Dodaj do ulubionych

boje się samotności

IP: *.idea.pl 17.07.04, 00:02
pewnie nie ja sam! mam 28lat żyje od 5 lat w ciężkim związku,
krótko mówiąć, nie układa się nam...
ale jakoś żyje, bo myśle sobie że: jak się teraz rozstaniemy, to napewno
minie jakiś czas, zanim kogoś poznam (w kimś się zakocham)
będe miał może 29-31lat i znów po jakimś czasie, okaże się że jest jeszcze
gożej, albo co gorsze, nikogo nie poznam (nie zakocham się)

BEDE SAM? DLA MNIE TO STRASZNE!!!

ile razy człowiek może zaczynać od nowa?
zanim sie zestarzeje i zwaryjuje, od myśli że (JEST SAM I ZOSTANIE SAM)
Obserwuj wątek
    • peterli Re: boje się samotności 17.07.04, 00:11
      zawsze tak bylo i bedzie....wiesz dobrze ze nie ma nic na wiecznosc...i moze to
      wlasnie problem....bo chyba za bardzo ciagniemy do tego by to co mamy zawsze
      istnialo a to nie jest mozliwe....ale tak möwiac to masz wspanialy wiek....i
      nie bedziesz sam...tez tak myslalem ale nagle ktos sie pojawil i nie chcialem
      nawet tego.....
      kazdy moze zawsze od nowa zaczac ale ma juz jakies doswiadczenia i wie czego
      sie strzec by nie popelnic nowych (starych) bledöw....a to chyba jest
      najtrudniejsze

      kazdy jest samotny....mimo ze zyje wsröd ludzi.....moze i dobrze
    • white.falcon Za wszelką cenę 17.07.04, 01:28
      Samotności nie trzeba się bać. Gorzej jest oswoić się z nią, przyzwyczaić do
      niej. Ile dobrej woli i łamania siebie samego/ej - swoich przyzwyczajeń -
      trzeba przejść, akceptując niejako od nowa obecność kochanej, ale innej osoby
      obok siebie tylko ten wie, kto przechodząc przez wtórną samotność (z wybory
      własnego, bądź daną przez los) nauczył się być od nowa z kimś, a nie samemu.

      Gorsze w moim mniemaniu jest fizyczne bycie z kimś obojętnym, a nie Bycie z
      Bliską Osobą, bycie z kimś, z kim nie ma się nic wspólnego, bo właśnie boi się
      człowiek zostać sam. Samotność to straszak, ale bardzo wciągający. Po jakimś
      czasie człowiek ją zaczyna lubić, akceptować, a nawet zaczyna nią się cieszyć.
      Tyle, że nie jest to dobry stan, a wybrnięcie z niego z upływem czasu staje się
      coraz trudniejsze. Chociaż równie trudne jest pozostawanie w związku, który nic
      tak naprawdę nie znaczy, bo traci się siebie w imię czego?

      Et, teoretyczne rozważania Falconetty mi wyszły. A co Wy myślicie na temat
      samotności lub bycia z kimś obojętnym za wszelką cenę?
      • bocca Re: Za wszelką cenę 17.07.04, 01:37
        myslimy, ze piszesz jak kobieta.
        Ot po prostu tak, Falconko.
        To ani zle, ani dobrze, wiemy, ze tak to jest.

        Mezczyzni widza swiat prosciej.
        Dla nas "kawalek" kobiety, czyli nie ta co by sie chcialo,
        ale jakas-tam, to i tak lepsze, niz samotnosc.

        • kobbieta Re: Za wszelką cenę 17.07.04, 02:05
          panikarz! Przeciez masz dopiero 28 lat!!!
          • libressa Re: Za wszelką cenę 17.07.04, 07:51
            ...może nie warto koncentrowac sie tylko i wyłacznie na własnym lęku przed
            samotnoscia. To bardzo egoistyczna postawa.
            :)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • Gość: sierotka marysia Re: Za wszelką cenę IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 17.07.04, 10:10
          bocca napisał:

          > myslimy, ze piszesz jak kobieta.
          > Ot po prostu tak, Falconko.
          > To ani zle, ani dobrze, wiemy, ze tak to jest.
          >
          > Mezczyzni widza swiat prosciej.
          > Dla nas "kawalek" kobiety, czyli nie ta co by sie chcialo,
          > ale jakas-tam, to i tak lepsze, niz samotnosc.

          ja tez jeszcze jakis czas temu tak myslalam o mezczyznach
          ale w gruncie rzeczy bycie z kims dla nie bycia samotynym i posidadnia kawalka
          ciala, jak piszesz, jest bardzie smutne niz bycie samemu

          dlatego jestem sama, choc chcialabym, zeby bylo inaczej i mam nadzieje, ze
          spotkam kogos, kto bedzie bliski nie tylko cialem
      • biljana Re: Za wszelką cenę 01.08.04, 23:57
        Co ja sadze o byciu z kims za wszelka cene ? No coz, znam temat z autopsji.
        Bylam z kims prawie 6 lat. Po jakichs 4 zaczelo sie psuc, przez dwa lata
        usilowalismy byc ze soba - no bo przeciez tyle zainwestowalismy w ten zwiazek.
        Poza tym trudno bylo sie rozstac, bo trzeba bylo najpierw oswoic sie z mysla,
        ze moze potem bede sama? To byl w gruncie zeczy dylemat, czy byc w kiepskim
        zwiazku opartym na przywiazaniu raczej, czy tez odwazyc sie byc samemu. W koncu
        sie rozstalismy. To bylo prawie dwa lata temu. Teraz jestem sama. Zlozylo sie
        na to wiele czynnikow - od przelotnych zwiazkow, ktore pozostawialy nismak,
        poprzez zachlysniecie sie niezaleznoscia, po pograzenie sie w pracy. Ale z
        perspektywy tych lat nie zaluje swojej decyzji. Wierze, ze jeszcze spotkam
        kogos, kto bedzie mi odpowiadal pod kazdym wzgledem, mi juz uksztaltowanej i
        bardziej dojzalej niz kiedys.
    • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 08:48
      ...cos smutno Ci sie zrobiło....swieci dzis słoneczko,zycie jest piękne tylko
      trzeba umiejętnie je dozowac...tak wiele Ci go zostało...początki sa zawsze
      trudne ale zapewne trafisz na to czego szukasz...tylko to jak z kwiatami
      nalezy je pielegnowac...;)))
      • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 08:53
        kamea5 napisała:

        > ...cos smutno Ci sie zrobiło....swieci dzis słoneczko,zycie jest piękne tylko
        > trzeba umiejętnie je dozowac...tak wiele Ci go zostało...

        bije optymizmem, który staram się rozsiewać;-)...dzięki!

        > tylko to jak z kwiatami nalezy je pielegnowac...;)))

        tu potrzebny jest wysiłek i upór, niektóre gatunki wymagają iście idealnych
        warunków!.;-)))
        • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 08:55
          ...Ty hrabio to wiesz najlepiej...;))
          • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 08:59
            mam już piękny ogród;-)))
            • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:01
              ..wszystko już kwitnie i jaśminy tez?...:))
              • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:02
                ...od tego piękna nie da się uciec, a jaśmin zapachu zaklęciem przywołuje
                zwiewne ptaszęcie;-)
                • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:06
                  ...tan ogrod jest piekny...własnie z trollami słuchamy Mozzarta...nic tylko
                  zamknąć oczy i przeniesc się w świat baśni...;)))
                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:11
                    ...przypominasz mi kogoś;-)))
                    • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:12
                      ...Nimfa jest jedna niepowtarzalna...moze hrabiemu sie wydaje?...;)))
                      • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:20
                        pewnie tak...zdaje mi się, że śnię...
                        na kolanach koty, na ramieniach anioły, a przy mnie nimfy;-)
                        • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:24
                          ...czytam, czytam...zapada głęboko w pamięć ta chwila, gdy słowo dociera do
                          świadomości i łagodnie budzi wyobraźni anioła,
                          tańcząc śpiewa, śpiewa...

                          wiersze czule szeptane...gest owładnięcia ramion, to raj cudownego uniesienia...
                          ...by potem po rozstaniu, oczy szukały się poprzez przestrzenie...
                          • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:30
                            rozczuliłaś mnie;-)...upolowany swoją własną bronią;-)...równy przeciwnik w tej
                            nieustannej walce miłości!;-)
                            • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:35
                              ...,to jeszcze nie koniec polowania drogi hrabio...miłośc nie jest łatwa
                              zwierzyna...;)))
                              • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:47
                                wiem, płochliwa, wrażliwa na słowa, gesty, ruch wszelaki...

                                chciałbym podejść i choć przez chwilę dotknąć jej zmierzwionej sierści!;-)))
                                • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 09:51
                                  ...kotek w surducie w kieszonce...czy hrabia nie czuje jego pomrukiwań?..;))
                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 09:53
                                    ...pewnie, i bicie jego płochliwego serca, oraz widzi na podłodze porozrzucaną
                                    bieliznę niedomówień!;-)))
                                    • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 10:02
                                      ...znowu stefcia ma wolne ,taki bałagan...a czyz nie jest tak bardziej
                                      tajemniczo i bajecznie,drogi hrabio ...na wszystko przyjdzie czas a teraz musze
                                      z trollami w ogrodzie leśnym porzadek zrobic ,puki deszcz nie pada...do
                                      miłego...prosze Jana pozdrowić,tylko tego grzecznego...;)))
                                      • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 10:07
                                        ...jak Pani karze...tak uczynię,
                                        ten bałagan to wspomnienie, letniej nocy westchnienie...,

                                        ach!, ten czas...
                                        • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 10:15
                                          Aniołem człowieka jest czas...;)))


                                          • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 10:21
                                            co rusz nowy zabija stary i tak wkoło macieju co 60 sekund...

                                            nie chcę na to patrzyć!;-(...pozwól, przejdę w ogród...
                                            • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 10:24
                                              ;)))***
                                              • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 13:06
                                                proszę, o Pani wyjaśnij mi te znaki Twe..., bo to już nie to samo...kiedyś
                                                młode damy rzucały swoje haftowane husteczki pod nogi kawalerom!;-)))....



                                                kamea5 napisała:
                                                > ;)))***
                                                • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 13:47
                                                  drogi hrabio to był pocałunek gołebiem wysłany...czyzby nie dotarł ,o jak mi
                                                  smutno...;(((
                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 13:56
                                                    bo to nie był gołąb pocałunkowy!;-(
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 13:57
                                                    ... pewnie ten stary listonosz z pryszczem na nosie...;))
                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 14:00
                                                    pewnikiem...!
                                                    podejdź już bliżej...
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 14:05
                                                    ...i hrabia mnie uszczypnie?...musze niestety jeszcze go ogrodu powrocić
                                                    sianokosy zostały...ale wprosze sie na herbatke ,jesli hrabia pozwoli...zapukam
                                                    w okiennice...;))
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 15:39
                                                    ...dlaczego trawa tak szybko rosnie,nie mam siły...czekam w altance,hrabia sie
                                                    znowu zapodział??...:))
                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 21:56
                                                    musiałem popracować...proszę nie gub się już mi w ogrodzie...o zachodzie...chcę
                                                    Ciebie mieć blisko!;-)
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 17.07.04, 22:32
                                                    ...hrabio wiesz że jestes moją tęsknotą...zawsze bede przy Tobie...;))
                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 17.07.04, 22:39
                                                    więc proszę,
                                                    odciśnij piętno jeszcze mocniej, bym tęsknoty nie opanował!;-)
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 18.07.04, 04:05
                                                    "Opowiem ci bajkę o kocie
                                                    a ty mnie pocałujesz
                                                    Opowiem ci moje sny
                                                    a ty się roześmiejesz
                                                    Opowiem ci o marzeniach
                                                    a ty uronisz łzę
                                                    Opowiem ci przeżycia ostatnich nocy
                                                    a ty zwątpisz w moją niewinność
                                                    Opowiem ci o sobie
                                                    a ty się nade mną zlitujesz
                                                    Opowiem ci historię mego życia
                                                    a ty mnie pożałujesz..."...;)))

                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 18.07.04, 09:03
                                                    Będę słuchał i wcale nie będę patrzył w okno, tylko w Twoje oczy.
                                                    Z lubością oddam siebie, by powstrzymać, zatrzymać i ocalić!;-)

                                                    serdecznie Twój HP.
                                                  • kamea5 Re: boje się samotności 18.07.04, 09:31
                                                    ..i telewizor do fontanny wrzucimy...? ;)))
                                                  • hrabia_potocki Re: boje się samotności 18.07.04, 09:45
                                                    będzie ciężko, poproszę Jana!;-)
      • Gość: marzenie Re: boje się samotności IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 31.07.04, 14:37
        kiedy mąż oznajmił mi że nie może ze mną być świat mi się zawalił, marzyłam
        żeby rano się nie obudzić. Bałam się samotności. Upłynęło kilka miesięcy. Dalej
        jestem sama, ale na świat patrzę już inaczej. Nie wiem czy kogoś poznam,
        chciałabym ale się boję ponownego zranienia.
        • kamea5 Re: boje się samotności 31.07.04, 14:51
          ...nie obawiaj sie...moze Ty kogoś zranisz moze Ciebie ktoś znowu zrani..ale
          przyjdzie taki dzień ze bedziesz szczesliwa i bedziesz dziekować losowi ze tak
          pokierował Twoim życien...jesteś wolna , teraz tylko odpowiedni scenariusz
          musisz sobie "napisac"i go etapami realizować...;))
          • Gość: marzenie Re: boje się samotności IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 31.07.04, 20:21
            dzieki za słowa otuchy, mam nadzieję że taki dzień nadejdzie,co do pisania
            scenariusza to chciałabym poznać kogoś ale nie wiem jak, zapomniałam jak się to
            robi,a świadomość że jest się porzuconą wcale nie pomaga
            • kamea5 Re: boje się samotności 31.07.04, 22:19
              ...zacznij od Siebie...:))moze nowa fryzurka,inny makijaz,frywolne
              ciuszki...:)))...wiecej usmiechu i optymizmu,kokietuj miłych mezczyzn...prowadz
              gre jakby cały świat był Twój"carpe diem"...nie mysl o przeszłości,a juz na
              pewno nie doszukuj się winy w Swojej osobie...nie zasługiwał na Ciebie-
              koniec ,kropka...:)))
              • Gość: marzenie Re: boje się samotności IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 31.07.04, 22:56
                Jesteś niesamowita,a właściwie to Ci zazdroszczę takiego podejścia do życia,
                spróbuję a jak będzie mi źle napiszę do Ciebie
                • kamea5 Re: boje się samotności 31.07.04, 23:06
                  ...ja to juz mam za sobą,działa...powodzenia...:)))
    • taka_tam Re: boje się samotności 18.07.04, 09:48
      domyślam się, że nie przez wszystkie pięć lat ten związek był "ciężki". coś po
      drodze zgubiliście, zaniedbaliście. postaraj się to odszukać w sobie i w
      partnerce. najprościej jest odejść... możesz być pewien, że nowy związek po
      jakimś czasie też przyniesie problemy, a skoro nie chce ci się o niego walczyć
      i pielegnować, to będziesz znowu szukał lepszego układu... a lęk przed
      samotnością to trochę lęk przed sobą samym. może więc warto spróbować lepiej
      poznać siebie i swoje prawdziwe pragnienia?
      pozdrawiam :-)
    • Gość: :)))))))) Re: boje się samotności IP: *.mtx.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 19:51
      Im dluzej bedziesz w tym trwal, tym trudniej bedzie odejsc
    • Gość: TheEnd Zawsze jest wyjscie..... IP: *.250.102.115.Dial1.Weehawken1.Level3.net 19.07.04, 01:35
      kaliber 38 calkowicie wystarczy. Nie mysl zbyt dlugo, bo starosc cie dopadnie.
    • k.j Re: boje się samotności 21.07.04, 10:59
      ja tez sie boje i na dodatek obecnie jestem sama, tyle ze jeszcze nie mam tylu
      lat co Ty. Chyba nikt nie chce zostac sam, ale jesli mialabym wybierac miedzy
      zwiazkiem, w ktorym sie nie uklada a samotnoscia to wybralabym to drugie.
      Pomysl, jesli teraz jest tak zle, to co bedzie za 5, 10 lat? Rozwod? wtedy
      jeszcze trudniej bedzie zaczyac od nowa..
    • meduza4 A co jest zlego w samotnosci? 21.07.04, 11:18
      To najwierniejszy przyjaciel jakiego kiedykolwiek mialam :-PPP
      Nigdy daleko nie odejdzie i zawsze w koncu wroci. Nic w zyciu nie jest
      tak stabilne i przewidywalne jak samotnosc, nawet jesli czasem wkurza.
      • kamea5 Re: A co jest zlego w samotnosci? 21.07.04, 11:21
        ...czesc wedrowniczko!!!...co porabiasz,usuchasz z tesknoty za nami...;PPP
        • meduza4 Re: A co jest zlego w samotnosci? 21.07.04, 11:33
          Kwitne sobie w pracy. Czekam na pania z ktora mialam sie umowic
          w sprawie egzaminu, a potem popisze sobie maile i rozne dziwne
          rzeczy bo sie umowilam z kolezanka i nie oplaca mi sie wracac do
          domu.
          A w pracy fajnie, nikogo nie ma, internet hula jak burza, pasjans
          sie szybko otwiera :-)))
          • kamea5 Re: A co jest zlego w samotnosci? 21.07.04, 11:37
            ...mysalłam ze jeszcze po skałakch biegasz z Yeti:PPPP...a tak na marginesie ,
            chyba doniose Twojemu pryncypałowi ze sie nudzisz w pracy...ciekawe co on na
            to..;?;)))))))))))
            • meduza4 Re: A co jest zlego w samotnosci? 21.07.04, 12:32
              Jestem na urlopie, tra la la :-)
              Pryncypala nie ma. Sprawe egzaminu juz zalatwilam, teraz okolo 2 godz.
              musze czekac na kolezanke... i gdzie mi bedzie lepiej niz w pracy :-PPP
    • Gość: Luiza333@gazeta.pl Re: boje się samotności IP: 217.153.34.* 21.07.04, 15:26
      Drogi Samotny, ja tez tkwiłamw takim zwiazku. Bałam się czy spotkam kogos
      innego, lepszego,,,,?i pewnie tkwiła bym do dziś lub do konca życia w tym
      związku póki nie zobaczyłam innej pary-która męczyła się ze sobą.Poza tym
      słowa: nie ryzykująć w życiu nic nie masz lub dużo tracisz są prawdziwe. Ja
      zaryzykowalam-rozstałam się z 2ga połową, jestem sama i naprawdę szćzęśliwa.
    • Gość: :((((((( Re: boje się samotności IP: *.idea.pl 24.07.04, 00:11
      hmmm.... niektórzy z Was piszą że wolą być sami, niż z kimś z kim, nie bardzo
      się układa to wspólżycie.

      szaleństwo miłosci i tak po jakimś czasie minie, feromony wyparują, pozostanie
      przyzwyczajenie, i coś wspólnego (dziecko, mieszkanie) to co pisze jest smutne
      ale (w moich oczach) prawdziwe, tak więc ja wole "miec z kimś coś wspulnego"
      niż być SAM! i pozazdrościc przez chwile TYM, którzy są teraz w
      stanie "ZAKOCHANIA" ale tylko przez chwile, bo ten stan "ZAKOCHANIA" minie
      !!!NIESTETY!!! a predzej czy pózniej tak jak wczesniej napisałem pozostanie
      (coś wspólnego)


      pozdrawiam wszystkich:) i mam nadzieje że nie zaraze nikogo swoim pesymizmem!
      • czarnacz Re: boje się samotności 01.08.04, 22:37
        Ale czasem zdarzaja sie ludzie ktorzy sie kochaja cale zycie.Widzialam kilka
        takich par,ktore maja staz malzenstwa ponad 20lat i nadal zachowuja sie jak
        nastolatki. Ja mam pamiątke po miłości i co jestem sama:(zostalo mi dziecko i
        watpie,ze kiedys jeszcze kogos znajde:(mimo,ze bardzo tego pragne:(
    • Gość: malwinka Re: boje się samotności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:24
      niestety do bólu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka