Dodaj do ulubionych

praca Beyazit

12.03.12, 17:14
mój chłopak wczoraj po moim ryku pod tytułem "nikt mnie nie chce i nigdy nie znajdę w Stambule pracy" wrzucił coś w googla i znalazł ofertę pracy dla mówiących po polsku, dzisiaj zadzwonił, o 15.00 rozmowa, ale ja chyba podziękuję - może komuś z Was się jednak przyda?

praca w firmie sprzedającej srebro i biżuterię ze stali szlachetnej rozszerza działalność na Polskę i okolicę i szukają kogoś, kto zajmie się polskimi klientami (tymi w PL i pojawiającymi się w TR), będzie od czasu do czasu mógł polecieć do Polski, Czech, Słowacji albo na Węgry

poniedziałek-sobota (sb cały dzień, od 7.45), praca bez pozwolenia na pracę, bez ubezpieczenia, bez kasy na dojazdy, 1200+premia ze sprzedaży, biuro jest w Beyazit

jeśli będą zainteresowani wieczorem znajdę numer do nich i zamieszczę tutaj smile
Obserwuj wątek
    • grazynalydia Re: praca Beyazit 12.03.12, 17:46
      Jeżeli to Tuğrul Bey to kategorycznie odradzam!!!
      (już pisałam o tym Panu na forum)

      Pozdrawiam
    • siaruszek Re: praca Beyazit 12.03.12, 18:39
      tak to sie sklada ze to moja "byla" praca smile Wytrzymalam tam rok ale pewnie tylko dlatego ze depseracko potrzebowalam pracy gdyz moj chlopak szedl do wojska.

      wszystko ladnie pieknie brzmialo na poczatku, ile to premii, ile extra pieniedzy, podrozy sluzbowych....

      nawet ponad rok temu podstawowej pensji mialam 1300tl a przez rok premii nigdy (nie dlatego ze zle pracowalam - zarobilam dla firmy pol mln $ w rok na czysto) ale przez system premii (niemozliwy do przekroczenia prog)

      I o ile ludzi bardzo dobrze wspominam tak moja noga nawet za podwojne te pieniadze tam nie postanie
    • siaruszek Re: praca Beyazit 12.03.12, 18:56
      aaa i co do tego pozwolenia na prace. Ta firma jest najwieksza hurtownia srebra w TR i zatrudnia wielu obcokrajowcow bez pozwolenia na prace, o czym wie rowniez policja wiec ciagu roku mojej pracy mielismy chyba z 5 kontroli. Przy kazdej z nich musialam sie chowac po toaletach, udawac klientke czy uciekac na zewnatrz smile
      • o6rh Re: praca Beyazit 12.03.12, 19:22
        czy to Ty jesteś Kasią, o której dzisiaj słyszałam chyba z pięć razy? big_grin

        nie wiem czy Tuğrul Bey, firma nazywa się ipekyolu cośtam i tak, niby największy handlarz srebrem

        rany, dzięki Wam kochane, bo ja generalnie nie chcę, ale wiem, że potem bym sobie pluła w brodę, że kasa potrzebna, a ja odrzucam propozycje smile ale jak takie rzeczy od Was słyszę, to mi od razu lepiej smile
        • o6rh Re: praca Beyazit 12.03.12, 19:31
          i jeszcze jedno, Grażynko, wrzucam tego Tugrul Beya w wyszukiwarkę tu na forum ale mi nie wyskakuje, a chętnie poczytam - kojarzysz w którym wątku o nim pisałaś?
          • grazynalydia Re: praca Beyazit 12.03.12, 20:24
            Dla mojego dobra nie będę pisać szczegółów na forum... w skrócie ten Pan wisi mi 3,600 TL do tej pory....
        • siaruszek Re: praca Beyazit 12.03.12, 19:32
          tak to ja jestem "Ta" Kasia big_grin Ipekyolu Kuyumculuk sie nazywa. Tzn moze ja jestem jakos malo odporna na takie rzeczy i troche mi zajelo zrezygnowanie z tej pracy, ale wiem ze nie bylo innego wyjscia smile To nie Tuğrul Bey tylko prawdopodobnie Sebahat Hanim, taka starsza Pani w krotkich wlosach smile
          • o6rh Re: praca Beyazit 12.03.12, 19:42
            hahaha ja cały czas słyszałam to jako "Seba" a nie Sebahat i w duchu za każdym razem się śmiałam smile tak, to ona, z nią dzisiaj rozmawialiśmy smile

            miło Cię poznać Kasiu big_grin wszyscy tam o Tobie dobrze mówili i nawet wyglądało na to, że szczerze wink
            • siaruszek Re: praca Beyazit 12.03.12, 20:19
              tak jak pisalam wczesniej z ludzmi tam pracujacymi nie bylo problemu (w wiekszosci i oprocz szefa). Nawet ich odwiedzam od czasu do czasu ale pracowac tam po prostu nie chce. Niesamowicie podcieli mi skrzydla, szef zamiast motywowac demotywowal, a poza sezonem tyle co sie naczyscilam srebra i gablot to sie do konca zycia nie naczyszcze smile Mimo wszystko odchodzilam stamtad ze lzami w oczach smile

              zreszta to strasznie dluuuga historia, nie wiem czy Was nia zanudzac smile

              • o6rh Re: praca Beyazit 12.03.12, 20:28
                wiesz, ja myślę, że nie zanudzisz - ja poszłam na rozmowę i dla mnie tak naprawdę po oświadczeniu, że o ubezpieczeniu czy pozwoleniu na pracę mogę zapomnieć dalsza rozmowa nie miała sensu smile jasne, zastanawiałam się, ale to był bardzo poważny problem i jeden z głównych czynników dla których nie chcę tam pracować

                jeśli jednak ta firma szuka polskich pracowników, to jest szansa, że w przyszłości kilka z nas albo nowych "Turczynek" natknie się na tę pozycję i warto byłoby mieć miejsce, w którym będą mogły poczytać o wadach i zaletach fantastycznej firmy i stanowiska smile jeśli nie masz nic przeciwko to ja to potem wrzucę na swoją stronę i może uda nam się stworzyć lokalną malutką bazę firm i ludzi, których lepiej unikać (albo nic z tego nie wyjdzie, ale warto spróbować)
                • skorrogan Re: praca Beyazit 12.03.12, 20:42
                  Warto założyć taka bazę.
                  Ja też dodam jednego "bidnesmena" co nie płaci
                  • o6rh Re: praca Beyazit 12.03.12, 21:03
                    no to słuchajcie, jeśli nie chcecie śmiecić tutaj, to wyślijcie mi maila z tym, co o pracodawcach napisać - ja jeszcze nie wiem jak to technicznie umieszczę na stronie, ale coś wymyślę i nawet jeśli będzie tam tylko dwóch pracodawców to zawsze coś smile

                    wątek nieco zboczył z głównego toru, ale może coś pozytywnego z tego wyjdzie big_grin
                • siaruszek Re: praca Beyazit 12.03.12, 21:37
                  ok smile

                  Wiec zacznijmy od tego, ze znalazlam ta prace po dwoch miesiacach poszukiwan. Byla to moja pierwsza praca w Turcji. Tak jak wiekszosc pewnie z polskich Turczynek moge "poszczycic" sie dyplomem magistra, znajomoscia jezykow i wieloma innymi bzdurami smile Propozycja pracy jako dyrektora regionalnego w tak duzej firmie wydawala mi sie interesujaca. Obiecali mi chyba wszystko co mogli mi obiecac: prowizje w setkach $, podroze, pozwolenia, ubezpieczenia, dni wolne... a ja w to uwierzylam smile glupia smile

                  Tak wiec skuszona tymi obietnicami dawalam z siebie 200% Pracowalam 65 godzin tygodniowo plus w okresie targow pracowalismy rowniez w niedziele (czyli 2 tygodnie pracy po 11h dziennie bez jednego dnia odpoczynku). Jedynym pozytywem z tego czasu jest chyba to ze w ciagu paru miesiecy z wyczerpania i stresu schudlam 15kg. Szef nie uznawal chyba zadnych chorob, tak wiec i z 39st. goraczka musialam w pracy sie pojawic. Codziennie do 8 rano musialam zeskanowac swoj odcisk palca (tak odcisk palca!) jesli zrobilam to po 8 moja nedzna pensina byla obcinana pod koniec miesiaca. Tak wiec w krotkim czasie opanowalam do perfekcji skanowanie o 8:00 smile

                  Po jakims czasie zdalam sobie sprawe (rowniez dzieki podszkoleniu tureckiego) ze o prowizji moge zapomniec. Kazdy normalny czlowiek by pewnie sobie odpuscil i olal wszystko. Jednak glupia Kasia nie chciala olewac klientow ktorzy po krotkim czasie stawali sie bardziej jak przyjaciele niz klienci. Wiec dalej pracowalam jak wol, jezdzilam na lotnisko w srodku nocy odbierac klientow, ktorzy nie znali angielskiego lub tez bali ze sie zgubia... Po powrocie do domu (kolo godziny 21) zaczynalam nauke czeskiego i tureckiego. Wstawalam codziennie kolo 6.40 (do perfekcji opanowalam technike robienia makijazu w szalonym tureckim autobusie zeby zyskac choc pare minut snu). W pracy wypijalam hektolitry kawy. Teraz z tego co wiem dostaja kupony na kawe i herbate wiec w ciagu dnia mozesz wypic jedna kawe i dwie herbaty lub 4 herbaty co przy 11 godzinach pracy jest dla mnie koszmarem!

                  Co do podrozy to w Polsce bylam raz a do czech mialam jechac zeby sciagnac dlugi od Albanczykow. Powiedzialam ze absolutnie tam nie pojade. Znalazlam firme windykacyjna i adwokata i wyslalam albanskiego oszusta do wiezienia. Zreszta mi ze juz tam nie pracuje w dalszym ciagu tlumacze im wszystkie dokumenty w tej sprawie smile

                  o6rh (Olga?) pisalas ze o mnie wspominali. No wiec wspominali Ci, do ktorych nie mam zadnych pretencji ani goryczy. Ktorzy nie mieli wplywu na moja pensje i pozwolenia. Ja nigdy zlego slowa o nich nie powiem bo w trakcie 6 miesiecy gdy moj chlopak byl w wojsku oni sie stali moja rodzina i jedynymi znajomymi w Stambule. Chyba kazdy z pracownikow wiedzial ile dokladnie dni zostalo do jego powrotu. Moze to glupio brzmi ale dostalam od nich tyle wsparcia ze te 6 miesiecy bez niego zlecialo bez jakis wiekszych depresji i dramatow.

                  Jedyny zal mam do tych "wyzej" czyli wlascicieli. Zero szacunku do pracownika i Twojej pracy. Traktowanie Ciebie jak idioty, rowniez klientow!!! Nie raz mi sie zdarzalo przepraszac klienta za zachowanie szefa, ktory np obcinal pazury na srodku sklepu (jak bylas na rozmowie to pewnie mijalas ten jego stolik przy wejsciu).

                  Pewnie jeszcze sporo rzeczy pominelam ale to Wam moze ta ogolne rozeznanie. Nazwa stanowiska nijak ma sie do pracy. Pensja nijak ma sie do niczego. Tak wiec mimo ze ze lzami w oczach stamtad odchodzilam tak jestem pewna ze to byla dobra decyzja. Jak Wam nie zalezy na jakosci pracy to jak najbardziej polecam ale ja nie zamierzam tak pracowac nigdy. Troszke pewnosci siebie dziewczyny, nie lapcie sie kazdej okazji bo nic lepszego Polce w Turcji sie pewnie nie trafi. Ja wierze, ze sie trafi smile
                  • ahati Re: praca Beyazit 13.03.12, 11:34
                    Musisz być bardzo wytrwałą osobą, że wytrzymałaś tam tyle czasu.

                    W Polsce też zdarzają się różni pracodawcy, ale dajcie spokój. Stanowisko dyrektora za 1300 Tl, bez ubezpieczenia, papierów i przy roboczych sobotach to jakiś żart! Przy tylu godzinach tygodniowo nawet sekretarka powinna więcej zarabiać.
                    Tak w ogóle to czy teraz w Stambule wszędzie już pracuje się w soboty? Większość moich tureckich znajomych pracuje od rana do nocy w ciągu tygodnia, a i tak w sobotę muszą się pojawić na co najmniej pół dnia w pracy i nie dostają za to dodatkowych pieniędzy. Czy wszędzie tak jest?
                    • siaruszek Re: praca Beyazit 13.03.12, 18:19
                      Nie wiem czy wytrwala ale nie za bardzo mialam inne wyjscie. Na czas wojska trafila sie taka a nie inna praca, nie moglam ryzykowac ze zostane bezrobotna. Nie chcialam brac pieniedzy ani od chlopaka ani od rodzicow. Po jego powrocie pracowalam jeszcze dopoki nie znalazl fajnej pracy, zebysmy zawsze mieli jakis dochod i zebysmy nigdy nie uslyszeli od jakis matek, ciotek i innch "a nie mowilam". Teraz w ramach rekompensaty za ta "wytrwalosc" moge sobie pozwolic na siedzenie w domu i szukanie pracy bez zadnego cisnienia i lapania sie byle czego smile

                      Co do pracy w soboty to z moich znajomych jest pol na pol. Z tego ci pracujacy w sobote pracuja polowe dnia tak jak pisalas. Moj chlopak tez tak pracowal ale ze ma fajnego szefa to teraz tylko jedna sobote w miesiacu przychodzi na pol dnia. Aaaa no i pensje ma niezalezna od ilosci godzin
    • margaretka_84 Re: praca Beyazit 13.03.12, 10:05
      Dziewczyny!

      Jak to dobrze, że napisałyście, bo sama jakiś tydzień temu widziałam tę ofertę pracy na Kariyer.net i na Yenibiris.com i poważnie zastanawiałam się czy wysłać, a właściwie nawet zadzwonić. Potem mój wywiedział się od znajomego ojca, który również ma sklep ze złotem w Beyazit, że jeśli to dla synowej ma być praca i nie jesteśmy przyciśnięci potrzebą do muru, to żebyśmy zdecydowanie poszukali czegoś lepszego, bo się tam zmarnuje.

      Trochę miałam wątpliwości czy pan mówi tak ze względu na specyfikę zajęcia, czy dlatego że nie lubi konkurencji wink. Dręczyło mnie trochę sumienie, że wybrzydzamy, choć mój tłumaczył mi, że będę pracować po 11 godzin jak nie więcej i że ta oferta pojawiała się już na różnych serwisach wielokrotnie, i że to raczej nie dobrze świadczy o firmie, jeśli nie potrafią utrzymać pracowników i ciągle szukają na tę samą pozycję nowych.

      Dzięki wielkie za post i powodzenia wszystkim w znalezieniu DOBREJ pracy u uczciwego pracodawcy!

      • izabela.szmit Re: praca Beyazit 13.03.12, 22:11
        a ja tam nawet wysyłałam swoje cv kiedyś...
        ale widocznie stanowisko dyrektora to za wysokie progi na moje lisie nogi...
    • fistik101 Re: praca Beyazit 19.03.12, 13:58
      Widzę, że branża jubilerska w Turcji ma tendencję do wykorzystywania pracowników. W zeszłym roku dostałam propozycję pracy u jubilera w Izmit. Oczekiwania wygórowane: praca w godzinach 9-21, 6 dni w tygodniu, po roku pracy tygodniowy urlop, dostępność, wyjazdy na szkolenia, obsługa klientów w 4 językach; wynagrodzenie śmieszne: 650 TL z możliwością podwyżki po pół roku (yupiii!). Jedyne co było pozytywne to, że obiecali mi pozwolenie na pracę. Oferty nie przyjęłam i czasem biję sie w pierś, że może jednak to był błąd, bo dalej pracy nie mam, ale chyba lepiej czekać, tak jak napisała margaretka, na DOBRĄ pracę u uczciwego pracodawcy!
      Powodzenia dla wszystkich poszukujących pracy !!smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka