Gość: ona
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
18.08.03, 22:21
Kochanie wiem ze nigdy tego nie przeczytasz dlatego mam odwage wreszcie
gdzies to wyznac.
Nasza milosc zaczela się pewnie tak samo jak tysiace innych, zaraz na
poczatku studiow a nawet nieco wczesniej bo na praktykach.
Zakochalam się w Tobie od pierwszego wejrzenia, było w Tobie to cos co
pociaga kobiete ,jakas niezbadana chemia.
Wiesz, najbardziej lubialam Twoje piekne mocne dlonie i cudowne zielone oczy.
Ty nie byles taki skory do zakochiwania się , miałeś już dziewczyne która
czekala na Ciebie !!!
Nie liczylam na nic a jednak wspolne przebywanie, brydz, znajomi zblizyli
nas do siebie i tak stalismy się para. Strasznie Cie kochalam, moje zycie
było wówczas drzeniem, każdy twój dotyk był magia, a każdy pocalunek
dreszczem rozkoszy , odwzajemniales moje uczucia, kochales mnie rownie mocno
i namietnie.
Bylam bardzo bardzo szczesliwa.
Dzisiaj z perspektywy czasu mysle ze kochalam za bardzo, nastapilo „zmeczenie
materialu” bo ile czasu czlowiek może zyc w wiecznej ekstazie??
Dla mnie te 3 lata były bardzo wyczerpujace emocjonalnie, musialam odpoczac i
dlatego odeszlam.
Przepraszam Cie , przepraszam ze zadalam Ci tyle bolu, wiem jak strasznie
cierpiales, wiem ze szukales roznych sposobow na znieczulenie, wiem ze ta
inna była dobrym sposobem na zapomnienie.
Mój pierwszy list ktory napisalam z USA był takim „zwiadowca”, już wtedy
wiedzialam ze jednak wciąż Cie kocham ze chce z Toba być przez reszte mojego
zycia, niestety Ty już zaczales jakis inny zwiazek. Nie mialam odwagi prosić
Cie o szanse dla nas, zaczelam się zastanawiac czy ja Cie kocham czy tylko
tak mi się wydaje ??
Pisalismy do siebie tak anemicznie, Ty z wielkim cierpieniem , Ja z
beznajdziejnoscia !!
Chce Ci tylko wyznac ze już nigdy nikogo nie pokochalam , nie tak jak Ciebie.
8 lat temu odwiedziles mnie , bylam już w ciazy, moje serce bilo jak
oszalale , moje rece drzaly, wciąż zyles w moim sercu, byles w moich snach!!
Od tamtego czasu nie mielismy zadnego kontaktu, choc ja czasami jadac w trase
zajezdzam pod Twój dom, patrze w okna a może gdzies dostrzege jakis slad
Ciebie, czasem nawet dzwonie ale odbiera mama--odkladam sluchawke.
Byles i jestes i na zawsze pozostaniesz moja wielka miloscia.