Dodaj do ulubionych

a Michala czeka operacja.....

17.05.06, 13:32
Wlasnie wrocilam z kontrolnej wizyty u chirurga.
Przez ta 2 tyg przerwe w ucisku blizna pod policzkiem tak narosla, ze zostala
nazwana przez pania doktor wielkim ochydnym grzybem sad
Zaprponowala ostrzykiwanie sylikonem, ale nie dala gwarancji, ze to cos
pomoze, wiec zrezygnowalam, bo to dodatkowa narkoza, bol i stres dla synka.
Mamy nadal stosowac ucisk w polaczeniu z plastrem silikonowym i pojawic sie za
pol roku. Dopuki blizna jest czerwona sa szanse, ze jeszcze sie zmniejszy,
splaszczy... Gdyby nie to szycie na brodzie pewnie byloby lepiej, ale tak, to
mielismy prawie miesiac przerwy terapii tej blizny i cholerstwo naroslo.
Lekarka stwierdzila, ze Michal ma tendencje do przerostow i jest oporny na
terapie sad
Operacja ma polegac na wycieciu blizny i naciagnieciu na jej miejsce skory, ma
zostac kreska po szyciu... Czy to mozliwe?
Obserwuj wątek
    • makoba Re: a Michala czeka operacja..... 17.05.06, 14:44
      Znalazlam cos takiego:
      Blizna, która powstaje w procesie gojenia ran, jest to tkanka łączna
      zastępująca naturalne utkanie skóry i tkanki podskórnej przed powstaniem
      uszkodzenia skóry. Tkanka blizny wyglądem i konsystencją nie przypomina zdrowej
      skóry. Chirurgia nie zna obecnie metody na zlikwidowanie blizn bez śladu,
      jednakże istnieją techniki chirurgiczne pozwalające na popraiwnie jej wygladu,
      lub ukrycie w mało widocznym miejscu...

      Nieoperacyjne metody leczenia blizn

      W trwającym ponad rok okresie dojrzewania blizny, można próbować wpływać na jej
      przyszły wygląd. Najbardziej skuteczne jest leczenie uciskiem. Na rozległe
      blizny, do których dochodzi po oparzeniach, zaleca się często stosować specjalne
      ubrania uciskowe szyte na miarę. Leczenie mniejszych blizn może polegać na
      masażu i uciskaniu opuszką palca kilkakrotnie w ciągu dnia. Bardzo dobre wyniki
      uzyskuje się również po przykładaniu opatrunków z żelu silikonowego. Dobrym
      uzupełnieniem bywają również kremy zawierające odpowiednie leki.

      Leczenie operacyjne

      Nie znamy metod, które pozwalałyby na całkowite pozbycie się blizn. Jedyne co
      można osiągnąć to zastąpienie dużej, przerosłej i szpecącej blizny przez taką,
      która jest mniej widoczna. W chirurgii plastycznej wykorzystuje się do tego dwie
      metody - wycięcie blizny i dermabrazję. W przypadku niewielkich blizn o prostym
      przebiegu wystarcza proste wycięcie - wykonanie takiego zabiegu przez chirurga
      plastycznego gwarantuje, że nowopowstała blizna, choć dłuższa od poprzedniej,
      będzie znacznie węższa i bledsza (a przez to mniej widoczna). Korzystny efekt
      kosmetyczny zawdzięczamy stosowaniu odpowiednio cienkich nici i takiego szycia
      rany aby jej brzegi nie były pod napięciem, które może sprzyjać rozejściu się
      szwów lub bliznowaceniu. Niekiedy szwy można zastąpić specjalnym plastrem, który
      zbliża brzegi rany. Czasem wykonuje się też plastykę "W" lub "Z". Ta pierwsza
      polega na wycinaniu blizny łamaną linią, tak że po złączeniu brzegów rany
      przybiera ona kształt zygzakowaty. Dzięki temu skóra pod szwami jest mniej
      napięta, a łamany przebieg blizny sprawia, że mniej rzuca się ona w oczy.
      Podobne efekty daje plastyka "Z", która różni się od poprzedniej tym, że oprócz
      wycięcia blizny wykonuje się jeszcze dwa skośne nacięcia, biegnące pod ostrym
      kątem od brzegów rany (nowopowstająca blizna ma wtedy kształt litery "z"). W
      przypadku bardzo dużych blizn (np. pooparzeniowych), a także szpecących tatuaży
      można wykorzystać tzw. ekspander. Jest to rozciągliwy woreczek, który wszczepia
      się pod skórę w sąsiedztwie zmiany przeznaczonej do usunięcia, a następnie przez
      kilka tygodni stopniowo wstrzykuje się do niego roztwór soli fizjologicznej. W
      wyniku takiego rozciągania wytwarza się nadmiar skóry, który można wykorzystać
      do pokrycia ubytku powstałego po wycięciu blizny.

      Każdy kto poddaje się takiej operacji powinien pamiętać, że każda blizna swoją
      ostateczną wielkość i kształt osiąga dopiero po 9-12 miesiącach gojenia. Taki
      jest więc okres oczekiwania na końcowy efekt kosmetyczny zabiegu, jak też tyle
      należałoby odczekać z podjęciem decyzji o jego wykonaniu (bowiem blizna, nawet
      bardzo szpecąca na początku, może z czasem sama zblednąć i stać się prawie
      niewidoczna).
      • makoba Re: a Michala czeka operacja..... 17.05.06, 14:48
        Mam jeszcze takie pytanie:
        Kogo polecacie???? Gdzie zrobic ta operacje???? Zaproponowano mi ja w panstwowym
        szpitalu w Warszawie na Nieklanskiej, lekarka dr Jutkiewicz. Moze lepiej
        prywatnie???
        Znalazlam takiego goscia:

        www.jaworski.inter-pages.com.pl/jaworski/
        • makoba Re: a Michala czeka operacja..... 17.05.06, 15:15
          a moze Polanica Zdroj?
          • strap Re: a Michala czeka operacja..... 17.05.06, 21:01
            Krzyś miał przeszczep właśnie na Niekłańskiej. Robił mu dr Postek- wspaniały człowiek. W ogóle wszyscy lekarze są tam świetni. Może nie warto płacić pieniędzy. Trzymaj się . Pozdrawiam Kasia
    • mamablizniakow Re: a Michala czeka operacja..... 18.05.06, 07:11
      Witaj,
      mój Tymcio też jest oparzony na brodzie i policzku. Lekarz plastyk u którego
      byliśmy powiedział mi, że gdyby ta blizna przerosła to w tym miejscu jest skąd
      naciągnąć skórę, zrobi się operację i zostanie tylko kreseczka. Więc myślę, że
      jest to możliwe. Wiedząc o tym nie miałam sumienia szyć mu w Łodzi opaski
      uciskowej na twarz. Tym bardziej, że sam lekarz nic o niej nie mówił,
      powiedział tylko o koszulce ucisowej.
      Życzę powodzenia
      Edyta
    • dwyrzyk Re: a Michala czeka operacja..... 20.05.06, 12:11
      Droga Pani Marto; Spokojnie z tym wycinaniem! 1.Blizny w tym wieku
      przerastają !!!! i jest naprawdę niewiele osób z tzw. szczególną skłonnością do
      przerostu. 2. Leczenie blizn pooparzeniowych u dzieci wymaga CIERPLIWOŚCI I
      KONSEKWENCJI !!! 3. Zazwyczaj należy wykorzystać wszystkie albo większość metod
      leczenia zachowawczego, lub nie-chirurgicznego, zanim porwiemy się na leczenie
      operacyjne. Rozumiem, że chodzi o ostrzyknięcie sterydem nie silkonem?
      Uprzedzamy od początku leczenia - potrwa ono co najmniej 12 miesięcy, a może 18-
      24. I przed upływem tego czasu nie podejmuje się decyzji o leczeniu
      chirurgicznym z innych powodów niż przykurcz zaburzający ważną funkcję. Z
      wycinaniem blizn pooparzeniowych też jest kłopot, ponieważ jest w tej
      okolicy "niedobór" skóry i ubytek powstający po wycięciu jest znacznie większy
      niż powierzchnia blizny. Co to oznacza? Trzeba sporego doświadczenia, aby
      wiarygodnie ocenić możliwości wycięcia blizny i zeszycia ubytku BEZ NAPIĘCIA.
      Zeszycie pod napięciem spowoduje ... PRZEROST BLIZNY! Pamiętajmy również, po
      rewizji operacyjnej czeka nas kolejnych 6-12 miesięcy terapii blizny. Kreska po
      wycięciu blizny i zeszyciu , zwłaszcza u małego dziecka to bardzo często ....
      miraż i marzenie. Spróbuję wysłać Pani jakieś zdjęcie na maila. Pozdrawiam
      Dariusz Wyrzykowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka