veeto1 26.06.06, 19:33 Pierd...ęło aż strach znaczy się, ale w tytułach nie klniemy. Będzie burza, ale fajnie! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vandikia Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:36 u mnie w momencie chmura przyszla i wlasnie grzmi Odpowiedz Link
onlyju Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:37 ja też się cieszę, u mnie też dało po garach Odpowiedz Link
ticoqp Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:43 jak tam w lesie coś huknęło jak pod dębem cos stuknęło komar upadł na kamienie potłukł gnaty i golenie Odpowiedz Link
ticoqp Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:49 no bo jak ticus pierdolnie wierszyk to nie machuja we wsi Odpowiedz Link
ticoqp Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 20:37 -zyrafy wchodza do szafy grzecznie prosisz to spierdalam Odpowiedz Link
vandikia tico, piłeś coś? 26.06.06, 19:55 ticoqp napisał: > no bo jak ticus pierdolnie wierszyk to nie machuja we wsi Odpowiedz Link
krambambulia Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:43 Już wieczór zeszedł, psy sie uśpiły i cos tak klaszcze za borem... Odpowiedz Link
onlyju Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:54 nie lękaj się wyladowania atmosferyczne są nic dziwnego, można się dziś bylo stopić i splynąć. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:59 się nie lękam, przeciwnie wręcz - chętnie bym wyleciał na burzę i tańczył jak jaki Astaire Odpowiedz Link
veeto1 Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 19:57 Nad żeraniem teraz chyba największa chmura wisi z tego co widzę. Ale padać coś po mojej stronie Wisły nie chce. Odpowiedz Link
onlyju Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 20:02 u mnie też tylko gdzieś tam pobrzmiewają grzmoty, ale sucho... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 20:20 ło,ło, zaczyna kropić i bAAAACH! łubudu Odpowiedz Link
onlyju Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 20:22 a ja widzę co się nad całą warsiawą dzieje, ale kroi niebo... a tu nic, zapach deszczu i piękne blyski. Odpowiedz Link
krambambulia Re: O! Ale grzmotnęło 26.06.06, 20:23 a u mnie różowy widnokrąg! Tylko grzmoty słychać Odpowiedz Link
onlyju ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:24 piękna jest burza z góry widziana! cudo! Odpowiedz Link
krambambulia Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:25 Ty nic nie mów, kiedyś leciałam na Kanałem La Manche w burzy - Boszszszsz... Odpowiedz Link
onlyju Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:27 a ja właśnie uwielbiam!!! ) adrenalina jak się patrzy! mój ówczesny Miły o mało nie zszedł ze świata tego jak widział: a. burzę b. mnie zachwyconą Odpowiedz Link
onlyju Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:34 ale mówiem Ci, jak fannie... wprost nie do opisania... ten strach jest mobilizujący, adrenalina zaś przypomina wówczas hormony szczęścia, a gdy już wysiadasz, tak Cię ścina z nóg (adrenalina w dół), że masz ochotę tylko spać... miód... Odpowiedz Link
krambambulia Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:36 Eeeeeeeee, to ja wolę sie całować Odpowiedz Link
onlyju Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:36 to też, ale czasami takich emocji nic nie zastąpi i oto caly urok. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:38 Czekaj, bo zaraz zaczne lotów przez Amsterdam szukać ) Odpowiedz Link
onlyju Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:40 a lecisz gdzieś Rosa? (uparcie i skrycie tęsknię za tym nickiem, pasuje mi do Ciebie coś delikatnego, ta krambambulia za toporna... nie mogę przywyknąć... Odpowiedz Link
krambambulia Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:43 A nie wiem, jak dostane jeszcze jednego smsa "hał ar ju gud najt aj lajk łarsał" to zacznę sie zastanawiać )))) Nick Krambambulia mi dodaje kopa, Krambambulii nie wypada sie nad soba uzalać (w końcu to wesoła nalewka) - a Rosalba była od jednej weneckiej malarki z XVIII wieku. Za delikatna Odpowiedz Link
onlyju Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:45 Racja, Twoje uzasadnienie w pelni rzeczowe, rozumiem i przestaję tęsknić Wierzę, że wkrótce zdejmiesz ten nienaturalny pancerz - i tego Ci życzę Odpowiedz Link
krambambulia Re: ach, lecieć teraz samolotem!!... 26.06.06, 20:51 Jak sie spiewa "Chaj varozyc hadziusznik varozy, usio rouna, my pieramożam..." ("Oj wygraża nam żmijowisko wrogie, wszystko jedno, my zwycięzymy") to jak ja mam nad soba płakać? Ten pancerz mi jest bardzo potrzebny. Muszę sie trzymać, co nie? A co bedzie, jak znowu trafie na chooja? Usio rouna, my pieramożam, bo inaczaj byc prosta nia moża! Odpowiedz Link