Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjnie

25.01.06, 19:16
Do powstania tego postu przyczynil sie watek Formy, ale poniewaz ja chce
napisac troche o czyms innym, nie zasmiecam jej watku sprawa „nie na temat”
tylko zakladam wlasny. Kontrowersyjny – a jakze!

Nie jest moim zamiarem obrazic kogos, ale ... jestem zszokowana w/w postem i
wiekszoscia wypowiedzi. Kazdy ma prawo do wlasnych odczuc, do posiadania
wlasnego miejsca w swiecie i tak dalej, ale.... Moze ktos powienien zalozyc
forum "Zangielszczone Polki na Wyspach", bo coraz mniej tej polskosci da sie
na tym forum zauwazyc - ze to nie jest forum patriotyczne, to fakt :) Ale
jednak mi smutno.... Dominuje krytyka Polski, niechec, pesymizm. Krytykuje
sie polska mentalnosc, polskie jedzenie, ludzi. Wszystko...
Ludzie po kilku miesiacach staja sie Anglikami, ktorzy z checia wymieniliby
polski paszport na zachodni, nie zalezy im, by dzieci znaly jezyk ojczysty
matki (no, to akutat dotyczy mniejszosci) itd.

Moze macie racje. Moze wasz punkt widzenia jest bardziej obiektywny niz moj.
Moze tutaj jest naprawde tak cudownie, ze warto zostawic swoj kraj dla zycia
tutaj. Moze, moze, moze...

Obserwuj wątek
    • formaprzetrwalnikowa Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 19:22
      moze po prostu piszą tak osoby, które wybrały wyjazd z polski, w której juz nie
      mogły normalnie zyc i przyjechały do kraju, w którym czuły,z e sie odnajdą?
      to jest np mój przypadek. wcale nie czuje sie zangielszczona, ale czuje sie tu
      dobrze. nigdy nie byłam patriotką i czuje sie bardziej 'obywatelką europy' niz
      polką.
      a co cie zszokowało w moim poscie? ze nie cieszę sie na wyjazd do polski?
      • aniek133 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 19:29
        > a co cie zszokowało w moim poscie? ze nie cieszę sie na wyjazd do polski?

        To, ze po kilku miesiacach od wyjazdu ktos nie potrafi sie juz odnalezc w
        Polsce, traci przyjaznie i czuje, ze to juz nie jego kraj. Staram sie to
        zaakceptowac, nie krytykowac, ale naprawde trudno mi zrozumiec :)
        Moja wypowiedz nie dotyczy wylacznie Twojego postu, ale wielu wypowiedzi - i to
        nie tylko w tym jednym watku, ale ogolnie - na naszym forum.
        • chihiro2 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 19:45
          Aniu,
          ja sie nigdy przez cale moje 22 lata nie czulam w Polsce dobrze. Wciaz bylam
          dyskryminowana - przez wegetarianizm, niechec do alkoholu, brak zainteresowania
          osiagnieciami polskich sportowcow i brak dumy z papieza, itd. Studiowalam trzy
          lata na UW, gdzie bardzo mi sie nie podobalo, ale gdy zglaszalam jakies
          propozycje poprawy sytuacji, prowadzenia zajec np., slyszalam, ze tu nie
          Ameryka, tu sa polskie warunki i mozliwosci.
          Dlatego zdecydowalam sie wyjechac na studia najpierw na rok do Australii (gdzie
          czulam sie dobrze, ale na zawsze zostac bym tam jednak nie mogla), potem
          rowniez na rok do Niemiec (gdzie czulam sie swietnie), a teraz do Anglii, gdzie
          studiuje i bedzie pracowal moj ukochany.
          Poczucie, ze Polska nie jest moim krajem, mialam zawsze. I nie czuje sie
          zanglicyzowana, tylko po prostu nareszcie czuje sie Europejka w kraju, ktory
          pozwala mi tak sie czuc. Tu nikt sie nie dziwi mojemu trybowi zycia (no, poza
          paroma wyjatkami, bo "kultura" picia tu takze wystepuje, a ja w niej nie biore
          udzialu wcale), moim zainteresowaniom, mojej wierze, mojej diecie i wielu innym
          sprawom. Moj patriotyzm jest pokroju tego, ktory wyznawal (tez za kims) Henry
          Miller: jest wiekszy niz granice panstwa, sztucznie ustanowione i dotyczy
          calego swiata (tu mala modyfikacja - dla mnie dotyczy Europy).
          I nie uwazam, zeby moja postawa byla smutna ani szokujaca. Jest prawdziwa, nie
          ukrywam jej (bo nie mam po co). I nie chodzi o to, by ja zrozumiec, ale
          zaakceptowac bez zadawania zbednych, intymnych pytan. Tak jak ja akceptuje
          ogromna milosc do ojczyzny i silne przywiazanie do kraju, z ktorego ktos
          pochodzi. Nie zawsze to rozumiem, ale nie musze - bowiem nie o rozumienie tu
          chodzi a tolerancje.
          • aniek133 Re: Kontrowersyjnie (do Chihiro) 25.01.06, 19:56
            Widzisz... wiele zalezy od otoczenia. Ja nigdy nie spotkalam sie z Polsce z
            poczuciem wyobcowania, chociaz tez jestem niepijaca, niepalaca, niereligijna.
            Nie mam problemow z otoczeniem, ani tu, ani tam.
            Bo tu chodzi o cos wiecej niz otoczenie - o wlasne samopoczucie, wlasny DOM.

            Dziekuje Ci za wyjasnienia - bardzo mnie zainteresowal Twoj punkt widzenia, bo
            nie spotkalam sie jeszcze z osoba, ktora by sie az tak zle czula we wlasnym
            kraju. Widocznie rzeczywiscie nalezysz do typu europejskiego, a ja polskiego ;)
            • chihiro2 Re: Kontrowersyjnie (do Chihiro) 25.01.06, 20:31
              No coz, wiele sie zmienilo, odkad przyjezdzam do Polski jedynie z wizytami.
              Patrze na ten kraj innymi oczami, czesto znacznie przychylniej niz kiedys. I
              wiele rzeczy mnie nie zlosci i nie irytuje, a wiem, ze zloscilyby mnie i
              irytowaly, gdybym tam na stale mieszkala.
              W pracy czesto dzwonie do Polski (prowadze badania rynku, czesto polskiego) i
              za kazdym razem pozytywnie zaskakuje mnie polska uprzejmosc i chec niesienia
              pomocy. Moim rozmowcom nic nie daje, a prosze ich o podzielenie sie ze mna
              swoim zdaniem na temat najczesciej sprzetu medycznego. Rozmawiam z lekarzami,
              aptekarzami, pielegniarkami i mimo, ze sa to przeciez bardzo zajeci ludzie,
              zawsze szokuje mnie ich uprzejmosc. Projekty na Polske sa zdecydowanie
              najprzyjemniejsze (w odroznieniu od koszmarnych na Niemcy, gdzie ludzie
              najczesciej sa strasznie niemili) i moje pozytywne doswiadczenia takze maja
              wplyw na to, co teraz sadze o Polsce.
          • formaprzetrwalnikowa Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:23
            ja czułam się w poslce zle mniej więcej od 12-13 roku zycia. na róznych etapach
            mojego zycia pojawiały sie rozne tego powody, jednak pragnienie wyjechania było
            dosc trwale. cieszę sie bardzo, że nastały czasy, kiedy nie dosc, ze mogłam
            spokojnie wyjechac, to jeszcze mogę pracowac w wymarzonym zawodzie, rozwiaja
            sie w wymarzonym kierunku i - last but not least -miec wreszcie Dom wspólny z
            moim męzczyzną.
    • patch_of_heaven Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:00
      Poczulam sie nieco dotknieta tym postem - wcale nie uwazam, ze to forum jest
      antypolskie, nigdy nie bede Brytyjka, zawsze bede Polka, bo w Polsce sie
      urodzilam, moje dziecko bedzie nie tylko mowic, ale i pisac (a to juz
      trudniejsze) po polsku. Proponuje przeczytac jednak wieksza ilosc postow
      dotyczacych naszych swiatopogladow i nie wysuwac tak daleko idacych wnioskow na
      podstawie jednej dyskusji dotyczacej przynaleznosci narodowej, bo to nas obraza.
      • aniek133 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:06
        Tak sie sklada, ze czytam to forum na biezaco, wiec nie uwazam za koniecznie
        ponowne wczytywanie sie. Wlasnie na podstawie dlugotrwalego uczestnictwa w tym
        forum, niemal od samego poczatku, wysuwam takie wnioski, a nie na podstawie
        jednego watku.

        Przepraszam, jesli moj post kogos obrazil, nie bylo to moim zamiarem. Moim
        zamiarem byla dyskusja. A ze kontrowersyjna - to fakt, ktory zaakcentowalam.


        • aniaheasley Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:27
          A ja czytajac to forum czesto odnosze zupelnie przeciwne wrazenie, a
          mianowicie, ze w Polsce wszystko jest lepsze, jedzenie, sluzba zdrowia, uslugi
          (??), miasta piekniejsze, wszystko urokliwe i jedyne. Czytajac posty tutaj mam
          wrazenie, ze wiele z Was czuje sie w Anglii zle, teskni za wszystkim co
          polskie, ze probujecie jak najwiecej tej Polski zapakowac do walizki przy
          kazdym powrocie tutaj (byl taki watek nawet), ze spedzacie w Polsce prawie
          kazdy urlop, ze najchetniej jezdzilybyscie do Polski na co drugi weekend, itp,
          itd.
      • tuti Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:14
        ja tez poczulabym sie nieco dotknieta tym postem,
        po pierwsze nikt tu nikogo na sile nie zangielszcza
        po drugie czesto krytkowane sa angielskie..wszystko, od jedzenia po ludzi.
        po trzecie - dokladnie, tutejsze polski w anglii sa tu raczej dobrowolnie, i
        maja jakies powody ze chcialy opuscic polske
        po czwarte forum jest po polsku, co chyba najbardziej swiadczy o polskosci
        tutejszych polek w anglii..
        po piate....
        • chihiro2 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:36
          Kobietki, nie czujcie sie dotkniete, bo Ani nie chodzilo o to, by nas obrazac.
          Nie rozumie pewnych zjawisk, bo jeszcze sie z nimi nie zetknela, badz wydawaly
          jej sie rzadsze niz faktycznie sa. A tu niespodzianka. I tyle, nie ma co
          dopisywac jakiejs filozofii. Jest takie przyslowie: "Madry niczym sie nie
          przejmuje, zas glupiec w byle czym powod urazy upatruje".

          A na marginesie - ja tez naucze dziecko mowic po polsku, czytac i pisac, bo co
          jak co, ale uwazam, ze jezyk polski jest najwspanialszym i najpiekniejszym na
          swiecie (choc moj profesor z lingwistyki by sie oburzyl, bo: "Jezyk to zbior
          regul, jezyk nie moze byc ladny czy brzydki"). I znajomosc tak trudnego badz co
          badz jezyka niesamowicie wzbogaca.

          Pozdrawiam wszystkie forumki :)
    • hanula Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:22
      No cóż. Ja też źle się czuję w Polsce. Nawet napisałam w wątku Formy długą
      wypowiedź, ale ją w końcu wykasowałam, bo miałam poczucie, że jest zbyt
      osobista, że gdyby kiedyś trafił na nią ktoś z mojej rodziny i zorientował się,
      że to ja, to byłoby mu przykro. Ale to fakt: do Polski jeżdżę z poczucia
      obowiązku, do Anglii wracam do domu.
      • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:53
        Ja pomimo ze w Anglii mieszkam nie od paru miesiecy, tylko od 5 lat i mam od
        niedawna obywatelstwo brytyjskie nadal bardzo tesknie za Polska i zawsze czuje
        ze tam jest moj dom. Moze to wynika z tego ze przyjechalam tu tylko ze wzgledu
        na studia i meza (a te studia w Anglii to tez jego sprawka gdyz moi rodzice
        chcieli abym studiowala we Francji). Zawsze mnie zastanawialo dlaczego tak
        latwo nawiazuje tu przyjaznie z Brytyjczykami, mimo ze na Uniwersytecie bylo
        tez duzo obcokrajowcow. Kiedys zapytalam sie o to mojego znajomego Brytyjczyka
        a on mi powiedzial, ze chyba wynika to z mojej postawy, z tego jak z duma
        opowiadam o Polsce, ze nie mam kompleksow. Brytyjczycy sa dumni ze swojego
        panstwa i chyba lubia jak inni sa dumni ze swoich. Teraz z mezem Brytyjczykiem
        juz myslimy a wlasciwie on jak tu madrze inwestowac w rynek nieruchomosci w
        Polsce (nawet w Place under the sun Polska byla na drugim miejscu na liscie
        krajow w ktorych jest najwyzsza stopa zwrotu inwestycji). Dzisiaj moj zaradny
        maz nawet zwerbowal swojego kolege z pracy do tej spolki. Maja juz plan
        inwestycyjny opracowany do ostatniego szczegolu (nie ma sie czemu dziwic ze NHS
        pada). On zawsze powtarza ze jak bedziemy na emeryturze to bardzo duza czesc
        czasu bedziemy spedzac w Polsce, a mi sie robi cieplo na te mysl.
        • ania.eastwood do karolinyzuk 25.01.06, 21:37
          bardzo sie ucieszylam z planu twojego meza! moj maz planuje dokladnie to samo -
          nieruchomosci w polsce. a nawet mieszkanie tam i to wcale nie na emeryturze
          tylko moze za jakies 5 lat. plan mnie poczatkowo przerazal, jeszcze sie
          zachlystywalam anglia (zaledwie kilka tygodni temu), ale teraz zaczynam sie
          zachwycac.... brak mi krakowa strasznie....
          • karolinazuk Re: do karolinyzuk 25.01.06, 21:48
            My tez planujemy kupic mieszkanie w Warszawie teraz, a mam nadzieje ze w wieku
            emerytalnym (na razie mam 25 lat!) to stac nas bedzie na posiadlosc w Polsce. A
            wiesz ze w tym programie polecali wlasnie mieszkania w Krakowie, tylko my
            niestety nie mamy tam zadnej rodziny:( Pokazywali nawet jedno na rynku w
            Krakowie jednopojowe mieszkanie za bagatela £150000 W Warszawie tez takie ceny
            sie spotyka, albo i wyzsze!).
            • jagienkaa Re: do karolinyzuk 25.01.06, 22:08
              mój mąż bardzo kocha Małopolskę i zawsze twierdzi, że na starość (haha u niego
              to szybciej nastąpi bo jest 8 lat starszy) kupimy dom gdzieś niedaleko Krakowa,
              będziemy mieć krowę (jedną!) jak inni rolnicy i będzie fajnie;)
              Gdybyśmy mieli pieniądze, na pewno kupilibyśmy jakąś działkę czy mieszkanie w
              Polsce.
              • ania.eastwood do jagienkii 26.01.06, 21:34
                jagienkaa napisała:

                > mój mąż bardzo kocha Małopolskę i zawsze twierdzi, że na starość (haha u
                niego to szybciej nastąpi bo jest 8 lat starszy)

                moj o 9 lat starszy :))) i wcale mu sie nie chce na starosc czekac z ta
                Malopolska :)))
              • karolinazuk Re: do karolinyzuk 27.01.06, 11:26
                Jagienka jak sama wiesz my i nasi mezowie sa dokladnie w tym samym wieku, wiec
                w przypadku mojego meza starosc tez juz kryje sie za rogiem. Jagienka kupcie
                jakas posiadlosc to bedziemy mogli sie odwiedzac. Napisze do Ciebie w wolnej
                chwili.
          • liley11 Powroty do Polski na emeryturze ...ok 40-stki:) 26.01.06, 14:03
            Widze, ze nie tylko my mamy podobne plany:) Bede szczerze sie hihrac, jak za 10
            lat w Polsce na Onecie bedzie istnialo forum: Polki z Anglii na wczesniejszej
            emeryturze w Polsce:) My juz zaczelismy realizowac (inwestowac) nasze
            marzenia...poki jeszcze ceny sa niskie. A rosna bardzo szybko. W Warszawie
            mieszkanie w ciagu zaledwie 2 lat podwoilo swoja wartosc! Pozostalo jeszcze
            tylko trzymac kciuki za czlowieko- i bizneso-przyjazne zmiany w gospodarce,
            prawie,....
            Pozdrawiam
            • alex_koz Re: Powroty do Polski na emeryturze ...ok 40-stki 26.01.06, 15:26
              liley11 napisała:

              Bede szczerze sie hihrac, jak za 10
              >
              > lat w Polsce na Onecie bedzie istnialo forum: Polki z Anglii na wczesniejszej
              > emeryturze w Polsce:)

              a czemu od razu na onecie?? na gazeta.pl miejsca wystarczy;))))
    • jagienkaa Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:38
      ha! no właśnie: myślę że te osoby, które nie tęsknią za Polską i wolą Anglię od
      Pl będą mówić że więcej jest osób które krytykują Anglię i odwrotnie - te osoby
      które się nie umieją znaleźć w UK będą uważać że są w mniejszości. Takie mam
      wrażenie.
      A prawda jest pewnie gdzieś po środku:)
      ja widzę zalety i wady obu krajów, jednak to co dla mnie najważniejsze: rodzina
      jest w Polsce (chociaż ktoś mógłby się pokłócić że moją rodziną jest teraz mąż
      i synek, a oni są tutaj...) poza tym wolę polskie jedzenie....
      tak jak kiedyś pisałam o świętach - myślę że jeśli ktoś tutaj ma to, czego nie
      miał w Polsce (np praca, brak dyskryminacji, może rozwijać swoje
      zainteresowania, jakąś przyszłość) to będzie wolał ten kraj gdyż ma złe
      doświadczenia. Ja mam dobre doświadczenia z Polski i moja rodzina/przyjaciele
      sobie dobrze radzą (jak na warunki panujące oczywiście w Pl) więc też mam inny
      obraz ojczyzny. I widzę wszystko bardziej na 'różowo'.
      Ale to jest bardzo subiektywna sprawa, jak widzimy nasze życie.
      • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 21:36
        Hej Jagienka cos w tym musi byc bo w mojej rodzinie i najblizszym mi otoczeniu
        duzo osob sobie swietnie radzi i wszyscy mi powtarzaja ze gdybym wrocila do
        Polski to moglabym z takim wyksztalceniem zrobic naprawde duza kariere, a w
        Anglii tez mam przyszlosc, ale nie na taka skale. Zreszta to nie tylko rodzina
        z Polski tak mysli. Moja przyjaciolka Wegierka, ktora ze mna studiowala w UK
        tez jak dzwoni za kazdym razem to pyta sie w zartach co ja jeszcze w tej Anglii
        robie! A jak czytam niektore wypowiedzi na forum to czasem mysle ze my
        rozmawiamy o dwoch roznych krajach. P.S. Jagienka wyslalam Ci email.
        • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 22:01
          To świetnie że masz takie możliwości. Podejrzewam jednak, że taka kariera np. w
          zawodzie prawnika jest możliwa właściwie tylko w globalnych korporacjach.
          Wielka czwórka, Cameron McKenna firmy farmaceutyczne, itp. No i super. Mam
          trochę znajomych którzy nie mieli znajomości a taką pracę w Polsce mają, i
          właściwie mają ją tylko dzięki tym firmom, bo bez nich już dawno by wyjechali.
          Ale ktoś tam wcześniej wspominał o partiotyzmie, ojczyznie itp. Otóż, ja nie
          mam złudzeń. Praca w Warszawie dla tego typu firm, czy choćby i dla Banku
          Swiatowego, jakkolwiek dawałaby możliwości rozwoju osobistego, kontakty itp.
          nie byłaby pracą na rzecz sfrustrowanych mas, tylko na rzecz właśnie
          społeczeństw państw zachodnich. To praca dla Imperatorów i firm z nimi
          związanych. Więc dlaczego od razu nie opuścić Peryferii Imperium i zamieszkać w
          jego Centrum, gdzie pewność jutra jest większa? Dlaczego od razu nie powiększać
          GDP w UK, zamiast doradzać brytyjskim firmom jak nie płacić podatku w Polsce i
          jak zwalniać pracowników żeby w sądzie sprawy nie wygrali. Jeśli dla kogoś
          emigracja jest problemem moralnym, a nie tylko kwestią "ethnic food", to
          powinien rozważyć i tę kwestię.
          • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 17:45
            Ja akurat mam kilku adwokatow w rodzinie, ktorzy realizuja swoje ambicje nie
            pracujac dla zachodnich firm. Powodzi im sie bardzo dobrze i doszli do tego
            dzieki ciezkiej pracy a nie znajomosciom. Mysle ze w Polsce wiele mozna
            osiagnac przy odpowiednich nakladach pracy.
            • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 18:58
              Wszyscy moi znajomi którzy mają adwokatów i notariuszy w rodzinie mają sie w
              Polsce nieźle i ani im w głowie emigracja. Mam tez koleżankę, śmiało mogę
              powiedzieć że jest nie tylko wybitnie zdolna ale także pracowita a jej wiedza o
              świecie poraża. Na adwokaturę nie miała najmniejszych szans. DOdam że nie ma w
              rodzinie prawników ani lekarzy, a na dodatek pochodzi z innego miasta. Najpierw
              dzięki ponadludzkiemu uporowi została sędzią, teraz jednak po ułatwieniach
              jakie wprowadziły Kaczory, myśli o upragninej adwoakturze. Ale też coś
              wspominała o emigracji do UK. Byłem w szoku.
    • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 20:49
      Żeby Cię "dobić", chociaż bez złych intencji i przy poszanowaniu Twojego
      zdania, napiszę, że i owszem ja jestem antypolski, w sensie braku uległości
      wobec polskiego aparatu wyzysku i pogardy. Od pracy na zlecenia za półdarmo, po
      brak zainteresowania ze strony ważnych osób odpowiedzialnych za "dobro
      publiczne" choćby dla mojego doktoratu który napisałem wyłącznie mając owo
      dobro publiczne Polaków na względzie. Nawet na wolontariat nie chciali mnie
      przyjąc żebym mógł robić badania i jednoczesnie cos dobrego dla obywateli RP
      uczynić. Kompletna pogada dla ambicji i ciezkiej pracy, zamiast tego nepotyzm i
      parafianizm. Nie byłem nikomu potrzebny, mimo prestiżowych studiów w USA,
      znajomości kilku języków, wspomnianego doktoratu itp. ZNIENAWIDZIŁEM TEN KRAJ.
      TO jeszcze mało. Wczesniej planowałem emigrację do Kanady, ale gdy UK miała
      otworzyć granicę, zapadła decyzja ostateczna. Od tego czasu przestałem śledzic
      polskie (czy, jak kto woli, polskojezyczne) media i zacząłem słuchać BBC Radio
      4 i czytac Guardiana. Czytałem historie Anglii, przeglądałem lokalne fora
      dyskusyjne w UK. Właściwie to już trochę zacząłem żyć życiem brytyjczyka na 2
      lata przed wyjazdem z Polski. Do dziecka postanowiłem mówić po angielsku
      jeszcze przed jego narodzeniem, wystarczy że żona mówi po polsku. Pracy w mojej
      dziecinie jest w UK masa, pozostawała kwestia wyboru ciekawej okolicy i
      warunków pozapłacowych. Co ciekawe, w Polsce specjalistów z tej branży jest
      tylko kilku, a pracownicy ministerstwa szkolą sie w UK. Oczywiście też mogłem
      być w Polsce referentem, za 2 tys brutto. Myślę że z doktoratem to może i bez
      znajomości bym sie załapał.

      A jak kiedyś będzie mnie stać, to ufunduję stypendium dla takich jak ja,
      pogardzanych i niechcianych w PL. Jednym z warunków dostania stypendim będzie
      bilet w jedną stronę. Choć oczywiście, raczej się już zbytnio dorobić nie
      zdążę, trzeba było wyjechać 5 lat temu...
      • formaprzetrwalnikowa Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 21:14
        skąds znam tę historię. z tym, ze nie zyłam tak długo 'po angielsku' przed
        wyjazdem. i znam tylko dwa obce języki. w poslce jest aż 50-60 ludzi z
        wykształceniem podobnym do mojego. z tym, ze ja bym sie nawet na doktorat nie
        dostała- kompletny brak odpowiednich znajomosci.
        Ale chyba antypolska nie jestem. ale czułam się okrponie niepotrzebna z całym
        moim entuzjazmem do pracy, umiejętnościami, wykształceniem, mozliwosciami.
        straszne.
        pozdrawiam :)
        • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 21:25
          Nie chciałbym być żle zrozumiany. Ja jestem bardzo pro-polski, uwielbiam nawet
          tę Polskę przaśną, przenno-buraczaną :) i te podlaskie dierewnie i góralskie
          łoscypki (choć podrabiane bo z krowiego mleka). Ale uważam że polskość można
          zachować tylko na emigracji, gdzie można godnie żyć. Zreszta polskość to dla
          mnie głównie rodzina, nawet gdy mówię do syna po angielsku (zresztą jak pójdzie
          do szkoły to już nie będe musiał). W Polsce jesteśmy skazani na emigrację
          wewnetrzną, do kraju trzeciego świata, na niepewność, upodlenie i frustrację, i
          wreszcie na demokratyczny wybór jakiegoś dyktatora który będzie próbował tę
          masową frustrację uśmierzyć. A ten dyktator wcale nie musi być patriotą,
          jakkolwiek by to pojęcie rozumieć.
      • liley11 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 14:13
        edgar2005 napisał:
        Oczywiście też mogłem
        > być w Polsce referentem, za 2 tys brutto. Myślę że z doktoratem to może i bez
        > znajomości bym sie załapał.


        ..nie bylabym taka pewna, czy doktorat otworzylby Tobie te oto drzwi ...czy
        jakiekolwiek inne. Z rozeznania sytuacji sprzed wyjazdu tutaj (rozwazalam
        zrobienie doktoratu w Polsce), to MGR maja najwieszke sznase na prace w naszym
        ojczystym kraju... bo jaki to szef chce zatrudnic madrzejszego od siebie
        pracownika, albo z wyzszym dyplomem (o glupoto ludzka!), a bron Boze bedziesz
        madrzejszy od kierownika dzialu, albo bedziesz zadawal za duzo pytan?... I co
        wtedy? Kierownik moze stracic prace, a Ty mozesz zajac jego miejsce!... taka to
        polska rzeczywistosc
      • hanula Re: Kontrowersyjnie 28.01.06, 23:31
        edgar2005 napisał:
        > Do dziecka postanowiłem mówić po angielsku
        > jeszcze przed jego narodzeniem, wystarczy że żona mówi po polsku.

        Nie przelewaj nienawiści do kraju na język. Zresztą w ogóle nienawiść do kraju
        jako całości mija się z celem. W każdym kraju są rzeczy piękne i mądre, i
        wspaniali ludzie. Ja doskonale rozumiem, że można nie chcieć mieszkać w Polsce,
        ale zrywać wszelkie związki kulturowe? Nie warto, tylko się na tym traci.
    • basiak6 Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 22:26
      Aniek, ale czasem po prostu pewnych procesow nie da sie zatrzymac.
      Mieszkajac iles lat w danym kraju (u mnie ponad 12) mimo woli albo sie
      asymilujesz albo tkwisz glownie wsrod rodakow, albo troche posrodku.
      Jesli ktos sie asymiluje to po prostu pewne rzeczy sie zmieniaja, poglady tez,
      etc. Co ja na to poradze ze w Polsce mam tylko pare kolezanek, a wiekszosc mam
      tutaj bo tu skonczylam studia, pracuje, etc?
      I to ze akurat tak sie zlozylo ze zawsze wsrod Anglikow a nie Polakow?
      Nie musze niczego udawac, mieszkalam w Japonii, Francji, USA, i wszedzie
      podswiadomie dazylam do poznania lokalnych ludzi ;)
      Bardzo lubie spotkac sie z Polakami (mam w tej chwili 3 kolezanki mieszkajace
      troche daleko ale da sie spotkac) ale ogromna wiekszosc moich znajomych i
      bliskich przyjaciol to wlasnie Anglicy, rowniez para Niemcow i Francuzow.
      Sama mam od dziecka podwojne obywatelstwo, i jakos nie patrze na to w
      kategoriach kraj 'lepszy/gorszy'.
      Uwazam ze UK to zaden raj, wszedzie jest na dluzsza mete tak samo ;)

      Ja sie pare razy spotkalam z przypadkami gdzie Polak po 2 latach pobytu w UK juz
      polskiego zapomnial - ale to inna sprawa.

      Ale mimo woli Polak ktory mieszka np 20 lat w UK wsrod samych Anglikow bedzie
      mial juz troche inne spojrzenie na sprawe Polski i calej reszty... to tez trzeba
      wziac pod uwage.
    • benala Re: Kontrowersyjnie 25.01.06, 23:34
      aniek133 napisała:

      > ale.... Moze ktos powienien zalozyc
      > forum "Zangielszczone Polki na Wyspach", bo coraz mniej tej polskosci da sie
      > na tym forum zauwazyc - ze to nie jest forum patriotyczne, to fakt :) Ale
      > jednak mi smutno.... Dominuje krytyka Polski, niechec, pesymizm. Krytykuje
      > sie polska mentalnosc, polskie jedzenie, ludzi. Wszystko...

      czy zangielszczone Polki na Wyspach to te, ktore:
      - krytykuja angielska sluzbe zdrowia i opieke dentystyczna,
      - krytykuja angoli za zmywanie garow w pianie,
      - krytykuja Anglikow za ich zachowanie na wakacjach na Wyspach Kanaryjskich,
      - nie lubia angielskiego jedzenia i wymieniaja sie adresami sklepow
      sprzedajacych polskie produkty, szaleja na widok kiszonej kapusty itd.

      albo moze te, ktore:
      -kultywuja polskie tradycje w rodzinie (np. Bozo-Narodzeniowe),
      - ucza dzieci polskiego,
      - ogladaja polska telewizje, czytaja polskie gazety i chociazby udzielaja sie
      na tutejszym forum,
      - jezdza do Polski do dentysty/ginekologa/fryzjera placac za wizyty prywatne
      jednoczesnie w ten sposob przywozac swiezy pieniadz do Polski,
      - spedzaja wakacje w Polsce itd...
      >
      Czy moze jest tak, ze postanowilas wrocic do Polski i te krytki naszego
      ojczystego kraju wzbudzaja Twoje watpliwosci?

      Ja czasem zaluje, ze zakochalam sie w obcokrajowcu i teraz juz do konca tak
      bedzie, ze jesli jestesmy razem to zawsze jedno z nas bedzie na emigracji. Ale
      takie jest zycie, milosc nie wybiera i 10 lat temu nie myslalam o tym jak
      bardzo bedzie mi brakowalo razowca i Trojmiejskiej plazy.

      Ale skoro juz tu jestesmy to przeciez nie bede 'odgryzac karmiacej mnie reki'.
      I dlatego staram sie Anglie polubic i zaakceptowac i to, ze w tym procesie tez
      sobie tutaj na forum pomagamy to moim zdaniem dobry pomysl.
    • kai_30 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 01:17
      Najpierw offtopikowo - Aniek, odbierz maila, pls...

      A teraz w temacie. Jestem w Polsce. Jeszcze. Tez naleze do tych, ktorzy zyja
      wyjazdem na kilka lat przed. Niestety, o moja skromna osobe nikt w UK zabijal
      sie nie bedzie ;), a na wariata i w ciemno nie pojade, bo mam dwoje dzieci. Wiec
      pomalutku, krok po kroczku, szykuje grunt - ucze Lubego i dzieci angielskiego
      (od jakiegos czasu mowie do nich po angielsku), czytam wszelkie mozliwe fora
      dyskusyjne, w tym i to, studiuje mapy, ogloszenia o prace i cenniki wynajmu
      mieszkan. I wiem, ze jesli juz wyjade, to niespecjalnie bede miala do czego
      wracac. Tylko... Dla mnie to nie ma nic wspolnego z partiotyzmem.

      Jestem, i bede Polka. Moje dzieci mowia po polsku, i bede dbala o to, zeby nie
      stracili kontaktu z tym jezykiem. Co wiecej, w rozmowach z obcokrajowcami bronie
      Polski jak lew (pomijajac kwestie kacze i rydzykowe, bo tu akurat zdobyc sie na
      obrone nie umialabym). Ale mimo wszystko - no, po prostu mi tu zle. Szlag mnie
      trafia, ze zarabiam bardzo dobrze - ale na zleceniach i umowach o dzielo, a
      gdybym chciala zrezygnowac z marniutkiego etatu i zajac sie ta "bardziej
      dochodowa" dzialalnoscia, zezarl by mnie ZUS. Szlag mnie trafia, gdy stojac w
      kolejce przed Bardzo Wazna Pania Z Okienka czuje sie o, taka malutka, bo *ona ma
      wladze*, a ja powinnam byc tylko cichutkim i bezwonnym petentem.

      Tak naprawde nie wiem, jak mi sie bedzie mieszkac w UK. Moze gorzej. Moze bede
      tesknic, moze dopeiro tam dorwie mnie nostalgia. nie wiem, czy "warto zostawic
      swoj kraj". Ale wiem, ze musze sprobiowac, bo jesli tego nie zrobie, nie wybacze
      sobie do konca zycia i bede gnusniec w poczuciu beznadziei i straconej szansy.

      Mozna byc Polakiem, czuc dlawienie w gardle sluchajac mazurkow szopenowskich i
      Inwokacji, a jednoczesnie nie cierpiec tego kraju w takim ksztalcie, jaki
      obecnie ma, dzieki ktoremus juz pokoleniu swin przy korycie. Moje uczucia
      patrityczne nie ida w parze z pogladami politycznymi. Poza tym mysle, ze
      mieszkac mozna byle gdzie i byc naprawde patriota, ba - czesto najwiekszymi
      patriotami sa wlasnie ci, ktorzy tu nie mieszkaja na stale.
      • effata Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 02:44
        Właśnie się zastanawiałam gdzie by się tu dopisać i jak to ująć, a tu Kai_30
        wyjeła mi słowa z ust.
        Można mieć gulę w gardle przy mazurkach Fryderyka, a jednocześnie szczerze nie
        znosić tego kraju za podcinanie skrzydeł.
        Późno już. Trza iść spać.
        Jak sobie przemyślę różne kwestie, to może jutro coś dopiszę.
        --
        Don't guess.
        • chihiro2 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 11:08
          Mnie tez sie niezmiernie podoba ta mysl z Szopenem i podcinaniem skrzydel :)

          Pozdrawiam serdecznie :)
          • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 11:51
            Skojarzenie:
            - Zostaniesz w Polsce, będziesz mógł zalać frustrację wódką Chopin,
            - Wyjedziesz, stać cię będzie na pianino i lekcje muzyki dla dziecka...
            • liley11 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 13:54
              >Skojarzenie:
              >- Zostaniesz w Polsce, będziesz mógł zalać frustrację wódką Chopin,
              >- Wyjedziesz, stać cię będzie na pianino i lekcje muzyki dla dziecka...

              hahaah podoba mi sie to skojarzenie:))) Tylko martwie sie czy na pewno bylby to
              Chopin...czy tez tanie wino marki wino...:)))

              ....to jest smutne....

              Ja jestem wolnym czlowiekiem i mieszkam tam, gdzie mi jest najlepiej i gdzie
              jestem szczesliwa. Wiele pokolen Polakow juz cierpialo za nasz kraj, za
              patriotyzm (mesjanizm polski chociazby - wkladany nam do glow na lekcjach
              jezyka polskiego). Mam teraz i tutaj jedno swoje zycie, ktorym ja kieruje i ja
              decyduje, jak je przezyc. I przezyje je "wedlug siebie", nie podazajac za
              ideologiami, demagogia, haslami i sztandarami, za ktorymi kryja sie lub nie
              kryja sie czyjes interesy. Nie trace jednak energii na wypominanie co takiego
              zlego Polska zrobila mi, moim wspolrowiesnikom, czy moim rodzicom. To co zle,
              moglo mi sie przydazyc rownie dobrze w innym miejscu Swiata, a kto wie czy
              przezylabym w innym kraju tyle wspanialych chwil i czy poznalabym tylu
              wspanialych ludzi? Caly czas jednak zyje nadzieja, ze i w Polsce wystapia
              kiedys przyjazne ludziom warunki gospodarcze.

              Pozdrawiam

            • basia313 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 14:09
              Tu sie troche nie zgadzam. Polskie szkoly muz sa bardzo dobre i tanie, w Anglii
              natomiast takowych nie ma, a lekcje prywatne sa szalenie drogie. :(
              • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 19:00
                Hmm, czyżby nieodkryte Eldorado dla głodujących nauczycieli muzyki z Polski?
      • hopplik Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 21:18
        ja postrzegam wyjazd z tej samej perspektywy, przyszłego emigranta

        pomysł bycia rentierem w Polsce uważam za jedyny rozsądny, jednak ...
        zastanówcie się dobrze, ponieważ zanim tu wrócicie nie znajdziecie rozsądnego
        lekarza, na emeryturze taka opieka prawdopodobnie będzie niezbędna.

        np. doktoryzowany chirurg z wieloletnią praktyką i unikalnym doświadczeniem za
        operację dostaje 4 (słownie: cztery złote) premii za wykonaną 6 godz. operację,
        ta premia ma mu wyrównać niezmiernie wysoką pensję 1600 pln/msc brutto. w tych
        okolicznościach jego etyczną postawę i troskę o pacjentów (nie wymaganie od
        nich bezpośrednio gratyfikacji)należy uznać chyba za szaleństwo
        w tym samym czasie urzędnicy polskiego odpowiednika NHS dostają niewiarygodne
        premie za oszczędności wynikające z nisko opłacanych usług

        inny przykład: kariera
        spółka notowana na giełdzie,polski kapitał, wzrost zatrudnienia 40% w ciągu 12
        msc., większość z 60 osób nowo zatrudnionych to najlepsi studenci lokalnej
        politechniki, wynagradzani jako stażyści ok. 600 pln/brutto,
        dodam 'kwiatek' na koniec, w tej spółce analiza kosztów wykazuje,że pracująca
        tam maszyny - betoniarki, (a jest ich tam ok. 30) zużywają 1000 (tysiąc) litrów
        paliwa na godzinę, czyli koszt paliwa ok. 3.500 pln/ godz. jednocześnie zakup
        potrzebnego do produkcji betonu to wydatek rzędu 600- 700 zł /dzień. Dodam,że
        maszyny pracują 8 godz. dziennie. Reakcja Pani Prezes: co to ma być, niczego
        nie rozumiecie. Firma kwitnie :)

        Znacie pewnie więcej przykładów.
        Naprawdę frustrujące jest to, że stanowią codzienność i dlatego wcale nie będę
        mieć wyrzutów sumienia gdy wyjadę z Polski
        • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 22:49
          Chirurg to może i z 10 tys PLN/mies wyciągnac, nieopodatkowanego, gorzej z
          anestezjologiem którego nikt nie dofinansowuje, a ten przeciez znieczula :).
          Prawdziwym problemem jest jednak to że i te 10 tys. to w sumie nie tak wiele,
          gdy np. żona jest nauczycielką za 800 zł. A ci najzdolniejsi chirurdzy też
          wyjadą, jak nie do UK to do UAE, zostaną tylko synusie tatusiów, nie zawsze
          najzdolniejsi. Ale jeśli chodzi o życie rentiera w PL, to na stare lata
          problemem będzie nie chirurg, a opieka, w sumie mało kwalifikowana i zawsze
          tańsza niż nz Zachodzie. Jest tylko jedno ale z tym planem powrotu na stare
          lata: ciekawe jak długo sytuacja polityczna pozostanie w miarę stabilna, bo ja
          wróżę za 15 lat albo totalny chaos, albo totalny zamordyzm.
          • formaprzetrwalnikowa Re: Kontrowersyjnie 26.01.06, 23:04
            za 15?? ja mysle, ze taki chaos bedzie za 1-2 lata. jesli nie wczesniej.
            bylebym tylko zdążyła z mojego przymusowego wyjazdu wrócic
            ;)
          • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 10:56
            Prawde mowiac to wspolczuje Wam ze musieliscie przejsc przez tak negatywne
            doswiadczenia w Polsce. Tylko w ten sposob mozna chyba wytlumaczyc Wasz
            obezwladniajacy pesymism i fatalistyczne podejscie do zycia. Ja sie jeszcze z
            czyms takim nie spotkalam gdyz wszyscy moi znajomi w podobnym wieku do mnie
            czyli 25 lat dobrze sobie radza, tryskaja energia i optymizmem. Niektore osoby,
            ktore skonczyly ze mna SGH teraz maja takie prace ze tylko pozazdroscic. Przy
            tym duzy procent ludzi tam studiujacych pochodzi z malych miasteczek i naprawde
            ubogich rodzin. P.S. Moj brat cioteczny skonczyl medycyne. Robi teraz doktorat,
            pracuje, kupil duze mieszkanie i wcale nie planuje wyjazdu na zachod wiec w
            najgorszym wypadku bede chodzila do lekarza po znajomosci jak wszyscy inni
            wyjada.
            • chihiro2 Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:05
              Karolinko, ja tez moglabym miec prace, ze tylko pozazdroscic. I tutaj mojej
              pracy tez mi niektorzy zazdroszcza. Dobrze sobie radzilam i w Polsce i w kazdym
              innym kraju, w ktorym mieszkalam. Ale wyjazd z Polski to nie tylko (a w moim
              przypadku w ogole nie) kwestia pracy. Nie praca czlowiek zyje. I nie duze
              mieszkanie jest najwazniejsze. W Anglii jest mi po prostu duuuuzo lepiej, a w
              Polsce nie bylo nawet dobrze. Przekonalam sie juz, ze nie moglabym zyc w
              srodowisku tak homogennym i dosc jednolitym kulturowo jak Polska. Dlatego tez
              zamierzam tu pozostac.
              • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:21
                Moj post nie byl skierowany do Ciebie. Rozumiem Twoje powody wyjazdu, mnie tez
                czesto przeszkadza homogenicznosc spoleczenstwa polskiego i brak tolerancji.
                Nie rozumiem tylko stwierdzen, ktore padly ze strony innych osob, ze w Polsce
                nic nie mozna osiagnac. Jak sama napisalas Ty moglabys duzo osiagnac, podobnie
                jak to uczynily znane mi osoby, ktore mieszkaja w Polsce.
              • kai_30 Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:35
                O, to to to. Wlasnie. Nie sama praca czlowiek zyje, i nie wszyscy emigruja
                dlatego, ze nie moga sie utrzymac za najnizsza krajowa (czy nawet za srednia).
                Finansowo wiedzie nam sie calkiem niezle (jak na polskie warunki oczywiscie),
                ale ... finanse to nie wszystko.

                Wiecie, co mnie przekonalo do wyjazdu najbardziej? Taki drobny, niby nic nie
                znaczacy fakt. W bardzo poczatkowej fazie mysli o emigracji pojawil sie dylemat
                - czy bedziemy mogli tam pracowac w zawodzie. Ja to jeszcze, skonczylam
                filologie angielska, wiec nawet jesli pracy w zawodzie nie znajde, gdzies tam na
                biurowej posadce moze sie zahacze, ale moj facet? Specjalista terapii uzaleznien
                z polskimi kwalifikacjami i polska praktyka? Hm. Poguglowalam troche, znalazlam
                jedna agencje pracy specjalizujaca sie w social work, znalazlam tez strone GCSS
                z informacjami na temat rejestracji pracownikow socjalnych. Pomyslalam sobie, -
                a co mi tam, i napisalam dwa maile, niespecjalnie liczac na odzew.

                No i co? No i pan urzednik panstwowy z GCSS odpisal po kilku (!) godzinach,
                podajac szczegolowe informacje na temat tego, jak wyglada proces rejestracji dla
                pracownikow socjalnych z kwalifikacjami z UE (nie odeslal mnie do strony
                internetowej ani do google'a :P), gdzie najlepiej szukac ofert pracy, podajac
                swoj numer telefonu w razie dalszych watpliwosci i ogolnie byl bardzo pomocny.
                Pani z agencji tez odpisala szybciutko, doradzajac rejestracje w GCSS, przeslala
                tez case study i kwestionariusz z prosba o wypelnienie i proszac o numer
                telefonu, zeby mogla zorientowac sie w umiejetnosciach jezykowych. Stwierdzila
                tez, ze jak najbardziej realne jest znalezienie pracy przy ich pomocy, mimo ze
                jeszcze nie jestesmy w UK, poradzila tylko, zeby najpeirw zarejestrowac sie jako
                QSW, bo wtedy szanse rosna.

                Oniemialam, musze przyznac, i usilowalam to sobie przelozyc na polskie warunki.
                Juz widze, jak jakikolwiek urzednik panstwowy odpowiedzialby mi prawie
                natychmiastowo, udzielajac nie tylko odpowiedzi na zadane pytania, ale tez
                podajac mnostwo informacji dodatkowych. Czesto spotyka mnie taka sytuacja, bo w
                tlumaczonych ksiazkach musze czasem polonizowac realia, i maniacko wysylam maile
                do roznych firm i instytucji, poszukujac informacji. Odpowiada jedna na
                kilkanascie, a pytania sa w miare proste, np o ceny, procedury, zrodlo
                informacji itp.
            • hopplik Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:25
              mnie nie powodzi się źle, mamy w pl dom, 2 samochody, małą inwestycję w
              postaci nieruchomości, mam wykształcenie i gdy przyjdzie czas wrócę do pracy
              wspomniałaś o SGH, czyli domniemam, że znasz wiele osób pracujących w dużych
              firmach w Warszawie, ale to nie jest cała Polska. Nie każdy ma możliwość pracy
              w dużym koncernie. W zdecydowanie kunkatatorski sposób załatwiania spraw
              biznesowych powoduje, że najmniej istotnym czynnikiem są ludzie. Co daje się
              zauważyć np. w opisanej przeze mnie sytuacji. Myślę ,że takie traktowanie jest
              upokarzające i nawet jako osba z zewnątrz miałam opory by to zaakceptować.

              I nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem, szacunkiem do rodziny i własnej
              tożsamości.
              • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:32
                Ale ja nie twierdze ze to jest cala Polska. Tylko wiem, ze duzo osob, ktore
                skonczyly SGH a teraz pracuja w zachodnich firmach pochodzily z biednych
                rodzin, malych miasteczek i pracy na pewno nie znalazly dzieki znajomosciom
                tylko dzieki zdanym egzaminom na 5, praktykach, ktore podjely w czasie studiow
                i wiary w to ze chciec to moc.
                • kai_30 Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:44
                  Wiara w to, ze chciec to moc niespecjalnie pomaga w kontaktach z polskimi
                  urzedami. Nie kazdemu tez usmiecha sie praca w koncernie, zwlaszcza jesli sie ma
                  dzieci. A tak a propos - ile osob wsrod tych Twoich znajomych, karolina, to
                  matki z dziecmi? Albo kobiety planujace zalozenie rodziny? Tak sie glupio
                  sklada, ze pytanie o "rodzinny stan posiadania" wciaz dominuje na rozmowach o
                  prace i czesto przesadza o zatrudnieniu, mimo, ze to nielegalne. I wtedy trafia
                  sie na sciane. Bo jesli ma dzieci, to na pewno bedzie brala zwolnienia, a jesli
                  nie ma, to na pewno zajdzie w ciaze.
                  • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 12:13
                    Ja nie twierdze ze w Polsce jest wszystko idealne. Na pewno matce z dzieckiem
                    jest trudno. Ja sama mam 25 lat, mam 4 miesieczna coreczke i jestem na pewno
                    jedna z pierwszych wsrod moich znajomych. Uwazam tylko ze w Polsce jest duzo
                    ludzi, ktorzy wiele zdobyli dzieki ciezkiej pracy, a nie znajomosciom i
                    twierdzenie ze wszystko osiagnely poniewaz w Polsce panuje napotyzm uwlacza im.
                    P.S. A tak a propos sytuacji matki z dzieckiem, to niestety w Uk w duzych
                    firmach prawniczych i pewnie nie tylko tez nie jest rozowo pod tym wzgledem.
                    • kai_30 Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 12:40
                      Owszem, wszelkie generalizowanie jest szkodliwe. Owszem, zdarzaja sie przypadki,
                      ze komus udalo sie cos osiagnac dzieki ciezkiej pracy. Ale mimo wszystko
                      Warszawa i absolwenci SGH to tylko bardzo malutki wycinek polskiej
                      rzeczywistosci. Pozostaje jeszcze cala reszta, ktora tez moze miala stypendium
                      na studiach (tyle ze wybrali mniej "popytne" kierunki), ma tego pecha, ze
                      mieszka poza stolica, i trafia na sciane przy poszukiwaniu pracy, albo haruje
                      (rownie ciezko) za grosze. A problem, z idealistycznego punktu widzenia, polega
                      na tym, zeby *kazdy* kto ma porzadne wyksztalcenie, zdolnosci i zapal do pracy
                      mial jednakowe szanse na dobrze platna prace w swoim zawodzie.

                      A co do tej matki z dzieckiem, chodzilo mi nie o to, ze jest trudno - bo jak sie
                      samotnie wychowuje dzieci, to nigdzie latwo nie bedzie, jasna sprawa. Chodzilo
                      mi raczej o nagminne (i nielegalne) odrzucanie w rozmowach kwalifikacynych
                      takich osob. Potencjalny pracowadca nie ma prawa pytac o "plany prokreacyjne"
                      mlodej kobiety, ale czesto to czyni, zadajac nawet czasem podpisania
                      wypowiedzenia bez daty, w razie zajscia w ciaze. W UK po prostu w razie
                      problemow zatrudnia sie kogos na "maternity cover" i problemu nie ma. A u nas
                      jest, glownie z racji bzdurnych przepisow i kolosalnych obciazen, jakie
                      pracodawca ponosi zatrudniajac pracownika (m in ZUS).

                      • hanula Re: Kontrowersyjnie 28.01.06, 23:45
                        kai_30 napisała:
                        > Warszawa i absolwenci SGH to tylko bardzo malutki wycinek polskiej
                        > rzeczywistosci.
                        Dodaj do tego "i znajomi Karoliny", bo nie wszyscy absolwenci SGH mają taką
                        tęczową karierę. Sama znam faceta, który na SGH skończył dwa fakultety, świetnie
                        znał trzy języki obce, a przez pierwsze lata po studiach pracował za naprawdę
                        marne grosze w instytucji państwowej, której nazwę litościwie przemilczę. Lepszą
                        pracę (lepszą, czyli w zachodnim koncernie) udało mu się znaleźć po 74
                        interviews - wiem, bo listę tych firm oprawił sobie w ramki i powiesił na
                        ścianie. Ku pamięci.
                • hopplik Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 11:45
                  ja właśnie jestem najlepszym przykładem, pochodzę z małej wioski na pograniczu
                  mazowsza :)
                  nawiasem mówiąc nie ma piękniejszych krajobrazów niż łaki nad bugiem wiosną,
                  czy dolina biebrzy jesienią (taka kryptoreklama ;))

                  z moich kolegów ze szkoły podstawowej pewnie niewielu skończyło technikum i w
                  tym kontekście rozumiem formęprzetrwalnikową. Chociaż w dalszym ciągu bardzo
                  lubię tych ludzi, z nimi po drzewach się wspinałam ;) nie mamy sobie zbyt wiele
                  do powiedzenia, ta różnica po prostu jest

                  u mnie chyba od dziecka element poznawczy dominował, może to tłumaczy w pewnym
                  stopniu moje wybory
                  • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 13:29
                    Jeśli się nie ma pleców z rodziny lub młodziezówki partyjnej to tez można w W-
                    wie prace po SGH-u za 4-6 tys. brutto na początek znaleźć, znam takie
                    przypadki, a koleżanka trafiła do McKinseya nawet za więcej. Ale znam tez
                    takich którzy po roku takiej pracy wybrali koerpetycje z angielskiego żeby
                    przeżyć i studia doktoranckie żeby sie rozwijać, bo rzeź i pranie mózgu były
                    totalne. ALe mam też znajomych w wielkich firmach którzy tylko cięzką praca
                    doszli do kierowniczych stanowisk w firmach farmaceutycznych, tyle że oni
                    zaczynali na początku lat 90, a więc wystarczyła inteligencja, posłuszeństwo i
                    umiejętnosć obsługi komputera. CHodzi o to, że ludziom znikąd też może się w
                    PL "udać", ale muszą się bardziej starać i bardziej do doopy włazić, a jak
                    redukcja to oni ida na pierwszy ogień. Jak się ma dwadzieścia parę lat i nie
                    myśli co potem to może taka "praca w ambitnym zespole" kręci, ale jak sie to na
                    spokojnie przekalkuluje, a absolwenci SGH to potrafią :) to już może mniej.
                    Zresztą np. kobieta musi się dużo bardziej starać niż mężczyzna żeby utrzymać
                    identyczną, choc gorzej opłacaną pracę. Dostać prace nawet i za 10 tys. to za
                    mało, bo liczy się gwarancja, bezpieczeństwo. W PL kwitnie XIX-wieczny
                    kapitalizm i czesto można usłyszeć "jak sie nie podoba to won". Ale nawet jak
                    sie podoba i się starasz to firma moze się przenieść do Rumunii i po ptokach.
                    Albo odpadna ważne zlecenia bo sie opcja zmieniła.

                    A co do doktoratu medycznego, owszem, też mam kolegę, wybitnie zdolnego, który
                    nie miał nic prócz ambicji i zdolności i już się nawet habilitował i ma niezłe
                    źródło dorobienia. Ale nie wszyscy mają tak miękki kark i są w stanie tyle
                    przełknąc co on. No chyba, ze on sobie teraz odbije na innych "niewolnikach" :)
                    Generalnie, na studia doktoranckie z medycyny trzeba mieć mocne plecy albo
                    pisać za kogoś publikacje naukowe, a to jest już oszustwo.

                    I jeszcze jedna uwaga. Załóżmy że pracujesz w marketingu w Tesco. Byłem w Tesco
                    w PL i w UK. W Pl oszustwa cenowe, napastliwe promocje, nadmiernie sugestywna
                    muzyka, wprowadzanie w bład klienta na każdym kroku. Nie głupi nad tym pracuje
                    za 10 tys/mies. A w Tesco w UK kultura, ceny odpowiadają produktom, wszystko
                    wyraźnie oznakowane, nie ma niespodzianek przy kasie itp. Podobne przykłady
                    mógłbym podać z telefonii cyfrowej i firmy farmaceutycznej. Summa summarum, w
                    PL mozna osiągnąć jakiś tam sukces finansowy, ale często (choć pewnie nie
                    zawsze) trzeba być ostatnim sukinsynem, który tylko kombinuje jak tu jeszcze
                    rodaków oskubać. W UK mozna pracować UCZCIWE, nawet jeśli do końca życia nie
                    zarobi sięwięcej niż 25K, a to na godne przetrwanie wystarszy. W PL sie nie da.

                    Karolina pisała o pesymistach. Ja jestem wielkim optymistą i dlatego emigruję i
                    postaram sie pomóc wyjechać jeszcze innym optymistom z PL :)
                    • karolinazuk Re: Kontrowersyjnie 27.01.06, 13:44
                      Skonczmy ta dyskusje gdyz zaczyna byc obrazliwa a ja takiego tonu na pewno nie
                      wprowadzilam. Jak juz mowilam rozmawiamy o dwoch roznych swiatach i ani ja
                      Ciebie nie przekonam, ani tym bardziej Ty mnie. Ale prawde mowiac ogromnie sie
                      ciesze ze nie mam nic wspolnego z ta Twoja jakze optymistyczna wizja
                      rzeczywistosci pelna "sukinsynow"! A tak swoja droga co za kulturalny sposob
                      wyrazania sie o nieznanych Ci ludziach! Troche pokory bo z takim slownictwem i
                      pogarda dla innych to w Wielkiej Brytanii tez mozesz daleko nie zajechac.
                      • edgar2005 Re: Kontrowersyjnie 29.01.06, 01:52
                        Ani cienia pogardy. Mam różnych przyjaciół i to nie ich wina że tatuś czy
                        mamusia czy młodzieżówka partyjna im pomogła. Ba, ja pwenie będę jako tatuś
                        swojego synusia promował gdzie się da i przeróżne kontakty do tego wykorzystam.
                        Mało tego, układy też i mi parę razy sporo pomogły, bo gdybym był zwykłym
                        szarakiem to byłoby dużo gorzej i wyjechałbym już wiele lat temu:) Tak więc
                        tymi ludźmi nie gardzę, bo świat jest taki jest. Mogę tylko się pochylić nad
                        ludzką głupotą (no, chyba że to słowo nie jest PC) i naiwnością tych którzy
                        zamiast wziąć spawy we własne ręce, nauczyć się języka i "spadówa póki jeszcze
                        można", to narzekają i narzekają, albo chodzą im po głowie jakieś bunty
                        chłopskie. A w UK pewnie też nie będą mnie w lektyce nosić, i to wiem
                        doskonale. Mało tego, nie raz będę musiał zaciskać zęby i wstydzić się za
                        rodaków i tylko domyślać się jak mnie obgadują, bo tu nikt mi przecież wprost
                        nic nie powie. TO prawda, emigracja nie będzie łatwa, ale muszę sobie trochę
                        dobitniej niż inni uświadamiać realia w PL, żeby przetrwać i się przystosować.
                        W następnym pokoleniu będzie łatwiej, a wnuki już będą pielęgnować polskie
                        korzenie, z dumą, jak to się dzieje wśród Polonusów w USA, będzie ich na to
                        stać.
                    • violus22 Re: Kontrowersyjnie 29.01.06, 00:06
                      Edgar, ja mam na ten temat BARDZO podobne poglady do Twoich, choc do dziecka
                      nie mowie po angielsku ;p
                      czekam az on zacznie do mnie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka