szwager_z_laband
15.01.06, 15:01
"Zapatrzeni w becikowe, w budżet i w manewry wokół Zyty Gilowskiej,
bagatelizujemy te zabiegi nowej władzy. Tymczasem właśnie od tej strony grozi
nam całkowite zaprzepaszczenie dorobku ostatnich 17 lat, w których
górnośląska i w ogóle regionalna tożsamość stała się równoprawnym składnikiem
patriotyzmu. Ba, stała się nową formą patriotyzmu, zakorzeniając go głębiej
niż urzędowe zaklęcia. Rozumiem odwagę i potrzebę przeciwstawiania się
nihilizmowi, który wchodzi zarówno na salony, jak i do szkół, wypierając z
nich wszelkie wartości. Problem w tym, że jako antidotum czeka nas powrót do
dekretowania wartości w stylu sanacyjno-komunistycznym. Na naszym
górnośląskim podwórku oznacza to odnowienie retoryki przedwojennego wojewody
Michała Grażyńskiego, połączonej z materiałami ideowymi z czasów towarzysza
Grudnia - czyli zwycięstwo "sygnatariuszy listu w obronie wieży
spadochronowej", dla których od faktów ważniejszy jest narodowy mit oparty na
propagandowym zadęciu.
Czy w szkołach znów pojawią się "prastare ziemie piastowskie, które po
sześciu wiekach cierpień i niewoli wróciły do Macierzy"? Czy triumfalnie
powrócą "pokolenia bojowników o wyzwolenie narodowe i społeczne"? A może
rozkwitną nieco przyschnięte, ale przecież nie uwiędłe hasła dawania
odporu "roszczeniom wiecznie wczorajszych rewanżystów zza Łaby"? Wprawdzie
Herbert Czaja już nie żyje, a Herbert Hupka to 90-latek, który nie nadaje się
na dyżurnego demona pożerającego polskie dzieci, ale przecież jest Erika
Steinbach! Toż to idealny materiał na nowoczesną diablicę, którą można
straszyć do woli.
A poza tym wszystko dobrze się układa. Mniejszość niemiecka więdnie, Związek
Górnośląski ogranicza się do okazjonalnego trzymania sztandaru w
prezbiterium, ideologia narodowości śląskiej przegrała procesy przed polskimi
i międzynarodowymi trybunałami. "Ślonsko godka" została ostatecznie uznana
za "prapolski język Rejów i Kochanowskich", a propagandowe piosenki z lat 30.
i 50. funkcjonują jako ludowe. Zamiast pomników Grundmanna i Holtzego mamy
obelisk czczący doktora Mielęckiego. Wieża spadochronowa stoi dumnie,
przypominając o odwiecznej polskości tych ziem. A więc towarzysze,
zwyciężyliśmy. Możemy znów chlebem i solą powitać urzędowy patriotyzm
wkraczający przez most na Brynicy. Pękajcie okowy niewoli, Górny Śląsk jest
wolny (od śląskości)."