Pless, hrabia von Hochberg.
                    >
                    >
                    > Po Hansie Heinrichu X dobra pszczyńskie i Książ, odziedziczył jego
                    > najstarszy syn, książę Hans Heinrich XI (1833-1907). On też najdłużej panował
                    > na zamku (1855-1907), otrzymując w pięćdziesiątą rocznicę tytuł diuka
                    > (Herzoga). Z nim wiąże się obecny kształt samego zamku, jak i rozległego
                    > założenia ogrodowo-krajobrazowego, sięgającego aż do zameczku myśliwskiego
                    > Promnice pod Tychami. W tym czasie Pszczyna odwiedzana była przez królów
                    > pruskich, niemieckich cesarzy oraz ich królewskich gości z całej Europy, a
                    sam
                    > Hans Heinrich XI pełnił na dworze berlińskim godność cesarskiego Wielkiego
                    > Łowczego. Koniecznością więc stało się posiadanie rezydencji godnej pozycji
                    > księcia.
                    >
                    > W latach 1870-76 dokonano przebudowy rezydencji w Pszczynie (Chateau Pless)
                    na
                    > podstawie projektu wybitnego architekta francuskiego Aleksandra Hipolita
                    > Destailleur. Elewacje dwupiętrowego zamku, założonego na planie podkowy,
                    > otrzymały kostium architektury francuskiej XVII wieku. Od strony miasta
                    > dobudowano westybul z trzybiegową klatką schodową i monumentalną salę
                    jadalną,
                    > (mieszczącą stół i 32 krzesła) z dwoma XIX-wiecznymi ogromnymi lustrami, o
                    > powierzchni 14 m2 każde.
                    >
                    > Po śmierci "starego księcia" dobra pszczyńskie przejął książę Hans
                    Heinrich
                    > XV (1861-1938); jego żoną była, słynna z urody Angielka, Mary Theresa Olivia
                    > Cornwallis-West, księżna von Pless, nazywana Daisy (1873-1943). Po ślubie w
                    > Londynie przyjechała do Pszczyny w grudniu 1891 roku i swoje pierwsze
                    wrażenia
                    > zapisała w pamiętniku. "Znajdowały się tu hektary tarasów i ogrodów oraz
                    wiele
                    > obojętnych rzeźb. Wspaniały porządek reprezentacyjnych przestrzeni z ciężkim
                    > bogactwem luksusu, ale bez komfortu i wygody, a nawet bez osobistej
                    łazienki!"
                    >
                    > W latach 1914-1917 zamek pszczyński odegrał znaczącą rolę, będąc cesarską
                    > Główną Kwaterą i siedzibą sztabu wojsk niemieckich. To właśnie w Pszczynie
                    > cesarz, szef sztabu gł. marszałek Paul von Hindenburg oraz szef sztabu wsch.
                    > generał Erich von Ludendorff, podejmowali decyzje wojskowe, zmieniające
                    oblicze
                    >
                    > ówczesnej Europy.
                    >
                    > Po plebiscycie w roku 1922, Pszczynę włączono do odrodzonego Państwa
                    Polskiego.
                    >
                    > W 1936 r. powstała w parku nowa nekropolia. Znajdują się tam groby
                    najmłodszego
                    >
                    > syna Daisy hrabiego Bolko (ojca obecnego księcia von Pless) i samego księcia
                    > Hansa Heinricha XV.
                    >
                    > www.zamek-pszczyna.pl/polish/start.html

                    Miałem gdzieś taką zieloną książeczkę z podobnymi danymi - rzecz jasna
                    zakupiona w wizytówce tegoż miasta, pałacu-Muzeum. Dawne dzieje...
                    • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:37
                      Dzięki Ci za troskę! Uraza, gniew, żal - minęły bezpowrotnie. Po co wracać?
                      Ukraińska UPA - stąd wiesz dlaczego ja o nich tak napoknąłem....
                      Było minęło, nie chce się do tego już wracać.

                      Kończąc dziękuje raz jeszcze za akceptację na forum.
                      Na dziś skończę, cześć!
                      • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:40
                        kc.kpzr napisał:

                        > Dzięki Ci za troskę! Uraza, gniew, żal - minęły bezpowrotnie. Po co wracać?
                        > Ukraińska UPA - stąd wiesz dlaczego ja o nich tak napoknąłem....
                        > Było minęło, nie chce się do tego już wracać.
                        >
                        > Kończąc dziękuje raz jeszcze za akceptację na forum.
                        > Na dziś skończę, cześć!

                        Mosz trocha szpetny nick, ale idzie sie przyzwyczajic.

                        Pyrsk!
                  • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:35
                    A co powiesz na to Andy?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=11070958
                    Czy to dzielo sztuki zniszczone przez zaglebiowskich komunistow, scisle
                    zwiazane z ksiestwem przczynskim, mozna uznac za polskie?
              • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 20:03
                slezan napisał:

                > Zaintrygowało mnie to. Co w nich polskiego?

                Andy sie zastanawia?
                • Gość: andy Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 06:20
                  romańska rotunda w Cieszynie
                  • slezan Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 08:25
                    A co w niej polskiego?
                    • Gość: olo Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:17
                      Posiada uświęcone słowiańską tradycją obłe kształty, każdy jej kamień mówi po
                      polsku. Nie słyszysz?
                      Kaplica nie jest ani polska, ani niemiecka, ani morawska. To kaplica romańska.
                      Sztuka jest ponadczasowa i ponad wszelkimi granicami.
                      • slezan Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 10:55
                        Olo, nie można tak. Jaka tam romańska! Sugerujesz, że wznieśli ją Romowie?
                        • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:01
                          slezan napisał:

                          > Olo, nie można tak. Jaka tam romańska! Sugerujesz, że wznieśli ją Romowie?

                          Pomyliłeś przymiotniki. "Romska" a "romańska" to dwie różne rzeczy.
                          Pierwszy tyczy się właśnie Romów, drugi - cywilizacji rzymskiej....
                          PS. Sztuka i architektura romańska były ponadnarodowe, tego możesz być pewien.
                          • slezan Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:09
                            Ty mnie chyba w konia chcesz zrobić. Ja już tam swoje wiem. Romański pochodzi
                            pewnie tak samo od Romów jak romski. To tak jak zabrski i zabrzański. Olo chce
                            nam wmówić, że Ślązacy to potomkowie Cyganów. Toż to afront!
                            • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:16
                              slezan napisał:

                              > Ty mnie chyba w konia chcesz zrobić. Ja już tam swoje wiem. Romański pochodzi
                              > pewnie tak samo od Romów jak romski. To tak jak zabrski i zabrzański. Olo
                              chce
                              > nam wmówić, że Ślązacy to potomkowie Cyganów. Toż to afront!

                              Z najprawdziwiej szczerą intencją, stanowczo stwierdzam, iż NIE!
                              "Romski" znaczy związany z Romami, "romański" - z Rzymem.
                              Tak było zawsze....

                              Jeśli nie wierzysz mnie, możesz powołać się na autorytet wydawnictw
                              leksykalnych bądź encyklopedycznych, np. PWN, Fogra, itp.
                              Nie mam zamiaru siać nieprawdziwych lub nawet niesprawdzonych teorii...
                              To co stwierdziłem wydawało mi się jasne i zrozumiałe, a że takim, jak się
                              okazało, nie jest - to tym bardziej mi przykro. Odsyłam zatem do wyższej
                              instancji (mam na myśli literaturę).
                              POZDRAWIAM
                              • slezan Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:20
                                Wiesz jak to jest z książkami. Piszę ja jacyś tacy intelektualiści o białych
                                jak papier dłoniach i zgarbionych sylwetkach. Kołnierzyki mają wykrochmalone,
                                marynarki zwisają z wątłych ramion, wzrok błądzi za grubymi szkłami okularów.
                                Czy takim można zaufać?
                                • kc.kpzr Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:26
                                  slezan napisał:

                                  > Wiesz jak to jest z książkami. Piszę ja jacyś tacy intelektualiści o białych
                                  > jak papier dłoniach i zgarbionych sylwetkach. Kołnierzyki mają wykrochmalone,
                                  > marynarki zwisają z wątłych ramion, wzrok błądzi za grubymi szkłami okularów.
                                  > Czy takim można zaufać?

                                  Nie mnie to osądzać, przyjęło się za pewnik i tak jest!

                                  Sugerowana sugestia słusznie zobowiązuje do powrotu do meritum.
                                  Owocnej dyskusji zatem!
                              • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 29.09.04, 11:21
                                Panowie, wrocmy do tematu.

            • arnold7 Re: do Arnoldów, znawców sztuki, gorzelników i .. 28.09.04, 19:58
              Gość portalu: andy napisał(a):

              > nie umiejących czytelnie zadać pytania.

              Pytanie jest calkiem czytelne, szczegolnie po moich wyjasnieniach.

              > Za takowe można uznać np żyrandole w Pszczynie i Berlinie, kielichy i t.p.
              > wyroby huty szkła w Wesołej

              Prosze napisac cos blizej o tych zyrandolach i t.p. wyrobach huty szkla w
              Wesolej, o samej hucie i jej wlascicielu rowniez.
              • Gość: Wojciechowski Z odleglej obczyzny rowniez IP: 8.9.* / *.206.125.114.user.ip8.il24.net 28.09.04, 20:33
                ten problem nie wyglada zbyt dobrze:)))))

                Ewelinka z Adamem znowu szaleli po nocy!!!

                Nie mam brodki i z rozpaczy nie targam sie za nia:))))
    • kelo Re: Powazne pytanie 28.09.04, 20:46
      Biorąc pod uwagę historyczne granice Śląska I Niemiec, wskaż dzieła wykonane
      przez etnicznych Ślązaków. Jestem przygotowany jak nigdy.
      • monika_gawryk He A figury na gorze Slezy 28.09.04, 20:54
      • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 20:56
        kelo napisał:

        > Biorąc pod uwagę historyczne granice Śląska I Niemiec, wskaż dzieła wykonane
        > przez etnicznych Ślązaków. Jestem przygotowany jak nigdy.

        To Cie zaroski sprawdza. ale pewnikiym wiysz:

        kosciol swiyntego Mikolaja w Bielsku - dzielo Leopolda Bauera, ur. w Karniowie
        rzezby Myrtka w Opolu
        obrazy Johannesa Bochenka w Tarnowskich Gorach
        rzezby Theodora Kalidego
        • kelo Re: Powazne pytanie 28.09.04, 20:58
          A po 1922 roku przestali być śląskimi mistrzami? Stali się polskimi?
          • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 21:04
            kelo napisał:

            > A po 1922 roku przestali być śląskimi mistrzami? Stali się polskimi?
            >
            Bauer zyl w czeskiej czesci Gornego Slaska, Myrtek w niemieckiej, a Bochenek i
            Kalide juz nie zyli.


            Wracajac do Twojego pytania:
            rzezby Johanna Jandy
            odlewy Wilhelma Stilarskiego
            obrazy Josefa Kostki
            tryptyk w Starym Bielsku Wincentego z Frysztatu


            • kelo Re: Powazne pytanie 28.09.04, 21:44
              Arni masz bardzo pokrętny tok myslenia. Któż, jeśli nie sląscy artyści mieli
              przyoblekać Śląsk w dzieła sztuki. Może jeszcze niemieccy. Chyba nie myslisz,
              że mogliby być to obcy kulturowo Polacy. Tak przecież było najtaniej. Zawsze
              jednak będą jedynie reginalnymi mistrzami, czy jak wolisz ponadregionalnymi.
              Jeżeli chcesz udowadniać w ten sposób śląskość śląska, to droga jest cokolwiek
              kamienista. Różnice kulturowe były, są i będą. Pytanie pozostaje jedno,
              podkreślać je czy zacierać. Jestem za podkreślaniem. Odnoszę wrażenie Arni, że
              dorwałeś jakąś nową lekturę i chcesz nam nieco pokazać, postawić do pionu. Mam
              ich, takich lektur, całą szafę, moja żona pisał pracę z pomocą Owczarka. Ale
              teraz idę spać. Do jutra.
              • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 21:49
                kelo napisał:

                > Arni masz bardzo pokrętny tok myslenia. Któż, jeśli nie sląscy artyści mieli
                > przyoblekać Śląsk w dzieła sztuki. Może jeszcze niemieccy. Chyba nie myslisz,
                > że mogliby być to obcy kulturowo Polacy. Tak przecież było najtaniej. Zawsze
                > jednak będą jedynie reginalnymi mistrzami, czy jak wolisz ponadregionalnymi.
                > Jeżeli chcesz udowadniać w ten sposób śląskość śląska, to droga jest
                cokolwiek
                > kamienista. Różnice kulturowe były, są i będą. Pytanie pozostaje jedno,
                > podkreślać je czy zacierać. Jestem za podkreślaniem. Odnoszę wrażenie Arni,
                że
                > dorwałeś jakąś nową lekturę i chcesz nam nieco pokazać, postawić do pionu.
                Mam
                > ich, takich lektur, całą szafę, moja żona pisał pracę z pomocą Owczarka. Ale
                > teraz idę spać. Do jutra.

                Podobno byles przygotowany, ale nie chce nawet podejrzewac, na co.
                Zadales pytanie - dostales odpowiedz. Jesli widzisz cos pokretnego w swoim
                pytaniu, to nie sugeruj, ze absolutnie oparta na faktach odpowiedz moze nosic
                cechy tak zadanego pytania.

                Milych snow zycza.

                Pyrsk!
                • kelo Re: Powazne pytanie 28.09.04, 21:56
                  Chyba, nie aż tak dobrze, jak mi się wydawało, więc chyba podobno.
                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 21:59
                    kelo napisał:

                    > Chyba, nie aż tak dobrze, jak mi się wydawało, więc chyba podobno.

                    W sumie jest po fakcie, ale i tak mam pewne podejrzenia.

                    • liwo1 Re: Powazne pytanie 28.09.04, 23:18
                      NA ŚLĄSKU NAWET KAMIENIE MÓWIĄ PO POLSKU!!!!
                      • slezan Re: Powazne pytanie 28.09.04, 23:20
                        Mam nadzieję, że nie jesteś z tych, co słuchają płyt trotuarowych:-)
                        • Gość: miodek Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:18
                          Ostatnio nie wydano nic dobrego po niemiecku na opolszcvzyźnie?
                          • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:47
                            Wydano. Kolejny numer "Unser Oberschlesien".
                            • Gość: heeej Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:50
                              Jakieś dzieła epokowe?
                              • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:00
                                A w ogóle takie gdzieś w Polsce powstają?
                                • Gość: oj Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:02
                                  A na Śląsku ?
                                  • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:03
                                    Dwie nominacje do Nike.
                                    • Gość: oi Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:17
                                      Chodzi ci o grecką boginię zwycięstwa czy amerykańską firmę odzieżową?
            • arnold7 Dorabianie polskosci 28.09.04, 21:45
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=16207930
    • kelo Re: Powazne pytanie 29.09.04, 07:51
      Zachęcony przez wczorajsze "poważne pytanie" zacząłem się rozglądać i doszedłem
      do wniosku że chyba nie jesteś odosobniony w swoich podejrzeniach. Choć
      doprawdy nie wiem o co mnie podejrzewać możesz, nie mam żadnych ukrytych
      intencji (pamiętam 2,0 m) Ale pozwól, że odpowiem Ci cytatem wyszperanym z
      sieci:
      "Autorzy nie pomijali drażliwych, politycznych tematów. - Polityka często była
      tłem, szczególnie w XIX i XX wieku, gdy sztuka była w nią uwikłana - mówi prof.
      Chojecka. Nie ma też mowy o jakiejkolwiek dyskryminacji. - Wartościujemy dzieła
      tylko według ich walorów artystycznych i nie ważne, czy ich twórcą był Polak,
      czy Chińczyk - dodaje.

      Konkluzja książki jest dla górnośląskiego dziedzictwa artystycznego bardzo
      pozytywna. - To sztuka europejska, wysokiej klasy, która stanowi nieprzerwany
      ciąg historyczny - podsumowuje prof. Chojecka. "

      Zapewne wiesz, której której książki opinia dotyczy.
      • liwo1 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 14:57
        KOŚCIÓŁ MARIACKI W KATOWICACH!
        • hierowski Re: Powazne pytanie 29.09.04, 15:09
          Ja nie bardzo wiem o co chodzi arnoldowi bo strasznie się niejasno wypowiada.
          Jaki teren wchodzi w grę ? :)
          • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 16:35
            hierowski napisał:

            > Ja nie bardzo wiem o co chodzi arnoldowi bo strasznie się niejasno wypowiada.
            > Jaki teren wchodzi w grę ? :)

            Gorny Slask oczywiscie, przeciez wyraznie napisalem.


        • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 16:35
          liwo1 napisał:

          > KOŚCIÓŁ MARIACKI W KATOWICACH!

          Dobre, a nawet smieszne:))), potrafisz to uzasadnic?
      • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 16:40
        kelo napisał:

        > Zachęcony przez wczorajsze "poważne pytanie" zacząłem się rozglądać i
        doszedłem
        >
        > do wniosku że chyba nie jesteś odosobniony w swoich podejrzeniach. Choć
        > doprawdy nie wiem o co mnie podejrzewać możesz, nie mam żadnych ukrytych
        > intencji (pamiętam 2,0 m) Ale pozwól, że odpowiem Ci cytatem wyszperanym z
        > sieci:
        > "Autorzy nie pomijali drażliwych, politycznych tematów. - Polityka często
        była
        > tłem, szczególnie w XIX i XX wieku, gdy sztuka była w nią uwikłana - mówi
        prof.
        >
        > Chojecka. Nie ma też mowy o jakiejkolwiek dyskryminacji. - Wartościujemy
        dzieła
        >
        > tylko według ich walorów artystycznych i nie ważne, czy ich twórcą był Polak,
        > czy Chińczyk - dodaje.
        >
        > Konkluzja książki jest dla górnośląskiego dziedzictwa artystycznego bardzo
        > pozytywna. - To sztuka europejska, wysokiej klasy, która stanowi nieprzerwany
        > ciąg historyczny - podsumowuje prof. Chojecka. "
        >
        > Zapewne wiesz, której której książki opinia dotyczy.

        Domyslam sie:)

        Jednak nadal chcialbym sie dowiedziec, czy jakies dzielo sztuki powstale na
        Gornym Slasku przez przejsciem jego czesci pod polska administracje mozna uznac
        za polskie?

        • Gość: andy Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:56
          A możesz ty człowieku uzasadnić, co to znaczy polskie? niemieckie? czeskie?
          śląskie? Chcesz wpisać sztukę w swoje nacjonalizmy? Te narodowe nacjonalizmy to
          twór ostatnich dwóch stuleci. Obywatel królestwa pruskiego w XVIII wieku to
          kto? Niemiec, Polak, Ślązak? A może Prusak? A ci Niemcy - nobliści w czasach
          kiedy nie było państwa Izrael, to kto? Może dziś byli by Izraelitami, a nie
          gwiazdami niemieckich leksykonów biograficznych?
          Paranoja szufladkowania przeszłości we współczesne nacjonalizmy ma swoich
          nielicznych zwolenników , za to bardzo krzykliwych, co widać na tym forum!
          • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 17:05
            Gość portalu: andy napisał(a):

            > A możesz ty człowieku uzasadnić, co to znaczy polskie? niemieckie? czeskie?
            > śląskie? Chcesz wpisać sztukę w swoje nacjonalizmy? Te narodowe nacjonalizmy
            to
            >
            > twór ostatnich dwóch stuleci. Obywatel królestwa pruskiego w XVIII wieku to
            > kto? Niemiec, Polak, Ślązak? A może Prusak? A ci Niemcy - nobliści w czasach
            > kiedy nie było państwa Izrael, to kto? Może dziś byli by Izraelitami, a nie
            > gwiazdami niemieckich leksykonów biograficznych?
            > Paranoja szufladkowania przeszłości we współczesne nacjonalizmy ma swoich
            > nielicznych zwolenników , za to bardzo krzykliwych, co widać na tym forum!

            Chyba jestes za krotko na tym forum. Zawsze twierdzilem, ze Slask jest
            wielokulturowy i sprzeciwialem sie zaszufladkowywaniu czegokolwiek.
            Natomiast od dziecka slysze (choc ostatnio coraz rzadziej) o odwiecznej
            polskosci Slaska, co jest dla mnie totalnym przegieciem i w zwiazku z tym
            zadalem pytanie dotyczace dziel sztuki.
            • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 29.09.04, 17:23
              arnold7 napisał:

              > Zawsze twierdzilem, ze Slask jest
              > wielokulturowy i sprzeciwialem sie zaszufladkowywaniu czegokolwiek.

              Tak jak wielokulturowa jest Łódź, której nie sposób jednoznacznie zaszeregować
              do wpływów jednej kultury. Miasto to na początku XIX stulecia wznieśli - niemal
              od podstaw - Żydzi, Niemcy i Polacy....
              Zawsze trzeba być świadomym jakiejkolwiek wielokulturowości, czego z
              powodzeniem moglibyśmy uczyć się od Amerykanów, którzy choć sztucznie
              wytworzyli świadomość narodową (?), to potrafili przezwyciężyć dawne urazy -
              tam nie ma znaczenia czyś Szkot, Irlandczyk, Anglik czy Polak.
              Liczy się czy jesteś uczciwy (płacisz podatki) i pracowity. Tego od nich
              moglibyśmy się uczyć.

              I znów nie na temat zbytnio.
              POZDRAWIAM, Cześć!
          • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 29.09.04, 17:30
            Gość portalu: andy napisał(a):

            > A możesz ty człowieku uzasadnić, co to znaczy polskie? niemieckie? czeskie?
            > śląskie? Chcesz wpisać sztukę w swoje nacjonalizmy? Te narodowe nacjonalizmy
            to
            >
            > twór ostatnich dwóch stuleci. Obywatel królestwa pruskiego w XVIII wieku to
            > kto? Niemiec, Polak, Ślązak? A może Prusak? A ci Niemcy - nobliści w czasach
            > kiedy nie było państwa Izrael, to kto? Może dziś byli by Izraelitami, a nie
            > gwiazdami niemieckich leksykonów biograficznych?
            > Paranoja szufladkowania przeszłości we współczesne nacjonalizmy ma swoich
            > nielicznych zwolenników , za to bardzo krzykliwych, co widać na tym forum!

            Zaintrygowała mnie poruszona kwestia faktycznej narodowości wybitnych osób.
            Tak to już jest, że wybitna osoba jest przedmiotem kłótni o to jakiej jest ona
            narodowości. Dla Francuzów Chopin i Curie-Skłodowska to Francuzi, dla
            Białorusinów (dawne Wlk. Ks. Lit.) Mickiewicz jest ich krajanem, etc.
            Liczy się poczucie narodowościowe, a nie miejsce urodzenia....

            Proponuję to przemyśleć. A, że wśród Niemców wiele nazwisk było żydowskich, to
            prawda - i to najwyraźniej musiało bardzo boleć pewnego zakompleksionego
            malarza, rodem Austriaka z Braunau am Inn....
    • Gość: kasia Re: Powazne pytanie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.09.04, 16:59
      a jezeli ktos buja sie do taktu i z umiarem to jego tesz pozdrawiasz?
      • hierowski Re: Powazne pytanie 29.09.04, 17:23

        Ok, G. Śląsk ale o jakie dzieła sztuki Ci chodzi? Sprzed którego roku?
    • marcin841 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 17:35
      Troche postów już tu jest, a konkretnej odpowiedzi nie widać, czyżby tylko te
      kamienie mówiące po polsku?:)
      • Gość: realista Trudno odpowiadać na źle zadane pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 17:41
        przeczytaj wyżej
        • marcin841 Re: Trudno odpowiadać na źle zadane pytanie 29.09.04, 17:43
          Ono już dawno zostało poprawione.
      • hierowski mało poważne pytanie 29.09.04, 17:42

        Na mało precyzyjne pytanie zazwyczaj się nie odpowiada, dlatego też nie wiem z
        czego tak bardzo się cieszysz marcinie. Jeżeli uznać, że jakieś dzieło
        było "polskie", to równie dobrze przy zmianie kryteriów, można uznać że
        było "niemieckie" a jeszcze przy innych że np. "francuskie" (bo np.
        przysłowiowe żyrandole powstały wg katalogu z Paryża) a przy okazji śląskie bo
        jakiś śląski borok zrobił np. kabel na którym ten żyrandol wisiał itd. itp.
        Niech ustali jakieś sensowne kryteria a potem niech czeka na odpowiedzi.
        • slezan Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 18:18
          Arnold złapał niektórych w ich własną sieć. Pamiętam, kiedy na forum ktoś
          usiłował zmusić nas od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: czy Śląsk jest
          polski? Kiedy domagaliśmy się wyjaśnienia, co rozumie przez to, że Śląsk jest
          polski, żądał natychmiastowej i jednoznacznej odpowiedzi.
          • hierowski Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 18:26

            Rozumiem. Swoją drogą odkładając sprawy narodowościowe na bok, zastanawiam się
            co na G. Śląsku jest najbardziej warte uwagi, przez swoją historię,
            autentyczność, klasę artystyczną i chyba muszę uznąć, że najcenniejsze jest
            założenie w Pszczynie. Wiem że to oklepane ale chyba nic wspanialszego nie ma.
            IMO.
            • arnold7 Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 18:51
              hierowski napisał:

              >
              > Rozumiem. Swoją drogą odkładając sprawy narodowościowe na bok, zastanawiam
              się
              > co na G. Śląsku jest najbardziej warte uwagi, przez swoją historię,
              > autentyczność, klasę artystyczną i chyba muszę uznąć, że najcenniejsze jest
              > założenie w Pszczynie. Wiem że to oklepane ale chyba nic wspanialszego nie
              ma.
              > IMO.

              Moim zdaniem bardziej zajebisty jest kościół ś. Józefa w Zabrzu Dominikusa
              Boehma.

              Ale to jest odbieganie od tematu.
              • hierowski Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 19:05

                Byłeś kiedyś w tym kościele?
                • arnold7 Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 22:52
                  hierowski napisał:

                  >
                  > Byłeś kiedyś w tym kościele?

                  Bylech niy roz, mom familio we Zobrzu.
              • hierowski Re: mało poważne pytanie 01.10.04, 16:47
                arnold7 napisał:

                >
                > Moim zdaniem bardziej zajebisty jest kościół ś. Józefa w Zabrzu Dominikusa
                > Boehma.
                >
                > Ale to jest odbieganie od tematu.

                ----------------------------
                To jest właśnie piękne. Typowy przedstawiciel gminu zachwyca się kościołem
                Boehma. To mniej wiecej tak samo jakby się Andrzej Lepper zachwycał domem
                O'Gehry'ego w Santa Monica.
          • arnold7 Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 23:15
            slezan napisał:

            > Arnold złapał niektórych w ich własną sieć. Pamiętam, kiedy na forum ktoś
            > usiłował zmusić nas od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: czy Śląsk jest
            > polski? Kiedy domagaliśmy się wyjaśnienia, co rozumie przez to, że Śląsk jest
            > polski, żądał natychmiastowej i jednoznacznej odpowiedzi.

            Sugerujesz, ze uczestnictwo w tym forum wypacza psychike?
            Nie czuje sie zakladnikiem swojej wlasnej podswiadomosci, pytanie zadalem z
            czystej ciekawosci.

        • arnold7 Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 18:47
          hierowski napisał:

          >
          > Na mało precyzyjne pytanie zazwyczaj się nie odpowiada, dlatego też nie wiem
          z
          > czego tak bardzo się cieszysz marcinie. Jeżeli uznać, że jakieś dzieło
          > było "polskie", to równie dobrze przy zmianie kryteriów, można uznać że
          > było "niemieckie" a jeszcze przy innych że np. "francuskie" (bo np.
          > przysłowiowe żyrandole powstały wg katalogu z Paryża) a przy okazji śląskie
          bo
          > jakiś śląski borok zrobił np. kabel na którym ten żyrandol wisiał itd. itp.
          > Niech ustali jakieś sensowne kryteria a potem niech czeka na odpowiedzi.

          Pytanie jest proste i konkretne - "ktore z dziel sztuki na Gornym Slasku
          powstale przed przejeciem przez polska adminstracje mozna uznac za polskie?"
          • hierowski Re: mało poważne pytanie 29.09.04, 18:49
            To ja powtórzę:
            Na mało precyzyjne pytanie zazwyczaj się nie odpowiada. Jeżeli uznać, że jakieś
            dzieło było "polskie", to równie dobrze przy zmianie kryteriów, można uznać że
            było "niemieckie" a jeszcze przy innych że np. "francuskie" (bo np.
            przysłowiowe żyrandole powstały wg katalogu z Paryża) a przy okazji śląskie bo
            jakiś śląski borok zrobił np. kabel na którym ten żyrandol wisiał itd. itp.
            Niech ustali jakieś sensowne kryteria a potem niech czeka na odpowiedzi.

    • hierowski Re: Powazne pytanie 29.09.04, 18:50
      Na mało precyzyjne pytanie zazwyczaj się nie odpowiada. Jeżeli uznać, że jakieś
      dzieło było "polskie", to równie dobrze przy zmianie kryteriów, można uznać że
      było "niemieckie" a jeszcze przy innych że np. "francuskie" (bo np.
      przysłowiowe żyrandole powstały wg katalogu z Paryża) a przy okazji śląskie bo
      jakiś śląski borok zrobił np. kabel na którym ten żyrandol wisiał itd. itp.
      Niech ustali jakieś sensowne kryteria a potem niech czeka na odpowiedzi.

      • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 18:56
        hierowski napisał:

        > Na mało precyzyjne pytanie zazwyczaj się nie odpowiada. Jeżeli uznać, że
        jakieś
        >
        > dzieło było "polskie", to równie dobrze przy zmianie kryteriów, można uznać
        że
        > było "niemieckie" a jeszcze przy innych że np. "francuskie" (bo np.
        > przysłowiowe żyrandole powstały wg katalogu z Paryża) a przy okazji śląskie
        bo
        > jakiś śląski borok zrobił np. kabel na którym ten żyrandol wisiał itd. itp.
        > Niech ustali jakieś sensowne kryteria a potem niech czeka na odpowiedzi.
        >

        Skoro temat cie przerasta, to poszukaj sobie jakiego innego watku i tam sprobuj
        zaistniec.
        • hierowski Re: Powazne pytanie 29.09.04, 19:00

          Już znalazłem i czekam na kryteria: co to znaczy że coś jest polskie lub
          niemieckie. Chyba że Cię to jak zwykle przerasta?
          • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 22:55
            hierowski napisał:

            >
            > Już znalazłem i czekam na kryteria: co to znaczy że coś jest polskie lub
            > niemieckie. Chyba że Cię to jak zwykle przerasta?

            Fachowiec od polskosci Slaska zadaje takie pytanie? Kto wyliczal, ile lat byl
            Slask w Polsce, w Niemczech itp? I taki fachowiec nie potrafi podac przykladu
            polskiego dziela sztuki na Gornym Slasku sprzed okresu polskiej administracji?
            Jestes smiesznym dupkiem hierowski.

            • bolek5 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 23:32
              Witam!

              arnold7 napisał:

              > (...) I taki fachowiec nie potrafi podac przykladu
              > polskiego dziela sztuki na Gornym Slasku sprzed okresu polskiej administracji?

              Trudno go podać, ponieważ z czasów, gdy Śląsk przynależał niezaprzeczalnie do
              polskiego kręgu kulturowego - niewiele przetrwało. Myślę, że napewno polski
              rodowód mają dzieła sztuki wczesnoromańskiej ale tych na Śląsku masz jak na
              lekarstwo. Weź przykład wrocławskiej katedry. Kościół, który dzisiaj stoi jest
              bodaj czwartm wybudowanym na tym samym miejscu. Pierwszy postawili Czesi, drugi
              Bolesław Chrobry. Ten został zniszczony w czasie rewolucji pogańskiej. Po nim
              powstała kolejna katedra, wybudowana przez Kazimierza Odnowiciela, którą
              dopiero zastąpił obecnie stojący gotycki kościół. Niewiele pozostało też po
              wspaniałym opactwie na Ołbinie ufundowanym przez Piotra Włosta. Rozumiem, że
              część z tych budynków, oraz fragmenty ich wystroju mogły być tworzone przez
              rzemieślników "importowanych" z dzisiejszych Niemiec. Ale na pewno nie
              wszystko. W tym samym czasie rzemieślnicy gnieźnieńscy potrafili już stworzyć
              prawe skrzydło słynnych wrót. Nie ma powodu, by twierdzić, że umiejętności
              śląskich majstrów stały na niższym poziomie. Jeżeli chodzi o ocenę tego, co
              działo się w śląskiej kulturze po definitywnym oderwaniu Śląska od Polski, to
              przede wszystkim trzeba chyba oddzielić kulturę "wysoką" od "ludowej". W
              kulturze wysokiej niezaprzeczalnie dominują Niemcy. Ale co do kultury ludowej -
              raczej nie. Inna rzecz, czy zabytki śląskiej kultury ludowej np. z XVII w.
              można jeszcze jakoś wiązać z polskim folklorem. Sorki, o etnografii mam
              zupełnie zerowe pojęcie.
              • arnold7 Re: Powazne pytanie 29.09.04, 23:40
                bolek5 napisał:

                > Witam!
                >
                > arnold7 napisał:
                >
                > > (...) I taki fachowiec nie potrafi podac przykladu
                > > polskiego dziela sztuki na Gornym Slasku sprzed okresu polskiej administr
                > acji?
                >
                > Trudno go podać, ponieważ z czasów, gdy Śląsk przynależał niezaprzeczalnie do
                > polskiego kręgu kulturowego - niewiele przetrwało. Myślę, że napewno polski
                > rodowód mają dzieła sztuki wczesnoromańskiej ale tych na Śląsku masz jak na
                > lekarstwo. Weź przykład wrocławskiej katedry. Kościół, który dzisiaj stoi
                jest
                > bodaj czwartm wybudowanym na tym samym miejscu. Pierwszy postawili Czesi,
                drugi
                >
                > Bolesław Chrobry. Ten został zniszczony w czasie rewolucji pogańskiej. Po nim
                > powstała kolejna katedra, wybudowana przez Kazimierza Odnowiciela, którą
                > dopiero zastąpił obecnie stojący gotycki kościół. Niewiele pozostało też po
                > wspaniałym opactwie na Ołbinie ufundowanym przez Piotra Włosta. Rozumiem, że
                > część z tych budynków, oraz fragmenty ich wystroju mogły być tworzone przez
                > rzemieślników "importowanych" z dzisiejszych Niemiec. Ale na pewno nie
                > wszystko. W tym samym czasie rzemieślnicy gnieźnieńscy potrafili już stworzyć
                > prawe skrzydło słynnych wrót. Nie ma powodu, by twierdzić, że umiejętności
                > śląskich majstrów stały na niższym poziomie. Jeżeli chodzi o ocenę tego, co
                > działo się w śląskiej kulturze po definitywnym oderwaniu Śląska od Polski, to
                > przede wszystkim trzeba chyba oddzielić kulturę "wysoką" od "ludowej". W
                > kulturze wysokiej niezaprzeczalnie dominują Niemcy.

                Niemieckojezyczni Slazacy to Niemcy?

                Ale co do kultury ludowej -
                >
                > raczej nie. Inna rzecz, czy zabytki śląskiej kultury ludowej np. z XVII w.
                > można jeszcze jakoś wiązać z polskim folklorem. Sorki, o etnografii mam
                > zupełnie zerowe pojęcie.
                >

                Witej Bolek.
                Po Twojej wypowiedzi jestem juz zupelnie zalamany. Slask w calosci jest po
                prostu zasypany dzielami kultury materialnej, a wiekszosc pochodzi z okresu
                pozniejszego, niz czasy wczesnopiastowskie.

                Co mam powiedzie corce, ktora ma wlasnie napisac wypracowanie na temat polskich
                dziel sztuki na Slasku pochodzacych sprzed czasow polskiej administracji
                (1922/1945)?
                • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 00:02
                  Witam!

                  arnold7 napisał:

                  > Co mam powiedzie corce, ktora ma wlasnie napisac wypracowanie na temat
                  polskich
                  >
                  > dziel sztuki na Slasku pochodzacych sprzed czasow polskiej administracji
                  > (1922/1945)?

                  Po pierwsze - niech nie używa określenia "polska administracja" bo z dowolnego
                  punktu widzenia jest ono bez sensu ;) Po drugie - niech nie kieruje się moimi
                  opiniami w kwestii historii Śląska, bo są one sprzeczne zarówno z oficjalnym
                  programem nauczania, jak i poglądami mniejszości śląskiej, więc nie zadowoli
                  nauczyciela bez względu na jego sympatie ;). Po trzecie wreszcie - przynajmniej
                  jeżeli chodzi o Wrocław - niezaprzeczalnie polskie zabytki pozostały po
                  opactwie benedyktynów na Ołbinie w obecnym Muzeum Architektury oraz w Kościele
                  Marii Magdaleny, w którego boczną ścianę wmurowano piękny romański portal z
                  Ołbina. Z katedry Bolesława Chrobrego pozostała jakaś podstawa kolumny
                  wkomponowana w obecnie stojący mur. W wystroju obecnie stojącego kościoła
                  wykorzystano również elementy polskiej katedry z XII w. Niestety,
                  najpiękniejsze z nich - jak rzeżba Św. Jana Chrzciciela, patrona Katedry -
                  zostały zniszczone w 1945 r.
                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 00:12
                    bolek5 napisał:

                    > Witam!
                    >
                    > arnold7 napisał:
                    >
                    > > Co mam powiedzie corce, ktora ma wlasnie napisac wypracowanie na temat
                    > polskich
                    > >
                    > > dziel sztuki na Slasku pochodzacych sprzed czasow polskiej administracji
                    > > (1922/1945)?
                    >
                    > Po pierwsze - niech nie używa określenia "polska administracja" bo z
                    dowolnego
                    > punktu widzenia jest ono bez sensu ;)

                    Z gornoslaskiego pumktu widzenia jest rzecza uciazliwa. Ale to jest opinia
                    niektorych autochtonow.

                    Po drugie - niech nie kieruje się moimi
                    > opiniami w kwestii historii Śląska, bo są one sprzeczne zarówno z oficjalnym
                    > programem nauczania, jak i poglądami mniejszości śląskiej, więc nie zadowoli
                    > nauczyciela bez względu na jego sympatie ;)

                    Sam sie wywijosz, ala mosz recht ku tymu.

                    . Po trzecie wreszcie - przynajmniej
                    >
                    > jeżeli chodzi o Wrocław - niezaprzeczalnie polskie zabytki pozostały po
                    > opactwie benedyktynów na Ołbinie w obecnym Muzeum Architektury oraz w
                    Kościele
                    > Marii Magdaleny, w którego boczną ścianę wmurowano piękny romański portal z
                    > Ołbina.

                    Na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest on polskim zabytkiem?

                    Z katedry Bolesława Chrobrego pozostała jakaś podstawa kolumny
                    > wkomponowana w obecnie stojący mur. W wystroju obecnie stojącego kościoła
                    > wykorzystano również elementy polskiej katedry z XII w. Niestety,
                    > najpiękniejsze z nich - jak rzeżba Św. Jana Chrzciciela, patrona Katedry -
                    > zostały zniszczone w 1945 r.
                    >

                    A co miedzy XIII wiekiem (zakladajac, ze wczesniejsi tworcy uwazali sie za
                    Polakow, co jest raczej watpliwe) a 1945 rokiem?

                    I co mam powiedziec mojej corce?

                    Sorry Bolek, pytanie ogolne dotyczylo Gornego Slaska.
                    • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 00:24
                      Witam!

                      arnold7 napisał:

                      > Na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest on polskim zabytkiem?

                      Ufundował to Piotr Włast, który był bardziej lojalny wobec Polski, niż
                      Władysław Wygnaniec. Masz jakieś przesłanki, by twierdzić, że to nie polskie?

                      > A co miedzy XIII wiekiem (zakladajac, ze wczesniejsi tworcy uwazali sie za
                      > Polakow, co jest raczej watpliwe

                      Wcale nie wątpliwe. Księga Henrykowska nazywa autochtonów Polakami.

                      ) a 1945 rokiem?

                      Jak napisałem wcześniej - to jest pytanie dla etnografa. Ja się na tym
                      kompletnie nie znam ;o)

                      > I co mam powiedziec mojej corce?
                      >
                      > Sorry Bolek, pytanie ogolne dotyczylo Gornego Slaska.

                      Przykro mi, że nie potrafię pomóc Twojej córce, ale ja więcej wiem o Wrocławiu.
                      • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 00:28
                        bolek5 napisał:

                        > Witam!
                        >
                        > arnold7 napisał:
                        >
                        > > Na jakiej podstawie twierdzisz, ze jest on polskim zabytkiem?
                        >
                        > Ufundował to Piotr Włast, który był bardziej lojalny wobec Polski, niż
                        > Władysław Wygnaniec. Masz jakieś przesłanki, by twierdzić, że to nie polskie?

                        W tym momencie uznajmy to za polski zabytek. Ale to ze byl lojalny, o niczym
                        nie swiadczy, moze to byl taki miejscowy volkspolak?


                        >
                        > > A co miedzy XIII wiekiem (zakladajac, ze wczesniejsi tworcy uwazali sie z
                        > a
                        > > Polakow, co jest raczej watpliwe
                        >
                        > Wcale nie wątpliwe. Księga Henrykowska nazywa autochtonów Polakami.
                        >
                        > ) a 1945 rokiem?
                        >
                        > Jak napisałem wcześniej - to jest pytanie dla etnografa. Ja się na tym
                        > kompletnie nie znam ;o)
                        >
                        > > I co mam powiedziec mojej corce?
                        > >
                        > > Sorry Bolek, pytanie ogolne dotyczylo Gornego Slaska.
                        >
                        > Przykro mi, że nie potrafię pomóc Twojej córce, ale ja więcej wiem o
                        Wrocławiu.
                        >

                        A my tu mamy problem opolsko-katowicki:))

                        Wiesz co Bolek, nasi animatorzy slaskiej kultury, kropniokowcy ze ZG, chyba nie
                        slyszeli o tym Wlascie:))
                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 00:46
                          Witam!

                          arnold7 napisał:

                          > (...) moze to byl taki miejscowy volkspolak?

                          Gość był właścicielem góry Ślęży i okolic, z czego historycy wyciągają wniosek,
                          iż był to potomek autochtonicznej szlachty, może nawet rodzimego rodu
                          książęcego. Gdy Wygnaniec popadł w konflikt z pozostałymi Piastowiczami, Włost -
                          choć silnie związany z Wygnańcem - wystąpił przeciwko niemu. Został za to
                          oślepiony i wywłaszczony.

                          > Wiesz co Bolek, nasi animatorzy slaskiej kultury, kropniokowcy ze ZG, chyba
                          nie
                          >
                          > slyszeli o tym Wlascie:))

                          Myślę, że słyszeli, chociaż może - podobnie jak wielu zakompleksionych Polaków -
                          przyjęli niemiecką wersję Jego historii :)
                          • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 16:46
                            bolek5 napisał:

                            > Gość był właścicielem góry Ślęży i okolic, z czego historycy wyciągają
                            wniosek,
                            >
                            > iż był to potomek autochtonicznej szlachty, może nawet rodzimego rodu
                            > książęcego. Gdy Wygnaniec popadł w konflikt z pozostałymi Piastowiczami,
                            Włost
                            > -
                            > choć silnie związany z Wygnańcem - wystąpił przeciwko niemu. Został za to
                            > oślepiony i wywłaszczony.

                            Wcale nie wiadomo, czy Wlast wystapil przeciw Wygnańcowi, a jesli nawet tak sie
                            stalo, to na pewno powodem nie byla lojalnosc wobec Polski - ten okres znal
                            pojecie lojalności wobec suwerena, a nie wobec kraju.

                            Co do zabytkow - opactwo na Olbinie zostalo zbudowane w formach
                            charakterytycznych dla ziem Rzeszy - zwlaszcza Saksonii, a nasza gornoslaska
                            rotunda romanska w Cieszynie nalezy do grupy obiektow powstalych w kregu
                            morawsko-czeskim i nic polskiego w niej nie ma.

                            > > Wiesz co Bolek, nasi animatorzy slaskiej kultury, kropniokowcy ze ZG, chy
                            > ba
                            > nie
                            > >
                            > > slyszeli o tym Wlascie:))
                            >
                            > Myślę, że słyszeli, chociaż może - podobnie jak wielu zakompleksionych
                            Polaków
                            > -
                            > przyjęli niemiecką wersję Jego historii :)

                            Musimy popracowac nad jej slaska wersja.
                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 19:52
                              Witam!

                              arnold7 napisał:

                              > Wcale nie wiadomo, czy Wlast wystapil przeciw Wygnańcowi,

                              No w każdym razie Wygnaniec wystąpił przeciwko Włastowi.

                              > a jesli nawet tak sie
                              >
                              > stalo, to na pewno powodem nie byla lojalnosc wobec Polski

                              A skąd ta pewność?

                              > - ten okres znal
                              > pojecie lojalności wobec suwerena, a nie wobec kraju.

                              No to akurat Wygnaniec był suwerenem Własta. Konflikt prawdopodobnie był
                              złożoną strukturą osobistej wzajemnej niechęci Piotra i żony Władysława,
                              nakładającej się na rozbieżność ich politycznych dążeń - podobno to księżna
                              głównie podbechtywała Wygnańca, by wystąpił przeciwko testamentowi Krzywoustego.

                              > Co do zabytkow - opactwo na Olbinie zostalo zbudowane w formach
                              > charakterytycznych dla ziem Rzeszy - zwlaszcza Saksonii,

                              Stawiasz chyba Polakom niesprawiedliwie wysoką poprzeczkę. Dlaczego uważasz, że
                              moi przodkowie niemal na drugi dzień po opanowaniu murarki powinni wymyśleć
                              swój własny styl budowania? I to w dziedzinie tak zestandaryzowanej jak
                              budownictwo sakralne? Osobiście nie widzę nic dziwnego w tym, że odgapiali od
                              tych, którzy mieli w tej dziedzinie większe doświadczenie. Jest też całkiem
                              możliwe, że cały kompleks został zaprojektowany przez sprowadzonego z Niemiec
                              lub Czech architekta. Nie sądzę jednak, by Niemcy wykonali całość wraz z
                              artystycznymi detalami. Niemieckich "hospites" nie było wóczas jeszcze aż wielu.

                              > a nasza gornoslaska
                              > rotunda romanska w Cieszynie nalezy do grupy obiektow powstalych w kregu
                              > morawsko-czeskim i nic polskiego w niej nie ma.

                              Nie jestem historykiem sztuki, ale zwróciłem uwagę na plan cieszyńskiej
                              rotundy. Znane mi świątynie czeskie tego typu - Św. Wita w Pradze oraz NPMarii
                              na Wawelu - mają wokół kolistej nawy dobudowane cztery apsydy, co powoduje, że
                              całość zbudowana jest na planie czegoś w rodzaju równoramiennego krzyża.
                              Cieszyńska kaplica Św. Mikołaja ma tylko jedną dość dużą apsydę, dzięki czemu
                              jej plan przypomina rysunek "Wańki-Wstańki". Dokładnie tak samo wyglądają plany
                              polskich kościołów z Przemyśla, Grzegorzewic, Strzelina i innych miejsc.

                              > Musimy popracowac nad jej slaska wersja.

                              Narodowe wersje wspólnej historii to ostatnia rzecz, jakiej nam potrzeba.
                              • Gość: ol aj ewer Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:28
                                A co tam powstało ciekawego po śląsku w międzyczasie, co by weszło do kanonów
                                kultury niemieckiej np?
                                • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:47
                                  A co powstało w XVIII w. po litewsku co weszłoby do kanonu kultury polskiej?
                                  • Gość: ol aj ewer Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:51
                                    No to jak, powstało coś po śląsku?
                                    • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:59
                                      No to jak, powstało coś po litewsku? I jeszcze jedno - czy obecnie powstaje coś
                                      ważnego dla kultury szwajcarskiej po retoromańsku?
                                      • Gość: ol aj ewer Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:05
                                        No to jak? A po polsku powstawało coś?
                                        • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:07
                                          W Polsce powstawało.
                                          • Gość: oj al ewer Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:39
                                            A po śląsku?
                                            • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:41
                                              Gość portalu: oj al ewer napisał(a):

                                              > A po śląsku?

                                              a po szwajcarsku?


                                              • Gość: ;) Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:58
                                                A po polsku?
                                                • Gość: :) Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:21
                                                  No to jak?
                                    • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:59
                                      Gość portalu: ol aj ewer napisał(a):

                                      > No to jak, powstało coś po śląsku?

                                      A co ostanio powstalo po szwajcarsku?
                                      • Gość: :) Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:19
                                        A po śląsku ?
                                  • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:01
                                    slezan napisał:

                                    > A co powstało w XVIII w. po litewsku co weszłoby do kanonu kultury polskiej?


                                    No coś po łacinie to by się znalazło, jakiś traktat polityczny stworzony przez
                                    jakiegoś mało znanego posła na sejmik Wielkiego Księstwa Litewskiego ziemi
                                    grodzieńskiej. A tak poważnie - te domysły niewiele wnoszą, wydaje mi się, że
                                    ciężko będzie znaleźć cokolwiek bez wsparcia fachową literaturą.
                                    • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:09
                                      Nic się nie znajdzie, bo tak naprwde w XVIII w. tworzono wybitne dzieła
                                      literackie w stosunkowo nielicznych językach. W XIX i XX w. doszły kolejne, w
                                      XXI dojdą pewnie następne, wśród nich być może i śląski.
                                      • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:31
                                        slezan napisał:

                                        > Nic się nie znajdzie, bo tak naprwde w XVIII w. tworzono wybitne dzieła
                                        > literackie w stosunkowo nielicznych językach. W XIX i XX w. doszły kolejne, w
                                        > XXI dojdą pewnie następne, wśród nich być może i śląski.


                                        Te nieliczne języki to: będąca spuścizną średniowiecza łacina i francuszczyzna,
                                        no i może w międzyczasie język włoski (Renesans). Z tego, co wiem, języki
                                        narodowe długo jeszcze musiały czekać, by dostąpić zaszczytnego udziału w
                                        wybitnych arcy-dziełach literackich, co rozpoczął dopiero bodajże niemiecki
                                        Romantyzm. Dziś rolę łaciny pełni angielszczyzna, no właśnie, a za 100 lat?
                                        CHIŃSKI?
                                        • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:51
                                          Szekspir pisał po angielsku. Pieśni trubadurów układano w langue d'oc. Dante
                                          pisał po toskańsku. W sumie trochę by się uzbierało, ale faktycznie dopiero XIX
                                          w. to eksplozja twórczości w językach tzw. narodowych.
                                          • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:59
                                            slezan napisał:

                                            > Szekspir pisał po angielsku. Pieśni trubadurów układano w langue d'oc. Dante
                                            > pisał po toskańsku. W sumie trochę by się uzbierało, ale faktycznie dopiero
                                            XIX
                                            >
                                            > w. to eksplozja twórczości w językach tzw. narodowych.


                                            "Wyjątek potwierdza regułę."

                                            DOBRANOC, CZEŚĆ!!!!
                                            • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:02
                                              kc.kpzr napisał:

                                              > slezan napisał:
                                              >
                                              > > Szekspir pisał po angielsku. Pieśni trubadurów układano w langue d'oc. Da
                                              > nte
                                              > > pisał po toskańsku. W sumie trochę by się uzbierało, ale faktycznie dopie
                                              > ro
                                              > XIX
                                              > >
                                              > > w. to eksplozja twórczości w językach tzw. narodowych.
                                              >
                                              >
                                              > "Wyjątek potwierdza regułę."
                                              >
                                              > DOBRANOC, CZEŚĆ!!!!

                                              Dobranoc.

                              • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:45
                                bolek5 napisał:

                                > Witam!
                                >
                                > arnold7 napisał:
                                >
                                > > Wcale nie wiadomo, czy Wlast wystapil przeciw Wygnańcowi,
                                >
                                > No w każdym razie Wygnaniec wystąpił przeciwko Włastowi.
                                >
                                > > a jesli nawet tak sie
                                > >
                                > > stalo, to na pewno powodem nie byla lojalnosc wobec Polski
                                >
                                > A skąd ta pewność?
                                >
                                > > - ten okres znal
                                > > pojecie lojalności wobec suwerena, a nie wobec kraju.
                                >
                                > No to akurat Wygnaniec był suwerenem Własta. Konflikt prawdopodobnie był
                                > złożoną strukturą osobistej wzajemnej niechęci Piotra i żony Władysława,
                                > nakładającej się na rozbieżność ich politycznych dążeń - podobno to księżna
                                > głównie podbechtywała Wygnańca, by wystąpił przeciwko testamentowi
                                Krzywoustego.

                                Sam widzisz, ze ten konflikt nie mial podloza narodowego, chodzilo o przejecie
                                wladzy, mozliwosc dokonania prywatnej zemsty, nieopisane w kronikach lewe
                                interesy. Typowo sredniowieczne zachowania.

                                > .
                                >
                                > > Co do zabytkow - opactwo na Olbinie zostalo zbudowane w formach
                                > > charakterytycznych dla ziem Rzeszy - zwlaszcza Saksonii,
                                >
                                > Stawiasz chyba Polakom niesprawiedliwie wysoką poprzeczkę. Dlaczego uważasz,
                                że
                                >
                                > moi przodkowie niemal na drugi dzień po opanowaniu murarki powinni wymyśleć
                                > swój własny styl budowania? I to w dziedzinie tak zestandaryzowanej jak
                                > budownictwo sakralne? Osobiście nie widzę nic dziwnego w tym, że odgapiali od
                                > tych, którzy mieli w tej dziedzinie większe doświadczenie. Jest też całkiem
                                > możliwe, że cały kompleks został zaprojektowany przez sprowadzonego z Niemiec
                                > lub Czech architekta. Nie sądzę jednak, by Niemcy wykonali całość wraz z
                                > artystycznymi detalami. Niemieckich "hospites" nie było wóczas jeszcze aż
                                wielu

                                Byc moze niektorzy Slazacy juz opanowali te umiejetnosci, zgapiac zza
                                wschodniej granicy Slaska nie bylo czego, a gotowe projekty i instruktorzy byli
                                osiagalni calkiem niedaleko, ale na zachodzie.

                                > .
                                >
                                > > a nasza gornoslaska
                                > > rotunda romanska w Cieszynie nalezy do grupy obiektow powstalych w kregu
                                > > morawsko-czeskim i nic polskiego w niej nie ma.
                                >
                                > Nie jestem historykiem sztuki, ale zwróciłem uwagę na plan cieszyńskiej
                                > rotundy. Znane mi świątynie czeskie tego typu - Św. Wita w Pradze oraz
                                NPMarii
                                > na Wawelu - mają wokół kolistej nawy dobudowane cztery apsydy, co powoduje,
                                że
                                > całość zbudowana jest na planie czegoś w rodzaju równoramiennego krzyża.
                                > Cieszyńska kaplica Św. Mikołaja ma tylko jedną dość dużą apsydę, dzięki czemu
                                > jej plan przypomina rysunek "Wańki-Wstańki". Dokładnie tak samo wyglądają
                                plany
                                >
                                > polskich kościołów z Przemyśla, Grzegorzewic, Strzelina i innych miejsc.

                                Ja bym to okreslil mianem wersji dla ubogich (czyli jednoabsydowa rotunda
                                prowincjonalna), w koncu Cieszyn to nie byla Praga.
                                Wczesniejsze od cieszynskiego praktyczne zastosowanie wersji dla ubogich mamy w
                                Znojmie, na południowych Morawach, juz z pierwszej połowy XI wieku.



                                >
                                > > Musimy popracowac nad jej slaska wersja.
                                >
                                > Narodowe wersje wspólnej historii to ostatnia rzecz, jakiej nam potrzeba.
                                >

                                To byl zart Bolek, jednego Jerczynskiego juz mamy.

                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:13
                                  Witam!

                                  arnold7 napisał:

                                  > Sam widzisz, ze ten konflikt nie mial podloza narodowego, chodzilo o
                                  przejecie
                                  > wladzy, mozliwosc dokonania prywatnej zemsty, nieopisane w kronikach lewe
                                  > interesy. Typowo sredniowieczne zachowania.

                                  No niee..., Coś takiego jak Korona, dynastia itp. już istniało. Włastowie byli
                                  zawsze silnie związani z Piastami. Piotrowi Krzywousty powierzył bodaj
                                  egzekucję swojego testamentu. Żarciki na temat cnoty księżnej nie były powodem,
                                  lecz wyrazem konfliktu. Zapewne pobudki wystąpienia Własta nie były czysto
                                  idealistyczne, ale też nie ma powodu, że żadnego idealistycznego elementu w
                                  nich nie było.

                                  > Byc moze niektorzy Slazacy juz opanowali te umiejetnosci, zgapiac zza
                                  > wschodniej granicy Slaska nie bylo czego, a gotowe projekty i instruktorzy
                                  byli
                                  >
                                  > osiagalni calkiem niedaleko, ale na zachodzie.
                                  (...)
                                  > Ja bym to okreslil mianem wersji dla ubogich (czyli jednoabsydowa rotunda
                                  > prowincjonalna), w koncu Cieszyn to nie byla Praga.
                                  > Wczesniejsze od cieszynskiego praktyczne zastosowanie wersji dla ubogich mamy
                                  w
                                  >
                                  > Znojmie, na południowych Morawach, juz z pierwszej połowy XI wieku.

                                  Mówimy o czasach, w których autochtoniczni mieszkańcy Śląska są w źródłach
                                  konsekwentnie określani jako "Polones" zaś niemieccy osadnicy - jako "hospites"
                                  czyli goście. W tamtych czasach nie było jeszcze żadnych zasadniczych powodów,
                                  by kulturę Śląska jakoś zasadniczo odróżniać od reszty Polski. Te rotundy mogą
                                  być tego dowodem. Bez względu na to, kto wynalazł plan "Wańki-Wstańki" była to
                                  forma popularna w całej nieomal ówczesnej Polsce (Strzelno to Kujawy,
                                  Grzegorzewice - Świętokrzyskie). Rotunda cieszyńska różni się od innych tylko
                                  tym, że jest na Śląsku ;)
                                  • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:19
                                    Bolek, lekko ściemniasz. Po pierwsze w pierwszej połowie XII w. pojęcie Korony
                                    w monarchii piastowskiej nie było jeszcze wykształcone. Po drugie owo Polones
                                    to była czysta konwencja - na tej zasadzie Italczykami nazywano wszystkich
                                    mieszkańców dawnej Italii a Gallami dawnej Galii, nie wnikając w
                                    charakterystykę kulturową.
                                    • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:31
                                      Witam!

                                      slezan napisał:

                                      > Bolek, lekko ściemniasz. Po pierwsze w pierwszej połowie XII w. pojęcie
                                      Korony
                                      > w monarchii piastowskiej nie było jeszcze wykształcone.

                                      Korony w dzisiejszym znaczeniu - raczej nie. Ale z całą pewnością ukształtowało
                                      się to, co Weber określa jako tradycjonalny typ panowania. Czyli proces
                                      oddzielania się idei władzy od wykonującego ją człowieka co najmniej się
                                      rozpoczął.

                                      Po drugie owo Polones
                                      > to była czysta konwencja - na tej zasadzie Italczykami nazywano wszystkich
                                      > mieszkańców dawnej Italii a Gallami dawnej Galii, nie wnikając w
                                      > charakterystykę kulturową.

                                      Zaskakujesz mnie znajomością odpowiednich źródeł ;) Moim zdaniem tak mogli
                                      pisać zewnętrzni obserwatorzy. Dla Sasa wszyscy mieszkańcy Francji istotnie
                                      mogli być Gallami lub Frankami. Ale mieszkaniec Francji czuł różnicę między
                                      Prowansją i Normandią. Ja mówię o źródłach rodzimych - nawet jeżeli pisanych
                                      przez przybyszy z Niemiec, to zasiedziałych tu od lat. Nie było Cię, gdy
                                      popisywałem się cytowaniem Księgi Henrykowskiej w łacińskim oryginale ;)
                                      • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:36
                                        I zasiedziali tu przybysze postrzegali do pewnego momentu ludność
                                        słowiańskojęzyczną jako obcą kulturowo, a używali w odniesieniu do niej pojęcia
                                        przypisanego do terytorium, a nie do danej grupy. Tak samo, z drugiej
                                        strony, "Niemcami" określano przybyszów nie tylko z obszarów niemieckich,
                                        których germańskiej mowy nie rozumiano.
                                        • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:44
                                          slezan napisał:

                                          > I zasiedziali tu przybysze postrzegali do pewnego momentu ludność
                                          > słowiańskojęzyczną jako obcą kulturowo, a używali w odniesieniu do niej
                                          pojęcia
                                          >
                                          > przypisanego do terytorium, a nie do danej grupy. Tak samo, z drugiej
                                          > strony, "Niemcami" określano przybyszów nie tylko z obszarów niemieckich,
                                          > których germańskiej mowy nie rozumiano.


                                          To chyba do Pana Bolesława, bo śadząc z kontekstu nijak ma się do mej wypowidzi.
                                          PS. Cytaty mile widziane.

                                          POZDRAWIAM, Dobranoc...!!!
                                          Wysypiajcie się! CZEŚĆ!
                                          • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:05
                                            Witam!

                                            kc.kpzr napisał:

                                            > To chyba do Pana Bolesława,

                                            Jaki tam ze mnie Bolesław ;) My name is Five, Bolek Five ;D
                                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:03
                                          Witam!

                                          slezan napisał:

                                          > I zasiedziali tu przybysze postrzegali do pewnego momentu ludność
                                          > słowiańskojęzyczną jako obcą kulturowo, a używali w odniesieniu do niej
                                          pojęcia
                                          >
                                          > przypisanego do terytorium, a nie do danej grupy.

                                          Chyba właśnie strzeliłeś sobie samobója ;) Klasztor w Henrykowie założono w
                                          1227 r. a Księgę zaczęto spisywać najpewniej około 1269 r. Cystersi mieli więc
                                          czterdzieści lat na zorientowanie się w okolicy ;) Opat Piotr przystąpił do
                                          spisywania Księgi w czasach, gdy o pryncypacie już mało kto pamiętał,
                                          słowo "Polacy" nie mogło się więc odnosić do wspólnoty politycznej, lecz
                                          jedynie do wspólnoty kultury i języka. Jeśli chcesz więc być konsekwentny w
                                          swoich opiniach, to musisz się zgodzić, że dla obeznanego z miejscową
                                          problematyką zakonnika terytorium Śląska to była po prostu Polska, a to ze
                                          względu na kulturę i język autochtonicznej ludności. CBDU ;)
                                          • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:12
                                            A właśnie, że nie:-) Po pierwsze w XIII w. nie było zasdnicznych róznic
                                            językowych między ziemiami polskimi i czeskimi. Po drugie w klasztorach, w
                                            których sporządzano dokumenty i które były książęcymi fundacjami, najlepiej
                                            pamiętano o dawnych formach polityczno-prawnych. Po trzecie klasztor w
                                            Henrykowie położony był w pobliżu granicy ziem piastowskich z ziemiami czeskimi
                                            i zakonnicy z pewnością byli świadomi politycznych podziałów. Po czwarte ziemie
                                            te podlegały metropolii gnieźnieńskiej.
                                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:24
                                              Witam!

                                              slezan napisał:

                                              > A właśnie, że nie:-) Po pierwsze w XIII w. nie było zasdnicznych róznic
                                              > językowych między ziemiami polskimi i czeskimi.

                                              Być może, ale już wtedy doskonale rozróżniano Polaków i Czechów. Świadczy o tym
                                              sama Księga. Sławne zdanie o pobruczeniu wypowiada w niej Boguchwał, o którym
                                              podkreśla się, że jest Czechem, prawdopodobnie, by odróżnić go od jego
                                              sąsiadów - Polaków. Żeby nie było niejasności: samo to zdanie przytoczone
                                              zostało "in polonorum".

                                              > Po drugie w klasztorach, w
                                              > których sporządzano dokumenty i które były książęcymi fundacjami, najlepiej
                                              > pamiętano o dawnych formach polityczno-prawnych.

                                              To nie dotyczy Henrykowa. Klasztor został ufundowany nie przez księcia, lecz
                                              przez Mikołaja, naczelnego notariusza kancelarii Henryka Brodatego. Darczyńca
                                              był synem rycerza z Małopolski.

                                              Po trzecie klasztor w
                                              > Henrykowie położony był w pobliżu granicy ziem piastowskich z ziemiami
                                              czeskimi
                                              >
                                              > i zakonnicy z pewnością byli świadomi politycznych podziałów.

                                              Jak i kulturowych. To świadczy przeciwko Twojej tezie, zwłaszcza jeżeli wziąść
                                              pod uwagę to, co napisałem wyżej przy okazji Boguchwała.

                                              Po czwarte ziemie
                                              >
                                              > te podlegały metropolii gnieźnieńskiej.

                                              No i?
                                              • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:29
                                                bolek5 napisał:

                                                > Po czwarte ziemie
                                                > >
                                                > > te podlegały metropolii gnieźnieńskiej.
                                                >
                                                > No i?
                                                >

                                                No i propaganda byla pod kontrola Gniezna
                                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:35
                                                  Witam!

                                                  arnold7 napisał:

                                                  > No i propaganda byla pod kontrola Gniezna

                                                  ;DD Czy Ty aby nie przesadzasz z tą spiskową wizją historii? ;)
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:39
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > No i propaganda byla pod kontrola Gniezna
                                                    >
                                                    > ;DD Czy Ty aby nie przesadzasz z tą spiskową wizją historii? ;)

                                                    Hehhe, pewnie mielismy gazety wczesniej niz w Polsce, ale w tamtych czasach
                                                    jedyny kontakt wiekszosci spoleczenstwa z propaganda, nawet na Slasku, to byla
                                                    niedzielna msza.


                                                  • hierowski Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:49

                                                    No i slezan poległ. Coś nie w formie po tym urlopie.
                                                • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:36
                                                  Pytanie jest powazne, a nasi forumowi wyznawcy odwiecznej polskosci Slaska nie
                                                  sa w stanie podjac dyskusji. Proponuje skorzystac z okazji i zajrzec do Muzeum
                                                  Slaskiego, czy dobrze zaopatrzonej ksiegarni, gdzie mozna zakupic stosowny
                                                  podrecznik:

                                                  Ewa Chojecka, Jerzy Gorzelik, Irma Kozina, Barbara Szczypka-Gwiazda


                                                  "Sztuka Górnego Śląska. Od średniowiecza do końca XX wieku"



                                                  Lux in tenebris


                                                  Wieki upłynęły już od zaistnienia na śląskiej ziemi fenomenu kulturowo -
                                                  cywilizacyjnego, który został nazwany jako lux ex Silesia - światło ze Śląska,
                                                  gdyż rezultaty pracy wielu wybitnych Ślązaków promieniowały daleko poza granice
                                                  tego regionu. W dobie dzisiejszej zwrócono się w stronę tej tradycji,
                                                  przyznając coroczną nagrodę pod tą właśnie nazwą dla osób zasłużonych dla
                                                  kultury Górnego Śląska.
                                                  Nieodłącznym składnikiem każdej kultury jest sztuka, stanowiąca z jednej strony
                                                  wartość samą w sobie, a z drugiej funkcję sprzężenia zwrotnego pomiędzy
                                                  twórcami i ich dziełami a środowiskiem, w którym działają i z którego się
                                                  wywodzą, przy czym z uwagi na dyfuzję kulturową, owe środowiska nie muszą być
                                                  ze sobą tożsame.
                                                  Nakładem Muzeum Śląskiego w Katowicach ( w którym to notabene jest również
                                                  dostępna w sprzedaży ) ukazała się początkiem września publikacja książkowa
                                                  zatytułowana " Sztuka Górnego Śląska od Średniowiecza do końca XX wieku", pod
                                                  redakcją naukową profesor Ewy Chojeckiej, przy współudziale pracowników Zakładu
                                                  Historii Sztuki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach: Barbary Szczypki -
                                                  Gwiazdy, Irmy Koziny oraz Jerzego Gorzelika.
                                                  Omawiana pozycja w sposób bardzo udany wpisuje się w ciąg nowszej literatury
                                                  historycznej poświęconej Śląskowi jako zwartemu obszarowi historyczno -
                                                  kulturowemu
                                                  ( "Śląsk i Ślązacy" Joachima Bahlcke oraz "Historia Śląska" Marka
                                                  Czaplińskiego ), jednakże w sposób zrozumiały jej punktem ciężkości jest sztuka
                                                  Górnego Śląska, dla której losy historyczne tego terytorium geograficzno -
                                                  politycznego tworzą tylko niezbędne tło - przedstawione tu przez Autorów, co
                                                  trzeba dobitnie podkreślić, w sposób wybitnie wolny od wartościowania, co
                                                  akurat nie było i nie jest żelazną regułą w niektórych publikacjach zajmujących
                                                  się problematyką górnośląską - dla przedstawienia różnych wpływów kulturowych i
                                                  nurtów artystycznych w przestrzeni czasowej i materialnej na
                                                  wielopłaszczyznowym pograniczu górnośląskim.
                                                  Istotnym czynnikiem metodologicznym jest również próba spojrzenia na sztukę
                                                  Górnego Śląska niejako od wewnątrz, gdyż jak ujmuje to profesor Chojecka: " Nie
                                                  piszemy dziejów sztuki tego regionu z perspektywy Pragi, Wrocławia czy Krakowa,
                                                  ale - pozostając na miejscu - wskazujemy za każdym razem źródło inspiracji i
                                                  wzorów przychodzących
                                                  z zewnątrz szerokim wachlarzem środkowoeuropejskich odniesień, zmiennych w
                                                  czasie".
                                                  Autorzy nie roszczą sobie pretensji do inwentarzowego przedstawienia sztuki
                                                  Górnego Śląska, gdyż jest to w obszernym, ale jednakże jednotomowym
                                                  wydawnictwie, po prostu niemożliwe. Zresztą nie na tym zakłada się ich
                                                  koncepcja, gdyż sami podkreślają fakt, iż jest to swego rodzaju synteza
                                                  robocza, w której "Dokonano wyboru dzieł uznanych za najbardziej
                                                  reprezentacyjne bądź artystycznie znaczące. Stale towarzyszyła temu konieczność
                                                  eliminowania nadmiaru po to, by opracowanie nie zmieniło się w nieprzejrzysty,
                                                  mechanistycznie zestawiony katalog. Będą się tedy nasuwały pytania, czy
                                                  dokonano wyborów trafnych. Rzecz pozostanie otwarta dla przyszłych autorów".
                                                  Można w takim podejściu to przestawianej tematyki zauważyć dwojaką otwartość;
                                                  na środowisko zajmujące się profesjonalnie historią sztuki, ale również w
                                                  stosunku do przeciętnego czytelnika, który na kartach tej książki znajduje kod
                                                  do odczytania tego, co nam przekazuje sztuka naszej małej górnośląskiej
                                                  ojczyzny, co zostało zdeponowane w niej przez tych, którzy szli przed nami oraz
                                                  jak my, współcześni, obchodzimy się z tym naszym patrimonium.
                                                  Czytelnik, dzięki wiedzy autorów przelanej na papier i wspartej 485 - ma
                                                  ilustracjami oraz mapami opracowanymi przez Piotra Greinera, może zapoznać się
                                                  i rozsmakować zarówno w tym, co powstało przed wiekami, jak również dziełami
                                                  powstałymi współcześnie na jego oczach; dokonuje on przy tym swego rodzaju
                                                  peregrynacji do różnych górnośląskich miejscowości, większych i mniejszych,
                                                  znanych i popadłych w zapomnienie, ale mających jedną, wspólną cechę miejsca
                                                  posiadającego znaczenie dla sztuki górnośląskiej. Przez znalezienie się w
                                                  omawianej publikacji, ich genius loci zostanie być może uratowany od
                                                  zapomnienia i wraz z działającymi w nich twórcami oraz ich dziełami, jako
                                                  nierozłączna całość, zostanie niejako przywrócona górnośląskiej pamięci
                                                  zbiorowej, wzbogacając tym samym górnośląską tożsamość regionalną, zarówno osób
                                                  zamieszkujących Górny Śląsk od pradziada, jak i tych, którzy dopiero wrastają w
                                                  ten region.
                                                  Książka ta, w sposób naukowy ale i zarazem przystępny ( zawiera słownik użytych
                                                  w niej terminów fachowych ) informuje nas o kolejnych epokach artystycznych w
                                                  sztuce Górnego Śląska poprzez przedstawienie dokonań przedstawicieli
                                                  poszczególnych jej dziedzin ( architektura, rzeźba, malarstwo, grafika,
                                                  złotnictwo ) oraz tłumaczy znaczenie tychże zróżnicowanych artystycznie cezur
                                                  czasowych dla całościowego rozwoju kulturowego Górnego Śląska.
                                                  Książka ta, wydobywa na światło dzienne dzieła sztuki górnośląskiej pozwalające
                                                  na zajęcie przez Górny Śląsk godnego mu miejsca na mapie europejskiego dorobku
                                                  i dziedzictwa artystycznego.
                                                  Dlatego też, książka ta jawi mi się jako lux in tenebris - światło w
                                                  ciemnościach - gdyż poprzez dawanie świadectwa zjawiskom określanym jako
                                                  światło ze Śląska - choć jego intensywność siłą rzeczy była i jest zmienna -
                                                  rozjaśnia obszar górnośląskiej sztuki poprzez jej odmitologizowanie, ukazując
                                                  nam imponujący, wielowiekowy dorobek kulturowy naszego regionu, o którym
                                                  niekiedy albo nie wiemy, a niekiedy też dostępna informacja o nim jest -
                                                  używając eufemizmu - niekompletna.
                                                  Lektura tej książki pozwala nam wierzyć, opierając się na wymowie
                                                  przedstawionych w niej dzieł sztuki oraz osobach ich twórców, w dalsze
                                                  kreatywne kontynuowanie tworzenia górnośląskiej przestrzeni kulturowej przez
                                                  jej mieszkańców.

                                                  Stefan Pioskowik



                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:58
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Pytanie jest powazne, a nasi forumowi wyznawcy odwiecznej polskosci Slaska
                                                    nie
                                                    > sa w stanie podjac dyskusji. Proponuje skorzystac z okazji i zajrzec do
                                                    Muzeum
                                                    > Slaskiego, czy dobrze zaopatrzonej ksiegarni, gdzie mozna zakupic stosowny
                                                    > podrecznik:
                                                    >
                                                    > Ewa Chojecka, Jerzy Gorzelik, Irma Kozina, Barbara Szczypka-Gwiazda
                                                    >
                                                    >
                                                    > "Sztuka Górnego Śląska. Od średniowiecza do końca XX wieku"

                                                    Wprawdzie nie jestem wyznawcą "odwiecznej" a jedynie "średniowiecznej"
                                                    polskości Śląska, ale nabyć podręcznik nie omieszkam ;) Może jakiś namiar na
                                                    księgarnię we Wrocławiu, w Opolu lub w Internecie?
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:05
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Pytanie jest powazne, a nasi forumowi wyznawcy odwiecznej polskosci Slask
                                                    > a
                                                    > nie
                                                    > > sa w stanie podjac dyskusji. Proponuje skorzystac z okazji i zajrzec do
                                                    > Muzeum
                                                    > > Slaskiego, czy dobrze zaopatrzonej ksiegarni, gdzie mozna zakupic stosown
                                                    > y
                                                    > > podrecznik:
                                                    > >
                                                    > > Ewa Chojecka, Jerzy Gorzelik, Irma Kozina, Barbara Szczypka-Gwiazda
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > "Sztuka Górnego Śląska. Od średniowiecza do końca XX wieku"
                                                    >
                                                    > Wprawdzie nie jestem wyznawcą "odwiecznej" a jedynie "średniowiecznej"
                                                    > polskości Śląska, ale nabyć podręcznik nie omieszkam ;) Może jakiś namiar na
                                                    > księgarnię we Wrocławiu, w Opolu lub w Internecie?
                                                    >

                                                    Wlyz sam:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23725
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:12
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Wlyz sam:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23725

                                                    Sorki. Forów zamkniętych unikam z powodów zasadniczych.
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:21
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wlyz sam:
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23725
                                                    >
                                                    > Sorki. Forów zamkniętych unikam z powodów zasadniczych.
                                                    >

                                                    Kajn problym:)

                                              • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:35
                                                Księga wcale nie świadczuy o rozróżnianiu Polaków od Czechów według cech
                                                kulturowych. Wspomniany Czech mógł być po prostu przybyszem z Kotliny
                                                Kłodzkiej. Cytowane zdanie ze współczesną polszczyzną niewiele ma wspólnego i
                                                warto zadać pytanie jak brzmiałoby w ówczesnej czestinie.
                                                Henryków był wspólną fundacją wspomnianego notariusza i obu Henryków śląskich.
                                                Przynależność kościelna utrwalała pamięć o grnicach między wspólnotami
                                                politycznymi.
                                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 22:52
                                                  Witam!

                                                  slezan napisał:

                                                  > Księga wcale nie świadczuy o rozróżnianiu Polaków od Czechów według cech
                                                  > kulturowych. Wspomniany Czech mógł być po prostu przybyszem z Kotliny
                                                  > Kłodzkiej.

                                                  Co nie zmienia faktu, że dla autora Księgi "ci pochodzący stąd" to Polacy, zaś
                                                  przybysze to wyłącznie Niemcy lub Czesi. Nie natrafiłem na jakieś specjalne
                                                  określenie dla Polaków pochodzących spoza Śląska, takich jak sam fundator
                                                  klasztoru.

                                                  > Cytowane zdanie ze współczesną polszczyzną niewiele ma wspólnego

                                                  chyba podobnie jak ówczesna niemczyzna ze współczesną.

                                                  > i
                                                  > warto zadać pytanie jak brzmiałoby w ówczesnej czestinie.

                                                  Też byłbym ciekaw ;) Panuje powszechne przekonanie, że różnice językowe
                                                  pomiędzy średniowiecznymi Polakami i Czechami nie były wielkie. Jakieś jednak
                                                  musiały być, skoro autor Księgi podkreśla, że Boguchwał Czech wypowiedział
                                                  się "in polonorum".

                                                  > Henryków był wspólną fundacją wspomnianego notariusza i obu Henryków śląskich.

                                                  Nie obu. Mikołaj zgodził się, by do jego fundacji podczepić ówczesnego następcę
                                                  tronu, Henryka Pobożnego. W mojej opinii jest to i tak bez znaczenia, bo Księga
                                                  powstała w czasach, gdy żaden z donatorów nie mógł już mieć istotnego wpływu na
                                                  byt klasztoru.

                                                  > Przynależność kościelna utrwalała pamięć o grnicach między wspólnotami
                                                  > politycznymi.

                                                  Do pewnego stopnia masz rację. Ale czy miało to rozstrzygające znaczenie dla
                                                  wypadków, o których rozmawiamy - nie jestem pewien.
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:04
                                                    Skoro "pochodzący stąd", to może chodzić właśnie o autochtoniczną ludność na
                                                    ziemiach monarchii piastowskiej, a nie o grupie wyróżniającą się kulturą. To,
                                                    że autor księgi stwierdza, iż chłop wypowiada się "in polonorum", nie jest
                                                    dowodem na istnienie tych różnic. Autor mógł założyć a priori, że mówi on w tym
                                                    języku.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:09
                                                    Witam!

                                                    slezan napisał:

                                                    > To,
                                                    > że autor księgi stwierdza, iż chłop wypowiada się "in polonorum", nie jest
                                                    > dowodem na istnienie tych różnic. Autor mógł założyć a priori, że mówi on w
                                                    tym
                                                    >
                                                    > języku.

                                                    A skąd niby miał wziąść to "a priori"? Ze struktury czystego rozumu? ;D Sorki,
                                                    ale teraz to Ty ściemniasz i to nie lekko.
                                                  • Gość: do dziewczyny Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 23:27
                                                    Slenzan załóż naród apriorystów.
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 11:51
                                                    Nie udawaj, że nie rozumiesz. To proste. Uznał, że rodzimi mieszkańcy ziem
                                                    piastowskich to "Polones", a ich mowa to polski. Dedukcja zamiast indukcji. To
                                                    prawdopodobne i to bardziej, niż przypuszczenie, że mnich rozróżniał
                                                    słowiańskie dialekty.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 13:30
                                                    slezan napisał:

                                                    > Nie udawaj, że nie rozumiesz.

                                                    Wcale nie udaję ;)

                                                    > To proste. Uznał, że rodzimi mieszkańcy ziem
                                                    > piastowskich to "Polones", a ich mowa to polski.

                                                    Tak bez żadnego powodu? Chyba jestem blondynką... ;)

                                                    > Dedukcja zamiast indukcji. To
                                                    > prawdopodobne i to bardziej, niż przypuszczenie, że mnich rozróżniał
                                                    > słowiańskie dialekty.

                                                    Ależ oczywiście, że rozróżniali. Inaczej po cóż było podkreślać, że Boguchwał
                                                    był Czechem. Czemu na siłę robisz z tych mnichów ślepych kretynów, którzy przez
                                                    czterdzieści lat nie zdołali przyswoić najbardziej elementarnych informacji o
                                                    swoich słowiańskich owieczkach? A może sugerujesz, iż tak bardzo gardzili
                                                    Słowianami, ze nie dostrzegali wśród nich żadnych różnic? Coś jak rasista, dla
                                                    którego wszyscy Murzyni to po prostu Murzyni bez żadnych podziałów etnicznych?
                                                    Czytałem tą Księgę. Nie napisał jej ani kretyn, ani proto-nazista.
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 13:59
                                                    Nie bez powodu, ale dlatego, że w klasztorze żywa była świadomość politycznej
                                                    (nawet jeśli już symbolicznej) wspólnoty ziem piastowskich.
                                                    A jak mieli niby rozróżniać Czechów od Polaków na podstawie cech językowych,
                                                    jak różnic prawie nie było? To tak jakbyś dziś wymagał od Węgra by odróżniał
                                                    Rumuna od Mołdawianina. Pryjdzie mu to łatwo jeśli zobaczy paszport. W XIII w.
                                                    paszportów nie było, ale mnisi wiedzieli zapewne, kto z mieszkańców ich dóbr
                                                    jest przybyszem.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:02
                                                    Witam!

                                                    slezan napisał:

                                                    > Nie bez powodu, ale dlatego, że w klasztorze żywa była świadomość politycznej
                                                    > (nawet jeśli już symbolicznej) wspólnoty ziem piastowskich.

                                                    Określenie "wspólnota kulturowo-etniczna" spaliło by Ci klawiaturę? ;)

                                                    > A jak mieli niby rozróżniać Czechów od Polaków na podstawie cech językowych,
                                                    > jak różnic prawie nie było? To tak jakbyś dziś wymagał od Węgra by odróżniał
                                                    > Rumuna od Mołdawianina.

                                                    Węgier żyjący 40 lat w Rumunii chyba dałby radę. Mniejsza o to. Ta dyskusja
                                                    przypomina mi zakończenie "Konopielki". Może ja mam coś z oczami, może Ty. Tak
                                                    czy inaczej, wspólnego punktu widzenia nie uzgodnimy. Czas poświęcić się innym
                                                    zajęciom ;)
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:10
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie bez powodu, ale dlatego, że w klasztorze żywa była świadomość polityc
                                                    > znej
                                                    > > (nawet jeśli już symbolicznej) wspólnoty ziem piastowskich.
                                                    >
                                                    > Określenie "wspólnota kulturowo-etniczna" spaliło by Ci klawiaturę? ;)

                                                    Byłoby sprzeczne z moją wiedzą czy przynajmniej czymś co wydaje mi się wiedzą o
                                                    tamtej epoce. Między zakonnikami, szlachtą a chłopami nie było żadnej wspólnoty
                                                    kulturowej. Społeczności agrarne tworzyły kulturowe komórki, a elity
                                                    społeczeństw średniowiecznych partycypowały w tej samej kulturze.

                                                    >
                                                    > > A jak mieli niby rozróżniać Czechów od Polaków na podstawie cech językowy
                                                    > ch,
                                                    > > jak różnic prawie nie było? To tak jakbyś dziś wymagał od Węgra by odróżn
                                                    > iał
                                                    > > Rumuna od Mołdawianina.
                                                    >
                                                    > Węgier żyjący 40 lat w Rumunii chyba dałby radę.

                                                    Myślę, że nie, bo mołdawski i rumuński niczym się praktycznie nie różnią. W
                                                    średniowieczu sytuacja była zapewne nieco inna. Każda wieś mówiła trochę
                                                    inaczej - dialekty zachodniej Słowiańszczyzny dzieliły się zatem na nieskońzona
                                                    ilość gwar a to wszystko dla mnicha brzmiało jednakowo obco. Zwłaszcza, że nie
                                                    funckcjonowało w formie pisanej.

                                                    > Mniejsza o to. Ta dyskusja
                                                    > przypomina mi zakończenie "Konopielki". Może ja mam coś z oczami, może Ty.
                                                    Tak
                                                    > czy inaczej, wspólnego punktu widzenia nie uzgodnimy. Czas poświęcić się
                                                    innym
                                                    > zajęciom ;)

                                                    No to powodzenia.
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:24
                                                    W temacie dziela sztuki, ktore mozna by uznac za polskie, nie posunelismy sie
                                                    do przodu.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 17:49
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > W temacie dziela sztuki, ktore mozna by uznac za polskie, nie posunelismy sie
                                                    > do przodu.

                                                    Dostałeś odpowiedź, ale nie przyjąłeś jej do wiadomości. Trudno.
                                                  • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 01.10.04, 18:07
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > W temacie dziela sztuki, ktore mozna by uznac za polskie, nie posunelismy sie
                                                    > do przodu.

                                                    To widać, ale za to prasłowiańska (wczesnopiastowska) tematyka niektórym
                                                    przypadła do gustu; niech chłopaki wymienią się informacjami....
                                                  • Gość: :) Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 19:23
                                                    No a dzieła niemieckie jakieś były? Albo śląskie, cokolwiek to wtedy i teraz
                                                    mogłoby zbnaczyć ?
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 20:38
                                                    Hmmmm, na pewno były dzieła spełniające więcej kryteriów "niemieckości"
                                                    niż "polskości". Jeżeli wierzyć Arnoldowi i jakieś tam sredniowieczne budowle
                                                    powstały pod wpływem saskim, to jest to pewien argument. Pewien to nie oznacza
                                                    mocny. Dla mnie takie dzieło jest bowiem raczej saskie niż niemieckie.
                                                    Ale tu dochodzimy do meritum. Czy w Polsce istniały ośrodki tworzące własne
                                                    wartości, które promieniowałyby także na Śląsk? Do tej pory nikt nie wykazał
                                                    czegoś podobnego. Jeden kościół związany z Saksonią, druga rotunda z Morawami.
                                                  • Gość: guzik Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:05
                                                    A Sląsk promieniował na Sląsk?
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 21:05
                                                    Pewnie zależy kiedy. Może Arnold nam wyjaśni.
                                                  • Gość: flossin Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:45
                                                    To, że po niemiecku nie znaczy, że niemieckie. To że na wzorach saskich nie
                                                    znaczy, że saskie.
                  • marcin841 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 10:26
                    >Po drugie - niech nie kieruje się moimi
                    >opiniami w kwestii historii Śląska, bo są one sprzeczne zarówno z oficjalnym
                    >programem nauczania, jak i poglądami mniejszości śląskiej, więc nie zadowoli
                    >nauczyciela bez względu na jego sympatie ;).

                    A czy ten oficjalny program nauczania nie jest dyskryminacją mniejszości
                    śląskiej i niemieckiej na Górnym Śląsku?
                    • kc.kpzr Re: Powazne pytanie 30.09.04, 14:34
                      Racja, Bolek5 - wrocławska katedra "enigmatyczna" jest w swej genezie!
                      Nic dodać, nic ująć....
                    • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 14:44
                      Witam!

                      marcin841 napisał:

                      > A czy ten oficjalny program nauczania nie jest dyskryminacją mniejszości
                      > śląskiej i niemieckiej na Górnym Śląsku?

                      Chlapnąłem o tym "oficjalnym programie" pamiętając, czego mnie uczono dawno
                      dawno temu. Z tego co wiem w skali kraju jeżeli chodzi o średniowiecze nie było
                      zasadniczych zmian. Ale mniejszości narodowe i społeczności lokalne dysponują
                      pewnymi możliwościami korygowania programów.
                      • marcin841 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 17:36
                        > Chlapnąłem o tym "oficjalnym programie" pamiętając, czego mnie uczono dawno
                        > dawno temu. Z tego co wiem w skali kraju jeżeli chodzi o średniowiecze nie
                        było
                        >
                        > zasadniczych zmian. Ale mniejszości narodowe i społeczności lokalne dysponują
                        > pewnymi możliwościami korygowania programów.

                        A nieuznawani za mniejszość Ślązacy maja takie możliwości?
                        Ja edukacje na poziomie średnim skończyłem bardzo niedawno, także mam sporo
                        zastrzeżeń do tego oficjalnego programu. Irytuje mnie, że:
                        - Ślązak poznaje na pamięć polskich noblistów, a o tych śląskich nie wie nic,
                        - Ślązak uczy sie na pamięć inwokacji, a o istnieniu Eichendorffa nie ma
                        pojęcia,
                        - Ślązak więcej dowiaduje sie o historii Ukrainy niż Śląska,
                        - bardzo młody Ślązak uczy się na pamięć wiersza "Kto ty jesteś - Polak mały"
                        itd.

                        Oczywiście mam na myśli hipotetyczny przypadek Ślązaka, który cała wiedzę
                        czerpie ze szkoły postawowej i średniej.
                        • kc.kpzr Uczelniana wybiórczość???... 30.09.04, 17:48
                          marcin841 napisał:

                          > > Chlapnąłem o tym "oficjalnym programie" pamiętając, czego mnie uczono daw
                          > no
                          > > dawno temu. Z tego co wiem w skali kraju jeżeli chodzi o średniowiecze ni
                          > e
                          > było
                          > >
                          > > zasadniczych zmian. Ale mniejszości narodowe i społeczności lokalne dyspo
                          > nują
                          > > pewnymi możliwościami korygowania programów.
                          >
                          > A nieuznawani za mniejszość Ślązacy maja takie możliwości?
                          > Ja edukacje na poziomie średnim skończyłem bardzo niedawno, także mam sporo
                          > zastrzeżeń do tego oficjalnego programu. Irytuje mnie, że:
                          > - Ślązak poznaje na pamięć polskich noblistów, a o tych śląskich nie wie nic,
                          > - Ślązak uczy sie na pamięć inwokacji, a o istnieniu Eichendorffa nie ma
                          > pojęcia,
                          > - Ślązak więcej dowiaduje sie o historii Ukrainy niż Śląska,
                          > - bardzo młody Ślązak uczy się na pamięć wiersza "Kto ty jesteś - Polak mały"
                          > itd.
                          >
                          > Oczywiście mam na myśli hipotetyczny przypadek Ślązaka, który cała wiedzę
                          > czerpie ze szkoły postawowej i średniej.


                          Wybiórczość tematyczna była swego czasu widoczna także na poziomie akademickim -
                          na pewnych kierunkach oczywiście, aczkolwiek ostatnimi czasy znacznie
                          (zauważalnie) to się zmieniło, co może tylko cieszyć....
                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 20:07
                          Witam!

                          marcin841 napisał:

                          > A nieuznawani za mniejszość Ślązacy maja takie możliwości?

                          Nie. I dlatego właśnie wspomniałem o społecznościach lokalnych.

                          > Ja edukacje na poziomie średnim skończyłem bardzo niedawno, także mam sporo
                          > zastrzeżeń do tego oficjalnego programu. Irytuje mnie, że:
                          (...)

                          Z całym szacunkiem: ja rozumiem, że konieczność poznawania polskiej kultury,
                          przy jednoczesnym głodzie wiedzy o kulturze własnej może irytować. Ale jest też
                          i druga strona medalu. Nawet gdyby Śląsk zdołał się kiedyś wybić na
                          niepodległość, to i tak nie pozbędziecie się swoich polskich sąsiadów, bo
                          jakakolwiek próba wypchnięcia ich do Gorolenlandu zostanie uznana przez
                          wspólnotę międzynarodową za niedozwoloną czystkę etniczną. Jesteście skazani na
                          nasze sąsiedztwo. W naszym wspólnym interesie jest, abyśmy wiedzieli o sobie
                          jak najwięcej. Frustrować powinien fakt, że polskie dzieci niewiele dowiadują
                          się o swoich śląskich sąsiadach, a nie to, że Ślązacy dowiadują się czegoś o
                          Polsce.
                          • marcin841 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:05
                            Nie rozumie po co do dyskusji o edukacji włączasz jakies rzekome czystki
                            etniczne? Nie rozumie także wymowy Twojego postu. Napisałem tylko co myśle o
                            obecnej edukacji regionalnej, a właściwie jej braku. Górny Śląsk jest w
                            granicach państwa polskiego i nie wygląda na to, aby miało sie to zmienić, choć
                            niektórzy imputuja nam jakąś walkę o niepodłegłość czy też przyłączenie do
                            Niemiec. Także nie wyobrażam sobie, abym w szkole nie poznawał historii i
                            kultury Polski i jak najbardziej to rozumiem. Ale to, że nie moge zdobyć
                            analogicznej wiedzy o Górnym Śląsku mnie naprawde wkuwia. Jeśli o Górnym Śląsku
                            jest mowa to tylko o jego polskich akcentach w dodatku ze szczególnym
                            akcentowaniem tej polskości.
                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 21:21
                              Witam!

                              marcin841 napisał:

                              > Nie rozumie po co do dyskusji o edukacji włączasz jakies rzekome czystki
                              > etniczne? Nie rozumie także wymowy Twojego postu.

                              Sorki, to wszystko przez ten forumowy kontekst ;o)

                              > Także nie wyobrażam sobie, abym w szkole nie poznawał historii i
                              > kultury Polski i jak najbardziej to rozumiem. Ale to, że nie moge zdobyć
                              > analogicznej wiedzy o Górnym Śląsku mnie naprawde wkuwia.

                              Nie będę Cię oszukiwał, że mnie to "wkuwia" tak samo. W końcu mam inny
                              życiorys, inną tożsamość i nie jestem w stanie emocjonalnie "wejść w Twoje
                              buty". Ale doskonale rozumiem Twój punkt widzenia.
                              • marcin841 Re: Powazne pytanie 30.09.04, 23:09
                                > Sorki, to wszystko przez ten forumowy kontekst ;o)

                                to forum też zaczyna być wkurwiające:)

                                > Nie będę Cię oszukiwał, że mnie to "wkuwia" tak samo. W końcu mam inny
                                > życiorys, inną tożsamość i nie jestem w stanie emocjonalnie "wejść w Twoje
                                > buty". Ale doskonale rozumiem Twój punkt widzenia.

                                Akurat Ty jesteś jednym z tych, którzy nie muszą moich butów, żeby zrozumieć
                                mój punkt widzenia, ale wielu ludzi mieszkających na Śląsku, przybyłych z
                                Polski jest święcie przekonanych o "odwiecznej polskości Śląsk", a szkoła tylko
                                to potwierdza.
                        • Gość: erda Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:30
                          Nie ma u nas historii regionalnej to fakt. Nie orientuję się jak jest na
                          świecie.
            • Gość: andy lekcja 1 dla arnolda7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 08:09
              Epoka wieków średnich wiąże się z panowaniem na przeważającym obszarze
              miejscowych książąt piastowskich... Przez długi czas wieków średnichtakim
              punktem odniesienia były Wrocław i Praga, u schyłku wieków średnich Kraków ....
              Górny Śląsk był terenem wielkich migracji - tych dobrowolnych i tych
              wymuszonych. Najwcześniejszą falę migracji wywołała niewątpliwie
              trzynastowieczna akcja kolonizacyjna, kiedy z woli i rozkazu miejscowego
              suwerena przybywały tu z zachodurzesze nowych osadników, aby budować wsie i
              miasta na prawie niemieckim. Górny Śląsk owego czasu był co najmniej
              trójjęzyczny. Posługiwano się tu mową polską, czesk-morawską i przyniesioną
              przez kolonistów mową niemiecką.
              ... Husytyzm zanegował obraz i rzeźbę jako przedmioty kultu. Skutkiem było, to
              że wiele dzieł sztuki (tego pojęcia wówczas nie znano) zostało zniszczonych. To
              cytaty z dzieła SZTUKA GÓRNEGO ŚLKĄSKA (prof. Ewa Chojecka), którego
              współautorem jest Jerzy Gorzelik. Jeśli ktoś stawia znak równości między
              Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego - I Rzesza obejmująca północne
              tereny dzisiejszych Włoch, Niderlandy, Austrię itd, a Niemcami - negując
              jednocześnie dominację Piastów na Śląsku w oderwaniu od kultury polskiej, to
              trudna z nim będzie jakakolwiek dyskusja. Czyżby ród Piastów Śląskich był
              zakorzeniony w Niemczech? I znowu - nie myl ucieczki śląskich panów w kuturę
              zachodnią z przyjęciem narodowości niemieckiej! Jeśli pytasz np o kuturę i
              sztukę średniowiecza, to nie zakładaj od razu , że musi być ona tylko polska,
              tylko niemiecka, tylko czeska, bo się zapędzisz w kozi róg i nacjonalizm.
              • slezan Re: lekcja 1 dla arnolda7 30.09.04, 08:35
                A jaka wówczas była kultura polska? Była kultura zachodnia, która przyszła, no
                właśnie skąd?
                • arnold7 Re: lekcja 1 dla arnolda7 30.09.04, 10:03
                  Andy - nie zrozumiales pytania?
              • arnold7 Re: lekcja 1 dla arnolda7 30.09.04, 16:55
                Gość portalu: andy napisał(a):

                > Epoka wieków średnich wiąże się z panowaniem na przeważającym obszarze
                > miejscowych książąt piastowskich... Przez długi czas wieków średnichtakim
                > punktem odniesienia były Wrocław i Praga, u schyłku wieków średnich
                Kraków ....
                > Górny Śląsk był terenem wielkich migracji - tych dobrowolnych i tych
                > wymuszonych. Najwcześniejszą falę migracji wywołała niewątpliwie
                > trzynastowieczna akcja kolonizacyjna, kiedy z woli i rozkazu miejscowego
                > suwerena przybywały tu z zachodurzesze nowych osadników, aby budować wsie i
                > miasta na prawie niemieckim. Górny Śląsk owego czasu był co najmniej
                > trójjęzyczny. Posługiwano się tu mową polską, czesk-morawską i przyniesioną
                > przez kolonistów mową niemiecką.

                O tym juz dawno pisalismy:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=4132591&wv.x=1&a=4132591
                > ... Husytyzm zanegował obraz i rzeźbę jako przedmioty kultu. Skutkiem było,
                to
                > że wiele dzieł sztuki (tego pojęcia wówczas nie znano) zostało zniszczonych.
                To
                >
                > cytaty z dzieła SZTUKA GÓRNEGO ŚLKĄSKA (prof. Ewa Chojecka), którego
                > współautorem jest Jerzy Gorzelik. Jeśli ktoś stawia znak równości między
                > Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego - I Rzesza obejmująca
                północne
                > tereny dzisiejszych Włoch, Niderlandy, Austrię itd, a Niemcami - negując
                > jednocześnie dominację Piastów na Śląsku w oderwaniu od kultury polskiej, to
                > trudna z nim będzie jakakolwiek dyskusja. Czyżby ród Piastów Śląskich był
                > zakorzeniony w Niemczech? I znowu - nie myl ucieczki śląskich panów w kuturę
                > zachodnią z przyjęciem narodowości niemieckiej!

                A gdzie cos takiego napisalem?

                Jeśli pytasz np o kuturę i
                > sztukę średniowiecza, to nie zakładaj od razu , że musi być ona tylko polska,
                > tylko niemiecka, tylko czeska, bo się zapędzisz w kozi róg i nacjonalizm.

                Moim zdaniem sztuka na Slasku jest slaska i w swej slaskosci calkowicie
                europejska, jednak kilku forumowych oszolomow uparcie twierdzi, ze "Slask jest,
                byl i pozostanie polski", a rownoczesnie nie potrafia podac ani jednego
                przykladu dziela sztuki sprzed 1922/1945 roku, mogacego byc uznanym za polskie.

                Tego wyglupu Liwochonskiego z kosciolem Mariackim nie mozemy przeciez traktowac
                powaznie.
            • hierowski Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:41
              arnold7 napisał:

              > hierowski napisał:
              >
              > >
              > > Już znalazłem i czekam na kryteria: co to znaczy że coś jest polskie lub
              > > niemieckie. Chyba że Cię to jak zwykle przerasta?
              >
              > Fachowiec od polskosci Slaska zadaje takie pytanie? Kto wyliczal, ile lat byl
              > Slask w Polsce, w Niemczech itp? I taki fachowiec nie potrafi podac przykladu
              > polskiego dziela sztuki na Gornym Slasku sprzed okresu polskiej administracji?
              > Jestes smiesznym dupkiem hierowski.
              >

              Jak widzę, odpowiedział Ci już bolek5, czego nie jesteś w stanie merytorycznie
              skomentować ani ty ani slezna. Czego się jednak można było spodziewać poza
              pyskówką. Próbując wcześniej ustalić o co ci chodzi, zadałem pytania o kryteria
              podajac powyżej przykłady ale jak widać chodzi tylko o to żeby postawić kolejną
              wyssaną z palca bzdurę (szeregującą się koło takich ciekawostek sympatyków RAŚ
              jak to że to Polska sprowokowała konflikt z III Rzeszą, że nazwę Gliwice
              wymyślili Lwowiacy w 1945 roku, że słowo Hrad pochodzi od słowa Karl, że
              istnieje coś takiego jak naród Śląski itp.) jedynie po to żeby wywiązała się
              pyskówka. Szkoda bo temat jest ciekawy.

              • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 16:51
                Widzisz to co chcesz widzieć. Do pyskówki z Bolkiem nie doszło. Stanęło jednak
                na tym, że żaden z wymienionych przez niego obiektów za polski uznany być w
                sposób przekonujący nie może. Arni błysnął wiedzą:-)
                • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 18:10
                  Witam!

                  slezan napisał:

                  > Widzisz to co chcesz widzieć.

                  Ano właśnie. Przyganiał kocioł garnkowi ;)

                  > Do pyskówki z Bolkiem nie doszło. Stanęło jednak
                  > na tym, że żaden z wymienionych przez niego obiektów za polski uznany być w
                  > sposób przekonujący nie może.

                  Jezusicku! To nawet katedra Chrobrego we Wrocławiu też nie nasza? ;)

                  > Arni błysnął wiedzą:-)

                  Owszem. Ale i siłą przekonań. Postawiłem tezę, że większość wczesnoromańskich
                  zabytków, w tym wiele takich, które nie przetrwały do naszych czasów, były
                  dorobkiem polskiej kultury. Arni wskazał na niemieckie i czeskie inspiracje
                  tych zabytków, co - Jego zdaniem - dyskwalifikuje tezę o ich polskim
                  charakterze. Mam inne zdanie. Fakt, że Morawianie pierwsi zbudowali rotundę na
                  planie "Wańki-Wstańki" nie świadczy o tym, że wszystkie tego rodzaju rotundy
                  stawiane na długo po upadku Wielkiej Morawy w całej ówczesnej Polsce - od Kujaw
                  po Śląsk Cieszyński - należy uznać za element obcej kultury. Gdyby z tezy
                  Arnolda wyciągnąć wszystkie logiczne wnioski, to całą architekturę romańską w
                  Europie należałoby uznać za zabytki włoskie i francuskie - bo tam powstał ten
                  styl budowania. Pojawiła się też kwestia identyfikacji niektórych z tych
                  zabytków jako śląskich. Z tą tezą też polemizowałem wykazując w oparciu o
                  średniowieczne źródła, iż nie ma żadnych powodów, by wczesnośredniowieczny
                  Śląsk traktować jako obszar kulturowo, językowo czy etnicznie odmienny od
                  reszty Polski. Niestety - moje argumenty trafiały w całkowitą próżnię. W tej
                  sytuacji wycofałem się z dyskusji. Jeżeli pokazujesz komuś na patyczkach, że
                  dwa i dwa to razem cztery, a on cały czas widzi pięć - to co więcej można
                  zrobić? Dla mnie ta dyskusja to ewidentna strata czasu. Ja się wysilam, kopię w
                  źródłach, przeglądam książki, a moi adwersarze odpierają moje tezy prostym
                  stwierdzeniem "to nie tak było". No i dobrze. Nie muszę mieć racji. Wystarczy
                  mi wiedza.
                  • kc.kpzr Od katedry Wam wara, moi mili ... 01.10.04, 18:16
                    Jako Breslauer grzecznie, acz stanowczo wypraszam tego typu insynuacje, Panowie.
                    POZDRAWIAM SERDECZNIE - CZEŚĆ!
                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 20:32
                    O nie, Bolek, takie mataczenie nie przejdzie. To, że polski władca lub
                    kasztelan był zleceniodawcą w żadnym stopniu nie dowodzi "polskości" danego
                    obiektu. To tak jakby dzieło francuskiego impresjonisty wykonane na zlecenie
                    amerykańskiego kolekcjonera uznać za dzieło amerykańskie.
                    • hierowski Re: Powazne pytanie 01.10.04, 20:53

                      No i własnie do tego to zmierzało od początku. Najpierw postawić pytanie bez
                      zarysowania kryteriów tego co polskie a co nie a potem slezan oskarża bolka o
                      mataczenie. Nieładnie Panie slezan, nie róbmy z siebie wzajemnie idiotów. To
                      taki mały apel.

                      Natomiast jeżeli nie am żadnych kryteriów to można uznać, że przy założeniu że
                      cała słowiańska ludność mieszkająca na Śląsku i posługująca się archaiczną
                      polszczyzną (chociaż niektórzy twierdzą nawet że to odrębny język) jest
                      ludnością polską to cały jej dorobek materialny jest polskim dorobkiem
                      materialnym. W związku z tym wszystkie zabytki architektury drewnianej są
                      właśnie polskie (nie licząc oczywiście np. rotundy w Cieszynie czy też
                      klasztoru w Rudach Raciborskich albo np wszystkiego co powstało przed
                      inkorporacją Śląska do Czech itd. itp.). Oczywiście mógłbym tak myśleć ale nie
                      muszę. Kombinować możńa w każdą stronę. Jeżeli ktoś mi wmawia że coś w sztuce
                      dawnej ma cechy X ale nie ma cech wiążących ten obiekt z Y lub Z, to jest to
                      teza nie do udowodnienia.
                      • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 21:12
                        Samo założenie o "polskości" ludności rodzimej jest moim zdaniem błędne.
                        Słowiańskość to owszem. A dorobek jest tych, którzy się przyczynili do jego
                        powstania - czyli zarówno piastowskiego księcia jak i przybyłego z Zachodu
                        budowniczego, a w jakimś stopniu też środowiska, które budowniczego
                        ukształtowało. Bolek posłużył się tu schematem nacjonalistycznej
                        historiografii, unaradawiającej dobra kultury. Można by na ten temat jeszcze
                        długo dyskutować. Moim zdaniem dowodzenie polskości czy niemieckości dzieł
                        sztuki mija się z celem, co cała polemika tylko potwierdza.
                        • hierowski Re: Powazne pytanie 01.10.04, 21:20
                          Sprawa polskości.
                          Twoim zdaniem założenie "polskości" ludności rodzimej jest błędne ale ja
                          analogicznie mogę przyjać za błędne założenie istnienia narodu śląskiego lub
                          języka śląskiego. Oczywiscie argumentacją się możemy wymieniać bez końca. Po
                          co? Po nic. I tak się nie przekonamy.

                          Sprawa dowodzenia.
                          Czy ja się o to kłóciłem? Nie, a wręcz przeciwnie uznałem że temat jest bez
                          sensu i za jego stworzeniem kryła się zła wola arnolda7. W związku z czym
                          oczywiście musiał wobec mnie poużywać wulgaryzmów. Miłośnik architektury się
                          znalazł :)
                          • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 21:31
                            Sprawy polskości i istnienia narodu śląskiego są nierównoważne. Jest rzezą dość
                            oczywistą, że w XII w. chłopi śląscy żadnej polskiej świadomości nie mieli, a
                            świadomość elit był zupełnieinnego typu niż obecnie. Jest też dla mnie sprawą
                            oczywistą, choć Bolek to kwestionuje, że nie można mówico żadnej polskiej, w
                            miarę jednolitej kulturze większej części mieszkańców ziem piastowskich. To co
                            stanowi wspólny mianownik rozciąga się bowiem na zachodnią słowiańszczyznę, a
                            to co wyróżnia ogranicza się do bardzo małych wspólnot.
                            Arnold zadał pytanie, któr nie jest pozbawione sensu. Przecież nie stwierdził,
                            że można udowodnić jakąś narodowość dzieła sztuki.
                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:11
                              Witam!

                              slezan napisał:

                              > Sprawy polskości i istnienia narodu śląskiego są nierównoważne. Jest rzezą
                              dość
                              >
                              > oczywistą, że w XII w. chłopi śląscy żadnej polskiej świadomości nie mieli,

                              Zapewne. Ale pozostaje kwestia języka i ogólnie rozumianej kultury.
                              Określenie "Polones" nie wzięło się znikąd.

                              > (...) a
                              > świadomość elit był zupełnieinnego typu niż obecnie. Jest też dla mnie sprawą
                              > oczywistą, choć Bolek to kwestionuje, że nie można mówico żadnej polskiej, w
                              > miarę jednolitej kulturze większej części mieszkańców ziem piastowskich.

                              Ależ oczywiście, że można. W czasach, o których mówimy nie ma już żadnych
                              znaczących różnic w kulturze materialnej ludności zamieszkującej Polskę. Jeżeli
                              chodzi o kulturę duchową, to kwestia religii jest dość oczywista, język na
                              pewno też był w miarę jednolity i zrozumiały także dla innych etnosów
                              słowiańskich - zwłaszcza dla Czechów. Myślę, że można również mówić o
                              ukształtowaniu się poczucia wspólnoty politycznej.

                              > To co
                              > stanowi wspólny mianownik rozciąga się bowiem na zachodnią słowiańszczyznę, a
                              > to co wyróżnia ogranicza się do bardzo małych wspólnot.

                              OK. Czekam na materiał źródłowy potwierdzający tą tezę. Ale tym razem z
                              przypisami i bez pomykania badziewka ;)
                              • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:19
                                Nie podam Ci Bolku źródeł, bo od nich to wniosków ogólnych na temat charakteru
                                społeczności w średniowieczu droga bardzo daleka. Podam Ci natomiast
                                opracowanie, które uchodzi za klasyczne - Ernst Gellner, Narody i nacjonalizm.
                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:23
                                  Witam!

                                  slezan napisał:

                                  > Nie podam Ci Bolku źródeł, bo od nich to wniosków ogólnych na temat
                                  charakteru
                                  > społeczności w średniowieczu droga bardzo daleka.

                                  O historii bez źródeł to żadna dyskusja.

                                  > (...) Podam Ci natomiast
                                  > opracowanie, które uchodzi za klasyczne - Ernst Gellner, Narody i nacjonalizm.

                                  Ten nacjonalizm to przytyk do mnie, czy do Ciebie? :)
                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:30
                                    Gellner analizuje proces powstawania narodów. Punktem wyjścia są dla niego
                                    społeczności agrarne, które w wyniku procesów industrializacji poddawane są
                                    homogenizacji kulturowej.
                                    W przypadku tej dyskusji to ja występuję z pozycji antynacjonalistycznych,
                                    kwestionując istnienie w XII/XIII w. jakichkolwiek zalążków naródów i kultur
                                    narodowych.
                                    • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:43
                                      Witam!

                                      slezan napisał:

                                      > W przypadku tej dyskusji to ja występuję z pozycji antynacjonalistycznych,
                                      > kwestionując istnienie w XII/XIII w. jakichkolwiek zalążków naródów i kultur
                                      > narodowych.

                                      Sorki, ale teza o nieobecności etnosów w tamtych czasach wydaje mi się
                                      absurdalna. Skąd w takim razie określenie Niemcy/Niemi w polskiej tradycji?
                                      • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:50
                                        Owych "Niemców" łączyło wówczas jedynie to, że słowiańscy mieszkańcy Polski ich
                                        nie rozumieli:-) A etnos to nie naród. Na etnosie naród trzeba dopiero budować
                                        (jeżeli się chce).
                                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:58
                                          Witam!

                                          slezan napisał:

                                          > Owych "Niemców" łączyło wówczas jedynie to, że słowiańscy mieszkańcy Polski
                                          ich
                                          >
                                          > nie rozumieli:-)

                                          Przy ówczesnej mobilności ludzi ta cecha zupełnie wystarcza. Granica językowa
                                          wyznaczała również granicę etniczną.

                                          > A etnos to nie naród. Na etnosie naród trzeba dopiero budować
                                          > (jeżeli się chce).

                                          Nie traktuję konstrukcji narodu jako świadomej działalności, lecz jako
                                          następstwo historycznych związków przyczynowo-skutkowych. Był np. czas, gdy
                                          wielką szansę na powstanie miał naród burgundzki, ale nie wydało.
                                          • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:05
                                            Tyle, że ta granica językowa przebiegała między zachodnią słowiańszczyzną a
                                            wschodnimi ziemiami germańskimi. Była to granica dwóch kontinuów językowych.
                                            Ja przychylam się do umiarkowanie konstruktywistycznej koncepcji narodu.
                                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:15
                                              Witam!

                                              slezan napisał:

                                              > Tyle, że ta granica językowa przebiegała między zachodnią słowiańszczyzną a
                                              > wschodnimi ziemiami germańskimi. Była to granica dwóch kontinuów językowych.

                                              Wszystko jednak wskazuje na to, że i w obrębie owych continuów istniały dość
                                              wyraźnie zróżnicowania.

                                              > Ja przychylam się do umiarkowanie konstruktywistycznej koncepcji narodu.

                                              Sorki. Ja jestem deterministą.
                                              • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:17
                                                Zróżnicowania takie jak dziś u Kurdów. W sąsiednich wsiach mówią podobnie, w
                                                odległych o 100 km już wyraźnie inaczej. Granica polityczna nie ma znaczenia.
                                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:21
                                                  Witam!

                                                  slezan napisał:

                                                  > Zróżnicowania takie jak dziś u Kurdów. W sąsiednich wsiach mówią podobnie, w
                                                  > odległych o 100 km już wyraźnie inaczej. Granica polityczna nie ma znaczenia.

                                                  Czy Ty aby znowu nie strzeliłeś sobie samobója? Kurdowie to akurat przykład
                                                  silnej wspólnoty etnicznej ignorującej polityczne podziały
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:24
                                                    Tyle że ja tych Kurdów odniosłem do zachodnich Słowian, a Ty znowu wszędzie
                                                    widzisz Polaków:-)
                                                  • arnold_schlesier Re: Powazne pytanie 02.10.04, 00:50
                                                    Panowie, w miedzyczasie poglebilem nieco wiedze - benedyktyni sa glownymi
                                                    oskarzonymi w sprawie o postawienie Ołbińskiego opacjatu, najpierw szukali
                                                    (fachowcow?) w Krakowie, gdzie ich sila rzeczy nie znalezli i w koncu zlozyli
                                                    zamowienie w Saksonii. Sami przewedrowali trase od Burgundii przez Krakow do
                                                    Wrotizli.
                                                    Mamy wiec tu sprecyzowane dwie istotne sprawy - fundatora i wykonawce.

                                                    Moim zdanie polskosc w tym wypadku nie zachodzi.

                                                    Pyrsk!
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 01:30
                                                    Mam wrazenie Bolek, ze szukasz polskosci w slaskiej sztuce w czasach, kiedy
                                                    azjatyccy Jareccy jeszszcze nie pokazali, jak to nie pasje do Slaska.

                                                    Pyrsk!
                                                    Arni
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 11:23
                                                    "Ogladana dzis rotunda cieszynska w[isuje sie w liczny zespol podobnych zalozen
                                                    najstarszych kosciolow grodowych, jakie znamy z terenow Czech i Moraw (rotundy
                                                    w Pradze, Znojmie) skad rozprzestrzenily sie na Slask i (!) Polske poludniowa
                                                    (rotundy na Wawelu w Krakowie, w Przemyslu)."

                                                    Sztuka Gornego Slaska, str.29

                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 11:25
                                                    Na Gornym Slasku jest jeszcze jedna rotunda, znajduje sie we wsi Kostelec
                                                    (przedmiescie Karniowa), pochodzi z poczatku XIII wieku.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 13:50
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > "Ogladana dzis rotunda cieszynska w[isuje sie w liczny zespol podobnych
                                                    zalozen
                                                    >
                                                    > najstarszych kosciolow grodowych, jakie znamy z terenow Czech i Moraw
                                                    (rotundy
                                                    > w Pradze, Znojmie) skad rozprzestrzenily sie na Slask i (!) Polske poludniowa
                                                    > (rotundy na Wawelu w Krakowie, w Przemyslu)."

                                                    Trudno mi, laikowi, przeciwstawiać się autorytetom, ale jeszcze raz zwrócę
                                                    uwagę, ze rotundy w Pradze i Znojmiu są budowane na innych planach. Poza tym
                                                    rotunda w Znojmiu nie mogła być inspiracją dla przemyskiej z tej prostej
                                                    przyczyny, ze jest od niej młodsza. Przemyska pochodzi z czasów Bolesława
                                                    Chrobrego a znojmska - z czasów Brzetysława. Według niektórych datowań nawet
                                                    rotunda cieszyńska jest starsza od znojmskiej, a grzegorzewicka - może okazać
                                                    się jej równieśnicą. Czasami lubię się trochę podrażnić, więc zaryzykuję taką
                                                    oto hipotezę: Brzetysław przecież nauprowadzał z Polski mnóstwo ludzi, niekiedy
                                                    całe grody - jak w Gieczu. Podoba mi się myśl, że jedoapsydową rotundę w
                                                    Znojmiu wybudowali mu uprowadzeni polscy rzemieślnicy ;)
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 13:42
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Mam wrazenie Bolek, ze szukasz polskosci w slaskiej sztuce w czasach, kiedy
                                                    > azjatyccy Jareccy jeszszcze nie pokazali, jak to nie pasje do Slaska.
                                                    >
                                                    > Pyrsk!
                                                    > Arni

                                                    W tamtych czasach sztuka śląska należała do polskiego kręgu kulturowego. Że
                                                    nasza kultura była inspirowana wzorcami z południa i zachodu - to inna sprawa.
                                                  • carrrarnba kultura polska 02.10.04, 14:20
                                                    bolek5 napisał:
                                                    > W tamtych czasach sztuka śląska należała do polskiego kręgu kulturowego. Że
                                                    > nasza kultura była inspirowana wzorcami z południa i zachodu - to inna sprawa.

                                                    czyli podsumowujac: kultura polska była inspirowana wzorcami z południa i zachodu.
                                                    na jakiej podstawie wiec twierdzisz, ze W tamtych czasach sztuka śląska należała
                                                    do polskiego kręgu kulturowego?
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 18:14
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Mam wrazenie Bolek, ze szukasz polskosci w slaskiej sztuce w czasach, kie
                                                    > dy
                                                    > > azjatyccy Jareccy jeszszcze nie pokazali, jak to nie pasje do Slaska.
                                                    > >
                                                    > > Pyrsk!
                                                    > > Arni
                                                    >
                                                    > W tamtych czasach sztuka śląska należała do polskiego kręgu kulturowego. Że
                                                    > nasza kultura była inspirowana wzorcami z południa i zachodu - to inna sprawa.
                                                    >

                                                    Czyli polski krag kulturowy to to, co powstalo na wskutek przenikania kultury z
                                                    poludnia i zachodu przez Slask do Polski , a w wyniku tego procesu Slask zaczal
                                                    nalezec do polskiego kregu kulturowego. Tez ciekawe rozumowanie.


                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 18:25
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Czyli polski krag kulturowy to to, co powstalo na wskutek przenikania kultury
                                                    z
                                                    > poludnia i zachodu przez Slask do Polski , a w wyniku tego procesu Slask
                                                    zaczal
                                                    > nalezec do polskiego kregu kulturowego. Tez ciekawe rozumowanie.

                                                    Nie. Kultura materialna i - najprawdopodobniej - "duchowo-polityczna" ziem
                                                    polskich łącznie ze Śląskiem w X w. jest już jednolita (jeżeli nie liczyć
                                                    epizodu czeskiej okupacji). A więc najpierw ukształtował się polski krąg
                                                    kulturowy a potem podlegał on inspirującym wpływom z Zachodu i Południa.
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 18:52
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    >
                                                    > arnold7 napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyli polski krag kulturowy to to, co powstalo na wskutek przenikania kul
                                                    > tury
                                                    > z
                                                    > > poludnia i zachodu przez Slask do Polski , a w wyniku tego procesu Slask
                                                    > zaczal
                                                    > > nalezec do polskiego kregu kulturowego. Tez ciekawe rozumowanie.
                                                    >
                                                    > Nie. Kultura materialna i - najprawdopodobniej - "duchowo-polityczna" ziem
                                                    > polskich łącznie ze Śląskiem w X w. jest już jednolita (jeżeli nie liczyć
                                                    > epizodu czeskiej okupacji). A więc najpierw ukształtował się polski krąg
                                                    > kulturowy a potem podlegał on inspirującym wpływom z Zachodu i Południa.
                                                    >

                                                    To nie jest przekonujace, miasto znane obecnie jako Wroclaw zostalo zalozone
                                                    przez Czechow na kilkadziesiat lat przed polska okupacja.


                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 19:51
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > To nie jest przekonujace, miasto znane obecnie jako Wroclaw zostalo zalozone
                                                    > przez Czechow na kilkadziesiat lat przed polska okupacja.

                                                    Tyle legenda. A teraz fakty ;) We Wrocławiu mamy gród będący siedzibą
                                                    plemiennego władcy (prawdopodobnie przodka rodu Włostów), założony w IX w. w
                                                    miejscu zamieszkanym już wcześniej (ślady orki pod wałami). Obok tego grodu
                                                    dopiero w drugiej połowie lat 40-tych X w. pojawia się czeski gród garnizonowy,
                                                    tzw. "posadka". Wcześniej Czechów tu nie było, więc raczej nie mogli założyć
                                                    Wrocławia. Pomiędzy grodem plemiennym a garnizonowym zostaje wykopana fosa. Coś
                                                    Ci to przypomina? Moim zdaniem Czesi żyli we Wrocławiu niczym Amerykanie w
                                                    Iraku - otoczeni tak natarczywą przyjaźnią Wrocławian, że aż musieli się od
                                                    nich odizolować w silnie ufortyfikowanym garnizonie ;). Po przejęciu grodu
                                                    przez Polan (najmniejszych śladów walk) posadka zostaje rozebrana a na jej
                                                    miejsce nie powstaje nic o podobnym charakterze. Polanie nie potrzebowali we
                                                    Wrocławiu garnizonu okupacyjnego. Jak myślisz, dlaczego? I który z obrazków -
                                                    "Wrocław pod rządami Czechów" i "Wrocław pod rządami Polan" - bardziej pasuje
                                                    do słowa "okupacja"?
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 13:36
                                                    arnold_schlesier napisał:

                                                    > Panowie, w miedzyczasie poglebilem nieco wiedze - benedyktyni sa glownymi
                                                    > oskarzonymi w sprawie o postawienie Ołbińskiego opacjatu, najpierw szukali
                                                    > (fachowcow?) w Krakowie, gdzie ich sila rzeczy nie znalezli i w koncu zlozyli
                                                    > zamowienie w Saksonii.

                                                    Nie będę się upierał. Wydawało mi się wielce prawdopodobne, ze polscy
                                                    rzemieślnicy wykonali przynajmniej część wystroju opactwa. Jeżeli dysponujesz
                                                    źródłem, które to wyklucza - trudno, poddaję się (w sprawie Ołbina).
                                                  • carrrarnba polscy rzemieślnicy 02.10.04, 14:26
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > arnold_schlesier napisał:
                                                    >
                                                    > > Panowie, w miedzyczasie poglebilem nieco wiedze - benedyktyni sa glownymi
                                                    >
                                                    > > oskarzonymi w sprawie o postawienie Ołbińskiego opacjatu, najpierw szukal
                                                    > i
                                                    > > (fachowcow?) w Krakowie, gdzie ich sila rzeczy nie znalezli i w koncu zlo
                                                    > zyli
                                                    > > zamowienie w Saksonii.
                                                    >
                                                    > Nie będę się upierał. Wydawało mi się wielce prawdopodobne, ze polscy
                                                    > rzemieślnicy wykonali przynajmniej część wystroju opactwa. Jeżeli dysponujesz
                                                    > źródłem, które to wyklucza - trudno, poddaję się (w sprawie Ołbina).


                                                    hmmm... troche komunistyczne podejscie do sprawy :)
                                                    jezeli niemiecki rzemieslnik (albo artysta) wykona prace dla polskiego
                                                    zleceniodawcy, to zarowno wykonane dzielo jest polskie (a on sam Polakiem)-->
                                                    Witt Stoß.

                                                    jezeli dzielo wykonane zostanie przez polskich rzemieslnikow (co jest twoim
                                                    subiektywnym przypuszczeniem) to nawet zleceniodawcy nie-Polak staje sie
                                                    automatycznie Polakiem?


                                                  • bolek5 Re: polscy rzemieślnicy 02.10.04, 14:33
                                                    Witam!

                                                    carrrarnba napisał:

                                                    > jezeli dzielo wykonane zostanie przez polskich rzemieslnikow (co jest twoim
                                                    > subiektywnym przypuszczeniem) to nawet zleceniodawcy nie-Polak staje sie
                                                    > automatycznie Polakiem?

                                                    Sorki. Ja nie dokarmiam trolli. Idź gdzie indziej.
                                                  • carrrarnba Re: polscy rzemieślnicy 02.10.04, 14:47
                                                    nie jestem trollem. Poza tym innych twoja odpowiedz na pewno zainteresuje.
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 16:31
                                                    bolek5 napisał:

                                                    ,> Nie będę się upierał. Wydawało mi się wielce prawdopodobne, ze polscy
                                                    > rzemieślnicy wykonali przynajmniej część wystroju opactwa. Jeżeli dysponujesz
                                                    > źródłem, które to wyklucza - trudno, poddaję się (w sprawie Ołbina).
                                                    >

                                                    Ogolnie mamy za malo zrodel, ale mozna chyba przyjac, ze benedyktyni, podobnie
                                                    jak cystersi, mieli wsrod swoich braciszkow fachowcow od projektowania
                                                    zabudowan, obrobki kamienia, budownictwa, zdobnictwa i stolarki itp.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 18:21
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    > (...) mozna chyba przyjac, ze benedyktyni, podobnie
                                                    > jak cystersi, mieli wsrod swoich braciszkow fachowcow od projektowania
                                                    > zabudowan, obrobki kamienia, budownictwa, zdobnictwa i stolarki itp.

                                                    Wątpię jednak, aby byli w stanie zrealizować własnymi siłami tak ogromne
                                                    przedsięwzięcie. Musieli korzystać z pomocy "cywili". Zabytki pochodzące z
                                                    innych regionów Polski wskazują, że mieliśmy już wówczas rzemieślników zdolnych
                                                    podjąć się przynajmniej części zadań związanych z budową. Oczywiście możliwe
                                                    jest również i to, że saski architekt przybył do Wrocławia z własną ekipą.
                                                    Gdzieś chyba nawet czytałem coś o grupach budowniczych krążących po ówczesnej
                                                    Europie.
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 18:49
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Witam!
                                                    > Wątpię jednak, aby byli w stanie zrealizować własnymi siłami tak ogromne
                                                    > przedsięwzięcie. Musieli korzystać z pomocy "cywili". Zabytki pochodzące z
                                                    > innych regionów Polski wskazują, że mieliśmy już wówczas rzemieślników
                                                    zdolnych
                                                    >
                                                    > podjąć się przynajmniej części zadań związanych z budową. Oczywiście możliwe
                                                    > jest również i to, że saski architekt przybył do Wrocławia z własną ekipą.
                                                    > Gdzieś chyba nawet czytałem coś o grupach budowniczych krążących po ówczesnej
                                                    > Europie.

                                                    To tez jest mozliwe, swego czasu na Sardynii podazalem szlakiem pizanskich
                                                    kamieniarzy, ktorzy nastawiali tam dosc sporo kosciolow i fortyfikacji mniej
                                                    wiecej w okresie, o ktorym dyskutujemy.

                                                    www.mediterranean-yachting.com/Italy/Images/Cagliari-12a.jpg
                                                    www.enfasis.info/cagliari-cattedrale1.jpg
                                                    www.leonardodavincihotel.it/pictures/saccargia.jpg
                                                    www.enit.dk/meraviglie/foto/saccargia.jpg
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 19:37
                                                    Witam!

                                                    arnold7 napisał:

                                                    . (...) swego czasu na Sardynii podazalem szlakiem pizanskich
                                                    > kamieniarzy, ktorzy nastawiali tam dosc sporo kosciolow i fortyfikacji mniej
                                                    > wiecej w okresie, o ktorym dyskutujemy.

                                                    Wow! Piękna wycieczka. Szczerze zazdroszczę ;)
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 13:32
                                                    Witam!

                                                    slezan napisał:

                                                    > Tyle że ja tych Kurdów odniosłem do zachodnich Słowian,

                                                    Rzeczywiście, kontekst mi uleciał ;o)
                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 21:55
                          Witam!

                          slezan napisał:

                          > Samo założenie o "polskości" ludności rodzimej jest moim zdaniem błędne.
                          > Słowiańskość to owszem.

                          Tu nie ma co zakładać. Źródła to źródła a nie fatamorgana. Na ówczesnym Śląsku
                          mieszkali Polacy i tyle. Na pewno nie byli identyczni ze współczesnymi
                          Polakami, ale byli za to identyczni ze wszystkimi, których w tamtych czasach za
                          Polaków uważano. Żadne znane mi źródło, poza jednym, nie stwarza najmniejszej
                          okazji do uznania słów "Polak" i "Słowianin" za synonimy. Tym jedynym jest
                          znana miniatura z rękopisu z Monachium, przedstawiająca prowincje Cesarstwa
                          skłądające hołd Ottonowi III. Widniejąca tam Sclavinia najprawdopodobniej
                          reprezentuje monarchię Chrobrego.

                          > (...) Bolek posłużył się tu schematem nacjonalistycznej
                          > historiografii, unaradawiającej dobra kultury. Można by na ten temat jeszcze
                          > długo dyskutować. Moim zdaniem dowodzenie polskości czy niemieckości dzieł
                          > sztuki mija się z celem, co cała polemika tylko potwierdza.

                          Chyba próbujesz przyprawić mi gębę. Cała dyskusja zaczęła się od pytania
                          Arnolda, który też zaraz sam sobie udzielił odpowiedzi, że - z grubsza - przed
                          1922 rokiem nic polskiego na Śląsku się nie znajdzie. W mojej polemice
                          zmierzałem do wykazania, że jego teza jest zbyt radykalna. Przeczytaj jeszcze
                          raz naszą dyskusję o Ołbinie. Arnold stwierdził, że ze względu na saskie cechy
                          założenia, opactwa nie można uznać za przynależne do kultury polskiej. Ja
                          odpowiedziałem, że jest bardzo prawdopodobne, iż budowa odbywała się pod
                          dyktando "importowanego" z Niemiec architekta, ale nie ma żadnych powodów, by
                          twierdzić, że całą "kamieniarkę" i wystrój wykonali również
                          niemieccy "hospites". Istnieją dowody - np. prawe skrzydło gnieźnieńskich wrót -
                          że polscy rzemieślnicy wcale dobrze radzili sobie z trudnymi technicznie i
                          artystycznie wyzwaniami. Podsumowując - myślę, że zrobiłem błąd przystępując do
                          tej dyskusji bez należytego przygotowania "formalnych" podstaw. Powinienem -
                          jak Hierowski - najpierw domagać się jasnej definicji, co to jest sztuka
                          polska, niemiecka lub inna.
                          • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:04
                            Źródła wymagają krytycznej analizy. Wynika z nich jedynie, że ich autorzy
                            postrzegali mieszkańców monarchii piastowskiej jako Polaków, czy ;lepiej
                            Polones, by uniknąć skojarzeń z obecnym znaczeniem tego słowa. Nie wynika, że
                            ludzie ci owymi Polones się czuli, bądź, by występowały jakieś kulturowe cechy,
                            pozwalające uznać ich za wspólnotę.
                            Moim zdaniem opactwa nie można uznac za przynależne do kultury polskiej z
                            jednej, prostej przyczyny - kultury polskiej wówczas nie było, podobnie jak nie
                            było kultury niemieckiej.
                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:17
                              Witam!

                              slezan napisał:

                              > Źródła wymagają krytycznej analizy. Wynika z nich jedynie, że ich autorzy
                              > postrzegali mieszkańców monarchii piastowskiej jako Polaków, czy ;lepiej
                              > Polones, by uniknąć skojarzeń z obecnym znaczeniem tego słowa. Nie wynika, że
                              > ludzie ci owymi Polones się czuli, bądź, by występowały jakieś kulturowe
                              cechy,

                              Rozumiem. Określenie tych ludzi jako Polaków było kwestią czystego przypadku.
                              Równie dobrze cystersi mogli by ich nazwać Masajami, gdyby tylko znali to słowo?

                              > pozwalające uznać ich za wspólnotę.
                              > Moim zdaniem opactwa nie można uznac za przynależne do kultury polskiej z
                              > jednej, prostej przyczyny - kultury polskiej wówczas nie było, podobnie jak
                              nie
                              >
                              > było kultury niemieckiej.

                              Owszem. Ale istniała kultura saska, oraz - używając Twojej konwencji, która
                              wcale mi się podoba - polońska. Jedna i druga uczestniczą w łańcuchu
                              przyczynowo-skutkowym prowadzącym do współczesnych kultur narodowych -
                              niemieckiej i polskiej. Martwi mnie, gdy jeden z tych łańcuchów traktuje się
                              afirmatywnie, drugi zaś odrzuca jako ideologiczne urojenia.
                              • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:24
                                Określenie Polones wzięło się ze świadomości istnienia wspólnoty politycznej,
                                utrwalonej przez podporządkowanie ziem piastowskich wspólnej metropolii w
                                Gnieźnie. Jeżeli istaniałaby kultura saska, nie oznaczałoby to automatycznie
                                istnienia kultury "polońskiej". Czy w państwie Polan tworzono wartości
                                kulturowe, czy ograniczano się do przejmowania ich z Zachodu? To byłoby
                                kluczowym pytaniem.
                                Wracjąc do kultury saskiej - nazwałbym to raczej subkulturą, albo regionalnym
                                wariantem kultury łacińskiej, w której uczestniczyły elity całego zachodniego
                                chrześcijaństwa.
                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:40
                                  Witam!

                                  slezan napisał:

                                  > (...) Czy w państwie Polan tworzono wartości
                                  > kulturowe, czy ograniczano się do przejmowania ich z Zachodu? To byłoby
                                  > kluczowym pytaniem.

                                  No właśnie, ciekawa sprawa ;) Niedawno słyszałem o interesującym doktoracie
                                  obronionym na Uniwersytecie Wileńskim w latach 20-tych, a traktującym o
                                  mentalnych odrębnościach Polaków, Niemców i Rosjan. Otóż - zdaniem doktoranta -
                                  mają one źródło w praktyce dyplomatycznej Cesarstwa Bizantyjskiego. Wraz z
                                  księżniczkiami wydawanymi za mąż wysyłało ono sztaby doradców politycznych i
                                  administracyjnych zaszczepiających na "nowych" terytoriach kult władzy i
                                  biurokratycznego porządku. Otóż niedługo przed rokiem tysięcznym Bizancjum
                                  ulokowało swoje "małżeńskie ambasady" w niemieckiej monarchii Ottonów oraz na
                                  Rusi Jarosława Mądrego. Polski ten zaszczyt nie dotknął. Podobno z tego źródła
                                  ma się brać całkiem dobra komitywa Niemiec i Rosji na przestrzeni dziejów oraz
                                  wyraźne odstawanie Polski od tego duetu. Jeżeli jednak ta hipoteza ma choć
                                  odrobinę sensu, to w omawianym okresie ostoją wartości Zachodu była raczej
                                  Polska niż Niemcy ;)

                                  > Wracjąc do kultury saskiej - nazwałbym to raczej subkulturą, albo regionalnym
                                  > wariantem kultury łacińskiej, w której uczestniczyły elity całego zachodniego
                                  > chrześcijaństwa.

                                  Z Polakami w przedpokoju? :)
                                  • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:52
                                    Młodszość kulturowa Polan w stosunku do Sasów nie ulega wątpliwości, tak jak
                                    Sasów w stosunku do Franków. A wspomniany doktorat, o którym ktoś tu już kiedyś
                                    pisał, więcej mówi o środowiskach naukowych w Polsce w latach 20. niż o
                                    wczesnym średniowieczu.
                                    • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:02
                                      Witam!

                                      slezan napisał:

                                      > Młodszość kulturowa Polan w stosunku do Sasów nie ulega wątpliwości, tak jak
                                      > Sasów w stosunku do Franków.

                                      "Młodszość" nie znaczy "niezaradność"

                                      A wspomniany doktorat, o którym ktoś tu już kiedyś
                                      >
                                      > pisał, więcej mówi o środowiskach naukowych w Polsce w latach 20. niż o
                                      > wczesnym średniowieczu.

                                      A niby co takiego? W świetle teorii memów (późniejszej o wiele lat od
                                      omawianego doktoratu) hipoteza wygląda całkiem interesująco.
                                      • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:07
                                        Do pewnego momentu młodszość oznacza nieporadność.
                                        Przez sam fakt przyjęcia idei cesarstwa ziemie Ottonów były
                                        bardziej "Zachodnie" niż ziemie Słowian. Również bardziej zaawansowana łacińska
                                        chrystianizacja potwierdza tę tezę.
                                        • bolek5 Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:18
                                          Witam!

                                          slezan napisał:

                                          > Przez sam fakt przyjęcia idei cesarstwa ziemie Ottonów były
                                          > bardziej "Zachodnie" niż ziemie Słowian.

                                          Zakłądając, że ów doktorant z Wilna nie ma racji ;) Ale właściwie dlaczego?
                                          • slezan Re: Powazne pytanie 01.10.04, 23:23
                                            Ideę cesarstwa dynastia saska erbła po Karolingach, a nie po Bizancjum.
                                            Śpij dobrze.
                                            • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 13:52
                                              Witam!

                                              slezan napisał:

                                              > Ideę cesarstwa dynastia saska erbła po Karolingach, a nie po Bizancjum.
                                              > Śpij dobrze.

                                              A Karolingowie skąd ją wzięli? Pamiętasz może z kim bardzo chciał się ożenić
                                              Karol Wielki po koronacji na cesarza?
                                              • Gość: ? Re: Powazne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 14:06
                                                Dlaczego Niemcy są uważani za umysły bizantyjskie ?
                                              • carrrarnba ozenek 02.10.04, 14:18
                                                bolek5 napisał:
                                                > A Karolingowie skąd ją wzięli? Pamiętasz może z kim bardzo chciał się ożenić
                                                > Karol Wielki po koronacji na cesarza?

                                                sorry, ze sie mieszam w wasza dyskusje. Bolek jak juz zaczales dyskusje o
                                                potencjalnych zamiarach ozenku, to moze wiesz, z kim zenili sie Piastowie
                                                Slascy i jaki jezyk byl ma dworze pistowskim obowiazujacy?
                                              • slezan Re: Powazne pytanie 02.10.04, 20:52
                                                Skoro po koronacji to znaczy po ptokach. Karolingowie przejęli tę ideę z Rzymu.
                                                W swoim mniemaniu odrodzili cesrastwo zachodnie. Koligacje z Biznacjum miały
                                                doprowadzić do zjednoczenia Wschodu i Zachodu, ktorych wówczas nie dzieliła
                                                jeszcze schizma.
                                                • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 21:03
                                                  Witam!

                                                  slezan napisał:

                                                  > Skoro po koronacji to znaczy po ptokach.

                                                  Może jednak chodziło o legitymizację "post factum"?

                                                  > Karolingowie przejęli tę ideę z Rzymu.

                                                  Czy to aż taka wielka różnica? Przynajmniej od Dioklecjana Rzym staje się
                                                  bardzo bizantyjski.

                                                  > W swoim mniemaniu odrodzili cesrastwo zachodnie. Koligacje z Biznacjum miały
                                                  > doprowadzić do zjednoczenia Wschodu i Zachodu, ktorych wówczas nie dzieliła
                                                  > jeszcze schizma.

                                                  Mnie zastanawia to, że koligacje rodzinne z Bizancjum były atrakcyjne dla
                                                  cesarzy Rzeszy także w czasach, gdy Cesarstwo Bizantyjskie było całkowicie
                                                  egzotycznym sojusznikiem z punktu widzenia procesów zachodzących w Europie. Po
                                                  co Ottonowi była Teofano?
                                                  • slezan Re: Powazne pytanie 02.10.04, 21:05
                                                    Biznacjum było wtedy ważnym aktorem europejskiej polityki, górującym
                                                    cywilizacyjnie nad germańskimi spadkobiercami Rzymu, którzy jednak okazali się
                                                    bardziej rzutcy i dynamiczni.
                                                  • bolek5 Re: Powazne pytanie 02.10.04, 21:14
                                                    Witam!

                                                    slezan napisał:

                                                    > Biznacjum było wtedy ważnym aktorem europejskiej polityki,

                                                    Owszem, ale nie dzięki zdolności do np. militarnej interwencji w główne
                                                    ówczesne konflikty. Jeżeli więc realna siła wpływu Bizancjum na europejskiej
                                                    arenie nie mogła być podstawą jego atrakcyjności, to co nią było?
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 00:11
                                                    slezan napisał:

                                                    > Biznacjum było wtedy ważnym aktorem europejskiej polityki, górującym
                                                    > cywilizacyjnie nad germańskimi spadkobiercami Rzymu, którzy jednak okazali
                                                    się
                                                    > bardziej rzutcy i dynamiczni.

                                                    Tu sie klania Rawenna i Teodorich, oczywiscie Slonzok:))
                                                    Praktycznie poza Rawenna co pozostalo z Bizancjum sprzed Herakliusza?

                                                    Pyrsk!
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 00:13
                                                    Prymitywne dziela sztuki w Mitrze?
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 10:59
                                                    Czas wrocic do tematu. Wymieniona przez Bolka i Zlotego rotunda w Cieszynie
                                                    jako dzielo sztuki nie moze byc uznana jako dzielo polskie, poniewaz nie znamy
                                                    nazwiska fundatora, a wybudowana byla prawdopodobnie przez wedrownych
                                                    kamieniarzy niewiadomego pochodzenia. Ołbińskie opactwo benedyktynow podobnie,
                                                    ale nie miesci sie w temacie, bo zajmujemy sie obszarem Gornego Slaska.
                                                    Proponuje posluzyc sie jako przewodnikiem niedawno wydana "Sztuka Gornego
                                                    Slaska" - pozwole sobie na zacytowanie dwoch fragmentow, z ktorych jeden jest
                                                    dodatkowym argumentem w sprawie cieszynskiej rotundy:

                                                    "Szczegolna wage ma wypowiedz Gebarowicza (autora rozdzialu o architekturze i
                                                    rzezbie w wydanej przed wojna trzytomowej "Historii Slaska") kreslacego obraz
                                                    slaskiej sztuki sredniowiecznej na tle szerokiej panoramy zjawisk europejskich.
                                                    Dodaje on, ze w odniesieniu do wiekow srednich trudno mowic o kulturze
                                                    narodowej, poniewaz takiego pojecia wtedy nie znano."

                                                    O dzielach sztuki powstalych na Gornym Slasku w czasach pruskich:

                                                    "Byla to przeciez przez dziesiatki lat sztuka uwazana za klasowo i narodowo
                                                    obca i jesli nie byla z rozmyslem niszczona, jak na przyklad palac w
                                                    Swierklancu, to pozozstawiona na lup rabunku i destrukcji czasu"

                                                    Od siebie dodam, ze dziel powstalych w latach 1922-1945 na czesci Gornego
                                                    Slaska niebedacej pod polska administracja rowniez nie mozna uznac za polskie.

                                                    Ale to nie koniec dyskusji, mam nadzieje ze rowniez fachowcy od odwiecznej
                                                    polskosci Slaska podejma temat:)

                                                    Pyrsk!

                                                    Arni
                                                  • rico-chorzow Re: Powazne pytanie 03.10.04, 11:10
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > Czas wrocic do tematu. Wymieniona przez Bolka i Zlotego rotunda w Cieszynie
                                                    > jako dzielo sztuki nie moze byc uznana jako dzielo polskie, poniewaz nie
                                                    znamy
                                                    > nazwiska fundatora, a wybudowana byla prawdopodobnie przez wedrownych
                                                    > kamieniarzy niewiadomego pochodzenia. Ołbińskie opactwo benedyktynow
                                                    podobnie,
                                                    > ale nie miesci sie w temacie, bo zajmujemy sie obszarem Gornego Slaska.
                                                    > Proponuje posluzyc sie jako przewodnikiem niedawno wydana "Sztuka Gornego
                                                    > Slaska" - pozwole sobie na zacytowanie dwoch fragmentow, z ktorych jeden jest
                                                    > dodatkowym argumentem w sprawie cieszynskiej rotundy:
                                                    >
                                                    > "Szczegolna wage ma wypowiedz Gebarowicza (autora rozdzialu o architekturze i
                                                    > rzezbie w wydanej przed wojna trzytomowej "Historii Slaska") kreslacego obraz
                                                    > slaskiej sztuki sredniowiecznej na tle szerokiej panoramy zjawisk
                                                    europejskich.
                                                    >
                                                    > Dodaje on, ze w odniesieniu do wiekow srednich trudno mowic o kulturze
                                                    > narodowej, poniewaz takiego pojecia wtedy nie znano."
                                                    >
                                                    > O dzielach sztuki powstalych na Gornym Slasku w czasach pruskich:
                                                    >
                                                    > "Byla to przeciez przez dziesiatki lat sztuka uwazana za klasowo i narodowo
                                                    > obca i jesli nie byla z rozmyslem niszczona, jak na przyklad palac w
                                                    > Swierklancu, to pozozstawiona na lup rabunku i destrukcji czasu"
                                                    >
                                                    > Od siebie dodam, ze dziel powstalych w latach 1922-1945 na czesci Gornego
                                                    > Slaska niebedacej pod polska administracja rowniez nie mozna uznac za polskie.
                                                    >
                                                    > Ale to nie koniec dyskusji, mam nadzieje ze rowniez fachowcy od odwiecznej
                                                    > polskosci Slaska podejma temat:)
                                                    >
                                                    > Pyrsk!
                                                    >
                                                    > Arni


                                                    Pochwolony Arni,

                                                    to Twoja cera ma pewną "pałę"?
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 11:22
                                                    Hehhe:)
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 12:52
                                                    Przy okazji tej dyskusji pozwole sobie jeszcze raz zareklamowac "Sztuke Gornego
                                                    Slaska"

                                                    tylnia okladka:

                                                    silesia10.w.interia.pl/sgs.jpg
                                                  • arnold7 Re: Powazne pytanie 03.10.04, 12:55
                                                    strona 316:

                                                    silesia10.w.interia.pl/sgs336.jpg
                                                  • zbigniew_weber Re: Powazne pytanie 03.10.04, 21:26
                                                    Nie wiem, naprawdę nie wiem.
    • rico-chorzow Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 30.09.04, 00:20
      arnold7 napisał:

      > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na czesci
      > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
      > uznac za polskie?


      więc jakie dzieła sztuki przed XII wiekiem na terenie ~ Polski,poza
      ~ "granicami Górnego Sląska" można uznać za polskie?,może to pomoże córce
      Arnolda?
      • arnold7 Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 30.09.04, 00:24
        rico-chorzow napisał:

        > arnold7 napisał:
        >
        > > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na cz
        > esci
        > > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
        > > uznac za polskie?
        >
        >
        > więc jakie dzieła sztuki przed XII wiekiem na terenie ~ Polski,poza
        > ~ "granicami Górnego Sląska" można uznać za polskie?,może to pomoże córce
        > Arnolda?

        Chyba niy Rico:)

        Moja cera bydzie miaua paua s polskosci Slonska?
        Jo rzycza jij to!

        • stefan_ems Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 30.09.04, 00:26
          arnold7 napisał:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > arnold7 napisał:
          > >
          > > > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a
          > na cz
          > > esci
          > > > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem,
          > mozna
          > > > uznac za polskie?
          > >
          > >
          > > więc jakie dzieła sztuki przed XII wiekiem na terenie ~ Polski,poza
          > > ~ "granicami Górnego Sląska" można uznać za polskie?,może to pomoże córce
          >
          > > Arnolda?
          >
          > Chyba niy Rico:)
          >
          > Moja cera bydzie miaua paua s polskosci Slonska?
          > Jo rzycza jij to!

          Hehehe, to nie boli, jo tysz dostoł kedyjś za powstania polskie na Ślonsku, boch
          dopedzioł pora zdań co mi opa wyerklerowoł ;-)))
        • rico-chorzow Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 30.09.04, 00:48
          arnold7 napisał:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > arnold7 napisał:
          > >
          > > > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a
          > na cz
          > > esci
          > > > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem,
          > mozna
          > > > uznac za polskie?
          > >
          > >
          > > więc jakie dzieła sztuki przed XII wiekiem na terenie ~ Polski,poza
          > > ~ "granicami Górnego Sląska" można uznać za polskie?,może to pomoże córce
          >
          > > Arnolda?
          >
          > Chyba niy Rico:)
          >
          > Moja cera bydzie miaua paua s polskosci Slonska?
          > Jo rzycza jij to!


          Richtich Arni,jo ruskigo niy chciou siy ucyć,ftoś we szuli pedziou mi -język
          wroga jest dobrze znać -,no i zaraz zrozumiałem.
          • hierowski Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 01.10.04, 21:00
            No i własnie do tego to zmierzało od początku. Najpierw postawić pytanie bez
            zarysowania kryteriów tego co polskie a co nie a potem slezan oskarża bolka o
            mataczenie. Nieładnie Panie slezan, nie róbmy z siebie wzajemnie idiotów. To
            taki mały apel.

            Natomiast jeżeli nie am żadnych kryteriów to można uznać, że przy założeniu że
            cała słowiańska ludność mieszkająca na Śląsku i posługująca się archaiczną
            polszczyzną (chociaż niektórzy twierdzą nawet że to odrębny język) jest
            ludnością polską to cały jej dorobek materialny jest polskim dorobkiem
            materialnym. W związku z tym wszystkie zabytki architektury drewnianej są
            właśnie polskie (nie licząc oczywiście np. rotundy w Cieszynie czy też
            klasztoru w Rudach Raciborskich albo np wszystkiego co powstało przed
            inkorporacją Śląska do Czech itd. itp.). Oczywiście mógłbym tak myśleć ale nie
            muszę. Kombinować możńa w każdą stronę. Jeżeli ktoś mi wmawia że coś w sztuce
            dawnej ma cechy X ale nie ma cech wiążących ten obiekt z Y lub Z, to jest to
            teza nie do udowodnienia.



            • rico-chorzow Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 07.10.04, 10:24
              hierowski napisał:

              > No i własnie do tego to zmierzało od początku. Najpierw postawić pytanie bez
              > zarysowania kryteriów tego co polskie a co nie a potem slezan oskarża bolka o
              > mataczenie. Nieładnie Panie slezan, nie róbmy z siebie wzajemnie idiotów. To
              > taki mały apel.








              > Natomiast jeżeli nie am żadnych kryteriów to można uznać, że przy założeniu
              że
              > cała słowiańska ludność mieszkająca na Śląsku i posługująca się archaiczną
              > polszczyzną (chociaż niektórzy twierdzą nawet że to odrębny język) jest
              > ludnością polską to cały jej dorobek materialny jest polskim dorobkiem
              > materialnym. W związku z tym wszystkie zabytki architektury drewnianej są
              > właśnie polskie (nie licząc oczywiście np. rotundy w Cieszynie czy też
              > klasztoru w Rudach Raciborskich albo np wszystkiego co powstało przed
              > inkorporacją Śląska do Czech itd. itp.).





              Panie Hierowski,proszę jeszcze raz zastanowić się DOBRZE nad pańską powyższą
              wypowiedzią,dziękuję za "archaiczną polszczyznę" słowiańskiej ludności,przecież
              Pan pisał - nie róbmy wzajemnie z siebie idiotów -.




              Oczywiście mógłbym tak myśleć ale nie
              > muszę. Kombinować możńa w każdą stronę. Jeżeli ktoś mi wmawia że coś w sztuce
              > dawnej ma cechy X ale nie ma cech wiążących ten obiekt z Y lub Z, to jest to
              > teza nie do udowodnienia.
              >
              >





              • arnold7 Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 07.10.04, 17:17
                Szczerze godajonc Rico, jak widza "hierowski", to nawet niy otwiyrom posta.
                • rico-chorzow Re: Może zmienimy trochę to pytanie, 08.10.04, 08:29
                  arnold7 napisał:

                  > Szczerze godajonc Rico, jak widza "hierowski", to nawet niy otwiyrom posta.



                  Mo lynk?


                  Pozdor Arni.
                • rico-chorzow Re: Richtich: Mosz lynk ? 08.10.04, 08:35
                  arnold7 napisał:

                  > Szczerze godajonc Rico, jak widza "hierowski", to nawet niy otwiyrom posta.
                  • arnold7 Re: Richtich: Mosz lynk ? 08.10.04, 17:04


                    Przed gupotom?

    • builder Re: Powazne pytanie 01.10.04, 22:14
      arnold7 napisał:

      > Jakie dzielo sztuki, powstale na Gornym Slasku przed 1922 rokiem, a na czesci
      > przejetej przez polska administracje w 1945 roku przed tym rokiem, mozna
      > uznac za polskie?

      czy masz na mys`li sztuke sakralna?,
      bo jez`eli tak to moz`e Ci chodzi o obraz S`wietej Jadwigi?,
    • Gość: antycipa Re: Powazne pytanie IP: *.anonymizationservice.com 02.10.04, 14:22
      powazne pytania to zadaja powazni ludzie a ty cipa jestes!
      • hierowski Świechowski 04.10.04, 14:22
        Tu zainteresowani wszystko znajdą:

        Świechowski Zygmunt
        Architektura romańska w Polsce
        wyd. DiG
        Ilość stron: 674

        Kilkadziesiąt lat dzielących nas od wydania w 1963 roku katalogu BUDOWNICTWO
        ROMAŃSKIE W POLSCE, opracowanego przez piszącego te słowa w latach
        pięćdziesiątych, a także późniejszego o lat osiem dzieła SZTUKA POLSKA
        PRZEDROMAŃSKA I ROMAŃSKA DO SCHYŁKU XIII WIEKU spowodowało potrzebę wznowienia
        tego podręcznego repetytorium zabytków architektury polskiego wczesnego
        średniowiecza.



        • arnold7 Re: Świechowski 04.10.04, 17:16
          Czytalem kilka fragmentow, nic tam o polskosci architektury romanskiej na
          Gornym Slasku nie znalazlem.
          • arnold7 Re: Świechowski 05.10.04, 21:55

            • Gość: karlik obraz IP: *.187.48.199.porchlight.ca 08.10.04, 01:39
              hm,a co wy na to,w domu od zawsze jak pamietam wisial
              obraz,olejny,przedstawiajacych dwoch mysliwych,przy zastrzelonym jeleniu,i
              jeden bral sie zeby go oprawic(tego jelonka,ha ha),ubrani zwykle jak na tamte
              czasy,okolo1870-1900,to sa miejscowi mysliwi,Slazacy,od czasow omy,byl w naszym
              domu,a i przed tym tez,czyli przed 1-ws,po II-WS,Polska zrobila z tego antyk
              kultory polskiej,i za pierona nie moglem go legalnie wziasc do domu,jakiej
              kultory polskiej?Polski w tedy wcale nie bylo!na nic pisemne wyjasnienia,i
              tlumaczenia,nie i koniec,jeszcze grozilo mi ze jak sie bede upieral to w
              imieniu panstwa zostanie nam on odebrany!!i zdeponowany w muzeum narodowym ,w
              Warszawie,quzwa,wiec po chlopsku go wywiozlem, w rulon miedzy dwa rysunki,do
              tuby i jest u mnie w domu,nasza rodzinna wlasnosc,i mam spokuj,wcale nie
              odczuwam jakis wyrzutow sumienia albo cos,uwazam ze jest to mojej rodziny
              wlasnosc ,a nie panstwa Polskiego,pyrsk.
    • Gość: oberschlesier powazno lodpowiedz - kon trojanski! IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.04, 02:02
      poloki nie majom dziel sztuki!
      a te co im sie wydawajom byc dzielami sztuki to z renki zydowski pochodzi.
    • Gość: günter szczochy w einfarcie IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.04, 02:04
      jak sie poloki lozrom i na sciana w einfarcie szczajom to powstajom dziela
      sztuki.
      pyrsk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka