Dodaj do ulubionych

"Przecja i przeki":))

10.10.06, 16:35
Skąd się biorą przeki
Co rosyjscy internauci sądzą o Polsce i Polakach

Przegląd - dodane 1 godzinę temu


Burdele i sex-shopy na ulicy Jana Pawła II z idącymi po niej do kościoła
nadętymi przekami – to prawdziwe oblicze współczesnej Polski – tak widzi nasz
kraj rosyjski internauta nekto_2.

Opublikowany w „Przeglądzie” (nr 38 z 24 września) mój artykuł „Skąd się biorą
Ruscy” został przetłumaczony na rosyjski i umieszczony na portalu inosmi.ru
specjalizującym się w przekładach publikacji z prasy światowej. Wywołał on
ogromne zainteresowanie internautów.


REKLAMA Czytaj dalej



Zarejestrowano ponad

40 tys. wejść na internetową debatę na temat tekstu. Choć sam artykuł z
„Przeglądu” spotkał się na ogół z życzliwością, nie brakowało ostrych reakcji
internautów na ogólnie wrogie, ich zdaniem, nastawienie Polaków do Rosji i
Rosjan. Wielu z nich nazywa Polaków przekami (od polskich połączeń spółgłosek,
np. w słowach: „przepraszam”, „przyprzeć”, „przeszedł” itp.), a Polskę –
przecją. Opinie uczestników forum na inosmi są o tyle istotne, że jest to
obecnie miejsce bodaj najbardziej ożywionej i masowej dyskusji Rosjan na temat
Polski.

Marcopolo999 przypomniał, że nie zawsze stosunki między Rosjanami i Polakami
układały się źle: „Nie uwierzycie mi. Wyrosłem w ZSRR i początkowo nie miałem
żadnych uczuć w stosunku do Polski i Polaków, poza tymi typu:

bratni kraj, słowiański naród.

Tak nas wychowywali w ZSRR. Ale czytając na inosmi artykuliki polskich
autorów, poza obrzydzeniem niczego nie czuję. O jakim tam poczuciu przewagi
kulturalnej Polaków nad Rosjanami może być mowa – nędzna przecja, którą przez
wieki posiadali Niemcy, Rosjanie, Austriacy i kto chciał. Po cholerę ci Polacy
porównują Rosjan do jakichś tam mitycznych Mongołów, skoro Tatarzy krymscy
przez stulecia przelatywali wszystkie Polki na całym terytorium Polski?”.

W podobnym duchu wypowiedział się doctor: „Nienawiść Polaków do Rosji była
kultywowana w Polsce przez stulecia, a w Rosji (ZSRR) nam wbijali do głowy:
Polacy-bracia. I większość, w tym wasz pokorny sługa, wierzyła. Byłem mały i
głupi. Teraz dokładnie wiem dzięki inosmi, że oni nawet nie są sąsiadami”.
SPP, który pamięta, jak go uczono, że Polacy są braćmi, powtarza pamiętającą
czasy Puszkina opinię o niewdzięcznych Polakach. W jego wydaniu Polacy, którzy
przez wiele lat korzystali z radzieckiej pomocy i żyli dzięki niej lepiej niż
Rosjanie, przeszli do obozu wrogów: „Oni często odsprzedawali naszą ropę
drożej na Zachód, a my patrzyliśmy przez palce, a swoim obywatelom
opowiadaliśmy o internacjonalizmie, pomocy bratnim narodom. Na pewno jestem
naiwny, że pytam, dlaczego wiele z tych »bratnich« narodów tak się teraz do
nas odnosi, nawet

przeszli do obozu Amerykanów,

jak Polacy, rakiety instalują przeciwko nam, Słowianom?!”. Opinię o
niewdzięcznych Polakach łatwo znaleźć w inosmi. Werew, komentując informację
Radia Polonia z 17 września o tym, że „67 lat temu ZSRR napadł na Polskę”,
dziwi się, dlaczego „współcześni Polacy tak jednostronnie odnoszą się do ZSRR.
Niekiedy wydaje się, że lepiej byłoby, gdyby ZSRR pozwolił faszystom
doprowadzić rozpoczęte do końca i zetrzeć z powierzchni ziemi ten niewdzięczny
naród. Przecież Związek Radziecki dał Polsce wszystko, co ma. Uspokaja to, że
po 60 latach Niemcy ponownie posiedli untermenschen, tyle że teraz sposobem
»rynkowym, demokratycznym«. Dziś polscy niewolnicy obsługują Aryjczyków,
zaczynając od słynnych polskich hydraulików i prostytutek”.
media.wp.pl/kat,19511,wid,8545075,wiadomosc.html?rfbawp=1160490209.636
"Przecież Związek Radziecki dał Polsce wszystko, co ma."to jest dobre.Nie było
to tak odwrotnie!?
Obserwuj wątek
    • annak12 Re: "Przecja i przeki":)) 10.10.06, 16:44
      "„Rys historyczny” w komentarzach do artykułu „Skąd się biorą Ruscy” uzupełniły
      świeże doświadczenia kontaktów z Polską. Stels co roku przejeżdża przez nasz
      kraj samochodem: „Wystarczy włączyć radio – w wiadomościach zawsze powiedzą coś
      kiepskiego o Rosji. Początkowo myślałem, że to przypadek, ale nie. Niezależnie w
      którą stronę jedziesz, nadają na Kreml lub na Putina, wszystko negatywne”. Złymi
      spostrzeżeniami podzielił się dbys: „Przedwczoraj jechałem autokarem z Mińska do
      Pragi. Na przejściu w Kuźnicy (naturalnie po polskiej stronie) przetrzymali nas
      prawie 4 godziny. 24 paszporty pogranicznik »sprawdzał« przez 1,5 godziny, dając
      jasno do zrozumienia, że nie ma powodu, by się spieszyć. Podkreślone wyraźnie:
      »Proszę«, »Dziękuję« było zarezerwowane tylko dla nielicznych posiadaczy
      polskich paszportów. Dla Rosjan i Białorusinów podobne słowa, zdaje się, były
      niedostępnym luksusem”. Podobne nastawienie dbys zaobserwował u przetrząsających
      dokładnie bagaż celników: „Wrogość i uczucie wyższości wypływało z każdego ich
      ruchu i słowa”.

      Wrogość do Rosji internauci wyczytali w sierpniu z przetłumaczonego artykułu
      Bartłomieja Sienkiewicza „Wyznania rusofoba”, opublikowanego w „Newsweeku”.
      Autor przekonywał, że Polska musi prowadzić wobec Rosji politykę konfrontacji,
      bo Rosja rozumie tylko język siły. Rozwścieczony Scandinavian zauważył:
      „Wyobraźcie sobie, że ktoś na terytorium UE przyznaje się na stronach prasy, że
      jest żydofobem. Albo negrofobem. Albo arabofobem. Wyobraźcie sobie, jaki smród
      poprawności politycznej uniósłby się w tej samej chwili. A tutaj człowiek
      otwarcie przyznaje się, że jest rusofobem. I żadna świnia broniąca praw
      człowieka nie piśnie”.
      Zasugerowaną w tekście Sienkiewicza

      mocarstwową pozycję Polski

      Vortex skomentował anegdotą: „Siedzi jeżyk na pniu i mówi: »Jestem silny, silny,
      nawet w głowie się nie mieści, jaka jest moja siła i moc«. Z lasu wychodzi
      niedźwiedź, usłyszał jeżyka, podszedł i jak nie trzaśnie łapą. Jeżyk poleciał i
      uderzył w sosnę. Leży pod sosną i myśli: »Jestem silny, ale lekki«. Uwagę
      Sienkiewicza, że w Polsce historia przyznaje rację rusofobom, a nie ich
      przeciwnikom, 1812 skwitował wnioskiem: „Jeśli dowolny »fob« systematycznie
      targa za wąsy przedmiot swojej fobii, to wcześniej czy później otrzymuje
      potwierdzenie słuszności swojej fobii (mogą po prostu dać po mordzie)”.

      Internauci nie mogli zrozumieć, dlaczego Polacy są dumni ze swej męczeńskiej
      przeszłości, o czym – powołując się na sondaż – poinformowała w sierpniu „Gazeta
      Wyborcza”. Djiu wyznał: „Zawsze myślałem, że masochizm to działka tylko
      mniejszości seksualnych, ale żeby cały naród, i jeszcze być z tego dumnym. A
      rosyjscy dzicy barbarzyńcy nie zrozumieją, dlaczego polska polityka jest
      nastawiona na autodestrukcję”. Dima.pr ogłosił: „Polscy męczennicy są
      najbardziej zamęczonymi męczennikami na świecie. A polscy cierpiętnicy
      największymi cierpiętnikami na świecie”. Vortex dodał: „Powiem w tajemnicy, że
      Jezus został Polakiem, gdy tylko go ukrzyżowali. Polacy mają taki zawód –
      męczennik”. Targon przewidział, że ciąg dalszy martyrologii nastąpi: „Polacy
      zamierzają rozmieścić na swoim terytorium elementy strategicznej obrony
      przeciwrakietowej. Nastała pora, by Polacy zaczynali być dumni ze swej
      męczeńskiej przyszłości”. Nawet polskiemu internaucie qwerty99 udzielił się
      nastrój rosyjskich kolegów: „Wy się śmiejecie, a my tu musimy żyć. Nasz nowy
      minister edukacji wprowadza do szkół lekcje patriotyzmu – po to, żebyśmy byli
      jeszcze bardziej dumni”.

      Komentując artykuł z „Rzeczpospolitej” o szansach Polski na odgrywanie roli
      regionalnego mocarstwa, Kubanets ironizował: „Myślę, że tacy dumni ludzie nie
      powinni ograniczać swoich fantazji i myśleć wyłącznie o statusie"
      • annak12 Re: "Przecja i przeki":)) 10.10.06, 16:48
        "

        Największego Regionalnego Mocarstwa.

        Sądzę, że oni zasłużyli na status jedynego bieguna w jednobiegunowym świecie. A
        potem można pomyśleć, jak Polska może zostać centrum Galaktyki”. Valery-Ilych po
        przeczytaniu w końcu września informacji z Radia Polonia, że Polska wyśle
        żołnierzy do Afganistanu, bo to jej obowiązek wobec narodu afgańskiego, który w
        1981 r. bohatersko walczył z radzieckimi interwentami, napisał: „Wielka Polska –
        centrum i podstawa wszechświata, siedziba bogów. Nawet prosty gdański elektryk
        jednym lekkim ruchem śrubokrętu rozstrzygał o losach ludzkości”. Lukke uznał, że
        tysiąc żołnierzy stanowczo nie odpowiada potencjałowi mocarstwa: „Nie mogę
        zrozumieć – dlaczego 1000? Mało dla Wielkiej Polski – bardzo mało. Trzeba
        minimum 200 000”.


        REKLAMA Czytaj dalej



        Drwiny internautów wzbudziła sierpniowa informacja Radia Polonia: „Polska pomoc
        dla świata” o finansowaniu przez rząd rozwoju demokracji za granicą, głównie na
        Wschodzie i wydzieleniu 1,5 mln zł dla demokracji w Rosji. „W mojej pracy panuje
        pełny totalitaryzm. Co kierownictwo powiedziało, to wszyscy wykonują. Polacy,
        pomóżcie mi osobiście... Ja znam to magiczne słowo Demokracja”, upominał się
        arsyfoox. Do tych pieniędzy pretenduje uczestnik debat w inosmi, Kol_o_bok:
        „Nikt nie poświęca tyle uwagi Polsce, ile my tutaj, na inosmi. Kto, jak nie my,
        uczestnicy forum, próbuje pokonać polskie stereotypy i uprzedzenia? A ile razy
        omawialiśmy mroczną polską przeszłość, nikczemny polski dzień dzisiejszy i
        żałosną polską przyszłość! Wniosek: półtora miliona polskich pieniędzy proszę
        skierować tutaj, na inosmi”. Jednak Jurgen sądzi, że trafią one do znanych
        rosyjskich demokratów, liderów antyputinowskiej opozycji: „Jak raz wystarczy
        Chakamadzie na kupno mieszkania i Niemcowowi na wieczorny wypad do kasyna”. Ilia
        nie mógł się nadziwić, że pomoc oferuje kraj otrzymujący „dziesiątki miliardów
        euro w formie różnorodnej pomocy od staruszki Europy”, i nazwał Polaków

        misjonerami bez portek.

        Jacy są Polacy? Papa, który latem przeczytał artykuł z „Wyborczej” z cyklu
        „Przystanek Polska”, sądzi, że „w większości to wiecznie obrażony naród”, w
        dodatku przytłaczająca większość to „ludzie umysłowo ograniczeni tępo słuchający
        księży i polityków nacjonalistów. Wiecznie szukają sobie wroga, znajdują i
        płaczą, jacy są biedni. Skąd się biorą bracia bliźniacy i kto na nich głosuje?
        Polska jest wystawiona na światowe pośmiewisko. Żal Polski”. Pawel1 odparł mu,
        że nie ma powodu, by żałować durniów: „Parlamentarzyści z klubu Prawa i
        Sprawiedliwości zamówili w parlamentarnej kaplicy mszę w intencji deszczu. Tak,
        panowie, w XXI w. w Polsce modlą się o opady atmosferyczne, i to nie jacyś
        ciemniacy, lecz rządząca partia”. Sahalinets pisze: „Niedawno przeprowadzali
        sondaż o tym, co u nas wiedzą o Polsce – tylko Barbarę Brylską sobie
        przypomnieli. I nasze media też się nie interesują. W ciągu ostatnich kilku lat
        widziałem w telewizji jedną relację z Polski, o ostatnich wyborach”. Mister_Serg
        sądzi, że ogólnie „ludzie w Rosji mają stosunek do Polski neutralny, bo nie
        wiedzą, co się w tym kraju dzieje, ale dzięki internetowi wyrasta nowe
        pokolenie, które będzie Polaków nienawidziło. Przy tym winny nie będzie
        internet, lecz polskie media”. Zdaniem xchrom, polskie media są

        • annak12 Re: "Przecja i przeki":)) 10.10.06, 16:51

          narzędziem antyrosyjskiej propagandy.

          To powszechna opinia na inosmi. Dlatego część odwiedzających ten portal nie ma
          ochoty na rozszerzanie kontaktów z Polską. Sam Sahalinets podkreśla: „Wielu
          tutaj, w tym i ja, niejednokrotnie zwracało się do redakcji z życzeniem
          zredukowania potoku polskiej prasy”. Andrey iz Tobolska dał upust swemu
          niezadowoleniu z powodu zbyt licznych, jego zdaniem, tłumaczeń artykułów z
          polskich mediów. Cadabra żąda: „Przestańcie publikować przecką głupotę”.
          Chingajev popiera wyrugowanie polskich tłumaczeń z inosmi: „Przecy są tak nic
          nieznaczący, dlatego ich nie zauważamy. Jeśli będziemy śledzić poczynania
          wszystkich karlików takich jak Polska, Trynidad i Tobago, to na nas samych czasu
          nie starczy”. Kebab wypalił z grubej rury: „Proponuję organizatorom strony
          bojkotować i nie publikować artykułów polskich mediów, bo na tle całkowitej
          głupoty i braku kompetencji, która przebija ze stron polskiej prasy, żadne
          uczucia poza obrzydzeniem nie rodzą się”. Trol zamiast tłumaczeń z prasy
          polskiej chętniej przeczytałby artykuły z prasy chińskiej, indyjskiej, afrykańskiej.

          Doctor sądzi, że sprawy idą w dobrym kierunku i już niedługo tematyka polska
          zniknie z inosmi jak dinozaury: „Przypomnijcie sobie, co się działo na forum
          jeszcze rok temu w reakcji na jakąkolwiek polską szmirę. Biliśmy się zawzięcie.
          A teraz: chi-chi, cha-cha-cha. Za rok i tego nie będzie. I sława Bogu”.

          Na razie Tyngys ma powody do zadowolenia: „Bez polskich mediów życie byłoby
          nudne, zwłaszcza że Petrosjan (znany satyryk – przyp. KP) powtarza w kółko to
          samo”, Strogoss zaś po przeczytaniu kolejnego tłumaczenia może powtórzyć: „Nikt
          tak nie poprawia nastroju z rana jak Polacy”.

          Krzysztof Pilawski
    • szwager_z_laband Re: "Przecja i przeki":)) 10.10.06, 18:38
      krytyka trefno, ale ze tom zdradom Rusa to przesada - Poloki nigdy ruskimi
      kamaradami chyba niy byli. Abo?
      • cirano Re: "Przecja i przeki":)) 12.10.06, 12:49
        To, że Poloki bardzo wiela Ruskim zawdziynczajom - jes prowda. Niyomalże -
        osmiela sie pedzieć - swoja zakichano egzystyncjo. To, że Sowieci dojili? Niy
        ino Polokow, cały oboz dawoł, mnij abo wiyncyj chyntnie, na biydnych, ftorych
        Sowiet wypatrzoł np. Laos, Wietnam itd.
        Dzisiejszo gra Polokow wzglyndym Ruskich jes (delikatnie), niypoprawno
        • ballest Re: "Przecja i przeki":)) 12.10.06, 22:00
          " „Nienawiść Polaków do Rosji była kultywowana w Polsce przez stulecia, a w
          Rosji (ZSRR) nam wbijali do głowy:
          Polacy-bracia. I większość, w tym wasz pokorny sługa, wierzyła. Byłem mały i
          głupi. Teraz dokładnie wiem dzięki inosmi, że oni nawet nie są sąsiadami”.
          SPP, który pamięta, jak go uczono, że Polacy są braćmi, powtarza pamiętającą
          czasy Puszkina opinię o niewdzięcznych Polakach. W jego wydaniu Polacy, którzy
          przez wiele lat korzystali z radzieckiej pomocy i żyli dzięki niej lepiej niż
          Rosjanie, przeszli do obozu wrogów:"


          TO JE SWIETOU PROUWDA!

          Na Polokow wszyscy somsiedzi robiyli, pamietom jak uech z Czechami i DDrowcami
          poufnie godou, to zawsze to przypominali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka