06.10.08, 14:08
de.youtube.com/watch?v=NdrqLLqlMcQ&NR=1
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Wypadek 06.10.08, 20:57
      To straszne !
      Lepiej nie patrzeć
      • cirano Re: Wypadek 07.10.08, 10:00
        Kogoś tam po drodze chyba zahaczyu, niy?
        Dobry szofer, stanou na wszyskich sztyrech.
        Ale szkoda autka
        • kubiss Re: Wypadek 07.10.08, 18:32
          cirano napisał:

          > Kogoś tam po drodze chyba zahaczyu, niy?
          > Dobry szofer, stanou na wszyskich sztyrech.
          > Ale szkoda autka

          Znowu widać jaki z ciebie prymityw .
          "Szkoda autka" :-)
          Normalnemu człowiekowi bardziej szkoda tych gapiów niż tego autka oraz jego
          zawartości . Musisz być bardzo biedny skoro szkoda ci tego autka . Biedny
          pohitlerowski prymityw ..... :-( :-( :-(
          • rita100 Re: Wypadek 07.10.08, 19:40
            Kubiss, nie panikuj, weź poprawkę na Cirano, on tak zawsze pisze w cudzysłowie.
            Trzeba brać to pod uwagę.
            Jest takim artystom swego rodzaju, a artyści wszystko mogą. Może miał na myśli
            kabaret. A swoją drogą nie powinni zamieszczać w internecie takich ostrych
            zdjęć. Chyba, ze ku przestrodze.

            Nie bądź tak poważny
            • kubiss Re: Wypadek 07.10.08, 20:03
              Szanowna Kolezanko .

              > Kubiss, nie panikuj, weź poprawkę na Cirano, on tak zawsze pisze w cudzysłowie.

              A gdzie tam jest cudzysłów ?

              > Jest takim artystom swego rodzaju, a artyści wszystko mogą.

              On nie jest artystą tylko Hitlerowcem i Sierotą intelektualną .

              >Może miał na myśli kabaret.
              Jaki kabaret masz na myśli .

              Powiem ci tylko że czasami warto się zastanowić czy opłaca się
              bronić intelektualnego przygłupa , narażając własną reputację i szacunek ...... :-{
              • sloneczko1 Re: Wypadek 07.10.08, 20:25
                de.youtube.com/watch?v=zhD2JQ2SL6w&feature=related
              • rita100 Re: Wypadek 07.10.08, 20:29
                Nie , Kubiss, z Tobą nie można wytrzymać, jesteś dureń jak w tej krakowskiej
                anegdotce:

                - Słuchaj Rita, powiedz mi w dwóch słowach, jak z tym Kubissiem jest właściwie,
                bo wciąż słyszałem dureń, dureń, a teraz nagle wielki człowiek.
                - Powiem ci. Ot... to jest dureń, który się bb....bardzo dobrze wyrobił.


                Kubiss, ja strasznie nie lubie się kłócić, ale troszeczkę poluzuj. Nie siedź
                przy komputerze w całkowiecie dopiętej koszuli. Przy szyji trochę rozluźnij.
                Będzie Ci lżej.
                • cirano Re: Wypadek 08.10.08, 12:14
                  Napij sie świetnego hamerykanskigo piwa, pacanie, poderwij coś świyżego, i niy
                  właż mi na nerwy, polski cepie
                  • kubiss Re: Wypadek 08.10.08, 14:13
                    cirano napisał:
                    > Napij sie świetnego hamerykanskigo piwa, pacanie, poderwij coś świyżego, i niy
                    właż mi na nerwy, polski cepie .

                    Uważaj aby ci żyłka nie szczeliła z tych nerwów .
                    Niech sobie teraz twoje koleżanki poczytają jaki z ciebie intelektualny
                    prymityw . Prymitywni i zawistni ludzie nic w życiu nie osiągają . Familoki z
                    wychodkiem uod podówrka to szczyt twoich osiągnięć .
                    Pozdrawiam serdecznie ..... :-)

                    • sloneczko1 Re: Wypadek 08.10.08, 17:12
                      godo sie: familoki z haźlami na placu;)
                      • alladyn15 Re: Wypadek 08.10.08, 18:39
                        Powiem wam,ze jeszcze na poczatku XX wieku,ubikacja w domu byla
                        postrzegana jako cos bardzo niehigienicznego.Budowano ladne domy
                        np.w Anglii,ale sraczyk na zewnatrz.Juz skanalizowany oczywiscie z
                        baniakiem na gorze i lancuchem do pociagania,ale nie w domu.Wejscie
                        bylo od ogrodka,ze tak powiem.
                        Jakos nie doceniamy roli nocnika w obecnych czasach.Kiedys byla
                        niewymowna.
                        • szwager_z_laband Re: Wypadek 08.10.08, 18:41
                          ta rola ale dalyj je wyczuwalno!
                          • kubiss Re: Szkoda Opelka 08.10.08, 19:53
                            Powiem wam że fanie staracie się "odwrócić kota ogonem" .
                            Robicie wszystko żeby tylko zamaskować post kolegi kretyna że tak powiem któremu
                            szkoda jakiegoś "OPELKA" :-)

                            A wystarczyłoby napisać że się wygłupił i nie byłoby tematu .
                            Dla prostych ludzi ważniejszy jest opelek czy fiat niż życie ludzkie --nawet
                            Gorola ! Cirano bardzo łatwo ujawnił swoje myśli .
                            A ja faszystom nie popuszczę ..... KubiSS
                            • sloneczko1 Re: Szkoda Opelka 08.10.08, 20:05
                              kto biere sie za taki sport to musi sie liczyć z tym,że i jego moge
                              wypadek spotkać --w końcu auto to jest narzyńdzie i tym narzyńdziym
                              idzie zabić
                              • rita100 Re: Szkoda Opelka 08.10.08, 20:44
                                bardziej chodzi tu o kibiców
                            • rita100 Re: Szkoda Opelka 08.10.08, 20:51
                              A dlaczego Kubiss mieszasz sprawy 88 z tym wypadkiem ?
                              Nie rozumie Ciebie. Ludzie są różni. Byłes kiedyś na stypie ?
                              Zobacz dokładnie kto płacze, a kto sie bawi.

                              Zobacz na rocznicę śmierci JPII - jedni sie w ten dzień modlą , a drudzy mówią,
                              o rany, znów ta rocznica, nic w tej telewizji dziś nie będzie. Taka jest prawda
                              o ludziach.
                              • rita100 Re: Szkoda Opelka 08.10.08, 20:52
                                Tak więc Kubiss, nie bądź zapięty na ostatni guzik, bo Cię uciska ;)
                                • kubiss Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 08.10.08, 20:58
                                  Ja nie jestem zapięty na ostatni guzik , też często palnę gafę .
                                  Lecz różnica jest taka że ja się do gafy przyznam i do tego potrafię powiedzieć
                                  sorry . Wy stajecie jak lwice w obronie ludzkiego nędzarza jednostkę aspołeczną
                                  i nacjonalistyczną sierotę .
                                  Czy nie ma wśród was ani jednej osoby która potrafi napisać prawdę o "Koledze"
                                  Cirano ? ..... :-(
                                  • rita100 Re: Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 08.10.08, 21:08
                                    Ale jaką prawdę ? Ja znam Cirano tylko z tego Forum. Powiedział tak, aby Ciebie
                                    wkurzyć - bo ja to nie traktuje jako ludzi błąd tylko jako taki styl zycia. A Ty
                                    chcesz od nas byśmy Cirana zwyzywali - a dlaczego, skoro to jest swoisty rodzaj
                                    humoru - znasz czarne humory ?
                                    Cirano właśnie dał temu popis.

                                    Kubiss, proszę Cie spasuj - nie masz racji.
                                    • kubiss Re: Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 08.10.08, 21:22
                                      Czy jesteś pewna że to żart ?

                                      Takie żarty bardzo niesmacznie wyglądają na publicznym forum .
                                      Dobrze o tym wiesz ..... :-I
                                      • rita100 Re: Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 08.10.08, 21:36
                                        Ale widzisz, na takie żarty nie może sobie pozwolić każdy. To forum jednak nie
                                        jest aż tak publiczne. Taki jest styl, ze kopiom nam, my im. My tu wszystko
                                        gadamy na co mamy ochotę albo milczymy. Tacy lorbasy jesteśmy.
                                        Nie koryguj życia, bo świata w/g Haxleja nie zbudujesz.
                                        Aureliusz powiedział: jeśli czegoś nie możesz zwalczyć musisz to przyjąć. Jestem
                                        pewna, ze to był czarny humor. Inaczej tego nie przyjmuje.
                                        • kubiss Re: Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 08.10.08, 22:20
                                          rita100 napisała:
                                          Jestem pewna, ze to był czarny humor.
                                          Inaczej tego nie przyjmuje.


                                          Ok niech tak już zostanie .
                                          Nie będę już drążył tego wątku .
                                          Pozdrawiam ..... KubiSS
                                          • cirano Re: Stoimy murem za ludzkim nędznikiem 09.10.08, 07:42
                                            Niy mom ochoty na jakeśtam obelżywe dyskusje z tobom, kubus. Do mie jesżes
                                            durniym, ftory maluje sie na cywilizowanego, bo pora lot w Hameryce siedzi.
                                            Słoma z botow ci wyłazi, niyomalże przi kożdyj okazji.
                                            Jeszcze troch i pomyśla, że to tacy jak ty dajom podstawa do tworzynia "polish
                                            jocke's" Amikom
                                            • kubiss Re: Do Cirano 09.10.08, 14:33
                                              Ty już pokazałeś swoją "Klasę" w tym wątku .
                                              Aż dziewczynom zrobiło się głupio i zaczęły cię bronić .
                                              Powiem ci grzecznie że daleko nie zajedziesz z takim podejściem do zewnętrznego
                                              świata i Goroli ..... :-I
                                              • cirano Re: Do Cirano 09.10.08, 16:04
                                                Jak do tyj pory, moje życie usłane jes sukcesami, możesz ino zazdrościć
                                                A tajymnica leży w tym, że godom ino prowda, nawet jak czasym inkszych boli.
                                                To z tym autkym był naturalnie żart, ale tyn tsza boło wyczuć. JAk niy umisz,
                                                niy siedz lepij na forach
                                                • kubiss Re: Do Cirano 09.10.08, 16:07
                                                  Cirano .
                                                  Będz chociaż mężczyzną i przyznaj że to był wyjątkowo głupi żart :-(


                                                  • rita100 Re: Panowie 09.10.08, 20:49
                                                    Zycie jest ciekawe.
                                                    Wszystko jest czasami paradoksalne

                                                    Przystaniesz sobie za trumienką z boku,
                                                    Posłuchasz śpiewu i żałobnych mów,
                                                    Dziewczątko małe uszczypniesz gdzieś w tłoku,
                                                    Już się od dawna tak nie czułeś... zdrów !

                                                    (Kazimierz Tetmajer)
                                                    Śmierć jest elementem życia
                                                  • cirano Re: Do Cirano 10.10.08, 08:05
                                                    Niy prziznaja, bo niy myśla po katolicku.
                                                    Lata tymu zmar moj starzik w Cieszynie. Pojechalimy na pogrzyb z mamom i modszym
                                                    bratym. Starzik leży w kościele a jedna z kuzynek przigrywo na kszipce. Pech
                                                    chce, na melodia "jusz niy bydziesz wiyncyj gorzoły piou" ftoro to u nos
                                                    popularno boua. My z bratym ze śmiychu małoco z lawki spadli i niy moglimy sie
                                                    uopanować choć cołko rodzinka nom wściekłe bliki ciepała. Musielimy wylyz z koscioła
                                                    Mamie boło wstyd za nasze zachowanie, ale starzik, myśla, sie niy obraziył, bo i
                                                    zaco?
                                                  • rita100 Re: Do Cirano 10.10.08, 20:01
                                                    Tak jest Cirano, czasmi własne przeżycia nastawiają człowieka do zycia i jego
                                                    odbioru. Bo czasami tak jest, że to co dla innych jest czarne to dla innych różowe.
                                                    A nawiązując do lini melodycznej na skrzypkach granej na pogrzebie w kościele,
                                                    to przecież wiesz, ze niektóre sprośne słowa lud podkładał do tych kościelnych
                                                    melodii.
                                                    Od wieków, wieków lud był śprośny, a tradycja nawet przetrwała do dziś, tylko
                                                    słowa bardziej się z zwulgaryzmowały.

                                                    Fajny chłop z niego był, jeno gorzołkę pił
                                                    Teraz ni ma już go, czarno ziemia gryzie go
                                                    A godom mu, godom mu, godom mu, godom mu
                                                    Jerunie nie chlej byle co
                                                    A on durś chloł.

                                                    I fajny chłop z niego był, jeno faje kurzy
                                                    Teraz nima już go, czarno ziemia gryzie go
                                                    A godom mu, godom mu, godom mu, godom mu nie kurz
                                                    A on durś ćmoł.

                                                    I fajny chłop z niego był, jeno z dziołchami społ
                                                    Teraz nima już go, czarno ziemia gryzie go
                                                    A godom mu, godom mu, godom mu, godom mu
                                                    A on durś społ.

                                                    I fajny chłop z niego był, jeno dziołchy pieścił
                                                    Teraz nima już go, czarno ziemia gryzie go
                                                    A godom mu, godom mu, godom mu, godom mu nie kurz
                                                    Jeronie nie pieść byle co.
                                                    A on durś chcioł.
                                                    ;)
                                                  • cirano Re: Do Cirano 11.10.08, 09:54
                                                    Tak Rita. To jest, myslę, właściwe spojrzenie na ten świat i nasze życie na tym
                                                    padole
                                                  • rita100 Re: Tfu – śmierci – ty hyclu! 11.10.08, 22:09
                                                    Ale żebyście , ja wiem czy pośmiali, czy nie . Był kiedyś taki Michał
                                                    Pogorzelski, bardzo przekorny Mazur i on kiedyś miał mowę pogrzebową. Uchowała
                                                    sie jedna z nich, tylko, ale jaka, sami przeczytajcie:

                                                    Najbardziej znane jest jego przemówienie, jakie miał wygłosić w Szczytnie na
                                                    pogrzebie tamtejszego proboszcza Spiridona: O biada ci, zborze szczycieński.
                                                    Straciłeś swego proboszcza. Stulić pyski – co Bóg nakazał! Zamknięte martwe
                                                    oczy… Kwitł w ogródku kierz różany. Przyskoczył, pożarł go kozieł – niecnota.
                                                    Tak pożarła śmierć nieboszczyka proboszcza – w kwiecie jego żywota.
                                                    I oto leży na boskiej roli. Tfu – śmierci – ty hyclu! Krzyż, lament i nędza –
                                                    oto trzy psy gończe ludzkiego żywota, które tropią, ścigają, jak zająca na
                                                    polowaniu św.Bartłomieja. Skoro tylko ognisty moździerz matczynego żywota
                                                    wyrzuci nas na świat – miotamy skargi i trele strachu, a łzy spływają z oczu
                                                    naszych jak po rynnie, jak maślanka z pięknej maselnicy. A kiedyśmy się niby
                                                    kotki ogrzali przy ognisku ziemskim, nadchodzi śmierć – kucharz, wrzuca nas do
                                                    kotła grobowego,
                                                    niby polskie raki, musimy tak długo warzyć się, dopóki z nas nic więcej ponad
                                                    garść błota nie pozostanie. Czym jest życie ludzkie? Życie ludzkie jest jak
                                                    wiatr, przeleci i zmiecie na czysto… Czym jest życie ludzkie? Życie ludzkie jest
                                                    jak kocioł ze smołą u wozu: obija się… bęc i leży na ziemi. Czym jest życie
                                                    ludzkie? – jest jak zniszczona słomiana strzecha: nadleci wiatr, zrywa ją i
                                                    rzuca na ziemię. Skierujmy nasze myśli w stronę zmarłego: czy to dziw, że każemy
                                                    maszerować z kordegardy serc naszych półbatalionowi westchnień?... Zmarły był
                                                    jak drogowskaz na drodze krzyżowej, który skierowywał na wąską ścieżynę naszego
                                                    żywota, a jego purpurowe oblicze błyszczało, niby muchomor w świetle
                                                    księżycowym. Był on jako „dom rozrywkowy” naszej gminy, gdzieśmy mogli się
                                                    radować do woli. Był on jednocześnie jako forma, w której wypieka się z
                                                    najlepszej mąki ciasto wiary, a głos swój podnosił, niby stary bęben
                                                    garnizonowy,a jego słowa przenikały do wszystkich uszu jak z otchłani studni.
                                                    Nosił w sobie tyle trosk i smutku, ile jest wszy na kożuchu żebraka. Pozwólmy
                                                    teraz naszemu zmarłemu tak długo spoczywać w jego drewnianym „szlafroku”, niby
                                                    kociakowi w koszulinie noworodka, dopóki go św. Ksawery nie wyrwie szczypcami
                                                    jego zasług z ponurego sklepienia… Tfu – śmierci – ty hyclu. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka