hanys_hans
25.11.06, 10:17
WNĘTRZE GÓRY SOBIESZ KRYJE OLBRZYMI SKARB III RZESZY
Na razie znaleziono tylko dwie stare łopaty. Jednak są w Polsce ludzie, którzy
wierzą, że wnętrze góry Sobiesz koło Piechowic kryje olbrzymi skarb III
Rzeszy. W swych opowieściach są tak przekonujący, że udało się im oczarować tą
wizją wiele poważnych osób.
Fot. Słowo Polskie Gazeta Wrocławska.
Złota Wrocławia, Bursztynowej Komnaty i innych kosztowności szukał nawet rząd
Józefa Oleksego. W poszukiwania zaangażował się wicepremier i minister
finansów Grzegorz Kołodko. Sprawa wyszła na jaw przy okazji otwarcia słynnej
już szafy pułkownika Jana Lesiaka.
Oficer Urzędu Ochrony Państwa w specjalnym oświadczeniu stwierdził, że
zajmował się wyjaśnieniem zagadki „złotego pociągu”, który miał wjechać tuż
przed zakończeniem wojny do wnętrza góry.
Wersja Podsibirskiego
Najwyższych urzędników w państwie wizją złotego pociągu zaraził Władysław
Podsibirski, poszukiwacz amator z podwarszawskich Janek.
Szukaniem skarbu w górze Sobiesz zajął się już w latach 70. ubiegłego wieku.
Wierzy, że w listopadzie 1944 roku do wydrążonego w górze tunelu wjechał
pociąg. Wagony były wypełnione sztabami złota, precjozami oraz skarbami
kultury. Według niego, to głównie depozyty niemieckich banków, muzeów i
galerii. Poszukiwacz, prócz rozległej wiedzy i rzekomo oryginalnych map, nie
miał możliwości wydobycia skarbu. Postanowił więc zainteresować nim instytucje
państwowe.
W maju 1995 roku wiceminister finansów w rządzie Oleksego, Jan Bogutyn, zawarł
z nim umowę. Jeśli Podsibirski znalazłby choć jedną sztabkę, 10 procent jej
wartości należałoby do niego. A Urząd Ochrony Państwa miał sprawdzić
prawdziwość informacji o ukryciu skarbu.
„Prowadzono sprawę kryptonim „T” na sprawdzenie wiarygodności oferentów,
którzy proponowali wskazanie miejsc ukrycia dóbr materialnych i kulturalnych
przez wycofujące się wojska III Rzeszy. Wyjaśnieniami tymi zainteresowany był
wicepremier G. Kołodko, minister Żelichowski i minister T. Polak” – czytamy w
dokumencie sporządzonym przez pułkownika Jana Lesiaka.