nordicwolf
07.01.09, 18:43
Dziwie sie dlaczego nekaja tego bezbronnego czlowieka.
Zamiast zajac sie sciganiem kryminalistow,ktorych w Europie niemalo.
Były esesman nie stanie przed sądem
Były esesman Heinrich Boere, oskarżony o zamordowanie trzech
holenderskich cywilów w czasie II wojny światowej, nie stanie przed
sądem z powodu złego stanu zdrowia.
Jak poinformował portal internetowy tygodnika "Der Spiegel", lekarz
uznał, iż mieszkający w domu opieki w Nadrenii Północnej-Westfalii,
ciężko chory na serce 86-latek nie może brać udziału w rozprawie.
Boere miał być sądzony w Akwizgranie. Byłby to jeden z ostatnich w
Niemczech procesów o zbrodnie wojenne.
Były członek komanda SS "Silbertanne" oskarżony jest o zastrzelenie
w 1944 trzech cywili w Holandii. Po wojnie jako jeniec wojenny
przyznał się do winy, jednak zanim doszło do procesu zdołał uciec i
ukryć się w Niemczech.
W 1949 roku sąd w Hadze zaocznie skazał go na karę śmierci. Wniosek
o ekstradycję został odrzucony; Boere urodził się w Holandii, jednak
podczas II wojny światowej przyjął obywatelstwo niemieckie.
We wrześniu zeszłego roku w rozmowie z dziennikiem "Bild" Boere tak
tłumaczył się ze swych czynów: "Byłem młody, myślałem, że postępuję
właściwie. Tyle się wówczas zdarzyło - z ich strony i z naszej
strony. To było idiotyczne".
Przeszkody napotyka też toczący się od września przed sądem w
Monachium proces 90-letniego byłego oficera Wehrmachtu Josefa
Scheungrabera. W czerwcu 1944 roku, w odwecie za zabicie przez
partyzantów dwóch niemieckich żołnierzy, miał on wydać rozkaz
rozstrzelania 14 cywilów we wsi Falzano di Cortona, niedaleko
toskańskiego miasta Arezzo.
Według obrony jak dotąd żaden z przesłuchanych świadków nie był w
stanie jednoznacznie zidentyfikować oskarżonego, jako osoby, która
wydała rozkaz masakry. Jak podawała kilka dni temu "Sueddeutsche
Zeitung" sąd chce przesłuchać czterech świadków za pomocą łącza
wideo. Termin tej rozprawy wyznaczono na luty.