Dodaj do ulubionych

idzicie jakiś sens

05.05.06, 10:01
życia czy
Obserwuj wątek
    • dzikoozka sorry 05.05.06, 10:02
      no więc do cholery widzicie jakiś cel i kuźwa sens czy nie????
      sorry że tak z pompą, ale czasami mnie cos trafia.
      • vandikia Re: sorry 05.05.06, 10:04
        sens zycia jest ukryty i czasem go nie widac smile
        • dzikoozka Re: sorry 05.05.06, 10:05
          a czasem widać? To jak coś widziałaś to napisz.
          • vandikia Re: sorry 05.05.06, 10:08
            a tak napisz, jak z tego praca moglaby profesorska powstac smile ale gdyby ludzie
            nie widzieli sensu życia, to nie byloby mowy o rozwoju cywilizacji,
            zatrzymalibysmy sie na epoce kamienia lupanego, bo nikt nie widzialby sensu w
            robieniu czegokolwiek.
            poza tym żeś z grubej rury w piątek walnela smile)
            • dzikoozka Re: sorry 05.05.06, 10:34
              No zauważyłam że najgorzej mi w piatki.
      • reniatoja Re: sorry 05.05.06, 10:05
        Ja widzę. Jestem bardzo szcześliwa, ze żyję.
    • dzikoozka O to się rozchodzi 05.05.06, 10:05
      ostroda.wm.pl/Index.php?ct=ostroda&sct=ostroda&id=858900
      • vandikia Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:11
        ale zdołowało Cie to czy coś, bo nie kumam ? smile
        • krysica Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:14
          doprowadzić siostre do pełnoletności i coby na ludzi ją wychować....przy pomocy
          dostępnych misrodków i więcej....no na koniec świata i jeszcze dalej
          • krysica Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:16
            a reszta jakoś sie toczy samasmile)
        • dzikoozka Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:16
          Eh...
          Nie jest istotne ża babcia ma ponad sto lat. Miała cieżkie życie pełne cieżkiej
          pracy, strachu wony i nie miałą włąsnych dzieci. Istotne jest, że szczęśliwie
          żyłą z małżonkiem, odchowała adoptowane dzieci, które ją szanują na starość i
          generalnie przeżyłą dobre, chociaz trudne zycie.
          Jak czytam coś takiegpo, to widzę sens życia. Pytam sie tylko, dlaczego chociaż
          taka "mundra" jestem, nie umiem sobie wszystkliego poukładać?
          • vandikia Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:18
            bo samo Ci się poukłada smile no przeciez wychowujesz synka, ja nie wiem co to
            macierzynstwo, ale tak sobie mysle, ze nadaje sens zyciu smile
            • krysica Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:20
              sam Cie ten sens znajdziesmile)
              • dzikoozka Re: O to się rozchodzi 05.05.06, 10:32
                Krych oczywiście masz rację. Tylko mi sie objawi po fakcie pewnie.
    • ticoqp Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:14
      to jest takie perpetum mobille puszczone w ruch i tego tak łatwo sie nie da
      zatrzymać - tylko, ze chyba człowiek pierwszy sie nad tym zastanawia reszta nie
      miała takich dylematówsmile))))))
      • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:20
        da sie paroma bombkami atomowymi chyba?
        nie chodzi mi o jakiś egzystencjonalny sens, raczej taki jednostkowy...
        • ticoqp Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:23
          komary i prusaki mają szansę
          nie można jednostkowo - życie to jest to co napedza ta planetę i wokół czego
          wszystko sie kręci
          jednostkowo to se można ksiązke przeczytac albo film zobaczyć o zyciu
          • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:33
            Dobra tico i tak wiem że mnie nie zrozumiesz ;PPP
            • ticoqp Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:42
              rozumiem Cie bardzo dobrze
              pytasz o sens to piszę, ze widzę to w taki sposób czyli dzieje się to poza
              nami i nie mamy wpływu (tzn mozemy je sobie urządzac lepiej lub gorzej) ale i
              tak nas zawsze wydyma smile chyba ze to my sobie wybierzemy moment - tylko tyle
              możemy reszta to iluzja
              nie to forum nie ten czas nie ta ilość wódkismile
              • krysica Re: Do tej ilosci wódki nie te oczy...:) 05.05.06, 10:52
                owszem wybór mamy ale tylko w naszych oczach jest właściwy....do czasu
              • six_a Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:54
                ale Was wzięło
                osobiście uważam życie przez 113 lat za dramat - no ile można?
                ale są zalety: telewizja przyjedzie.
                • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:22
                  eee tam w tym wieku wolałabym żeby nikt mnie nie oglądał wink)
                  • six_a Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:33
                    eee tam, mogłabyś włożyć na tę okazję nowy moher. smile
              • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:21
                fakt
              • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:21
                a raczej fak! t
    • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:25
      Życie to taka gra, w której i tak na końcu będziemy przegrani. Ale co sobie po
      drodze pokoziołkuję, to moje. smile
      • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:34
        No weź no nie dobijaj mnie jeszcze co?
        • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:35
          dzikoozka napisała:

          > No weź no nie dobijaj mnie jeszcze co?

          Wcale nie miałem zamiaru, przepraszam. To tylko opinia takiego, co to zazwyczaj
          widzi szklankę w połowie pełną.
          • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:36
            Twoje pierwsze zdanie wskazuje że włąśnie w połowie pustą wink))
            • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:38
              Etam. Stół ze szklanką jest jeszcze daleko.
              Bardzo daleko. smile
              • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:40
                nieprawda, trzymasz ją w ręce. I nawet nie zauwaysz, kiedy wypijesz zawartość smile
                • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:46
                  dzikoozka napisała:

                  > nieprawda, trzymasz ją w ręce. I nawet nie zauwaysz, kiedy wypijesz
                  zawartość :
                  > )

                  Lubię majowy deszczyk. wink
                  Za to Ty masz chandrę jak stąd do Władywostoku, coo?
                  • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:23
                    chandra w piątek to niedobra rzecz.
                    • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:27
                      dzikoozka napisała:

                      > chandra w piątek to niedobra rzecz.

                      To nie rzecz, to stan. Przejściowy. smile
          • goldenfisz Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:43
            To dlaczego masz na końcu czuć się przegranym? Co złapałeś to Twoje i zamiast
            myśleć "buuu, to koniec" mówisz sobie "...ale w sumie było fajnie"...
            • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 10:48
              goldenfisz napisała:

              > To dlaczego masz na końcu czuć się przegranym?

              A tego co będzie na końcu, to po prostu nie wiem.

              Co złapałeś to Twoje i zamiast
              > myśleć "buuu, to koniec" mówisz sobie "...ale w sumie było fajnie"...

              Hy, czyżby ktoś widywał jeszcze pełniejsze szklanki? smile
              • goldenfisz Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:14
                raduch napisał:

                > A tego co będzie na końcu, to po prostu nie wiem.
                Rany, nikt nie wie. Ale dlaczego od razu zakładać, że będzie do d...?

                > Hy, czyżby ktoś widywał jeszcze pełniejsze szklanki? smile
                To zależy, różnie bywa. Ale generalnie staram się nie dać stłamsić szarej
                rzeczywistości wink
                • raduch Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:30
                  Dobrze. Skoro złota rybka tak mówi... smile
    • ocean.niespokojny Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:28
      ciekawe jaką babka stosowała dietę przez całe swoje zycie-tzn ciekawe czy
      niskowęglowodanową i jak tam jej trzustka smile
      czuję że masz doła? ja ostatnio tez cos jakos nie teges-wstyd aż-bierność to
      wyżygania-czuje sie jak glizda i potrzebuję siarczystego kopa w dupe
      • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 11:30
        myślę że ma takie długowieczne geny smile)
        widzisz ja mam doła od kopa smile) więc lepiej nie nadstawiaj życiu tyłka wink)
        • ocean.niespokojny Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 12:04
          co za prąd Cię tak pokopał?
          • dzikoozka Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 12:11
            życie mię kopło wink
            zresztą, zaprewne zasłużenie.
            • ocean.niespokojny Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 12:39
              mówią że najważniejsze jest dążenie i zaangażowanie, i pewnie racja bo teraz
              jestem bierną glizdą i kiepsko mi z tym smile
              jednym słowem trzeba znaleść coś co Cię pochłonie
    • marta.uparta Re: idzicie jakiś sens 05.05.06, 13:24
      jest.
      Tylko kazdy ma swój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka