Dodaj do ulubionych

rzucam studia

24.01.06, 13:35
Zmarnowałam 6lat, kupe kasy jak powtarzałam 3rok, zawiodłam tych którzy po
narodzeniu się Julki stawali na głowie aby mi pomóc, żebym mogła chodzić na
zajecia itp itd.
Poszłam dzisiaj na uczelnie, mam do napisania prace i uzupełnienie ze 2
braków (zaliczenie i egzamin). A te łajzy z dziekanatu mnie poinformawały, ze
teraz mam zapłacić 1600zl jak chce to zdawać, a jakby co to jeszcze różnice
programowe zrobić!!!! No tak, za miesiąc rodzę, na bank nie mam na co wydawać
kasy, tylko im zapłacić 1600zl. Zresztą i tak nie wytrzasnę takiej kasy w
parę dni...Wygląda na to, że w takich smutnych okolicznościach zakończy się
moje studiowanie. I to na dwa kroki przed metą sad(((((((((((((9
Obserwuj wątek
    • ladyx Re: rzucam studia 24.01.06, 13:50
      za co masz im płacić, bo nie rozumiem ? A te różnice programowe ?
      • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 14:23
        Bo te pipy wymyśliły, że skoro mam jakieś braki to tzraba mnie skreślić z listy
        i jak chce wznowić studia i zrobić braki i pracę bronić to mam płacić 1600
        • voker Re: rzucam studia 24.01.06, 15:42
          Zgodne z regulaminem studiow. :-\
    • monalisa.pl Re: rzucam studia 24.01.06, 13:56
      przykre wspolczuje Ci bo sama to przezywalam na swojej wymarzonej uczelni pare
      lat temu z ktorej musialam zrezygnowac niestety po 1) chore pieniadze kazali mi
      za egz zaplacic a po 2) trafilam na rektora sadyste hitlerowca w jednym!
      sad ale nie bylam wtedy w ciazy jak ty teraz - nie denerwuj sie zatem bo to zle
      wplynie na Twoje i dziecka zdrowie - i pamietaj to nie jest koniec swiata a
      bliscy to napewno zrozumieją! albo uda Ci sie moze zdobyc ta kase??? zycze
      powodzenia!!!
    • lena_zet Re: kochana asiu! 24.01.06, 13:57
      jestem w cholernie podobnej sytucaji.Przede mną jeszcze egzaminy, czasu nie mam
      na pisanie pracy i muszę skołować jakieś 2 000 złotych, których na obecną
      chwilę nie mam.SŁuchaj, choć kochana zróbmy coś ze swoim życiem.Jak nie dla
      naszych bliskich (moi już mie wierzą) to chociaż dla samych sibie, co? sad
      • aasiula1 Re: kochana asiu! 24.01.06, 14:22
        Ja już własnie straciłam siłę i cierpliwość do tej uczelni. 6lat! I czuję, że
        to się chyba nigdy nie skończy. Strasznie mi źle z powodu tych zmarnowanych lat
        i kasy, ale chyba nie mam innego wyjścia tym razem. Złoże chyba papiery w
        Anglii i coś czuję, że tam skończe wcześniej całe studia niż tutaj tą zasraną
        końcówkę. Czas chyba na jakieś drastyczne kroki w moim życiu. Jak tak to robie
        wypad już pod koniec marca i od października zaczynam coś tam studiować
        • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:35
          te 1600 zł to może nie będzie dla niego jakiś duży wydatek?A tak na marginesie,
          moja droga, to nic złego nie zrobiłabyś wyjeżdżając do męża.W sumie to bezsensu
          żebyście tak trwali osobno, a sama widzisz, że tu w kraju to gówno a nie
          perspektywy!Pomyśl o dzieciach swoich.Chociaż...ja chyba jednak skończyłabym te
          studia i dopiero wyjechała...
          • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:38
            a ja bym rzucila to w cholere i rozpoczela wszystko u boku ukochanego i
            dzieciaczków! jak ma sie w poblizu rodzine i opoke to wszystko łatwiej idzie wg
            mnie...tu nic nie zdzialasz sama widzisz ...
            • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:40
              monalisa.pl napisała:

              > a ja bym rzucila to w cholere i rozpoczela wszystko u boku ukochanego i
              > dzieciaczków! jak ma sie w poblizu rodzine i opoke to wszystko łatwiej idzie
              wg
              >
              > mnie...tu nic nie zdzialasz sama widzisz ...

              tam jak wyjedzie to łatwy start mieć nie będzie a studia nie będą kosztować
              tyle co u nas.Ja asiuli źle nie życzę, broń boże, cholernie ją lubię i
              rozumiem, ale te studia to powinna skończyć tutaj i kropka.Tam będzie odwlekać
              a tak z dyplomem w ręku będzie sobie mogła szukać lepszej pracy niż w
              restauracji!
              • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:45
                Wiesz, mąż mówił, że nie muszę tam pracować tylko się uczyć, a on tam jeszcze
                kasę za to dostanie, że sam nas utrzymuje. On tam pracuje przecież legalnie, na
                pełnym ubezpieczeniu. Z małym dzieckiem i tak nie pójde do pracy a studia mogę
                zrobić zaocznie.
          • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:39
            też chcialam tak zrobić, skończyć i wyjechać. Chłop też nie wytrzaśnie takiej
            kwoty tak na zawołanie. Tym bardziej, że będą teraz inne wydatki. Szkoda mi
            tylko czasu i kasy bo w tym zawodzie i tak nie chcę pracować już.
            • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:52
              aasiula1 napisała:

              > też chcialam tak zrobić, skończyć i wyjechać. Chłop też nie wytrzaśnie takiej
              > kwoty tak na zawołanie. Tym bardziej, że będą teraz inne wydatki. Szkoda mi
              > tylko czasu i kasy bo w tym zawodzie i tak nie chcę pracować już.

              przecież nie musisz, ale dyplom to już coś, moja droga.Poza tym co jak co, ale
              dyplomy z polskich szkół są cenione poza granicami naszego hujowego kraju.Daje
              se dwie ręce uciąć, wyciąć macicę i odciąć lewego cycka, że będzie ci o wiele
              gorzej tam skończyć niż tutaj.Weź się w garść!
              • pierozek_monika Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 14:58
                <rotfl>
                to było boskie! tongue_outPPPPPP
              • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:00
                a wiesz to z autopsji czy z opowiadan znajomych ze jest ciezko skonczyc szkole
                w innym kraju??? nie gniewaj sie ale chyba nie wiesz co piszesz - ja mam
                mnostwo znajomych ktorzy powyjezdzali za granice do szkol: wlochy niemcy
                hiszpania czy anglia i nie zalują a z polskim dyplomem szczegolnie z prywatenj
                uczelni mozna ewentualnie isc na zmywak a z ich dyplomem idziesz w konkretny
                zawod a nie tak jak w polsce - konczysz SGGW i pracujesz na statoil...
                ale moze to tylko ewenement - moze jest tez tak jak Ty piszesz - nie wiem bo
                osobiscie tego nie doswiadczylam...
                • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:06
                  nie znam z autopsji, ale wiem, że asia ma przed sobą samą końcówkę studiów i
                  dlatego nie potrafię tego przeboleć.6 lat pójdzie się jebać teraz i musi
                  wszystko zaczynać od początku i co?musi się przygotować na kilka lat kolejnej
                  udręki w obcym kraju, a jeszcze do tego dojdzie znajomość języka angielskiego
                  na poziomie, który okaże się dla niej niezadowalający (chodzi mi wyłącznie o
                  studia).Sory, ale będę ją usilnie namawiać do skończenia tych studiów.Aha, a
                  poza tym to nie wierzę, że asia będzie siedzieć na tyłku kilka lat i uczyć się
                  a nie pracować.Zobaczysz kochana siu, że odchowasz młodszą pociechę, poślesz do
                  przedszkola i sama pójdziesz do pracy.
                  • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:12
                    Lenko-moze i tak, ja bym sobie odpuscilam i zaczela od nowa - moze dlatego ze
                    mialam podobna sytuacje ze swoją uczelnią - zrezygnowalam z niej z powodow
                    finansowych i podobnych problemow jakie ma teraz Asia, i poszlam po roku na
                    inna o innym profilu (tamta to byl AWF) - dzieki niej (koncze zarzadznie)mam
                    wymarzona prace w ktorej sie realizuje i moze dlatego tak to widze...ale jesli
                    u asi jest wiecej "przeciw" jak "za" to juz ona z mezem musi podjac decyzje co
                    robic dalej...ja jej zycze tez zeby ukonczyla cos co zaczela ale jak podejmie
                    ryzyko to nalezaloby trzymac tylko kciuki i ja wspierac w tym-mamna myli tu
                    bliskich!
                    • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:16
                      no, ja też się kurcze wpieprzam jakby asia moją córką była, eh.Pewnie, że
                      decyzja należy do niej!Tylko tyle wspólnych cech widzę u asi i u mnie...eh.Mam
                      nadzieję, że podejmie odpowiednią decyzję.
                      • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:23
                        kazda decyzja podjeta bedzie dobrasmile nie ma tego zlego co by na dobre nie
                        wyszlosmile i tego jej zyczmysmile
                        • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:25
                          dzięki smile zaczynam mieć poczucie, że jak nie rzuce tego w diabły to całe życie
                          będę się z tym męczyć. Nie wiem. Zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafili
                          ryzykować i stawiać wszystko na jedną kartę. Nie oglądać sie za siebie i
                          zaczynać od nowa
                          • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:26
                            ja taka jestem akurat ale teraz łatwo mi mowic bo nie mam jeszcze meza dziecka
                            itp ale jestem pewna ze szybko sie to zmieni jak bede miala swoją rodzinę -
                            bede sie wtedy 2 razy zastanawiac zanim cos zrobie...
                            • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:29
                              No właśnie ja mam taki mętlik w głowie. Z jednej strony te zasrane studia, a z
                              drugiej można, by sie już wynieść do męża i te pieniądze wydać na potrzebne
                              domowe rzeczy, jakos sie ustawiać tam
                              • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:32
                                to tylko zalezy od tego co chcesz w zyciu robic ? czy wolisz sie zajac rodziną
                                i jej posiwecic czy chcesz miec wyksztalcenie i prace w przyszlosci??? ( a
                                pewnie chcesz TO i TO)

                                bo wrocic po latach na studia jest bardzo ciezkooooooooooooo wiec albo teraz
                                sprobowac wytrzasna kase na dokonczenie tej uczelni w polsce albo wyjechac i
                                sprobowac sil w anglii na studiach albo zajac sie rodzinką...(jezeli ta trzecia
                                opcja to tylko przy mezu)

                                decyzja nalezy do ciebiesmile
                    • pierozek_monika Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:16
                      poszlam po roku na
                      > inna o innym profilu (tamta to byl AWF)


                      no właśnie. Po roku. Nie zrezygnowałaś na samej końcówce.
                      sad(((
                      • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:22
                        po roku czyli zrobilam sobie przerwe roczna zanim poszlam na kolejna uczelnie -
                        na moim ukochanym AWFie studiowalam 2 lata co prawda ale bylo mi i tak skzoda
                        kasy i czasu poswieconego na egzaminy wstepne itpsad no ale masz racje 2 lata
                        to nie 6...szkoda by mi pewnie bylo przy 6 latach jak przy 2 mi bylo ciezko
                        rzucac...
              • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:13
                wszystko o tą kasę się rozbija
                • monalisa.pl Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:14
                  a nie mozesz wziasc szybkiej pozyczki od reki????
                • lena_zet Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:17
                  aasiula1 napisała:

                  > wszystko o tą kasę się rozbija

                  a gadałaś z mężem?ile ci może dać?może wystarczy resztę skombinować, kochana?ja
                  prawdopodobnie kredyt wezmę z banku na 2 000, ale wsdtyd.
                  • aasiula1 Re: niech ci chłop sfinansuje 24.01.06, 15:19
                    kurna to jest strasznie niedobry czas na wytrzaśniecie takiej kasy. Chyba
                    wiadomo ile trzeba wydać jak sie dziecko rodzi. Na dodatek mąż przyjeżdza tu na
                    caly miesiac no to przez ten czas nie bedzie pracowal, a za cos trzeba zyc
    • lidka_77 Re: rzucam studia 24.01.06, 14:30
      dranie... ale słuchaj, może jest jakieś wyjście. można napiać do dziekana, do
      rektora z prośbą o rozłożenie tej sumy jakoś, albo obniżenie, ze względu na
      Twoją sytuację. Chyba muszą to uwzględnić.
      Może to forum odwiedza jakaś kobitka pracująca w dziekanacie, wiedząca coś o
      tym.... trzymam kciuki, żeby było ok.
      • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 14:37
        Aaaaaaaaaj! Tym razem już nie mam szans. Jak placilam za repete 3 roku, to nie
        obnizyli mi oplat mimo, ze oboje nie pracowalismy. Oni wiecznie mnie w cos
        wrabiaja i nie wykazuja ani odrobiny zrozumienia mojej sytuacji. Tym razem ja
        juz totalnie stracilam wole walki, nawet jak bym zaplacila to juz bym chyba nie
        miala sily do tej uczelni sad((
      • pierozek_monika Re: rzucam studia 24.01.06, 14:37
        ale co to da...
        co szkoła, to inne reguły.
    • gres81 Re: rzucam studia 24.01.06, 14:56
      kurna u nas na mechanicznym też dupnie sie zaczyna robić nowi dziekani sa od
      wrzesnia i lipa sie dzieje.
      ale za wznowienie pisania pracy musimy zapłacić 2 tysaki i egzaminy zdac jakiessad
      • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 15:17
        Bo widzisz, ta nasza uczelna strasznie posrana jest. I na dodatek te
        dziekanato-k..wy, co to zawsze jakby chciały mnie ukarać za to, że sobie na
        studiach dzieci rodzę
    • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 16:30
      A może ci za granica uznają cześć polskich studiów. Mi się to udało zrobić, tyle
      że dawno temu i robiłem magisterkę na tzw zachodzie. Fakt że płatne i to całkiem
      słono ale przynajmniej skończyłem studia na dobrej renomowanej uczelni gdzie
      ekonomię wykładają noblisci a nie kutasy z pzpr po szkole paryjnej.
      • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 16:35
        widokzmarsa napisał:

        > A może ci za granica uznają cześć polskich studiów. Mi się to udało zrobić,
        tyl
        > e
        > że dawno temu i robiłem magisterkę na tzw zachodzie. Fakt że płatne i to
        całkie
        > m
        > słono ale przynajmniej skończyłem studia na dobrej renomowanej uczelni gdzie
        > ekonomię wykładają noblisci a nie kutasy z pzpr po szkole paryjnej.



        no bo sie zaraz oburze.... masz cos do polskiego szkolnictwa???

        ja tam sobie bardzo cenie nasza oswiate.

        nie wszystko co z zachodu jest złote i sie swieci.

        to na tyle

        zezlosciles mnie
        • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 16:54
          bo ja lubię jak ty się złościsz. Masz takie ładne rumieńce, oczy ci płoną, usta
          rozchylone, oddychasz szybko i głęboko))

          Oczywiscie ze można zdobyć wiedzę w Polsce i nie zdobyć za granica. Ale jak ona
          ma możliwość studiowania w Anglii a do tego uznaliby jej cześć z Polski to po co
          ma się męczyć z polskimi paniami z dziekanatu.
          • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 16:58
            widokzmarsa napisał:

            > to po co ma się męczyć z polskimi paniami z dziekanatu.


            napisałabym coś na ten temat ale przez grzeczność tego nie zrobię.
            • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 17:05
              aaa widzisz, czyli przyznasz rację.
              Poza tym na zachodzie, szczególnie na prywatnych uczelniach masz trochę wpływu
              na to kto cię uczy. Pamiętam jak dali nam faceta który nie umial uczyc i po dość
              krótkim czasie poszedł protest że nie po to płacimy by słuchac pierduł i gość
              został cofnięty do badań i dali nowego.
              • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 17:14
                widokzmarsa napisał:

                > aaa widzisz, czyli przyznasz rację.

                Zle mnie zrozumiałes, nie to miałam na myśli, moja wypowiedz była ironiczna.
                Przez całą swoja kariere naukowa nie spotkałam sie z niemiłym traktowaniem
                pracowników administracyjnych uczelni. Panie zawsze były dla mnie sympatyczne
                (być może pewnie dlatego że ja także byłam dla nich miła - reguła wzajemności).

                A autorka wątku ma problemy na uczelni bo sama je spowodowała ( nie bede
                rozwijała tej kwestii)


                > Poza tym na zachodzie, szczególnie na prywatnych uczelniach masz trochę wpływu
                > na to kto cię uczy. Pamiętam jak dali nam faceta który nie umial uczyc i po
                >dość krótkim czasie poszedł protest że nie po to płacimy by słuchac pierduł i
                >gość został cofnięty do badań i dali nowego.

                nie wiem jak na innych uczleniach polskich ale na UW od dawna fukncjonuje
                system oceniania wykładowców przez studentów. Na zakończenie każdego semestru
                wypełniane są ankiety na podstawie których sporządza się wnioski badawcze.
                Jesli dana osoba wypada blado i ma wiele negatywnych opinii w następnym
                semstrze już zajeć nie prowadzi.
                • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 17:32
                  to miałaś szczęście z paniami. Znajomi z UW mieli i tak, i tak. Dużo zalezy od
                  osbistego podejścia. Na mnie panie z dziekanatu słały donosy na UB i starały
                  się zebym nie skończył studiów. Z drugiej strony, były też panie ktore
                  pomagały. Na szczęscie mam ten okres za soba. Czasem tylko śni mi się że mam
                  egzamin lub klasówkę a ja wtedy krzyczę we śnie: dlaczego? przecież ja mam
                  skończone studia!!!
                  • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 17:37
                    ja tam sie tylko dziekana boję ale to dlatego że swego czasu za często do niego
                    chodziłam, trułam mu dupe po prostu ( stale miałam jakiś problem smile)) i jakos
                    tak wyszło że teraz jak mam iść do niego do serce mam prawie w gardle... na
                    szczęscie na razie nie musze go widywać.
                    • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 17:49
                      nie wolno ci chodzić do niego!! Serce w gardle?? Powinnaś mieć co najwyzej jedna
                      część ciała w gardle..))
                      • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 21:09
                        widokzmarsa napisał:

                        > nie wolno ci chodzić do niego!! Serce w gardle?? Powinnaś mieć co najwyzej
                        jedn
                        > a
                        > część ciała w gardle..))


                        hmmmmm jaką? smile))
                • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 18:06
                  Przepraszam może rozwiń kwestie tego, że sama spowodowałam to, że one nie są
                  miłe...może to, że dziecko urodziłąm nie było miłe dla nich, co?
          • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 18:05
            jak ty możesz mówić o nich "panie z dziekanatu" u nas się na nie mówi Dziaknato-
            k..rwy
            • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 18:18
              jak już napisałem, były takie i takie. Stawianie pał za zachozdenie w ciąże też
              jest spotykane a przecież są i tacy wykładowcy co pomogą.
              Ja miałem w Polsce doczynienia w 80% z hołotą, prymitywnymi wykładowcami,
              pzprowskim śmieciami. Intelektualnie zmarnowany czas, gdyby nie podróże i
              imprezy to możnaby się załamać.
              Jeżeli masz możliwość studiowania za granicą to zawsze warto spróbować.
              • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 18:33
                Możliwośc ma kazdy. Trzeba się tylko zdecydować, mi jest o tyle łatwiej, że mąż
                tam już mieszka
                • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 18:36
                  więc gdybyś skończyła coś tutaj to mogłabys zrobić drugi fakultet lub cos
                  podyplomowego. Myśle, że nie powinnaś jeszcze dawać za wygraną.
                  • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 18:38
                    uwierz mi, że bardzo nad tym boleję, ale tym razem nie bedę miała tej kasy,
                    wiem to
                    • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 18:43
                      ty wiesz lepiej, 1600zł to 400 euro i to nie jest chyba suma której nie ma facet
                      pracujący legalnie w Anglii. Chyba że boisz się że nie zdasz i znowu stracisz
                      kasę. Ja bym walczył i staral się jakoś to załatwić(tyle że sam kiedys
                      powiedziałem: pierdolę was wszystkich i zwiałem za granicę))))
                      • lena_zet Re: widok ma rację 24.01.06, 18:51
                        żeby się nie okazało, że w anglii miesiąc studiow kosztuje 400 euro.....
                      • aasiula1 Re: rzucam studia 24.01.06, 19:01
                        Pamiętaj że on z tej pensji utrzymuje siebie tam i nas tutaj, oprócz tego mamy
                        wiele innych wydatków i tak nagle 1600 wyskrobać nie jest łatwo
                        • widokzmarsa Re: rzucam studia 24.01.06, 19:08
                          a jaka to uczelnia w Lublinie?
                          • aasiula1 Re: rzucam studia 25.01.06, 08:29
                            Polibuda bleee
                            • widokzmarsa Re: rzucam studia 25.01.06, 10:29
                              a który wydział?
                              Miałem znajomych z tej uczelni. Koleżanka mówiła że to był zły wybór i żałowała
                              że nie uciekła do warszawy(ale miała podobny stosunek do pań z dziekanatu).
                              Ponoć w lublinie nie powinno się studiować bo to miasto w którym nic się nie
                              dzieje.
                              • aasiula1 Re: rzucam studia 25.01.06, 15:20
                                Miasto jest fajne, bo młode. Mamy tu 5 państwowych uczelni i mase prywatnych,
                                wiec w roku akademickim jest fajnie. Zresztą ja tu mieszkam od urodzenia, wiec
                                to po prostu moje miasto
                      • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 21:08
                        rok studiow licencjackich w Anglii kosztuje ok 1200 funntów.

                        natmiast rok studiów podyplomowych ok 3000 funtów.
            • asiulka81 Re: rzucam studia 24.01.06, 21:07
              aasiula1 napisała:

              > jak ty możesz mówić o nich "panie z dziekanatu" u nas się na nie mówi
              Dziaknato
              > -
              > k..rwy


              czy aby nie przesadzasz?

              u mnie na wydziale wiele dziewczat było w ciązy, urodziły dzieci, skonczyły
              studia i to z 5 na dyplomie także nie wmawiaj mi ze jestes dyskryminowana z
              powodu ciązy.
              • aasiula1 Re: rzucam studia 25.01.06, 08:32
                a czy ja ci to wmawiam??? Słuchaj, nie tylko ja miałam problemy z tymi paniami,
                i nie tylko to było powodem. U nas na wydziale nawet doktorzy bali się chodzic
                do dziekanatu!!! Także wybacz to, że u ciebie na wydziale coś tam było to
                jeszcze nic nie znaczy, u mnie było właśnie tak
                • asiulka81 Re: rzucam studia 25.01.06, 11:40
                  no dobrze dobrze, juz sie tak nie goraczkuj, przeciez w ciazy jestes to nie
                  powinnas sie denerwowac smile
    • veeto1 Re: rzucam studia 24.01.06, 19:16
      Nie rezygnuj, tyle już zrobiłaś, wożyłaś tyle wysiłku, pieniędzy, nie warto
      tego zaprzepaścić. Spróbuj pogadać, może jakieś odwołanie od decyzji władz
      uczelni (w końcu masz do tego prawo). A jeśli nic nie wskórasz, to wykombinuj
      jakoś tę kasę i zrób dyplom. Dasz radę, nie poddawaj się! Wierzymy w Ciebie.
      • aasiula1 Re: rzucam studia 25.01.06, 08:33
        dzieki smile)) problem w tym, ze ja już przestaje wierzyć w swoje siły
    • juleczka4 Re: rzucam studia 24.01.06, 21:09
      Bezwzględu co postanowisz , życzę Ci dużo powodzenia , wytrwałości i siły smile)
      • aasiula1 Re: rzucam studia 25.01.06, 08:33
        dziękuję smile
    • six_a Re: asia :) 24.01.06, 22:50
      wyskrob, choćby nie wiem co smile albo napisz do dziekana, że jesteś w trudnej
      syt. i niech Ci jakoś na raty rozłożą? Naprawdę szkoda tylu lat nauki i wydanej
      kasy, żebyś teraz w obcym kraju została tylko z maturą czy licencjatem (nie
      wiem, co tam masz).
      • alpepe Re: asia :) 25.01.06, 09:34
        święte słowa.
        Co do pań z dziekanatu, to jest różnie, ja jeszcze po studiach bałam się iść do
        dziekanatu do p. Halinki, bo ona zawsze taka była naburmuszona: czego znowu???
        Ale kobieta złota, jak się było szczerym i jej zaufało.
        1. Poszłabym do dziekana a potem do rektora w sprawie rozłożenia płatności na raty.
        2. przestudiowałabym jeszcze raz regulamin, czy p.py mają rację
        3. zastanowiłabym się, czy aby na pewno nie mogę zrezygnować z czegoś innego i
        wyłożyć tych 1600 zł.
        • veeto1 Re: asia :) 25.01.06, 20:17
          Bo panie z dziekanatu, to chyba specjalny casting przechodzą. Im która bardziej
          opryskliwa, leniwa i chamowata tym większą ma szansę na pracę.
          • aasiula1 Re: asia :) 26.01.06, 17:22
            e nie, jedna przyszła i była miła. Ale po miesiącu tamte ją przerobiły na
            swoje, to taka sekta jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka