annak12
01.03.07, 09:35
Tu możemy mieć przewagę, bo gliwicka fabryka Opla jest jedną z najmłodszych i
najnowocześniejszych w Europie. Pod koniec 2005 roku - gdy ruszyła tu
produkcja nowej zafiry - po raz pierwszy w swojej historii fabryka zaczęła
pracować przez 24 godziny na dobę, na trzy zmiany. Atutem Gliwic są niskie
koszty pracy (robotnik Opla w Gliwicach zarabia 20 proc. tego co robotnik w
Niemczech) i dwa razy niższe niż w Europie Zachodniej koszty materiałów
potrzebnych do produkcji aut.
Mamy jeszcze jeden atut. Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego "Samar" cytuje
na swojej stronie internetowej Hansa Demanta, dyrektora generalnego Opla,
który kilka tygodni temu powiedział, że Gliwice powinny być przykładem dla
innych fabryk starających się o astrę IV. Według Demanta w tym wyścigu będą
liczyć się przede wszystkim "elastyczność, wydajność, jakość oraz logistyka".
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3953811.html
trafia mnie jak czytam o takich atutach-niskie koszty pracy!I niby to ta sama
Unia!