Dodaj do ulubionych

balestowi wątek ten poświęcam...

16.03.06, 11:06
Benedykt Zientara, Henryk Brodaty i jego czasy, PIW, Warszawa 1975, s. 65-67

Organizacja państwa piastowskiego opierała się na systemie grodów: niektóre z
nich były dawnymi ośrodkami plemiennymi, niektóre Piastowie na nowo wznieśli
w ważnych strategicznie punktach. Grody pograniczne strzegły państwa przed
zewnętrznym najazdem; grody wewnętrzne pilnowały jego autorytetu wewnątrz
kraju, wobec obciążonej świadczeniami ludności. W grodzie rezydował na stałe
wysoki urzędnik książęcy, zwany panem (pierwotnie żupanem?) lub z łacińska
kasztelanem. Zarządzał on całym okręgiem grodowym, tj. kasztelanią;
przewodniczył sądom, obejmował swymi kompetencjami całą w zasadzie ludność
wiejską, poza niewolnymi, gromadził książęce daniny, podejmował księcia w
grodzie, gdy ów doń zawitał, wypełniał na co dzień doraźne polecenia władcy,
wreszcie bronił grodu w razie najazdu lub buntu. Do pomocy miał niewielką
zazwyczaj załogę, która być może, ubocznie zajmowała się handlem lub
rzemiosłem; na jej czele stał wojski (tribunus), zastępujący w razie potrzeby
kasztelana. W czynnościach związanych z administracją i sądownictwem służyli
kasztelanowi różni służebni ludzie książęcy (ministeriałowie), o których
niżej będzie jeszcze mowa: komornicy, narocznicy i inni. Część tych czynności
przerzucano na opola, stanowiące obecnie najniższą jednostkę administracji
państwowej.
Kasztelania nie była najwyższą jednostką terytorialną. Szereg kasztelanii
tworzył jednostkę wyższego rzędu, zwaną po łacinie provincia (nazwa polska
nie jest znana). Takimi prowincjami były: Śląsk, ziemia krakowska,
sandomierska, Mazowsze, Kujawy, ziemia sieradzko-łęczycka; w Wielkopolsce
istniały zapewne dwie prowincje. Na czele prowincji stał wysoki urzędnik,
nazywany comes provincie, dux lub marchio. Była to bardzo ważna funkcja; taki
dux, o ile pozyskał prowincję, mógł śmiało przeciwstawić się księciu, jak
uczynił to na przykład u schyłku XI wieku komes wrocławski (comes
Vratislaviae) Magnus, występujący przeciw Władysławowi Hermanowi i jego
palatynowi, Sieciechowi z rodu Toporczyków. Toteż książęta niechętnie
dopuszczali do zbytniego zakorzenienia się duxa na swym urzędzie; Magnus
został, zdaje się, przesunięty później na Mazowsze. Często poszczególne
prowincje obejmowali w zarząd synowie lub bracia księcia jako dzielnice.
Sytuacja prowincji uległa wtedy zmianie, ponieważ dochody stawały się
zaopatrzeniem księcia dzielnicowego. Urząd komesa prowincji (dux) zniknął
więc w XII wieku, po rozbiciu na dzielnice jednolitej dotychczas
państwowości; tylko na Pomorzu Gdańskim przetrwał marchio z ramienia księcia
krakowskiego, ale i on stał się w końcu samodzielnym księciem dzielnicowym.
Naczelne władze państwa skupiały się wokół księcia. Nie miał on stałej
siedziby, toteż nie wytworzyła się stolica państwa, będąca stałym ośrodkiem
centralnej administracji; od upodobań księcia zależało, w którym ośrodku
przebywał najczęściej, choć były to ośrodki prowincji, nazywane przez
kronikarza „głównymi siedzibami Królestwa”. Należały do nich: Kraków,
Wrocław, Sandomierz, Gniezno, Poznań, Płock i Łęczyca. W zasadzie książę
podróżował z dworem po całym kraju, kontrolując administrację, odbywając
sądy i zużywając zabrane przez ludność zasoby. Towarzyszyli mu główni
urzędnicy, o ile nie wyprawiali się gdzieś sami w związku ze swymi funkcjami.
Najwyższym dostojnikiem był comes palatinus – palatyn, naczelnik dworu,
zastępca księcia w sądzie; z tym urzędem połączył się – nie wiadomo kiedy –
urząd wojewody, zastępcy księcia w dowodzeniu wojskiem, tak, że polski termin
wojewoda uchodził czasem za odpowiednik łacińskiego palatinus, choć pierwotne
znaczenie obu terminów było różne
Obserwuj wątek
    • grba ballestowi... #2 16.03.06, 13:23
      Norman Davies, Roger Moorhouse, Mikrokosmos. Portret miasta
      środkowoeuropejskiego Vratislavia Breslau Wrocław, Znak – Ossolineum, Kraków
      2002, s. 88-89.

      W roku 1096 na skutek knowań wojewody krakowskiego Sieciecha we Wrotizli doszło
      do buntu, na czele którego stanął kasztelan grodu Magnus. Celem rewolty było
      zastąpienie księcia Władysława I Hermana jego synem, który nie pochodził z
      małżeństwa dynastycznego, Zbigniewem; powstanie upadło, kiedy król przeciwko
      niemu wysłał wojsko:

      „Nakazawszy wyprawę, [...] udaje się do Wrocławia [...]. Grody i warownie wraz
      z ich zarządcami, znajdujące się w okolicy Wrocławia, na wyścigi ofiarowywały
      posłuszeństwo i wierność księciu Władysławowi. Kiedy wreszcie zbliżył się do
      Wrocławia, wyszedł księciu Władysławowi, jako swemu panu, patronowi i
      naturalnemu dziedzicowi, biskup wrocławski [...] i prowadził go z należytym
      szacunkiem aż do miasta. Stał otworem także zamek, który dzierżył komes Magnus.
      Do niego także przyjął z rycerstwem księcia Władysława z ogromną pokorą i
      oddaniem jego starosta Magnus” (Jan Długosz, Roczniki czyli kroniki sławnego
      Królestwa Polskiego, ks. I-XII, Warszawa 1961-1985, ks. IV, s. 230-231.

      Choć wrotizlanie okazali się nieskorzy do walki, dały wówczas o sobie znać
      pierwsze symptomy partykularyzmu. Ich kulminacją miała być ustawa sukcesyjna
      Bolesława III z 1138 roku.
      Rola, jaką odegrał Magnus, świadczy o pojawieniu się potężnej klasy
      możnowładców, którzy dzięki poparciu zamożnych i ustosunkowanych rodów
      zdobywali znaczenie lokalne, a czasem ogólnokrajowe. Uczeni nie są zgodni, czy
      Magnus należał do rodu herbu Powała czy Turzyna, z którego pochodził biskup
      krakowski św. Stanisław. Pewien komentator łączył go nawet z królem Anglii
      Haroldem II. Zakres władzy, jaką sprawował jako „comes Vratislaviae”, był
      wszakże znaczny. Równie znaczące musiało być królewskie wsparcie. Magnus
      pojawia się ponownie na początku XII wieku jako komes Mazowsza. Spośród innych
      rodów, które władały Śląskiem, można wymienić Łabędziów, do których należał
      Piotr Włast, oraz Odrowążów, z których wywodzili się święci Jacek i Czesław.
      Wielu możnowładców miało koneksje na Morawach. W tym kontekście szczególnie
      interesujące są losy czeskiego rodu Rawitów, który z czasem uległ polonizacji.
      • ballest Re: ballestowi... #2 16.03.06, 13:37
        Kasztelan (wcześniej komes grodowy, nazwa kasztelan pojawia się od XII w.) –
        urzędnik lokalny w średniowiecznej Polsce. Zajmował się administracją
        gospodarczą (ściąganiem danin na rzecz panującego), obroną i sądownictwem na
        terenie kasztelanii. Podlegali mu chorąży, wojski, sędzia grodowy i włodarz.

        W urzędach senatorskich I Rzeczypospolitej najwyższą pozycję wśród senatorów
        świeckich miał kasztelan krakowski, wyższą nawet od wojewodów. Dalej szło
        trzydziestu jeden kasztelanów większych (krzesłowych): kasztelan poznański,
        kasztelan sandomierski (sandomirski), kasztelan kaliski, kasztelan wojnicki,
        kasztelan gnieźnieński, kasztelan sieradzki, kasztelan łęczycki, kasztelan
        żmudzki, kasztelan brzeski (kujawski, brzesko-kujawski), kasztelan kijowski,
        kasztelan inowrocławski, kasztelan lwowski, kasztelan wołyński, kasztelan
        kamieniecki, kasztelan smoleński, kasztelan lubelski, kasztelan połocki,
        kasztelan bełski (bełzki), kasztelan nowogrodzki, kasztelan płocki, kasztelan
        witebski, kasztelan czerski, kasztelan podlaski, kasztelan rawski, kasztelan
        brzeski (litewski, brzesko-litewski), kasztelan chełmiński, kasztelan
        mścisławski, kasztelan elbląski, kasztelan bracławski, kasztelan gdański i
        kasztelan miński.

        Za nimi plasowali się kasztelanowie mniejsi nazywani też drążkowymi, gdyż
        zasiadali w izbie senatorskiej na szarym końcu i nie na krzesłach ale na
        wąskich ławach pod ścianą. Dopiero w 1775 r. zniesiono tą dyskryminację. Było
        ich czterdziestu dziewięciu. W kolejności byli to: k. inflancki; k.
        czernihowski; k. sandecki (sądecki); k. międzyrzecki; k. wiślicki; k. biecki;
        k. rogoziński; k. radomski; k. zawichostski (zawichojski); k. lendzki (lądzki);
        k. szremski (śremski); k. żarnowski; k. małogoski; k. wieluński; k. przemyski;
        k. halicki; k. sanocki; k. chełmski; k. dobrzyński; k. połaniecki; k.
        przementski (przemęcki); k. krzywiński; k. czchowski; k. nakielski; k.
        rozbirski (rospierski); k. biechowski; k. bydgoski; k. brzeziński; k. kruświcki
        (kruszwicki); k. oświęcimski; k. kamiński (kamieński); k. spicimirski
        (spicymierski); k. inowłodzki; k. kowalski; k. santocki; k. sochaczewski; k.
        warszawski; k. goślicki (gostyński); k. wiski; k. raciązki (raciąski); k.
        sierpski; k. wyszogrodzki; k. rypiński; k. zakroczymski; k. ciechanowski; k.
        liwski, k. stoński (słoński); k. lubaczowski (lunaczowski).

        I na sam koniec senatorskich urzędów ziemskich, trzech tzw. kasztelanów
        konarskich (koniuszych): konarski sieradzki, łęczycki i inowłocławski."

        pl.wikipedia.org/wiki/Kasztelan
        • ballest Re: ballestowi... #2 16.03.06, 13:40
          www.slownik-online.pl/kopalinski/B2907C252C6F972FC12565E7004C0657.php
          kasztel dawn. gród, zamek warowny, niewielka twierdza; nadbudówka na dziobie i
          rufie dawn. żaglowców.
          kasztelan w Polsce Piastów - zarządzający zamkiem a. grodem i kasztelanią,
          podległym mu okręgiem; od XIV w. wyższy urzędnik państwowy, członek senatu,
          dowodzący pospolitym ruszeniem swego powiatu.
          Etym. - łac. castellanus 'mieszkający w twierdzy' od castellum 'zamek;
          twierdza' zdrobn. od castrum 'jp.'; por. alkazar.

          Czytej GRBA dopiero od 14 wieku urzednik panstwowy, a wiec od czasu, jak Slaska
          juz przy POLSCE NIE BYLO!

          JEST TO TAK CIEZKO ZROZUMIEC!!!!!

          Ile razy mom to samo wkuodac.
    • grba Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 13:52
      "Kasztelan w Polsce Piastów - zarządzający zamkiem a. grodem i kasztelanią,
      podległym mu okręgiem; od XIV w. wyższy urzędnik państwowy, członek senatu,
      dowodzący pospolitym ruszeniem swego powiatu."

      Czyli przed (vor) XIV wiekiem:
      "Kasztelan w Polsce Piastów - zarządzający zamkiem a. grodem i kasztelanią,
      podległym mu okręgiem";
      od (von) XIV wieku:
      "wyższy urzędnik państwowy, członek senatu, dowodzący pospolitym ruszeniem
      swego powiatu."
      • ballest Re: Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 13:57
        Moje pytanie brzmialo, kiedy powstala na Slasku pierwsza administracja
        PANSTWOWA!
        GRBA mie chodzilo o ADMINISTRACJE PANSTWOWA, a w niej nawet Wroclawska
        kasztelania wymieniona nie jest!
        Czytej ze zrozumieniem proooooooooooooosze!
        • grba Re: Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 14:13
          ballest napisał:

          > Moje pytanie brzmialo, kiedy powstala na Slasku pierwsza administracja
          > PANSTWOWA!
          > GRBA mie chodzilo o ADMINISTRACJE PANSTWOWA, a w niej nawet Wroclawska
          > kasztelania wymieniona nie jest!
          > Czytej ze zrozumieniem proooooooooooooosze!

          Lista kasztelanów, którą raczyłeś nam tu zamieścić i w której jak słusznie
          zauważyłeś brakuje prowincji śląskiej, związana jest z sejmem I
          Rzeczpospolitej, której częścią była rada królewska i powstały z niej senat, w
          którym zasiadali kasztelanowie. Pierwszy sejm walny Królestwa Polskiego pojawił
          się w latach 1382-1386. Koreluj, koreluj...
          • ballest Re: Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 14:47
            "> Lista kasztelanów, którą raczyłeś nam tu zamieścić i w której jak słusznie
            > zauważyłeś brakuje prowincji śląskiej, związana jest z sejmem I
            > Rzeczpospolitej, której częścią była rada królewska i powstały z niej senat,
            > w którym zasiadali kasztelanowie. Pierwszy sejm walny Królestwa Polskiego
            pojawił się w latach 1382-1386."

            Gynau, Danke ,GRBA!
            O to mi chodzilo a o nic wiecej!

            No i teraz wiemy, od kiedy byla pierwsza administracja panstwowa w Polsce, ale
            jej nie bylo jak slusznie zauwazyles na SLASKU!

            Widzis, nawet sie idzie z Toba dogadac, a juz myslalem, ze nie znajdziemy
            wsponego mianownika!

            ;))))'
            • grba Re: Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 14:54
              Kim był Magnus?
              • ballest Re: Czytamy ze zrozumieniem. 16.03.06, 15:50
                Przeca wiysz lepi jak jou Namiestnik Prowincji Slaskiej!
                • grba ballestowi #3 16.03.06, 16:48
                  Gall Anonim, Kronika polska, ks. II, rozdz. 4

                  A więc Zbigniew zrodzony przez księcia Władysława z nałożnicy, w mieście
                  Krakowie w dojrzałym już wieku oddany został na naukę, a macocha odesłała go do
                  Saksonii, do klasztoru mniszek, aby tam się kształcił. W tym czasie był komesem
                  pałacowym Sieciech, mąż wprawdzie rozumny, szlachetnego rodu i piękny, lecz
                  zaślepiony chciwością, przez którą wiele popełniał czynów okrutnych i nie do
                  zniesienia. Jednych mianowicie z błahego powodu zaprzedawał w niewolę, innych z
                  kraju wypędzał, ludzi niskiego stanu wynosił ponad szlachetnie urodzonych. Stąd
                  poszło, że wielu z własnej woli, bez przymusu uchodziło z kraju, gdyż obawiali
                  się, że doznają bez własnej winy tegoż samego losu. Lecz gdy przedtem ci
                  zbiegowie błąkali się w różnych stronach. teraz za radą księcia Brzetysława
                  zaczęli gromadzić się w Czechach. I tak z czeską chytrością wynajęli jakichś
                  ludzi, którzy po kryjomu wydobyli Zbigniewa z klasztoru mniszek. Mając tedy ze
                  sobą Zbigniewa w Czechach zbiegowie posłali do komesa wrocławskiego, imieniem
                  Magnus, poselstwo w te słowa: "Co do nas, komesie Magnusie, to bawiąc na
                  obczyźnie jakoś znosimy zniewagi ze strony Sieciecha, lecz tobie, Magnusie,
                  któremu tytuł książęcy więcej przynosi chluby niż władzy, żałośnie
                  współczujemy, skoro masz [tylko] trudy związane z władzą, ale nie władzę samą,
                  bo nie śmiesz wydawać rozkazów przystawom Sieciecha. Lecz jeżelibyś chciał
                  zrzucić z karku jarzmo niewoli, przyjmij spiesznie pod tarczę swej obrony
                  młodzieńca, którego mamy [wśród siebie]". A wszystko to podsuwał [im] książę
                  czeski, który chętnie siał niezgodę między Polakami. Usłyszawszy to Magnus,
                  długo zrazu wahał się, lecz zasięgnąwszy rady co przedniejszych i znalazłszy
                  ich poparcie, przychylił się do propozycji, przyjmując go [Zbigniewa].
                  Zasmucił się tym ojciec jego Władysław, lecz Sieciech z królową o wiele więcej
                  się przerazili. Posłali więc do Magnusa i magnatów z okolic Wrocławia posła z
                  zapytaniem, co by to miało znaczyć, że Zbigniewa wraz ze zbiegami przyjęli bez
                  rozkazu ojca: czy chcą być buntownikami, czy też zachować dlań posłuszeństwo?
                  Na to wrocławianie jednomyślnie odpowiedzieli, że nie wydali kraju Czechom lub
                  [innym] obcym narodom, lecz przyjęli [za] pana syna książęcego i przygarnęli
                  własnych rodaków wygnanych, sami zaś chcą księciu panu i prawemu synowi jego,
                  Bolesławowi, być wiernie posłusznymi we wszystkim i pod każdym względem, lecz
                  pragną wszelkimi sposobami przeciwstawić się Sieciechowi i jego złym postępkom.
                  Lud zaś chciał posła ukamienować, ponieważ fałszywymi wykrętami bronił strony
                  Sieciecha.
                  Wzburzony tym wielce Władysław i uniesiony wielkim gniewem Sieciech wezwali
                  sobie na pomoc przeciw wrocławianom króla Węgier Władysława i księcia czeskiego
                  Brzetysława, ale odnieśli stąd więcej hańby i szkody, niż sławy i zysku.
                  Albowiem król Władysław byłby Sieciecha w więzach zabrał ze sobą na Węgry,
                  gdyby ten ratując się nie uciekł wraz z malutkim Bolesławem. Gdy więc niczego
                  siłą przeciw wrocławianom wskórać nie mogli, ponieważ swoi przeciw swoim nie
                  chcieli prowadzić wojny, wbrew własnej woli zawarł ojciec pokój z synem i wtedy
                  to po raz pierwszy uznał go swoim synem. Tymczasem Sieciech wróciwszy z Polski,
                  dokąd był uciekł, kusił chytrze znaczniejszych spośród nich obietnicami i
                  darami i powoli przeciągał ich na swoją stronę. W końcu zaś, po pozyskaniu
                  przeważnej [ich] części, książę Władysław z wojskiem podstąpił pod miasto
                  Wrocław, mając już w ręku oddane sobie okoliczne grody. Zbigniew zaś widząc, że
                  wielmoże w samym Wrocławiu i na zewnątrz opuścili go, i rozumiejąc, że trudno
                  jest wierzgać przeciw ościeniowi, niepewny wierności pospólstwa i własnego
                  życia, w nocy zbiegł, a uciekłszy wkroczył do grodu Kruszwicy, bogatego w
                  rycerstwo, wpuszczony [tam] przez załogę grodu.
                  • ballest Re: ballestowi #3 16.03.06, 17:13
                    Nie wiem, co chciales powiedziec i co to miala z funkcjonujaca administracja
                    panstwowa wspolnego?
                    • grba Re: ballestowi #3 16.03.06, 18:19
                      ballest napisał:

                      > Nie wiem, co chciales powiedziec i co to miala z funkcjonujaca administracja
                      > panstwowa wspolnego?
                      >
                      Śląsk był prowincją, gdzie urzędowali przedstawiciele (np. Magnus)
                      ogólnokrajowej administracji książęcej, mający siedziby w grodach
                      kasztelańskich. Spotkałeś się z nazwą Ryczyn?
                      Czym administracja zajmowała się oprócz obrony przed najazdem i buntem?
                      Sprawowała sądy, nakładała i egzekwowała podatki oraz powinności, których wtedy
                      było bardzo wiele: daniny w zbożu, miodzie i skórkach zwierząt futerkowych,
                      poradlne, podymne, powołowe, narzaz, powóz, przewóz, podwoda, stróża, stan, itd.
                      • ballest Re: ballestowi #3 16.03.06, 20:37
                        Ja, Grba strugej dali twojego konika!
                        To komu uon sluzou, roz tymu, roz tymu?
                        Grba, - administracja panstwowa zaczoua sie w Polsce w II polowie 14 wieku a
                        niy wczesniej a wtedy Wroclawia nie bylo w Spisie Kasztelanii administracji
                        krakowskiej!
                        • grba Re: ballestowi #3 16.03.06, 20:53
                          ballest napisał:

                          > Ja, Grba strugej dali twojego konika!
                          > To komu uon sluzou, roz tymu, roz tymu?
                          > Grba, - administracja panstwowa zaczoua sie w Polsce w II polowie 14 wieku a
                          > niy wczesniej a wtedy Wroclawia nie bylo w Spisie Kasztelanii administracji
                          > krakowskiej!

                          balleście orle, sokole, herosie!
                          Przypomnij sobie, kiedy to król Kazimierz zrezygnował ze Ślaska. Koreluj,
                          koreluj...
                          • szwager_z_laband Re: ballestowi #3 16.03.06, 22:27
                            bydziesz tak uprzejmy i powiysz co mioues na mysli godajonc o Ryczynie - bo
                            prawie tyn grod mom obcykany:))
                          • ballest Re: ballestowi #3 16.03.06, 23:19
                            Gynau w 1335 roku, a jaki to je wiek!
                            a o Ryczynie slyszalem, moze nie tyle co Laband !
                            Napisz o co Tobie chodzi grbo?
                            • grba Administracja 22.03.06, 11:49
                              Nawet naczelnik plemienia zbierał "podatki" rzadko w pieniądzu, najczęściej w
                              naturze. Grody też nie budowały się same...
                              Wyobraź sobie, że Zulus Czaka wódz Zulusów potrafił stworzyć silne
                              zcentralizowane państwo, którym "administrował"... a przecież to "Afryka dzika".
                              • ballest Re: Administracja 22.03.06, 12:22
                                ;) a dlaczego Polacy nie potrafili?

                                Rzymianie to tez potrafili ;)
                                • grba Re: Administracja 22.03.06, 12:50
                                  Do piętnastu (15)grodów Ślężan można zaliczyć grodziska ryczyńskie leżące ok. 8
                                  km na północny zachód od Brzegu. W skład ryczyńskiego zespołu wchodziły:
                                  grodzisko duże pierścieniowe i mały gródek stożkowy; oba na prawym brzegu Odry,
                                  w kompleksie lasów odrzańskich zwanych puszczą bystrzycką oraz grodziska typu
                                  stożkowatego w Lednicy i Błotach oraz grodzisko pod wsią Lipki położone na
                                  lewym brzegu Odry. Grody ryczyńskie stały na straży granic ziem należących do
                                  Ślężan, chroniły szlaki handlowe: odrzański wodny i lądowy. W polskim państwie
                                  wczesnofeudalnym (X-XII w.) Ryczyn stanowił ośrodek administracyjny, był bowiem
                                  siedzibą k a s z t e l a n a. W okresie powstania ludowego i reakcji
                                  pogańskiej w latach 1037-1038 Ryczyn miał być miejscem przebywania biskupa
                                  wrocławskiego. Dowodem walorów militarnych grodu jest fakt zatrzymania pod
                                  Ryczynem niemieckiej wyprawy wojennej pod wodzą króla Henryka V w 1109 r.
                                  Zapleczem gospodarczym dla grodów ryczyńskich były wczesnośredniowieczne osady
                                  ziemi brzeskiej, przede wszystkim Brzeg, Miśliborzyce i Lipki.

                                  • bartoszcze Re: Administracja 22.03.06, 13:58
                                    Administracja, bardzo trudne słowo.
                                    Czegóż oczekiwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka