Dodaj do ulubionych

PiS: Polska jak najbliżej USA.

19.02.07, 17:06
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3927967.html
PiS uważa, że tarcza antyrakietowa, wiążąc nas bardziej z Ameryką, zapewni
nam bezpieczeństwo, którego nie daje nam ani UE, ani NATO.

Z naszych rozmów z politykami i strategami PiS-u wynika, że partia rządząca
widzi w instalacji tarczy okazję do zakotwiczenia na stałe Polski w ścisłym i
niezależnym od NATO i UE sojuszu z Ameryką.

Do tej pory gwarantem naszego bezpieczeństwa było przede wszystkim
członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Oparcie się na tych filarach było
celem polskiej polityki zagranicznej. Kilka lat po osiągnięcia tego celu, od
polityków PiS można usłyszeć, iż trzeba szukać uzupełnienia, a być może
alternatywy dla obecnego porządku, bo na filarach pojawiły się pęknięcia.

Stratedzy PiS uważają, że od kiedy Polska weszła do NATO (1999 r.) i UE (2004
r.), obie te instytucje bardzo się zmieniły, niekoniecznie na lepsze. Na
dodatek proces zmian jeszcze się nie zakończył.

NATO jest wprawdzie wciąż sojuszem obronnym, ale od dobrych kilku lat stoi na
rozstajach. W opinii ludzi współtworzących polską politykę zagraniczną Sojusz
jest za mało elastyczny, by zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim swoim
członkom.

Politycy z PiS-u i analitycy związani z tą partią uważają, że od kilku lat w
NATO ścierają się dwie przeciwstawne siły. Kiedy Amerykanie i ich bliscy
sojusznicy próbują pchnąć NATO do wzięcia na siebie większej
odpowiedzialności za bezpieczeństwo globalne, Francuzi, Niemcy i inni
naciskają na hamulec.

Dowodem na to ma być los zgłoszonej podczas niedawnego szczytu Sojuszu w
Rydze przez amerykańskiego senatora Richarda Lugara propozycji, by NATO
zaangażowało się w ochronę bezpieczeństwa energetycznego swoich członków.
Korzystna dla Polski inicjatywa przepadła, gdyż nie znalazła zrozumienia
państw NATO.

Choć partia braci Kaczyńskich nie kwestionuje członkostwa Polski w UE,
zdaniem jej strategów również Bruksela nie zapewnia nam pełnego
bezpieczeństwa. Dla naszych rozmówców z PiS sztandarowym przykładem
obojętności UE na potrzeby Polski jest samotny bój Warszawy o zniesienie
embarga na eksport polskiej żywności do Rosji.

Bruksela poparła nasze starania dopiero wówczas, gdy Warszawa zablokowała
negocjacje o umowie o partnerstwie i współpracy między UE i Rosją. Niedawno
szefowa polskiej dyplomacji Anna Fotyga powiedziała wprost, że "Unia nas nie
słucha".

Prezydent i premier słyszą od swoich doradców, że ani UE, ani NATO nie są w
stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwa energetycznego. W przeciwieństwie do
Warszawy wiele unijnych stolic, np. Berlin, nie widzi w Rosji rywala, lecz
strategicznego partnera. Niemcy chcą nawet budować wspólnie z Rosją gazociąg
godzący, zdaniem większości polskich ekspertów, w bezpieczeństwo Polski.

Od jednej z osób współtworzącej polską politykę zagraniczną usłyszeliśmy
nawet, że w razie realnego zagrożenia Polska nie ma co liczyć na
natychmiastową pomoc parterów z UE czy sojuszników z NATO. Dlatego - jak
uważają stratedzy partii rządzącej - trzeba próbować ściśle związać Polskę z
Ameryką.

Zdaniem PiS tarcza antyrakietowa jest doskonałą okazją do zarzucenia
amerykańskiej kotwicy w Polsce. Szef komisji spraw zagranicznych Sejmu Paweł
Zalewski uważa, że ewentualna zgoda na tarczę będzie najważniejszym
posunięciem w polskiej polityce zagranicznej od czasu wstąpienia do NATO.
Według niego tarcza, to "wehikuł, który może podnieść stosunki Polski z USA
na wyższy poziom".

Polski rząd chce, by instalacja elementów tarczy w Polsce dała zielone
światło szerszemu porozumieniu o partnerstwie strategicznym z USA.
Porozumienie takie - zawarte z USA m.in. przez Brytyjczyków - wiązałoby
ściśle nasze siły zbrojne i służby specjalne z amerykańskimi.

Europejscy eksperci, z którymi rozmawiała "Gazeta", twierdzą, że Amerykanie
nie planują podpisania takiej umowy z Warszawą. Ich zdaniem naszym władzom
będzie niezwykle trudno przekonać Waszyngton, że Polska może być dla Ameryki
sojusznikiem tej rangi, co Wielka Brytania, Australia czy Izrael.

Nasi rozmówcy z rządu przekonują jednak, że rozmowy podjąć warto. Cena za
tarczę musi być wysoka - powtarzają urzędnicy. Problem w tym, że Amerykanie
chcą usłyszeć wstępną odpowiedź Warszawy już w marcu, a rząd nie mianował
wciąż nawet głównego negocjatora.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 19.02.07, 17:27
      Steinmeier krytykuje system obrony przeciwrakietowej

      Minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier skrytykował amerykański
      plan budowy systemu obrony przeciwrakietowej w Czechach i Polsce. Ponieważ
      system ten ma być zlokalizowany w sąsiedztwie Rosji, z nią powinno się najpierw
      w tej sprawie rozmawiać. Ze względu na znaczenie strategiczne tego projektu
      Steinmeier radzi podejść doń z dużym wyczuciem i nawiązać intensywny dialog ze
      wszystkimi, których on bezpośrednio czy pośrednio dotyczy.
      • rita100 Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 19.02.07, 22:49
        Ballest, ale spróbuj zrozumieć , że w ten sposób uchronimy Niemcy przed zagładą
        biorąc wszystko na siebie.
        ;)
        • ballest Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 20.02.07, 17:19
          "Komsomolskaja Prawda": Polska uczy Europę nienawiści do Rosji
          mig, PAP2007-02-20, ostatnia aktualizacja 2007-02-20 16:54
          "Dawni bracia z obozu socjalistycznego uczą Europę nienawiści do Rosji" - pisze
          wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda". Za "jednego z głównych specjalistów od
          wkładania kija w szprychy rosyjsko-europejskiej współpracy" ten powiązany z
          Kremlem dziennik uznaje Polskę.
          "Komsomolskaja Prawda" pisze, że "Związku Radzieckiego nie ma już od ponad 15
          lat, a wschodnioeuropejscy politycy i bożyszcza opinii publicznej coraz
          głośniej krzyczą o "imperialnych tradycjach" Moskwy, jednoznacznie
          pozostawiając Rosję po drugiej stronie zbudowanych przez siebie "politycznych
          barykad".

          "Dostali posiłki w postaci nowych członków NATO z byłych nadbałtyckich republik
          ZSRR. Razem jest weselej. W ostrości ocen przemówienia prezydenta Władimira
          Putina w Monachium okazali się "świętsi od papieża", czyli Waszyngtonu i
          liderów Sojuszu Północnoatlantyckiego" - ocenia gazeta.

          Według niej "Amerykanom nie jest na rękę spierać się z Moskwą - dlatego
          wysługują się poplecznikami-sojusznikami". "Jednym z głównych specjalistów od
          wkładania kija w szprychy rosyjsko- europejskiej współpracy jest Polska" -
          uważa "Komsomolskaja Prawda".

          Dziennik wskazuje, że "Unia Europejska i Rosja już dawno gotowe są podpisać
          nowe porozumienie o współpracy". "Jednak Warszawa, od niedawna także członek
          UE, przeprowadziła konsultacje z Waszyngtonem i błyskawicznie nałożyła weto na
          tę umowę" - dodaje "Komsomolskaja Prawda".

          Moskiewska gazeta przypomina, że "w UE wszystko rozstrzyga się na zasadzie
          konsensu". "I teraz Berlin, Paryż, Rzym oraz inne stolice pokornie czekają, aż
          Polska zezwoli na podpisanie dokumentu z Rosją. A Warszawa czeka na zgodę zza
          Oceanu" - pisze "Komsomolskaja Prawda".

          Dziennik dodaje, że "formalnie Panowie zdenerwowali się za to, że rosyjskie
          władze zakazały importu złej jakości wieprzowiny i wołowiny z
          Polski". "Wszelako jest publiczną tajemnicą, że oprócz własnego mięsa Polska po
          cichu sprzedawała obce, równie złej jakości" - pisze "Komsomolskaja Prawda".

          Prokremlowska gazeta cytuje też opinię przewodniczącego Komisji Spraw
          Zagranicznych Rady Federacji, izby wyższej parlamentu Rosji, Michaiła
          Margiełowa, który ocenił, że strach przed ZSRR jest chorobą psychiczną.

          "Kraje Europy Wschodniej odczuwają fantomowy strach. ZSRR już dawno nie ma, a
          one wciąż się go boją. Ten strach - to choroba psychiczna" - orzekł Margiełow.

          Jego zdaniem Rosja "powinna się temu przyglądać ze spokojem
          psychiatry". "Oczywiście, zanim kraje te wyleczą się z tej choroby, minie kilka
          pokoleń, a ich rozwój ulegnie zahamowaniu. To nie jest jednak już nasz problem,
          lecz Unii Europejskiej. Jeśli potrzebna będzie nasza odpowiedź, to powinna być
          ostrożna jak cięcie neurochirurga" - oświadczył rosyjski senator."
          ------------
          Nie starajcie sie o nas Rita, patrzcie na Was!

          -------------------------
          Tera wiym, czymu Polska tak ty tarczy chce, ONA CHCE NIYMCY CHRONIC!
          • socer-schlesier Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 20.02.07, 18:59
            Jak widac Polacy jeszcze nawet negocjatora ze swojej strony nie wybraly.Ale przeciez po co im negocjator skoro Polska juz dawno w ciemno na wszystko co im Hamerykance "zaproponowaly" sie zgodzili.
            • ballest Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 20.02.07, 19:14
              Polocy obojetnia uo co chodzi, nigdy na czas skonczyc nie umiom, zawsze sie
              spozniom!
              • rita100 Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 20.02.07, 19:57
                Oj, gorąco jest teraz w Polsce, tematów nie brakuje. Jak nie to to to , jak nie
                to , to tamto. Ledwo temat sex się zakonczył to już inna sprawa - teraz rakiety
                amerykańskie. Chyba nam współczujecie tego prania mózgu z tematami.
                W Niemczech tak spokojnie - Wy chyba się tam nudzicie ? Prawda ?
                • ballest Re: PiS: Polska jak najbliżej USA. 20.02.07, 20:53
                  Niemcy sie nudza, my nie, bo my obserwujemy rozwoj sytuacji w Polsce a tam
                  pociag z aferami zwieksza szybkosc z dnia na dzien
                  • gryfny Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 18:28
                    wiadomosci.onet.pl/1490789,12,item.html
                    to ci niespodzianka
                    • socer-schlesier Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 18:37
                      Przeciez juz dawno Z,Brzezinski PolakoM dal delikatnie do zrozumienia ze Polska nigdy nie bedzie rownorzednym partnerem dla polityki USA.Jakie to ponizajace tak sie komus narzucac gdy ten drugi cie lekcewazy.
                      • gryfny Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 18:45
                        ja ja,cosik pamietom.
                        Powiedzieli ze sie nie zno doradca Cartera lod 7-u bolesci
                        • rita100 Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 19:47
                          Najgorsze w tym , że lawirują , lawirują , a prawdy nie powiedzą. Nie wiem czy
                          ni lepiej powiedzieć prawdę po co się montuje na tych terenach te rakiety ?
                          Czesi też będą mieć, czyli nie jesteśmy sami w tej sytuacji.
                          • socer-schlesier Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 20:02
                            Jak najdalej z takimi obrzydliwymi "zabawkami".PO CO TO POTRZEBNE I KOMU?
                            • rita100 Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 20:10
                              Ale dlaczego Czesi się zgadzają ? To też zagadka.
                              • socer-schlesier Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 20:23
                                Nie lepiej w zgodzie zyc.Kto szabla wojuje od szabli ginie.Zagadka bedzie czym Ruskie nam sie odwdziecza.To dopiero jest zagadka.I czy mozemy miec o to do nich pretensje?Chyba nie.Tym razem Polacy "zaczli".Jakie skutki tego beda to jak juz napisalismy nikt nie wie.
                          • ballest Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 22:18
                            Rita, w Czechach nie bedzie ani jednej rakiety, mylisz sie rakiety beda tylko w
                            Prusach Wschodnich a w Czechach radary!
                            • rita100 Re: a USA mo PiS w nosie 21.02.07, 22:25
                              No zobaczymy, za tydzień będzie więcej na ten temat wiadomości.
                              • ballest USA mo PiS w nosie . Kaczka juz wyspiewala;) 22.02.07, 10:42
                                Teraz juz Rusy na 100% wiedzom, przeciw komu tarcza jest!

                                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,3934568.html
                                Sprawa tarczy: Rosja oburzona słowami premiera
                                cheko, PAP 2007-02-21, ostatnia aktualizacja 2007-02-21 13:22:33.0

                                Jako pośrednie potwierdzenie, że rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej
                                USA w Polsce jest skierowane przeciwko Rosji środowa "Niezawisimaja Gazieta"
                                interpretuje uwagę premiera Jarosława Kaczyńskiego, iż posunięcie to
                                gwarantuje, że Polska nie znajdzie się więcej w strefie wpływów Rosji.




                                - Ta nader ostra wypowiedź pod adresem Rosji kłóci się z ciągle powtarzanymi
                                zapewnieniami Waszyngtonu, iż jedynym celem instalacji elementów
                                (amerykańskiego) systemu obrony przeciwrakietowej w Europie Wschodniej jest
                                zapobieżenie atakom rakietowym ze strony nieprzewidywalnych krajów, przede
                                wszystkim Iranu i Korei Północnej - pisze dziennik.

                                "Niezawisimaja Gazieta" zaznacza, że "USA podkreślają przy tym, iż nie jest to
                                w żaden sposób związane z Rosją". "Władze w Warszawie - jak widać - rozstawiają
                                akcenty inaczej" - podkreśla moskiewski dziennik.

                                W styczniu USA oficjalnie zaproponowały Polsce i Czechom umieszczenie na
                                terytorium obu państw elementów tarczy antyrakietowej. W Czechach miałaby się
                                znaleźć baza radarowa, a w Polsce wyrzutnie rakiet przechwytujących.

                                "Niezawisimaja Gazieta" przytacza opinię rosyjskiego politologa Artioma
                                Małgina, według którego "niezręczna wypowiedź Kaczyńskiego stawia przed
                                amerykańską machiną propagandową zadanie zdezawuowania publicznego oświadczenia
                                sojusznika z NATO".

                                Konfrontacyjne kroki wobec Moskwy?

                                Dziennik dodaje, że zdaniem tego eksperta, "szczerość premiera - z drugiej
                                strony - zmusi polskie elity do określenia się, czy gotowe są pójść na otwarcie
                                konfrontacyjne kroki wobec Moskwy".

                                "Niezawisimaja Gazieta" zwraca też uwagę, że "pośrednie potwierdzenie, iż
                                tarcza antyrakietowa ma antyrosyjskie ukierunkowanie, napłynęło w ślad za
                                wspólnym oświadczeniem premierów Polski i Czech (Jarosława Kaczyńskiego i Mirka
                                Topolanka), w którym oba kraje potwierdziły gotowość rozmieszczenia na swoim
                                terytorium elementów systemu obrony antyrakietowej USA".

                                - Świeże wypady pod adresem Moskwy mogą zaostrzyć gorącą dyskusję o tarczy
                                antyrakietowej" - konstatuje dziennik i przypomina: "Nie dalej, jak w
                                poniedziałek, Moskwy zagroziła wycelowaniem rakiet w obiekty w Polsce i
                                Czechach, a także zagroziła zbudowaniem w ciągu pięciu-sześciu lat rakiet
                                średniego zasięgu".

                                - W Europie Wschodniej te "obietnice" Moskwy odebrano jako przejawy szantażu, a
                                nawet potwierdzenie tego, iż krajom tym potrzebna jest tarcza antyrakietowa" -
                                wskazuje "Niezawisimaja Gazieta".

                                "Financial Times": groźby Rosji zbliżają Polskę i Czechy do USA

                                Rosja ostrzegła Polskę i Czechy przed rozmieszczeniem na swoich terytoriach
                                elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, jednak takie wymachiwanie
                                szabelką dla obu tych krajów tylko uwydatnia potrzebę zacieśnienia współpracy
                                wojskowej ze Stanami Zjednoczonymi - ocenia w środę brytyjski
                                dziennik "Financial Times".

                                Według "FT", w razie zgody na rozmieszczenie rakiet przechwytujących i bazy
                                radarowej Polska i Czechy same zyskają niewiele w kwestii bezpieczeństwa.
                                Jednak oba te kraje postrzegają USA jako zaporę przed wpływami Rosji, a tarczę
                                traktują jako rekompensatę za rolę Waszyngtonu w rozpadzie Związku Radzieckiego.

                                Gazeta przypomina ponadto, że Warszawa nie wyzbyła się obaw w związku z
                                zależnością od dostaw rosyjskich nośników energii.

                                - Przez lata ostrzeżenia na temat rosyjskich intencji były w Europie
                                Zachodniej, która nie doświadczyła sowieckiej okupacji, traktowane jako polska
                                obsesja. Ale niedawne zabójstwo w Londynie byłego rosyjskiego agenta Aleksandra
                                Litwinienki i przerwy w dostawach ropy i gazu nadszarpnęły wizerunek Moskwy na
                                Zachodzie - zaznacza brytyjski dziennik.

                                A ostrzeżenia Rosji, że może wycofać się z rosyjsko-amerykańskiego układu o
                                likwidacji rakiet średniego i krótszego zasięgu (INF) i sformułowana w tym
                                tygodniu przez Moskwę groźba wycelowania swych rakiet w obiekty amerykańskiego
                                systemu obrony przeciwrakietowej tylko powiększają ten zbiór obaw -
                                podsumowuje "Financial Times".
                                • socer-schlesier Re: USA mo PiS w nosie . Kaczka juz wyspiewala;) 22.02.07, 17:06
                                  W odroznieniu od nas dla Ruskich wojskowych to zagadka nie jest.Oni dobrze wiedza po co to jest, a ze Jarek sie znowu wygadal, no coz, zdarza sie.
                                  • ballest Re: USA mo PiS w nosie . Kaczka juz wyspiewala;) 22.02.07, 19:24
                                    Kaczka sie wygdakaua,ale powiedziaua oficjalnie co wojskowi downo wiedzieli,
                                    recht mosz Soccer.
                                    • ballest Re: USA mo PiS w nosie . Kaczka juz wyspiewala;) 22.02.07, 20:02
                                      "To, że Ameryka podąża własnymi ścieżkami, już dziś zniszczyło zaufanie“ –
                                      przekonuje berlińska gazeta TAGESZEITUNG: “Nie ma bowiem z punktu widzenia
                                      strategii wojskowej żadnego powodu dla stacjonowania tarczy ochronnej w Europie
                                      środkowo-wschodniej: przede wszystkim, jeśli wierzyć w zapewnienie ze strony
                                      USA, że chodzi tu tylko o ochronę przed napaścią ze strony państw bandyckich.
                                      Jeśli jednak potrzebny jest już taki system – pytają Rosjanie – do dlaczego nie
                                      zlokalizować go na przykład w Turcji? Na to brak odpowiedzi ze strony Ameryki."

                                      www2.dw-world.de/polish/presse/1.214545.1.html
                                      • rita100 Re: Stix 23.02.07, 19:51
                                        Podoba Ci się ta Polska ?
                                        • gryfny Re: Stix 23.02.07, 20:10
                                          rita100 napisała:

                                          > Podoba Ci się ta Polska ?
                                          wiadomosci.onet.pl/1492294,12,item.html
                                          Stix poczytej
                                          • ballest Re: Stix 23.02.07, 20:33
                                            Bo Ricie sie nie otwiera wiec wstawie:
                                            " Rysunek w "New Yorkerze" obraził Polaków
                                            Kontrowersje w polonijnej społeczności w USA wzbudził - zamieszczony w
                                            tygodniku "New Yorker" - rysunek satyryczny. Zdaniem niektórych Polaków powiela
                                            on antypolskie stereotypy.
                                            Rysunek, opublikowany w numerze prestiżowego czasopisma z 19 lutego,
                                            przedstawia dwoje dzieci na przystanku autobusowym; jedno z nich mówi do
                                            drugiego: - Moi rodzice nazwali mnie Zbigniew, bo byli pijani.

                                            Przeciwko rysunkowi zaprotestowali działacze Kongresu Polonii Amerykańskiej.
                                            Prezes waszyngtońskiego oddziału KPA Tadeusz Mirecki powiedział: - Nie
                                            zamieszczono by rysunku z podpisem, w którym zamiast "Zbigniewa" byłby np.
                                            Barack, Kweisi, albo Itzchak.REKLAMA Czytaj dalej

                                            Zdaniem Mireckiego i innych przedstawicieli Polonii, w mediach amerykańskich
                                            obowiązuje podwójna miara, tzn. wolno bezkarnie obrażać Polaków, ale nie
                                            Murzynów, Żydów, albo Latynosów.

                                            Na protest Mireckiego odpowiedział najpierw redaktor działu rysunków w "New
                                            Yorkerze". Napisał, że intencją autora w żadnym razie nie było powielanie
                                            negatywnych stereotypów o Polakach, lecz tylko żart z faktu, że "Zbigniew" jest
                                            imieniem brzmiącym dla Amerykanów niezwykle.

                                            - Milczącym założeniem jest, że dziecko (na rysunku) nie jest polskiego
                                            pochodzenia - napisał redaktor Robert Mankoff.

                                            Sprawa została następnie opisana przez bulwarowy nowojorski dziennik "Daily
                                            News". Cytuje on dwoje rozmówców z licznie zamieszkanego przez Polaków
                                            Greenpointu (dzielnica Nowego Jorku), którzy uznali rysunek za uwłaczający
                                            Polakom.

                                            Na artykuł odpowiedział redaktor "New Yorkera" David Remnick. - Istotą żartu
                                            jest trudność wymówienia imienia (Zbigniew). Nie ma w tym żadnej etnicznej
                                            obelgi - powiedział reporterowi "Daily News".

                                            Zapytany jednak, czy rysunek byłby opublikowany, gdyby imię było afrykańskie
                                            lub azjatyckie, odpowiedział: "Nie wiem".

                                            Redaktorzy "New Yorkera" nie ustosunkowali się też w ogóle do tego, że w
                                            podpisie wspomina się o pijaństwie rodziców dziecka."
                                            • rita100 Re: Stix 23.02.07, 23:08
                                              > Zdaniem Mireckiego i innych przedstawicieli Polonii, w mediach amerykańskich
                                              > obowiązuje podwójna miara, tzn. wolno bezkarnie obrażać Polaków, ale nie
                                              > Murzynów, Żydów, albo Latynosów.

                                              Tak , jesteśmy już do tego przyzwyczajeni. Potrafimy się śmiać nawet sami z
                                              siebie. Inni by tego nie strawili. A my musimy.... i wytrzymamy wszystko.
                                              • sloneczko1 Re: Stix 23.02.07, 23:13
                                                moj ujek ożar sie i dou moji kuzynce Bożena na imie,co za awantura była w doma
                                                jak prziszoł nazot;)hehehehe,a tera to każdy uważo,że te imie do niyj pasuje,a
                                                miyszkajonc na zachodzie godajom jyj Boczina abo Bocyna ;)
                                                • rita100 Re: Stix 23.02.07, 23:18
                                                  albo Byrcyna :) ładniej
                                                  • ballest Re: Stix 23.02.07, 23:28
                                                    godajim je Bocena,
                                                    jou znom dzioucha ze Olsztyna, tysz ji bouo Bozena, pracowala u moji siostry,
                                                    ale nie wytrzymala i se zmiynioua na Nicole!
                                                  • gryfny Re: Stix 23.02.07, 23:55
                                                    hehehe dobre z tymi imionami,jo kiedys lotol po urzedach ze dziolchom z Mazur
                                                    znajomo mojej nie sprechala,to byl kabaret:
                                                    Malgorzata Trzesimiech,jak te sie meczyli z tym nazwiskiem,kule co by nie
                                                    czytala
                                                  • socer-schlesier Re: Stix 24.02.07, 09:08
                                                    Mysle ze Zbigniew Brzezinski takimi zartami sie nie przejmuje. Jest na to za "wielki".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka