Dodaj do ulubionych

Jak spedzilyscie "Walentynki"

15.02.11, 16:57
Czym zaskoczyl Was Wasz kochany? Czy dostalyscie cos szczegolnego?
Ja jestem u chlopaka pd tygodnia i musze powiedziec,ze zawiodl mnie na calej linii,bowiem zabral mnie do restauracji,po czym to ja musialam placic za obiad,gdyz nie mial pieniedzy!(studiuje,a ja jak ma pieniadze,to od pracujacego brata).
Chyba zakoncze ten zwiazek na zawsze.
Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • annish Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 15.02.11, 21:16
      Dziewczyny są tak zszokowane Twoją wypowiedzią, ze nikt Ci jeszcze nie odpowiedzial big_grin
      A widziałaś kiedyś studenta z kasą? tongue_out Wybacz zarty ale rozbawiła mnie Twoja historia smile Kiedyś też się będziesz z tego smiala... smile
    • migda33 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 15.02.11, 21:40
      normalnie jestem w szoku ,,, to nienormalne ,,,, ja bym nawet 5 minut sie nie zastanawiala tylko wialabym od takiego chlopaka ,,, to sie nie miesci w kulturze tureckiej to co "wymalowal" Twoj chlopak ,,, skoro nie ma pieniedzy na restauracje to po co Cie tam zapraszal? czy on ma wszystkie klepki poukladane? ja moge zrozumiec ze moze nie miec pieniedzy ale to niech nie robi takiego czegos ,,, jak opowiedzialam mojemu tureckiemu mezowi to byl rownie zbulwersowany ,,, pozdrawiam goraco
      • anne8 do annish 16.02.11, 00:26
        Annish,to nie ma znaczenia,ze jest studentem bo na papierosy zawsze pieniadze ma!!! A brat mu daje pieniadze wiec zamast wydawac na papierosy mogl zafundowac kolacje skoro mnie juz tam zabral!!!
        Pozdrawiam!
        • sarlo51 Re: do annish 16.02.11, 01:24
          Anne
          Nastepnym razem jak cos sie zdazy tak.Obojetnie z jakim chlopakiem.Wtedy sie mowi ze musisz isc do ubikacji. Zostawiasz jego samego tam i niech placi,wsiadaj w TAXI i do domu. Tutaj duzo dziewczyn tak robi chlopakom.Co inego jak byscie obydwojga chcieli to mozna sie podzielic pieniadzmi.Nie w Dzien Walentynki i urodziny twoje.To byly jego plany i wiec powiny byc jego pieniadze tez.
          • schwinn1 Re: do annish 16.02.11, 14:28
            popieram, po co płaciłaś? trzeba było wyjść, a nie wyjmować kasę na stół. niech mądrala sam się tłumaczy przed kelnerem. co innego jeśli - jak któraś z dziewczyn napisała - płacicie wspólnie, bo się tak umawiacie (moim zdaniem do normalne).
            czy Ty wiedząc że on nie ma kasy nie zdziwiłaś się zaproszeniem do restauracji? nie zastanawiałaś się kto będzie płacił? wink nie lepiej było siedzieć w domu i zjeść serduszkowy tort? wink
            • anne8 Re: do annish 16.02.11, 21:37
              schwinn1 napisała:

              Nie schwinn1! On ma kase bo dostaje od brata! Wiec skad bym pomyslala,ze zrobi taki numer???
              Jak pisalam wyzej na ppaierosy ZAWSZE znajdzie pieniadze!
              • kiranna do anne8 16.02.11, 21:45
                to znaczy, ze traktuje cie jak potencjalnego, nastepnego (po bracie) sponsora. nie mowie rozstan sie, ale badz czujna i porozmawiaj z nim o tej sytuacji. w turcji sporo jest cwaniaczkow lubiacych zyc na cudzy koszt, nawet jesli maja swoje dochody. zycze, by byl to tylko incydent...
                • sarlo51 Re: do anne8 17.02.11, 01:52
                  Niech bedzie ze jusz tego nie powtorzy sie.My zapomniemy.Ale moja droga jesli ty zostaniesz z nim.Napewno co Walentynki przypomnie sie tobie co zrobil.Uplynie bardzo duzo lat zeby zapomniec choc troche.Jest kilka dni w zyciu czlowieka waznych co nie mozna tak szybko zapomniec.
    • yalvar Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 16.02.11, 01:24
      Droga anne8!
      Wychodzi na to,że związałaś się z niewłaściwym bratemwink
      no i słuszne są te slogany o tym,że palenie szkodzi!
      Jak widać związkom najbardziejwink
      a tak na poważnie,to zgodnie z savoir vivre,płaci ten kto zaprasza.Zatem jak facet zaprosił oficjalnie,to powinien był ponieść koszt.Jeśli ty byś zaprosiła jego,analogicznie rachunek byłby na twojej głowie.Ale jeśli wyjście do restauracji było waszym wspólnym pomysłem,to wtedy uczciwie byłoby podzielić rachunek na was dwoje.
      I tyle w kwestii bon tonwink
      pozdrawiam!
    • lipka02 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 16.02.11, 15:45
      zgadzam sie w stu procentach z yalvar. to bylo ladnie powiedziawszy nietaktowne z jego strony. mój maz zanim bylismy malzenstwem zawsze kiedy zapraszal mnie w jakies miejsce placil za mnie twierdzac ze tak postepuje turecki mezczyzna.
      ja spedzilam walentynki w bardzo smutnym nastroju bo 14 lutego musialam zostawic ukochanego w Turcji i polecialam do Londynu pracowac a pozniej starac sie o brytyjska wize dla meza bo zycie w turcji jest bardzo bardzo ciezkie. Na pozegnanie jednak dostalam kwiaty i buziakasad
      • anne8 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 16.02.11, 21:38
        Dziewczyny zgadzam sie z Wami zupelnie!
        Nie kazdy Turek to taki cham!
        İ jak zaprasza to powinien placic....coz stalo sie,ale juz sie nigdy nie powtorzy!!!
        Pozdrawiam!!!!
    • amw77 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 17.02.11, 13:15
      Co chcialas osiagnac zamieszczajac te informacje na forum??? usparwiedliwienia dla jego zalosnego zachowania czy dla wlasnej...sorry ale glupoty?
      • anne8 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 17.02.11, 15:47
        amw 77-po to zebys to sobie przeczytala! A teraz pochwal sie co Ty dostalas od meza???
        P.S.Jak zwykle zla w Tobie jest duzo zlosci smilesmilesmile
        • sarlo51 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 18.02.11, 01:17
          My spedzilismy Walentynki tym razem nas trojga. Moja mama mieszka z nami to wiec ona miala kolacje z nami razem ze swieczka.Mama mowi ze w zyciu tak nie miala kolacji jak obecnie przez 2lata znami.My z mezem idziemy w niedziele sobie na kolacje.Kwiaty dostalam a mama bombonierke czekoladowa.Maz byl zadwolony bo ryba byla na kolacje z raki.
        • semimentalsentimental Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 18.02.11, 16:22
          amw77-my hero, nie chcialam byc znowu pierwsza ktora zacznie rzucac blotem, dzieki ze zrobilas to dla mnie.
          Walentynki hmmmm niech pomysle, naprawde wazna sprawa, ale chyba dla niedorozwinietych emocjonalnie pietnastolatek, ktore przywiazuja wage do rzeczy materialnych(patrz turczynki, ktore sa non-stop krytkowane na forum)
          Bardzo mnie rowniez inetersuje skad to zamilowanie do nowoczesnosci, krytka starych tureckich zwyczajow skoro chce sie zyc wedlug XIX wiecznych zasad (facet placi za wszystko). No po prostu tragedia narodowa, ze zaplacilas za kolacje, propnuje Ci wywiesic czarna flage za okno, a najlepiej to rzuc sie z mostu zeby wiecej nie denerwowac ludzi z IQ wyzszym niz Twoje.
          • azalijka Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 18.02.11, 17:00
            No spokojnie ludzie smile
            Jakie tam XIX wieczne zasady..
            Kto zaprasza ten placi i to chyba obowiazuje nadal.
            A ten jej chlopak to mogl ja chociaz przed wszystkim uprzedzic, a nie zrobic jej taka niespodzianke na koniec. Bo inaczej to chyba znaczy ze nie traktuje jej powaznie.
          • anne8 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 18.02.11, 20:56
            semimentalsemimental,
            To,ze Ty "nie bawilas sie" w Walentynki,nie oznacza,ze ten dzien jest dla niedorozwinietych nastolatek.Jest raz w roku taki dzien,a to,ze Ty go "nie obchodzisz" to jest Twoja sprawa!
            Fakt,nie jest to jakis nie wiadomo jak "wielki" dzien,ale milo jest go celebrowac bo w koncu to dzien milosci.Wiec nie wyskakuj z tekstami,ze to dzien dla nastolatek,bo nawet tu moja droga w Turcji wiele starszych par go "swietuje", i nie porownuj mnie z Turczynkami,bo chyba kazda z nas lubi od czasu do czasu dostac chocby kwiatka,co innego by bylo moja droga gdyby to sie zdarzalo codziennie,to wtedy mozna by dyskutowac.
            A nawiasem,W Tobie tez musi siedziec duzo zlosci semimentalsemimental,skoro zakanczasz swoj post w "taki" sposob!
            Pozdrawiam!



            semimentalsentimental napisała:

            > amw77-my hero, nie chcialam byc znowu pierwsza ktora zacznie rzucac blotem, dzi
            > eki ze zrobilas to dla mnie.
            > Walentynki hmmmm niech pomysle, naprawde wazna sprawa, ale chyba dla niedorozwi
            > nietych emocjonalnie pietnastolatek, ktore przywiazuja wage do rzeczy materialn
            > ych(patrz turczynki, ktore sa non-stop krytkowane na forum)
            > Bardzo mnie rowniez inetersuje skad to zamilowanie do nowoczesnosci, krytka sta
            > rych tureckich zwyczajow skoro chce sie zyc wedlug XIX wiecznych zasad (facet p
            > laci za wszystko). No po prostu tragedia narodowa, ze zaplacilas za kolacje, pr
            > opnuje Ci wywiesic czarna flage za okno, a najlepiej to rzuc sie z mostu zeby w
            > iecej nie denerwowac ludzi z IQ wyzszym niz Twoje.
            • sarlo51 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 19.02.11, 00:46
              Dziewczyny co wy mowicie ze Walentynki to dla nastolatek.Zobaczycie jak oczekacie mojego wieku i tak bedziecie pisac. Maz prawie 60 a ja po 50dobre.Co roku obchodzimy walentynki.To jest troche wiecej odnowionej milosci.Kazda kobieta lubi kwiatek,otorzyc dzwi dla niej itd.Moja droga jak jego nie bylo stac.Mogl w sklepie cos kupic i ugotowac.Napewno by lubiala bo wlozycl troche pracy i milosc do gotowania.Moj syn lubi gotowac swojej dziewczynie w domu.Ona bardzo to lubi.Znam tez jednego pana ma jusz dobre 60lat i co roku we swojej sypialce sypie kwiaty po lozku i maja duzo swieczek. Nawet jego dzieci sa dumne z taty.Dziewczyna zaplacila za jego a on nic do tego sie nie dolazyl.Duzo jest takich chlopakow na swiecie. Ale obojetnie skad pochodzisz on powinien PLACIC.
              Chlopak bez KULTURY.
              • anne8 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 19.02.11, 18:01
                Zgadzam sie z Toba calkowicie sarlo51.Nawet obiad zrobiony przez "niego" mialby duze znaczenie.İ fakt,A na "walentynki" nie wazny wiek,a dlaczego by nie "swietowac" tego dnia jesli takowy jest.
                Pozdrawiam!smile
                • o6rh Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 20.02.11, 16:32
                  zgadzam się co do tego, że Walentynki to głupkowate święto, ale nie mam też nic przeciwko tym, którzy chcą w większym lub mniejszym stopniu świętować - mnie wystarczył obejrzany wspólnie film, są niektórzy, którym bukiet stu róż i kolacja nie wystarczą, ale nie mnie oceniać smile
                  co do zachowania faceta, to jestem lekko w szoku - nigdy nie słyszałam o Turku, który tak postąpił! nie mam nic do płacenia wspólnie, nie będę zbulwersowana widząc płacącą dziewczynę, bo sytuacje są przecież różne, ale takie stawianie Ciebie pod ścianą jest moim zdaniem bardzo niefajne i narodowość chłopaka nie ma tu znaczenia.
                  uważaj na niego i nie dawaj się wykorzystywać smile

                  ---
                  www.turczynki.com
                  • malike-pl Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 20.02.11, 23:11
                    jestem również zdania abyś uważała na swojego chłopaka bo jak kiranna napisała w Turcji jest dużo takich co patrzą na kasę gdzie tu zarobić aby się nie narobićsmile
                    również dla mnie walentynki to nie jest jakieś święto narodowe ale my kobitki przecież lubimy dostać kwiatka w tym dniu, a wiek nie ma żadnego znaczeniasmile
                    benim askim dal mi z samego ranka do łóżeczka śliczna różesmile i resztę dnia spędziliśmy z rodzinka bo tego dnia moja mama miała urodziny także świętowaliśmy w gronie rodzinnymsmile
                    pozdrawiam
                    • anne8 Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 20.02.11, 23:36
                      Ale milo Cie przywtal z samego ranka wink

                      Pozdrawiam Cie! smile
                      • malike-pl Re: Jak spedzilyscie "Walentynki" 21.02.11, 10:09
                        kochany jest straszniesmile mała rzecz a cieszysmile i nawet mojej mamusi dal i swojej teżsmile

                        pozdrawiam miłego dnia życzęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka