Dodaj do ulubionych

Czy ja jestem na doczepkę

05.12.05, 10:33
Dzisiaj z Gdańska przyjedzie siostrzenica mojego teścia (z męzem i
dzieckiem). Ja widziałam ich raz w życiu. Teściowa poinformowała mnie, że owa
Siostrzenica życzy sobie zobaczyć mnie i Julkę (mąż mój przecież w Anglii).
Mam więc się stawić u teściowej "no bo to przecież rodzina". A czy to maja
rodzina? I czy jak już czują się tak bardzo moją rodziną, to dlaczego nie
zadzwonią do mnie i się nie umówią wcześniej tylko traktują nas jak jakąś
doczepkę do teściów???? Czepiam się, mam ciążowe fochy, czy rację?
Obserwuj wątek
    • pinup Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:36
      no troche sie czepiaszsmile przeciez raz w zyciu ich wczesniej widzialas
      • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:38
        No ale nie chodzi o to, że nie mogę ich zobaczyć. Tylko, że nikt nie raczył sie
        ze mną umówić, czy zadzwonić i poinformować o pobycie w Lublinie. Tylko
        powiedzieli teściowej,zebym była z Julką bo chcą nas zobaczyć. Nikt nie pyta
        czy może mam inne plany czy coś...Czuję się uprzedmiotowiona
        • owca Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:40

          zawsze możesz zadzwonić i gogadać się z nimi co do terminu waszego spotkania u
          teściowej
          przejmiesz wtedy stery
          • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:42
            Ale pod ściana mnie stawiaja bo sa tylko pare godzin dzisiaj. A mnie chodzi
            tylko o to, że jak ktoś się chce ze mną widzieć to nich zadzwoni parę dni
            wcześniej DO MNIE i poinformuje o sytuacji
            • ladyx Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:44
              wiesz co było kiedyś szczytem. Dostałam telefon
              -"cześć co robisz, bo chcę do Ciebie wpaść. Jestem w mieście tylko dziś
              -no dobra, kiedy ?
              -teraz. Stoję pod Twoimi drzwiami. Nie pukam, bo kiedyś mówiłaś, że do Ciebie
              trzeba najpierw dzwonić"
              • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:46
                Hahah, no dobre. Ludzie są świetni.
            • ocean.niespokojny Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:46
              taka jest fajna piosenka "tesciowo ty stary rowerze..." jak sobie mysle o mojej
              to zaraz ta piosenka wytwarza we mnie dystans i podchodze do takich spraw z
              humorem wink
            • owca Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:47

              w takiej sytuacji istotnie...
              raczej by mnie nie zobaczyli
              • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:50
                ale z drugej strony nie chce robić przykroci męzowi, bo teściowa pewnie by się
                poskarżyła przy okazji. Było by mu źle, że jak go nie ma to ja niby z jego
                rodziną nie chce się widywać i nie pozwalam na to Juleczce.
                • owca Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:57

                  a masz prawo mieć inne plany na dzisiejszy dzień albo po prostu źle się poczuć?
                  • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:09
                    No niby mam
    • ladyx Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:39
      też przeżyłam coś w stylu "przyjdź dziś po południu, bo ...chce Cię poznać"
      Przyszłam, bo co się będę kłócić, że ma do mnie osobiście zadzwonić smile
      • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:40
        Noja tez idę jak grzeczna synowa, ale i tak mnie to wkur....
    • maretina Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:42
      jestes w ciazy... zatem zadzwon do tesciowej, powiedz, ze nigdzie sie w taka
      pogode z brzuchem nie ruszysz, zle sie czujesz, boisz sie wywalic a jest slisko
      itd... wiecej asertywnosci.
      ja jestem bezczelna i otwarcie powiedzialabym, ze jesli ktos chce mie zobaczyc,
      to zapraszam do siebie. nie mam ochoty z domu wylazic i czesc. moja sprawa.
      nie do konca masz tez racje, ze to nie jest Twoja rodzina.... to siostra
      cioteczna meza...
      • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:48
        No tak, ale dla mnie obca osoba. Z inną siostrą cioteczną meża umawiam się
        sama, spotykamy sie, plotkujemy itp. Ale relacja jest inna, bo mieszkamy w
        jednym mieście i czesto się widujemy
        • maretina Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:54
          no to nie idz. proste. naprawde. to Ty wszystko komplikujesz. wystarczy
          powiedziec: przepraszam, ale nie moge. jestem w ciazy, zle sie czuje. albo :
          wolalabym, aby to ona przyszla do mnie.
          • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:56
            Oj to właśnie zaraz będzie, że mam fochy, że oni niby z Gdańska a ja raz na
            parę lat nie moge... i takie tam
            • owca Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 10:59

              im wcześniej pokażesz, że możesz mieć inne zdanie i nie dasz się podporządkować
              wytycznym teściowej tym lepiej i bezpieczniej dla Ciebie
              oczywiście wszystko grzecznie i z uśmiechem
            • maretina Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:31
              aasiula1 napisała:

              > Oj to właśnie zaraz będzie, że mam fochy, że oni niby z Gdańska a ja raz na
              > parę lat nie moge... i takie tam

              nie masz fochow!smile
              po prostu zapetlasz sytuacje jeszcze bardziej. sprawa jest prosta: albo sie
              ciesze/akceptuje spotkanie i ide, albo nie i o tym mowie.
              • aguszak Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:32
                To czasem nie jest wcale takie proste i ja rozumiem Asiulkę smile
    • kobieta_na_pasach Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:08
      jak nie chcesz jechac do tesciowej to zapros ich do siebiesmile
      • aasiula1 Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:11
        Ale to nie o to chodzi. Mogli zadzwonić do mnie, że będą i ze na czasie im
        zależy a chca się z nami zobaczyć. A oni uznali, że powiedzą to teściowej, ze
        mają takie zyczenie a ja się stawię.
    • aguszak Re: Czy ja jestem na doczepkę 05.12.05, 11:12
      Masz rację, powinni się zapowiedzieć u Ciebie, tym bardziej, że to oni chcą Was
      zobaczyć smile
      nie przejmuj się nic smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka