Dodaj do ulubionych

glupi problem, ale problem

19.03.08, 13:28
Laski, jak ubrac dziecie do podrozy samochodem, ok. 3-4 godziny (w tym jakis
postoj, zeby dziecie nie przyroslo do fotelika). Jakos tak okapturzona w
kurtce i zimowej czapie szkoda mi ja tachac tyle czasu, a boje sie, ze jak
ubiore za lekko, to mi z zapaleniem pluc wroci. Pogoda ma byc do dupy i mam
zgryz. Ktora wie i sie podzieli ta tajemna wiedza? smile Dzieki
Obserwuj wątek
    • aasiula1 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 13:31
      tez zawsze mam z tym problem, nie poradze
    • mmagi Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 13:48
      ubrac normalnie,w samochodzie rozpiac i zdjac z łapek
      rekawy,poluznic czapke i tylesmile
      • anus-hka Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 13:51
        na cebulkę? wink
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:08
        kobieto, ty chyba nigdy nie rozbieralas dziecka w foteliku w samochodzie tongue_out smile
        Toz to misterium cale, polaczone z wypieciem fotelika z pasow, wyciagnieciem
        dziecka i dopiero mozna sobie cos tam majstrowac. Planuje ja wsadzic w jakims
        grubszym swetrze i cienszej czapie do nagrzanego auta, a nie rozbierac w trakcie
        podrozy. To wcale nie jest takie proste.
        • anus-hka Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:30
          faktycznie nigdy...winkP
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:31
            no to zapomnij o cebulce smile
        • mmagi Re: glupi problem, ale problem 20.03.08, 09:45
          bzdury opowiadasz,jakos mojej bratowej tak sie udawało i udaje to
          zrobicuncertain
          dobrze przeczytaj co napisałam bo ja o rozbieraniu nic nie
          wspomniałamsuspicious
    • alpepe Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:06
      ja moją ubrałabym tak: body+śpiochy lub pajac, na to polarowy kombinezonik (bez
      podszewki), na to kocyk średniociepły, oczywiście czapeczka niezbyt ciepła.
      W samochodzie bym ten kocyk odłożyła pewnie i zdjęła czapkę.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:09
        no i o to mi chodzilo. Ubiore jej grubszy sweter z kapturem, ciensza czape i na
        pierwsze minuty przykryje kocem. A pozniej zobacze co ewentualnie zdjac, rozpiac
        itp. Dzieki alpe smile
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:11
          spoko, spodnie tez jej ubiore i buciki nawet smile
          • alpepe Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:19
            nio widzisz smile, a moja młodsza ma katar, w piątek, jak szłyśmy od koleżanki
            (ja, młoda i młoda młoda), to złapałyśmy katar, b. padał deszcz i był wiatr.
            Strasznie jest bez samochodu.
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:22
              no bo w wiater sie z dzieckiem nie wychodzi tongue_out smile To teraz jej odciagaj ten
              katar matko smile
        • mmagi Re: glupi problem, ale problem 20.03.08, 09:48
          a jednak da sie dziecku cos zdjąćsurprised?
    • 3.14-czy-klak Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:28
      najlepiej w pelerynke do chrztu i sandały
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:30
        no skoro juz o ciuchach mowa...Jako dobry wujek z anala, to moglbys jej jakis
        ladny kubrak na chrzciny kupic tongue_out smile No chyba, ze wolisz kiece mi zafundowac tongue_out
        • 3.14-czy-klak Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:37
          teraz funduje bieliznęsmile odmieniło mi siewinkale najpierw musze ocenic
          czy dobrze leżysmile
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:43
            zboczku, nigdy nie kupisz mojej corci bielizny. Za stary jestes tongue_out smile
            • 3.14-czy-klak Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 14:51
              to moze chociaz białe podkolanówki i spódniczke w szkocka kratke?
              plssssssssssswink
              a bieliznę to starej mamusiwink
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 15:13
                ty stary fetyszu. Wara od mojej pieknej corci tongue_out A bielizne... poprosze tongue_out smile
                • 3.14-czy-klak Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 15:39
                  jaki fetyszu? pedofilu sie mówismile
                  to kiedy miara?smile
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 16:26
                    z kogo miara? Jak ze mnie, to kiedy mi cyce flakiem przestana zajezdzac tongue_out smile
    • raduch Re: glupi problem, ale problem 19.03.08, 20:50
      Żadna tam laska, ale się odezwę bo czemu nie? ;-P
      Nie bierz tego do siebie, ale nie podoba mi się co piszesz. Ile razy
      widziałem scenę: lato, wydekoltowana mamusia, tatuś w koszulce bez
      rękawów i berbeć w ciepłym becie. Drze się wniebogłosy, bo nie umie
      powiedzieć, że mu gorąco. Zgroza.
      Podaj choć jeden powód, by mała była cieniej czy grubiej ubrana od
      Ciebie. smile Tak samo jak jej zmieniasz pieluchę kierując się tym co
      czujesz, tak i ją ubierasz. Proste. Nakryj kocykiem, jak się w
      samochodzie nagrzeje to ją odkryj i tyle.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: glupi problem, ale problem 20.03.08, 09:58
        nie biore do siebie, ale przeciez pisze, ze jakos okapturzona i poowijana, to mi
        sie nie widzi tongue_out smile
        A ja to jednak kiepski przyklad jak sie ubrac w podroz, bo mi jest zawsze zimno smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka