Wracając z Turcji kilka dni temu, poznalam dziewczyne, studentke
turkologii, ktora namowila mnie na probe wyjazdu na studia do Turcji.
Kwestia polega na tym ,ze moja uczelnia nie ma podpisanej umowy z
jakakolwiek uczelnia w istanbule. To jednak nie okazalo sie
najwiekszym problemem z racji tego, ze do podpisania takiej umowy
teoretycznie mozna doprowadzic.
Najgorsze jest to, ze przeszukując stronki uczelni... nigdzie nie
widze bezposredniego kierunku, ktory studiuje a więc Turystyka.
Pomyslałam niemozliwe... Turcja?kraj Turystyki, bez kierunku
turystyka na najwiekszych tureckich univerkach>
Albo ja jestem slepa... albo cos z tym jest nie tak

Podcielo mi to troszke skrzydelka... .
Może ktoś ma orientację gdzie moglabym uderzyc?
Mysle, ze pomogłoby mi to na wlasnej skorze doswiadczyc normalnego
zycia w Turcji i podjac decyzje co dalej.
A nie zastanawiac sie pozniej co by bylo gdyby.
Oczywiscie chodzi mi o wymiane Socratesa... bo raczej nie bedzie
mnie stac by zyc tam ot tak bez niczego.
pozdrawiam