Dodaj do ulubionych

efekty leczenia

30.01.07, 10:47
Wstawiam foto Michała z okresu od poparzenia do teraz.

pierwsze dni po wyjściu ze szpitala, jeszcze nie do końca wygojona rana po
przeszczepie: hippica.vel.pl/IME/michal/05092006.JPG

miesiąc po poparzeniu: hippica.vel.pl/IME/michal/03102006.JPG

dwa miesiące po - nadal używamy koszulki oraz silikonu z Łodzi:
hippica.vel.pl/IME/michal/31102006.JPG
po kolejnych 2 miesiącach, w tym prawie półtora miesiąca bez koszulki, z
silikonem i veradermem na zmianę.
hippica.vel.pl/IME/michal/18012007.JPG
Obserwuj wątek
    • mzuzi Re: efekty leczenia 30.01.07, 12:23
      Uch, jak dla mnie ciężko się to ogląda. Nie robiliśmy małej zdjęć po oparzeniu
      i po dwóch latach okazuje się, że już nie za bardzo pamiętałam jak to
      wyglądało... A tu dokładnie znany widok, którego nigdy nikomu nie życzę. Jest
      jednak i druga strona medalu - jak mam dołek i patrzę na córunię i sobie myślę
      co by było gdyby, to takie coś stawia na nogi. Mogło być o wiele gorzej. Zuzka
      miała oparzone ramię, przedramię, dekolt i brodę, pewnie więc ogólna
      powierzchnia porównywalna do Michałka. Blizny są na ramieniu (pewnie z 5x5 cm)
      i na brodzie (niezbyt duża, zanikowa).
      Mam tylko pytanie - czy silikon oznacza u was plastry? My ich wciąż jeszcze
      używamy i wierzę, że to dzięki nim nic nie przerosło (na początku była widoczna
      taka tendencja, na ramieniu szczególnie). Cały czas żałowałam, że na brodzie
      się nie dało ich mocować. Ja miałam wrażenie, że najgorsze jest dopóki wszystko
      jest czerwone (po zdjęciu plastra zawsze było ciut bledsze), i że to strasznie
      długo trwa zanim się odbarwi. U was jest jeszcze dużo różowych miejsc, jak
      zrobicie zdjęcia za jakiś rok pewnie to znacznej części tych blizn nie będzie
      na nich widać. Jak długo jesteście po oparzeniu?
    • mamablizniakow Re: efekty leczenia 30.01.07, 13:50
      Czemu nie nosicie już koszulki?
      • emilape efekty leczenia 30.01.07, 15:45
        Koszulki nie nosiliśmy przez półtora miesiąca, bo się chłopina straszliwie pod
        pachami obcierał - ale pani doktor powiedziała NOSIĆ, teraz jak przerobiłam
        koszulkę jest dobrze i widać że blizna przestała rosnąć, a to jest najważniejsze.

        Silikonów używałam i tych w plastrach z Łodzi i teraz cica-care, i veraderm.
        widać, że są miejsca w których nie będzie bardzo widocznych zmian, i miejsca,
        gdzie blizna będzie większa - tam było najgłębsze poparzenie.
    • agnes_julia Re: efekty leczenia 30.01.07, 16:14
      witam
      Emilko ja nie mogę sie pozbierać u mojej Juli wygląda tak samo jak na zdjęciu po
      miesiącu od przeszczepu i ogólnie tak jest u nas przeszczep 29.12.06.
      Jak oglądam te zdjęcia dalsze jestem przerażona nie moge sobie wyobrazic jak
      takie dziecko -dziewczynka wyjdzie na plaży w stroju kapielowym?,w sukience na
      ramiaczkach?,jaki będzie miała do mnie żal ze tak wygląda...
      Uzywam tylko hypafixu ale jak najszybciej zamówie Cica Care zastanawiam sie czy
      jeszcze moze smarować pod spód dermatixem? czytałam na forum ze ktoś uzywał
      weradermu (to ten sam skład), czy wtedy bedzie lepszy skutek naszego leczenia?
      Emilko pozdrawiam Cię serdecznie i Michałka.
      • mzuzi Re: efekty leczenia 30.01.07, 17:12
        dziewczyny, to teraz tak żle wygląda, przy zapobieganiu przerostowi (o ile nie
        ma się nasilonych skłonności do niego), to jak zblednie i się spłaszczy jest o
        niebo lepiej.
        Blizny są i będą niestety, ale nie będą wyglądały raczej tak dramatycznie. My
        po dwóch latach leczenia mamy już jasne i elastyczne, są dużo mniej widoczne.
        Jeśli mała będzie miała z ich powodu kompleksy to raczej ramiączka odpadają,
        mam nadzieję jednak, że tak nie będzie. Znam dwie dorosłe kobiety z bliznami
        pooparzeniowymi w okolicach ramion, szyi i dekoltu. Obie szczęśliwe, kochane,
        dzieciate, najnormalniej funkcjonujące.
        Po takim czasie jak u nas jest lepiej, choć oczywiście bywają gorsze dni, gdy
        ciężko sobie wybaczyć i ja mam niestety różne schizy jak tylko ktokolwiek robi
        sobie herbatę, zupę itp. Teraz czekam na moment, kiedy już będzie można trochę
        bardziej wystawiać na słońce blizny i choć ciut się je opali.
        Agnes, kup plastry jeśli tylko możesz, ja jestem gorącą orędowniczką cica-care,
        ale nie daj się zwariować i nie rób wszystkiego na raz. Jeśli masz dostęp do
        dobrego lekarza to bezwzględnie korzystaj raz na jakiś czas, żeby wprawnym
        okiem obejrzał. Mi raz jeden przypadkiem udało się trafić na prawdziwego
        fachowca i na szczęście od niego dowiedziałam się co można (forum powstało
        prawie rok po naszym wypadku), w szpitalu radzili contractubex tylko. Mnie też
        zdołowały te zdjęcia, wszystko mi na nowo stanęło przed oczami. Ale dzięki nim
        też doceniłam to co jest po dwóch latach i o czym wtedy (o ile można tak
        powiedzieć) marzyłam.
    • emilape efekty leczenia 30.01.07, 18:08
      Dziewczęta, te zdjęcia nie mają przerażać! Tak po prostu jest i było. Doskonale
      zdaję sobie sprawę, że będzie już tylko lepiej.
      Nie każda z nas odwagę ma by zdjęcia swoich pociech pokazywać a ja szukając
      "pomocy" na tym forum widziałam zdjęcia Michałka Marty i wiedziałam co mnie
      czeka. Dało mi to dużo siły i bardzo pomogło.

      Mój Michał jest chłopakiem i na pewno w życiu będzie się mniej wstydził blizn
      niż dziewczynka - ale jeśli SAM zadecyduje że chce je operacyjnie usówać to my
      jako rodzice napewno mu w tym pomożemy

      agnes - pod cica care nie trzeba żadnych maści - to nie pomoże a może wywołać
      jakąś niepotrzebną reakcję i Mała dostanie wysypki. A to niestety wiązać się
      bedzie z DRAPANIEM. No i obowiązkowo KOSZULKA!!!

      mzuzi - czy możesz mi na adres emilia.pe@wp.pl przesłać foto jak to u was teraz
      wygląda?
      • mzuzi Re: efekty leczenia 31.01.07, 09:21
        muszę zrobić przegląd fotek małej, to coś znajdę i zrobić zdjęcie aktualne, to
        wyślę. Nie chcę zamieszczać na forum - może do tego kiedyś dojrzeję.
        Co do waszych zdjęć to mnie nie przeraziły, to nie tak. Po prostu przypomniały
        coś, o czym chciałoby się zapomnieć raz na zawsze.
        • mama.niunia Re: efekty leczenia 23.02.07, 12:47
          Jakbym widziała zdjęcia mojego Michałka...U nas miną niedługo 2 lata. Miejsce to
          samo, przeszczep i lecznie: Madecassol, ubranko z ADV a potem silikon i
          Veraderm. Po 2 latach moge stwierdzic jedno. Blizny są i zawsze będą. Nie ma
          możliwości, żeby to całkiem zeszło. Przynajmniej na razie. Może za parę lat?

          pozdrawiam wszystkie dzielne mamy
          Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka