Dodaj do ulubionych

Moda w Kransymstawie...

24.11.07, 23:25
Może napiszecie(głównie Ci-ludziska, którzy w Krasnymstwie mieszkają
na codzień), jak postzregacie ogólnie trendy na ulicach miasta, jaki
styl panuje. A jesli pojawia się ktoś ubrany odważnie, zwracając
uwagę myślicie pozytywnie o tej osobie, czy wspólczujecie ,że na tle
mody miasta jest abstarkcją. A wogóle są takie perełki wyróżniające
się w tłumie????
Obserwuj wątek
    • iw66 Re: Moda w Kransymstawie... 25.11.07, 10:39
      Moda jest rodem z zabitej wiochy , jakies tragedie wisza na
      bazarkach , koszmar , ciesze sie ze ubieram sie w Wawie i jak
      przyjade do Krasnego to widac ze nie mieszkam tutaj , no ale przy
      tamtejszych zarobkach wydac 150 zl na spodnie to chyba nie kazdy
      moze sobie pozwolic , albo plaszcz za 350 zl . Mam racje ?
      • aga_agu Re: Moda w Kransymstawie... 25.11.07, 11:02
        Niestety masz. Takie już uroki Krasnego. Większość ubiera się w koszmarnych
        lumpeksach albo jeszcze gorszych ubraniach z bazaru/pasażu. Prawie wszyscy
        wyglądają tu identycznie :/ A jak już pojawi się jakiś sklep z normalnymi
        ubraniami, to zwykle świeci pustkami.
        • olusi-a-nia Re: Moda w Kransymstawie... 25.11.07, 16:00
          Śądzę,że jednak cena nie odgrywa roli dużej, bo znam także osoby
          które korzystają ze sklepów naprawdę drogich a wybierają rzeczy
          OKROPNE. Sądzę,że to styl kieruje ludźmi i brak odwagi. To fakt ,ze
          większośc osób w Krasnymstawie chodzi niczym "kopie" jedni od
          drugich,ale znowu pokierowane jest to małym wyborem sklepów
          odzieżowych. I zgadzam się,że w trzech sklepach na krzyż jest ten
          sam asortyment. A wielka szkoda............
      • mahony2109 Re: Moda w Kransymstawie... 06.12.07, 19:18
        Moda z Warszawy mówisz... cóż, ja mam z goła inną opinię na temat
        mody z Warszawy versus tej na prowincji. Warszawa leci za trendami.
        Jak są modne biodrówki, to kupią je też grube panny, które wyglądają
        strasznie. Jak parę lat temu zamiast spodni dzwonów weszły rurki to
        wszystkie modne warszawianki porzuciły dzwony dla rurek, mimo, że te
        są tylko dobre dla świetnych figur, pozostałym znacznie poprawiały
        sylwetkę te co teraz leżą na śmietniku. W efekcie dla faceta
        związanego z branżą, mieszkającego w Wawie, ale jeżdżącego po
        Polsce, Warszawski styl to tragedia. A prowincja, na której ludzie
        (może i z braku kasy) zastanowią się dwa razy przed ulegnięciem
        każdej kolejnej modzie, dużo więcej dziewczyn wybiera tę modę, która
        do nich pasuję, a nie tę która jest na wystawach modnych
        zagranicznych sklepów. I wyglądają o niebo lepiej...

        Pzdr.
        • iw66 Re: Moda w Kransymstawie... 06.12.07, 19:36
          Ja wybieram rzeczy które do mnie pasują , ale w Krasnymstawie
          naprawde nie ma nic godnego uwagi , więc wole Wawe niz Krasny ,tutaj
          niestety jest wiekszy wybór zarówno dla dzieci ,nastolatków jak i
          starszych osób a mając małe dzieci wiem co mówie .Ubieram moja 2
          letnia córcie naprawde fajnie a sąsiadki mojej mamy nie mogą sie
          doczekac kiedy ona z tych ubranek wyrosnie bo je oddaje wlaśnie do
          Krasnegostawu .Pozdrawiam
          • mahony2109 Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 16:06
            Widocznie jesteś w mniejszości wśród kupujących w Wawie. Może akurat
            rzeczywiscie moda w Krasnymstawie nie jest rewelacyjna, ale
            generalnie Warszawska jest ostatnio załamująca i gdzie nie pojadę
            jest lepiej. Odkąd weszły bardzo wąskie spodnie, które w odróżnieniu
            od rozszeżanych nie wysmuklają nóg i są raczej dla dziewczyn z
            nienaganną figurą, co druga warszawianka wygląda jak kaczka. Nie
            dotarłem jeszcze do innego miasta, gdzie by było tak samo źle. Nie
            dalej jak 3 dni temu wróciłem z posytywnymi wrażeniami ze Stalowej
            Woli, Sandomierza i Tarnobrzega. Niby prowincja, a wszędzie
            przeciętna ubioru była bardziej dopasowana do figury niż w W-wie :/.

            Pzdr.
    • iloneczka27 Re: Moda w Kransymstawie... 06.12.07, 21:55
      w Krasnymstawie kochanienka jest albo spozywczak albo ciuchy...wiec
      nie pisz, ze nie ma sklepów odziezowych....
      jego asortyment to stadion, ukraina, tuszyn i chińska tandeta...
      dziewczyny jak malowane---------kazda tak samo ubrana... i tez
      niestety jak tu jeden z przedmowcow zauwazyl...NIE tylko
      warszawiankom sie schaby wylewaja z biodróweczek. W Krasnym lubuja
      sie w różach, fioletach, turkusach. Ubieraja sie w redstarze,
      (koszmar) albo Pelikanie...wiec czego tu oczekiwac?
      • pikemona Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 11:01
        Tak sobie czytam i czytam i oczom nie wierzę.
        Dlaczego ludzie z Warszawy przez fakt mieszkania w stolicy od razu
        maja być lepiej ubrani? Bzdura. W Warszawie mieszkałam przez
        kilkanaście lat i co nieco na ten temat wiem. Warszawa jest także
        pełna "wieśniaków", jak kazde miasto. Faktem jest że możliwości
        znalezienia wyjatkowego stroju są większe i łatwiej ubrać się dobrze
        niz np w Krasnymstawie. Natomiast płaszcze za 350 zł? w Lublinie
        kupisz drozsze jak mamy tkwić w przekonaniu ze cena zapewni nam
        świetny wygląd. Zwykły przykład fajna koszulka w dobrym sklepie w
        warszawie kosztuje od 300 do 1tys w górę, ale czy ktoś kto ją kupi
        w założy w Krasnym zyska uwielbienie mas z tytułu świetnego stroju?
        Szczerze watpie.Powiedzą ża taka spraną szmatę można kupic w odzieży
        używanej.Dla mnie to że kupiłam spodnie za 400zł czy jak ostatnio
        uzywane za 20 zł nie ma znaczenia. Liczy się pomysł na siebie.A
        faktem jest ze w lumpexach mozna znaleśc fajne rzeczy. Bo sama sobie
        lubie czasem poszperać. Oczywiście płaszcz czy buty to rzeczy
        niedostępne w Krasnymstawie dla ludzi którzy chca dobrze wygladać.
        Niemniej wziać należy pod uwagę że tu ludzie bardzo mało zarabiają
        no nie wszyscy oczywiście. Dlatego nie maja wielkiego wyboru by
        poszaleć kupując gdzies indziej niż w odziezy uzywanej. Jeżeli ktos
        zarabia 600 zł i musi utzrymać z tego rodziinę to jak ma kupowac
        jeszcze niewiadomo jakie ciuchy?
        • iw66 Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 12:01
          Jednak wszystkie dyskusje kończą się tym że w Krasnymstawie jednak
          nie można się nigdzie dobrze ubrać i nie chodzi tutaj o cenę po
          prostu taki jest fakt . Ja gdy bylam jeszcze nastolatką i chciałam
          wyglądać jako tako, to jeżdziłam do Lublina na zakupy chyba każdy
          wie dlaczego ? No to jest chyba jasne bo ??????? w Krasnymstawie
          ubiera się tylko Łopiennik Górny , Dolny i jaki tam jeszcze jest ,i
          okolice , pozdrawiam !
          • pikemona Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 14:12
            Tak tutejsze sklepy dostosowane są do mozliwości finansowych
            wiekszości mieszkańców i okolicznych wiosek. Trochę to
            przygnębiajace bo sadzę iż niejdna osoba chciałaby wygladać inaczej
            a zwyczajnie jej na to nie stac:(
        • mahony2109 Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 16:12
          > Tak sobie czytam i czytam i oczom nie wierzę.
          > Dlaczego ludzie z Warszawy przez fakt mieszkania w stolicy od razu
          > maja być lepiej ubrani? Bzdura.

          Ależ nikt chyba tak nie twierdzi... Wszyscy piszą że jest większy
          wybór ciuchów i że można się lepiej ubrać. A że warszawianki nie są,
          to ja już parę razy pisałem :P



          > Zwykły przykład fajna koszulka w dobrym sklepie w
          > warszawie kosztuje od 300 do 1tys w górę, ale czy ktoś kto ją kupi
          > w założy w Krasnym zyska uwielbienie mas z tytułu świetnego
          stroju?

          A najlepsze jest to, że ta Warszawska koszulka to wyłącznie opłata
          za metkę. Jakość będzie taka sama. A obie też wykonane w Chinach.
          Przecież już dochodzi do takich absurdów, że podrabiane (albo
          wzorowane na) produkty są lepsze jakościowo niż orginały :/.

          > Liczy się pomysł na siebie.

          To zdanie należy oprawić w złote ramki. To jest to czego w Wawie
          najbardziej brakuje. Albo ludzie kupują to co na wystawach, albo
          pozują się na kogoś. Nikt sam nie wymyśla.

          Pzdr.
          • pikemona Re: Moda w Kransymstawie... 07.12.07, 21:28
            I tu sie nie zgodzę, poniewaz takie koszuki mają metki w mało
            widocznym miejscu. Metka nie ma znaczenia, nigdy nie ubrałabym
            niczego co ma wielkie logo znanej firmy..to snobizm a raczej
            potrzeba udowodnienia sobie czegos, a mi do tego daleko.Mam swoj
            styl i tyle.
            Płacimy za ciuchy bo sa fajne i nigdy nie domyślisz sie iz sa
            markowe . Przynajmniej w moim wydaniu.Maja byc fajne mam sie dobrze
            czuć i tyle. A ze czasem kosztuja 500 zł a czasem 20 w lumpeksie?
            a bawmy sie swoim wizerunkiem:)
            A i pomijajmy sklepy z logo adidas czy cos takiego:)
            Odczepcie sie w końcu od
            Warszawiaków!to normalni ludzie.
            • mahony2109 Re: Moda w Kransymstawie... 08.12.07, 00:09
              > I tu sie nie zgodzę, poniewaz takie koszuki mają metki w mało
              > widocznym miejscu. Metka nie ma znaczenia, nigdy nie ubrałabym
              > niczego co ma wielkie logo znanej firmy..

              I właśnie przez to co wyżej, nie mogę zrobić tego co niżej...

              > Odczepcie sie w końcu od
              > Warszawiaków!to normalni ludzie.

              Gdyż wystarczy się rozejrzeć po Warszawskim metrze w dowolny dzień i
              spojrzeć na młodych ludzi. Snobizm jest tu definicją ubierania się.
              Na buyach, kurtkach, koszulkach, torbach, wszędzie loga. 90% młodych
              ludzi ma przynajmniej jedno widoczne logo. A teraz coraz więcej
              odkąd do mody na sportowe marki, doszła ta na "traperskie" w stylu
              Timberlanda. Buty ala górskie, noszone po mieście tylko dlatego, że
              to modne i horrendalnie drogie... norma :p

              A tak ogólnie co do Warszawy. Cóż, Wawa jest miejscem specyficznym.
              Tu się robi karierę, zarabia kasę. Tu jest pełno snobizmu a dość
              mało życzliwości. I tak samo jak wiele osób z prowincji marzy o
              Warszawie, wiele osób mieszkających od małego w Wawie marzy o
              prowincji. Ja widocznie jestem jednym z nich. I jak pewnie dla tego
              to miasto ma dla mnie ostatnio mało pozytywów. Ale może to przez
              fakt, że na uczelnie jadę w korku 2 godziny, a jak jest wypadek po
              drodze to raczej nie mam co jechać wcale... :P

              Pzdr.
              • pikemona Re: Moda w Kransymstawie... 09.12.07, 21:10
                Ja powiem jedno- Kocham Warszawę za to to co mi daje:),
                Słuchaj że w metrze są ludzie tacy a nie inni..jak wszedzie!
                Snobizm.. to raczej dotyczy ludzi co napływaja do Wawy. Nagle czują
                sie ważni. Stad są smieszni i rozpoznawalni.
                Zależy w jakich kręgach człowiek sie porusza,ja metrem nie jezdzę
                mam samochod, poza tym obcuje tylko z ludzmi na poziomie.
                A.."olałam karierę", dostałam lepsza kasę w krasnym:).Korporacja
                jest dla ludzi marzacych o praniu mózgu.
                10 tys miesiecznie mozna zarabiac w krasnym.
                Taka dodatkowa praca. A jaka przyjemna i w domu. Wystarcza właściwe
                uumiejetnośći.
                Studia jezyki:)
                Marudza Ci co nie potrafia zadbac o przyszlosc:)
                Warszawa czy krasny..liczy sie to co mozza zaoferowac.)


                • lenusia_5 Re: Moda w Kransymstawie... 02.12.08, 22:15
                  nie rozumiem tego całego zachwytu warszawą a głównie nie rozumiem ludzi którzy
                  do wawy wyjechali do pracy jakiejs na budowie czy cos tam innego z najgorszych
                  wioch zabitych dechami i uważają sie za takich ludzi ze stolicy bardziej niż ci
                  którzy rzeczywiście się tam urodzili
                    • zosia_live Re: Moda w Kransymstawie... 23.12.08, 20:27
                      Stolyca:) A ci wszyscy "rodowici" Warszawiacy wyjeżdżający do rodziny na wieś
                      tzn do Krasnegostawu to o czymś świadczy. Pikemona nie rozumiem jednego skąd Ty
                      jesteś? Bo jakoś nie możesz się zdecydować. Ubrać się czysto i fajnie można
                      wszędzie i za różne pieniądze. Są takie osoby, które w zwykłym T-shircie
                      wyglądają lepiej niż inni w super eleganckich markowych ciuszkach.
    • alibaba1021 Re: Moda w Kransymstawie... 06.01.09, 15:06
      W Krasnym nie można się ubrać, ale blisko jest Zamość, Lublin trochę
      dalej Warszawa a tam już tak.
      W dobie internetu można mieć wszystko i wszędzie, potrzebny jedynie
      pomysł na siebie i w zależnosci od pomysłu rownież kasa na jego
      realizację.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka