Dodaj do ulubionych

Aneta K. w "Teraz My" właśnie

    • maretina Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:35
      ogladam w lozeczku. komp na kolanachsmile
    • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:36
      - skąd decyzja o pokazaniu twarzy?
      - nie powiem, żeby ta decuzja była decyzjoM łatwoM. Nie jestem kobietoM
      odważnoM i przebojowoM.

      to cytat z prowadzonego wywiadu.
      • maretina Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:37
        w niektorych czesciach polski tak ludzie mowia. to gwara.
        • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:43
          Yhy, widać politycy i sypatycy Samejbrony pochodzą właśnie z tego regionu.
      • tygrysio_misio Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 06.12.06, 10:39
        jej Twarz i personalia sa ogolnie dostepne w internecie...mi odnalezienie jej
        nazwiska na stronach Panstwoej Komisji Wyborczej zajelo 2 minuty....ktos gdzies
        na FM wkleil oficjalne zdjecie ze stronki o radnych ... to nie byla
        tajemnica..juz raczej dziwislo mnie to, ze ukrywala nazwisko
    • pszczolaasia Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:44
      no patrze...
      • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:48
        Coć mi tu nie pasi. Zarabiała 1200 PLN, wzięła kredyt na mieszanie i spłaciła
        go w 2 lata. Ja zarabiam sporowięcej i nie wydoliłabym w 2 lata. Nawet w
        Radomsku.
        • maretina Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:49
          mowila tez o radzie nadzorczej i diecie radnej, razem ponad 4 kanty.
          • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:52
            No tak. Samotna matka z 2-3 dzieci. Nieźle musiała się sprężać.
            Dla mnie kurew i tyle. A chłopcy z samoobrony też teraz mają na co załużyli.
        • pszczolaasia Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:50
          JA sie jej dziwie...i to jest delikatne slowo na moje odczuciauncertain
        • tygrysio_misio Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 06.12.06, 10:37
          zarabiala 1200zl po odjeciu wszystkich oplat za kredyty...i to te 1200zl to
          pewnie tez bez dodatkowych zastrzykow pieniedzy w formie 13-stek, 14-stek, 15-
          stek
    • pszczolaasia Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 22:58
      Maretina...slyszysz????
    • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 23:00
      Nie przekonuje mnie jakoś ta Aneta. Ta oxytocyna dla zwierząt i takie tam.
    • six_a Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 23:02
      a jakby tak zmienić nazwę programu na teraz, kurwa, my, to już by całkiem
      wszystko do siebie pasowało.

      radna, a twarzy nie chciała pokazać, normalnie śmiech na sali. przedtem też
      pewnie w kominiarce radziła.
      • veeto1 Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 05.12.06, 23:04
        Teraz, kurwa, my!
        Suuupeer!!!!!!!
    • marta.uparta nie zmienię o niej zdania.. 05.12.06, 23:24
      ... zepsuta i wyrachowana do ostatniej chwili.
    • tombeard Pewnie się okaże, ze to też agentka od Lesiaka 06.12.06, 01:18
    • reniatoja moje zdanie o Anecie K. 06.12.06, 07:50
      Niestety, ale sie wypowiem. Oglądałam wczoraj ten wywiad. Oto jak ja to widzę:
      Wersja pierwsza - Aneta mówi prawde.


      Wiec cwaniara, która nie przedstawia sobą zadnej większej wartości
      intelektualnej, latami dawała dupy za korzysci majątkowe, przez parę lat udawło
      jej się nawet sporo z tego wynieść - prestiżowa praca, to mieszkanie, szansa na
      zrobienie wiekszej kariery politycznej. Gdyby była możliwosć dałaby całemu
      sejmowi, jeśliby z tego mogła wyciagnąć jakiekolwiek korzysci. Baba, któa
      akurat trafiła do samoobrony, jednak, gdyby lepsze mozliwosci zarobkowania dupą
      pojawiły się w PO, SLD czy Ku Klux Klanie to poszłaby tam, gdzie by jej lepiej
      płacili. Teraz przegrała wybory, ziemia jej się spod nóg osuneła, bo nikt juz o
      jej dupe nie zabiega, wiec jeszcze na ostatnich dychnieciach postanowiła tą
      dupą - już historyczną przecież - zarobic - głosząc w mediach swoją
      historyjkę. Więc nawet jeśli ta historia jest prawdziwa, to nie jest to zadne
      wykorzystywanie , zadne molestowanie, zaden mobing, tylko czysty ukłąd,
      prostytucja, żeby nie powiedzieć kurestwo. Albowiem, gdyby czuła się
      wykorzystywana, molestowana, to a)wybrałaby tę prace sprzątaczki w szkole - za
      ochrone godności kobieta jest w stanie poświęcić wiecej niż dobra posadke w
      samoobronie - b) wyjawiłaby niecnoty z SO od razu, a w każdym razie duzo
      wcześniej, albo przynajmniej nie w tym momencie - kiedy po rpsotu wszystko
      przegrała. Nie zal mi jej ani za grosz. To był jej wybór jej decyzja, wiec
      niech nie robi z siebie teraz takiej bidulki skrzywdzonej. Np to o tej
      oxytocynie dla zwierząt aplikowanej przez weterynarza - przecież to albo jest
      wyssane z palca, alebo ta szmata nie ma prawa nazywac sie matką, jak mozna
      pozwolic, zeby ktoś wstrzykiwał mi jakieś zwierzęce leki, kiedy jestem w ciaży -
      moze po rpsotu sama chciała pozbyc sie tego dziecka i się nie udało, tylko
      maleństwo przez matkę k. musiało sie urodzić za wcześnie. Co za babsztyl. Nic
      mnie nie przekona, ze ktos ja do tego zmusił wbrew jej woli - gdyby ktoś chciał
      mi wstrzykiwać jakiekolwiek leki gdy byłam w ciaży to musiałby mnie najpierw
      chyba obezwładnic gazem paraliżującym, albo nie wiem, przykuc łańcuchami do
      drzewa, bo inaczej bym się nie dała. Mamusia. A teraz wyszła przed kamery
      powiedzieć całemu światu patrzcie oto ja, dawałam latami dupy obleśnym starym
      dziadom, bo mis ie to oplłacało, moje dzieci mają matkę ku.we, wisi mi co o
      nich bedzie się teraz m ówiło we wsi i jak one będą sie z tym czuły, bo
      najważniejsze dla mnie jest jeszcze ciutkę zarobić na tym przebrzmiałym jeż
      moim zadzie.


      Wersja b - historia jest wyssana z palca - wtedy baba jest chora psychicznie,
      albo ją ktoś nakłonił do wymyślenia i wzięcia udziału w tej farsie, albo sama
      jest nienormalna i nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakie za to moze
      poniesc, jesli okaze sie, ze kłamie.

      Tak czy inaczej ani cienia sympatii do krowy nie mam, a najbardziej za tę
      oksytocynę.
      • marta.uparta ta kobieta w sam raz pasuje do Samoobrony... 06.12.06, 08:38
        ... takich miernot ktore osiągnęły wyżyny polityczne jest tam mnóstwo. Kobieta
        bez kwalifikacji (w wyborczej było, że krawcowa) jest dyrektorem biura
        poselskiego pana Łyżwińskiego, absolwenta zawodówki. Jedno drugiego warte.
      • maretina moje zdanie 06.12.06, 09:01
        nie wglebiam sie w charakter pani anety. dynda mi to czy ejst zepsuta i
        wyrachowana.
        dla mnie istota problemu jest zachowabnie funkcjonariuszy publicznych-poslow,
        wicepremiera!
        praca za sex? chuje im obciac i na bezludna wyspe!
        • zdrowa_dobrze_wyposarzona Re: moje zdanie 06.12.06, 09:04
          Na razie jednak niczego im nie udowodniono, a Aneta juz zdązyła pokazać światu
          kim jest. Poza tym nie zapominaj, ze ona tez byla radną wiec funkcjonariuszką
          publiczną. NAprawde jedno drugiego warte i powinni rozwiazac te samoobrone
          cala.
          • maretina Re: moje zdanie 06.12.06, 09:16
            w momencie, kiedy dostala prace za seks nie byla radna.
            poza tym posel to inna gradacja. jest wyzej, poza tym ma te przewage, ze w
            sytuacji anety ka byl jej PRACODAWCA i nie powinien molestowac seksualnie nawet
            gdyby byl bogiem.
            • reniatoja Re: moje zdanie 06.12.06, 09:37
              no cóz, nie będe się spierać, pozostanę przy swojej opinii jednak, ze jedno
              drugiego warte.
            • six_a Re: moje zdanie 06.12.06, 09:50
              ale widzisz, tego nawet nie można uznać za molestowanie. Molestowani są
              ofiarami i nie czerpią korzyści majątkowych. A ta pani otrzymała niestosowną
              propozycję i ją przyjęła, zamiast iść do prokuratury.

              Gdyby ona tam pracowała i np. nie mogła awansować, bo nie chce iść do wyra z
              jednym czy drugim, to byłby mobbing i molestowanie.
              a tak to lipa moim zdaniem.
            • tygrysio_misio Re: moje zdanie 06.12.06, 10:49
              pytanie czy tu mozna mowic o molestowaniu...przeciez ona wyrazila na to zgode
              • maretina Re: moje zdanie 06.12.06, 10:54
                byl szantaz. to jest molestowanie.
                • six_a Re: moje zdanie 06.12.06, 11:04
                  nie było szantażu, bo ona tam nie pracowała. wg mnie można to porównać do
                  korupcji. padła propozycja, została przyjęta i mamy układ korupcyjny. powinna z
                  tym iść do prokuratury. a teraz to wina się rozkłada po równo: oni nie powinni
                  proponować seksu, a ona nie powinna się na seks godzic.
                  stawianie się w pozycji ofiary jest w tej sytuacji obraźliwe dla osób
                  faktycznie molestowanych lub dręczonych psychicznie w pracy.
                  • maretina Re: moje zdanie 06.12.06, 11:39
                    to mamy odmienne zdanie.
                • tygrysio_misio Re: moje zdanie 06.12.06, 11:39
                  byla propozycja sexu i swiadoma zgoda...to nie jest molestowanie...szantarz w
                  tym przypadku jest sprawa dziwna
                  • maretina Re: moje zdanie 06.12.06, 11:41
                    polki beda molestowane seksualnie, jesli w ich swiadomosci oferta posla "dam
                    pani prace, jak sie panize mna przespi" bedzie uwazana za correct ze strony
                    faceta a za dziwkarstwo ze strony kobiety.
                    moze ta laska jest wyrachowana rura, ale to nie zmienia faktu, ze nie powinna
                    takiej propozycji z ust potyencjalnego pracodawcy a tym bardziej posla uslyszec.
                    • tygrysio_misio Re: moje zdanie 06.12.06, 11:46
                      to nazwijmy to jasno i prosto : to nie bylo molestowanie tylko prostytucja

                      a to czy powinna uslyszec..kazdy moze miec sobie swoja wlasna prywatna
                      prostytutke...moze ona byc za pieniadze, za mieszkanie (kiedys byl artykul o
                      stydentkach w Warszawie prostytuujacych sie za mieszkanie na ktore ich nie stac
                      i ogloszeniach w gazetach w tej sprawie) jak rowniez za inne korzysci materialne

                      jesli natomiast taki posel chce miec taka kurwe to powinien placic ze swoich
                      pieniedzy...

                      jedyna nieprawidlowoscia w tym bylo to,ze to nie on placil za uslugi tej
                      pani...jak rowniez toze zaplata byla jednoczesnie zaplata za faktyczna
                      prace..czo juz chyba godzi z kodeksem pracy bo za kada prace nalezy sie osobne
                      wynagrodzenie i osobna umowa...

                      prostytucja w Polsce jest karalna? Mi sie wydaj, ze nie...ze tylko alfonstwo
                      nazywane inaczej streczycielstwem...

                      • tygrysio_misio Re: moje zdanie 06.12.06, 11:53
                        w ramach wyjasmienie..prostytucja u nas jest nielegalna..to fakt..ale to mozna
                        zmienic;]

                        czy mozna ukarac pana Lyzwinskiego ze uprawial sex z prostytutka ? NIE

                        mozna go ukarac jedynie za to jak placil;]
                    • six_a Re: moje zdanie 06.12.06, 11:49
                      o matko, no jasne że nie powinna. to w ogóle nie podlega dyskusji.
                      chodzi mi o to, że w równym stopniu przyczyniła się do bagna, bo propozycję
                      przyjęła, w związku tym wg mnie nie ma prawa uważać się za ofiarę.

                      tak samo jest z korupcją, winny jest i dający, i biorący.
                      jedyny lek na taką sytuację, to składanie zawiadomień do prokuratury.
    • monalisa.pl a ja jej wierze!!! nt 06.12.06, 08:22

      • reniatoja ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 08:25
        zwłąszcza w Łyżwińskiego, bo w Leppera nie bardzo. Ale pomijając to, ze ten
        staruch jest obleśny i powinien zniknąć, bo to juz nie pierwsza afera z nim -
        to czy to jakoś umniejsza wine samej anety K? Albo jakoś stawia ją w lepszym
        świetle? cwaniara i wieloletnia cihodajka, która pozwoliła sobie wstrzyknać oxy
        dla zwierząt, żeby sie pozbyc dziecka. Dno nie matka.
        • monalisa.pl Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 08:35
          nie wnikam w jej osobowosc i nie bede jej oceniac czy sie kurwila czy nie, ale
          jedno wiem ze wierze jej bardziej jak tym wiejskim patałachom!
          nie zdziwiłabym sie jakby i pan solarka maczal w tym palce oprocz łyzwinskiego-
          po ryju widac ze to zaden swietoszek a tekstem "a czy prostytutke mozna
          zgwałcic HE HE HE HE (!)" wbił sobie własnie gwozdz do trumny -przysłowiowej i
          napewno na dobre mu to nie wyjdzie! hihi
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 08:38
          tez sadze, ze bzykanko bylo. I calkiem prawdopodobne, ze Lepperek tez byl w to
          zamieszany (widzialam jego zonesmile)
          Co do glownej bohaterki... Poki co brak jednoznacznej opinii, ale raczej mam
          mieszane uczucia. W wielu sytuacjach postapilabym inaczej niz ona i na pewno
          staralabym sie inaczej utrzymac rodzine. Natomiast nigdy nie bylam w jej
          sytuacji i nie wiem jak to jest, gdy ma sie dzieci i zero kasy na jedzenie.
          Domyslam sie natomiast do czego moze doprowadzic desperacja i brak pomyslu na
          zycie i przezycie. POpatrze, poslucham... a pozniej sobie bede sadzic smile
          • monalisa.pl Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 08:53
            dlatego ja jej nie oceniam i nie mam zamiaru gdyz nie jestem matka jeszcze i
            nie wiem do czego moze sie posunac kobieta ktora nie ma dachu nad glowa i ma 2
            dzieci do wykarmienia...
            • six_a Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:07
              przede wszystkim to ona jest niemożliwie wręcz głupia, a dopiero potem qrwa.
              obie cechy idealnie się uzupełniają.
              a dzieci mają przechlapane.
              • monalisa.pl Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:12
                a mozesz uzasadnic swoja wypowiedz czy tak poprostu uwazasz ja za glupia i qrwe
                bez wiekszego uzasadnienia?
                • six_a Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:30
                  a co tu uzasadniać?
                  kobieta bez wykształcenia, każde dziecko z innym facetem, bierze leki od
                  weterynarza, żeby urodzić wcześniaka, bo będzie miał mniejsze szanse na
                  przeżycie. zero refleksji nad tym, co się robi sobie i dzieciom.
                  jak dla mnie durnota do kwadratu.

                  daję spokój błędom młodości, bo wiadomo różnie bywa ale jakby miała cień
                  rozumu, to już od trzech i pół roku ciągnęłaby alimenty od tego satyra. a tak
                  to ja widzę wyrachowanie, bo niby dlaczego nie wytoczyła mu sprawy o ojcostwo i
                  alimenty wcześniej? no chyba tylko dlatego, że liczyła na więcej, niż by mogła
                  dostać z alimentów.

                  szkoda słów.
                  • maretina Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:30
                    nic o jej wyksztalceniu nie wiem. w kazdym razie wyksztalcenie nie jest tu
                    tematem ani problemem. nie wszyscy maja mgr lub dr! ale to nie znaczy,z e mozna
                    nimi pomiatac.
                    • six_a Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:38
                      ma do rzeczy, ma, ale zupełnie nie w tym sensie, o którym mówisz.
                      ja nie twierdzę, że ta pani jest głupia, bo skończyła tylko zawodówkę, tylko że
                      jest głupia, bo a) decyduje się na dzieci, nie mogąc im zapewnić utrzymania, b)
                      nie zadbała o to, by ojcowie tych dzieci łożyli na utrzymanie w sytuacji, gdy
                      ona sama nie może sobie znaleźć pracy, c) daje się wykorzystywać każdemu, kto
                      jej coś tam obieca.
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:26
                pomijajac jej moralnosc, prowadzenie sie itp. uwazam, ze zrobila slusznie glosno
                mowiac jakie zwyczaje panuja w partii. I chociazby za sam fakt glosnego
                powiedzenia o skurw... zasluguje jesli nie na podziw, to na odrobine szacunku za
                odwage.
                • six_a Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 09:33
                  hmm, gdyby poszła z tym do prokuratury parę lat temu, a nie do gazety dzisiaj,
                  kiedy już nie może nic ugrać, to należałby się jej szacunek.
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 10:45
                    nie przecze, ze moze miec w tym swoj wlasny interes, aczkolwiek ciesze sie, ze
                    jeden z drugim dostanie po swojej tlustej dupie i za sam fakt, ze upublicznila
                    sprawe chwala jej za to.
                • tygrysio_misio Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 10:53
                  naprawde myslisz,ze to jej odwaga?
                  a moze to zabiegi innych ktorzy chca na tym cos zyskac?
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 11:21
                    kuzwa, trzeba byc albo bardzo glupim, albo odwaznym, zeby takie halo robic wokol
                    siebie. Poki co zarzucam jej tyle samo glupoty co odwagi. A jaki bedzie efekt
                    koncowy czas pokaze.
                    • tygrysio_misio Re: ja w sumie tez zaczynam 06.12.06, 11:37
                      a mi sie wydaje,ze wystarczy byc pazernym na kase..stracila wyplate jako radna.
                      Lyzwinski zerwal z nia stsunki pieniezne to moze chciec sie zemscic i zyskac
                      troche kasy...

                      niektory juz tak maja ze za kase moga byc publicznie uwazani za kurwy byle kasa
                      byla

                      a w takim przypadku wystarczy ze ktos z odpowienim dojsciem rozdmucha sprawe bo
                      bedzie chcial zdyskredytowac kogos waznego...np szykuja sie zminiy w rzadzie i
                      trzeba uciszyc tych ktorym to by sie nie podobalo..i juz mamy "skandal"

                      tylko jaki skandal? cala masa dziewczyn puszcza sie za mieszkanie, prace, kase,
                      prezenty...zwykle kurestwo powszechne..

                      oburzajace jest to,ze to za pieniadze panstwa takie cos sie dzialo a nie
                      prywatne pienadze posla...
      • kobieton_na_pasach ja tez jej wierze 06.12.06, 10:03
        co nie zmienia faktu,ze ma mentalnosc dziwki.

        >
    • vandziula ale chyba siłą jej do wyra nie zaciągnął??? 06.12.06, 09:38
      sama zgodzila sie byc w takim ukladzie
      ujawnila to w momencie gdy dostala mniej niz liczyla, ale dzieciak nie ma
      przeciez 6 miesiecy tylko pare lat, tak?
      myslala, ze za łożko bedzie do konca zycia na czele samoobrony? i tekst..ze
      tyle energii partii poswiecila...hehehe
      i nie mowcie, ze dla dzieci to zrobila...bo to byloby juz zbyt duze naduzycie
      mogla po ludzku isc do sadu i jesliby sie okazalo, ze to co mowi jest prawda
      dostalaby alimenty - tymbardziej, ze jej obecny partner wie o wszystkim.

      szkoda slow. ale nie zgadzam sie, zeby jechac tylko po łyżwinskim, wg mnie
      mozna miedzy nim a nia postawic znak rownosci. i nikogo mi w tej sprawie nie
      zal.
    • widokzmarsa dla dobra narodu 06.12.06, 11:23
      oni tam ciężko pracują w tej polityce i nie mają czasu na romanse. Potrzebą
      polityczną jest by były kobiety, gotowe dla dobra narodu dawać d...
      Tak było za komuny, gdy panowie z kcpzpr bzykali, tak było w podziemiu gdy
      opozycja bzykała i tak jest teraz, tu i na całym świecie.
    • pink.freud Re: Aneta K. w "Teraz My" właśnie 06.12.06, 14:10
      Aneta K. kupuje kosmetyki w galerii:
      -Ależ proszę pani - mówi do niej kasjerka - ten banknot jest fałszywy.
      -O mój Boże! zostałam zgwałcona!!!
    • istna Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:17
      Co by nie było, stało się coś złego. Łyżwiński okazał się świnią. Za tzw. nasze
      pieniądze zatrudniano nie osoby kompetentne tylko uległe. A wszędzie widzę tylko
      dyskusje o tym, czy te kobiety (bo z tego co rozumiem jest ich więcej) sa
      kurwami, megakurwami czy megagigakurwami. Nie twierdzę, że są niewinne jak
      lelije, ale to przede wszystkim sam fakt, że postawiono je w takiej sytuacji
      zasługuje na potępienie, czy się mylę?
      • istna Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:20
        Chcę powiedzieć, że moralność/niemoralność tych kobiet nie ma wpływu na ocenę
        winy panów ekhm posłów.
        To tak samo nie w porządku, jak traktowanie rozwiązłości kobiety zgwałconej jako
        okoliczności łagodzącej dla gwałciciela.
        • six_a Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:51
          ich moralność ma znaczenie, tzn. nie to jak i z kim się prowadzają, bo w końcu
          kogo to obchodzi, ale to, że zgodziły się wejść do bajora i w pewnym sensie
          pomagały panom osłom w prowadzeniu procederu.
          inne panie, zdaje się, były bardziej odporne i w ich przypadku można mówić o
          molestowaniu, a aneta się sprzedała w takim samym sensie, jak każda inna
          prostytutka, tylko że za państwową kasę i dlatego jest afera.

          uciśnionym aniołem to ona nie jest, nawet jakby na rzęsach stanąć. trzymajmy
          się faktów i nie odwracajmy kota ogonem.
          • istna Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:56
            Ale czy to go wg ciebie przynajmniej częściowo usprawiedliwia? Bo wg mnie nie. I
            dlatego jej winę uważam za sprawę drugorzędną. (cały czas przy założeniu że cała
            sprawa miała miejsce, w co w sumie wierzę).
            • six_a Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 15:03
              ale ja w ogóle nie dążę do usprawiedliwiania kogokolwiek. oboje są tak samo
              zdemoralizowani i wina rozkłada się mniej więcej po równo. no łyżwiński zaczął,
              więc może jego ciut większa. Ale ona nie była z nim wtedy w żaden sposób
              związana i mogła odmówić.
              już tam gdzieś wyżej mówiłam, że to jest tak samo jak z łapówkarstwem. Nie
              można winą obarczać tylko wymuszającego, tu jest tak samo. Baba, zamiast iść do
              prokuratury (w końcu to nie był pan Gienek z bloku obok, tylko poseł),
              postanowiła sobie dorabiać przez jakiś czas, to gdzie ona tu jest ofiarą? chyba
              że ofiarą własnej głupoty, ale to też już gdzieś mówiłam.
      • pink.freud Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:27
        Nie przejmuj się tak rewelacjami z TVNu dla wykształciuszkówsmile))
        Przy lachociągach, które tam pracują Aneta to niewinna lelija właśnie.. chociaż kurewwink
        • istna Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:29
          No co ty, nie ogladam tvn bo podobno zdarzały się przypadki opętania przez
          szatana widzów tej stacjisuspicious
          • pink.freud Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:35
            Dziwisz się?smile))
            Jak kierownictwo cyrografy podpisywało.. znaczy się lojalkiwink
            • istna Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:43
              I nazwę tvn24 mają ponoć zmienić na tvn666, tak mi mój informator mówił...smile
              • pink.freud Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:45
                Już zmienili na WSI24wink
                • istna Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:46
                  Co ma dodatkowo zwabić nieszczęsnych i nieświadomych zagrożenia mieszkańców wsi.
                  Zgroza!smile
      • raduch Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 14:52
        O to to. Trudno mnie posądzać o solidarnośc tych co w tytule, nie poradzę. Ale
        jestem tego samego zdania.
        W korupcji istotą przestępstwa jest nie to kto kogo bzyka czy kto komu
        przyzwala. Istotą jest wykorzystywanie tzw publicznych dóbr, cokolwiek to jest:
        gabinet operacyjny, dokument prawa jazdy, wypłata - nieważne, ale dla własnych
        korzyści czy przyjemności.
        • tygrysio_misio Re: Za grosz w was solidarności jajników;> 06.12.06, 15:17
          i tu sie zgodze..tylko czemu pani Aneta pozoruje sie teraz na niewinna istote
          skrzywdzona przez tyrana oprawce?
      • marta.uparta to insza inszość... 06.12.06, 15:23
        ... wypowiedziałam się w sprawie Anety i to jest moje zdanie. O pośle nie
        mówiłam, bo była mowa o Anecie. Równie dobrze mogłaby być sekretarka prezesa
        banku, który by zagrał w taki sam sposób jak poseł.

        Natomiast co do Łyżwińskiego - jasne, że facetowi-burakowi palma odbiła, poczul
        się wielki i wazny, a sądząc po stylu działaczy Samoobrony panowała tam swoista
        rywalizacja, jezeli chodzi o podboje miłosne. Łyżwiński wpasował się w ten styl
        i zatracił hamulce. Facet jest winny, bo wykorzystywał cięzkie położenie
        kobiet, bo W OGÓLE składał takie propozycje. Poseł powinien byc moralnie
        nieskalany - bzykac wyłącznie własna żonę. W zachodnich demokracjach takich
        rzeczy się nie wybacza, ale tam osoba pokroju Łżwińskiego - miernoty po
        zawodówce nie mogłaby stać sie reprezentantem narodu.
        Potępiam Łyżwińskiego, współczuję kobietom, którym przyszło się zetkąc z tym
        burakiem,łącznie z bohaterką dnia, ale na temat Anety zdania nie zmienię
        (przynajmniej na razie) - miała świadomość i miał wybór.
        • istna Re: to insza inszość... 06.12.06, 15:57
          Poseł powinien dobrze wykonywać swoje obowiązki, jego łóżko mnie nie interesuje.
          Natomiast nie powinien łamać prawa, takie mam drobniusie wymaganko.
          W tej sprawie, nie umniejszając winy tej pani, razi mnie po prostu ogólnopolska
          debata nad jej moralnością i zepchnięcie na drugi plan kwestii winy Łyżwińskiego
          i całej tej bandy obleśnych satyrów.
          • tygrysio_misio Re: to insza inszość... 06.12.06, 16:08
            a moze to dlatego ze jego wina jest bezsporna...a jej moralnosc juz nie...
            • istna Re: to insza inszość... 06.12.06, 16:39
              No niekoniecznie, jak widać choćby w tym wątku. "Skoro sama chciała.."
              • tygrysio_misio Re: to insza inszość... 06.12.06, 16:58
                wina tego pana jest nie to ze sie przespal z Anata K tylko to, ze za pieniadze
                panstwa sobie stala kurew serwowal ...

                to z kim spal nie ma znaczenia

                a to ze "sama chciala" jest kestia w sporze o to czy jest taka swietojebliwa
                ofiara skrzywdzona przez parszywa bestie czy tez jest pospolita kurwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka