pierozek_monika 28.04.06, 14:33 czekam i czekam, próbuję odwrócić jakoś swoją uwagę i nie mogę. Pino leży na stole operacyjnym a ja czekam na wieści. Do cholery jest już 14.32 ((( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xy2 Re: Ileż można czekać... 28.04.06, 14:34 Łowisz posty na litość rybaku czy złota rybko? Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: Ileż można czekać... 28.04.06, 14:35 o, od razu się przyjemniej czeka jak jest z kim pogadać Odpowiedz Link
lena_zet Re: Ileż można czekać... 28.04.06, 14:35 napisałam ci na gg, mówię ci nie czekaj tylko dzwoń Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: Ileż można czekać... 28.04.06, 14:38 mam dzonić po 3 - dzwoniłam a czas się tak dłuży..... Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: no i jak?? udał się zabieg?? jak się ma psina 28.04.06, 20:11 ocenić będzie można po długim czasie, ale Pino jest już z nami w domu, ma banię niezłą, bo dostał narkotyk. Leży biedaczek, wygolili mu porcięta, i taki wymęczony jest. Zsiusiał sie pod siebie, futerko mokre, polepione jeszcze krwią...... Okazało się, że porobiły mu się jeszcze torbiele w stawie i trzeba było je usuwać... wszystko przez tego ^%@$&*(^&^$%#@ weterynarza, u ktorego leczyłam do tej pory. Może nie wszystko, ale torbiele sa jego. 30 marca Pinowi poszło więzadło, od razo pojechałam do weta, on poogladał go i odezłał na przecibólowych do domu. Drugi weterynarz, do którego pojechałam w poniedziałek ledwo zlapał za kolano, mówi, że więzadło zerwane. Zdjęcia i badanie na uśpieniu potwierdziły to. Najlepsze było, jak dzownię do weta nr 1 i proszę go o dokumentację chorobową (Pino ma dysplazję) i mówię, że Pinowi poszło więzadło i ż ebędzie operowany w piątek u dra takiego a takiego. A on mi na to, że to w takim razie on to zrobi taniej (tu cena) i lepiej. A gnój nawet diagnozy postawić nie umiał i jest zwykłym wetem bez specjalizacji, a Pina operowal wet z doktoratem (chirurg). Ech... Odpowiedz Link
rosalba Re: no i jak?? udał się zabieg?? jak się ma psina 28.04.06, 20:13 Wrrrrrrrrrr, zatłuc skurwiela Weta nr 1, oczywiscie Odpowiedz Link
pierozek_monika Re: no i jak?? udał się zabieg?? jak się ma psina 28.04.06, 20:31 poprostu więcej do niego nie pójdę. Kasa przesłoniła mu dobro pacjenta. Odpowiedz Link
browanx Re: no i jak?? udał się zabieg?? jak się ma psina 28.04.06, 20:38 Trzymam kciuki za Pinia, a temu k..wi wiązankę puść(bo co ci pozostało) Jestem z Tobą i Piniem. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no i jak?? udał się zabieg?? jak się ma psina 28.04.06, 21:49 tiaaa....w kwestii weterynarza nie wypowiadam się...bo to mogloby być nieparlamentarne..ale mam nadzieję, że będzie dobrze wszystko z psiakiem) Odpowiedz Link