rybniker
28.06.07, 19:54
Moja (bo Ona niewie,a moze wie ?)taka mala (a moze wielka ?)milostka wyjezdza
w niedziele do Reichu :(Poznalismy sie w pracy.Fajna wysoka blondynka o
niebieskich oczach spogladala na mnie w ostatni dzien pracy w naszej firmie.
O jaki smutno i czuje pustke.Gdy,pracowalismy razem zawsze mialem chceci do
pracy :))W ten ostatni dzien bylismy razem na Lini.Ja spawalem ,a Ona
sprawdzala i pakowala.Pozniej przyszla do mnie za Vorhanga i pogadalismy
sobie.Nagle odruchowo spadlo mi cos na ziemie ;)Ona sie schylila i ja sie
schylilem.Nasze ramiona spotkaly sie.Przez te pare sekund szukalismy tego
czegos ;),a pozniej rozmawialismy tkwiac dalej w tej pozycji :-)
Niestety ,ktos przerwal ta rajska chwile :-( i musielismy pracowac dalej.
Zawsze ,gdy spinalem wlosy gumka Ona na mnie patrzyla.Na stolowce nasze oczy
spotykaly sie -napewno by cos z tego bylo (kto wie)Agata otrzymala
obywatelstwo niemieckie po Vatrze,ktory siedzi w Karlsruhe kilka lat.
Od Agaty chlop papierow nimo polski Slonzok.Godom wom to je taki leser.Ona
-tak piekny Aniol ,pracowita,prosta dziewczyna i w dodatku skromna.Ozenila sie
z takim ciulem z Wilczej.Ona biedna nawet chciala sie zwolnic,aby ten leber
robil dalej w naszej firmie.Mam dosc -wszyscy wyjezdzaja.Jestem zmeczony i
zalamany.Zawsze ,gdy cos do kogos poczuje musze go stracic !!!Mam dosc roboty
i wszystkich dookola.wolalbym byc z nia tam i byc szczesliwy.Mam pecha :(
Jesli Agato trafisz kiedys na te forum to przeczytasz Agatha ,Ich liebe Dich !
Moze jeszcze cos dodom :)