Dodaj do ulubionych

wakacje do końca życia

    • Gość: eliksir5 Re: wakacje do końca życia IP: *.intergeo.pl / 80.51.253.* 25.09.04, 14:47
      wszystko ładnie tylko gorzej jesli samo marzenie przesłoniło sam CEL pławiąc się
      w planach i spotkaniach zamiast przejsć do KONKRETÓW
      • Gość: m........i Do Huby IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.04, 17:30
        w porzadku , tylko nie podales mi swojego priva
        pzdr
        m
        • Gość: Huby Huby-Miguelski IP: *.nyc.rr.com 27.09.04, 07:22
          Ten adres zamiescilem w poscie wczesniejszym. Ale oczywiscie powtorze -
          hmaciejewski@poczta.fm lub superemigrant@interia.pl. Ten pierwszy bardziej
          aktualny.
          Wielkie dzieki za znak zycia i z niecierpliwoscia czekam na sygnal!!
          Pozdrawiam
      • Gość: darczelo Re: wakacje do końca życia IP: 82.209.240.* 27.09.04, 01:17
        Ciesze sie ze znalazlem ludzi ktorzy jak ja chca na emeryturze wygrzewac kosci
        na sloneczku.Jestem zainteresowany wyjazdem na Margarite i jezeli planowane
        spotkanie w pazdzierniku jeszcze aktualne (i dostepne dla "nowych") chetnie sie
        przyloncze.Prosze o informacje o spotkaniu (mozna na priva- darigor@gazeta.pl)-
        rzadko jestem w Polsce i przyjazd musze planowac z pewnym wyprzedzeniem.
    • q-dlaty Re: wakacje do końca życia 25.09.04, 20:58
      To ja mam jeszcze jeden pomysl - wyspy Tokelau. Oczywiscie nie bylem tam, ale
      po zdjeciach i wszystkich opisach widac, ze jest bardzo niezle. Polozone na
      samym srodku rafy koralowej atole, absolutna cisza i spokoj (po 500 mieszkancow
      na wyspie, a turystow 15-20 na rok). Ludzie mowia po angielsku, bo to
      terytorium Nowej Zelandii, religia rzymsko-katolicka, czyli wszystko pasuje.
      Przemysl przede wszystkim rolniczy, tzn. kokosy i ryby :). Wszystko oczywiscie
      tanie, jak to na takich prawie bezludnych wyspach. Jedyny problem to dojazd. Na
      wyspach nie ma zadnego lotniska, ani nawet dobrego portu, pozostaje lot do Apii
      na Samoa i 30-godzinny rejs statkiem na ktoras z wysepek. Podobnie z
      komunikacja miedzy trzema wyspami - Fakaofu, Atafu i Nukunano. Trzeba plynac
      promem, ktory niestety (albo -stety :P) plynie co dwa tygodnie, a samemu nie
      mozna poplynac ze wzgledow bezpieczenstwa (rada starszych w koncu dziala na
      kazdej wyspie :)). Po samych wyspach mozna poruszac sie bez problemu na nogach,
      nie sa to w koncu ogromne wyspy. Jedyny sposob na dobra komunikaacje to wlasny
      samolot z plywakami - wtedy nie powinno byc problemow. Dla zainteresowancyh
      podaje kilka stron www.nukunonu.tk - strona jednej z wysp i
      www.oceania.stosunki.pl/tl/ipra.htm informacje po polsku.
      Pozdrawiam
      • Gość: real Re: wakacje do końca życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 21:48
        jasne...religia jest istotna....proponuje zaprosic rydzyka...bo to i kasa
        zapewniona i miejscówka w niebie zagwarantowana...hahhahahahha
        • q-dlaty Re: wakacje do końca życia 25.09.04, 21:55
          Mi religia jest w zupelnosci nieistotna, ale wiekszosci Polakom jest. A nawet
          jesli nie, to przeszkadzaja im ludzi innych religii, tymbardziej tropikalnych.
    • judytaf Re: wakacje do końca życia 26.09.04, 01:27
      pilnie poszukuje piotra0412, ktory zapoczatkowal cala ta niesamowita sytuacje -
      szukam go z powodow filmowo-dziennikarskich
      !!!!
    • Gość: boom_bum koktajl Margarita IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.09.04, 03:37
      no bo tam nic innego nie wypada pic :)

      www.drinkalizer.com/drinks/margarita.php
      • Gość: Matematyk Re: koktajl Margarita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 19:53
        Prawda jest brutalna, nie macie kasy, żeby tam zostać na stałe i żadne czary
        tego nie zmienią.
        Zaczęliście jak dzieci od marzeń. Wszystko ładnie, pięknie, ale proza życia
        jest nieubłagana. Lepiej skupcie się na zarobieniu co najmniej miliona zł.
        Nie chce mi się rozwijać wątku, ale dajmy na to, że umrze ktoś z rodziny i od
        razu wali się budżet kilkumiesięczny, bo trzeba lecieć do Polski itd itp.
        Więcej rozsądku, ludzie.
        • ygra Matematyk wlazl na patyk :))). 26.09.04, 20:00
    • ismack Sell !!! Klub M 27.09.04, 00:53
      Mam 36 lat i od jakiegos czasu mieszkam na Islandii( stad to "Sell"(to takie
      islandzkie czesc! a wymawiaja to Satl albo Setl czy jakos tak pomiedzy;),to
      chyba zalezy od tego ktora lodzia ich tu przodkowie kiedys przyplyneli!?)w
      tytule), co daje mi mozliwosc pewnego ruchu! Bardzo mi sie wasza idea "wakacji
      do konca zycia" podoba i chetnie sie przylaczam!!! Duchowo i finansowo!
      Jak zostac czlonkiem Klubu? Z niecierpliwoscia czekam na relacje styczniowe!!!
      ismack@gazeta.pl
      • ismack Re: Sell !!! Klub M 27.09.04, 01:13
        P.S Wyczuwam Tu wiele "bratnich dusz"-takich "swoich". Z ktorymi znajomosc
        rozpoczyna sie bez zbednych slow czy preludiow i wiadomo ze ich DOM zawsze jest
        otwarty!!!
        • Gość: darczelo Re: Sell !!! Klub M IP: 82.209.243.* 27.09.04, 02:09
          Ciesze sie ze znalazlem ludzi ktorzy jak ja chca na starosc wygrzewac kosci na
          sloneczku.Jestem zainteresowany wyjazdem na Margarite i jezeli planowane
          spotkanie w pazdzierniku jeszcze aktualne (i dostepne dla "nowych") chetnie sie
          przylacze.Prosze o informacje o spotkaniu (mozna na priva- darigor@gazeta.pl)-
          rzadko jestem w Polsce i przyjazd musze zaplanowac z pewnym wyprzedzeniem.
          • muraszka1 Re: Sell !!! Klub M 27.09.04, 08:56
            Jestem Wami zauroczona.
            Zycze powodzenia.
            Bardzo jestem ciekawa relacji, po powrocie.
            A moze nie beda chcieli wrocic?
    • Gość: ADAM NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:24
      Marzyciele wszystkich krajów-ŁĄCZTA SIE....
      27.09.no. no....tysiące postów...spotkania...a ja bym chciał KONKRETÓW.
      Proponuję zejść na ziemię. Margerita piękna...ale wystarczy poczytać, żeby
      wiedzieć ,ze LETKO nie będzie....A może coś w Europie? Może południe Hiszpanii?
      Podobno są tam już tysiące Polek i drugie tyle Ukrainek...to dopiero słowiańska
      kolonia? A może Chorwacja? Kupno domu w pojedynkę - koszzzzzzmar, nie dla nas.
      ale jeśli zbierze się grupa? Ja myślę poważnie o wyjeździe,nie czekając na
      emeryturę ( wróżka mi powiedziała, że dożyję 64lat..he, he...) Parę lat
      temu...już...już..podpisywałem GLEJT do Australii...ale stchórzyłem....SAM? w
      wielkim świecie? to nie dla mnie... BO NIE WAŻNE DOKĄD!WAŻNE Z KIM!!!!!!!!
      • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:53
        P.S> No ta.... chcę konkretów a sam ich nie daję. Jadąc za granicę, trzeba z
        czegoś żyć.Może na poczatek trzebaby ustalic co kto potrafi, jaki jest jego
        , przepraszam za określenie, STATUS...student? emeryt? co potrafi? żeby można
        było to wykorzystać....tak sobie głośno myślę.
        O mnie mówią-SINGIEL, chociaż w moim wieku (39l.) to juz nie singiel, tylko
        stary dziad..."poruszam" sie w branży reklamowo-kulturalnej, czyli zupełnie
        nieprzydatnej dla polaków za granica, dziedzinie...TEORETYCZNIE...no bo jeśli
        przyszłoby do otwierania jakiegos "WŁASNEGO INTERESU", to wiem jak to zrobć...
        znam angielski, co wskazywałoby na kierunek conajmniej, gibraltarski, znam się
        tez, trochę na budowie domu( remonty)chociaz na Gibraltarze nie ma juz miejsca
        na żadną budowę....ale wyremontować mieszkanko?-proszę bardzo...no i znam się
        troche na roślinach ( bardziej hobby, niz zawód)
        DWA kierunki: Gibraltar- tłoczno,ale koło Gibraltaru...okolice Malagi.Polecam,
        tyle że ten hiszpański...cholera...żeby nie powiedzieć CARRRRRRAMBA !!!
        Chorwacja. Mam znajomego prawnika-CHORWATA, który mógłby ewentualnie pomóc
        Ceny domów tu i tu JUŻ są podobne. najprościej byłoby uderzyć w TURYSTYKĘ ale
        jestem przerażony papierami i załatwianiem wszystkich pozwoleń, zezwoleń...nie
        mam do tego głowy ani cierpliwości...ale może KTOŚ Z WAS MA????

        gdybym sprzedał moje "włości" może miałbym jakieś 50-60tys zł na wejście...a
        wy?????????????????????????????
        • Gość: tom Re: NOWY KIERUNEK IP: 195.94.210.* 27.09.04, 13:05
          A moze któraś z Greckich wysp? To jest cos,o czyms ja mysle coraz powazniej...
          • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:30
            A nie boisz się trzęsień ziemi? bo ja tak....Na Cyprze jest sporo ofert dla
            Polaków ale tam sa jeszcze TURCY na dodatek i wojsko !!!!
            a w Chorwacji , koło Splitu są miejsca , gdzie jeszcze w listopadzie można się
            kąpac... i 24 stopnie to normalka...no i na PIĘKNE, mimo wszystko, BOŻE
            NARODZENIE, do polski mozna wyskoczyć......
      • Gość: ATeDe Re: NOWY KIERUNEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:06
        No wlasnie - slyszalem o opuszczonych wsiach w Hiszpanii, ktore mozna ponoc
        zasiedlic...

        Nic tylko sie skrzyknac i zrobic liste kto bylby potrzebny

        1. Ksiadz (katolicki)
        2. Nauczyciel (hiszpanskiego)
        3. Urzednik Sluzby Cywilnej (z certyfikatem) ze znajomoscią tematu UE,
        najchetniej po Iberystyce
        4. etc
        .........

        • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:26
          HA! dobre!
          no i jeszcze SOŁTYS! te wie sa i owszem ale w Pirenejach . To już na Margeritę
          łatwiej się dostac
          • Gość: ATeDe Re: NOWY KIERUNEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:08
            Nie wiedzialem, ze w Pirenejach (?)

            Zreszta, kocham gory. Bylby przy okazji, wilk syty i owca cala
            Wazne, ze ponoc te wsie, sa jak wyjete z historycznego folderu albo skansenu

            To jest wazne, ze maja jakas stylistyke oraz pewna doze romantyzmu
            Smiem twierdzic, na tyle co znam swiat, ze wystarczy tylko opuscic granice post-
            PRL'u i mamy wszystko. Lepszy klimat, ciekawsza geografie, czyste rzeki, morza
            z bialymi plazami, i slonce, slonce, ktorego u nas nie ma. Co jeszcze mamy i za
            czym prawdopodobnie marzymy, to harmonie z otoczeniem w ktorej zyje czlowiek.
            Mamy architekture, poszanowanie historii. Heritage jak mawiaja anglicy...

            Taka opuszczona wies w Pirenejach, to prawdopodobnie ksiazka historii, z
            domostwami, ktore tam budowano pokolenie po pokoleniu i ktore stoja tam do dzis
            od stuleci. Piekne w swojej starosci, stylu ktory trwal wiekami, nie poddawal
            sie ani historycznym burzom, ani koniunkturom. To byloby wielkie szczescie
            gdyby mozna bylo w taka wies tchnac z powrotem zycie...

            Nasz wsie i miasta sa brzydkie i biedne, przerazajaco brzydkie i brudne,
            zniszczone komunistyczna zabudowowa i bieda-szybowa architektura. Ciekawsze
            zabytki i tysiace, dziesiatki tysiecy dworkow 'poleglo' w ostatnim okresie,
            niewiele sie ostalo? Trzeba wielu pokolen, zeby na gruzach - smiem twierdzic
            ginacej cywilizacji 'slowianskiej' powstalo cos nowego i ciekawego...

            • Gość: feooo Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:58
              Taka opuszczona wies w Pirenejach, to prawdopodobnie ksiazka historii, z
              > domostwami, ktore tam budowano pokolenie po pokoleniu i ktore stoja tam do dzis

              masz racje co do tych opuszczonych wiosek, sa rzeczywiscie strasznie malownicze, sam mieszkalem w takim pueblo 8 miesiecy choc nie bylo do konca opuszczone populacja liczyla 13 osob<ale ostatnio zmarly dwie a ja sie wyprowadzilem wiec spadla ponizej 10>
              ale to prawda wiec w Hiszpanii jest bardzo wyludniona a zyje sie tam swietnie, zadnych problemow, zawsze slonce, ludzie bardzo przyjazni i <co wazne> tolerancyjni a do tego czyste srodowisko i cala masa dzikich zwierzat <wieczorem nie radze zbytnio rozpedzac sie na pustych kretych drogach-dziki>
              ja nie mieszkalem dokladnie w pirenejach leczu u ich podnozy i naprawde byl to jeden z lepszych okresow mego zycia ale na wakacje wybral bym miejscowosc nadmorska ewentualnie wyspe
              pozdro dla zapalencow z M klubu - powodzenia w realizacji marzen!
              • atd_pl Re: NOWY KIERUNEK 30.09.04, 12:03
                Sluchaj "feooo" z nieba mi spadles

                Dzieki za swoja opinie.

                Podaj mi swojego e-maila albo napisz dokladnie jak tam pojechac...
                Piszesz: "...zawsze slonce, ludzie bardzo przyjazni i <co wazne> tolerancyjni a
                do tego czyste srodowisko i cala masa dzikich zwierzat..."

                Tak, widze te stare kamienne domostwa, ten surowy romantyzm podnóza Pirenejow,
                tam musi byc wrecz cudownie pieknie

                Bajka! Prosze "feooo" zrob mi te przysluge i pozostan pzry tym topiku

                Napisz jeszcze cos wiecej - jedynie moge zalowac, ze Ci ludzie nie mowia po
                angielsku - musze wiec ostro pomyslec o hiszpanskim...

                Pozdrawiam
                • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:43
                  No to jest nas dwóch...mnie tez to zainetresowało....niech pisze koleś..niech
                  pisze...CZEKAMY !!!!!
                • Gość: feooo Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:46
                  jezykiem sie nie martw, nauczysz sie na miejscu, co do tego jak tam dotrzec to nie bardzo rozumiem pytania
                  co do mozliwosci osiedlenia sie tam to raczej nie bedzie problemu, ceny takich chalup nie sa wygorowane a jako czlonkowie uni mozemy mieszkac gdzie nam sie podoba, tylko ograniczenia sa co do pracy no ale ty chyba jedziesz na "wakacje do konca zycia"
                  • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:56
                    MAŁO! LAKONICZNIE! chodzi o to, jak tam ŻYĆ!!! no i wooooogóle - JAK BYŁO ?
                    Zbieramy DOŚWIADCZENIA, oj , temat rzeka...na forum się nie da...a
                    zaryzykuję.... adamude@wp.pl... skrobnij coś w wolnej chwili
              • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:42
                Można prosic o jakies szczegóły...To ty, z takim doświadczeniem , to prawdziwy
                SKARB.
                Można spytać czemu wyjechałeś? I jak się tam znalazłes?
                • Gość: feooo Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:53
                  wyjechalem bo ............. trudno powiedziec, kumpel uciekal przed wojskiem i nie chcial jechac sam to to wzialem urlop dziekanski spakowalem plecak i pojechalismy razem, najpierw madryt potem valencja no i Aragonia tam juz zostaliśmy, znalezlismy robote poznalismy ludzi i przede wszystkim swietnie sie bawilismy. wiec co do pytania jak sie tam znalazlem to byl to raczej przypadek ale wiem na pewno ze zrobie wszystko aby w najblizszym czasie wyjechac do hiszpanii na stale. zycia tam i tutaj nie da sie porownywac to sa......dwie planety.......
                  • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:59
                    A no tak, to wiele wyjaśnia...dziekanka...eksperymenty...to rzeczywiście można
                    jechać NA TROCHE ale przy wyjeździe na stałe "NA INNĄ PLANETĘ" to juz lekkie
                    sajenz fikszyn...nie sądzisz?
                    • Gość: feooo Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:12
                      > sajenz fikszyn...nie sądzisz?

                      widzisz to zalezy, ja zawsze chcialem stad wyjechac i kiedys to zrobie tylko ze na tym poscie temat jest troche inny otoz tu chodzi o wakacje a ja jestem zdecydowanie za mlody na takie przedsiewziecie. co do innej planety to uzylem tego w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu, dla mnie byl to jeden wielki pozytyw poza tym poznalem tam niestmowita kobiete wiec moja ocena moze byc przez to troche subiektywna choc z drugiej strony usposobiebie hiszpanek tez powinno przemawiac "za"
                      ale tak jak powiedzialem ja na wakacje do konca zycia bym tam nie pojechal, ale to moje zdanie ja poprostu musze mieszkac nad morzem cieplym mozem

                      p.s. do Adama: wolalbym prowadzis dyskusje na forum bo zawsze moze sie ktos przylaczyc a na maila to jak kiedys zeskauje jakies fotki to Ci wysle
                      • Gość: ADAM Re: NOWY KIERUNEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:26
                        Dzięki. No tak, Kobieta może zatrzeć obiektywne spojrzenie. a co do "wakacji"
                        to ktos to tak nazwał w sensie wyjazdu na stałe nie w celach zarobkowych ale
                        nie wykluczając PRACY.Do emerytury daleko a mnie życie ucieka i chciałbym
                        wyjechać NA STAŁE tylko kierunku nie moge określić- ideałem byłby dla mnie
                        Gibraltar, bo znam , troche , angielski...ale tam, takich jak ja, nie
                        potrzebują. śledzę ten rynek pracy od roku....ale Hiszpania, czemu
                        nie....ciepło...miałem ZASZCZYT być w Barcelonie...ach...
                    • prado5 Pocalunek smierci. Dwukrotny. 30.09.04, 20:40
                      Z reguly zainteresowanie dzienikarza szukajacego/cej
                      latwej wierszowki jest pocalunkiem smierci dla wiekszosci
                      spraw. W tym przypadku watku. Niektorzy dziennikarze to
                      rozumieja. Niektorzy nie... Wiekszosc ludzi nie lubi obecnosci prasy.
                      Koledzy przynudzajacy o zmianie kierunku powinni sobie
                      zalozyc odzielny watek. Lenistwo niektorych osob jest zadziwiajace.
                      Pozdrowienia,
                      prado.
                      • Gość: ADAM Re: Pocalunek smierci. Dwukrotny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:48
                        EEEEEEEEEE...ale o co cho???? nie-za-bardzo łapię...o co chodzi z tym
                        dziennikarstwem...i czemu to miałbym sobie szukać miejsca gdzie indziej? to
                        jest ZAREZERWOWANE???? To jest FORUM kolego nie-szanowny...
                        TO JEST ODDZIELNY WĄTEK, bo wyszedłem z założenia, że ci Z MARTYNIKI już się
                        zorganizowali i nie potrzebują nikogo nowego...A LENISTWO? gdzie tu lenistwo?
                        oj, koleś coś humor dzisiaj nie dopisuje....wstał i pomyślał(?) kogo by tu
                        opierdzielić... i trafiło na mnie...swoją drogą....skąd ci ludzie wiedzą, że ja
                        jestem MODELOWYM CHŁOPCEM DO BICIA?...zassssssssstanawiające.....
                        • darth4 Re: Pocalunek smierci. Dwukrotny. 02.10.04, 00:20
                          Gość portalu: ADAM napisał(a):
                          > wyszedłem z założenia, że ci Z MARTYNIKI już się zorganizowali i nie
                          > potrzebują nikogo nowego...

                          No więc że się wtrącę, nie całkiem jest tak. Jest tak że sie zorganizowali i
                          nie potrzebują tych, co sie nie chcą zorganizować, a tylko sobie pogawędzić o
                          pierdołach na co nie mamy trochę czasu.
                          Potrzebują zaś tych którzy chcą i mogą coś wnieść istotnego do sprawy jak np.
                          konkretne informacje czy swoją chętną i przyjazną innym osobę.

                          Co zasię tyczy wakacji do końca życia to jak najbardziej warto tu konkretnie
                          dyskutować o różnych kierunkach. Wątek nie jest prywatny ( grupa "z Martyniki"
                          ma już swój kanał informacyjny :), a może zawiąże sie tu inna ciekawa grupa z
                          innym kierunkiem lub co inne sie zdarzy.

                          No i kompletnie nie rozumiem strachu przed dziennikarzami. Po pierwsze
                          takich "żądnych sensacji" to olewamy jak i każdy myślący, a tych normalnych nie
                          ma powodu się obawiać. To też częto sympatyczni ludzie jak np. Beata
                          Pawlikowska czy obecnie Martyna Wojciechowska. Wątpię aby komuś zaszkodziły
                          takie dziennikarki :) A więc trochę luzu ludziska.

                          A poza tym nie przesadzajcie z tą grupą "Martynika". Z tego co wiem mnóstwo
                          samolotów lata obecnie do Brazyli, Wenezueli, na Dominikanę, do Egiptu, do RPA
                          i gdzie tam jeszcze sobie chcecie. Każdy taki napchany samolot stanowi ciekawe
                          źródło materiału dla dziennikarza. Wystarczy że go "naczelni" oddelegują i
                          znajdzie masę materiału. O ile wiem w Egipcie jakieś chłopaki prowadzą klub dla
                          płetwonurków gdzie jeździ sporo Polaków. Takich klubów podróżników jest w
                          Polsce tysiące ! Znajdują oni swoje raje. Dlaczego więc my akurat mielibyśmy
                          byc interesującą grupą ? Gawędzimy sobie w mniejszej grupie niż którykolwiek
                          samolot w wakacyjnym kierunku. Ktoś za bardzo przecenia zainteresowanie
                          tematem, a dziennikarzy którzy sie nami interesują powinno sie wygonić zza
                          biurka do prawdziwej roboty. Siedzieć przy kompie i pisać o grupce na ...
                          własnym portalu Gazety jest olewaniem czytelników ! Ci sami moga o tym poczytać
                          w tym wątku. Dziennikarz przełożył wycinki do innego tekstu i wziął za to może
                          jeszcze kasę ? Oj, źle się dzieje Panie redaktorze Michnik. Pogoń Pan tych
                          redaktorzynków do prawdziwej roboty zza biurka. Prawdziwy dziennikarz upewniłby
                          się czy to nie babcie i znudzeni smarkacze bawią się w necie. Tym redaktorom
                          nawet sie nie chciało wysłać majla do nas czy mamy coś do dodania albo
                          zaprzeczenia i czy w ogóle istniejemy ! Ta praca to była FUSZERKA i takich
                          dziennikarzy olewamy.
                          • prado5 Amen. Amen. :))))))))))). 02.10.04, 02:27
                            • vivalavita Re: Amen. Amen. :))))))))))). 02.10.04, 13:12
                              Prado, ales sie rozpisal...
                              V.
                              • Gość: ADAM Re: Amen. Amen. :))))))))))). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 15:19
                                No to teraz popatrzcie sobie ile tych wpisów od czasu :NOWY KIERUNEK
                                i co z tego wynika? NIC
                                Piszą o nas? a gdzie? a prawa autorskie? tantieeeeeeeeeeeemy? :)
                                No,panowie i panie ruszcie paluchami..... Co dalej z tym nowym kierunkiem?
                                Słyszałem w sobote wykład na temat GLOBALNEGO OCIEPLENIA , za 15-20 lat , w
                                wyniku podniesienia się poziomu mórz maja zniknąc, w większości,karaibskie
                                wysepki ....to chyba jakieś sajensfikszyn? niech no ktoś potwierdzi bądź
                                zaprzeczy,,,,,no jak to tak...? zniknać?
                                • Gość: ATeDe Nowy kierunek...Hiszpania - Pireneje - Aragonia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:50
                                  I dlatego powyzszy kierunek "is more safe than Caraibean Islands..."

                                  Poza tym historia tego regionu (Aragonia?) byla na tyle wspaniala, ze gdyby
                                  tylko kamienne mury owych kosciołów i domost mogły przemawiac, to...

                                  Kontynuujac. Zgadzam sie ze wszystkimi "za" odnosnie Hiszpanek, miejsca (góry)
                                  i dlatego ciagle mam zamiar indagowac Gościa "feooo" gdzie to zagadkowe pueblo
                                  sie znajduje. Nie potrzebuje zeskanowanych zdjec (chociaz i te by sie
                                  przydały), a jedynie digital map, z zaznaczonym miejscem.

                                  Ja nie jestem studentem (jak "feooo") i nie mam czasu na podroze i rekonesans

                                  Wierze, ze taka wies istnieje i dlatego potrzebny mi jest namiar (swietnie ze
                                  ktos w tym przypadku "feooo" juz tam byl), zeby jak najszybciej sprzedać m5,
                                  zapakowac posciel i spiwory, zatankowac rope do samochodu, zabrac reszte
                                  potrzebnych rzeczy i jechac w naznaczonym kierunku

                                  Pozdrawiam
                                  • feooo Re: Nowy kierunek...Hiszpania - Pireneje - Aragon 25.10.04, 00:21
                                    no coz stary musze cie zmartwic co do tej "digital map" ale to nie wykonalne, nie ze wzgledow technicznych. to poprostu jest moje pueblo i nie oddam go nikomu. ja nie mam najlepszych wspomnien ze spotkan z polakami za granica<w hiszpanii rabneli mnie na 20 euro a w londynie na 50 funtów>, prawda jest taka ze jak spotykasz polaka za granica to lepiej sie nie odzywaj a jezeli juz to nie po polsku. tam jest cala masa swietnych miejsc i napewno cos sobie znajdziesz moje nie bylo az tak rewelacyjne, ale slyszalem ze nie daleko jest pueblo gdzie mieszka tylko jeden czlowiek w dodatku niemiec.hehehe tak, ze juz ktos chyba wybral ten kierunek. ja jednak polecalbym Ci polnocny zachod hiszpanii - galicje albo asturie ewentualnie vasco pais, ale to w ostatecznosci. prawda jest taka ze trzeba pojechac zobaczyc wybrac i zamieszkac a jezeli nie masz czasu na rekonesans to moze wogole sobie odpusc bo nikt niczego Ci na tacy nie poda, zreszta napewno nie byl bys zadowolony.
                                    pozdro
    • cracovian Czy jest juz odzielne forum dla klubu M??? 05.10.04, 18:36
      Jesli tak to gdzie? Co do wyjazdu w styczniu to jak lecicie? Slyszalem, ze
      najlepiej do Caracas, a potem albo promem (dlugo i dosc drogo), albo
      wewnetrznie droga powietrzna za ok. $100 w jedna strone na Margarite.

      Tez z checia bym sie przelecial, bo mam dosc blisko i wzglednie tanio...
      • Gość: eisman do cracoviana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 20:36
        własnie tak lecimy, tylko z Caracas za max 70$
        pozdrawiam
        • cracovian Re: do cracoviana 05.10.04, 21:09
          A czy wiecej info (daty, ~koszt, linie) jest albo bedzie w tym watku? Jesli
          jest cos tutaj to potem przegladne, a moze gdzies indziej, a moze jeszcze nie
          ustaliliscie tych szczegolow?
          • Gość: eisman Re: do cracoviana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 21:14
            odnosnie biletów napewno bys cos znalazł we wczesniejszych postach, ale jesli
            jestes naprawde zainteresowany napisz do mnie eisman@gazeta.pl
            • vivalavita witajcie "nowi" 09.10.04, 01:01
              Darth4,
              Odpisalam wszystkim "nowym"z wyjatkiem tego jednego goscia, ktory jest
              zawiedziony.
              Rozumiem to, ale akurat jemu chcialam odpowiedziec cos wiecej a nie lakonicznie
              i odlozylam to na weekend.
              Wtedy rowniez chce napisac dlugi list do wszystkich nowych zainteresowanych.
              Mam swoje przemyslenia i chcialabym je wyrazic ogolnie na forum.
              Mam jednak taki nawal pracy, ze po prostu nie mam czasu. Stracilam go wiele
              przez ostatnie dni na odpisywanie na posty, ktore przekazalam do wiadomosci
              klubu. Postaram sie to wszystko zrobic jutro lub pojutrze.
              Mam jednak taki kierat ostatnio, ze naprawde nie mam wolnej chwili.
              Zawalam prace i wszystkie obowiazki.
              Dajcie chwile...
              Pozdrawiam
              V.

              • vivalavita Re: witajcie "nowi" 11.10.04, 01:21
                Witajcie "nowi"!

                Pozwolilam sobie tak zatytulowac i mysle, ze nikt sie nie bedzie obrazal.
                Wszyscy pewnie zauwazyli, ze ostatnio ten watek marnie wyglada.
                "Starzy" zamilkli a "nowi" sie nie wykazuja inicjatywy.
                Szkoda, bo myslalam, ze znajda sie inni, ktorzy wykaza wieksze zainteresowanie.
                Owszem napisalo sporo osob na nasze prywatne maile, glownie do Darth'a4 i do
                mnie. Wiekszosc z nich nigdy nie napisala ani jednego postu na forum;
                wiekszosc z nich nie przeczytala watku i wiekszosc z nich zadawala najprostsze
                pytania typu: cytuje:
                czy zjazd margaritowcow juz byl? kiedy bedzie nastepny?
                i czy naprawde kilkunastu z was wybiera sie w styczniu na margarite?
                ...
                Jestem zainteresowany uzyskaniem wiecej informacji, np sprawy wizowe (ew.
                stalego pobytu), najtansze loty do celu
                ...
                czy jest rozwazana mozliwosc stworzenia "polskiej kolonii", itd.
                ....
                interesuje mnie podroz a obecnie moja wiedza jak sie dostac na wyspe jest zbyt
                uboga.
                ...
                Zar๓wno moja wiedza na przedmiotowy temat jak i znajomosc
                angielskiego (o hiszp. nie wspominam) po prostu leza, jesli chodzi
                o jezyk, to oczywiscie lenistwo i brak motywacji, ale przy takich
                planach byloby latwiej o motywacje.
                ...
                Szukam metody i pomocy do Hiszpanskiego.
                ....
                Mam nadzieje, ze nikt sie nie obrazi, ze cytowalam niektore zdania. Chcialam
                tylko zobrazowac, jak to teraz wyglada. O tym wszystkim pisalismy wielokrotnie
                na forum bez sensu jest prawie kazdemu powtarzac to samo.
                Dlatego postanowilam napisac dlugi list do wszystkich nowych zainteresowanych.
                Mam swoje przemyslenia i chcialabym je wyrazic ogolnie na forum.
                Odpisalam na wszystkie listy, ale na dluzsza mete nie dam rady - naprawde nie
                mam czasu na odpisywanie. Zarywam noce, zawalam prace i wszystkie obowiazki.

                Przede wszystkim mysle, ze dyskusja na temat M, powinna sie toczyc tylko na
                forum "Wakacje do konca zycia" - tak jak bylo przez poltora roku.
                Przez ten czas wyrazajac swoje opinie, poznawalismy innych sympatykow tej idei
                i sami dawalismy sie im poznac.
                Kazdy wyrabial sobie jakies opinie o poszczegolnych osobach, pojawialy sie
                pierwsze sympatie i spontanicznie zrodzila sie mysl o spotkaniu.
                Wstep byl wolny. Kto przyjechal i jak bylo opisalam w poscie nr. 1111.
                Chcial byc jeszcze Darth4, ale wyjechal za granice.
                Nikt inny nie wyrazal specjalnie zainteresowania.
                Ludzie ktorzy sie spotkali w Sniadce, okazali sie byc fantastycznymi osobami.
                Polubilismy sie tak bardzo, ze tydzien pozniej spotkalismy sie u mnie, potem
                kolejny raz. Stworzylismy grupe bardzo lubiacych sie znajomych i jako grupa
                starych znajomych, a nie Klub M zaplanowalismy nasze kolejne spotkanie.
                Zalozylismy sobie forum Pola Kreola - tylko i wylacznie dla scislego grona
                znajacych sie juz osob, by omawiac na nim rowniez nasze prywatne sprawy.
                Ustalilismy, ze chcemy je tak zostawic i dawac dostep tylko tym, ktorzy zechca
                byc z nami, bo nas polubili, czyli jak juz nas osobiscie poznaja i ktorych my
                poznamy i polubimy.

                W tej chwili istnieje Klub M,
                • vivalavita Re: witajcie "nowi" 11.10.04, 01:25
                  urwalo koncowke:
                  Witajcie! Piszcie na forum - poznawajcie innych i dajcie sie sami poznac.
                  Zorganizujemy sie na nastepne spotkanie.
                  Bodgan zaoferowal pomoc w spotkaniu w Gdansku. Super. Mozemy ustalic kiedy.
                  Kolejne moze byc bardziej centralnie, by kazdy mogl dojechac w miare szybko.

                  Mam nadzieje, ze ten moj list pozwoli odrodzic sie dyskusji.
                  Pozdrawiam wszystkich.
                  V.
                  • toma48muc Re: witajcie "nowi" 11.10.04, 14:53
                    witajcie "starzy" :-)
                    witajcie "nowi",

                    przyznam szczerze: najsensowniejszy post od ponad 2 miesiecy;
                    "Kolejna sprawa dla powaznie zainteresowanych : jezyk !"
                    absolutnie: TAK.
                    wyjezdzajac przed laty na Tajlandie nie mialem zamiaru wkuwac tajskiego;
                    sadzilem, 2 tyg. wystarczy angielski...
                    z 2 tyg. zrobily sie dwa miesiace; i wewnetrznie poczulem potrzebe wiekszego
                    rozumienia "miejscowych", co z przecietnie slaba wiedza ang. "tambylcow" (nie
                    mylic z tubylcami), nie bylo mozliwe;
                    wiekszosc z nas ma jeszcze duzo czasu do ew. wyjazdu na M.; zachecam wiec
                    goraco do rozpoczecia nauki minimum podstaw hiszpanskiego;
                    zareczam: jest to o wiele prostszy jezyk od francuskiego czy angielskiego!

                    pozdrawiam
                    t.
                    • vivalavita Re: witajcie "nowi" 11.10.04, 18:04
                      Toma,
                      Dzieki za mile slowa w sprawie "najsensowniejszego postu" i przykro mi, ze
                      nie bardzo sie z Toba zgodze, ze hiszpanski jest latwiejszy od angielskiego.
                      Ja angielski "lyknelam" w pare miesiecy, a z odmiana rzeczownikow i czasownikow
                      hiszpanskich przez czas, liczby, rodzaje, osoby nie moge przebrnac,
                      zwlaszcza, ze wszystko mi sie miesza z jez. wloskim, ktory znam.
                      Z drugiej strony troche mi to ulatwia, bo sobie kombinuje na podobienstwo, ale
                      kaszana jest wielka jak na razie - zwlaszcza, ze nie mam czasu by sie rzetelnie
                      przylozyc do nauki. No ale staram sie.
                      W kazdym razie myslenie o wakacjach do konca zycia w takim kraju bez znajomosci
                      jezyka jest niepowazne. Tak wiec zachecajmy wspolnie pozostalych.
                      Pozdrawiam
                      V.
                      • kreola Witajcie wszyscy :) 11.10.04, 18:29
                        Dzieki Viva za ten wyczerpujacy post! Napisalas chyba wszystko co nalezalo
                        napisac. Potwierdzam wiec, ze to jest stanowisko tych, ktorzy dotychczas mieli
                        szczescie poznac sie w 'realu'.
                        Wiem, ze juz kolejni zaczynaja nauke hiszpanskiego - wczoraj przyznali sie Tes
                        i Piotr3 - BRAWO !!!!
                        Ja sama tez od dzis zapuszczam swoje programy edukacyjne i zaczynam
                        doszkalanie, bo hiszpanskiego uzywam tylko podczas podrozy i to tez nie
                        wszedzie, wiec zapominam w zastarszajacym tempie.
                        wszystkim zycze pogody ducha i wytrwalosci w dazeniu do celu:)
                        pozdrawiam
                        kreola
                        • vivalavita Re: Witajcie wszyscy :) 11.10.04, 23:15
                          O rany, jak spojrzalam teraz na tego tasiemca, ktorego splodzilam dla Was
                          poprzedniej nocy, to az sie sama zdziwilam.
                          Rzetelnie podeszlam do tematu.
                          Piotr3 i Tereska - no brawo!!!
                          Nawet jak nie zostaniemy na Margaricie, to edukacyjny pozytek z tego forum
                          bedzie niewatpliwy.
                          Pozdrawiam
                          V.
                          • toma48muc Re: Witajcie wszyscy :) 12.10.04, 00:33
                            Vivalavita,
                            co do trudnosci "jezykowych", moze i masz racje gdy zna sie juz podobny (wloski)
                            ´; ja nie bede chyba mial problemu; nie zam ani jednego ani drugiego! he, he...
                            ale dzis przerobilem Lektion 1: La "Calle Mayor" en Madrid;
                            -Perdona. ¿Dónde está la plaza "Santa Ana"?
                            -Está al final de la calle. Soy Pepe. ¿Cómo te llamas?
                            -Me llamo Toma.

                            No ale by uslonecznic zimny wtorkowy dzien, w miare aktualny z konca sierpnia
                            kurs $ i € do Vez. Bolivares
                            1 USD= 2.400 Bs.,
                            1 Euro= 2.750 Bs.;
                            sa to kursy oczywiscie NIEOFICJALNE tzn czarnorynkowe; a przy ew. wymianie
                            nalezna kolosalna ostroznosc, gdyz waluciarze jakby rodem z Dworca Centralnego
                            lat 70- tych czy 80-tych!!!
                            Karty kredytowe akceptowane w duzych marketach czy hotelach; ale... niestety
                            po "oficjalnym " - gorszym - ca. 1915 Bs=1$, kursie;
                            Dzienny limit bankomatowy Bs 300.000,-
                            T.


                • Gość: ADAM Re: witajcie "nowi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 16:26
                  A więc nie dajecie za wygraną- PODZIWIAM i gratuluję...ja wypadam..
                  <<<<<ZA BIEDNY JESTEM NA MARZENIA>>>>>>
                  5.000 , musiałbym pół ropku nie jeść..
                  ale za was KCIUKI TRZYMAM I POZDRAWIAM !!!!!
                  no i będę sie wtrącał co jakiś czas, bo ja lubię ludzi "z zakrętem"
    • globtrotuar_1 Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!! 12.10.04, 01:09
      napiszcie dla nas ,nowych coś o sobie! Ile macie lat, jak wyglądacie(jestem
      fizjonomistą dyplomowanym)
      Chcę wraz z rodziną przystąpić do waszego ekskluzywnego klubu a zanim to zrobię
      pragnę się o was jak najwiecej dowiedzeć. Opiszcie siebie własnymi słowami tak
      lapidarnie i bez rozwlekania. Przeczytałem wszystkie wpisy i widzę że wy
      jesteście "spiritus mowens" całej sprawy. Dlatego uważam, że muszę wiedzieć o
      was jak najwięcej zanim podejmę decyzję zlkiwidowania tego, czego się w Polsce
      dorobiliśmy. Mamy odziedziczone dwa domy koło Poznania i jeden pałacyk
      ( dworek) w woj. Małopolskiem. Czy to wystarczy by zostać członkiem waszego
      klubu?
      Proszę także o podanie aktywnych linków zamiast nieaktywnych adresów http.
      Nie mam stałego łacza i dlatego korzystanie z adresów nieotwierających się
      jest dla mnie trudne. Mam 45 lat i na nic już tu nie liczę.
      Byłem już chyba wszędzie, nawet na wyspach Owczych, ale nie na Mar.
      Mam nadzieję ze mimo to potraktujecie mnie z atencją.
      Czekam na odpowiedź i pozdrawiam serdecznie realistycznych marzycieli a głównie
      wspaniałych animatorów tego wątku czyli Kreola i Viva. Jestem pełen podziwu dla
      tych osób że tak bezinteresownie służą wspaniałej idei. Jakże lepszym byłby
      świat gdyby takich osób było więcej! Domyślam sie ze jesteście młodzi, piękni i
      ideowi ale właśnie dlatego śmiem prosić o przyjecie także mnie w poczet
      waszego klubu.
      z wielkim szacunkiem ! Ralewski Józef
      • toma48muc Re: Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!! 12.10.04, 04:53
        Józefie,
        hmmm... a ja mam oczy zielone i odstajace uszy; :-)))
        czy cos to wnioslo do twojej decyzji?
        a i wiek tu chyby nie istotny, bo decyzje ZMIANY swojego zycia mozna podjac w
        wieku 26 lat, ale tez i w wieku 55 lat!
        Wazne tu jednak sa intencje, dlaczego decyduje sie; i te podejmuje JA SAM!!
        " Przeczytałem wszystkie wpisy " - to chyba juz wiesz czego chcesz... (?)

        powiem ci cos jeszcze, ale juz na ucho:
        ja mam 2 mln. $, ale pod poduszka ... u babci :-( (to tak a´propos dworkow)

        co do linkow; Internet rozwija sie szybciej niz poludniowa Gazeta W. a forum
        istnieje ponad 1,5 roku; czesto linki deaktualizuja sie juz po miesiacu, firmy
        przestaja istniec itp.- Linki, a wyjac ich niestety nie mozna, natomiast te
        najistotniejsze, funkcjonuja! jak poszukujesz jakichs waznych linkow- pytaj!
        i nie bierz do serca moich odstajacych uszu... :-)
        pozdrowienia
        t.
      • brumabiz Re: Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!! 12.10.04, 11:32
        No no z tym ekskluzywnym klubem to przesadziłeś.To nie jest tak, tu nie ważne
        są sprawy kto co ma i za ile.Oczywiście jeżeli stać Cię na zakup wielkiego
        kawałka ziemi na M. to jesteś szczęściarzem.Wiek co to ma za zanaczenie ludzie
        są w różnym wieku,ale mają wspólne marzenia i cele i tak naprawdę to to się
        liczy!!!! Kasa jest tylko narzędziem.Ja też zacząłem się uczyć hiszpańkiego,bez
        tego na M. nie mamy szans.Ludzie damy radę,uczcie się wszyscy tego języka bo
        czas leci...
      • kreola Re: Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!! 12.10.04, 14:33
        Jozef,
        w zasadzie nie jestem pewna czy zartujesz czy piszesz powaznie?!
        Wyglad jest pewnie wazny, ale w takim przypadku chyba nie najwazniejszy.
        I nie jest najwazniejsze jak zasobna ma kto kieszen. Owszem pieniadze sa
        potrzebne, ale ich ilosc zalezy od potrzeb. Na Margaricie mozna przezyc za
        bardzo niewielkie sumy i to zyc calkiem niezle. Ja na twoim miejscu nie
        pozbywalabym sie majatku ale czerpalabym z tego korzysci, zeby na M. nie musiec
        pracowac.
        Klub, czy raczej nasz grupa, to nie jest zadna ekskluzywna organizacja. Jak juz
        wiesz udalo nam sie poznac i polubic wiec traktujemy sie raczej przyjacielsko a
        nie biznesowo.
        Ciesze sie, ze porwala cie ta idea i o ile piszesz szczerze a nie wkrecasz nas,
        to wierze, ze polubilbys tez nas w realu (pewnikiem z wzajemnoscia)
        Dla zaspokojenia Twojej ciekwaosci powiem, ze wygladam jak.... kreola;-)
        Jesli byles na karaibach to wiesz jak:)
        Pozdrawiam
        k.
        PS. linki bardzo latwo zrobic sobie samemu, zaznacz adres, prawy klawiszem
        wybierz 'kopiuj', w pasku wyszukiwarki w drugim oknie kliknij 'wklej' (prawy
        klawisz) i bedzie aktywny.
      • vivalavita Re: Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!! 12.10.04, 23:49
        Witaj Jozek
        Najpierw powiedz, co to jest fizjonomista dyplomowany - czy to sie da jakos
        spozytkowac na M ?
        Widze, ze entuzjazm Cie poniosl.
        Jak przeczytales wszystkie posty, to pewnie wystarczajaco duzo o nas wiesz i
        nie ma potrzeby wiecej pisac.
        Pytasz jak wygladamy. Kto zechce wiedziec przyjedzie na spotkanie.
        Innym detale nie sa do niczego potrzebne.
        Powiem enigmatycznie, ze na pewno nie wygladam tak jak na zdjeciu zrobionym
        przez Kreole - ...:-)
        A tak przy okazji - to publicznie zabraniam Kreoli powielania mojej podobizny w
        przyszlosci (jak rowniez innych bez mojej cenzury).
        Nie spelnienie prosby dochowania tajemnicy, to naruszenie honorowych zasad
        towarzyskich, czyli plama na honorze i dodatkowo zlekcewazenie ustawy o
        ochronie danych osobowych, he,he.
        Wracam do Twojej wypowiedzi:
        Ty "wywaliles" az za dozo o sobie, ale dobrze. Otwarty z ciebie czlowiek.
        Dobrze by bylo jednak, gdybys zamiast stanu majatkowego opisal nam czym sie
        np. zajmujesz, bowiem czlonkostwo w klubie nie wymaga bycia bogatym finansowo
        ale przede wszystkim bogatym duchowo.
        Ponadto, gdybys np. byl lekarzem ze specjalizacja choroby tropikalne, to
        mialbys walor szczegolny w naszym pueblu.
        Tak wiec preferencje mamy troche inne i mysle, ze wiesz o co nam chodzi.
        Piszesz, ze byles juz chyba wszedzie, ale nie na Margaricie.
        Twoje opowiesci o tym "wszedzie" beda dla nas na pewno ciekawsze niz ile czego
        masz. Wiem, ze napisales o tym z rozbiegu i nie dla chwalenia sie.
        Poczekamy na opowiadania.

        Z ta likwidacja majatku poczekaj wiec jeszcze chwilke.
        Jak pisala Kreola, na Margaricie nie potrzeba wielkiego szmalu.
        Ponadto, jak wszedzie trzeba tam troche pobyc, zanim zainwestuje sie wielkie
        pieniadze.
        Pozdrawiam
        V.
    • Gość: slonko2000@wp.pl Re: wakacje do końca życia IP: *.portnet.pl 12.10.04, 15:28
      kochani, piszecie piszecie i smaku mi narobiliscie, ja tez chce do raju. Podaje
      swoj adres mailowy, bardzo prosze, odezwijcie sie do mnie, slyszalam, ze
      wyprawa jest juz prawie sfinalizowana a tez bym chciala sie zalapac,
      pozdrawiam, Magda
      • mikael.k Re: wakacje do końca życia 12.10.04, 18:15
        Zacni Margeritanczycy aż cieplej się robi czytając wasze forum, idea jest
        przepiękna i natychmiast zmieniliśmy z małżonka swoje azjatyckie plany i
        postanowiliśmy wyjechać także na rekonesans na Margarite w styczniu. ( tym
        bardziej, że nigdy nie byliśmy w Am. Południowej) Mamy nadzieje zobaczyć się z
        Wami. Może zorganizować jakąś wspólna wyprawę, bo przecież nie będziecie cały
        czas szukać działek budowlanych i posiadłości? Chcielibyśmy zobaczyć co tylko
        się da w dalszej i bliższej okolicy. Postanowiliśmy wybrać się na 3 tygodnie.
        Odkryłem Was dzięki „reklamie” Gazety, bo musze się przyznać, że dotąd nie
        wchodziłem na Forum i przyznaje iż był to wielki błąd.
        Jako że zbliża się czas wyjazdu i zobaczyłem ze na portalu
        www.wakacje.pl/ Wenezuela prawie wszystko jest sprzedane a ceny były
        takie sobie, porównałem je z cenami u mnie czyli w Szwecji, a wyglądają one
        tak: bilet ważny miesiąc
        przelot Sztokholm/Frankfurt/Caracas/Porlamar + 6 dni hotel ** ze śniadaniem +
        4 dniowa wycieczka (za darmo specjalna oferta tylko dla Ciebie jest to stary
        numer nagminnie stosowany w Wenezueli) do wyboru 3 wycieczki Morrocay – rajskie
        wyspy, Choroni - tropikalne plaże, Merida – szczyty Andów)
        9885: sek czyli 4550: zł to najtańsza opcja. (reklamują się, ze kosztuje
        8990sek przez wrodzona skromność nie doliczając opłat lotniskowych 900sek)
        Hotel ****+ All Incl. 11890: sek z wycieczka. Oczywiście wybór jest szeroki
        można wynająć np: „Apartament Pompatar na cala zimę” 51 dni za 14500: sek
        czyli 6600: zł. 65m 2 pokoje z wyposażona kuchnia, ale bez posiłków. Więcej
        możecie dowiedzieć się na stronie:

        www.framtidsresor.se
        www.tuy.com/Aereotuy.htm
        Za przelot samolotem z Porlamar do Caracas doliczają sobie 30$
        z Meridy do Porlomar 60$ Framtidresor uważa, ze wycieczka jest warta 2600sek
        za sam przelot do Parlamar liczą sobie 7900: sek latają z Frankfurtu 3 razy w
        tygodniu.
        Wszystkie te ceny są dla mniej wytrzymałych nerwowo oraz mających problemy
        urlopowe. Jeśli masz czas wytrzymaj pamiętając to co ktoś pisał na forum, ze
        spotkał Niemca, który za przelot z Frankfurtu zapłacił 82 €
        Pozdrawiam
        Mikael

      • Gość: darczelo Re: wakacje do końca życia IP: 82.209.241.* 12.10.04, 18:27
        Od pewnego czasu z zainteresowaniem sledze watek, "prace domowa" (przeczytanie
        wszystkich postow)tez odrobilem.Mysle ze Margarita to niezla opcja,moze
        niepokoic tylko prezydent Chavez-populistyczni dyktatorzy zwykle dlugo trzymaja
        sie przy wladzy i nigdy nie wiadomo co im strzeli do glowy .Co sie
        tyczy "nowych" mysle ze e-maile i posty nie zastapia spotkania w realu,dlatego
        proponuje wszystkim "nowym" jak najszybsze spotkanie (oczywiscie o ile bedzie
        ogolnodostepne i "starzy" nas zaprosza).
        Pozdrowienia.
        • vivalavita Re: wakacje do końca życia 13.10.04, 00:09
          Ludzie co sie z Wami porobilo?
          Piszecie posty, wkuwacie hiszpanski - cud jakis, czy co? :-)

          Slowko do ADAMA
          Ktoregos dnia dasz rade!
          Kiedys ja musialabym nie jesc chyba 5 lat na te 5000 zl, a ludzie z
          mojego "puebla" pukali sie w glowe jak ja marzylam... ale ja dalej marzylam...
          Dzis te marzenia sobie spelniam ... oni nie, bo nie marzyli.
          Dasz rade!

          Darczelo
          - przepraszam, ze Cie wrobilam w te prace domowa z czytaniem watku.
          Ale werto bylo, prawda?
          Chavesem sie nie przejmuj - dopoki jest, bedzie tanio. Poza tym tak naprawde,
          to dla tych biednych ludzi moze jest potrzebny taki czlowiek na jakis czas.
          Ale faktem jest, ze nie wiadomo co takiemu strzeli do glowy...

          Slonko 2000
          Nie bedziemy do Ciebie prywatnie pisac - OK? Podamy wszystko na forum.
          Ustalimy co i jak.

          Napisalam pare rzeczy ogolnie do wszystkich w odpowiedzi na post Globtrotuara.
          Niestety post wskoczyl nie na koniec watku, ale pod jego postem.
          Kto chce, niech zajrzy pare postow wyzej.
          Pozdrawiam wszystkich.
          V.
          PS. Piszcie tak dalej. A moze by tak inni "starzy" z poczatku watku sie
          odezwali ? Raakk, co Ty na to ... a inni?

          • Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:11
            Mam tylko nadzieje,że niezależnie od wyjazdu....gdy dojdzie do spotkania, to
            mnie PRZYJMIECIE W SWE ZACNE GRONO MARZYCIELI ???? bo ja marzeń nie
            sprzedaję...odkładam tylko na później...pozdro: Wstrząśnięty nie zmieszany...
            • toma48muc wakacje do końca życia 13.10.04, 15:57
              aby narobic Adamowi i innym smaku w ten jesienny juz dzien...
              slajdy z Margarity, ==> home.pages.at/holiday/venezuela.htm
              nie, nie; nie moje :-)
              pozdro
              t.
              PS. o ile nie mozna bezposrednio kliknac na link, Kreola wyjasnila juz jak
              wstawiac linki...
              • Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:12
                O JEZUUUUUUUUUUUUSIE...BYŁEM NA STRONCE>>>>>>>>>>a spójrzcie teraz przez
                okno ,dla kontrastu.
                NIe..nie wierzę ... nie ma takich miejsc..tam muszą byc rekiny, mątwy, dżuma
                plamista i cholera wykrztuśna... no jak to tak??? to nie po bożemu...TAKIE CUDA
                W JEDNYM MIEJSCU>>>A MY???????????????? ach, szkoda gadać....
                • vivalavita Re: wakacje do końca życia 13.10.04, 22:34
                  ADAM,
                  a czy tam nie umrzesz z nudow....? :-)
                  - tam jeszcze mniej do roboty niz tu.

                  Halo, halo...
                  Teraz do wszystkich "nowych".
                  Kto jest zainteresowany spotkaniem w realu niech napisze na forum.
                  Prosze tez, by kazdy podal z jakiego jest miasta, to moze zorganizuje sie cos
                  posrodku, tak by wszystkim jak najbardziej ulatwic dojazd np.:

                  1) ADAM - Zalesie... :-)
                  2) ..




                  • vivalavita Re: wakacje do końca życia 13.10.04, 22:44
                    Re: Viva! Kreola!jesteście the best!!!!!!
                    vivalavita 12.10.2004 23:49 + odpowiedz

                    Puszczam ten post jeszcze raz, bo wskoczylam z nim gdzies duzo powyzej i nie
                    wiem, czy Globtrotuar to przeczytal, a ciekawa jestem gdzie bywales w swiecie i
                    czy nie zachwycila Cie jakas inna wyspa nadajaca sie na wakacje do konca zycia.

                    Witaj Jozek
                    Najpierw powiedz, co to jest fizjonomista dyplomowany - czy to sie da jakos
                    spozytkowac na M ?
                    Widze, ze entuzjazm Cie poniosl.
                    Jak przeczytales wszystkie posty, to pewnie wystarczajaco duzo o nas wiesz i
                    nie ma potrzeby wiecej pisac.
                    Pytasz jak wygladamy. Kto zechce wiedziec przyjedzie na spotkanie.
                    Innym detale nie sa do niczego potrzebne.
                    Powiem enigmatycznie, ze nie wygladam tak jak na zdjeciu zrobionym przez
                    Kreole - ...:-)
                    Ty "wywaliles" az za dozo o sobie, ale dobrze. Otwarty z ciebie czlowiek.
                    Dobrze by bylo jednak, gdybys zamiast stanu majatkowego opisal nam czym sie
                    np. zajmujesz, bowiem czlonkostwo w klubie nie wymaga bycia bogatym finansowo
                    ale przede wszystkim bogatym duchowo.
                    Ponadto, gdybys np. byl lekarzem ze specjalizacja choroby tropikalne, to
                    mialbys walor szczegolny w naszym pueblu.
                    Tak wiec preferencje mamy troche inne i mysle, ze wiesz o co nam chodzi.
                    Piszesz, ze byles juz chyba wszedzie, ale nie na Margaricie.
                    Twoje opowiesci o tym "wszedzie" beda dla nas na pewno ciekawsze niz ile czego
                    masz. Wiem, ze napisales o tym z rozbiegu i nie dla chwalenia sie.
                    Poczekamy na opowiadania.

                    Z ta likwidacja majatku poczekaj wiec jeszcze chwilke.
                    Jak pisala Kreola, na Margaricie nie potrzeba wielkiego szmalu.
                    Ponadto, jak wszedzie trzeba tam troche pobyc, zanim zainwestuje sie wielkie
                    pieniadze.
                    Pozdrawiam
                    V.


                    • kreola Praktyczna informacja 14.10.04, 01:20
                      Kochani,
                      zeby nie miec problemow z wyszukiwaniem ostatnich postow, mozna skorzystac z
                      udogodnien jakie 'gazeta' zaproponowala swoim forumowiczom.
                      Po otwarciu interesujacego nas watku, na gorze strony, po srodku, zobaczycie
                      napis "sortuj" - kilkajac na strzalke i otwiera sie menu, z tego menu wybieramy
                      pozycje "od najnowszego" i wtedy wszystkie nowe posty pojawiaja sie jako
                      pierwsze. To pomaga zaoszczedzic czas, bo nie trzeba przeszukiwac co, kto i
                      kiedy napisal.
                      Polecam tym, ktorzy jeszcze nie znalezli tej opcji.
                      kreola
                  • Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 12:44
                    Aaaaaaaaaaaa...wyczaiłas mnie...O.K.
                    ja umieram z nudów tylko we własnym towarzystwie....
                    pozdrawiam i czekam na rozwój wydarzeń
                    • toma48muc Re: wakacje do końca życia 14.10.04, 19:33
                      Buenas tardes,

                      jaki swiat jest jednak maly;
                      NIKT MI W TO NIE UWIERZY!!!

                      jako, ze moje pierwsze lekcje hispanskiego pochodza z Internetu, postanowilem
                      dzisiaj zaopatrzyc sie w fachowe podreczniki; nic prostszego- stoje wiec ja
                      sobie w ksiegarni i przegladam rozne wersje tychze; dla poczatkujacych, dla
                      zaawansowanych, z kasetami, z CD-romami lub bez; po jakiejs chwili staje przy
                      moim stoisku mloda, interesujaco wygladajaca dziewczyna, i rowniez wertuje w
                      podrecznikach hiszpanskiego...
                      no coz; nie znajac sie na ksiazkach do jezykow (hmmmm), zagaduje ja pytaniem:
                      co by mi polecila; od slowa do slowa... he, he, he...
                      pytam ja: tez chcesz sie uczyc hiszpanskiego?
                      odp.: nie, ja mowie po hiszpansku, ale moj przyjaciel chce sie uczyc!
                      OOOO?!?!?! przyjaciel?;
                      Wiec ona pyta teraz; -dlaczego ja postanowilem uczyc sie hiszp.?
                      ja, -bo planuje z kilkoma osobami podroz do Venezueli!...
                      do Venezueli??? a ja jestem wlasnie z Venezueli!
                      - szczeka mi opadla, zapomnielem kilku wyrazow w znanym mi przeciez jezyku;
                      co sie okazuje; ona pochodzi z Caracas, i ma tam jeszcze mame;
                      gadamy o kraju, o bezpieczenstwie, walucie; o tym i o tamtym...
                      Ona potwierdza: Isla Margarita, jest bardzo ladna, i warta "grzechu"...
                      oczywiscie wymienilismy sie telefonami a przede wszystkim E-mailami, i chyba
                      pozostaniemy w kontakcie;
                      no i co; nie jest swiat maly?
                      pozdro
                      t.
                  • cracovian Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 16:22
                    Mieszkam w Atlancie to moze na wyspach Kanaryjskich sie wszyscy spotkamy, bo
                    posrodku to tylko woda. Czy sa jacys marzyciele z USA, ktorzy by wspolnie
                    zalozyli filie klubu M. w naszym tutejszym raju?

                    BTW, w Maju bede z rodzina na pare dni w Warszawie - Czy ktos jest chetny na
                    wyskok do kafejki?
                    • Gość: ADAM Re: Miejsce spotkania klubu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 16:47
                      Był jeden z Nowego Jorku...musisz znależź powyżej....na ostatnich
                      stronach...przez jakiś czas gadaliśmy sobie razem...
                      • vivalavita Re:: Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 20:53
                        Cracovian
                        Jest tez jeden z Toronto, czyli tez z "tamtego swiata" - przyjechal na
                        sierpniowe spotkanie - b. fajny gosc. Zna Margarite i kawal swiata
                        - sporo podrozuje. Tez zalapal bakcyla M.
                        Jak bedziesz w Warszawie, daj znac - zapraszam na kawe i cos jeszcze.
                        Z przyjemnoscia Cie poznam - rodzine tez. Kreola na pewno tez dolaczy.
                        W ogole ostatnio pojawilo sie troche ludzi ze swiata, ktorzy napisali
                        - Islandia, Szwecja, Niemcy...no i Ty Toma z USA. Fajnie - robi sie
                        miedzynarodowe towarzystwo. Jak na M. sie znudzi, to bedzie gdzie
                        pojezdzic... :-).
                        Spotkanie na Kanarach moze byc, ale przeciez mamy miec baze na M.
                        Napiszcie, prosze - kto skad jest, (ci z Polski tez).

                        Toma
                        - ale Ci sie przydarzylo. Skad jestes? Gdzie spotkales te Wenezuelke?
                        Kurcze, dawaj ja na konwersacje i konsultacje.

                        ADAM
                        jak nie wyjade na Margarite, to sie przylacze do Twojego klubu...:-)
                        Pozdrawiam wszystkich
                        V.
                        • toma48muc Re:: Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 22:50

                          vivalavita - Yo soy de Munich/Alemania;
                          Vanesse poznalem w ksiegarni jezykowej;
                          kontakt bede probowal utrzymac, choc bede
                          staral sie nie byc nachalny ("przyjaciel"),
                          wiec zobaczymy co z tego wyniknie...
                          co do konwersacji czy konsultacji,
                          Esto es una buena idea!
                          saludar
                          t.
                          • vivalavita Re:: Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 23:25
                            Buenas tardes Toma,
                            Me recuerdo ahora que tu has escrito eso, de donde eres.
                            Yo tengo una amiga en Munich.

                            Widze, ze sie przylozyles do tego hiszpanskiego. Chyba mnie zmobilizujesz.
                            Saludos para todos
                            V.
                          • raakk Re:: Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 23:27
                            Witam,
                            ostatnio z czasem u mnie nie najlepiej, a to z powodu moich powaznych
                            przygotowan do WAKACJI. Byc moze brak slonca odebral mi resztke rozsadku,
                            jade zbadac grunt w..... tajlandii, wiem ze to nie jest najlepszy pomysl, ale
                            zrobil mi sie tam calkiem realny uklad. Zaplanowalam wyjazd na polowe grudnia.
                            Ale jednoczesnie musze przyznac , ze czytajac wasze posty jest mi poprostu,
                            coraz to bardziej, szkoda Was sobie odpuscic. Bardzo chcialabym pobyc z Wami
                            na margaricie . Uklad w Tajlandii bedzie na mnie czekal, a majac perspektywe
                            spotkania sie z Wami to i zimnice do polowy stycznia, tez jakos przezyje:))))
                            Sprawdzilam, loty do Caracas - w przystepnej cenie 550 Euro, do wyboru,
                            tylko buchowac.
                            Viva
                            Za Twoj optymizm i pogode jaka wprowadzasz na forum caluski. Pozdrowka dla
                            wszystkich od raakk’a

                            • kreola Re:: Miejsce spotkania klubu 14.10.04, 23:46
                              raakk, a nie mozesz do tej Tajlandii wczesniej? ja sie wybieram 10 listopada,
                              ale wracam juz 28-go. Gdybys byl wczesniej, bylaby swietna okazja do spotkania!
                              Napisz cos wiecej, moze byc na priva, zeby watku nie zasmiecac.
                              A teraz: besos para todos sonadores y buenas noches:)
                              Lece konczyc kolejna czesc wspomnien z Meksyku.
                              k.
                              • vivalavita Re:: Miejsce spotkania klubu 15.10.04, 00:03
                                Raakk,
                                Jak milo, ze napisalas. Cieplo Cie wspominalam z poczatku watku i zal mi bylo,
                                ze zniknelas w pewnym momencie. Witaj znowu, mam nadzieje na czestsze kontakty.
                                Moze jeszcze ktos ze "starych" sie odezwie?
                                86usa, znalazles cos na Florydzie? Moze jednak na pojedziesz na M?...:-)

                                Raakk - nie smuc sie z powodu pogody - nie jest tak zle. Zobacz jaka jest
                                piekna jesien tego roku dookola. Trzeba sie nachapac tych widokow, bo ani w
                                Tajlandii ani na M. tego nie ma.
                                Oj, wszyscy bedziemy tesknic - za oszronionymi drzewami z samego ranka i
                                chrupiacym mrozem pod stopami w drodze na pasterke, a nawet za zwyklym
                                przydroznym trawnikiem pokrytym slonecznym mleczem, tez.
                                Jak pomysle za iloma rzeczami bede tesknic, to.... odechciewa mi sie wyjazdu...
                                No, nie w styczniu oczywiscie...
                                Pozdrowionka
                                V.
                                PS. Ja badalam grunt w Tajlandii. Sa ladne miejsca - jak wszedzie,
                                ale ta zolta mentalnosc mnie troche dobila i ta komercja wszedzie.
                                Na dluzsza mete ciezko by mi bylo.
                                Wole zdecydowanie karaibskie klimaty.
                                • kreola Re:: Miejsce spotkania klubu 15.10.04, 00:23
                                  Viva,
                                  ty sie natychmiast uspokoj z tym szronem i zgrzytajacym mrozem !!!!
                                  Mnie na sama mysl juz jest zimno.
                                  I za wieloma rzeczami bede tesknila, ale nie za polska zima !!!
                                  Nawet mi o tym nie mow, bo cie spiore przy najblizszym spotkaniu;-)
                                • Gość: piotr Re:: Miejsce spotkania klubu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.10.04, 02:07
                                  raakk do kiedy bedziesz w Tajlandii
                        • forumromanum Re:: Miejsce spotkania klubu 15.10.04, 10:51
                          To ja...no prosze...nikt nie wpadł na pomysł tego adresu...(wczorajszy)
                          To ja ADAM , tu można słać zaproszenia do stanów...margerit, seszeli itp...
                          ;-D, oczywiście z DUŻYM NACISKIEM na ZAPROSZENIA SPONSOROWANE...a do "klubu"
                          mojego(?) zapraszam... Acha...jestem z Zalesia pod Warszawą jakby ktoś nie
                          wiedział....
                          • vivalavita Re:: Miejsce spotkania klubu 15.10.04, 17:40
                            Ty ADAM, no wez sie... jakie zaproszenia sponsorowane?.
                            W tym klubie kazdy finansuje sie sam.
                            Ci poszukujacy sponsoringu maja taki jeden watek...:-)

                            • Gość: ADAM Re:: Miejsce spotkania klubu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:04
                              TO BYŁ TAAAAAAAAAKI ŻAAAAAAAAAAAART !!!!!!!!
                  • Gość: darczelo Re: wakacje do końca życia IP: 82.209.243.* 17.10.04, 04:19
                    Odpowiadajac na apel vivalavity-dla mnie najwygodniejszym miejscem spotkania
                    bylaby srodkowa Polska (W-wa lub Lodz) ale moge dopasowac sie do kazdego
                    innego, wszystko zalezy od terminu.
                    • brumabiz do radość 17.10.04, 10:44
                      Bardzo się cieszę że znalazła się osoba która tak wyczerpująco była w stanie
                      nam wyjaśnić życie na M.Informacje pochodzą z pierwszej ręki i to jest
                      najważniejsze.Napisz może coś jak wyglądają w tej chwili ceny pewnych
                      nieruchomości lub gruntów,za ile realnie można je kupić.
    • Gość: radosc Jestem na Margarice IP: 200.109.194.* 15.10.04, 23:26
      Wlasnie jako nie jedyny polajk na Margaricie znalazlem wasz temat. Mam dla was
      namiary na agencje nieruchomosic prowadzona przez Polke ktora zajmuje sie
      rowniez remontami i prawnymi sprawami. Piszcie radosc at gotivo.com

      Paaa
      • toma48muc Re: Jestem na Margarice 15.10.04, 23:56
        warto byloby sie spytac o tozsamosc "osobnika" >radosc<
        poszukalem tylko troche i oto...
        google: www.google.de/search?hl=de&q=radosc%2Bgotivo.com&btnG=Suche&meta=

        jezeli cos jeszcze znajde, dam znac! chyba ze sam >radosc< sie okresli!!!
        t
        • raakk Re: na kawe w gdansku? 16.10.04, 10:54
          Witam,
          viva, dzieki za mile slowa.To, ze w pewnym momencie odpuscilam sobie forum,
          mialo swoje powody:((((, ale sercem bylam zawsze przy Margaricie. No i
          doczekalam sie, tym wieksza moje radosc teraz - w pelnym kwiatostanie tematu.
          Kreola i Piotr, do Tajlandii wybieram sie na okres kilku miesiecy ,jak pisalam
          mam tam dosyc ciekawe zaplecze, ale sama Tajladia nie jest moim marzeniem.
          Dlatego chcialabym najpierw ,chociaz na pare tygodni przezyc Margarite, zeby
          swiadomie'j podjac wakacyjne decyzje??????
          GDANSK, od niedzieli do srody bede w Gdansku, chetnie spotkam sie z okolicznymi
          marzycielami. pozdrowka
          • kreola Re: na kawe w gdansku? 16.10.04, 12:45
            Buuuu, nie dam rady dojechac do Gdanska w tym tygodniu:(((
            To moze jednak w Tajlandii sie spotkamy?
            Strasznie sie ciesze raakk , ze wciaz z nami jestes:)
            Pozdroofka
            k.
            • vivalavita Re: na kawe w gdansku? 16.10.04, 15:31
              Raakk,
              Moze masz odlot do Tajlandii z Warszawy? Jesli tak, to zapraszam dzien
              wczesniej. Przespisz sie, odwieziemy Cie na lotnisko no i bedzie okazja sie
              poznac.

              Szachmatt napisal, ze prawnik Wenezuelczyk ze swoja dziewczyna pewnie przyjada
              ok. 20 grudnia do W-wy. Ma dla nas wszystkie informacje formalno-prawne.

              Pozdrawiam
              V.
        • Gość: radosc Re: Jestem na Margarice IP: 200.109.194.* 16.10.04, 19:22
          Ok, przepraszam ze sie nie przedstawilem najpierw. Mam na imie Radek i jestem
          studentem operatorki filmowej w warszawie. Aktualnie od 3 miesiecy przebywam na
          Margaricie. Poprzednim razem konczyl mi sie czas w Internet cafe a po 3
          miesiacach nie przelewa mi sie. Bede tu jeszcze miesiac wiec chetnie pomoge w
          zdobyciu ewentualnych informacji. Teraz wlasnie realizuje film dokumentalny o
          zyciu pewnego malego miasteczka na margaricie. Konkretnie chodzi o Pedro
          Gonzalez. Pedro gonzalez to mala miesicinka w ktorej wynajmuje dom. W okolicy
          wieksze miasto to Juan Griego. Oczywiscie to cos w rodzaju polskiego Piaseczna
          obok Porlamar. Najblizsza plarza to Playa Zaragoza. Czasami jej na mapach nie
          ma a czasami ma inna nazwe ale wszycy mowia Playa Zaragoza.

          Poniewaz nie jestem tu jako turysta a turyste ostatni raz widzialem z miesiac
          temu to mam mysle inny oglad na lokalne sprawy i kontakt z lokalna
          spolecznoscia. Nie czytalem jeszcze calego watku o margaricie na forum ale
          mysle ze obiegowe opinie na temat kosztow, cen i sposobu dostania sie tutaj
          odbiegaja troche od prawdy.

          Jesli chodzi o przyjazd tu z polski to ceny biletow Warszawa Caracas sa w
          graicach 600 do 1000 dolarow. Znam przyklad czlowieka ktory kupil studencki
          bilet roczny za 650 dolarow. To calkiem niezla cena. Ja przyjerzdzalem na
          poczatku wakacji i 6 miesieczny bilet kosztowal okolo 900 dolarow. Przelot z
          Caracas do Porlamar kosztuje okolo 100.000 do 150.000 bolivarow w jedna strone.
          Okolo 200tys w dwie strony. Warto zarezerwowac sobie bilet Caracas Porlamar
          przez internet w jednej z najtanszych linii lotniczych obslugujacych to
          polaczenie ktora nazywa sie Aserca. Adresu nie znam ale powinnien byc
          znajdowalny. Taksowka z lotniska, niezalerznie od lokalizacji moze kosztowac
          okolo 25.000bs. Taksowkarze tam to troche mafia normalnie w cennikach przejazd
          na lotnisko to 10.000bs Odebranie kogos z lotniska tzn lapiesz taksowke i
          jedziesz na lotnisko czekasz i przywozisz ludzi to okolo 15.000 czasami wiecej.
          Czesto ludzie z europy wiedzac ze mozna sie targowac przeginaja i beda
          agresywnie to robic. To nie jest Egipt. Tutaj ludzie powiedza ok no dobra
          pojade za 8.000 ale po pierwsze nie beda chcieli z toba gadac nigdy wiecej a po
          drugie opinie ¨tak to jest z tymi gringo¨ bedzie przyklejona do Ciebie. To tak
          tylko dla pewnosci. To sa mili ludzie ale jak sie ich oszuka albo niezaplaci
          potrafia byc nieobliczalini.

          Co do mieszkan. Informacja o tym ze jest tu niebezpiecznie jest prawidziwa.
          Dlatego nierozsondne jest poszukiwanie domu lub mieszkania poza miasteczkiem.
          Najlepszym gwarantem bezpieczenstwa jest miezkanie przy Calle pricncipal czyli
          glownej ulicy. Ceny wynajmu fajnych domow to okolo 200.000 do 300.000bs
          miesiecznie. Dosc drogi jest prad w porownani zinnymi zeczami szczegulnie jak
          masz klimatyzacjie. Czasami sa super domy w poblizu plazy nawer do 1.000.000bs.

          Na wyspie nie ma miejskich autobusow. Sa tylko zalerznie od lokalizacji tzw Por
          Puesto. Placisz za miesjce. Najczesciej sa to amerykanskie samochody z lat 80 z
          5 miejscami. Czasami busy z kilkunastoma miejscami oraz male autobusy z 30
          miejscami. Jest to regulowane tylko zapotrzebowaniem. Ceny to od 300bs za
          krutka trase do 1.200 za dluga. Np. z pedro gonzalez do juan griego kosztuje
          600bs z Juan griego do Porlamar 1.200. Taksowki sa rowniez tanie. Z Pedro
          Gonzalez do Porlamar to okolo 10.000bs. Rowniez kupno samochodu nie jest
          skomplikowane. Za stary amerykanski samochod mozna zaplacic okolo 3.000.000bs.
          Motor mozna kupic juz za 1.000.000 bs. Naprawy sa bardzo tanie. Wynajecie
          samochodow to okolo 12 dol za dzien. Motor mozna wynajac w Playa El Agua za
          20.000bs na dzien. Jest to niezly srodek transportu aczkolwiek jak zawsze
          troche niebezpieczny.

          Dolary mozna wymienic w banku po kursie 1.980bs za dolara. Nikt jednak tego nie
          robi. Lepiej wymieniac w sklepach. Aktualnie kurs spada niestety i jest w
          okolicahc 2.400 bs za dolara na czarnym rynku. Prezydent Venezueli Hugo Chavez
          ostatni niezle walczy z Bankiem Centralnym wiec kurs jest nieprzewidywalny.

          Co do internetu to wszedzie sa kafejki internetowe a koszt godziny to od
          1.000bs do 1.200bs. Lacza sa szybkie i nie ma problemow z polaczeniem z polska.
          Mozna zalatwic sobie nielimitowany dostep do internetu w karzdej wiosce przez
          modem za cene okolo 100.000bs miesiecznie.

          Cala wyspa oprocz porlamar i hoteli ma problem z woda. Wiekszosci wode do mycia
          trzeba zamawiac a wszystkie domy maja zbiorniki przynajmniej 6000litrow.
          Dzwonisz po cysterne i po kilku dniach przyjerzdzaja i napelniaja zbiornik za
          jakies 25.000bs. Niektore domy maja wodociag ale woda jest tylko 1 dnia w
          tygodniu. Wystarczy zeby napelnic tank.

          Takie to wlasnie zycie na wyspie. Jesli potrzebujecie informacji dajcie znac na
          forum lub na email.

          Pozdrawiam wszystkich i zapraszam na wyspe. Przyjade w listopadzie i rowniez
          chetnie sie spotkam i podrzuce pare gazet z ofertami nieruchomosic dla chetnych.

          Pozdrawiam
          Radosc
          radosc@gotivo.com




          • Gość: radosc Nieruchomosci IP: 200.109.194.* 16.10.04, 19:34
            Notka na temat nieruchomosci. Trzeba miec dobre agencje dlatego ze wiekszosc
            gruntoow i domow tu ma strasznie zagmatwane historie i czesto nie ma papierow.
            Agencja zajmuje sie rowniez pomoca prawna i sprawdzaniem i zalatwianiem
            papierow. Napisze wiecej o wymaganiach aby kupic ziemie czy dom puzniej.

            Pozdrawiam
          • Gość: radosc Opieka zdrowotna IP: 200.109.194.* 16.10.04, 19:37
            Mialem ostatnio okazje poznac system opieki zdrowotnej w tym kraju. Opieka
            Zdrowotna jest darmowa ale na poziomie PRLu. Brzydkie odrapane szpitale kolejki
            i brak jakichkolwiek regul czy rejestracji. Mozna korzystac z prywatnych klinik
            co nie jest drogie a w porownaniu z polska kilkukrotnie tansze. Generalnie jak
            idziesz do szpitala zeby np przeswietlic noge po kraksie na roweze to nawet nie
            pokazujesz paszportu czy dowodu. Lekarze dobrzy. Okolo 12.000 lekarzy w
            wenezueli to kubanczycy.

            pozdrawiam
          • toma48muc Re: Jestem na Margarice 16.10.04, 21:37
            hi @
            witaj Radosc v. Radek,
            no tak, czasem mozna sie tez pomylic;
            ale uwaga i ostroznosc jest w Internecie konieczna;
            oczywiscie cofam moj post z 15.10.2004 23:56,
            a przeprosiny oczywiscie osobiscie w Warszawie,
            gdyz informacje sa nadzwyczaj interesujace;

            Internet jest, i juz jest gut!
            a brak wody... o moj Boze; myc sie bedziemy...
            w morzu :-)))
            pozdro
            t.
            • Gość: radosc Re: Jestem na Margarice IP: 200.109.194.* 17.10.04, 01:02
              No nie wiem z tym morzem, hahaha. Jest troche inne niz polskie. Bardzo slone a
              piasek przykleja ci sie do skury. Cierzko sie go pozbyc nawet pod prysznicem a
              jak takowego nie doswiadczysz tego dnia to nastepnego dnia skura bedzie niezle
              swedziec.

              Pozatym to nie jest prawdziwy brak wody. Musisz poprostu zamawiac cierzarowke
              co jakis czas. Czasami nie przyjedzie i wtedy trzeba sobie jakos radzic. Ja
              ostatnio wchodzilem do tanku zeby jeszcze troche wody recznie wypompowac. Pompa
              zazwyczaj ma filtr nie w najnizszym miejscu. To pomaga:)

              Wode do picia trzeba kupowac oddzielnie poniewaz jest zagrozenie ameba. 1,5
              litrowa woda kosztuje 1.500Bs, 5 litrowy zbiornik 2.500Bs a 20 litrowy 2.000Bs
              z tym ze trzeba miec butle na wymiane (taka jak w dystrybutorach wody w polsce).

              Co do morza to wszyscy wiedza ze jest cieple. Ale i tu uwaga dla poszukujacych
              lokalizacji na karzdej plarzy temperatura wody rozni sie i to dosc znacznie.
              Akurat Playa Zaragoza to najzimniejsza woda ale za to jak przyjemnie ochladza.
              W gre w przypadku kupna wchodzi tylko wschodnia czesc wyspy. Zachodnia jest
              sucha i niezbyt atrakcyjna.

              Pytajcie a chetnie odpowiem.
              Pozdrawiam
            • toma48muc Re: Jestem na Margarice 17.10.04, 01:07
              namiary na Aserca Airlines;

              Dirección: Torre Taeca, Planta Baja, Calle Guaicaipuro , El Rosal , Caracas

              Teléfono: (58) 212-905.53.33 / 953.53.33

              Fax: (58) 212-953.72.28

              email: ventas@asercaairlines.com

              Teléfonos Reservaciones
              (58) 212-953.0316 / 2729 / 3004 / 5041
              800-VUELO (800-648.83.53)

              Teléfono Aeropuerto Simón Bolívar
              (58) 212-355.10.16

              t.
              • Gość: radosc Aeropostal IP: 200.109.194.* 17.10.04, 01:18
                Mozna rezerwowac online, trzeba miec jednak karte kr. Nie siciagaja nic ale
                weryfikuja rezerwacje. Z taka rezerwacja kupujesz bilet na lotnisku.

                www.aeropostal.com/index.html
                pozdrawiam
          • Gość: radosc Latwo czy trudno. IP: 200.109.194.* 17.10.04, 01:39
            Widze ze moje informacje nie trafiaja w sedno spraw rozpatrywanych na forum.
            Zapewne jestescie ciekawi czy latwo sie tu przeniesc.

            W porownaniu z europa i tysiacem rzeczy do zalatwienia tu sprawa jest bardzo
            prosta. Minimalne podatki, strefa wolnoclowa, koszty zycia bardzo niskie.
            Koszty kupna lub wynajmu nieruchomosci bardzo atrakcyjne. Klimat to nieustajace
            lato. Drzewa owocuja 2 razy w roku. Kobiety piekne ale nie jest to raj dla
            erotomanow. Nie ma plaz dla nudystow a pokazanie piersi na plazy to durzy
            nietakt.

            Konkrety:

            Aby przebywac na margaricie i kupowac nieruchomosci trzeba miec tzw cellular
            czyli rezydenture. Jest ona stosunkowo latwa do zalatwienia. Wystarczy popytac
            i jest pare osob ktore pomagaja w zalatwianiu formalnosci. Jesli nie chce sie
            miec cellulara to trzeba placic 20.000bs czlowiekowi ktory ma stempelek,
            wsteplowuje do paszportu co 3 miesiace i spoko.

            Kupowanie nieruchomosci jest zawsze nielatwe. Jest tutaj jednak agencja
            nieruchomosci ktora zajmuje sie obcokrajowcami. Wielu moich znajomych kupilo
            domy w Pedro Gonzalez za posrednictwem tej agencji. Nie dosc ze zrobili to
            bedac w swoim kraju to jeszcze agencja zajela sie nadzorowaniem remontu przed
            przyjazdem nowych wlascicieli. Agencja oczywiscie poszukuje nieruchomosci, ma
            prawnika i eksperta ktory oglada instalacje elektryczna etc. W Polsce taniej
            kupuje sie bez agencji tu odwrotnie. Nierzadko czlowiek z agencji musi
            wielokrotnie odwiedzac rodzine wertowac rodzinne sprawy etc. A jak powiedzial
            moj znajomy szwajcar majacy tutaj firme "Jesli pujdziesz do ludzi ze swoimi
            niebieskimi oczami odrazu cena bedzie wyrzsza". Generalnie teraz jest dobry
            czas na kupowanie nieruchomosci.

            Bezpieczenstwo. To szeroki temat. Odrazu powiem ze mulat w warszawie ma 1000x
            gorsze zycie niz polak na Margarcie. Od czasu do czasu uslyszysz "gringo" ale
            jak im powiesz ze jestes polakiem to odrazu inaczej. Zdarzaja sie jednak
            napady. Nigdy nie koncza sie zle dla zdrowia. Zagrozenie tym wynika z
            niezrozumienia sytuacji. Jesli zyjesz skromnie w domku przy glownej ulicy,
            sasiedzi cie lubia i nie chodzisz po sklepach z portfelem pelnym dolarow to
            morzesz liczyc na bezpieczenstwo. Jesli jednak jestes niemily dla ludzi.
            Niezaplacisz komus ze cos i mieszkasz na odludziu to prosisz sie o klopoty.
            Niezapominajmy ze wenezuela ma mase kasy z bezyny wiec wystarczy jedno
            centralnie zaplanowane wzmocnienie policji i problem bedzie rozwiazany. Teraz
            wystarczaja dobre kraty i dobre stosunki z sasiadami.

            Mozliwosc pracy. Duzo latwiej i taniej jest zalorzyc firme tu niz w Polsce.
            Oczywiscie pieniadze nie sa duze ale tu wystarczaja. Wenezuela cierpi na
            olbrzymi brak fachowcow. Wiec jesli cos w polsce dobrze robiles to tutaj
            bedziesz bogiem.

            Ja, pomimo ze mam tylko 27 lat za 3 lata przeprowadzam sie tutaj na jakis czas.
            To wspaniale miejsce. Wszystko jest dla ludzi, jest cieplo tanio, dobra muzyka
            i wspaniale restauracje. A ludzie sa naprawde cudowni. Otwarci i weseli. I
            codziennie mozesz plywac w turkusowym morzu. Plaze sa durzo bardziej
            cywilizowane niz u nas.

            Polecam wszystkim
            PS: Chyba wiecej juz z siebie nie wydusze hahah:)
            PS2: Przepraszam za bledy ort. Maja tu tylko slownik hiszpanski!:)
          • Gość: ADAM Re: Jestem na Margarice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:10
            Och jej..."Pedro Gonzalez. Pedro gonzalez to mala miesicinka w ktorej wynajmuje
            dom. W okolicy wieksze miasto to Juan Griego. Oczywiscie to cos w rodzaju
            polskiego Piaseczna obok Porlamar." ....no prosze...to ja już nigdzie nie musze
            jeździś , bo ja w Piasecznie pracuję....jak chcecie zobaczyć jak bedzie na
            Margericie...to zapraszam do Piaseczna...hi, hi... www.kulturalni.pl..
            oj...coraz cześciej na tym forum ZAZDROSZCZĘ....a zazdrośc to ponoc grzech...
    • Gość: piotr Re: wakacje do końca życia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.04, 17:07
      Dla Raakk !Do Tajandii wybieram sie okolo polowy stycznia i bede do konca
      lutego.Generalnie bede sie krecil na poludniu -wyspy-plaze itd.Mam tak samo jak
      Ty zapedy zeby wpasc na Margarite chociaz na tydzien , na poczatku stycznia ale
      to jeszcz nic pewnego . Pozdrawiam Piotr
      • kreola Piotr !!! Jednak ??? 16.10.04, 18:43
        Piotrusiu, czy Ty sie jednak dales namowic na Margarite w styczniu???
        Czy to sprawka Vivy? Czy po prostu tesknisz za nami?
        :)
        Pozdroofka
        kreola
        • Gość: piotr Re: Piotr !!! Jednak ??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.10.04, 21:13
          Czesc Kreola prawda jest taka ze 1) tesknie za Wami, po powrocie do Kanady nie
          bardzo mage dac sobie rady, cialem jestem tutaj ale wszystkie moje mysli sa w
          kraju nad Wisla. 2)Jak wspomnialem wczesniej odrodzily sie moje zapedy na
          Margarite-a to dzieki Wam caluje Piotr
          • kreola Re: Piotr !!! Jednak ??? 16.10.04, 22:08
            Piotr, po prostu wracaj do nas:) Mieszkanko juz ci sie buduje, tylko Ty co z
            nim zrobisz jak osiadziesz na Margaricie?
            Juz w nastepny piatek kolejne spotkanie, tylko ze sklad niepelny, bo ciebie nie
            bedzie, no i moze frakcji monachijskiej tez nie;-) Moglbys sobie spokojnie
            gadac do woli!
            Zadzwon do kogos z nas w nastepna sobote, w ciagu dnia to pogadamy!
            Caluski
            kreola
            • vivalavita Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 17.10.04, 10:48
              Nie wiem, jak to sie stalo, ze zupelnie nie zauwazylam Twoich postow.
              Mysle, ze wiekszosc z nas.
              Prosze wiec, by wszyscy cofneli sie w gore i poczytali sobie co Radek mapisal.
              Mam pare pytan. Po klopotach z woda, najbardziej poruszyla mnie informacja o
              tym swedzacym piasku. Kurcze - duzo moge przetrwac, ale nie cierpie jak mnie
              cos swedzi.
              W zwiazku z tym mam pytanie, dlaczego piszesz, ze sie przykleja i drugie,
              czy tam nie da sie znalezc wody pod ziemia i wykopac studnie.
              Miguel mowil, ze Playa el Aqua tak sie nazywa, bo jest tam najstarsza studnia z
              woda. Wiec jak jest gdzie indziej?
              Napisz, ktora okolica jest najladniejsza przyrodniczo, tzn gdzie jest
              najpiekniej, gdzie sa najladniejsze zakatki na male pueblo.
              Wiem, co napisales o bezpieczenstwie i mieszkzniu w miescie, ale my chcielismy
              znalezc cos innego... czy to bylaby prowokacja do napadow...
              Jeszcze do Ciebie napisze...:-) (nie chce za bardzo meczyc na poczatek).
              V.
              • kreola Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 17.10.04, 11:30
                Radek,
                a moze jest szansa spotkac sie z Toba po powrocie do Polski. Skoro wracasz za
                miesiac, to na Margaricie raczej sie nie zobaczymy - no chyba, ze wrocisz tam z
                nami w styczniu:)
                Napisz kiedy wracasz, mozemy cie odebrac z lotniska i odtransportowac do domu.
                Gdzie mieszkasz w Polsce? Moze jeszcze w grudniu daloby sie zrobic spotkanie
                tych, ktorzy wyjezdzaja zeby cie na M. zmienic;-)
                Juz pewnie doczytales, ze Migueluski leci pod koniec grudnia a kilka nastepnych
                osob w drugiej polowie stycznia. Co ty na to? Uda nam sie spotkac?

                No i dzieki za mase wiadomosci! Mamy duzo do przedyskutowania w nastepny
                weekend na spotkaniu.

                Pozdroofka
                kreola

                PS. Jak ja Ci zazdroszcze, ze juz tam jestes!!! Ja tez zamierzam osiasc na M.
                za ok. 3 lata na stale (albo raczej na pol roku w roku)! Ale nieruchomosc moge
                kupic juz teraz jak sie trafi cos extra!
                • Gość: radosc Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... IP: *.por.ras.cantv.net 17.10.04, 18:55
                  Jasne ze chetnie sie spotkam! Mieszkam w Warszawie a wrocze najprawdopodobniej
                  w polowie listopada.

                  Pozdrawiam
              • vivalavita Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 17.10.04, 12:20
                Witaj Radku,
                Przepraszam, ale teraz Cie zamecze pytaniami, cytujac Twoje posty, zeby bylo
                wiadomo o co chodzi.
                Mam nadzieje, ze nie jestes wyslannikiem pani red. Bujalskiej, czy jak jej tam,
                ino zwyklym ciekawym zycia czlowiekiem, jak my.
                Jesli mozesz, napisz dlaczego akurat tam realizujesz swoj film. Nie dlatego,
                zebym Cie podejrzewala o cokolwiek, ale ciekawa jestem, z jakiego powodu
                ayladowales na Margaricie a nie np. na Martynice.

                > Ok, przepraszam ze sie nie przedstawilem najpierw. Mam na imie Radek i jestem
                > studentem operatorki filmowej w warszawie. Aktualnie od 3 miesiecy przebywam
                > na Margaricie. Teraz wlasnie realizuje film dokumentalny o
                >zyciu pewnego malego miasteczka na margaricie. Konkretnie chodzi o Pedro
                >Gonzalez. Pedro gonzalez to mala miesicinka w ktorej wynajmuje dom. W okolicy
                >wieksze miasto to Juan Griego. Oczywiscie to cos w rodzaju polskiego Piaseczna
                >obok Porlamar. Najblizsza plarza to Playa Zaragoza. Czasami jej na mapach nie
                >ma a czasami ma inna nazwe ale wszycy mowia Playa Zaragoza.

                Pyt.1.
                Czy to prawda, ze k/Juan Griego jest polwysep, z ktorego mozna ogladac
                najpiekniejsze zachody slonca na wyspie, czy wzgorza so duze i czy sa tam ladne
                male plaze.
                Pytanie 2.
                Na mapie, pomiedzy duza a mala czescia M. jest duza zatoka z licznymi wysepkami.
                Czy to jest teren parku narodowego?

                >Poniewaz nie jestem tu jako turysta a turyste ostatni raz widzialem z miesiac
                >temu to mam mysle inny oglad na lokalne sprawy i kontakt z lokalna
                >spolecznoscia.

                Pyt.3.
                Czy to znaczy, ze turystow tam prawie w ogole nie ma? Czy akurat teraz to nie
                sezon, czy caly czas tak jest - wiadomo, powody polityczne?.

                >Czesto ludzie z europy wiedzac ze mozna sie targowac przeginaja i beda
                >agresywnie to robic. To nie jest Egipt. Tutaj ludzie powiedza ok no dobra
                >pojade za 8.000 ale po pierwsze nie beda chcieli z toba gadac nigdy wiecej a
                >po drugie opinie ¨tak to jest z tymi gringo¨ bedzie przyklejona do Ciebie. To
                >tak tylko dla pewnosci.
                >To sa mili ludzie ale jak sie ich oszuka albo niezaplaci
                >potrafia byc nieobliczalini.

                I dobrze. Ciesze sie. Kazdego szubrawca nalezy nauczyc rozumu. Nie cierpie
                cwaniaczkow, ktorzy kazdego chca oskubac i jeszcze bardziej tego nie cierpie,
                jesli robia to biedniejszemu od siebie.
                Nie lubie jednak tez tego, jak miejscowi uwazaja, ze kazdy turysta jest
                napchany i nalezy go oskubac, dla zasady.
                Jak juz ktos osiadzie na dluzej te relacje sie zmieniaja i jak napisales,
                to sa mili ludzie i ja na pewno sie z nimi dogadam... jak wykuje hiszpanski:-)
                Generalnie lubie ludzi, a Kreole "charakterologicznie" sa mi duzo blissi niz
                np. ludzie z delekiego wschodu.

                Twoje informacje o wynajmie domow, transporcie, opieki lekarskiej, wymianie
                walut i internetu sa bardzo cenne. Wiemy o tym duzo z opowiesci Miguela, Kiotra
                z Kanady, Kreoli i internetu, ale oczywiscie kazda dodatkowa wiesc jest cenna.

                >Cala wyspa oprocz porlamar i hoteli ma problem z woda. Wiekszosci wode do
                > mycia trzeba zamawiac a wszystkie domy maja zbiorniki przynajmniej 6000 l.
                >Dzwonisz po cysterne i po kilku dniach przyjerzdzaja i napelniaja zbiornik za
                >jakies 25.000bs. Niektore domy maja wodociag ale woda jest tylko 1 dnia w
                >tygodniu. Wystarczy zeby napelnic tank.

                Pyt. 4. Jak ja magazynuja? W "tankach" na zewnatrz i maja od razu podgrzana?
                Czy ta woda nie smierdzi po tygodniu?

                >Notka na temat nieruchomosci. Trzeba miec dobre agencje dlatego ze wiekszosc
                >gruntoow i domow tu ma strasznie zagmatwane historie i czesto nie ma papierow.
                >Agencja zajmuje sie rowniez pomoca prawna i sprawdzaniem i zalatwianiem
                >papierow. Napisze wiecej o wymaganiach aby kupic ziemie czy dom puzniej.

                Czy mozesz dac namiar na taka dobra agencje. Mam pare pytan szczegolowych
                np. jak sie dokonuje transferu gotowki - co z kursem wymiany i inne.
                Mowiles, ze tam jest jakas Polka, ktora prowadzi agencje. Daj kontakt na nia.

                >Wode do picia trzeba kupowac oddzielnie poniewaz jest zagrozenie ameba. 1,5
                >litrowa woda kosztuje 1.500Bs, 5 litrowy zbiornik 2.500Bs a 20 litrowy 2.000Bs
                >z tym ze trzeba miec butle na wymiane (taka jak w dystrybutorach wody w
                >polsce).

                Wode do picia, to akurat wszedzie w takich krajach trzeba kupowac.
                Wazne, zeby nie kosztowale tyle co na Seszelach.

                >Co do morza to wszyscy wiedza ze jest cieple. Ale i tu uwaga dla poszukujacych
                >lokalizacji na karzdej plarzy temperatura wody rozni sie i to dosc znacznie.
                >Akurat Playa Zaragoza to najzimniejsza woda ale za to jak przyjemnie ochladza.
                >W gre w przypadku kupna wchodzi tylko wschodnia czesc wyspy. Zachodnia jest
                >sucha i niezbyt atrakcyjna.

                Pyt. 5 Gdzie jest najladniejsze i najcieplejsze

                namiary na Aserca Airlines;
                Dirección: Torre Taeca, Planta Baja, Calle Guaicaipuro , El Rosal , Caracas
                Teléfono: (58) 212-905.53.33 / 953.53.33
                Fax: (58) 212-953.72.28
                email: ventas@asercaairlines.com

                Teléfonos Reservaciones
                (58) 212-953.0316 / 2729 / 3004 / 5041
                800-VUELO (800-648.83.53)

                Teléfono Aeropuerto Simón Bolívar
                (58) 212-355.10.16

                Mozna rezerwowac online, trzeba miec jednak karte kr. Nie siciagaja nic ale
                weryfikuja rezerwacje. Z taka rezerwacja kupujesz bilet na lotnisku.
                www.aeropostal.com/index.html

                To wazne info - wiec zostawiam jeszcze raz do wiadomosci.

                >W porownaniu z europa i tysiacem rzeczy do zalatwienia tu sprawa jest bardzo
                >prosta. Minimalne podatki, strefa wolnoclowa, koszty zycia bardzo niskie.
                >Koszty kupna lub wynajmu nieruchomosci bardzo atrakcyjne. Klimat to
                >nieustajace >lato. Drzewa owocuja 2 razy w roku. Kobiety piekne ale nie jest
                >to raj dla erotomanow. Nie ma plaz dla nudystow a pokazanie piersi na plazy to
                >durzy nietakt.
                >Aby przebywac na margaricie i kupowac nieruchomosci trzeba miec tzw cellular
                >czyli rezydenture. Jest ona stosunkowo latwa do zalatwienia.

                Wszystko mi pasuje. Tak mialo byc.

                >Ja, pomimo ze mam tylko 27 lat za 3 lata przeprowadzam sie tutaj na jakis
                >czas. To wspaniale miejsce. Wszystko jest dla ludzi, jest cieplo tanio, dobra
                >muzyka i wspaniale restauracje. A ludzie sa naprawde cudowni. Otwarci i
                >weseli. I codziennie mozesz plywac w turkusowym morzu. Plaze sa durzo bardziej
                >cywilizowane niz u nas.

                Czy mamy rozumiec, ze nasze pueblo powiekszy sie o "radosc" ?. To juz bedzie
                prawie jak szczescie.

                >PS: Chyba wiecej juz z siebie nie wydusze hahah:)
                >PS2: Przepraszam za bledy ort. Maja tu tylko slownik hiszpanski!:)

                >Pozdrawiam wszystkich i zapraszam na wyspe. Przyjade w listopadzie i rowniez
                >chetnie sie spotkam i podrzuce pare gazet z ofertami nieruchomosic dla
                >chetnych. Radosc - radosc@gotivo.com

                To my zapraszamy na spotkanie w Warszawie. Zorganizujemy je specjalnie z powodu
                Twojego powrotu i bedziesz gosciem honorowym - prawda klubowicze?

                Pozdrawiam V.
                PS. Bledy walisz rzeczywiscie okropne. Nie bede Ci wyliczac - juz takiemu
                jednemu kiedys napisalam. Popracyjemy nad Toba na M -(dyslektyku jeden :-).
                Tam bedzie duzo czasu na nauke.
                • vivalavita Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 17.10.04, 12:34
                  Hej, hej

                  W zwiazku z powyzszym, ze pare osob pojawi sie w Warszawie w okolicy swiat,
                  to proponuje swiateczne spotkanie 21 lub 28 grudnia w niedziele.
                  Zapowiedzial sie szachmat z kolega prawnikiem z Caraas, przyjezdza darigor,
                  moze jeszcze ktos?
                  Napiszcie!
                  Mogloby to byc cenne spotkanie - pewnie ostatnie przed wyjazdem.
                  V.
                  • vivalavita Margarita 17.10.04, 12:43
                    Biuro podrozy "Gawatour" organizuje wycieczki na Margarite za 3890 zl.
                    (przelot, zakwaterowanie w hotelach, wyzywienie, wszystkie oplaty.
                    Wyloty z Pragi od listopada 2004 do maja 2005.
                    Gawatour, W-wa ul. Wilcza 31 tel. 0-22- 628 33 16

                    Czy ktos slyszal cos o tym biurze?
                    V.
                    • atamanek Re: Margarita 18.10.04, 18:26
                      Witajcie :)

                      Gdzies tak w polowie Waszego watku bylam na biezaco, teraz sie opuscilam,
                      przyznaje :) Ale, ale... czy propozycja spotkania jest aktualna takze dla ludzi
                      z zewnatrz, bo chetnie bym sie z Wami spotkala w Warszawie:)
                      Z tego, co wyczytalam, jestescie umowieni na wyjazd w styczniu na wyspe, mozna
                      sie jakos dolaczyc? Bede robila zdjecia ;)
                      I pytanie do Radka- czy zaobnserwowales tam owady, interesuja mnie szczegolnie
                      motyle? :)
                      • Gość: eisman Re: Margarita IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 19:59
                        hej radosc, walisz byki gorzej odemnie chyba sie polubimy:)
                • Gość: radosc Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... IP: *.por.ras.cantv.net 17.10.04, 18:51
                  Witam ponownie. Ciesze sie ze info sie przydalo. Co do mojego przyjazdu to
                  najprawdopodobniej w polowie listopada. Mieszkam w Warszawie i oczywiscie
                  chetnie sie z wami spotkam! Niestety nie znam wspomnianej pani redaktor. Czy
                  powinienem cos o niej wiedziec? Margarita to szczegolny cel mojej podrozy, nie
                  zwiazany z filmowaniem ale bardziej z duchowoscia. Otorz przyjechalem tu
                  poniewaz to miejsce wybral na swoj osrodek jeden z najwiekszych Lamow
                  tybetanskich. Osrodek buddyjski znajduje sie wlasnie w okolicach Pedro Gonzalez.

                  > Pyt.1.
                  > Czy to prawda, ze k/Juan Griego jest polwysep, z ktorego mozna ogladac
                  > najpiekniejsze zachody slonca na wyspie, czy wzgorza so duze i czy sa tam
                  ladne
                  >
                  > male plaze.

                  To co napisalas brzmi jak reklamowka hotelu. Potwierdzam ze zachody slonca sa
                  wspaniale i codziennie inne. Zreszta chmury sa rowniez wspaniale i zupelnie
                  inne niz w Europie. Sa oczywiscie male dzikie plaze ale tego tematu nie
                  eksplorowalem.

                  > Pytanie 2.
                  > Na mapie, pomiedzy duza a mala czescia M. jest duza zatoka z licznymi
                  wysepkami
                  > .
                  > Czy to jest teren parku narodowego?
                  >

                  Tak mi sie wydaje, podobniez sa tam flamingi. Bylem tylko okola kilometra w
                  glab mierzeji poniewaz tylko tam sie da dojechac motorem. Dalej nie jechalem bo
                  wydeptana droga byla coraz bardziej piaszczysta.

                  > Pyt.3.
                  > Czy to znaczy, ze turystow tam prawie w ogole nie ma? Czy akurat teraz to nie
                  > sezon, czy caly czas tak jest - wiadomo, powody polityczne?.
                  >


                  Turysci sa ale poniewaz Wenezuela uwarzana jest za niebezpieczna raczej nie
                  pojawiaja sie samotnie w Juan Griego czy w Pedro Gonzalez. W Pedro Gonzalez
                  jest nawet bardzo znany hotel DUNES. Ale turystow nie widac. Mysle osobiscie ze
                  to jakas paranoja budowanie takiego getta. Sezon trwa caly rok, caly rok jest
                  lato.

                  > I dobrze. Ciesze sie. Kazdego szubrawca nalezy nauczyc rozumu. Nie cierpie
                  > cwaniaczkow, ktorzy kazdego chca oskubac i jeszcze bardziej tego nie cierpie,
                  > jesli robia to biedniejszemu od siebie.
                  > Nie lubie jednak tez tego, jak miejscowi uwazaja, ze kazdy turysta jest
                  > napchany i nalezy go oskubac, dla zasady.

                  Tu jest inaczej Ci ludzie za prace 7 dni w tygodniu zarabiaja 100 dolarow i to
                  jest tu dobra placa. Jesli widza kogos zupelnie zielonego to czasami rzuca cene
                  2 x wieksza niz zwykle ale po chwili odpuszczaja. Oni nie maja duszy oszustow,
                  raczej wojownikow dumnych z tego jacy sa. Cierzko to opsiac ale tak to wlasnie
                  jest. Jak mowisz troche po hiszpansku to zazwyczaj ceny za taksowke sa
                  normalne. W sklepach ceny sa wydrukowane na produktach i nie ma zadnych
                  problemow. Jesli jedstes tu 2 czy 3 miesiace to ludzie zaczynaja cie
                  rozpoznawac i nie jestes juz turysta czy gringo.

                  > Pyt. 4. Jak ja magazynuja? W "tankach" na zewnatrz i maja od razu podgrzana?
                  > Czy ta woda nie smierdzi po tygodniu?

                  Wiesz, woda jest tu zawsze ciepla. Taki klimat. Jesli pada deszcz to czasami
                  sie ochlodzi na chwile i cieszysz sie jak dziecko z zimnej wody. Wode
                  magazynujesz w tankach po 6000 lub wiecej litrow. Tanki sa betonowe i zamykane.
                  Woda jest czysta i nie smierdzi nawet po 2 tyg. Zazwyczaj wlewasz do takiego
                  tanku odrobine chloru. Jesli masz brudny tank to smierdzi. Z tanku jest
                  pomopowana do zbiornika na dachu budynku lun na slupie. Tak z 1000lt. I z
                  tamtad do instalacji. To jest najpopularniejszy sposob.

                  > Pyt. 5 Gdzie jest najladniejsze i najcieplejsze

                  Wszedzie jest ladnie. Mysle ze trzeba przyjechac na 3 miesiace przynajmniej i
                  pojezdzic az znajdziesz cos co tobie najlepiej pasuje.

                  >
                  > Czy mamy rozumiec, ze nasze pueblo powiekszy sie o "radosc" ?. To juz bedzie
                  > prawie jak szczescie.
                  >

                  Jesli bedzie obok Pedro Gonzalez to jasne! Zawsze bede mogl podskoczyc na
                  motorku!

                  > To my zapraszamy na spotkanie w Warszawie.

                  Z przyjemnoscia. Przywioze troche gazet!
                  Pozdrawiam

              • Gość: radosc Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... IP: *.por.ras.cantv.net 17.10.04, 19:02
                Wiesz, prawie cala woda transportowana jest rurociagiem z kontynentu. Nie bylo
                by problemu z woda gdyby nie hotele ktore maja pierwszenstwo w korzystaniu z
                wody. Przez 6 dni w tygodniu wode pobieraja hotele. Cierzko ze studniami bo
                podobniesz woda jest slonawa.

                Co do piasku to nie jest to specjalny problem. Na plazach w restauracjach sa
                prysznice i nie jest to naprawde problem pod warunkiem ze opluczes sie tego
                dnia ktorego sie kompiesz. Piasek to tak naprawde zmielone muszelki. Nie jest
                co prawda tak przyjemnu jak polski. Ale i tak jest perfekcyjnie.

                Pozdrawiam
                radosc
                • toma48muc Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 17.10.04, 22:54
                  hi @,
                  faktycznie musi to byc niewielka plaza ta ZARAGOZA BEACH;
                  na tyle ile o I. M. znalazlem, tylko cztery zdania o:

                  PLAYA ZARAGOZA

                  Situada en el valle de Pedrogonzález, al norte de la Isla, esta playa cuenta
                  con un hermoso bulevar con coloridas casa de estilo colonial. En algunas de
                  ellas hay tiendas, otras son restaurantes que ofrecen platos hechos con
                  productos del mar. Se pueden alquilar toldos y sillas.

                  Especial por su tranquilidad para practicar deportes acuáticos como sky, jetsky
                  y banana boat.

                  t.
                  PS. ale za to jest tam b. sympatycznie
                  • vivalavita Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... 18.10.04, 07:30
                    toma, Ty to potrafisz wszystko wygooglac w tym internecie :-).
                    Zobacz no co podaja o miasteczku Juangriego i zatoca La Restinga.
                    Pozdrawiam
                    V.
                    • Gość: Chomik Re: Radosc - Ty kopalnio wiadomosci... IP: *.toya.net.pl 18.10.04, 09:37
                      Czesc,

                      Nie jestem co prawda toma48muc, ale:

                      1) Juangriego - http://www.margaritaonline.net/juangriego.htm ,
                      http://www.etravelphotos.com/venezuela/1998sa-028-36s.html ,
                      http://www.trekearth.com/gallery/South_America/Venezuela/East/Nueva_Esparta/Juan
                      griego/photo42758.htm

                      "Este lugar debe su nombre a un capitán de barcos sevillano llamado Juan
                      Griego, quien se dice fundó el pueblo alrededor del año 1545. Se trata de un
                      hermoso territorio que ha sido testigo de innumerables luchas por la libertad y
                      la independencia de Venezuela, y que actualmente constituye uno de los puertos
                      aduaneros de mayor importancia del país.
                      Las calles La Marina y La Aurora son el escenario en el cual propios y extraños
                      pueden adquirir productos de las más diversas clases y a los mejores precios de
                      puerto libre. Mientras que es la espectacular bahía de Juan Griego donde los
                      visitantes se dirigen para disfrutar de hermosas playas como La Galera, y del
                      inmejorable servicio que allí se presta.
                      A pocos metros de la playa y frente a la bahía se halla una serie de
                      restaurantes, casi todos especializados en comida del mar, capaces de complacer
                      a los paladares más exquisitos.
                      Observar el atardecer desde el Fortín de La Galera es una de las experiencias
                      más inolvidables del paseo a Juan Griego. Su belleza es tal que ha llegado a
                      ser considerado el atardecer más bello de todo el Caribe.
                      Para los amantes de las expresiones culturales, Juan Griego ofrece en su Teatro
                      Simón Bolívar obras de teatro, ballet y danza contemporánea, tanto nacionales
                      como extranjeras de gran calidad."

                      "Juan Griego, localizado al norte de la bella Isla de Margarita, es también
                      propicio para escuchar a los niños que cuentan la historia en el Fortín de la
                      Galera, narrada oralmente de forma muy peculiar por los pequeños, quienes al
                      final le dicen a los turistas: - Zúmbeme lo que me toca.
                      La pequeña eminencia, conocida como El Fuerte, cerro de La Batería, colina del
                      Calvario, o cerro de Las Cruces, divide la bahía en dos segmentos: El de Juan
                      Griego propiamente dicho, que se extiende al sudoeste, conformando los recodos
                      de Las Piedras de Remate, en cuyo litoral el Mar ha dibujado pequeñas y
                      graciosas playas que brindan mayor encanto al paisaje marino que desde allí se
                      disfruta.
                      Así mismo hay el Juan Griego dinámico en lo comercial, con sus tiendas de
                      Puerto Libre que ofrecen variedad de mercancías importadas, a excelentes
                      precios.
                      En fin, Juan Griego es un sitio interesante para visitar y quien vaya a la Isla
                      de Margarita y no recorra esta linda zona, dejará de conocer una ciudad
                      heroica, donde todavía hoy se libran las batallas, pero a favor de la
                      prosperidad y el futuro turístico.
                      Es además Juan Griego famoso por sus mágicos atardeceres que son vistos por los
                      turistas desde El Fortín. Hay mucha luz y pinceladas multicolores, mientras el
                      sol va desapareciendo en la bahía"

                      i po angielsku: "Juan Griego, located on the north coast of beautiful Margarita
                      Island, is a must to visit and also to listen to the children telling the story
                      of the fort and the town in a very particular way, asking impertinently for a
                      tip when finishing. It is tradition in Juan Griego.
                      The Fortin, known by many different names, as El Fuerte, el Calvario, the hill
                      of the Crosses or the Battery segments the bay in two. The southeastern part,
                      with its small picturesque beaches and La Galera Beach, offering a breathtaking
                      view of the shoreline.
                      There also is the dynamic Juan Griego, with its stores offering Free Port
                      merchandise in an ample variety and excellent prices.
                      Juan Griego is an interesting town to visit, with romantic bay line
                      restaurants, an idyllic bay full of fisher boats, the famous sunsets that paint
                      the sky and the sea in thousand colors and are enjoyed by visitors from the
                      Fortin or the restaurants.
                      If you miss visiting Juan Griego, you miss to pay respect to a heroic town
                      where the inhabitants are still fighting, but nowadays, they are liberating
                      battle for prosperity and well-being."


                      2) Parque Nacional Laguna La Restinga - stworzony w 1974 r. na obszarze 18.862
                      ha

                      http://www.venezuelatuya.com/margarita/larestinga.htm ,
                      http://www.islamargarita.net/Playas/La_Restinga.htm ,
                      http://www.islamargarita.com/lagunalarestingamacanaoesp.htm ,
                      http://www.islamargarita.com/lagunalarestinga.htm


                      "La Restinga es uno de los 16 parques nacionales del país. Cada día unos 90
                      lancheros brindan sus servicios a los turistas y lo hacen disfrutar de un
                      recorrido alrededor de los túneles y canales de la laguna. El paseo puede durar
                      hasta una hora y dependiendo del gusto del visitante, puede llegar a incluir
                      una visita a la playa. Hay lanchas disponibles desde las siete de la mañana,
                      hasta las cinco de la tarde.
                      Cada embarcación realiza por lo menos un viaje al día y en temporada pueden
                      hacerse dos o tres. El lanchero es un especialista de la laguna, la cuida y la
                      protege, para que luego sean sus hijos los que tomen su lugar.

                      UN PASEO ROMANTICO - Pasajes sinuosos y caminos estrechos conducen la
                      embarcación a través de un laberinto sólo descifrable por los expertos, que
                      encanta a los espectadores y los somete a una especie de hechizo.
                      Los colores, los mangles y la inmensidad se apoderan del turista, junto a la
                      amable sonrisa del conductor de la embarcación. Según cuenta la leyenda,
                      explica el joven Carlos Enrique Domínguez una pareja de " enamorados " visitó
                      junto a los pioneros, la laguna. La primera vez fueron por un " beso", a través
                      del "Túnel de los enamorados" y él luego regresó a ese "Paraíso del Amor" por
                      orgullo de una mujer. De esta historia surgieron los nombres del lugar. La
                      Restinga está formada por cinco canales, dos túneles y dos plazas. El Beso,
                      paraíso del amor, Del orgullo y Mi dulce Amor son los nombres de los canales.
                      Mis amores y Bella Vista son las plazas y el túnel preferido es el de los
                      Enamorados. Todos estos espacios están conformados por agrupaciones de mangles,
                      vegetación con características particulares que sirve de casas a diversas
                      especies de aves.

                      RESERVORIO NATURAL - Las aguas saladas de la laguna albergan varias especies
                      marinas, debido a que su conexión con el mar permite la entrada y salida de
                      peces y de otros habitantes del mar. Todo el año puede encontrarse cierto tipo
                      de agua mala y, en ocasiones, estos pequeños visitantes reciben a sus
                      parientes: especie particular que al entrar en contacto con el hombre puede
                      ocasionarle picaduras. Los manglares están habitados por gaviotas, pelícanos y
                      loros. En las raíces viven las ostras, moluscos que en determinadas épocas del
                      año son comercializadas, pero sólo dentro del área de la Restinga. En la laguna
                      hay tres tipos de manglares: el blanco, el negro y el rojo. El primero de ellos
                      es el más común y se caracteriza por sus raíces aéreas. El rojo lanza sus
                      raíces a la superficie y el negro es identificado por el verde claro de sus
                      hojas. El fondo de la laguna está formado por pantano y material orgánico. El
                      nivel del agua depende de los cambios de la luna y puede llegar a descender
                      unos 30 centímetros. En los canales el agua alcanza un metro de profundidad.

                      LABORATORIO NATURAL - Las características que identifican a La Restinga la
                      hacen ideal para el trabajo científico, por eso constantemente es visitada por
                      estudiosos de la actividad marina interesados en conocer la forma de evolución
                      de muchas de las especies de la fauna y de la flora que hacen vida en el lugar.
                      En este momento, la Fundación La Salle lleva a cabo una investigación sobre las
                      ostras y con una balsa experimental retienen muestras que luego son analizadas
                      en el laboratorio.
                      El mantenimiento depende de los mismos lancheros. Ellos son los encargados de
                      cortar los mangles que han muerto o aquellos que han crecido de manera
                      • Gość: Chomik no i ucielo... IP: *.toya.net.pl 18.10.04, 09:41
                        "(...) inadecuada y que podrían perjudicar la vida de otros. En general cada
                        una de las personas que trabaja en el lugar ha tomado conciencia de lo que
                        significa un parque nacional. Protege la laguna y la cuida, por que la siente
                        como suya."

                        Pozdrawiam,
                        Chomik
                        • Gość: taki jeden dyslekt do Radka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 12:58
                          widziałes moze, czy buduja tam jakies nowe hotele, i czy cokolwiek tam sie
                          teraz buduje nowego?
                          pozdr.
                          P.
                          • Gość: radosc Re: do Radka IP: 200.109.194.* 18.10.04, 16:41
                            Raczej nie buduja, widzialem np opuszczony hotel Las Duenas w ktorym za 300.000
                            miesiecznie mozna wynajac mieszkanie. Wszystko powoli popada w ruine ale i tak
                            wyglada super. Jest basen czyszczony codziennie i dosc durze bezpieczenstwo.
                            Znajduje sie to to w Bahia de Plata co jest takim hotelowym gettem. W tym
                            hotelu mozna rowniez kupic jeden z apartamentow za jakas rozsadna kase.

                            Pozdrawiam
                            radek
                            • vivalavita do chomika 18.10.04, 20:59
                              dzieki, chomiczku... za info o M.
                              Jak to fajnie i wygodnie - dzis pytanie, dzis odpowiedz.
                              Mile z was chlopaki.

                              Eee, Radosc :-)- nie przesadzasz z tym hotelem? - 300.000 to ni mniej ni wiecej
                              tylko cos ok. 125 USD za miesiac. To jakies bajki chyba?
                              Wez Ty i sprawdz to.
                              Co to znaczy rozsadna kasa za apartament w tym hotelu? To tak dla rozeznania?
                              A propos - przywiez jakas dokladna mape Margarity.
                              Zrob zdjecia paru zachodow slonca w Juangriego (aaaa... bedzie film) :-)
                              Kolega ADAM zaoferowal spotkanie w klubie w Piasecznie.
                              Pewnie do Ciebie napisze.

                              Pozdrawiam
                              V.
                              • Gość: Chomik Od Chomika o Chomiku...:))) IP: *.toya.net.pl 19.10.04, 00:03
                                No i w koncu sie zdecydowalem... Zdecydowalem napisac do Was...

                                Przeczytalem caly watek z wypiekami na twarzy, obserwowalem jego rozwiniecie,
                                wygasniecie i ponowne rozpalenie, teraz jestem swiadkiem pojawienia
                                sie "radosci", ktory dodaje swiezego impulsu, tak jak niegdys wszystko
                                rozkrecil Miguel, obywatel mojego miasta...

                                Mam na imie Dawid, 25 lat i wlasnie koncze filologie klasyczna na UŁ.
                                Podrozowalem malo w swoim zyciu, nie liczac dzieciecych wyjazdow do Jugoslawii,
                                kilku wizyt we Wloszech, niedawnego pobytu w Norwegii oraz najwiekszego - jak
                                dotad - wyzwania, czyli Stanow Zjednoczonych w 2002 roku. Ale mam marzenia i -
                                co wiecej - jesli mocno pragne czegos szalonego, to daze do tego celu z pelna
                                konsekwencja i zazwyczaj sie udaje tego "czegos" dokonac... Chcialbym kiedys
                                byc z Wami na Margaricie! Moge wprost napisac: to nie jest w moim przypadku
                                kwestia roku, dwoch, lecz pewnie co najmniej kilku (i pisze to z drzacymi
                                rekoma, ze moze jednak potrzeba mi wiecej czasu). Dzis nie jestem jeszcze w
                                stanie pozwolic sobie na jakies nieruchomosci, dzis stoje na lekkim rozdrozu
                                zawodowym i prywatnym: uczestnicze w kursie posrednikow nieruchomosci, co
                                powinno zwiazac mnie zawodowo z Polska, a jednoczesnie marze i pragne wyjechac
                                do Stanow, kto wie czy nie na zawsze... Dzis jest we mnie wielkie "nie wiem",
                                ale... wiem, ze odpowiedzi przyniesie zycie, moze juz przez najblizszy rok...
                                Czy to jednak z Polski, za kilka lat, po kilku sprzedanych domach (hehe...),
                                czy to z blizszej Wenezueli Nevady, chcialbym kiedys trafic na te wymarzona
                                wyspe i zostawic tam czastke siebie... A polska kolonia bylaby czyms
                                wymarzonym!

                                Coz, bardzo marze, aby moc pozostac z Wami w kontakcie, wlasciwie to ten
                                kontakt dopiero nawiazac, choc wiem, ze na razie bylbym trudnym partnerem, jako
                                ze zasoby finansowe nie pozwalaja mi na zimowe wakacje na Isla Margarita, a
                                coweekendowe zajecia odbieraja szanse na spotkanie z innymi, jesli miejscem
                                spotkan mialoby byc inne miasto, niz Lodz...:(
                                Jesli jednakze mialbym kiedys szanse do Was dolaczyc, takze juz teraz, jeszcze
                                w Polsce, to czulbym sie prawdziwie zaszczycony!

                                Serdecznie pozdrawiam,
                                Dawid
                                • kreola Re: Od Chomika o Chomiku...:))) 19.10.04, 00:19
                                  Chomiku,
                                  alez mnie za serducho chwyciles swoim postem:)
                                  Nie ma wyjscia - nastepne spotkanie trzeba zorganizowac w Lodzi.
                                  A kasa sie nie martw, mlody jestes i najwazniejsze, ze masz marzenia!
                                  Czytales co kiedys napisala tu Viva - kazdy z nas kiedys nie mial nic i kazdy
                                  musial wielu rzeczy odmowic sobie, zeby na realizacje tych marzen moc pozwolic
                                  sobie teraz. Madry z ciebie facet i dasz sobie rade!
                                  Trzymam kciuki
                                  caluski
                                  kreola:)
                                  • Gość: Chomik ... IP: *.toya.net.pl 19.10.04, 10:15
                                    Dziekuje za mile slowa... Tylko ze jak moge "wkupic sie" w Wasze laski? ;) Nie
                                    chcialbym tracic kontaktu z taaaakimi ludzmi, nawet jesli obecnie - finansowo
                                    (ale w porzadku - nie przeraza mnie wizja czekania na Margarite), czy czasowo
                                    (te weekendy, porca miseria!) - nie bedzie/nie jest ze mna latwo :(

                                    Co teraz powinienem zrobic? Poza sledzeniem watku of course... Aaaaaaa, chyba
                                    juz wiem, wlasnie mi sie przypomnialy slynne slowa Vivalavity: "Piszcie na
                                    forum - poznawajcie innych i dajcie sie sami poznac"...:)) Tak czy inaczej
                                    ZGLASZAM swoja wielka ochote i wszelkiego rodzaju wsparcie w ten wspolny cel!

                                    Milego dnia,
                                    Dawid (maksymdyzio@o2.pl)
                                    • cracovian Re: Chomik 19.10.04, 18:12
                                      Ja jestem niewiele starszy od Ciebie i swoj "raj" w poludniowych Stanach juz
                                      dawno znalazlem, ale to nie znaczy, ze mnie gdzies indziej nie ciagnie,
                                      szczegolnie teraz. Nie wiem czy to taka powszechna natura ludzka, ale wedlug
                                      mnie jest zawsze lepiej tam gdzie nas nie ma. Moze po prostu czas nam
                                      wydoroslec?
                                      • Gość: eisman Re: Chomik IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 19:00
                                        witaj Chomik ja jestem w podobnej sytuacji tez zastanawiam sie jak pokierowac
                                        swoim dalszym zyciem, tez nie moge teraz wyjechac na stale do raju, ale wierze
                                        ze kiedys mi sie to uda
                                        pozdrawiam
                                        P.
                                        • vivalavita Re: Chomik 19.10.04, 20:05
                                          Witaj chomiku,
                                          I po co tak dlugo sie chomikowales, chomiku? :-)
                                          Zaskarbiles sobie takze moja sympatie. Z przyjemnoscia Cie poznam.
                                          Widze, ze zbiera sie spora grupka "nowych" na spotkanie.
                                          Proponuje wiec 15 listopada jak przyjedzie Radosc - dyslektyk :-) z Margarity.
                                          Mysle, ze najlepiej bedzie w Warszawie - do stolicy jakos dojedziesz, prawda ?

                                          ADAM - Ty bedziesz na pewno
                                          Darigor - dasz rade w polowie listopada?
                                          Atamanek - a Ty ? Mozesz w tym terminie?
                                          Kto jeszcze?
                                          Prosilam juz, by zrobic taka liste, zeby byla przejrzysta i czytelna.
                                          Dopisujcie sie; (ADAM, znow robisz za odzwiernego:

                                          1) ADAM - Zalesie
                                          2) Chomik -Lodz
                                          3) ....
                                          • atamanek Re: Chomik 19.10.04, 21:20
                                            Witam :)

                                            Moge moge, Wawe mam blisko :)
                                            Weszlam w kontakt z biurem Gawatour- wybralam termin i... czekam na emiale od
                                            kreoli i Radka :)
                                            • vivalavita Re: Chomik 19.10.04, 22:28
                                              Atamanek,
                                              Dobrze, ze Warszawa Ci pasuje.
                                              Z tym terminem, to mi sie troche przestawilo. 15.11 wypada w poniedzialek.
                                              Proponuje wiec 20-21.11, albo jakikolwiek inny termin - wazne zebyscie chcieli
                                              sie spotkac. Date sie ustali potem - wstepnie 20-21.11 sadze, ze moze byc i
                                              kazdy nastepny weekend.

                                              Chomiku,
                                              zapomnialam chyba Ci podziekowac za mobilizacje do hiszpanskiego.
                                              Przeczytalam oba teksty i prawie wszystko zrozumialam bez slownika.
                                              Z mowieniem nadal kicha. Chyba dopiero na M. cos wydukam.

                                              Jeszcze slowko na temat marzen. Najwazniejsze , by je chciec je miec.
                                              Jesli je masz i chcesz je realizowac, to wczesniej czy pozniej dopniesz swego.
                                              Niektorym nie chce sie nawet marzyc. Tacy stoja w miejscu i z reguly nigdy do
                                              niczego nie dochodza.

                                              A wiesz, co jest pierwszym krokiem do M?
                                              Praca domowa w postaci przeczytania wszystkich postow.
                                              Jak komus sie chce to przeczytac i sie nie zniecheci, to znaczy, ze zechce
                                              wczesniej czy pozniej dojechac do celu.
                                              Ty te prace domowa odrobiles.

                                              Pozdrawiam wszystkich marzycieli
                                              V.

                                            • kreola Atamanek:) 19.10.04, 22:29
                                              Odpowiedzialam, ale nie bedziesz zadowlona - nie widzialam motyli, ale tez nie
                                              zwracalam uwagi:(
                                              Pozdrawiam
                                              k.
                                            • toma48muc Re: Chomik 19.10.04, 22:32
                                              1) ADAM - Zalesie
                                              2) Chomik -Lodz
                                              3) toma48muc
                                              4) ...

                                              vivalavita, hmmm :-(
                                              15 listopada to przeciez poniedzialek (!?!?!)
                                              t.
                                              • toma48muc Re: Chomik 19.10.04, 22:40
                                                vivalavita,
                                                posty nasze sie niest. nalozyly!
                                                no i sie z terminami juz narobilo...
                                                ja juz mam bilety zabukowane;
                                                i jestem w W-wie 5-15 Listopada;
                                                ale przy tych datach nie bede sie
                                                upieral! Istnieja jeszcze telefony, Faxy, Maile...
                                                t.
                                                • vivalavita Re: Chomik 19.10.04, 22:56
                                                  Dobrze, to wstepnie ustalamy 2 daty 6-7 i 13-14 listopad.
                                                  Kto moze w obu terminach, niech dopisuje OK, kto moze w jednym terminie,
                                                  niech poda obok.

                                                  1) ADAM - Zalesie
                                                  2) Chomik -Lodz
                                                  3) toma48muc - OK
                                                  4) Vivalavita - OK
                                                  5) ...

                                                  • atamanek Re: Chomik 19.10.04, 23:12
                                                    vivalavita napisała:

                                                    > 1) ADAM - Zalesie
                                                    > 2) Chomik -Lodz
                                                    > 3) toma48muc - OK
                                                    > 4) Vivalavita - OK
                                                    > 5) Atamanka - OK
                                                  • kreola Lista - spotkanie listopadowe 19.10.04, 23:58
                                                    1) ADAM - Zalesie
                                                    2) Chomik -Lodz
                                                    3) toma48muc - OK
                                                    4) Vivalavita - OK
                                                    5) Atamanka - OK
                                                    6) kreola - tylko 6-7 bo potem lece na wakacje:)
                                                    7) ...
                                                    >
                                                  • atamanek Re: Lista - spotkanie listopadowe 20.10.04, 00:25
                                                    Witam :)


                                                    A gdzie wyruszasz na wakacje?:)
                                                  • kreola Do Atamanek:) 20.10.04, 00:37
                                                    Bardzo staram sie wyruszyc do Tajlandii i Kambodzy, ale wlasnie zabraklo dla
                                                    mnie biletow w Aeroflocie i chyba jutro kupie w Aerosvit (ukrainskie linie).
                                                    Jak nie bedzie i tam to nie wiem co zrobie, ale jakas inna destynacja azjatycka
                                                    pewnie bedzie, bo moj chlop ma juz dosc karaibow i boje sie, ze jak znowu
                                                    zapodam zachodni kierunek to dojdzie do rekocznow;-)

                                                    Na Margarite wiec niestety jeszcze nie lece, dopiero w styczniu i to tez na
                                                    krotko:(
                                                  • atamanek Re: Do Kreoli 20.10.04, 00:50
                                                    Witam :)

                                                    A nie myslalas o Afryce? polecam Kenie :)
                                                    Nie jest droga z ASC.

                                                    A ja na Margarite lece 12 lutego, wlasnie z poleconego przez Was biura
                                                    Gawatur :)
                                                  • inab Re: Lista - spotkanie listopadowe 20.10.04, 15:10


                                                    > 1) ADAM - Zalesie
                                                    > 2) Chomik -Lodz
                                                    > 3) toma48muc - OK
                                                    > 4) Vivalavita - OK
                                                    > 5) Atamanka - OK
                                                    > 6) kreola - tylko 6-7 bo potem lece na wakacje:)
                                                    > 7) inab - OK :))
                                                    > >
                                                    >
                                                  • eisman Re: Lista - spotkanie listopadowe 21.10.04, 13:36
                                                    > > 1) ADAM - Zalesie
                                                    > > 2) Chomik -Lodz
                                                    > > 3) toma48muc - OK
                                                    > > 4) Vivalavita - OK
                                                    > > 5) Atamanka - OK
                                                    > > 6) kreola - tylko 6-7 bo potem lece na wakacje:)
                                                    > > 7) inab - OK :))
                                                    8) eisman - OK
                                                  • Gość: uhu Re: Lista - spotkanie listopadowe IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 19:20
                                                    witam,
                                                    trochę sobie odpuściłem Margaritę (nawet nie wiem czy to ciągle aktualne -
                                                    najpierw piszę potem czytam posty - wbrew sztuce).
                                                    Zauważyłem, że planujecie jakieś spotkanie pod koniec listopada, może i mi uda
                                                    się spootkać z Wami jeszcze raz w realu.
                                                    pozdrawiam
                                                  • vivalavita Re: Lista - spotkanie listopadowe 21.10.04, 22:26
                                                    Darigor,
                                                    Czy przyjedziesz na spotkanie 6-7 listopada?
                                                    Wykombinuj cos - wyglada na to, ze zbierze sie fajna grupa "nowych",
                                                    no i my - sadze, ze to bedzie b. mile spotkanie.
                                                    Ty w zasadzie powinienes byc, bo na Margaricie kasyna chyba nie ma.
                                                    Bedziesz pierwszym wlascicielem tego przybytku.
                                                    Pozdrawiam i mam nadzieje do zobaczenia w W-wie. :-)
                                                    V.
                                                    PS. Witaj uhu - dawno cie tu nie bylo :-)
                                                  • Gość: uhu Re: Lista - spotkanie listopadowe IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.04, 07:35
                                                    witam,
                                                    jestem juz po lekturze zaległości i widzę, że w planach macie nie koniec ale
                                                    połowę, a nawet początek listopada. Spotkanie więc mi się oddala (będę w Wawie
                                                    od poniedziałku - może jakiś tydzień, a następnym razem pewnie właśnie pod
                                                    koniec listopada).
                                                    Oddala mi się też Margarita, a na pewno wyjazd sondażowy w styczniu. Chętnie
                                                    jednak posłucham waszych opowieści po powrocie z raju.
                                                    Chociaż ostatnio Radosc vel Radek tak zasypał nas informacjami, że głód wiedzy
                                                    o Margaricie już mniejszy.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: darczelo Re: Lista - spotkanie listopadowe IP: 82.209.240.* 22.10.04, 17:10
                                                    > > 1) ADAM - Zalesie
                                                    > > > 2) Chomik -Lodz
                                                    > > > 3) toma48muc - OK
                                                    > > > 4) Vivalavita - OK
                                                    > > > 5) Atamanka - OK
                                                    > > > 6) kreola - tylko 6-7 bo potem lece na wakacje:)
                                                    > > > 7) inab - OK :))
                                                    > 8) eisman - OK
                                                    9)darigor (darczelo)- 0K
                                                  • toma48muc Nieruchomosci cd... 24.10.04, 22:14
                                                    witajcie!

                                                    aby co poniektorych obudzic z letargu, znowu kilka nowych informacji!

                                                    - Przy zakupie gruntow/dzialek (pod budowe), domow lub mieszkan wlasnosciwych
                                                    placi sie generalnie podatek od gruntu, ktory wynosi 0,5 % wartosci opisanego w
                                                    akcie zakupu;
                                                    - Przy sprzedazy nieruchomosci placi sie tylko 0,5 % podatku od roznicy miedzy
                                                    zakupem a sprzedaza w/w niuruchomosci;
                                                    - Podatek roczny od posiadania gruntu/nieruchomosci wynosi miedzy 0,1 % do
                                                    0,7 % w zaleznosci od dzielnicy kraju oraz wartosci tejze nieruchomosci;
                                                    - Prawo venezuelskie zabrania zakup, a wiec prywatne posiadanie ziemi w obrebie
                                                    80 m od linii wodnej. Jednak w niektorych przypadkach w tym obrebie przydziela-
                                                    ne sa dzialki do zakupu lub pod budowe; czesto wiec mozna spotkac domy, ktore
                                                    leza w odlegl. miejszej niz 80 m od wody ( i mozna je nabyc!), lecz grunt pod
                                                    nimi jest w rekach panstwa; to wlasnie prawo gwarantuje mieszkancom Venezueli
                                                    iz WSZYSTKIE plaze sa publiczne i ogolnie dostepne;
                                                    - Aby nabyc posiadlosc lub nieruchomosc/mieszkanie wlasnosciowe nie jest
                                                    potrzebne posiadanie prawa stalego pobytu (powyzej 3 miesiecy);
                                                    - Obok dlugoterminowych wiz turystycznych jest tez mozliwe otrzymanie wiz
                                                    pobytowych lub pracowniczych (tzw. "Visa Transeunte"), ktore sa wydawane na
                                                    okres 1 roku, po czym moga byc one zamienione na "Residencia";
                                                    ten rodzaj wizy musi byc odnawiany co 5 lat;
                                                    - kazda zmiana wlascicieli lub zakup nowej nieruchomosci jest (musi byc!)
                                                    wpisywana do registru, (ksiegi wieczyste) w zwiazku z czym zakup nieruchomosci
                                                    jest (w zasadzie) bezpieczny;
                                                    - i na konie typ najwazniejszy:
                                                    Wszystkie oplaty maklerskie musza byc ponoszone (i oplacane) przez osobe
                                                    sprzedajaca!

                                                    pozdrawiam wszystkich spiochow i tu nieobecnych...
                                                    t.
                                                  • vivalavita Re: Nieruchomosci cd... 24.10.04, 23:05
                                                    Toma...
                                                    W ksiedze zasluzonych masz miejsce jak w banku.
                                                    Dzieki za info.
                                                    V.
                                                  • Gość: ADAM Re: Nieruchomosci cd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:13
                                                    Ja jestem, jestem...śledzę na bieżąco...żaden letarg...dech zapiera, po prostu
                                                  • atamanek Re: Nieruchomosci cd... 26.10.04, 18:15
                                                    Witam :)

                                                    Ja tez dwa, trzy razy dziennie sprawdza, czy sa nowe wiadomosci w watku :)
                                                    Znajomy dzis wylecial na Margarite z Amsterdamu, wraca za 16 dni, wiec bede
                                                    miala swieze info. Mozliwe, ze odezwie sie tez podczas pobytu :)
                                                    Ja juz zyje wyjazdem zimowym :)))
                                                  • vivalavita Re: Nieruchomosci cd... 26.10.04, 19:56
                                                    ADAM,
                                                    Niech Cie jeszcze nie zapiera.
                                                    Zaoferowałeś lokum na spotkanie, więc powiedz, czy sprawa jest aktualna,
                                                    czy mamy szukać czegoś innego.
                                                    Ludzie przyjezdzaja...
                                                    Pozdrowienia
                                                    V.
                                                  • Gość: radosc Re: Nieruchomosci cd... IP: 200.109.196.* 26.10.04, 22:23
                                                    Witam po przerwie, troche niestety choruje ostatnio ale za to wiem ze w
                                                    warszawie bede po 14 listopada.- Napiszcie kiedy i jak to spotkanie na ktore
                                                    pewnie sie juz nie zalapie. Chetnie sie spotkam z wami!

                                                    Co do nieruchomosci to rozmawialem z moja znajoma i sprawa nie jest taka prosta
                                                    tutaj. Prawo zaklada idelana sytuacje. Niestety wiele domow, dzialek ma tak
                                                    zakomplikowana sytuacje prawna ze bez miesiecy chodzenia nie da sie nic
                                                    zalatwic. Wiele domow nie ma ksiag wieczystych postawionych jest niemalrze na
                                                    dziko. Kiedy przychodzi do sprzedarzy okazuje ze jest dramat.

                                                    To tak krotko, pozdrawiam
                                                    radosc

                                                  • atamanek do radosci 26.10.04, 22:34
                                                    Witam :)

                                                    Odbierz emiala na skrzynce pocztowej :)

                                                    I ponawiam pytanie o motyle, czy zauwazyles jakies? :)
                                                  • vivalavita Re: Nieruchomosci cd... 27.10.04, 05:05
                                                    Wiemy, ze tam sprawy prawne z nieruchomosciami sa zagmatwane.
                                                    Od tego sa prawnicy, by je rozwiazywali.

                                                    Napisz, kiedy dokladnie bedziesz w Warszawie.
                                                    Zrorganizujemy spotkanie jeszcze raz, specjalnie dla Ciebie.
                                                    Zasluzyles sobie.

                                                    Zyczymy zdrowia. (Co Cie zlapalo?)
                                                    V.
                                                  • vivalavita Re: Nieruchomosci cd... 27.10.04, 07:58
                                                    Radosc, to powyzej, to bylo do Ciebie.
                                                    z Atamanka spotkamy sie 6-7.11
                                                    Pozdrawiam
                                                    V.
                                                  • atamanek Re: Nieruchomosci cd... 27.10.04, 08:13
                                                    Witam :)

                                                    Chetnie spotkam sie takze z radoscia :)
                                                    Mieszkam nie az tak daleko wawy;)
                                                  • vivalavita Listopadowe spotkanie z "nowymi" 27.10.04, 21:03
                                                    Drodzy sympatycy M.

                                                    Proponuje spotkanie w sobote, ok. 16.00.
                                                    Miejsce podam na poczatku przyszlego tygodnia.
                                                    Kto jeszcze chce, prosze sie dopisac.
                                                    V.
                                                    PS. Jesli ktos z przyjezdnych ma problem z noclegiem, postaram sie pomoc.


                                                    Re: Lista - spotkanie listopadowe IP: 82.209.240.*
                                                    Gość: darczelo 22.10.2004 17:10 + odpowiedz


                                                    > > 1) ADAM - Zalesie
                                                    > > > 2) Chomik -Lodz
                                                    > > > 3) toma48muc - OK
                                                    > > > 4) Vivalavita - OK
                                                    > > > 5) Atamanka - OK
                                                    > > > 6) kreola - tylko 6-7 bo potem lece na wakacje:)
                                                    > > > 7) inab - OK :))
                                                    > 8) eisman - OK
                                                    9)darigor (darczelo)- 0K



                                                  • vivalavita Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 01.11.04, 17:13
                                                    Witajcie,
                                                    Info w sprawie spotkania 6.11
                                                    Proponuje najpierw prywatne spotkanie w sobote o 16.00 w centrum W-wy.
                                                    Spotkamy sie najpierw tam, poznamy, pogadamy.
                                                    Przygotuje jakies jedzonko, wiec cos zjemy i wypijemy, a potem
                                                    zdecydujemy gdzie sobie pojdziemy na reszte wieczoru.
                                                    Jest nas tyle, co powyzej - na razie nikt nowy sie nie dopisal.

                                                    Nie znam adresu mailowego chomika z Lodzi, wiec musze go jeszcze
                                                    jakos wytropic.
                                                    Na spotkaniu bedzie chyba jeszcze Brumabiz, bo zapowiedzial swoj przyjazd
                                                    juz w piatek.
                                                    Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia.
                                                    V.
                                                    PS. Darigor, jak tam Twoj przyjazd - aktualny?
                                                    Chomiku, odezwij sie na mojego prive'a
                                                    Darth - co u Ciebie? Dasz rade?
                                                    Czy ktos jeszcze chce dolaczyc?
                                                  • kreola Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 02.11.04, 14:54
                                                    Dzieki Viva:)
                                                    Oczywiscie bede i co trzeba przytargam - polecam sie tez do pomocy przed
                                                    spotkaniem!!! Zadzwon jak potrzebna pomoc, z przyjemnoscia wespre.

                                                    A przy okazji, gdyby ktos chcial podziwiac talent literacki naszego El
                                                    Presidente (Migueluskiego), to zapraszam:
                                                    www.pinezka.pl/content/view/677//
                                                    Niezwykle udany debiut w Pinezce!
                                                    Zreszta, jak zwykle, cala Pinezke polecam a artykuly podroznicze szczegolnie:)
                                                  • Gość: darigor Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" IP: 82.209.240.* 02.11.04, 17:06
                                                    Wlasnie sie pakuje,jutro juz bede w Polsce.Z niecierpliwoscia czekam na
                                                    spotkanie z Wami w sobote.
                                                  • toma48muc Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 02.11.04, 19:28
                                                    ja pakuje sie jutro...
                                                    ale juz dzis mam reisefieber!
                                                    w Pt. jestem wiec w W-wie;
                                                    bardzo jestem ciekaw naszego 1-go spotkania;
                                                    a wiec - do zoba
                                                    pozdro
                                                    t.
                                                  • inab Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 03.11.04, 09:29
                                                    Super, bardzo się cieszę. A miejsce spotkania? Wyślesz maila?
                                                    Też chętnie pomogę, daj znać.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Ina
                                                  • Gość: malgosia Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 13:41
                                                    Ja też bardzo chcę dołączyć do Waszego spotkania 6.11 w Warszawie.
                                                    Już wcześniej pisałam o tym i jak najbardziej potwierdzam swoją chęć
                                                    uczestniczenia w nim.

                                                    Pozdrawiam serdecznie,

                                                    malgosia@life.pl

                                                  • toma48muc Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 03.11.04, 14:46
                                                    Malgosiu,
                                                    "...Już wcześniej pisałam o tym..."
                                                    cos nie moge Ciebie odnalesc...?
                                                    czy pisalas pod innym nickiem?
                                                    pozdro
                                                    t.
                                                  • vivalavita Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 03.11.04, 20:12
                                                    Inab, wyslalam Ci maila.

                                                    Chomiku z Lodzi - odezwij sie?. Czy przyjedziesz na spotkanie?

                                                    Malgosiu, kim jestes?

                                                  • peter2715626 Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 03.11.04, 23:44
                                                    Jak tam Migueluski?
                                                    Sa jakies newsy?
                                                  • vivalavita Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 04.11.04, 07:53
                                                    Witaj Peter .
                                                    Dlugo milczales. Nie wybierasz sie przypadkiem na spotkanie 6.11?

                                                    Miguel zajety. Pracuje na wyjazd do cieplych krajow no i stara sie wymusic na
                                                    urzedasach uniwersyteckich obrone pracy doktorskiej do konca listopada.
                                                    Potem spada - gdzies w rejony M.
                                                    Moze czyta czasem forum, to pewnie sie odezwie do Ciebie.
                                                    Co u Ciebie? Jakies plany poczyniles?

                                                    Pozdrawiam.
                                                    V.
                                                  • Gość: malgosia Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 10:13
                                                    Jakiś czas temu pisałam na priva do darth4 z prośbą o możliwość spotkania się z
                                                    Wami,grupą osób myślących o "wakacjach na całe życie" na Margericie.
                                                    Przeczytałąm wszystkie, podkreślam - wszystkie posty dot. tego tematu i bardzo
                                                    mnie to wciągnęło

                                                    Darth4 podał mi Twojego maila i napisałam do Ciebie to samo.

                                                    pozdr.

                                                    Malgosia
                                                  • Gość: malgosia Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:55
                                                    Pisalam bezposrednio do Vivalavity.

                                                    Pozdrowienia,

                                                    Malgosia

                                                    P.S. To jak bedzie ze mna - moge byc na najblizszym spotkaniu?
                                                  • raakk Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 06.11.04, 13:51
                                                    Witam Viva & Co,
                                                    szczesliwcy , szampanskiego spotkania w rytmie bachata i innych merenque zyczy
                                                    raakk. Tak mi smutno , ze niemoge byc dzisiaj z Wami:((((( Prosze, przy
                                                    trzecim toascie wspomnijcie tych , co nie mogli dojechac, chociaz o tyle bedzie
                                                    nam lzej :))))) Bawcie sie dobrze!
                                                  • peter2715626 Re: Listopadowe spotkanie z "nowymi" 09.11.04, 03:52
                                                    vivalavita napisała:

                                                    > Witaj Peter .
                                                    > Dlugo milczales. Nie wybierasz sie przypadkiem na spotkanie 6.11?
                                                    >
                                                    > Miguel zajety. Pracuje na wyjazd do cieplych krajow no i stara sie wymusic na
                                                    > urzedasach uniwersyteckich obrone pracy doktorskiej do konca listopada.
                                                    > Potem spada - gdzies w rejony M.
                                                    > Moze czyta czasem forum, to pewnie sie odezwie do Ciebie.
                                                    > Co u Ciebie? Jakies plany poczyniles?
                                                    >
                                                    >

                                                    Czytam ten watek od poczatku, bo pierwszy wpis wyglada tak, jakbym to ja go
                                                    napisal. Niestety nie mialem tyle oszczednosci, aby miec na wakacje do konca
                                                    zycia, dlatego wyjechalem do pracy do kraju, w ktorych zycie powoli sie toczy,
                                                    klimat umiarkowany, krajobrazy przepiekne i daleko do pomrocznej.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • kreola Pozdrawiam wszystkich starych i nowych:) 10.11.04, 01:00
                                                    I odmeldowuje sie na wakacje!
                                                    Niestety nie lece jeszcze na Margarite, ale reszte swiata tez trzeba poznac.
                                                    Tak na wszelki wypadek, zeby nie bylo, ze wybor nie byl swiadomy!
                                                    Zwiedze Tajlandie i Kambodze a potem i tak pojade do Wenezueli:)
                                                    Pozdrawiam i do zobaczenia w grudniu
                                                    caluski
                                                    k.
                                                  • Gość: ADAM Re: Pozdrawiam wszystkich starych i nowych:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:53
                                                    to ja też wszystkich BAAAAAARDZO mocno pozdrawiam...
                                                    i odmeldowuję się do ..PRACY..trzeba zarobić na ten BILET na eM....
                                                    :-)
                                                  • raakk Re: Kreola na wakacjach:)))) 10.11.04, 20:15
                                                    Witam Kreola,
                                                    a wiec udanch wakacji, wracaj zdrowo i do zoba, byc moze na wakacyjnej trasie
                                                  • vivalavita Hej, Radek- Radosc! 14.11.04, 22:01
                                                    Hej, Radek!
                                                    Odezwij sie do mnie na prive'a, jak tylko wrocisz do kraju, prosze.
                                                    Pozdrawiam
                                                    V.
                                                  • Gość: radosc ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 21:45
                                                    Jak tu w Polsce zimno, i szaro, i juz pierwsze kontakty z polakami na lotnisku
                                                    tez jakieś takie zabiegane. Ech... Chętnie się spotkam poopowiadam, podam
                                                    przydatne adresy. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do pisania:
                                                    radosc@gotivo.com

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: rucellai Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 00:59
                                                    Oj zimno, zimno. A to dopiero początek. Makabra!!!
                                                    Witaj w kraju :)
                                                    Pozdr.
                                                    r.
                                                  • Gość: Bolek Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: 138.26.47.* 20.11.04, 06:48
                                                    Radosc poopowiadaj choc troche na forum. Niech wszyscy wiedza jak mozna fajnie
                                                    zyc a nie tylko prywatni znajomi. Po to chyba to forum jest :-)
                                                  • Gość: piotr Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.11.04, 06:54
                                                    a kto to jest bolek?
                                                  • Gość: ADAM Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 02:05
                                                    bolek jak bolek...ale ja też chętnie posłucham....
                                                  • Gość: Bolek Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: 138.26.140.* 22.11.04, 01:51
                                                    Bolek to jest jeden z tych ktorzy marza o wakacjach do konca zycia na
                                                    Margaricie i od dluzszego czasu czyta to forum. Nie moglem wziac udzialu w
                                                    zadnym z waszych spotkan dlatego ze mieszkam w USA. To chyba nie jest
                                                    przeszkoda do tego zeby marzyc razem z wami?
                                                  • Gość: ADAM Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 10:48
                                                    ALEŻ OCZYWIŚCIE ,ŻE NIE ....ŁELKOM, CHOPIE!!ŁELKOM...
                                                  • Gość: raakk Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.proxy.aol.com 22.11.04, 12:22
                                                    rodosc, zlituj sie, poopowiadaj cos cieplego, bo jak widzisz, u nas pelna
                                                    jesien , ludzie albo gleboko spia, a ci co na bezsennosc cierpia glupoty gadaja
                                                  • polish.ham od słó do czynów 22.11.04, 20:04
                                                    W ostatniej GW w dodatku Turystyka jest oferta wyjazdu na Margaritę,
                                                    o ile pamiętam hotel 4*AI 16 dni za jakieś 5 tys. zł. Kto jedzie?
                                                  • polisham1 Re: od słów do czynów. 22.11.04, 20:08
                                                    Ja wuju, ja.
                                                  • atamanek Re: od słó do czynów 23.11.04, 08:17
                                                    Witam :)

                                                    Ja jade, 12 lutego, wylot z Pragi, 11 nocy 3960 zl. :)
                                                  • polish.ham Re: od słó do czynów 23.11.04, 17:29
                                                    atamanek napisała:
                                                    > Witam :)
                                                    > Ja jade, 12 lutego, wylot z Pragi, 11 nocy 3960 zl. :)

                                                    Gratulacje i życzenia wspaniałych przeżyć. Opowiedz, gdy wrócisz.
                                                    Muszę co prawda przyznać, że ja bym chyba nie mógł z Pragi jechać nigdzie,
                                                    to magiczne miasto, wyjazd stamtąd jest dla mnie zawsze jak ciężka kara.
                                                    Musisz być bardzo dzielna albo omijać starą Pragę.
                                                  • atamanek Re: od słó do czynów 24.11.04, 16:41
                                                    Witam :)

                                                    Na szczescie lece do Pragi a nie jade, wiec widoki na praskim lotnisku nie beda
                                                    takie kuszace :) Zreszta, ja uciekam od sniegu i zimna :)
                                                  • toma48muc Re: od słó do czynów 26.11.04, 10:49
                                                    melduje sie znowu w szeregach!!!!
                                                    ... atamanek - gratuluje!!!
                                                    wiec sie spotkamy w tym terminie "juz" na M. :-)
                                                    serdeczne pozdrowienie dla wszystkich uczestnikow spotkania w W-wie!!!
                                                    t.
                                                  • Gość: ADAM Re: od słó do czynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:50
                                                    CZEEEEEEEEEEEEEŚĆ !!! a u nas zima i śnieg po pachy....
                                                  • inab Re: od słów do czynów 26.11.04, 14:55
                                                    Witaj! tez pozdrawiam serdecznie :))
                                                  • Gość: czytacz Re: ZZZZZZZZZIIIIIIIIIMNNNNNNNNO!!!!!!!! Brrrr IP: *.g3.pl 27.11.04, 00:05
                                                    A kto to jest piotr ?
                                                    Czy wam przypadkiem, słynnym margeritologom, nie bije na łeb ?
                                                    My z chłopakami czytamy ten wątek regularnie - 1 raz w tygodniu w piątki: a co,
                                                    nie wolno ?
                                                    A na pytanie o bolka, to bym powiedział o bolku, jak mi u nas na wsi kiedyś
                                                    sołtys odpowiedział na podobne pytanie: "ecce homo". Nie wiem, o co chodzi, ale
                                                    brzmi dumnie.
    • inab Re: wakacje do końca życia 30.11.04, 16:50
      Hejka! Co tak wszystkich wywiało?
      Miguel jeszcze w kraju?
      Czy Radek (Radość) przywiózł jakieś wieści?
      A jak tam wyjazd styczniowy?
      • Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:30
        WSZYSCY JUŻ POJECHALI LUB PAKUJĄ WALIZKI....tylko ja sie ostałem...sirota
        jedna..
        buuuuuuuuuuuuuuuuu...
        • toma48muc Re: wakacje do końca życia 30.11.04, 19:16
          ADAMIE,
          sirota nie sirota...
          nie zostales tak znowu sam!!!
          a z tym pakowaniem tez jest jeszcze czas!
          najpierw SWIETA !!! a potem... he, he, he.
          juz tylko slonce...
          pozdrawiam serdecznie
          t.
          • kreola Toma, darczello !!!! 30.11.04, 23:02
            Toma, Ty jeszcze w Polandowie czy juz w domku?
            Jedziesz w styczniu, bo my juz mamy zarezerwowane bilety, zajrzyj na naszego
            foruma.
            Darczello, do ciebie to samo pytanie!!! Miales sie zorientowac co z urlopem.
            No i odezwij sie jak sobie poradziles ze sprawami mieszkaniowymi. Jestem juz w
            Polsce, jesli potrzebujesz pomocy to odezwij sie.
            Pozdroofka dla wszystkich
            k.
            • toma48muc Re: Toma, darczello !!!! 30.11.04, 23:23
              nie, jestem juz w zwariowanym wirze w reichu;
              co do stycznia, to jestem w ostatniej fazie decyzji;
              jezeli nie to dobijam tydzien lub dwa pozniej.
              ale decyzja styczen / luty jest juz pewna!
              pa
              t.
            • inab Re: Toma, darczello !!!! 01.12.04, 09:21
              Ja bym chętnie zajrzała na tego foruma :), ale moje zgłoszenie pozostaje bez
              odpowiedzi :(
              • rucellai Re: Toma, darczello !!!! 02.12.04, 00:02
                Aaa, to dlatego takie pustki ostatnio, bo wszyscy siedzą na Poli Kreoli.
                Szkoda, tak się miło tu czytało.
                Pozdr.
                r.
                • rozaliap Re: playa zaragoza :) 02.12.04, 14:36
                  Własnie minęły 2 tygodnie od powrotu z M. To jest faktycznie cudne miejsce,
                  choć mam parę ale - bo zamiast wszechobecnych palm i zieleni - całe tabuny
                  kaktusów ;) Ale jeśli Zaragoza jest nadal aktualna - to tylko mogę przyklasnąć
                  wyborowi... Przeurocze miejsce i jeszcze bardzo, bardzo dużo wolnego miejsca -
                  i dość dużo działek (bo trudno to co na nich jest określić mianem domu)SE
                  VENDE. I dojazd dobry (choć chwilami - w czasie deszczu mało przejezdny) i
                  ludzie uśmiechnięci i tylko trochę fale za wysokie...
                  Pozdrawiam i zazdroszczę...
              • Gość: darczelo Re: Toma, darczello !!!! IP: 82.209.240.* 03.12.04, 18:15
                Ja tez nie moge dostac sie na forum (jak inab).Sprawy mieszkaniowe-OK,gorzej z
                urlopem.Pozdrawiam.
                • inab do darczello 03.12.04, 20:39
                  Nareszcie sie odezwales :)! to fatalnie z tym urlopem. napisz do mnie albo
                  podaj maila do siebie :)

                  Pozdrawiam
                  I.
                • kreola Darek!!! 03.12.04, 23:10
                  Odezwij sie do mnie na priva - kreola@pinezka.pl albo kreola@gazeta.pl
                  mam kilka spraw do ciebie ale prywata, wiec nie moge tu publicznie.
                  dzieki
                  caluje
                  k.
      • Gość: mentecaptus Re: wakacje do końca życia IP: 213.199.253.* 02.12.04, 18:37
        www.bestplaces.net/climate/climatewld3.asp?wmo=804210&cty=VN
    • Gość: 1500 powinni tego zakazać IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 16:14
      ntxt
      • lukasz.zalewski Re: powinni tego zakazać 06.12.04, 18:08
        możecie przypomnieć adres klubu bo gdzieś zapodziałem :)
    • Gość: lukasz zalewski Re: wakacje do końca życia IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.04, 16:46
      Żyjecie ????
      • toma48muc Re: wakacje do końca życia 19.12.04, 20:51
        Lukaszu, zyjemy, zyjemy... ale co to za zycie...


        Zblizaja sie Swieta...

        WSZYSTKIM

        i tym aktywnym i tym "tylko" czytajacym,
        "Sniadkowcom" jak i wszystkim "Nowym" uczestnikom
        Forum - Wakacje do Konca Zycia -
        chce zlozyc tutaj zyczenia zdrowych a przedewszystkim
        spokojnych Swiat Bozego Narodzenia;
        spelnienia glebokich marzen; tych codziennych,
        ale tez i tych osobistych, dlugoterminowych,
        wlasnie tych naszych wspolnych marzen:
        WAKACJI DO KONCA ZYCIA.

        Drogi nasze - miedzy "Sniadkowcami" a mna sie rozeszly...
        ale, jak mowi przyslowie: wiele drog prowadzi do Rzymu...
        wiec kazdy z nas, takze i ja, i "inni Nowi" znajda SWOJA droge,
        ktora juz niedlugo nie bedzie tylko marzeniem;
        zyczac wiec (tym ktorzy moze momentami powatpiewaja)
        wiary w siebie i wytrwalosci,
        innym uczciwosci i serdecznosci
        pozostaje z pozdrowieniami

        Wesolych Swiat i udanego szalonego Sylwestra

        t.
        • Gość: migueluski Zyczenia IP: 200.77.66.* 23.12.04, 19:28
          SWIATECZNE ZYCZENIA DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZOW
          PRZESYLA Z BARDZO DROGIEGO VERACRUZ
          migueluski
          • vivalavita Re: Zyczenia 23.12.04, 23:10
            Wszystkim forumowiczom skladam serdeczne zyczenia swiateczne i noworoczne,
            wszelkiej pomyslnosci i spelnienia marzen o wakacjach do konca zycia i nie
            tylko ....
            V.
          • vivalavita Re: Zyczenia 23.12.04, 23:12
            Miguelu, Tobie dodatkowo zycze, zeby potanialo w Veracruz.
            • vivalavita Re: Zyczenia 23.12.04, 23:14
              A wlasciwie, to niech wszystkim i wszedzie potanieje.
              V.
            • vivalavita Re: Zyczenia 23.12.04, 23:16
              A wlasciwie, to niech wszystkim i wszedzie potanieje.
              V.
              • kreola Swiątecznie pozdrawiam:) 24.12.04, 00:34
                Wszystkim forumowiczom (bez wyjatku!) wszystkiego co najpiekniejsze, spelnienia
                marzen - tych duzych i tych malutkich, usmiechu na twarzy, radosnej atmosfery w
                Swieta i milych prezentow pod choinka:)
                Caluski
                kreola
                • eisman Re: Swiątecznie pozdrawiam:) 24.12.04, 10:18
                  images.optin.com.au/optusxmas/flash/penguin_tebe.swf?msg=Pogodnych%20Swiat%20dla%20wszystkich%20Marzycieli%20Zyczy%20eis
                  • brumabiz Re: Swiątecznie pozdrawiam:) 24.12.04, 10:57
                    Wszystkim wszystkiego dobrego spełnienia marzeń i ciepła, duuuuuuuuużo słońca w
                    Nowym Roku życzy brum z rodzinką.
                • inab Pogodnych Świąt 24.12.04, 15:26
                  Miłości i radości na codzień, spełnienia marzeń i dużo, dużo zdrowia życzę Wam

                  Ina
                  • raakk Re: Pogodnych Świąt 25.12.04, 13:15
                    Wszystkim Marzycielom o slonecznej Margaricie
                    zycze milych dni Swiatecznch, zdrowia i spelnienia zyczen Wigilijnych
                    rak
                    • Gość: darczelo Re: Pogodnych Świąt IP: 82.209.242.* 25.12.04, 18:16
                      Wszystkim wszystkiego najlepszego,duzo zdrowia,slonecznych dni,
                      spelnienia pragnien,wspanialej sylwestrowej zabawy zyczy
                      darczelo.
                      (inab-moj e-mail:darigor@gazeta.pl)
    • Gość: rucellai Re: wakacje do końca życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.04, 20:29
      Jak miło się tu zrobiło! Również chciałbym życzyć wszystkim marzycielom i
      pragmatykom wszystkiego naj naj szczęścia zdrowia pomyślności i rychłego
      odnalezienia raju klimatycznego. Migueluski, gdzie cię wywiało, czy już dr????
      • toma48muc Wenezuela Chaveza... 27.12.04, 18:50
        Wenezuela Chaveza chce sojuszu z Chinami;
        Artykul Macieja Stasińskiego w dzis. GW.

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2466409.html

        t.
    • radoscm Promocja w British Airways - MARACAIBO 06.01.05, 11:37
      Kochani marzący o Margaricie,

      W od 7 stycznia jest promocja British Airways. Na liście pobliskich lokalizacji
      znalazłem Maracaibo. Z Maracaibo można złapać autobus do Caracas a później do
      Porlamar. Dla tych którzy boją się Caracas podpowiem że większość firm
      przewoźniczych ma specjalne strzeżone dworce z których nie trzeba wychodzić na
      miasto. Tam przesiadacie się na bezpośredni autobus do Porlamar który po części
      podróżuje promem. Myślę że koszt takiej przejażdżki to nie więcej niż 50$ więc
      jeśli bilety są tanie to jest to bardzo dobra opcja. Inna droga to bezpośredni
      autobus do Puerto La Cruz. Później prom a następnie autobus z Puntos de Pidras
      (nie wiem czy nie przekręciłem, ale to jedyny port na M) do Porlamar. Ta opcja
      może być odrobinę tańsza ale trzeba się liczyć z czasami kilkugodzinnym
      oczekiwaniem na prom. Droga jest bezpieczna. Autobusy są klimatyzowane i bardzo
      wygodne.

      Chętnie pomogę w załatwieniu lokum na M i w ogóle w czymkolwiek tam mogę.
      Pokoje 2 osobowe na Margaricie można wynająć od 10$ za dzień w dół. Dom na
      miesiąc to wydatek około 100$. Wszystkich niepewnych zapraszam do pytania i
      pisania. Myślę że jeśli bilety będą w dobrej cenie to jest to niesamowita
      okazja odwiedzenia „raju” za super cenę.

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      radosc
      • Gość: ADAM Re: Promocja w British Airways - MARACAIBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:29
        A czemu mamy sie bać CARACAS?
        co do pozostałych , to oni wszyscy już mają bilety w kieszeni...i jadą...
        • radoscm Re: Promocja w British Airways - MARACAIBO 06.01.05, 20:39
          Caracas to bardzo niebezpieczne miasto i nie jest to obiegowa opinia wśród
          turystów ale ogólnie znany fakt. Wielu z moich znajomych Wenezuelczyków jeśli
          nie musiało nie odwiedzało tego miasta. Oczywiście znajdziesz pełno wonderstory
          jak to turysta przejechał przez całe Caracas i nic mu się nie stało ale weź pod
          uwagę że w ciągu 4 miesięcy na Margaricie (najbezpieczniejszym miejscu
          Wenezueli) połowa z moich znajomych została obrabowana. Słychać było również o
          napadach na domy. Caracas to centrum i z relacji kilku znajomych, którzy mieli
          okazje tam mieszkać często bywa bardzo nieciekawie. Dlatego są strzeżone
          zamknięte dworce a jadąc z Caracas autobusem na lotnisko każdy jest filmowany.
          Lepiej ominąć tą lokalizację szczególnie na początku podróży, kiedy ma się ze
          sobą wszystkie pieniądze i dokumenty. Musowo potrzebne jest ksero paszportów a
          najlepiej 2 w różnych miejscach. Również rozłożenie pieniędzy w różne miejsca
          pomaga. To oczywiście jedna strona medalu. Druga jest taka, że jeżeli już
          gdzieś mieszkamy to najlepszym gwarantem bezpieczeństwa są dobre stosunki z
          sąsiadami. I zachowując wysoki poziom ostrożności i rozsądku nic nikomu nie
          powinno się stać.

          Co do pierwszej wyprawy margariteńskiej to wiem że mają bileciki i życzę
          wspaniałych wrażeń a informację o promocji podaję dla tych wszystkich którzy
          chcą ewentualnie polecieć w późniejszym terminie.

          pozdrawiam
          radosc
          • radoscm Re: Promocja w British Airways - MARACAIBO 07.01.05, 11:38
            Jest niezle! 1495 zł za bilet. Z dojazdem na Margaritę wyjdzie około 1700zł.
            Kto leci?:)
            Pozdrawiam radosc
            • Gość: eisman Re: Promocja w British Airways - MARACAIBO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:12
              sprawdz dobrze tą cene bo to chyba cena "od" + opłaty lotniskowe
              pozdrawiam
              eis
              • Gość: zombi Re: Promocja w British Airways - MARACAIBO IP: *.zabrze-krakowska.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 22:20
                Ja juz sprawdzilem.Koszt biletu w sumie to ok.2240zl.Wiec jaka to rewelacja!!!!
                A z MARACAIBO DO CARACAS jest kawal drogi.
                • kreola UWAGA!!!!! - MARACAIBO 08.01.05, 02:01
                  Kochani,
                  byc moze nie wszyscy zauwazyli, ale lot do Maracaibo wygląda nastepujaco:
                  wylot z Warszawy do Londynu (w Londynie nocleg, drogo!)
                  z Londynu wylot do MIAMI do Caracas.
                  Droga powrotna taka sama (w odwrotna strone)
                  Niestety dodatkowa przesiadka w Miami to rowniez dodatkowe koszty oplaty
                  lotniskowej (x2, bo powrotna tez) i kilka godzin dodatkowego zmeczenia podroza.
                  UWAGA!!!
                  POTRZEBNA WIZA AMERYKANSKA !!!! Noramlna turystyczna wiza (nie ma
                  tranzytowych) - koszt wizy 100 USD, ale zeby wize dostac trzeba spelnic spore
                  wymagania. Pytaja dokladnie o zatudnienie, zarobki, cel podrozy, inne
                  dotychczasowe podroze itp. Przeszlam procedure, wiec mowie z doswiadczenia
                  wlasnego. Mam te wize, bo w zeszlym roku wracalam z Aruby przez Miami, tez BA.
                  Juz na lotnisku na Arubie odprawiali urzednicy amerykanscy, wiec bez wizy nie
                  ma szans na ejscie do samolotu.

                  A na pocieszenie, od poniedzialku bedzie promocja KLM. Moze tam bedzie
                  bezposredni lot do Caracas.
                  Zajrzyjcie w poniedzialek na ich strone:
                  www.klm.com/pl_pl/
                  I pamietajcie, ze linie lotnicze zawsze podaja ceny bez oplat lotniskowych,
                  podatkow oraz oplaty za wystawienie biletu. To wszystko razem to dodatkowe
                  kilkaset złotych.

                  Zycze wszystkim slonecznych podrozy i powodzenia :)
                  k.
                  • radoscm Re: UWAGA!!!!! - MARACAIBO 08.01.05, 15:56
                    Wyglądało dobrze:) Tak to jest z tymi promocjami! Trzeba szukać dalej.
                    Pozdrawiam i życzę miłej podróży wszystkim którzy wkrótce wylatują.

                    radosc
                    • kreola Dzieki Radku:)) 09.01.05, 00:44
                      Tobie tez zycze wszystkiego dobrego i musze Cie pochwalic - ortografia sie
                      poprawila!!!
                      Brawka!
                      k.
                      • Gość: aihnoa Re: Dzieki Radku:)) IP: *.miyazaki-catv.ne.jp 15.01.05, 13:18
                        ja jeszcze nie wyjezdzam, ale poki co nawiazuje kontakty i cwicze hiszpanski z
                        Wenezuelczykami w Japonii:))
                        Pozdrawiam i zycze milej zabawy - zdjecia z Wenezueli, ktore widzialam,
                        rzeczywiscie robia wrazenie!!!:) Choc podobno sa piekniejsze miejsca od
                        Margarity;P
                        Udanych wakacji i spelniania marzen,
                        stala czytelniczka
    • bond.james.bond Znalazłem! 20.01.05, 11:24
      Znalazłem miejsce magiczne w centralnej Polsce.
      Na razie nie powiem, gdzie, ale zapewniam, że
      żadna Margarita nie może się do tego umywać.
      Kiedyś wam opowiem i może zaproszę. Już wiem,
      gdzie chcę umrzeć. Czego życzę wszystkim.
      • Gość: ADAM Re: Znalazłem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:12
        ALEŻ JA JESTEM Z CENTRALNEJ POLSKI !!!!
        ja się domagam wyjaśnien, te...007 zgłoś się !!!!!!

        ....a oni już na Margericie...grzeją kosci w słońcu.....od 2 dni!!!!
        AHOJ PRZYGOOOODOOOO !
        • Gość: przygoda Re: Znalazłem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:31
          ahoooj!!!!
          • drzejms-buond Re: Znalazłem! 21.01.05, 10:39
            ahoj przygodo...ahoooj!skąd przybywasz tajemnico ty....
        • inab Jak tam na M? 21.01.05, 13:08

          • inab Re: Jak tam na M? 21.01.05, 13:11
            Moze nasi "desantowcy" coś napiszą? Strrrrasznie żałuję, że ja tutaj. Może choć
            opowieściami się pożywię :)
            • Gość: migueluski Re: Jak tam na M? IP: 200.77.64.* 21.01.05, 18:21
              czekam tez na jakies wiadomosci.
              pzdr
              m
              • Gość: eisman Re: Jak tam na M? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 02:34
                ja tez czekam, lece we wtorek, a oni nie daja znaku zycia tak im tam dobrze ze
                zapomnieli o nas;)
                cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=19949&item=6506229334&rd=1&ssPageName=WDVW
                ale tanio!
                • toma48muc Kryzas miedzy Venezuela a Kolumbia! 25.01.05, 00:52
                  od ubieglego piatku trwa powazny polityczny kryzys miedzy Venezuela a Kolumbia!
                  Venezuela zawiesza wszelkie kontakty (polityczne jak i gospodarcze) z Kolumbia;
                  Prezydent Hugo Chavez odwoluje ambasadora Venezueli;

                  Link: derstandard.at/?url=/?id=1917952
                  (jez. niem.)
                  t.
                  • Gość: ADAM Re: Kryzas miedzy Venezuela a Kolumbia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:26
                    Cześć Tomek....
                    Żeby nam tylko nie wytłukli naszych Kolumbów....
                    Masz jakieś wieści od nich?
                    • toma48muc Re: Kryzas miedzy Venezuela a Kolumbia! 25.01.05, 17:55
                      Witaj Adamie,
                      nie martw sie za bardzo;
                      problemy te, jak zawsze dotycza ladu, a nie wyspy Isla Margarita,
                      ktora posiada specjalny status!
                      o Kolumbach nic nie wiem; moze sie na M. gdzies przypadkowo spotkamy,
                      gdyz lece tam 8 lutego na 7 tygodni; bilet mam zabukowany w Iberii
                      (przez Madryt), jeszcze nie oplacony, ale mysle ze bedzie wszystko OK!
                      pozdrawiam
                      t.
                      • Gość: ADAM Re: Kryzas miedzy Venezuela a Kolumbia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:01
                        To pozdrów ich koniecznie ode mnie!!!!!
                        Ląd- lądem , tylko jak ty tam dotrzesz?...z powietrza prosto na wyspę?

                        ale ci fajnie...a u nas mróz trzyma...i ponoc idzie jeszcze większy...
                        ech...
                        • kreola Desant z Margarity pozdrawia :)))) 25.01.05, 21:59
                          Kochani,
                          jestesmy od kilku dni na wyspie, grzejemy kosci na piasku, opalamy blade
                          cialka, obejrzelismy juz wyspe dosc dokladnie (tzn. to co nas interesowalo) i
                          nic nie wiemy o problemach z Kolumbia! Powiem, ze nawet nas to nie bardzo
                          interesuje, bo tu rzeczywiscie czas plynie inaczej a wyspa ma swoje prawa. Nikt
                          nie mowi o polityce, gospodarce etc.
                          Bawimy sie swietnie, a po powrocie opowiemy wiecej:)))
                          Wysylam wam troszke sloneczka
                          i pozdrawiam w imieniu nas wszystkich

                          kreola z desantu ;-)
                          • Gość: ADAM Re: Desant z Margarity pozdrawia :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:22
                            POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!
                            u nas dziki mrózzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                            • Gość: migueluski Re: Desant z Margarity pozdrawia :)))) IP: 202.129.17.* 28.01.05, 02:58
                              witam
                              wiem ze pewnie nie chce sie wam nawet nic pisac.ale moze troche wiecej
                              szczegolow, spodobalo sie wam cos z tego czego szuakcie ?

                              gdzie sie zatrzymaliscie ?

                              pzdr
                              m
                              • Gość: ADAM Re: Desant z Margarity pozdrawia :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:14
                                Oj tez bym chciał już wiedzieć...ale nie ma się co dziwić...
                                no bo czy nam chciałoby się coś pisać siedząc pod palmą?
                                ...chyba przyjdzie nam poczekać aż wrócą...jeśli wrócą...

                                ...A ŚNIEG SYPIE W CAŁEJ EUROPIE!!! CHORWACJA,ITALIIIIJA, HISZPANIA
                                NAWET ALGIER W SNIEGU....sie porobiło

                                Pozdrowieński ....
                              • kreola No to ja juz jestem w Polsce:((( 29.01.05, 19:13
                                Niestety jako pierwsza osoba z grupy musialam wracac do kraju.
                                Bardzo mi szkoda, ale coz, jeszcze przez jakis czas musze tu pracowac i
                                prowadzic zycie wsrod sniegow i chmurnego nieba.
                                Straszny jest powrot z raju i juz na lotnisku dobitnie czuje sie roznice w
                                zachowaniu ludzi!!!! To ja jednak wole tych leniwych margaritenos!

                                Miguel, relacje dostaniesz po powrocie reszty, ale juz teraz napisze Ci, ze
                                Sergio juz nie mieszka na M. Zdaje sie, ze Chavez wyrazil zgode na poszukiwanie
                                przez kubanska armie uciekinierow z Kuby na terenie Wenezueli. Dom Sergia stoi
                                opuszczony, w basenie plywaja jakies swinstwa i nikt w okolicy nie wie gdzie
                                sie podziwa.
                                Zamieszkalismy w hotelu Miragua, tuz przy plazy. Tam gdzie na rogu jest kafejka
                                ze sniadaniami i dobra kawa.
                                Nieruchomosci jest sporo. Jedne ciekawe, inne nie. Za wczesnie, zeby pisac o
                                konkretach, bo 'prace' na M. wciaz trwaja.
                                Ja jestem jednego pewna - to JEST moje miejsce na swiecie i bez wzgledu na
                                wszystko i wszystkich wroce tam nie raz a za niedlugi czas zostane na dluzej!

                                Pozdrawiam wszystkich marzycieli i ide leczyc ucho co mi sie zatkalo po trzech
                                startach i ladowaniach!
                                kreola
                                • atamanek A ja za 11 dni tam lece, jakies rady? 30.01.05, 12:44
                                  Witam :)

                                  Czy masz jakies swieze newsy, rady przed wyjazdem?
                                  lece tam w sumie na zdjecia i rozpoznanie terenu na przyszlosc.
                  • toma48muc Re: Kryzas miedzy Venezuela a Kolumbia! 02.02.05, 15:10
                    Kolumbien/Caracas (AP) Kolumbia i Venezuela zazegnaly trwajacy od tygodni
                    konflikt zwiazany z porwaniem kolumbijskiego przywodcy Guerilli-FARC Rodrigo
                    Granda z ulic Caracas 14 grudnia ub. r.;
                    Rzad venezueli przyjal oficjalnie propozycje kolumbijskiego Prezydenta Alvaro
                    Uribe spotkania na szczycie, aby omowic wspolne "problemy walki z terroryzmem,
                    do ktorego oba kraje sa zobowiazane";
                    W oficjajnym oswiadczeniu telewizyjnym rzecznik rzadu Kolumbii przyznal, iz
                    porwania dokonano na "zlecenie" kolumbijskich sluzb specjalnych, i obiecal iz w
                    przyszlosci tego typu wypadki sie nie powtorza;
                    Do spotania miedzy obu prezydentami dojdzie jutro, w czwartek 3 lutego w
                    stolicy Venezueli Caracas.
                    t.
    • cracovian Gdzie sa najswiezsze wiadomosci??? 03.02.05, 16:24
      Ludzie powoli z wyspy wracaja, Kreola juz jest, no i co dalej? Gdzie jest
      entuzjazm, gdzie sa szczegoly? Nikt nie napisze?
      • kreola Drogi cracovianie:)) 03.02.05, 16:33
        Kreola jest, ale wrocila z paskudnym wirusem, wiec nie ma sily na entuzjazm.
        Reszta jeszcze posiedzi tam tydzien i dalej walczy z ofertami.
        Przypuszczam, ze relacja bedzie jak wszyscy wroca i dojda do siebie.
        Nie denerwuj siebie i tych co dopiero wyjezdzaja.

        Margarita rulezzzzzz!!!!!!

        Pozdroofka
        chora kreola;-)
      • Gość: darczelo Re: Gdzie sa najswiezsze wiadomosci??? IP: 82.209.232.* 04.02.05, 18:35
        Wszyscy czekamy na gorace relacje z M. ,ale daj ludziom ochlonac.Aklimatyzacja
        troche potrwa.
        Kreola-wracaj szybko do zdrowia. Pozdrawiam
        • atamanek Pada.. 09.02.05, 18:36
          Witam :)

          Wprawdzie na na Margaricie, ale nie wiem, czy kaloszy nie pakowac do walizki ;)
          www.el-nacional.com/Galeria/preview.asp?Id=52332&IdSeccion=63&NumPag=1&Codigo_Galeria=179
          • vivalavita Jezu jak zimno.... 09.02.05, 19:25
            Pozdrawiam wszystkich, ale nic nie napisze dzisiaj, bo zamarzlam calkowicie.
            Moze jutro odtaje....
            Jezu jak ziiimno...
    • Gość: pawka Re: wakacje do końca życia IP: *.siec2000.pl 10.02.05, 10:25
      łał- jak pomyślę że jeszcze w poniedziałek opalałem się na playa el Aqua,
      to nie mogę patrzeć na to białe badziewie ......jejku jak zimno. Kochani -
      kiedy znów jedziemy?. mam katar ,jestem przeziębiony i już chcę
      wracać.......brrr. pa !!!
      • Gość: toma48muc Re: wakacje do końca życia IP: 200.109.221.* 10.02.05, 21:26
        Kochani;
        wam zimno???
        ja dostalem szoku temperaturowego;
        z -7C na 30C to jak dla mnie troszke duzo;
        o pogodowej katastrofie w Caracas juz wiecie;
        nie wiem czy wasza Alitalia odleciala; ale potem czasowo zamkneli lotnisko w Caracas,
        (katastrofalne warunki pogodowe, i probl. techniczne na wiezy lotow) no i zaczely sie "jaja";
        z 3 i pol godz. opoznieniem (zadowolony ze w ogole..) DOLECIALEM DO PORLAMAR;
        srodek nocy, bez karty telefonicznej (kioski pozamykane) by podzwonic do moich ludzi;
        no i cudownie...
        ale zyje; I TO JAK!
        mieszkam na Playa Caribe (hotel spoko, 35000 Bs /dzien), ale chyba przeniose sie do centrum
        Juan Griego, bo Pl. Caribe, ladna, bezposrednio przy plazy, ale nic sie tu nie dzieje;
        opalanie, lezakowanie -rum i cola; to wszystko...
        ludzie tutaj niesamowicie przyjazni!
        pozdrawiaja ciebie znajomi i nieznajomi na ulicy, z balkonow itd;
        co krok slyszysz:
        Hola! Que tal? - S Z A L E N S T W O !
        MAGNIFICO - ESTUPENDO - FANTASTICO - FENOMENAL -
        Hasta luego...
        bo ide plywac;
        slonecznie pozdrawiam
        t.
        • kreola Powodzenia Toma :))) 10.02.05, 21:32
          Ale dla Twojej informacji dodam, ze jesli szukasz miejsca, ktore naprawde zyje,
          to od razu przeprowadz sie do Playa el Agua. Uwierz mi, to najzabawniejsze
          miejsce na wyspie:)
          Baw sie dobrze i daj czasem znak zycia!
          Pozdroofka
          k.
          • Gość: toma48muc Re: Powodzenia Toma :))) IP: 201.249.13.* 11.02.05, 21:07
            Kreola, wierze tobie ze Playa el Agua jest zabawna ;)
            ale ja nie przyjechalem tutaj aby sie bawic…
            mowi sie “do 3 * sztuka”; a to dopiero moj pierwszy *
            a wiec mam czas; poza tym “czas” to tutaj pojecie zupelnie inne niz w Europie;
            nowsze komorki europejskie dzialaja; wczoraj kupilem karte DIGICEL do mojej
            komorki,
            50 000 Bs (ok 20$) [40 000 chip+ 10 000 na rozmowy] – karta wazna na 21 dni,
            potem saldo przepada;
            Karta ma numer; dzis kupilem ladowarke na 110V; 15 000 Bs; no i spoko!!!
            A slonce swieci!
            Claudio; mozliwosci zalapania pracy sa niewielkie; trzeba przyjechac samemu i
            robic rozeznanie…
            Pozdrowienia
            t.
            • toma48muc Re: Powodzenia Toma :))) 12.02.05, 19:16
              hi all,
              no i odwiedzilem juz Playa el Agua; zwlaszcza wieczorem dzieje sie, oj dzieje...
              ale to nie do publicznej wiadomosci *tzzz* ;)
              2 dyskoteki polozone na samej plazy, jako ze weekend, wiec byly pelne;
              ciekawe, ze w jednej z nich (nazw nie skumalem) klebili sie turysci,
              a w drugiej sami tubylcy; hmmm ?
              a te dyskotekowe panienki...
              co do przeprowadzki na el Agua, to pozostane jednak lepiej w Juan Griego;
              mam tu lepszy kontakt z mieszkancami Isla! a o to (mi) wlasnie chodzi;
              a poza tym mieszkam prywatnie (2 pokoje, kuchnia, lazienka, basen),
              tanio i centrum, choc tu wszedzie blisko;

              Gazeta Wyborcza o tym nic nie wspomina (??), wiec w dwoch zdaniach;
              Venezuela przezywa wlasnie katastrofe klimatyczna, porownywalna do
              powodzi w Europie, polsce i niemiec wschodnich razem wzietych z konca lat
              90-tych!!! Centrum tragedii lezy w okolicach Wargas (pol/zach od Caracas)
              samo Caracas lezalo juz na obrzezach ulew deszczowych, mimo to doszlo tu
              tez do zerwania mostow, zapadania sie autostrad itp.;
              dla uspokojenia wielbicieli Margarity: Isla ta jest od wiekow pod specjala
              piecza (sil wyzszych), stad ten kult Sw. Marii; jest w tej chwili troche
              zachmurzenia, ale nie pada, wrecz przeciwnie...
              (juz zdazylem spalic sobie karczek, wystarczyl mi tylko spacer nabrzezem Juan
              Griego)
              t.
      • Gość: Claudio Re: wakacje do końca życia-Margarita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 09:21
        Hello, party people. Tak czytam wasze posty dotyczac Margarity. Ale widze ze od
        2003 roku duzo sie tam pozmienialo. Czy macie moze namiar na jakas Polke lub
        Polaka ktorzy mieszkaja tam lub w Venezueli od conajmniej roku.
        Chcialbym zaczerpnac konkretnych informacji, moze nie tyle turystycznych co
        prawnych- chodzi mi o mozliwosci prowadzenia dzialalnosci na Margaricie lub w
        Venezueli-przeciez nawet w raju trzeba z czegos zyc i cos robic?
        Pozdrawiam Claudio (henriett@o2.pl)
        • vivalavita Jak tam? 12.02.05, 19:50
          Tomek,
          Ciesze sie, ze jestes zadowolony z wyjazdu.
          Jesli jest jak mowisz, ze chcesz pozyc z miejscowymi, to Juan Griego jest
          najlepsze do tego. To spore miasteczko, ladnie polozone, nie tak markotne jak
          inne male miesciny. Tam mozna wyczuc, co mozna byloby robic. Plaza jest fajna i
          takie normalne zycie na codzien. Pisz jak leci.
          Jak dlugo zamierzasz byc?
          Wiemy o ulewach i katastrofach. Niezle dawalo przez caly dzien - wiadomo bylo,
          ze tak sie to skonczy. Zal mi tych ludzi, bo sa naprawde fajni.
          Zycze pieknych wrazen.
          V
          • atamanek Alez duszno na Margaricie 13.02.05, 18:16
            Witam :))

            No i dolecialam, meczace to trsozke bylo, ale warto. Tu jest cudownie, moje
            klimaty. Cieplo, duszno, oblepiajaco wilgotnie. Pierwszy dzien to odpoczynek i
            smakowanie lokalnych trunkow. Kolorowe i samkowite, no i taaakie leniwe ;))
            Dzis rankiem pierwsze motyle, bo one byly jednym z powodow mojego przyjazdu w
            te rejony. Sliczne, duze i kolorowe. Jestem w Hotelu Pueblo Carine Playa el
            Tirano. fajny hotel, niby 3 gwiazdki,a le wsio jest na swoim miejscu.
            W poszukiwaniu internetu wybralismy sie na Playa el Aqua, niestety, zamkniete,
            mzoe dlatego,z ejest niedziela.
            Spotkalam tez slynnego Rudiego, ktory oferowal nam wycieczki wglab kraju. Teraz
            smigam do cieplej wody....
            Pozdrawiam serdecznie wszystkich zmarzlakow w Polsce :))
            • vivalavita Re: Alez duszno na Margaricie 13.02.05, 21:15
              Witaj,
              Co tak szybko z tej Tajlandii uciakłaś? Nie dziwie sie. Dlugo tu bedziesz?
              Fajnie tutaj - nie? Tylko gdzie Ty te motyle znajdujesz? Jedyne jakie ja
              widzialam to byly na szpilkach w pudeleczkach w pieknym zreszta skiepie w
              Sambilu. Z latajacych stworzen, to tylko komary, ktore mnie pozarly nad
              Orinoko, a potem inne zwabione krwia z rozdrapywanych ran.
              No, troszke przesadzam, ale nie tak bardzo. No ale oswojone papugi i tukany
              swoimi kolorami tak zachwycaly, ze zadne inne nie byly w stanie przebic ich
              urody.
              Zycze Ci tez pieknych wrazen.
              Moze sie spotkacie z Tomkiem z Monachium, ktory pisze powyzej.
              Pozdrawiam
              V.
              • vivalavita Re: Alez duszno na Margaricie 13.02.05, 21:19
                Jeszcze jedno pytanie?
                Lecialas z Polski czy z Tajlandii i czy na zywiol bez rezerwacji czy przez
                biuro? Jesli z Polski, to jakimi liniami, jakim tranzytem i za ile.
                Pozdrow Rudiego - widzialas jaka ma wypakowana polska flage?
                Pozdrowienia dla Ciebie.
                V.
          • Gość: toma48muc Re: Jak tam? IP: *.cybercafe.red / 201.249.28.* 14.02.05, 00:13
            Cze Vivlavita,
            Z tym Juan Griego, ze niby spore, no, malutka przesada ;)
            Ale przecudowna; no i juz jakby moja!
            ja bede tu 7 tygodni, wracam :-((((( 30.marca
            Katastrofa przenosi sie a poludnie Venezueli;
            i dlaczego trafia zawsze najbiedniejszch… :-(((
            atamanek:
            Cenro Informatione sa w niedzele zamkniete;
            tu w Juan Griego jest jedno otwarte sieci CANTV,
            troche drozsze (1200 Bs), ale zato znakomicie wyposarzone!!!

            Pozdro
            t
    • goossia czy moge prosic o podsumowanie? 13.02.05, 22:31
      Przez zupelny przypadek znalazlam dzis ten watek, i - uwierzcie mi -lepiej nie
      moglam trafic..... Tego mi bylo trzeba :-) Czy ktos moglby w paru zdaniach
      strescic, na jakim etapie jest zakladanie koloni na Margaricie? Probowalam
      przeczytac wszystkie wpisy, ale przeroslo to moje mozliwosci, niestety:-) Czy
      ktos z bardziej zaangazowanych mieszka w Warszawie? Czy sie spotykacie?
      Wybaczcie, ale jestem strasznie ciekawa. Pozdrawiam i dziekuje za troche
      slonca, ktore wpusciliscie do mojego zycia - MM
      • cracovian Ja tez czekam na wiadomosci z desantu... 18.02.05, 18:09
        Sa dwie mozliwosci... Albo bylo tak super, ze nikomu nie chca powiedziec zeby
        sie tlumy "mlodych emerytow" od razu tam nie zwalily, albo bylo bleee i czar
        minal :-(
        • brumabiz relacja z podróży 19.02.05, 14:01
          Witajcie.Przedstawię Wam moją osobistą opinię na temat Margarity.Nigdzie nie ma
          raju.Wyspa jest ok. ale nie powala na kolana ten kto szuka pięknych krajobrazów
          bajkowych plaż to niech zapomni.Ludzie fajni przyjażnie nastawieni.Nie ma tam
          pięknych domków i wypielęgnowanuch ogrodów jest tak jak w całej Ameryce
          Południowej.Oni nie przywiązują specjalnej wagi do otoczenia wokół siebie mają
          jak mają i żyją spokojnie z dnia na dzień.Co może denerwować to pełno wszędzie
          śmieci się wala,ale po miesiącu można się do tego widoku przyzwyczaić.Klimat
          ciepły dzień czy noc tak samo upalnie ale wilgotno szczególnie jak trochę
          popada.Pora deszczowa od listopada do końca stycznia mogą być dni wogóle bez
          słońca.Dużo do kupienia terenów i domów.Trzeba sobie zadać jedno pytanie co
          chcę tam robić czy spędzać czas na zbijaniu bąków a kasa płynie z Polski czy
          też pragniemy się tam przenieść na stałe i coś robić.Możliwości jest trochę ale
          tylko własny biznes i dobra znajomość hiszpańskiego.Na kokosy nie ma co liczyć
          można zarobić na życie i to tyle.Cywilizacja jest telefony internet
          woda,gaz,prąd itp.Jednym słowem raju nie ma ale jest ciekawie.Warto zobaczyć i
          samemu przemyśleć to i owo...
          • vivalavita Re: relacja z podróży 20.02.05, 00:15
            Tydzien pracy minal, grypa tez, goscie wyszli, wiec wreszcie moge spokojnie
            cos napisac.
            Brum mnie ubiegl i tak to zrobil, ze niewiele jest do dodania.
            Osobiscie nie narzekam na plaze - mnie sie podobaly, choc widzialam ladniejsze.
            Bardzo mili i otwarci sa ludzie, co dla mnie ma duze znaczenie.
            Malo jednak bylo miejsc, w ktorych moglabym chciec zamieszkac. Tak wiec, nic
            nie zwalilo nas z kolan na tyle, zeby podjac decyzje o potraktowaniu tego
            miejsca jako jedynego na wakacje do konca zycia, zwlaszcza, ze na nielimitowane
            wakacje tak od razu jeszcze nikt z nas nie mogl sobie pozwolic.
            Nikt zreszta nie wyjezdzal z takim postanowieniem, ze od razu zostaje.
            Byl to wyjazd urlopowo-rekonesansowy i pod tym wzgledem bylo b. fajnie.
            Tak wiec decyzje nie zapadly, zwlaszcza, ze nie znalezlismy niczego na tyle
            interesujacego, zeby chciec od razu cos kupowac i wiazac sie na stale.
            Moze teraz jak sobie kazdy jeszcze przemysli swoja sytuacje, wszystkie za i
            przeciw, to moze wroci juz swiadomie cos wybierajac.

            Ale jak pisze Brum - nigdzie nie ma raju - chyba, ze ktos z Was gdzie indziej
            go widzial. Jesli tak, to dajcie znac. Teraz my poczytamy.
            Pozdrawiam wszystkich
            V.
            • kreola Re: relacja z podróży 20.02.05, 00:25
              Nigdzie na swiecie nie jest idealnie i jesli ktos chcialby miec wszystko na raz
              to nigdy nie znajdzie swojego raju.
              Czysciutko, ladniutko i spokojnie jest np. na Arubie, ale jest tam tez ku..ko
              drogo, nudno a tubylcy malo chetnie kontaktuja sie przybyszami z innych krajow
              (nie liczac kontaktow majacych na celu wyciagniecie od turysty dolarow).

              Dla mnie Margarita nadal pozostaje ukochanym miejscem i bardzo zaluje, ze nie
              moge uporzadkowac swojego zycia tak, zeby juz teraz spedzac tam duzo czasu.
              Tyle, ze ja nigdy nie zamierzalam zostac tam na zawsze, wiec moje postrzeganie
              jest tez zupelie inne. Ja nie zamierzam robic tam biznesu ani pracowac, bo
              zrodlo dochodow wciaz bede miala w Polsce. Tam chce tylko spokojnie spedzac
              kilka miesiecy w roku na nic_nie_robieniu. Albo raczej na doskonalej zabawie.
              Nie ma tez wielkich wymagan zyciowych wiec Margarita spelnia je wszystkie az z
              nadmiarem.
              Jedyna bolaczka to to, ze z uwagi na dorastajace dziecko i wlasny biznes,
              jestem zmuszona swoje plany odlozyc na kilka lat. Ale Margarita juz tyle lat
              jest w tym samym miejscu, ze jeszcze te 3 poczeka tez.
              Byc moze znajde jeszcze lepsze miejsce dla siebie, kto wie...
              Ale wszystkim serdecznie polecam szukanie wlasnego raju. W koncu nie kazdy lubi
              to samo:)
              A moze "nie o to chodzi by zlapac kroliczka, lecz by gonic go..."
          • goossia Re: relacja z podróży 20.02.05, 12:45
            Chyba wiem, o co Wam chodzi..... Spedzilam kiedys troche czasu na San Andres,
            malej wyspie niedaleko wybrzezy Nikaraguii.... Plaze piekne, jak z fototapety,
            klimat cieplutki, ale poza tym biednie i brudno. Chcialabym tam spedzic reszte
            zycia, ale jednoczesnie nie bardzo sie tam widze. Czy bede wiedziec, ze to juz
            ten czas, ze nic wiecej mnie tu nie spotka? Czy bede potrafila cieszyc sie
            zyciem "tam" czy tez ciagle bede myslami w Polsce?
            Teraz mam 35 lat i jestem po rozwodzie, pracuje, ale ile jeszcze? Biore udzial
            w tym cholernym wyscigu szczurow i kazdej nocy snie o tym, ze starcza mi
            odwagi, zeby rzucic to wszystko w pierony i wyjechac na koniec swiata.....
            Obiecuje sobie, ze jesli do 40 roku zycia nikogo nie spotkam, to zrobie to, ale
            czy bede tak samo myslala, gdy stuknie mi czterdziestka? Splacam jakies
            kredyty, i sama nie wiem-po co? Teraz oszczedzam, zeby miec kiedys? Jak juz
            bede zmeczona zyciem..... Po co to wszystko? Ktos wie?
            • Gość: eis po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:02
              Młodosc tracimy w pogoni za pieniądzem, a na starosc tracimy pieniadze w pogoni
              za młodoscią:)
              • goossia Re: po co? 20.02.05, 15:38
                no, wlasnie!!! jak to zmienic?
                • kreola Gosiu:) 20.02.05, 16:20
                  Piekne to co napisalas:) ja tez snie, ze wreszcie sie odwaze, ale teraz juz
                  wiem, ze to tylko od nas zalezy!
                  Trzeba tylko troche czasu, zeby zycie sobie odpowiednio zorganizowac.
                  Kogos spotkasz z pewnoscia, nie ma przeciez znaczenia czy to bedzie tu czy
                  gdzies na koncu swiata. Chco ja mam wrazenie, ze wlasnie NA TYM koncu swiata
                  latwiej, bo ludzie bardziej otwarci:)
                  Powodzenia.
                  k.
                  • goossia Re: Gosiu:) 20.02.05, 18:08
                    Czytalas opowiadanie Lysiaka pod tytulem Kuter? Jest wlasnie o tym, o probie
                    wyrwania sie z ukladu, w ktorym zyjemy.....

                    ".....gdyby tylko puscily pęta kotwiczace w Ukladzie, uplecione z kabla
                    telefonu, sznura od zelazka, czyis warkoczy i najglupszych obowiazkow.Ale to
                    sie rzadko zdarza i dletego wedrujemy bez chwaly po obszarach ujarzmionych i
                    wyzutych z prawdziwej przygody....
                    (...)
                    Tak mija Twoj czas , mierzony racami napadow szalenstwa i marzen, ktore sie nie
                    ziszcza. Nigdy nie bedziesz krolem samego siebie. Jestes przypisany do zarowki,
                    nie zas do ogniska, ktore plonie gdzies daleko we wspomnieniach o stepie z
                    bohaterskich snow....
                    (...)
                    Az kiedys przychodzi ostatnia starosc, sklonna do rozmyslan i lez(..). Wowczas
                    odczuwasz, ze calym swym statecznym zyciem bez celu zdradziles Boga swych
                    marzen, ktore latami zuchwale nastrajales na awanturnicza nute, i ze splamiles
                    obie dlonie i obie strony swej duszy pieczetujac Uklad, w ktorym nic nie
                    zyskales oprocz ogromnego zmeczenia i wstydu. Wtedy zaczynasz umierac....."

                    koniec cytatu:-)

                    Ostatnio czytalam Biala Masajke, napisana na podstawie przezyc Szwajcarki o
                    imieniu Corrine. Zakochala sie w Masaju i postanowila dla niego zostawic zycie
                    w cywilizowanym swiecie. Najwieksze wrazenie zrobil na mnie moment, kiedy po
                    sprzedazy sklepu i mieszkania, Corrine wyjezdza do Kenii:

                    "Jestem wolna, wolna, wolna! W Szwajcarii nie mam wiecej zadnych zoobowiazan,
                    zadnej skrzynki pocztowej z rachunkami, uciekam przed beznadzieja, ponura
                    pogoda w zimie....Nie wiem, co czeka mnie w Kenii, kiedy tu powroce, nie wie
                    nikt... Nie wiem nic, po prostu rozkoszuje sie napawajacym mnie szczesciem,
                    uczuciem niewazkosci...."

                    wiecej cytatow nie bedzie:-)

                    Pozdrawiam wszystkich marzacych!!!!

                    • kreola Gosiu:) Masz e-mail ode mnie:) n/t 20.02.05, 18:36

            • atamanek Re: relacja z podróży 25.02.05, 14:10
              Witam :)


              > czy bede tak samo myslala, gdy stuknie mi czterdziestka? Splacam jakies
              > kredyty, i sama nie wiem-po co? Teraz oszczedzam, zeby miec kiedys? Jak juz
              > bede zmeczona zyciem..... Po co to wszystko? Ktos wie?


              Wydaje mi sie, ze problem lezy w odwadze i desperacji, jaka mamy by to
              wszystko, co sie nam tu nie podoba rzucic w cholere i szukac gdzie indziej tego
              szczescia. Ale... no wlasnie, jest jedno ale, mozemy szukac jak Koziolek
              swojego raju :)
              Mam podobne warunki, co i Ty i podobnie sie miotam z zyciem, ale chyba mam
              wiecej desperacji ;)

              Co do samej Margarity w nastepnym poscie, oddzielnym, bo juz wrocilam,
              niestety :(
          • Gość: uhu Re: relacja z podróży IP: *.ny325.east.verizon.net 21.02.05, 08:19
            kurcze, jednak wykazaliscie sie konsekwencja, gratulacje, szczerze podziwiam,
            ja moze za pare(nascie) latek.
            pozdrawiam (szczegolnie vive, kreole, bruma, i wszystkich wiernych czytelnikow
            tez)
            uhu
            • vivalavita Re: relacja z podróży 21.02.05, 22:06
              Witaj uhu!
              Jednak czytasz jeszcze ...
              No, trudno bylo tak z marszu powiedziec tak. Wlasciwie, to gdyby dom z 5-cioma
              mieszkaniami, ktory znalezlismy na Playa El agua byl wykonczony, to pewnie
              bysmy juz go kupili. Niestety byl w stanie surowym i zabraklo nam odwagi, by
              sie zdecydowac nie majac pewnosci, czy gosc go zrobi potem. Trudno bylo
              powiedziec "tak", bo to przeciez nie glowka kapusty. Nic innego naprawde
              ciekawego nie znalezlismy, bo jednak malo czasu bylo. No, ale warto bylo
              pojechac i sie przymierzyc. Moze jednak, ktoregos dnia, ktos sie zdecyduje.
              Mnie to miejsce troche wciagnelo i prawdopodobnie wroce tam w maju a potem moze
              ktos jeszcze...
              Piotr, nie siedz tam na darmo i tez sie rozgladaj. Jestem ciekawa Twoich
              opinii. Jestes nadal w Miragua? Udalo sie Wam spotkac z Tomkiem z Monachium?
              Pozdrawiam
              V.
    • Gość: piotr55 Re: wakacje do końca życia IP: 200.62.56.* 21.02.05, 16:04
      Goossiu!!!!!!!!!!!!!!! nie wpadaj w depresje troche silnej woli,konsekfencji i
      nie boj sie musisz troche patrzec na zycie przez kalejdoskop.
      • goossia Re: wakacje do końca życia 21.02.05, 21:58
        Nie mam depresji:-)Mam tylko niesamowita ochote na zmiane, zeby nie skostniec
        wsrod miliona skostnialych..... Nie obrazajac nikogo, oczywiscie!
        • Gość: ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 21.02.05, 23:51
          Cheh,to zauroczenie miejscem i niewykonczony dom do kupna
          przypominaja moja przygode na Krecie. Znalazlam wymarzone
          miejsce, cudowne zwlaszcza w zimie i dom, z tym ze byla
          to czesciowa ruina do remontu. Potem, gdy miejscowi dowie-
          dzieli sie, ze dom ma byc sprzedany, w ogrodzie i na pod-
          worku urzadzono miejski W.C.Wlasciciel chcial mnie przekre-
          cic i sprzedac bez zgody drugiego , prawnego wlasiciela(bylej
          zony, Niemki).Koszt remontu byl wyzszy niz cena kupna i nie-
          wiadomo ile by to bylo, bo m.in. przeciez trzeba pilnowac robot,
          gdzies na miejscu wynajmowac mieszkanie i wciaz szukac w kie-
          szeni walczac z rzemieslnikami po grecku zeby bylo jeszcze
          latwiej. W efekcie domu na Krecie nie posiadam-ufff czuje sie
          wolna-:))))))))))))i gotowa do poszukiwan.
    • Gość: piotr55 Re: wakacje do końca życia IP: 200.62.56.* 22.02.05, 16:05
      Czesc VIVA!!!!!!!!!!!! JESZCZE SIEDZE NA MARGARYCIE DO 25II POTEM WRACAM DO
      KANADY. POGODA JEST CALY CZAS FANTASTYCZNA,POZNALEM KILKU MIEJSCOWYCH FAJNYCH
      LUDZI, NA SZCZECIE MOWIA TROCHE PO ANGIELSKU. JESLI CHODZI O MOJE WRAZENIA TO
      SAM FAKT ZE JESTEM TUTAJ 4 ty raz o czyms swiadczy zreszta sama Wiesz .Co do
      Tomka to niestety nie udalo mi sie z nim spotkac, bylem w Juangrego szukalem az
      cale popoludnie tylko w okolicach zatoki ale bez rezultatow. Tomek jesli
      przeczytasz ten list daj mi znac.Viva caluje pozdrow ciotke Gabrysie,
      Jurka.Piotr
      • toma48muc Re: wakacje do końca życia 22.02.05, 18:01
        czesc Piotrze55,
        niestety nie mam do ciebie maila, wiec pisze tu;
        tak czytam, czytam, i wielu podziwiam za szczerosc
        i generalnie za trzezwosc!
        odezwij sie na mojego priva, to moze choc sie jakos zdzwonimy;
        mimo iz mieszkam w centrum Juan Griego, nie siedze tylko na plazy,
        wiec moglem byc w Porlamar;
        Margarita, mimo jej wielu "negatywow" jest moim miejscem;
        mam cos z goosi, i nie chce juz wiecej byc szczurem w tej europie;
        nic mnie tam nie trzyma, chyba oprocz zyjacego staruszka ojca...
        ale gdy i jego zabraknie?
        wiec nie mam tych problemow z zonami i dorastajacymi dziecmi...
        • kreola Brawka Toma :))) 22.02.05, 18:12
          Fajnie, ze ci sie spodobalo:)
          Daj znac co zdecydujesz, mam nadzieje, ze wszystko dobrze ci sie ulozy.
          Pozdrawiam
          k.
        • poludniowiec Re: wakacje do końca życia 22.02.05, 19:13
          Ojca powinienes na wyspe ze soba zabrac - wreszcie Jemu odpoczynek w cieplym
          miejscu tez sie nalezy!
          • vivalavita Re: wakacje do końca życia 22.02.05, 23:15
            Witaj "poludniowy"
            Dobre masz serce - zycze szczescia i milosci w zyciu.
            Warci tego sa ludzie, ktorzy pamietaja o rodzicach.

            Tomek, jak dlugo posiedzisz na M?
            Mnie tam cos od cholery ciagnie. Chyba sie zapakuje w samolot w maju i tam
            wroce na troche, zeby sie rozejrzec. Chcialam jeszcze zahaczyc o Kube, bo
            bardzo chce zobaczyc ten kraj, a jak juz leciec 20 godzin, to warto jeszcze coc
            w poblizu zobaczyc.
            V.
        • Gość: piotr55 Re: wakacje do końca życia IP: 200.62.56.* 23.02.05, 15:58
          Toma48muc zostalo niewiele czasu, proponuje zebys wpadl do mnie na Playa el
          aqua mieszkam w hotelu Miraqua jest to hotel na glownej ulicy (zreszto jedynej
          biegnacej wzdluz plazy)przy hotelu jest mala restauracja na rogu. Spotkajmy sie
          jutro tz 24II o 12:00 .Wyglad zewnetrzny wysoki,ciemna karnacja (charakter tez)
          z wasami.Piotr
          • atamanek moje wrazenia z Margarity 25.02.05, 14:33
            Witam :)

            Wrocilam, czy tego chcialam, czy nie :(
            Ale od poczatku...
            Dolecielismy na Margarite lotem do Pragi, potem miedzyladowanie techniczne w
            Madrycie i po blisko 13 godz lotu wyladowalismy na Isla Margarita. Pierwsze
            wrazenie- Dziki Zachod z filmow z kowbojami ;))
            Juz w drodze do hotelu Pueblo Caribe zmienilam zdanie. Troszke inaczej sobie
            wyobrazalam wyspe, mzoe wiecej kwiatow na drzewach, ale i tak ogladalam
            wszystko z otwartymi oczami.
            Sam hotel porzadny, opcja all sprawila, ze przez pierwszy dzien sie
            aklimatyzowalam wenezuelskimi drinkami nader skutecznie, tak, ze nie wzielam
            prawie aparatu do rak ;))
            Pozniej krqazenie po wyspie i pakowanie na wyjazd na lad. Planowalam przedostac
            sie promem a potem autobusem do C.B i stamtad Orinoco i Canaima. Niestety,
            plany sie pokrzyzowaly, na jeden prom nie zdazylam, ale to chyba palec Bozy, bo
            na godzine przed wyjazdem z hotelu na nastepny zmoglo mnie niezle. Tego sezonu
            kilak razy chorowalam, oskrzela i jakies zapalenie pluc, myslalam,z e w takim
            cieple bede bezpieczna, niestety. Diostalam dusznosciu, goraczka i trzesiaczka
            przy 35 stopniowym upale. Wezwany lekarz stwierdzil zapalenie oskrzeli,
            skasowal 100$ i zostawil leki z rachunkiem ;))
            Dwa dni sp\edzilam w lozku, z goraczka i kaszlem. Prawdopodobnie zmiany
            temperatur z zewnatrz i klimatyzacja w pomieszczeniach spowodowaly moja
            chorabe. Tak czy ianczej, z lekami i chorobskiem balam sie ruszyc na wlasna
            reke. Po kilku dniach wykupilam u Rudiego wyjazd 2 dniowy- Orinoco i Canaime.
            Traf chcial, ze bylysmy duzej( jakies problemy linii lotniczej comeravia). o
            jeden dzien nad Orinoco, czym mnie bardzo ucieszyli.

            Margarite poznawalam tez po powrocie z wycieczki. Taksowka i piechotka. Bardzo
            sympatyczni ludzie, kilak ladnych miejsc, do ktorych chetnie bym wrocila.
            Najbardziej podobalo mi sie miasteczko Juan Griego. Od razu zyskalo moja
            sympatie, jesli juz mialabym na Margaricie zamieszkac, to wlasnie tam.

            Sama Playa el Aqua troche mnie rozczarowala. spodziewalam sie gwarnego
            nadmorskiego miasta, a bylo senne i ciche.

            Najlepsze jednak byly chyba nie motyle, ktore widzialam, ale samochody. Moj syn
            co chwilke znajdowal jakies archiwalne okazy rodem chyba ze Stanow. Tak samo
            zabytkowe byly od srodka. Ma to swoj wielki urok :))

            Ogolnie ujeli mnie ludzie, serdeczni i przyjaznie nastawieni :)
            Piekne dzieci, ktorych widzialam tam mnostwo.
            Takze motyle wielkosci dloni, blekitne i cudowne.

            Co mnie etz zdziwilo- Margarita i Wenezuela nie pachna!
            Prawqie kazdy kraj kojarzy mi sie z jakims zapachem a ten wytjazd pozostanie
            bez zapachu.
            Pewnie dlatego, ze mialam katar ;))))
            • cracovian Re: moje wrazenia z Margarity 25.02.05, 22:42
              Bardzo dziekuje za opis, ale zdjec jeszcze nie widze!

              Kurcze, mialo byc sto na miesiac, a tu stowka na samego lekarza poszla...
              Wazne, ze sie jednak z choroby wygrzebalas i to dosc szybko. Jakie koszta; czy
              da sie tanio zyc i czy warto? Jakie jest przeliczenie $ na jednostki poziomu i
              radosci zycia :-)
              • vivalavita Re: moje wrazenia z Margarity 26.02.05, 21:46
                Hola Cracovian
                Niestety nie da sie na Margaricie zyc za 100 USD na miesiac. Przezyc sie da,
                ale co to za zycie.
                Generalnie ceny sa zblizone do polskich, troche taniej ale nie zabojczo
                -jakies 20-40 %. Naprawde tania jest tylko benzyna - 12 groszy za litr,
                ale benzyna sie nie najesz. Oczywiscie kupisz empanade za 60 gr, (to taki
                usmazony pierog za sladowym nadzieniem z kurczaka, ryby albo warzyw), ale to
                zjesz tylko raz na jakis czas.
                Jak sam gotujesz, to wyjdzie taniej, ale jak liczysz tylko na bary i
                restauracje, to bedzie tylko troche taniej .
                Zywnosc w sklepie, sprzet techniczny, ciuchy, plyty CD (w sklepie-nie bazarowe)
                kosztuja podobnie jak u nas - czasem tansze o 20-30 %, ale meble drozsze nawet
                100 %. Zaoszczedzic mozna tylko wtedy, jak zyjesz jak miejscowy - masz gdzie
                mieszkac, wiesz, gdzie pojechac na zakupy i sam gotujesz. Wtedy jest 2 razy
                taniej. Np. piwo w sklepie kosztuje 1000 boliwarow (1,20), ale cala skrzynka
                tego samego piwa kupiona w tym samym sklepie daje Ci srednia 350 boliwarow za
                butelke (piwo ogolnie jest slabsze, ciensze i po 200ml).
                Alkohole sa tansze, ale Wyborowa 3/4 l kosztuje 30 zl.
                Kawa - wszedzie pyszna ok. 1,80, - internet w kafejce podobnie jak u nas.
                Tak wiec ceny nie sa super niskie, gdyby sie ktos na to nastawial.
                Jest taniej ale w normie - smiesznie tania jest tylko benzyna.

                Hotele - klasa turystyczna ale OK od. 45 zl za dobe za 2-osobowy lub 50 zl. za
                3-osobowy w sezonie. To ceny z Playa El Agua - w El Yaque za niewiele lepszy
                standard chcieli 45 Euro za osobe.
                "Wesolo" jest chyba tylko w 2 miejscach wspomnianych wyzej. W dzien muzyczka w
                barach na plazy, w nocy od 22.00 dyskoteki i mysle, ze te sa tylko na Playa El
                Agua, bo w El Yaque wszystkie hoteliki sa obok siebie i polozone na plazy, wiec
                nie sadze, zeby dawali taki lomot do 3 rano jak an Playa El Agua.
                A lomot byl taki, ze tylko Kreola i Pawka wytrzymywali.

                Ze sluzba zdrowia nie wiem jak jest, ale prywatna pewnie kosztuje jak u nas,
                panstwowa jest za darmo (szkoly wszystkie tez). Malo jest jednak szpitali, wiec
                w razie naglego przypadku, to trzeba troche poczekac na karetke - no, ale tam
                wszedzie blisko.
                Bardzo tanie bilety autobusowe - jakies 2 zl za dystans 25 km
                Standard zycia ogolnie nizszy ale nie zatrwazajacy.
                Bezpieczenstwo jak u nas - czasem cos sie pewnie zdarza, ale u nas tez.
                Taksowkarze jezdza bez taksometrow, ale nie zdarzylo sie nam, zeby jakikolwiek
                chcial z nas wyciagnac wiecej, nawet jak swiezo wysiedlismy z samolotu, w nocy
                i mielismy pojechac 30 km. do hotelu (koszt 35 zl. za cala taksowke, czyli na 4
                osoby).
                Klimat fajny, przyroda ladna ale ubozsza i brakowalo mi tych naszych wielkich
                drzew - debow, swierkow, sosen.
                Za to ludzie przemili, uprzejmi, otwarci i szczerzy - tym nas na pewno
                przebijaja.
                Pewnie jeszcze inni cos dopisza, wiec bedziesz wiedzial wszystko.

                Atamanka - dobrze ze wrocilas. Zobacz jaka piekna zima... :-)
                Mnie tez bardzo sie podobalo Juan Griego, ale Pedro Gonzales z przeuroczym
                bulwarkiem jeszcze sni mi sie po nocach - no i ten spokoj.
                Tam prawie w ogole nie bylo widac ludzi, a zachod slonca byl jak z bajki.
                Oj, chcialabym tam znow wrocic...
                Pozdrawiam
                V.





                • atamanek Zdjecia nie tylko z Margarity 27.02.05, 12:20
                  Witam :)

                  Jak wiekszosc wracajacych z Margarity, tez sie rozlozylam, ale i z goraczka
                  siedzialam nad zdjeciami. Kilkanascie jest juz na mojej stronie, nie tylko z
                  Margarity :)
                  www.atamanka.pl/thumbnails.php?album=108
                  • Gość: ewa Re: Zdjecia nie tylko z Margarity IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 27.02.05, 19:37
                    Dzieci i ptaki z Wenezueli bardzo mi sie podobaja.
                    Jest w nich "cos" szczegolnego.
                    Pejzarze tez b. ladne, ale podobne mozna znalezc gdzie
                    indziej.
                    Pzdr.
                  • Gość: adamo Re: Zdjecia nie tylko z Margarity IP: *.veranet.pl 27.02.05, 20:34
                    Witaj Atamanko:) Bardzo ładne zdjęcia, zazdroszcze takich widoków. mam pytanie
                    jakim aparatem robiłaś te zdjęcia. Serdecznie pozdrawiam.
                    • atamanek Re: Zdjecia nie tylko z Margarity 27.02.05, 22:38
                      Witam :)

                      Zdjecia robione canonem d60 plus rozne szkla.
    • eisman Re: wakacje do końca życia 03.03.05, 21:01
      kilka zdjęc z M.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=21095031&v=2&s=0
      • Gość: Yanbyaya Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:20
        Czesc

        Troche poczytalem Wasz watek i jest swietny. Gratuluje!

        Nie nadaje sie raczej do grupowego wyjazdu gdziekolwiek nie wspominajac o
        zamieszakniu w jakiejkolwiek wspolnocie ;) jednak marzenia mam jak wiekszosc z
        Was. Bardzo wazna rzecza sa oczywiscie srodki jakie mozemy poswiecic na
        realizacje swoich planow :) Wlasnie o te "srodki" mi chodzi do zeczy wiec:
        jakie kraje polecalibyscie na dluzszy pobyt (mysle ze od ok roku dwoch lat
        maksymalnie, wszak swiat wielki jest i poznawac go warto;)jednak z drugiej
        strony lepiej poznac cos dokladnie niz po lebkach)??. Mam do dyspozycji ok 8 do
        10 tys. PLN miesiecznie i poza mna Zone jako towarzyszke. Myslalem na poczatek
        o gruzji, (wiem ze niektorzy sie usmiechna ale jak pisalem oryginal jestem;)
        Czytajac jednak Wasze rozmowy pomyslalem o czyms moze cieplejszym,
        odleglejszym, bardziej egzotycznym?.

        Pozdrawiam

        Yanbyaya
        • Gość: eis Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 02:53
          Witaj Yanbyaya moge polecic Ci Wenezuele tylko tak sie zastanawiam jak Ty wydasz te 10tys miesiecznie:)
          • poludniowiec Za 10 tys. zl. na miesiac... 06.03.05, 05:33
            ...to rzeczywiscie mozna przyzwoicie zyc w wielu miejscach, nawet z zona i
            kochanka. W Szwajcarii albo Japonii byloby troche ciezko, ale gdzie indziej
            jakies slumsy zawsze sie znajda ;-)
            • vivalavita Re: Za 10 tys. zl. na miesiac... 06.03.05, 13:25
              Jak masz tyle wolnej kasy i czas, to wsiadaj w samolot i lec gdziekolwiek.
              Jak pojezdzisz przez rok, to bedziesz wiedzial gdzie najlepiej.
              pozdrawiam
              A.
              • vivalavita Re: Za 10 tys. zl. na miesiac... 06.03.05, 13:27
                Jak masz tyle wolnej kasy i czas, to wsiadaj w samolot i lec gdziekolwiek.
                Jak pojezdzisz przez rok, to bedziesz wiedzial gdzie najlepiej.
                pozdrawiam
                A.

                PS. To byl 1600-tny post. Niezle idzie.
                Niech ktos jeszcze cos napisze gdzie tam na swiecie ladnie i tanio.
              • Gość: Yanbyaya Re: Za 10 tys. zl. na miesiac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 15:02
                Hehe to sie tak mowi ale jak czlowiek wynajmie mieszkanie kupi czy wynajmie
                auto kilka razy wyskoczy tu i owdzie i po kasie :) Nie mam zadnych doswaidzczen
                z takiego "podrozowania" ale wiem ile wydaje w polsce i te 8K to naprawde nie
                jest duzo :(

                Wiem tez z kolei ze w niektorych krajach za taka kase mozna zyc i przez pol
                roku. Tak cz inaczej pewnie na gruzji stanie na poczatek :) chociaz bariery
                jezykowej nie bedzie :) a tanio ze az milo. Ach i te wino, ach! te jedzenie :)

                Potem sie zobaczy, moze faktycznie wenezuela?? moze juz bedzie tam kilku z
                Waszej grupy :) nie bedzie az takiego problemu z porozumieniem :))).

                Pozdrawiam
                • vivalavita Re: Za 10 tys. zl. na miesiac... 06.03.05, 16:09
                  A Gruzje troche znasz? No to napisz.
                  V.
    • Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 00:59
      up!
      taki prezny watek podupada. CO sie dzieje?
      Margaritowcy wracac do skladania relacji.
      • Gość: ADAM świątecznie się życzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:00
        wszystkim marzycielom mówimy TAK...
        kartki.onet.pl/2040,kartki.html
      • Gość: ADAM świątecznie się życzy...II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:03
        gdzieś mnie wpisało ale nie wiem gdzie?no to jeszcze raz.
        uprasza się o włączenie dźwięku...

        WSZELKIM MARZYCIELOM MÓWIMY >>>> TAK!
        kartki.onet.pl/2040,kartki.html
        • vivalavita Re: świątecznie się życzy...II 23.03.05, 23:33

          Wszystkim czynnym i cichym wielbicielom tego wątku,
          a zwłaszcza wielbicielom jego przewodniej idei,
          życzę
          - pięknych, pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych
          no i oczywiscie beztroskich wakacji do konca zycia.
          V.
          • atamanek Re: świątecznie się życzy...II 25.03.05, 08:58
            Witam :)


            Przylacze sie do zyczen vivy :)
            Spokojnych i usmiechnietych Swiat Wam zycze :)
            I sukcesu w szukaniu swojego Raju Utraconego.

            Mnie juz nosi, by gdzies ten Raj zoabczyc, planuje juz nastepne wojaze.
            Tym razem bedzie na wschod, prawdopodobnie Indie i Goa :)
    • Gość: holka Re: wakacje do końca życia IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 24.03.05, 13:58
      Chciałabym mieć mały domek w górach, żyć sobie w ciszy i spokoju :) Ah pomarzyć
      dobra rzecz :) Wesołych Świąt dla wszystkich !
      • Gość: ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 24.03.05, 16:00
        vivalavita piekne, romantyczne zyczenia
        napisala. Dolaczam do marzen podroznikow-
        niech nam drogi beda bezkresne, a w sercu
        radosc poznania gosci.
        • brumabiz Re: wakacje do końca życia 24.03.05, 22:51
          Wszystkim marzycielom Wesołych Świąt życzę ja Brumabiz!!!
          • gregg27 Re: wakacje do końca życia 25.03.05, 14:49
            A ja wszystkim marzycielom tutaj zycze wytrwalosci w realizacji i gonieniu
            kroliczka...i zebyscie nie bali sie isc pod prad, bo wiecie - z pradem to tylko
            upadle liscie i zdechle ryby...

            Ze swiatecznymi pozdrowieniami

            Gregg
            • vivalavita Re: wakacje do końca życia 25.03.05, 21:00
              Witaj Gregg,
              Jak mnie pamiec nie myli, to tez sie przymierzales do jakiegos zakupu na
              Florydzie od strony zatoki. Jak tam wyszlo z tymi planami?
              Z takimi decyzjami zawsze jest troche "zabawy", choc my bylismy o krok od
              powiedzenia "tak".
              Niektorym z nas w miedzyczasie troche sie pokomplikowalo w zyciu,
              troche bylo za malo czasu, nie znalezlismy tez super ciekawych ofert,
              no wiec pewnie trzeba bedzie jeszce raz pojechac.
              Pozdrowienia
              V.
              • Gość: darczelo Re: wakacje do końca życia IP: 82.209.233.* 26.03.05, 17:03
                Wszystkim marzacym (o czymkolwiek,nie tylko o wakacjach do konca zycia)-
                radosnych,pachnacych wiosna Swiat Wielkanocnych !
              • gregg27 Re: wakacje do końca życia 28.03.05, 22:27
                Witaj Vivalavita,

                To nie do konca ja z ta Floryda - ja od poczatku bylem za Brazylia lub
                Karaibami ale tez sie ostatnio u mnie troszeczke 'skomplikowalo w zyciu' wiec
                watek jedynie sledzilem bez zbytniej aktywnosci, chwilowo wszystko lekko
                przesuwajac w czasie...ja jestem ten od Singapuru czy Malezji jak sobie
                przypomnisz i chyba nadal powinienem byc na 'liscie Dartha'...


                Pozdrawiam

                Gregg

                vivalavita napisała:

                > Witaj Gregg,
                > Jak mnie pamiec nie myli, to tez sie przymierzales do jakiegos zakupu na
                > Florydzie od strony zatoki. Jak tam wyszlo z tymi planami?
                > Z takimi decyzjami zawsze jest troche "zabawy", choc my bylismy o krok od
                > powiedzenia "tak".
                > Niektorym z nas w miedzyczasie troche sie pokomplikowalo w zyciu,
                > troche bylo za malo czasu, nie znalezlismy tez super ciekawych ofert,
                > no wiec pewnie trzeba bedzie jeszce raz pojechac.
                > Pozdrowienia
                > V.
                • vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.03.05, 03:38
                  No tak - zajrzałam do naszej korespondencji na prive'a.
                  Czas plynie - pamiec zawodzi, ale sobie przypomnialam, ze obiecalam Miguelowi
                  i Tobie specjalne wzgledy w "ogrodku jordanowskim" na M...
                  Miales byc w Polsce jakis czas temu. Byles czy wybierasz sie jeszcze?
                  Daj znac, moze zorganizuje kolejne spotkanko fanow "wakacji do konca zycia".
                  Pozdrawiam
                  V.
                  • gregg27 Re: wakacje do końca życia 29.03.05, 15:48
                    Oczywiscie pamietam o obiecanych 'specjalnych wzgledach' i wesolej kolorowej
                    gromadce...(-;)
                    W Polsce bede w czerwcu wiec badzmy w kontakcie...

                    Pozdrawiam

                    Gregg

                    vivalavita napisała:

                    > No tak - zajrzałam do naszej korespondencji na prive'a.
                    > Czas plynie - pamiec zawodzi, ale sobie przypomnialam, ze obiecalam
                    Miguelowi
                    > i Tobie specjalne wzgledy w "ogrodku jordanowskim" na M...
                    > Miales byc w Polsce jakis czas temu. Byles czy wybierasz sie jeszcze?
                    > Daj znac, moze zorganizuje kolejne spotkanko fanow "wakacji do konca zycia".
                    > Pozdrawiam
                    > V.
                    • vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.03.05, 22:50
                      Masz jak w banku. Jestem na miejscu, więc spotkanko zaklepane.
                      Odezwij się ze 2 dni wcześniej :-)
                      Pozdrawiam
                      V.
                      • atamanek kolejne zdjecia nie tylko z Margarity 29.03.05, 23:20
                        Witam :)

                        Dla milosnikow Wenezueli kilka zdjec autorstwa Leo :)
                        www.wenezuela.prv.pl/index1.html
                      • Gość: spotkabie Re: wakacje do końca życia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.03.05, 05:32
                        Nieapomij pustetej butelki z jajkimis zlewkakaki w Towoim stylu .
                        • vivalavita Zegnamy ... 03.04.05, 19:53
                          Zegnamy Niestrudzonego Wedrowca ...
                          Podazajmy Jego drogami ... w poszukiwaniu naszego raju
                          Czas ucieka... wiecznosc czeka ...
                        • 1samba ... 03.04.05, 20:54
                          ...
                          • 1samba Re: ... 03.04.05, 20:59
                            ...pieknie - tak wedrujmy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka