Gość: Arturus Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 21:46 A tak w ogóle , panie Piotrze, t o co za jakieś pesymistyczne myśli w tym wieku. J a mam 10 lat więcej od pana, a jeszcze nie poddałem sie pesymizmowi. Myśl pańska bardzo mi się podoba, z tym, że wolałbym jakieś zimniejsze strony niż te, które proponują forumowicze. Może podrzucą jakąś myśl na miare czekającej nas emerytury w wysokości ok. 2oo euro. B Odpowiedz Link
atamanek Czy watek umrze, bo.. 04.05.05, 21:02 ... Maragita niektorych rozczarowala? czy marzenia o spokojnej przyszlosci, o raju wg kazdego z nas wraz z tymi listami przejada do archiwum? Bylam na Margaricie, nie z cala grupa, ale kilka dni pozniej. Jednak ja swojego raju szukam nadal i ciagle wracam do tego watku, liczac, ze ktos rzuci na warsztat nowe miejsce na Ziemi. Czyzbyscie wszyscy porzucili te piekne idee? :(( Odpowiedz Link
brumabiz Re: Czy watek umrze, bo.. 04.05.05, 23:43 Witam.Myślę ostatnio nad tym wątkiem.jeżeli nawet tak jest że Margarita nie jest tym rajem nie znaczy to że już koniec poszukiwań.Ludzie piszcie o nowych miejscach jeżeli takie widzieliście.Proponuję wziąść pod lupę Zanzibar... Odpowiedz Link
kreola Re: Czy watek umrze, bo.. 06.05.05, 00:04 Atamanko, jest dokladnie tak jak napisalas "Margarita NIEKTORYCH rozczarowala". Mnie nie i nadal uwielbiam to miejsce, choc nie mowie, ze przestalam szukac! Nadal jezdze po swiecie, rozgladam sie i zastanawiam. I tak nie moge wyjechac z Polski przez nastepnych kilka lat (moze 3) ze wzgledu na firme i dziecko. Mam wiec sporo czasu na rozmyslanie. A ponadto "gonienie kroliczka" jest bardzo ciekawe:) Byc moze okaze sie ciekawsze niz zlapanie go. Ale dobrze miec taka pewnosc. A zeby ja miec, trzeba duzo zobaczyc. Ostatnio sprawdzilam Barcelone - fajne miasto, ale to zdecydowanie NIE JEST moj raj i juz wiem, ze moim rajem nie bedzie zadna metropolia. Jesienia wracam do Ameryki Srodkowej. Zobacze Kostaryke, Honduras, Salwador, wroce jeszcze raz do Belize. Potem pojade jeszcze dalej... az wreszcie cos zdecyduje. Niezwykle trudno znalezc miejsce, ktore bedzie sie podobalo kilkunastu osobom. My po wspolnym wyjezdzie juz to wiemy. Wciaz jestesmy przyjaciolmi, ale nie ma juz tych emocji co przed wyjazdem. I wcale nie jest powiedziane, ze nigdy takiego cudownego miejsca dla wszystkich nie znajdziemy:) Pozdrawiam wszystkich marzycieli k. Odpowiedz Link
Gość: wątek co ze mną będzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:28 Umieram POMOCY!!! Odpowiedz Link
Gość: POMOC Re: co ze mną będzie? IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 17.05.05, 22:51 watku-ty jestes jak zdrowie ile cie cenic trzeba ten tylko sie dowie kto cie traci Odpowiedz Link
Gość: ADAM MARZYMY DALEJ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:29 POZDRAWIAM WSZYSTKICH starych i nowych bywalców.... Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: MARZYMY DALEJ...... IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 20.05.05, 16:07 Marzac dalej i blizej juz wiem ze miejscem na wakacje do konca zycia musi byc kraj lub wyspa o tradycji kulturalnej takiej samej albo zblizonej do europejskiej.I tu krag poszukiwan staje sie latwiejszy, bo zawezony. Nadawalaby sie jakas wysepka grecka z dala od utartych szlakow turystycznych. Tyle ze bez bieglej znajomosci greckiego, to nie wyjdzie- juz probowalam na Krecie. Dla zainteresowanych opowiem. mosci g Odpowiedz Link
Gość: Bolek Re: MARZYMY DALEJ...... IP: 138.26.47.* 23.05.05, 00:06 To moze w takim razie lepiej sobie kupic dzialki gdzies tam na przyklad pod Zielona Gora i zrobic sobie tam wakacje do konca zycia? Nie trzeba bedzie sie uczyc hiszpanskiego, wokol sami ziomale rozmawiajacy po polsku no i jest calkiem niedaleko. Odpowiedz Link
Gość: migueluski hua sai IP: 203.146.247.* 23.05.05, 05:26 witam z calym szacunkeim do zielonej gory, gdzie tam jest morze i ile stopni ciepla ? mieszkam teraz z dziurze o nazwie hua sai, 100 km od songhla ( S tajlandia). duzy pietrowy dom, nowy ( 3 lata), na dole duzy salon, nowoczesna kuchnia, lazienka, pokoj i cos tam jeszcze. na gorze hall, lazienka i sypialnia + balkon/ nowe ladne meble, wielkie lozko z lozka widok na morze. to samo ma sie rozumiec z balkonu. dom jest praktycznie na plazy, do wody mam 40 metrow, na plazy kolorowe rybackie lodzie, palmy. ( cena wynajmu .... 100 USD ( 4 000 baht) miesiecznie!!!! to plusy a minusy. sasiedzi dookola (jak to tajowie zero respektu ze nie wszyscy lubia wstawac o 4 rano), plaza niemal w porzadku ale po cholere rzucac na nie plastikowe torebki ? no i wioska jest muzulmanska. ludzie raczej symaptyczni ale nie wszyscy. no i jeszcze jedno , nie wiem plus czy minus. tajskie muzulmanki, sa niezwykle intrygujace. cos jak zakazany owoc przez ktory mozna wylecic z raju, ale perspektywa skosztowanie jest zbyt kuszaca azeby nie sprobowac przynajmniej delikatnego ataku. prawdziwe wyzwanie dla meskiego szowinistycznego umyslu. aha z arada wszystko w porzadku. pzdr i jak ktos bedzie w poblizu to zapraszam. migueluski Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: hua sai IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 23.05.05, 13:34 Hej, migueluski, czy w tej wiosce uczysz anglika? z muzulmankami daj sobie siana. Inny swiat, choc zakazane neci, zle moze sie skonczyc dla ciebie. pzdr Odpowiedz Link
kreola Re: hua sai 23.05.05, 23:39 Miguelu, jak milo Cie widziec :))) Ciesze sie, ze tak fajnie sobie zyjesz. Zajrzyj czasem do naszej wirtualnej redakcji. Nie wiem czy obserwujesz, ale wciaz publikujemy Twoje artykuly i oczywiscie czekam az sie zbierzesz i napiszesz cos o Tajlandii! Niestety ja w najblizszym czasie nie wybiore sie w Twoje okolice, bo doszkalam sie nurkowo w Morzu Czerwonym, ale jak juz dam rade splynac naprawde gleboko, to wroce do Tajlandii poogladac to co dotyczas widzialam z dosc daleka ;-) Gdybys wybieral sie przypadkiem do Polski to daj znac koniecznie!!! Pozdrawiam cieplutko - Arade rowniez :-*** k. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: hua sai IP: 203.146.247.* 24.05.05, 04:26 witam z wioski do szkoly mam 27 km do polski nie wybieram sie ze wzgledow formalno-prawnych , ktore powstaly nie z mojej winy :) w szkole jest w porzadku, nic nie dziala a ja nic nie robie. kochanie tez "pracuje" zbiore sie w sobie i cos napisze. zycie jest piekne pzdr m Odpowiedz Link
raakk Re: hua sai 27.05.05, 18:31 witam, wlasnie wrocilam , po kilkumiesiecznym pobycie w Tajlandii, mete mialam na wysokosci Bangkoku, dokladnie zjezdzilam polnoc. .Mozna bardzo taniutko ,albo w miare mozliwosci finans.dobry standart europejski, sloneczko jest, jedzonko tez fajne .Bylo ok, daloby sie tam spedzic swoje wakacje.Gorzej z prowadzeniem jakiejs dzialalnosci czy nabyciem nieruchomosci. Ale tak naprawde, to jedyny problem, to notoryczny brak normalnych ludzi, wogole biali - to tylko mezczyzni no i albo geje albo niedowartosciowani co to moga (nawet rozmawiac) tylko z tajkami. Tak , ze jezeli - na dluzszy okres- to z wlasnym towarzystwem.Fajnych ludzi, ale to turysci plecakowi, spotkalam w Pai, mistyczna ,przeurocza wioska na polnocy - bylo cudownie:))))) pozdrawia rak Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 29.05.05, 22:02 Moi Bardzo,bardzo, drodzy "wątkowicze"! Od wczoraj czytam ciurkiem wątek który zapoczątkowałem ponad dwa lata temu.Powody nieobecności wyjaśnię niebawem w dłuższym poście - chcę dobrnąć do końca!Przerwałem tylko dlatego ,że natknąłem się na fałszywkę jakiegoś udającego mnie idioty - po Waszym spotkaniu 15.08. ub.roku - i zwyczajnie krew mnie zalała!TO NIE BYŁEM JA!!Cieszę się bardzo ,bo widzę ,że spełniając swoje marzenia przybliżacie mnie do realizacji moich własnych.W najśmielszych oczekiwaniach nie myślałem ,że jedna myśl ,która potem jak widzę przerodziła się w pewnego rodzaju hasło,Potrafi połaczyć i zjednoczyć w dążeniu do celu tak wspaniałą grupę ludzi ,jakimi jesteście!Czytam dalej , jestem pod ogromnym wrażeniem...Byłbym zaszczycony,gdybyście mnie przyjęli do grona klubowiczów. Na razie pozdrawiam serdecznie! Piotr0412 ( 0412 to dzień i m-c moich urodzin-poszę,żeby nie było wątpliwości) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.05.05, 22:43 Ale numer!!!! Faktycznie jestes! Wyczulismy, ze raz ktos sie podszyl pod Ciebie, ale w zwiazku z tym, ze Ty sam nigdy sie nie odezwales, to doszlismy do wniosku, ze to jakas podpucha dziennikarska dla wywolania tematu. Wiele razy rozmawialismy na ten temat, czy naprawde istniejesz, a jesli tak to kim jestes. Ciesze sie, ze to nie jest juz zagadka. Bardzo jestem ciekawa Ciebie. Napisz cos. Planujemy jakies spotkanie klubowiczow Pola Kreola - stesknilismy sie za soba, bo od powrotu z Margarity w lutym jeszcze nie widzielismy sie. Po powrocie kazdy zabral sie do roboty i nie ma czasu nawet na pisanie, nie mowiac o spotkaniu. Najwyzszy czas, bo niedlugo zaczna sie rodzic potomki klubowiczow. Moze dolaczysz? Pozdrawiam serdecznie. V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 29.05.05, 22:50 Wasza Wysokosc Piotrze Pierwszy Wielki! Jestescie w klubie. V. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 30.05.05, 00:43 Serdeczne dzięki!Nie wiem tylko czy ja- facet znikąd -mogę tak od razu być w klubie?Wy poznaliście się już jak łyse konie ,chociaż czytając uważnie forum od wczorajszego wieczoru czuję się z Wami emocjonalnie związany.Wiesz,muszę dobrnąć do końca lektury,wszystkim należy się z mojej strony parę zdań wyjaśnienia.Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link
junkoh Re: wakacje do końca życia 30.05.05, 04:41 piotr0412 napisał: > Serdeczne dzięki!Nie wiem tylko czy ja- facet znikąd -mogę tak od razu być w > klubie?Wy poznaliście się już jak łyse konie ,chociaż czytając uważnie forum od > > wczorajszego wieczoru czuję się z Wami emocjonalnie związany.Wiesz,muszę > dobrnąć do końca lektury,wszystkim należy się z mojej strony parę zdań > wyjaśnienia.Pozdrawiam wszystkich! czytam nie udzielajac sie za bardzo, ale do klubu chce!! Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.csloxinfo.net 31.05.05, 07:49 a to zabawne :) pzdr m Odpowiedz Link
Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 09:35 jaaaaaaaaaaaa cie kręcę , w obie ręcę... TOŻ TO WIEKOPOMNA CHWYLA!!! PIOTR PIERWSZY!!! i jeszcze się pyta czy może do klubu...? nie wierzę...normalnie zaniemówiłem.... >>PRZYJEMNOSCIOM WIELKOM JEST ZROBIĆ CI ŁELKOM<< ...umieram z ciekawości gdzie bywałeś przez te dwa lata... hej, hej Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.csloxinfo.net 01.06.05, 03:43 proponuje zrobic zgadywanke co dzialo sie z Piotrem I przez owe dwa lata. ja znam tylko jedno miejsce gdzie przez dwa lata mozna nie miec dostepu do internetu :) pzdr m Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 01.06.05, 14:39 Miguelu, uwielbiam Twoje poczucie humoru :DDD Ale dlaczego takie dratyczne domysly? Czyzbys mial przecieki??? A Piotra I witam serdecznie bez wzgledu na powod milczenia. k. Odpowiedz Link
Gość: ADAM Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:40 ja znam DWA!!!nie, TRZY nawet... Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.06.05, 20:18 Hej Piotr! Czyzbys znow zamilkl na kolejne 2 lata? Ciagnac mysli z powyzszych postow, az sie trudno powstrzymac od zartobliwego pytania, czy przepustka juz sie skonczyla? Mam nadzieje, ze sie nie obrazisz i wreszcie napiszesz cos konkretnego. Pozdrawiam i jak wszyscy czekam z utesknieniem na info o Tobie. V. Adam, podaj te miejsca - moze warto zrobic jakas liste Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 01.06.05, 22:08 Coś mnie trafi!Napisałem cały elaborat i wcięło!No dobra,od początku.Otóż muszę niektórych z Was rozczarować.Nie jestem na przepustce i nie byłem w żadnym takim miejscu,o którym myślał nieoceniony M.Pewnego dnia,ponad 2 lata temu,siedząc przed komp.,przyszło mi do głowy,żeby rzucić to całe dotychczasowe życie,problemy,interes do którego ciągle dokładam,spieniężyć co się da i zacząć wszystko od nowa.Dzieci odchowane,z żoną łączy mnie tylko nazwisko,więc_czemu nie?Napisałem wątek na forum,potem zajrzałem do niego ze 3 razy i ...zwyczajnie ZA-POM-NIA-ŁEM!!Zbiegło się to w czasie z "padaczką" mojej firmy,tajfunami w domu i przede wszystkim z utratą stałego dojścia do internetu.Cd.za chwilę,idę po kawę.P. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 01.06.05, 22:33 Noto dalej.Zycie toczyło się dalej,trochę burzliwie,do internetu zaglądałem tylko sporadycznie,myślałem głównie o rozwiązaniu bieżących problemów.W ub.sobotę przez najzwyklejszy przypadek natknąłem się w wyszukiwarce na fragment jakiegoś artykułu,w którym autorka cytowała wątek rozpoczęty przez "piotra0412".Szczęka mi opadła..I tak po nitce do kłebka zacząłem czytać stworzoną przez Was powieść o Margaricie,marzeniach,dążeniu do celu,widziałem jak zawiązują się przyjażnie,śledziłem Wasze ostatnie 2 lata życia.Uwierzcie mi: to pasjonująca lektura!To co przeszliście,co opisaliście, przybliża i mnie do celu,który dzisiaj jest bardziej aktualny ,niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem Wam za to głeboko wdzięczny!Moje sprawy zawodowe i rodzinne są już prawie uregulowane,więc..-do dzieła!Szkoda tylko,że wątek jakby przygasa..-choć może to tylko "zmęczenie materiału"?Co jeszcze chcecie wiedzieć?Jeśli macie pytania,odpowiem na wszystkie.Wiecie ile mam lat ,jak mam na imię ,aha-mieszkam we Wrocławiu.Pozdrawiam wszystkich drogich forumowiczów bardzo serdecznie! Migueluski,jeśli Cię rozczarowałem,to przykro mi. Piotr Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 01.06.05, 23:38 Piotrze, daj sie namowic na spotkanie w realu, w koncu my tez sie kiedys na to odwazylismy i stad te przyjaznie - prztrwaly do dzis nawiasem mowiac :) Robi sie cieplo, wakacje, moze znowu jakies przyjemne miejsce znajdziemy na weekend. A jesli nie, to moze bywasz w Warszawie? I ja i Vivalavita z pewnoscia zawsze znajdziemy godzinke lub kilka na spotkanie z facetem dzieki ktoremu przezylysmy naprawde wiele emocji! Zastanow sie :) Pozdroofka k. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 02.06.05, 20:50 Piotr, jak masz wszystko tak uregulowane, to wsiadaj do pociagu na weekend i smaruj do Warszawy. Nocleg nasz zapewniony, towarzystwo tez - przynajmniej Kreoli i moje. No to co...? Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 02.06.05, 21:57 Uwierz mi ,że chętnie bym tak zrobił,ale..Mam pewne terminy na sobotę i muszę być we Wrocławiu.Myślę jednak,że w niedługim czasie uda nam się zorganizować spotkanie!Ciekawy jestem,czy naszemu Guru już przeszło?Hop,hoop!Miguel!!Odezwij się ;))) Pozdrawiam wszystkich forumowiczów,P. Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 03.06.05, 15:19 Witam Ciebie Piotrze serdecznie, fajnie, ze jestes.To jak na filmie o niespelnionych albo raczej o przegapionych marzeniach. Ale sobie los zazartowal. Niesamowite, rzucasz super temat i znikasz.Zasiewasz temat, ktory wzbudzil tyle emocji, poruszyl setki serc. Zafundowales ludziom super zabawe, gdy tymczasem Ty sam umierales pod ciezarem codziennosci. "Poprostu zapomniales" o swoich MARZENIACH no i masz...szczescie przeszlo sobie obok :((( No, ale jestes, to mow cos, rob cos daj swgo ducha, zaskocz na nowo- bo nudno i chlodno tutaj, a WAKACJE juz sie rozpoczely. Pozdrawiam Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 03.06.05, 15:51 migueluski napisal: proponuje zrobic zgadywanke co dzialo sie z Piotrem I przez owe dwa lata. ja znam tylko jedno miejsce gdzie przez dwa lata mozna nie miec dostepu do internetu :) Co ty Miguel wygadujesz, jesli to zart, to glupi.Zeby tak z biegu kojarzyc kogos, kogo nie znasz, skad ci sie to wzielo? Chyba to jednak nie zart, ale zazdrosc samca cie poniosla. Jezeli nawet Piotr jest na "przpustce", no to co z tego, nie zmienia to faktu ze jego powrot jako ojca WAKACJI jest mile widziany, cieszymy sie serdecznie. Spojrz na siebie, z tego co dotychszas pisales, to przedewszystkim przechwalki na temat twoich zapedow erotycznch. Nie zdziwilabym sie, gdyby sie okazalo, ze masz pare latek za soba za uwodzenie nieletnich lub za podobne swinstwa. I wszystko wskazuje na to, ze te "wazne powody" ktore nie pozwalaja ci teraz przyjechac do Polski , to sa pod tytulem "nakaz aresztowania"....i to by wyjasnilo twoje skojarzenia co do Piotra. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 03.06.05, 17:26 Witam! Myślałem,że wyjaśniłem już przyczyny mojej nieobecności,ale widać ,że to tak jak z tymi mercedesami rozdawanymi na Kremlu: Po pierwsze -nie mercedesy,tylko rowery,po drugie-nie rozdają,tylko kradną ,ale poza tym wszystko się zgadza.No cóż ,może o to chodziło naszemu przyjacielowi,żeby zasiać ziarnko nieufności- stąd teraz jego milczenie.Jeszcze raz informuję,że NIGDY NIE SIEDZIAŁEM, NIE JESTEM NA ŻADNEJ PRZEPUSTCE i nie spodziewałem się takiej reakcji M.,który po lekturze postów wydał mi się nader interesującym facetem.Pozory mylą.Jak się zachował,niech każdy oceni sam.Ja już to zrobiłem. To nieprawda,Droga raakk,że te marzenia gdzieś zostały.One teraz nabrały konkretniejszego wymiaru dzięki Wam,dzięki tej ogromnej twórczej pracy,przez WAS wykonanej!Szkoda tylko ,że wracam do wątku,w którego rozkręceniu nie uczestniczyłem.Ale pocieszam się,że jakiś tam drobny udział też mam.Ciągnijmy ten temat-to na pewno nie koniec!Margarita została zbadana- szukajmy dalej!Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 03.06.05, 23:37 Hej, ludzie! Co Wy? - na żartach sie nie znacie. Wiecej milosci i odpuszczenia dla blizniego. Miguel to super gosc i nigdy nikogo celowo by nie obrazil - inteligentnie zazartowal, a Ty Raak tak mu przywalilas. No nie spodziewalam sie, bo przeciez w ogole go nie znasz. W zasadzie mnie tez sie nalezy, bo pociagnelam watek Miguela, choc z gory zaznaczylam, ze to zart. Proponuje miec wiecej sympatii dla siebie. Przeciez kazdy z nas powiedzial kiedys nawet bliskiej osobie np. - ty glupolu, wcale tak nie myslac ani nie chcac obrazic. Traktujmy sie wszyscy jak fajni ludzie, zartujmy z siebie i z innych i dopoki nie sa to swiadome obrazliwe teksty, to nie komentujmy niczego zlosliwie. Tobie Piotr naleza sie uszczypliwe uwagi, bo sam widzisz ile sie Ciebie naszukalismy... :-). Tron stal pusty przez caly czas, a my obsadalismy juz co zacniejsze stanowiska. Być może z powodu tego bezkrolewia tak trudno bylo z decyzjami na Margaricie. No trudno, ale Margarita zbadana, a ja chetnie jeszcze bym sie tam wybrala. Pozdrawiam wszystkich V. Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 09:41 Witam :) Super Piotrze, ze sie odezwales :)) Dobrze tez, ze masz juz porzadek w zyciu, mozesz teraz tu z nami pomyslec nad swoim pomyslem :) No i masz prace domowa do odrobienia ;))) Pod linkiem sa last minute, m.in na Margarite. tinyurl.com/8vl2q Oto Twoja praca domowa :) Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 12:03 Witaj Atamanko(u?), Serdeczne gratulacje za biedronkę-widziałem 3 - która to? Oglądałem Twoje zdjęcia wcześniej,czytając cały wątek,jestem pod wrażeniem! Na razie nie mogę jechać, ale oferta jest super!W połączeniu z www.travelplanet.pl/ptpse.aspx?_p=offer&_sfid=STD&parent_phase=default&season=17&destination=307&category=&depm onth=6&depday=9&depairport=&price=&lm=&room=&meal=&name=&place=&group_id=801917 tydzień na Wyspie wyniesie ok. 1800 zł -AI,bez dojazdu do Frankfurtu,oczywista. Uważasz ,że to dobra cena? Byłaś tam,masz skalę porównawczą. We Wrocławiu deszczowo,czekamy na burze. Pozdrowienia,Piotr Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 14:52 Witam :) Atamanko, jestem kobieta, a na gazecie mam takiego nicka, bo Atamanka byla juz zajeta :( Biedronka, ktora wygrala srebro: tinyurl.com/dssor Pomocny link dla Ciebie, kiedy sa dlugie adresy warto skorzystac ze skracacza linkow : tinyurl.com/ Nie lamie sie wtedy i latwo go odczytac :) Tak, cena 1800zl to bradzo dobra cena. Zastanawiam sie wlasnie z synem, czy nie wybrac sie tam znow. Klimat, rum i piekna przyroda..ehhh :) A Wroclaw jest najpiekniejszym miastem w Polsce i juz! :) Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 15:29 Cześć Agnieszko, Tego, że jesteś kobietą nietrudno było się domyśleć ,zaglądając na Twoją stronę - zdjęcie nie pozostawiało złudzeń!;)).Poza tym podpisałaś się przecież imieniem.Pytałem tylko jak się do Ciebie zwracać.Wybrałem Agnieszko! Zdjęcie jest bombowe, powinno być złoto!Ja myślę o odwiedzeniu Margarity raczej jesienią, a Tobie zazdroszczę ;),jak masz możliwość to jedż koniecznie, będą aktualne wieści.Wrocław ma swój urok, kiedy tu zawitasz? Pozdrawiam, P. Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 16:44 Witam :) Teraz w planach mam Kube, moze skusze sie tez na Margarite, jak bedzie dobra cena w wakacje :) Do Wroclawia pewnie tak szybko nie zawitam, zawsze po przygodzie z tym miastem lecze serducho :( Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 04.06.05, 19:59 Atamanko, Jakie cudne sa te biedronki - ta z kropelka wody i odbita w niej panorama jest dzielem sztuki niezwyklej. Gratukuje i popieram zdanie Piotra - nalezy Ci sie absolutnie najwyzsza nagroda. Kiedy sie wybierasz na Kube? Tak bym chciala tam pojechac, ale jeszcze musze pohakowac do sierpnia na miejscu. Wpadnij do Warszawy, jak Ci tak "zle robi" Wroclaw. Pozdrawiam V. PS. A moze bysmy tam zorganizowali gdzies spotkanie grupowe z Piotrem I ? Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 06.06.05, 18:15 Witam, Agnieszko, ja tez ..berdonki sa na szczycie :))Takie slodkie przy tym. Co do wyjazdu, jestem chetna. Cel chyba obojetnie , a termin na krotko - do konca sierpnia , a jezeli na dluzszy pobyt to od konca listopada. pozdrowka Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.csloxinfo.net 07.06.05, 05:20 widze, ze musze sie odezwac oczywiscie zartowalem i nie mialem zamiaru nikogo urazic, sorry. szperam w wolnych chwilach o zanzibarze, moje dlugie wakacje zaczynaja sie w polowie marca 2006. moze uda mi sie wziac rok wolnego. jak na razie sieje kaganek oswiaty i zbieram grosik. pzdr m Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 08.06.05, 18:55 Moguel zbieraj o tym Zanzibarze mnie interesuje od dawna to miejsce.Może w przyszłym roku pojedziemy z ekipą kto wie... Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.csloxinfo.net 09.06.05, 07:27 Tak sie nazywa moj ulubiony bar w pabianicach. :) Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 09.06.05, 23:53 Zanzibar dlatego że są tam piękne plaże i klimat taki ciepły.Zobacz zdjęcia w internecie są bardzo ładne krajobrazy!!!! Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 10.06.05, 09:54 Owszem cieplo, zdjecia piekne - ale to jeszcze nic nie znaczy:( Chcialam przypomniec, ze Margarite tez znales Brumku z ladnych zdjec a na miejscu okazalo sie, ze wcale Cie nie zachwycila. Zanzibar jest doskonalym miejscem dla tych, ktorzy dobrze nurkuja, bo pozostali po kilku dniach umieraja z nudow na tej wyspie. Ja sie wybiore tam pewnie w przyszlym roku, ale nie w poszukiwaniu miejsca na wakacje do konca zycia, ale na nurkowanie - tyle, ze najpierw musze sporo potrenowac w latwiejszych miejscach. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: wakacje do końca życia IP: *.csloxinfo.net 11.06.05, 04:50 witam serdecznie co do zanzibaru to rzeczywiscie jest pieknie ( wiem tylko ze zdjec) ale za duzo cos tam jak dla mnie mudzahedinow. jak tam sobie w wolnych chwilach szukam pracy i poza 1000 ofert z chin (zadna sila mnie ta nie zaciagnie) dostalem propozycje z sudanu i togo. sudan od razu odpadl jakis niewolniczy kontrakt no i brak npoju chmielowego. ale togo brzmi obiecujaco. wiecie moze cos o tej krainie ? bede wdzieczny za jakies informacje pzdr m Odpowiedz Link
crucero Re: wakacje do końca życia 14.06.05, 01:18 spytam znajomego z ghany co i jak. ale z jego opowiesci krajobraz socjologiczny (jego) krajow osciennych nie jawil sie nadzwyczajnie. wiadomo - kazda sroka itd. ... ale czytajac o ghanie, to prawie raj w afryce. no, dla Ciebie to ten angielski urzedowy, moze byc jakas przeszkoda. ale poznanie sredniowiecznej literatury ghanskiej....;) .c Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 11.06.05, 12:21 Kreolka ja nie myślę o Zanzibarze jako o miejscu do osiedlenia się, raczej tak jak piszesz nurkowanie i wypoczynek.Chciałbym zobaczyć to miejsce i tyle.Może kiedyś uda sie to zrealizować... Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 11.06.05, 22:12 Kochani, Zeszlismy totalnie z tematu , wiec prosba do poszukiwaczy wakacji do konca zycia: prosze sie skupic nad meritum sprawy i dla odmiany wytypowac pare blizszych miejsc na ten cel. Jak widac tak daleko od Polski oderwac sie trudno, wiec moze gdzies blizej... Napiszcie o miejscach w Europie lub w poblizu - zeby nie trzeba bylo leciec na drugi koniec swiata. Fakt, ze tutaj nigdzie nie bedzie tak cieplo w styczniu jak na Margaricie, ale sa miejsca gdzie jest i tak duzo cieplej niz w Polsce. Aaaa - ma byc jeszcze pieknie i tanio .... kurcze, z tym to bedzie ciezko. No, ale piszcie.. Odpowiedz Link
Gość: mała Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:49 Kochani pomocy mam w sierpniu 2 tyg. urlopu i nieodpartą ochotę odwiedzenia Margerity, o której tak dużo piszecie, ale nie wiem czy to dobry pomysł bo przecież to pora huraganów na karaibach, poradźcie co robić. Odpowiedz Link
poludniowiec Re: wakacje do końca życia 13.06.05, 19:08 Huragany w 99.9% mijaja Margarite - zawsze ida daleko na polnoc od tej wyspy. Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 13.06.05, 23:58 Swieta racja - na Margaricie nie ma huraganow, moze cie zlapac najwyzej deszcz. Czasem calkiem spory (niektorzy tu obecni przezyli na wlasnej skorze) a czasem tylko lekki kapusniaczek. Roznie to bywa, ale warto zobaczyc. Nie tylko wyspe, bo choc jest piekna to moim zdaniem na ladzie jest ciekawiej. No ale oczywiscie nie ma plazy takiej i tej atmosfery :) Odpowiedz Link
Gość: mała Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:56 Wieelkie dzięki za odpowiedź, nie żebym panikowała ale wolałam posłuchać rady fachowców bo to dzięki Wam poczułam, że tam chcę spędzić wakacje może nie do końca życia ale chociaż tegoroczne. pozdrowionka Odpowiedz Link
Gość: aihnoa tani lot na Margarite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 10:53 Witam doswiadczonych Podroznikow! :) i licze, ze podzielicie sie doswiadczeniem.. Jak najlepiej/najtaniej doleciec do Caracas z Polski? Wybieram sie tam w grudniu br. Chodzi mi o sam przelot, bez zakwaterowania i wycieczek zorganizowanych. Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam! Odpowiedz Link
kreola Re: tani lot na Margarite 17.06.05, 14:52 aihnoa, ja lecialam tam dwa razy - raz z promocji British Airways, ale te promocje sa zwykle w styczniu, wiec dla ciebie za pozno, drugi raz lecielismy spora grupa z Alitalia i dostalismy spory upust. Musisz obserwowac co sie dzieje w roznych liniach lotniczych. Wiem, ze niektorzy wylatuja z Niemiec i wowczas jest taniej, ale trzeba oczywiscie doliczyc koszt transportu do Niemiec, ewentualne noclegi tam albo koszt parkingu itp. Mozna poleciec niedrogo rowniez hiszpanskimi liniami Air Europa, nie moge teraz znalezc telefonu do ich biura w Warszawie, ale jak znajde to ci podesle. Warszawskie biuro jest na ul. Swietokrzyskiej, niedaleko ul. Jana Pawla II. Odpowiedz Link
atamanek Re: tani lot na Margarite 17.06.05, 23:38 Witam :) Ostatnio wpadla mi w rece oferta last minutez TUI na Margarite. Same przeloty w cenie 800zl. Byly z Niemiec, ale za taka cene... :) Nie mam pod reka tego linku, ale byla to strona polskiego TUI i byly bardzo krotkie terminy na decyzje, dwa, trzy dni. Tam pobyty tygodniowe. Jak znajde link, to wrzuce :) Odpowiedz Link
Gość: eisman Re: tani lot na Margarite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 08:49 Last z TUI to tylko jedno miejsce za 1200zł, na stronie omylkowo podali 800zł (do Porlamar) Air Europa w styczniu br. miała bilety za 1500zł w promocji Condor ma czasem promocje po 300Eur z Niemiec (Porlamar) pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: aihnoa Re: tani lot na Margarite IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.05, 18:40 Dzieki wielkie za podpowiedzi! Poszukam i jak znajde to sie pochwale:) Pozdrawiam wszystkich! A. Odpowiedz Link
piotrng Re: wakacje do końca życia 01.07.05, 10:48 Witam wszystkich. Niedawno wróciłem z cudownego pobytu w Wenezueli, wprawdzie nie byłem na Isla la Margarita, tylko na Los Roques i Choroni. Po tym wyjeździe jestem dosłownie zakochany w Vnzli i przy każdej następnej okazji będę tam wracał. Chętnie nawiąże kontakt z ludźmi którzy już tam byli albo mają zamiar dopiero tam sie wybrać. Gorąco zachęcam! pozdr serdecznie Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 01.07.05, 11:23 No to pisz,opowiadaj,jesteśmy ciekawi Twoich wrażeń.Myślę ,że większość na tym forum myśli o wybraniu się w tamte rejony , część natomiast już tam była.Z wielką przyjemnością poczytamy! Pozdrowienia :)) Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 01.07.05, 17:28 Witam :) Los Roques to raj, ale za to jaki drogi ;) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.07.05, 23:31 Atamanka! Prosze, odpowiedz na 2 pytanka: 1. Pokaz te zielone wlosy. 2. Powiedz jakim aparatem robisz te cudne zdjecia. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 04.07.05, 10:43 Witam :) Asiu, na zdjecie musze miec nastroj a taki zazwyczaj mam, kiedy wracam z jakiejs imprezy z % we krwi, wtedy wychodza mi najlepsze autoportrety, bez zahamowan ;)) Dzis impreza ... ;-p Zdjecia robie teraz cyfrowa lustrzanka canon 350D, polecam szczerze, kawal dobrego sprzetu :) Odpowiedz Link
piotrng Re: wakacje do końca życia 05.07.05, 12:30 Witam ponownie :) Długo się zbierałem aby odwiedzic w końcu moją bliską koleżankę, która mieszka w Caracas. Gdy już udało mi się uzyskać urlop czym prędzej pobiegłem kupić bilet. Przelot via Frankfurt do CCS kosztował mnie ok 1000 USD, nie wiem czy to drogo czy tanio, wydaje mi się że nie najgorzej. Chciałbym tu nadmienić, iż nie wykupiłem żadnej wycieczki z Polski, po prostu kupiłem bilet w dwie strony i poleciałem. Oczywiście moja koleżanka Ania już tam na miejscu zorganizowała nam hotele itp itd. W miarę korzystnie udało mi się wymienić dolary oraz euro na bolivary po całkiem niezłym kursie w stosunku do oficjalnego. $1=2750 Bs u konika a 1 Euro = 3000 Bs. Oficjalny kurs dolara to 2150 Bs za 1 $. Euro nie pamiętam. Hotel w Caracas całkiem przyjemny, choć nie powiem ze niedrogi bo ok. $80 za dobę na 2 osoby. Mnie przede wszystkim chodziło o dobre miejsce w centrum i tak było. Hotel leży w dość bezpiecznej dzielnicy Altamira, co jest bardzo ważne. Kto był w CCS wie o czym mówię. Samo Caracas wywarło na mnie raczej kiepskie wrażenie, jest to duża metropolia z mocnym kontrastem pomiędzy biedotą a bardzo zamożnymi ludźmi. Szczerze mówiąc chciałem jak najszybciej opuścić CCS do kolejnego punktu mojej wycieczki, jakim było Choroni. Choroni to malutka miejscowość nadmorska odległa o 4 godz. jazdy od CCS. My pojechaliśmy z dworca autobusem (b. wygodnym i b. tanim bo za ok $5) do Maracay, ok. 2h jazdy a następnie 2h taksówką za ok $ 15 za dwie osoby, b. wąską i krętą dróżką przez góry do Choroni. Ta niewielka rybacka osada jest znana ze swych przepięknych plaż oraz mieszkańców, potomków niewolników. Bardzo często grają oni na bębnach, śpiewają dla ludzi odwiedzających to miejsce. Po zameldowaniu się w kwaterze zwanym tam Posada, udaliśmy sie na Playa Grande, jednyna plaża na którą można dostać się po prostu z miasteczka. Na wszystkie inne plaże trzeba bylo sie udać łodzią, którą organizowali nam codziennie rano właściciele naszej posady. Oczywiście bylo to all-inclusive, za kompletnie nic nie trzeba bylo płacić. 3 posiłki dziennie wraz z sutym lunchem na plaży, piwo + drinki do woli :) Osobiście najmilej wspominam coś zwane Guarapita, smakuje jak soczek pomarańczowy a daje nieźle w głowę. No i Cuban Libre, czyli po prostu rum z lodem delikatnie rozcieńczony colą lub wodą. Przez kolejne dni zawieziono nas na 3 plaże, każda oddalona o 20-30 min łodzią od wioski. Szczególnie polecam plażę Cepe. Urocze miejsce, gdzie można się poczuć jak Robinson Cruzoe :) Wszystkie one są prawie bez turystów, naprawdę można odpocząć i się wyluzować. Zdaję sobie sprawę że może być inaczej w sezonie, który dopiero miał nadejść. Ale mi to bardzo odpowiadało. Najlepsze jest to, że gdy już znudzą się plaże można sie wybrać w góry, gdzie płynie piękna rzeczka, można powiedzieć strumyk z extra wodospadami i czysciutką, bardzo orzeźwiającą wodą wśród pięknego, gęstego lasu. Fakt, że troche trzeba uważać, ja wdepnąłem na jakąś roslinę i na drugi dzień zaprzyjaźniony tubylec wyciągnął mi 20 drzazg ze stopy. Ale to nic, parę drinków i byłem mocno happy i już nic nie czułem. Po 3 dniach musieliśmy wracać do Caracas, ale tylko na chwilę, bo już na następny dzień wybieraliśmy sie na wyspę Los Roques, jeszcze piękniejsze miejsce, aczkolwiek o zupełnie innym klimacie. O tej rajskiej wyspie następnym razem niestety bo juz muszę wracać do pracy :( Pozdrawiam @ll Odpowiedz Link
kreola Piotrng :) kolejny zauroczony Wenezuela :))) 02.07.05, 00:38 Witaj Piotrze (ktory to juz Piotr tutaj??) Starsznie sie ciesze, ze polubiles Wenezuele. Dzis przegladalam swoje linki i sporo czasu spedzilam wspominajac Wenezuele. Zreszta w kazdym stresujacym momencie zycia marze tylko o tym, zeby tam wrocic i to najchetniej na zawsze. Moze to jedank JEST moje miejsce na swiecie?! Napisz koniecznie co zwiedzales, co Ci sie podobalo, jak tam teraz jest. Bo to juz prawie pol roku jak tam nie bylam:( Ugh, jak ja chce tam pojechac znowu !!!! Viva - kiedy lecimy??? Kto jeszcze leci?? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Piotrng :) kolejny zauroczony Wenezuela :))) 02.07.05, 22:42 Kreolka, ja tez marze o tym wyjezdzie, ale wiesz, jaki mam teraz kierat. Wyskocze gdzies niedaleko pod koniec sierpnia, ale w styczniu/lutym to na pewno wroce na Karaiby. Ciagle wracam do klimatow Margarity. Na razie jednak nic nie planuje, bo nie mam czasu nawet myslec. Atamanka, odpowiedz na 2 pytanka :-) Pozdrawiam wszystkich i zycze pieknych wakacji - gdziekolwiek bedziecie je spedzac, byleby nie w robocie jak ja. V. Odpowiedz Link
pebe1 Re: Piotrng :) kolejny zauroczony Wenezuela :))) 03.07.05, 09:26 Witaj ,Kreola, O jakich linkach wspominasz? - nijak nie mogę znależć,a chętnie bym poczytał. Pozdrawiam,P. Odpowiedz Link
Gość: darczelo Re: Piotrng :) kolejny zauroczony Wenezuela :))) IP: *.dialup.mgts.by 03.07.05, 18:56 Z Wami chocby na koniec swiata. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Piotrng :) kolejny zauroczony Wenezuela :))) 03.07.05, 22:34 Witaj, witaj !!! Nie udalo sie poprzednim razem - moze teraz. Jak z Twoim styczniem/lutym? Czy ktos jeszcze by sie wybral? V. Odpowiedz Link
atamanek Margarita z satelity- rewelacja!! 04.07.05, 10:39 Witam :) Wczoraj siedzialam do rana ogladajac Ziemie z satelity. Polecam adres maps.google.com/ - niektore rejony sa tak zblizone, ze widac samochody na ulicach- Wielki Brat nie spi ;) Po wejsciu na strone kliknac opcje satelite a w pasku wyszukiwarki wpisac miasto i kraj szukanego regionu :) Widzialam tepui i Orinoco, zdaje sie tez ze i Salto! :) Odpowiedz Link
piotrng Choroni 05.07.05, 12:33 Witam ponownie :) Długo się zbierałem aby odwiedzic w końcu moją bliską koleżankę, która mieszka w Caracas. Gdy już udało mi się uzyskać urlop czym prędzej pobiegłem kupić bilet. Przelot via Frankfurt do CCS kosztował mnie ok 1000 USD, nie wiem czy to drogo czy tanio, wydaje mi się że nie najgorzej. Chciałbym tu nadmienić, iż nie wykupiłem żadnej wycieczki z Polski, po prostu kupiłem bilet w dwie strony i poleciałem. Oczywiście moja koleżanka Ania już tam na miejscu zorganizowała nam hotele itp itd. W miarę korzystnie udało mi się wymienić dolary oraz euro na bolivary po całkiem niezłym kursie w stosunku do oficjalnego. $1=2750 Bs u konika a 1 Euro = 3000 Bs. Oficjalny kurs dolara to 2150 Bs za 1 $. Euro nie pamiętam. Hotel w Caracas całkiem przyjemny, choć nie powiem ze niedrogi bo ok. $80 za dobę na 2 osoby. Mnie przede wszystkim chodziło o dobre miejsce w centrum i tak było. Hotel leży w dość bezpiecznej dzielnicy Altamira, co jest bardzo ważne. Kto był w CCS wie o czym mówię. Samo Caracas wywarło na mnie raczej kiepskie wrażenie, jest to duża metropolia z mocnym kontrastem pomiędzy biedotą a bardzo zamożnymi ludźmi. Szczerze mówiąc chciałem jak najszybciej opuścić CCS do kolejnego punktu mojej wycieczki, jakim było Choroni. Choroni to malutka miejscowość nadmorska odległa o 4 godz. jazdy od CCS. My pojechaliśmy z dworca autobusem (b. wygodnym i b. tanim bo za ok $5) do Maracay, ok. 2h jazdy a następnie 2h taksówką za ok $ 15 za dwie osoby, b. wąską i krętą dróżką przez góry do Choroni. Ta niewielka rybacka osada jest znana ze swych przepięknych plaż oraz mieszkańców, potomków niewolników. Bardzo często grają oni na bębnach, śpiewają dla ludzi odwiedzających to miejsce. Po zameldowaniu się w kwaterze zwanym tam Posada, udaliśmy sie na Playa Grande, jednyna plaża na którą można dostać się po prostu z miasteczka. Na wszystkie inne plaże trzeba bylo sie udać łodzią, którą organizowali nam codziennie rano właściciele naszej posady. Oczywiście bylo to all-inclusive, za kompletnie nic nie trzeba bylo płacić. 3 posiłki dziennie wraz z sutym lunchem na plaży, piwo + drinki do woli :) Osobiście najmilej wspominam coś zwane Guarapita, smakuje jak soczek pomarańczowy a daje nieźle w głowę. No i Cuban Libre, czyli po prostu rum z lodem delikatnie rozcieńczony colą lub wodą. Przez kolejne dni zawieziono nas na 3 plaże, każda oddalona o 20-30 min łodzią od wioski. Szczególnie polecam plażę Cepe. Urocze miejsce, gdzie można się poczuć jak Robinson Cruzoe :) Wszystkie one są prawie bez turystów, naprawdę można odpocząć i się wyluzować. Zdaję sobie sprawę że może być inaczej w sezonie, który dopiero miał nadejść. Ale mi to bardzo odpowiadało. Najlepsze jest to, że gdy już znudzą się plaże można sie wybrać w góry, gdzie płynie piękna rzeczka, można powiedzieć strumyk z extra wodospadami i czysciutką, bardzo orzeźwiającą wodą wśród pięknego, gęstego lasu. Fakt, że troche trzeba uważać, ja wdepnąłem na jakąś roslinę i na drugi dzień zaprzyjaźniony tubylec wyciągnął mi 20 drzazg ze stopy. Ale to nic, parę drinków i byłem mocno happy i już nic nie czułem. Po 3 dniach musieliśmy wracać do Caracas, ale tylko na chwilę, bo już na następny dzień wybieraliśmy sie na wyspę Los Roques, jeszcze piękniejsze miejsce, aczkolwiek o zupełnie innym klimacie. O tej rajskiej wyspie następnym razem niestety bo juz muszę wracać do pracy :( Pozdrawiam @ll Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Choroni 05.07.05, 14:01 Witaj ,czekamy na dalsze relacje! Ile wynosiło all-inclusive za pobyt w Choroni? Jakie mieliście warunki,oprócz plaży i drinków? :)Pozdrowiena, P. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Margarita z satelity- rewelacja!! 05.07.05, 13:52 Witaj Agnieszko, Zdjęcia z satelity są rewelacyjne!Zwłaszcza Ameryka Północna jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach.Po wklepaniu adresu pocztowego(!)odwiedziłem dom kuzyna "na prowincji" w Kanadzie!Zdjęcia z innych kontynentów nie są aż tak precyzyjne,co nie przeszkadzało mi objechać wczoraj pół świata.Wielkie dzięki i cieplutkie pozdrowienia, Piotr Odpowiedz Link
vivalavita Re: Margarita z satelity- rewelacja!! 05.07.05, 23:35 Jezuuu! - ale rewelka! Widzialam moj dom i mnostwo innych ciekawych obiektow.... te mapy musialy byc zrobione niedawno - kurcze, oni wszystko wiedza. Podobno je sprzedali, bo maja jeszcze lepsze - takie co to znajda pudelko zapalek na drodze... Margarity nie moglam wygooglac - dajcie dokladny namiar. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
atamanek Re: Margarita z satelity- rewelacja!! 06.07.05, 07:40 Witam :) Najszybciej odsunac troszke ogladany teren przyciskami plus minus i skierowac sie na Ameryke a tam przyblizajac odszukac Margarite :) Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 12.07.05, 12:30 piotr0412 napisał: > Mam 46 lat,parę złotych oszczędności ,żadnych szans na godziwą emeryturę,czy > znacie jakieś miejsce na świecie ,żeby sobie spokojnie na stare lata pożyć? > Najlepiej,żeby było ciepło,morze itd,itp... Mam 48 lat ,parę złotych...... Właściwie nie zmieniło się nic,tylko lat przybyło.Znależliście parę fajnych miejsc z Margaritą na czele.Wątek oklapł,chyba czas kończyć!Myślę ,że dzięki "wakacjom" niektórym z nas udało się przybliżyć choćby swoje marzenia,inni ,jak wiem przymierzają się do ich realizacji.Trzymam kciuki,bo myślę ,że niebawem dołączę! Dziękuję Wam,myślę,że będziemy się spotykać w różnych miejscach,a zawiązane tu przyjażnie przetrwają. Myślę,że ten wątek,to jedna z nielicznych rzeczy, które mi w życiu wyszły.:)) Pozdrawiam i ściskam wszystkich! A Ciebie Migueluski w szczególności!To w dzięki Tobie,wątek tak się potoczył,powodzenia!Trzym się brachu!! Wasz Piotr Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 12.07.05, 23:20 Hej Piotr! Nie rob jeszcze pogrzebu. Sa wakacje, ludzie porozjezdzaja sie w rozne strony i wroca z nowymi propozycjami. Nasi kompani z wyjazdu na M - Piotr i Tereska znalezli nowy raj w Grecji. Poczekam na ich powrot. Ja tez ciagle myslalam o poludniu Europy (obstawialam Hiszpanie), ale w zimie w Europie - nawet tej najcieplejszej nie jest za cieplo. No i na pewno drozej niz gdzies na Karaibach. Faktem jest, ze ostatnie ciepelko daje mi sie cholernie we znaki, jako ze ciezko pracuje, ale jak sie skonczy, to bedzie zal. Przyjaznie na pewno przetrwaja - mam nadzieje, ze pod koniec wakacji gdzies sie spotkamy. A propos - obiecales byc w Warszawie pod koniec lipca- wiec jak tam z planami? Powiedz wczesniej - pare osob chcialoby sie z Toba spotkac. Poza tym, moze obmyslimy jakis wspolny wypad w poszukiwaniu wakacji do konca... Miguela tez pozdrawiam. Odezwij sie! Przepadles w tej Tajlandii, czy moze zmieniles miejsce? Pieknych, slonecznych i pelnych wrazen wakacji dla wszystkich. V. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 12.07.05, 23:46 witaj Viva! Bardzo chcę się spotkać,zmieniło się u mnie z Warszawy na Poznań.Całą sobotę 30 lipca nudzę się w Poznaniu.Jeśli będzie komuś po drodze..A cały czas Wrocław! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 14.07.05, 08:42 Czesc Piotr! Trzeba chyba bedzie cos wytargowac, czyli znalezc cos pomiedzy Warszawa, Wroclawiem i Pszczyna. Kto takie miejsce zna? Ja po 15.o8. chetnie sie wybiore gdziekolwiek. Problem jest, bo niektorzy urodzili, niektorzy beda rodzic, a inni wroca z urlopu i zabiora sie do roboty. Nie wiem wiec kto bedzie mial czas, ale napiszcie kto by mogl przybyc na takie spotkanko w drugiej polowie sierpnia. pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: hanys Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:57 a dlaczego akurat pszczyna? Odpowiedz Link
Gość: hanys Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:59 viva a dlaczego akurat pszczyną? Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 15.07.05, 22:31 witaj hanys :-) Pytasz - dlaczego Pszczyna? Ano dlatego, bo tam w okolicy jast superfajny Brumabiz z zona i superfajne Bumerangi i jescze taki jeden Pawka - wszyscy byli na Margaricie i strasznie sie za nimi stesknilam. Hej, hej pozdrawiam Was tam na poludniu. V. Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 16.07.05, 11:40 Witajcie.Dziękujemy za pozdrowienia i oczywiście pozdrawiamy wszystkich gorąco.To spotkanie myślę że z naszej strony będzie możliwe.Chętnie bym się z Wami spotkał i porozmawiał o szczęsliwych wyspach i nie tylko... P.S.Piszcie tutaj jakie macie propozycje co do miejsca spotkania, my dzisiaj idziemy na dwudniowe wesele jakieś 150 osób,ale będzie się działo!!!! Odpowiedz Link
Gość: hanys Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 17:59 ha ha ja tez jestem z pszczyny i wlasnie rozwazam usilnie mozliwosc wyjazdu przynajmniej na 3 miesiace na Margarite ewentualnie rozwazam jeszcze mozliwosc Tajlandi. Sledze ten watek juz od dosc dawna i ta mysl coraz bardziej we mnie dojzewa chcialbym pojechac na poczatku listopada. Straszne kuku zrobiliscie w mojej percepcji otaczajacego mnie swiata tym watkiem. Pozdrawiam serdecznie. A tak na marginesie vivalavita wcale ci sie nie dziwie, ze sie stesknilas za nimi, wszyscy pszczyniacy to sa naprawde fajne chlopaki ( i dziewczyny tez);0) Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 16.07.05, 22:40 No to super! Kto wiec moze spotkac sie 20-21 sierpnia? Proponujcie miejsce. Kto z nowych by sie przylaczyl? V. Odpowiedz Link
Gość: Claudio (hanys) Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:55 jesli niesmialo moglbym zglosic swoj akces to bardzo chetnie ( o ile oczywiscie w tym czasie bede w kraju)Pozdrawiam. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 17.07.05, 19:35 Witaj Viva! Myślę,że podałaś fajny termin - już po tym kolejnym długim weekendzie.Ja , w każdym razie , zgłaszam swój udział. Zerknąłem na mapę , żeby znależć coś w podobnej odległości , wypadają rejony Częstochowy.Ponieważ jednak nie wybieramy się w celach religijnych , przyszedł mi na myśl Slesin , mała wioska k.Konina , położona nad pięknym jeziorem.Byłem tam na wakacjach sto lat temu, ale wspomnienia zachowałem miłe.To tylko propozycja , nie mam żadnych aktualnych namiarów na noclegi , ale mogę poszperać w necie i na pewno coś odpowiedniego się znajdzie.Co o tym sądzisz? No i oczywiście wszyscy pozostali chętni? Pozdrawiam wszystkich cieplutko,:))) Piotr Odpowiedz Link
Gość: pawka Re: wakacje do końca życia IP: *.siec2000.pl 18.07.05, 09:02 ja na pewno jestem chętny na spotkanie. nareszcie!!! Jeszcze jestem "chory" na Margaritę i nie chce mi przejść. Jak pomyślę że mogłem taki przytulny apartamencik kupić....to chyba jedyne lekarstwo. Myślę poważnie o przynajmniej rocznym pobycie. Pozdrawiam BARDZO ,BARDZO ,SERDECZNIE wszystkich "margaritenios" .pa pa pa Odpowiedz Link
distino Wakacje do konca zimy.... 07.12.05, 19:29 kłaniam się czytam, czytam i tez mysle o tym raju od dobrych kilku lat... portugalia w miedzyczasie zrobila sie droga i na poludniu zabetonowana.. podobno na polnocy zostaly jeszcze prawdziwe portugalskie klimaty to moze alternatywnie zanim kolonia na wyspie powstanie jedźmy zima w cieple strony wyprobowalem wielokrotnie kilka zimowych miesiecy spedzonych w sloncu, to tak jak darowany rok zycia.... jeszcze swieta, sylwester a w styczniu chce ruszyc na wyprawe powrot po ~~ 3 miesiacach opcja pierwsza: samochodem domkiem - maroko, portugalia opcja druga: samolotem - azja lub ameryka poludniowa moze znajdzie sie ktos chetny i ruszymy razem? na margarite - rowniez chetnie... to zupelnie powazna propozycja samochod mam przygotowany... lub styczniowe promocje lotow.... jedźmy do slonca!!!! distino@gazeta.pl Odpowiedz Link
Gość: stif Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 12:26 Wpadłem przypadkowo na ten wątek i przeczytałem całość.To jest to o czym i ja marzę.Nie pozwólmy aby te marzenia się skończyły. Odpowiedz Link
Gość: Gaja Re: wakacje do końca życia IP: *.interpc.pl 17.07.05, 10:47 Piotr,a może podążasz w złym kierunku? Jesteś w polowie życia zaledwie,przez całą długa resztę chcesz nic nie robić??? umrzesz z nudów,albo roztyjesz się od mleka kokosowego. Mam podobie jak ty...ale myslę sobie raczej o małej stadninie koni o agroturystyce...miejsce już prawie mam,ale ...sama nic nie zrobię,jestem na to za słaba,nawet fizycznie.Do takich marzeń trzeba dwojga,albo jeszcze więcej.Może mi się uda skrzyknąć kilku zapaleńców,gitara nie zawadzi:-)) ciepło pozdrawiam G. Odpowiedz Link
tutam2006 Szkoda, GAJA, że się nie zalogowołaś.. 17.07.05, 18:48 Gość portalu: Gaja napisał(a): > Piotr,a może podążasz w złym kierunku? Jesteś w polowie życia zaledwie,przez > całą długa resztę chcesz nic nie robić??? umrzesz z nudów,albo roztyjesz się od > > mleka kokosowego. > Mam podobie jak ty...ale myslę sobie raczej o małej stadninie koni o > agroturystyce...miejsce już prawie mam,ale ...sama nic nie zrobię,jestem na to > za słaba,nawet fizycznie.Do takich marzeń trzeba dwojga,albo jeszcze > więcej.Może mi się uda skrzyknąć kilku zapaleńców,gitara nie zawadzi:-)) > ciepło pozdrawiam > G. ......bo mam chęć ci odpisać i porozmawiać o innej,niż Marg.,koncepcji na resztę życia . Może napisz do mnie na pocztę gazety i podaj swój mail. Mój: tutam2006@gazeta.pl . Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 17.07.05, 19:01 Wiam,Gaja! Chętnie z Tobą pogadam, ale zaloguj się chociaż...,albo napisz na priv. Tak prawdę mówiąc jeden wariant nie wyklucza drugiego.Powiem więcej, to może być temat! Odezwij się. Pozdrawiam,Piotr Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 21.07.05, 22:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=192&w=26575551&a=26770993 Pozdrawiam, Piotr Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do końca życia 28.07.05, 11:00 Witam :) up up up :) Nie marzycie juz? :( Odpowiedz Link
Gość: aihnoa troche praktycznego info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:55 Witam tych, ktorzy jeszcze w Wenezueli nie byli, a w najblizszym czasie maja zamiar sie wybrac:) Moj kolega z Caracas poswiecil troche czasu i wynik tego ponizej. Mam nadzieje, ze sie przyda:) Aha, ceny z Caracas - w reszcie kraju transport i jedzenie oczywiscie taniej. Saludos! A. PS. Atamanek - piekne zdjecia! 2500 Bs = 1 USD (kurs poza-bankowy) -Airline ticket to Margarita from Caracas and back - 450000Bs. (if you buy it now it might even be cheaper, down to 375000 Bs.) -Ferry ticket from Puerto La cruz (3 hours drive from Caracas) to Margarita and back - 70000 Bs (4 hours ferry drive) -1 Coke on the street = 1500 Bs -1 beer on the street = 1000 Bs. -1 Coke in bar or rest. = 3500 Bs. -1 Beer in bar or rest. = 3000Bs. -1 hamburger in rest. = 18000 Bs. -1 hamburger at street place we all love (calle el hambre) = 8000 Bs. -1 Beer in disco = 6000Bs. -1 whiskey at disco 12 yrs =15000Bs. -1 vodka at disco = 12000 Bs. -1 glass of wine at fancy rest 12000 Bs. -1 glass of wine at disco up to 15000 Bs. -sunscreen (against sun burn, very needed) 25000 Bs. -dinner at a fancy restaurant per person up to 50000 bs. usually 30000 Bs. * Hotels in the Caracas area range from 100$ to 250$, there are not cheap motels to stay, so our -houses are open for all of you (I hope we have enough space J) -Taxis in Caracas, usual rides are 7000 Bs. -Usual lunch on the beach is 15000 Bs. plus drinks (including fresh fish and platano or chips) -MacDonald's lunch 11000 Bs. (extra size) -Subway sandwich is 14000 Bs. -Restaurant lunch 20000 Bs. in Caracas -Usually discos have no cover price (entrance fee), but if we are many, they might ask that we buy a bottle of something which can go from 70000 to 130000 depending on the place and the drink (vodka, whiskey) and it would be good for 3 man and 3 women. -Presents for friends and family back home: a) t-shirts - 20000 Bs. b) bottle of rum - from 15000 Bs. to 45000 Bs. c) local arts and crafts from 5000 to 50000Bs. Odpowiedz Link
cracovian Re: troche praktycznego info 10.08.05, 17:32 Patrze na te ceny i uwazam, ze na Florydzie jest duzo taniej... Fakt, ze Twoj kolega skupil sie na disco i drinkowaniu ;-) ale ceny hoteli w Caracas i na Isla sa zdecydowanie zabojcze. Jakas chalupke za te przyslowiowe $10 tys. bym kupil, ale na reszte forsa by sie szybko rozeszla - trzeba by do Stanow na zarobek co jakis czas skoczyc... Odpowiedz Link
Gość: gosc Re: troche praktycznego info IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.05, 16:24 158 Likely Dead in Venezuela Plane Crash AP - 48 minutes ago CARACAS, Venezuela - A commercial airliner with at least 158 people aboard crashed in western Venezuela early Tuesday after reporting engine trouble. A top government official said it was unlikely anyone survived. The West Caribbean Airways plane was en route from Panama to the Caribbean island of Martinique when its pilot reported trouble with both engines to Caracas' air control tower at around 3 a.m., said Francisco Paz, president of the National Aviation Institute. =========== |!| |!| |!| =========== t. Odpowiedz Link
Gość: aihnoa Re: troche praktycznego info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:11 Wiesz, ceny byly podane dla przecietnego wczasowicza - krotkoterminowego - nie takiego do konca zycia;) Za te same pieniadze, jest sie jednak duzo bogatszym w Wenezueli, niz w USA. Poza tym jedzenie generalnie jest w USA b. tanie.. No i to paliwo!! Kilka lat temu za podroz samochodem wschodnim wybrzezem (Floryda- NYC- Washington DC - Buffalo - Floryda) zaplacilam $100!!! To rosnace 4,iles w PL staje sie przerazajace.. (trauma po dziejszym tankowaniu;) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
poludniowiec Wszyscy sa nadal na wakacjach? 05.08.05, 15:15 ...jednak na pewno nie do konca zycia. Tylko na tym forum jest to mozliwe. UP! Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 16:14 start: Brazylia Rio pare dni w Rio potem do san salvadoru tam pare tygodni pomieszkac nastepnie przez gujane franc i surinam do wenezueli tam na wyspie margaricie tez troszke pomieszkac a potem moze gdzies dalej np meksyk. Koszt jak najtaniej. Wycieczka sladami Migueluskiego. To tak w ogromnym skrocie. Poczatek: pazdziernik 2005 powrot: zalezy tylko od was. Jest ktos zainteresowany? henriett@o2.pl Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 20.08.05, 17:17 bardzo dobry pomysl-"podroz sladami migueluskiego"- natychmiast dolaczam. tym bardziej ze podroz zapo- wiada sie z licznymi przygodami i niewiado jakim zakon- czeniem. mozna ja (ta podroz) nazwac rowniez"do nigdy-nigdy" Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 18:43 ewa ja mowie powaznie!!! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 20.08.05, 22:08 Pomysl masz przedni Claudio. Za 2 lata ja bym mogla i szczerze mowiac, to planowalam taka wloczege po swiecie az do znudzenia - nie pomyslalam jednak, zeby sladami Migueluskiego... A wiecie gdzie Miguel sie wybiera ostatnio ? - do Etiopii !!! No i kto jest teraz chetny sladami Migueluskiego...? :-) Na szczescie wczesniej chce odwiedzic Indonezje. Miguel - opracuj trase. Pozdrawiam wszystkich V. Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 22:36 szkoda ze nie mozesz teraz, mi sie tak zycie pokomplikowalo ze musze to zrobic teraz! Nadszedl ten czas i wiem o tym ze to zrobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 20.08.05, 23:21 Wiesz, tak "na wariata" to ja moge zawsze... Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:47 ja wiem ze to moze brzmiec "na wariata" ale chce leciec pod koniec pazdziernika mysle ze do tego czasu uda mi sie ten wyjazd w jakis sposob "zorganizowac" Narazie jestem w kontakcie z Migueluskim no i nie bede ustawal w probach aby to mialo rece i nogi. Jesli chcesz jechac to bardzo serdecznie zapraszam. Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 21.08.05, 12:08 eeee,tam, prawdziwym podroznikiem jest tylko migueluski, nie wierze aby ktos mu dorownal. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 21.08.05, 12:45 > eeee,tam, prawdziwym podroznikiem jest tylko > migueluski, nie wierze aby ktos mu dorownal. Ewa, masz 200 % racji. Nie ma co nawet probowac porownywac sie do niego, ale czemu nie sprobowac choc troszke... "nawet na wariata". Teraz ja inaczej nie moge. Choc od dluzszego czasu staram sie zaplanowac jakas wloczege po swiecie, to ciagle jakies "wazniejsze" sprawy przesuwaja to na pozniej. Te "wzniejsze" sprawy to pieprzona robota, ktora jest jak diabelski mlyn - im wiecej robisz, tym wiecej jest do roboty - dorobisz sie mieszkania, musisz tyrac na czynsz - dorobisz sie samochodu, musisz tyrac na benzyne i naprawy - dorobisz sie dzieci, musisz tyrac na ciuchy, szkole, i pomoc w starcie zyciowym itd. Na koniec umierasz, zeby odpoczac. W zaleznosci od charakteru, potrzeb i checi, kazdy sobie to zycie uklada na swoj sposob - my czasem zazdroscimy Miguelowi, on moze czasem zazdrosci nam. Dlatego warto sprobowac jego zycia na luzie. Ja "na wariata" zawsze moge - z planowaniem gorzej, bo zawsze cos wypada. Pakowanie zajmuje mi pol godziny. Pozdrawiam V. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: wakacje do końca życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 19:15 czesc tutaj nie chodzi o dorownywanie komus czy sciganie sie z kims, poprostu chce wyjechać to tyle. Nie robie tego zeby cos komus udowodnic czy zeby kogos "przebić" poprostu czuje taka wewnetrzna potrzebe i chce ja zaspokoic. A ze sladami Migueluskiego no coz chyba nie bedzie mial mi tego za zle. Viva ma racje mowic mozna duzo, marzyc i chciec podrozowac ale ciagle jest cos do zrobienia nalezy kiedys w zyciu sie zdecydowac i zrealizowac marzenie. U mnie ta chwila nastapila wlasnie teraz i zrabie to. Pozdrawiam. Viva wyslalem Ci maila. Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: wakacje do końca życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 21.08.05, 19:43 no to szczesliwej drogi i spelnienia siebie Ci zycze pzdr Odpowiedz Link
Gość: bartek Jestem NOWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:57 Witam wszystkich Udało mi się przebrnąć przez te 1700 postów. Proszę o podanie adresu tej Waszej strony o koloni (nie doszukalem sie tego) Pozdrawiam Bartek Odpowiedz Link
vivalavita Re: Jestem NOWY 31.08.05, 22:06 Witaj Bartek, Gratuluje wytrwalosci. Ja mialam do przebrniecia przez 500 postow i zarwalam pol nocy, albo i wiecej. Forum Pola Kreola jak sie pewnie doczytales jest tylko dla osob, ktore sie poznaly i spotkaly. Jedyny wyjatek, ktory zrobilismy to byl Piotr I. Pisujemy tam o naszych prywatnych sprawach i przyjelismy taka zasade. Mam nadzieje, ze rozumiesz. Niemniej jednak, nie chcemy sie zamykac tylko w "starym" gronie. Mysle, ze zorganizujemy spotkanie jesienia i moze Ty rowniez sie wybierzesz, by sie poznac. Po naszym powrocie z Margarity, u każdego z nas duzo sie pozmienialo. Kazdy zajal sie swoimi sprawami i brak wspolnego celu, jakim byl wyjazd na Margarite, jakby uspil stosunki towarzyskie. Moze jesienia i zima bedzie wiecej czasu, by pomyslec znow o jakims wypadzie na poszukiwania miejsca na wakacje do konca zycia. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: bartek Re: Jestem NOWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 13:10 Dzieki za odpowiedz Jeszcze kilka slow o mnie. Mam 30 lat, zone, 3 letnia corke. Raczej nie interesuje mnie lezenie na hamaku do konca zycia, ale raczej jakis cieply, spokojny sposob na zycie, bez nonsensow, nieprzewidalnosci i beznadziei naszej Polski Gorny Slask Bartek Odpowiedz Link
brumabiz Re: Jestem NOWY 04.09.05, 19:41 Witaj Bartek piszesz że jesteś z Górnego Śląska napisz gdzie mieszkasz będziemy mieli okazję porozmawiać kilka osób z ekipy mieszka na Słasku i podaj swojego maila. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Jestem NOWY 06.09.05, 10:35 Ja jestem chyba z innej bajki... Pozdrawiam wszystkich,spadam, Piotr Odpowiedz Link
Gość: raakk Re: Wez mnie ze soba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 23:46 Piotr, lubie smak Twojej bajki Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wez mnie ze soba 07.09.05, 08:19 Piotr - no co Ty... Jeszcze na dobre nie wpadles na forum, a juz spadasz. Co Ci nie pasuje? Forum bez Ciebie przetrwało 2 lata, swietnie sie bawilismy, zoganizowalismy sie na wyjazd na drugi koniec swiata. Jakos to bedzie...:-) Pozdrowienia V Odpowiedz Link
vivalavita Ja zostaje 07.09.05, 08:20 Piotr - no co Ty... Jeszcze na dobre nie wpadles na forum, a juz spadasz. Co Ci nie pasuje? Forum bez Ciebie przetrwało 2 lata, swietnie sie bawilismy, zoganizowalismy sie na wyjazd na drugi koniec swiata. Jakos to bedzie...:-) Pozdrowienia V Odpowiedz Link
poludniowiec Up :-) 13.09.05, 19:15 ale na mapie 'down' - gdzies na Poludnie, moze na Jukatan... Odpowiedz Link
vivalavita Re: Up :-) 13.09.05, 22:11 Hej, poludniowiec - moze Ty cos zaproponujesz ? Z poludniem jestes chyba dobrze obeznany :-) v. Odpowiedz Link
claudio75 Hello marzyciele! 29.09.05, 21:21 Już w srode lece do Brazyli potem powlocze sie troche po Ameryce Poludniowej, moze uda mi sie dotrzeć na Margarite, bede dla Was takze szukal tego wlasnie miejsca do konca zycia, moze Margarita, moze Bahia kto wie. Tymczasem pozdrawiam wszystkich uczestnikow tego forum szczegolnie VivelaVite. To miedzy innymi dzieki Wam wpadlem na ten pomysl. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 30.09.05, 00:14 Claudio! Czy bilet jest one way ? Wiesz chociaz w przyblizeniu kiedy wrocisz i skad? Spenetruj tamte tereny dobrze - może Tobie cos wpadnie do glowy. Gdybyś zawitał na Margaritę, to najpopularniejszymi turystycznie miejscami jest PlaYa El Agua i Zatoka EL Yaque - takie centrum surfingowe. El Yaque jest dużo droższe niz Playa (holeliki po ok. 40 Euro na dobę - to normalka. Na Playa El Agua taniutki hotel apartamentowy w ogrodzie (7 USD na dobe) w samym centrum (przy kawiarence na rogu obok postoju taxi). Zamykają bramę na noc o godz. 21. Znajdziesz bez problemu. Nie zapomnij pojechać do Perdo Gonzalez na Playa Zaragossa na piekny bulwarek i zostan tam do godz. 20, zeby obejrzec do konca zachod slonca (najpiekniej jest pół godz. po fizycznym zachodzie) - cale niebo zachwyca wtedy kolorami. W Pedro Gonzalez mogłabym mieszkać - cisza, spokój, prawie bez turystów - jest uroczo. (Jest tam jedna wolna działka, na którą miałam ochotę). Gdybyś już stęsknił za krajem, to na Playa możesz spotkać sympatyków Polski. Jest taka włoska restauracja (vis a vis hotelu Cocoparaiso), ktorej wlascicielem jest stary Włoch, który kiedyś handlował z Animexem. Nawet coś mówi po Polsku i pamięta ulice Warszawy. Jeżdzi pięknym żółtym Cadillaciem. W ogóle zobaczysz jakie tam są "autka" = szok totalny. Pozdrów go od nas. Pozdrów też Niemca z Isabela Tours. Przyjaźni się z Fibakiem i bardzo lubi Polaków. Jak zechcesz, u niego możesz kupic wycieczke do Delty Orinoko, nad wodospad Salto Angel, El Sapo itp. Warto pojechać na Wyspy Los Roques - wiele osob traktuje je jak rajskie miejsce na ziemi, choc nie ma tam prawie nic - tylko piasek, rafy i morze. Dobrze, że wyjeżdżasz, bo ominie Cię cały ten polityczny cyrk. No to jeszcze raz szerokiej drogi. Zycze wspanialych wrazen. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Hello marzyciele! 30.09.05, 10:36 Witaj Claudio! Życzę Ci wielu wspaniałych wrażeń , odkrycia tego "jedynego" miejsca na świecie. Forum wyrażnie oklapło,miałem się też stąd zwinąć,ale jakoś nie mogę.. Znajdż czasem jakąś kafejkę internetową i skrobnij parę słów o wrażeniach!Ja mam nadzieję wybrać się na M. w przyszłym roku , może wiosną.A póki co z niecierpliwością będę czekał na wieści od Ciebie.Powodzenia! Pozdrawiam,Piotr Odpowiedz Link
Gość: Krzysztof Re: Hello marzyciele! IP: 138.26.47.* 14.10.05, 12:43 Dzien dobry. Na poczatku 2006 roku w styczniu lub lutym wybieram sie na Margarite. Zamierzam tam sie udac z poludnia USA (czy ktos wie jak tam sie najlepiej dostac? Statek? Samolot?). Dalej w rejs po morzu karaibskim i Atlantyku planuje wybrac jachtem Antica (www.antica.gdansk.pl). Gdzie na Margaricie mozna spedzic tanio czas (prawdopodobnie kilka tygodni) w oczekiwaniu na przyplyniecie jachtu? Moze ktos chetny na rejs? Pozdrawiam - Krzysztof knowotar@uab.edu Odpowiedz Link
Gość: Krzysztof Re: Hello marzyciele! IP: 138.26.47.* 14.10.05, 12:43 Dzien dobry. Na poczatku 2006 roku w styczniu lub lutym wybieram sie na Margarite. Zamierzam tam sie udac z poludnia USA (czy ktos wie jak tam sie najlepiej dostac? Statek? Samolot?). Dalej w rejs po morzu karaibskim i Atlantyku planuje wybrac jachtem Antica www.antica.gdansk.pl/europa/html/harmonogram.html). Gdzie na Margaricie mozna spedzic tanio czas (prawdopodobnie kilka tygodni) w oczekiwaniu na przyplyniecie jachtu? A moze ktos chetny na rejs? Pozdrawiam - Krzysztof knowotar@uab.edu Odpowiedz Link
brumabiz Re: Hello marzyciele! 22.10.05, 10:08 Krzysztof napisz coś więcej na temat tego jachtu ANTICA jak załatwiałeś z nimi sprawę.Ze strony którą podajesz niewiele wynika. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 22.10.05, 18:45 Brum, ale Cie nosi :-) Wracasz na Margarite? Pozdr. V Odpowiedz Link
brumabiz Re: Hello marzyciele! 23.10.05, 23:11 Nosi! tak tak!!! Strasznie mnie nosi ostatnio taki niespokojny duch ze mnie he he ja pewnie do końca życia będę szukał tego mojego miejsca,a może już jestem blisko kto wie... P.S.I mamy po wyborach,ale się porobiło... Odpowiedz Link
Gość: Krzysztof Re: Hello marzyciele! IP: 138.26.140.* 24.10.05, 20:37 Kontaktuje sie z Mirkiem Wasowiczem. Kontakt i pytania przez mirek@wasowicz.net. Na stronie podane sa aktualnosci z dokladnym planem rejsu podzielonym na etapy (zalaczam ponizej). Margarita w lutym 2006 z opcja odwiedzenia wielu innych wysp Morza Karaibskiego w dalszych etapach. Ponadto na stronie mozna znalezc wiele ciekawych informacji na temat historii powstawania jachtu, poprzednich rejsow, obejrzec mnostwo pieknych zdjec oraz poznac kapitana. Ja myslalem ze ktos mi poda jakies namiary na pobyt na wyspie, tanie hotele, numery telefonow, transport na wyspe itp a tu nic z tego :-( No coz - poczekam i moze cos sie w koncu wydarzy. Pozdrawiam - Krzysztof Harmonogram rejsu: 1 Pireus- Kreta- Malta- Bizerta 12.11 - 28.11.05 16 dni / 800 Mm 2 Bizerta- Melilla- Ceuta- Gibraltar- Tanger 29.11 - 14.12.05 16 dni / 850 Mm 3 Tanger- Casablanca- Las Palmas- Gomera 15.12 - 30.12.05 15 dni / 700 Mm 4 Gomera- Cabo Verde- Barbados 02.01 - 10.02.06 40 dni / 2500 Mm 5 Barbados- Tobago- Trynidad- Margherita- Testigos- Grenada 11.02 - 23.02.06 12 dni / 400 Mm 6 Grenada- Grenadines- St. Vincent- Bequa- St. Lucia 24.02 - 05.03.06 12 dni / 150 Mm 7 St. Lucia- Martynica- Dominica- Guadelupa- Antigua 06.03 - 18.03.06 12 dni / 200 Mm 8 Antigua- St. Kitts- St. Nevis- St. Martin- Virgin Isl. 19.03 - 31.03.06 12 dni / 200 Mm 9 Virgin Isl.- Bermudy- Azory 01.04 - 15.05.06 45 dni / 2500 Mm 10 Horta- Scilly- Falmouth 16.05 - 10.06.06 24 dni / 1500 Mm 11 Falmouth- Cales- Dover- Amsterdam 12.06 - 30.06.06 18 dni / 400 Mm Amsterdam- Helgoland- Cuxhaven- Kiel- Svendborg- Bornholm- Gdańsk Odpowiedz Link
claudio75 Re: Hello marzyciele! 24.10.05, 20:39 Czesc wlasnie siedze sobie w La Paz i stanowczo musze stwierdzic ze nie jest to miejsce na wakacje do konca zycia przynajmniej dla mnie. Jest tu niesamowicie tanio dobry obiad kosztuje nie calego dolarka ale klimat jest tu nie sprzyjajacy. Wczesniej odwiedzilem Rio , Buenos Aires i Montevideo oraz kilka mniejszych bardzo przyjemnych miejsc tak wiec w porownaniu z tymi miastami to szkoda pisac na temat La Paz ( jedynie paragwaj jest straszniejszy ) za niedlugo przenosze sie do Peru a potem juz na dluzej do Bahia w Brazyli moze za kilka miesiecy uda mi sie dotrzec do Margarity. Viva skasowalem pamiec w mojej komorce dlatego nie moglem do Ciebie napisac przeslij mi prosze na numer ktory Ci podawalem wczesniej swoj numer. Mialas racje wodospady Iguazu sa niesamowite. Jak bede mial troszke wiecej czasu to podesle zdjecia. Pozdrawiam wszystkich serdecznie moze spotkamy sie na margaricie. Trzymajcie sie cieplo. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 25.10.05, 22:20 Witaj Claudio! Wiesz co - tak zapierniczam teraz, ze zupelnie zapomnialam, ze Ty byczysz sie gdzies w Ameryce Pldn. Jezu, jak mi sie zachcialo do Ciebie dojechac. Iguasu - moje marzenie - przez te "wazne sprawy" - znow odlozone "na potem". Bahia w Brazylii jest podobno piekna. Kiedy tam zamierzasz dotrzec? Na kiedy przewidujesz Margarite? Czy zaplanowales date powrotu, czy wszystko na zywiol? W ogole napisz jak Ci jest, no wiesz... Bardzo serdecznie pozdrawiam. V. Odpowiedz Link
claudio75 Re: Hello marzyciele! 26.10.05, 00:57 czesc Viva na razie tak jezdze troche na dzikusa tzn bylem juz w brazyli argentynie paragwayu urugwayu teraz utkwilem na 2 tygodnie w bolivi zostalo mi jeszcze chile i peru a potem wreszcie bahia w brazyli narazie mam straszne te! po wiec wszedzie zatrzymuje sie na pare dni mam nadzieje ze w bahi bede dluzej zastanawiam sie coraz mocniej nad rezygnacja z margarity bo wielu ludzi mi odradza spotkalem pare dni temu pana cejrowskiego i twierdzi on ze lepiej zrobie jak pojade na wysepki kolo hondurasu i chyba tak postapie. trzymaj sie cieplutko i pozdrawiam. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 26.10.05, 02:51 Claudio, ale Ci zazdroszcze spotkania z Cejrowskim. Kiedys , jak prowadzil swoj znany program telewizyjny, to nie przekonywal mnie specjalnie do swojej osobowosci, ale jego obecne relacje z podrozy po Ameryce Pldn. sa swietne. Bardzo go polubilam za te interesujace opowiesci. Jaki swiat jest maly. Gdzie go spotkales? Co do Margarity, to on ma racje. Nie jest to najpiekniejsze miejsce, ktore nalezy koniecznie zobaczyc. Nie ma tam nic super szczegolnego. To jest fajne miejsce do spokojnego zycia ale bez specjalnych wymagan. Jesli chodzi o turystyczne atrakcje, to jest ich o wiele wiecej w innych miejscach. Wiec jak Ci Cejrowski mowi, ze wysepki kolo Hondurasu sa lepsze, to na pewno sa. Jedz tam, tylko poczekaj az te cholerne huragany przejda, bo jak sam mowiles, troche wychudles... :-). Zycze, zeby Ci przeszly straszne te... SMS-a z nr. mojego tel. zaraz wysle. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
drzejms-buond Re: Hello marzyciele! 03.11.05, 14:22 a ja chama nie lubie, żeby nie wiem jak ciekawie opowiadał.. pozdrawiam WSZYSTKICH STARYCH,DOBRYCH,MARZYCIELI -oprócz Cejrowskiego oczywiście... Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 03.11.05, 20:36 Badz litosciwy - swieta ida! Poza tym bywaja gorsi. Cejrowskiego osobiscie nie znam - moze facet "w naturze" nie jest taki zly - czort go wie...:-) Tez pozdrawiam - ...ech, niech bedzie - wszystkich (cos dzisiaj dobrocia ode mnie wieje). V. Odpowiedz Link
Gość: toma48muc Re: Hello marzyciele! IP: 200.109.194.* 04.11.05, 20:50 jako ze i ode mnie jak od Vivy dobrocia tez dzis wieje ... wiec pozdrawiam wszystkich marzycieli z -mimo tutejszej jesieni- slonecznej Margarity. dla mnie to juz nie marzenie... t. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 04.11.05, 23:51 Hejah! Co tak po cichutku wyjechales na M? Napisz cos - kiedy, na jak dlugo, gdzie mieszkasz, jakie wrazenia itp. Czy o tej porze jest tam troche turystow, czy czesto pada, jakie masz plany itp. Pozdrawiam - z tez slonecznej Polski - (jutro podobno ma padac - ledwo pamietam jak wyglada deszcz, taka piekna pogoda byla od sierpnia.) V. Odpowiedz Link
brumabiz Re: Hello marzyciele! 05.11.05, 12:58 No Tomek widzę że dopiąłeś swego.Jednak Cię nie doceniłem.Myślę jednak że to dobrze że pojechałeś sam ponieważ mogłeś spokojnie ocenić czy tak naprawdę jest to własnie to miejsce.Dla Ciebie okazało się trafne i tego Ci zazdroszczę... Odpowiedz Link
claudio75 Re: Hello marzyciele! 05.11.05, 16:07 hello wlasnie dotarlem nad titicaca mieszkam na roznych wysepkach mozna by tutaj tanio kupic hotelik ale niestety klimat tutaj nie jest za ciekawy wprawdzie caly czas swieci slonce ale jest zimno no i ta wysokosc. No ale zycie tutaj plynie bardzo leniwie. siwetne miejsce dla kogos kto lubi gory cisze i lenistwo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vivalavita Re: Hello marzyciele! 05.11.05, 17:36 Witajcie! Najpierw do Tomka - Ty nie mow, ze jestes na Margaricie od wiosny. Jesli tak, to znaczy, ze znalazles swoje miejsce i ze to jest wlasnie to...? A jesli tak, to super!!! Napisz cos wiecej. Tobie Claudio zazdroszcze ogladania tych nieznanych mi miejsc. Ja sobie ukladam wyjazd Chile-Argentyna-Urugwaj-Brazylia (z zelaznym punktem - wodospady Iguasu) w lutym 2006. Pewnie juz Cie tam nie bedzie .. Jakie masz dalsze plany? Zahaczysz o Margarite? Moze spotkacie sie z Tomkiem? Tomek podszedl do tematu spokojnie i z determinacja. No i sa efekty. Pozdrawiam Was obu. Trzymajcie sie na tej obcej ziemi. V. Odpowiedz Link
kreola Re: Hello marzyciele! 06.11.05, 21:38 Tomku, gratuluje !!! Wspaniale nowiny:) Opowiedz czasem jak Ci tam jest. Niebawem wybieram sie na urlop, jak mi sie uda to chetnie wpadlabym Cie odwiedzic. Ja poki co odwiedze jeszcze kilka pieknych miejsc na swiecie, choc Margarita wciaz chodzi mi po glowie... Odpowiedz Link
Gość: toma48muc Re: Hello marzyciele! IP: 200.109.192.* 07.11.05, 15:00 Buenos Dias, Viva, oczywiscie ze nie jestem tu od wiosny (jakim to sposobem), moze do -podkreslenie- wiosny... a tak naprawde to do konca grudnia, bo cos mi z biletami nie pasowalo; (na dluzsze terminy bilety byly koszm. drogie, zas od stycznia maja podrozec ze wzgl. na kerosine/benzyne itp.); potem na jakis czas do Europy bo i popakowac sie trzeba, a Ojca tez mam w Gdansku; Zazdroscic mi nie ma czego... ucze sie powolutku nie tylko jezyka, ale inowego zycia; margariteño to nie dokl. hiszpanski, ale jest rowno! Juan Griego jak zwykle: piekne! turystow b. malo (nie wiem jak na Playa el Aqua bo nie bywam); w grudniu bedze nawal, na swieta; a padac pada, bo to przec tu pora deszczowa; miejscowi przygotowuja sie juz do swiat Bozego Narodzenia, a choinki tez juz w kilku miejscach stoja (ktos z Was sie bal, ze tu nie ma sledzi i choinek!!! wiec sie usmiac mozna) pozdro t. Odpowiedz Link
Gość: migueluski migueluski sumatranski IP: *.chianyai.net / 61.19.73.* 11.11.05, 05:06 Buenos Dias Amigos. nie zagladalem tu ostatnio gdyz myslalem, ze dyskusja wygasla, a tu widze same pozytywy. szczegolnie mam na mysli obecnosc toma48 na wyspie. ja wlasnie wrocilem z 4 tygodniowego obajazdu sumatry i tak ogolne wrazenia to srednie. przyroda rzeczywsicie ladna ale nie moze sie rownac, powiedzmy z wenezuela czy amazonia. gospodarka jakies 20 lat w tyle, straszny smog wszedzie od przestarzalych samochodow. mieszkancy roznie, ogolnie sympatyczni, chociaz za duzo ciaglego wolania Mr,Mr, Mr. Za to na wyspie Nias ( tej od marcowego trzesienia ziemi i tsunami II) mieszkancy to juz koszmar. Oszustwo na kazdym kroku i srednio bezpiecznie. Ale sama wyspa to bajka, cos fantastycznego. Jedzenie moze byc, jak ktos lubi rybe od rana do wieczora. duzo awokado, pyszne miksowane awokado z goraca czekolada. do wszystkiego podaja goraca wode w kuflu od piwa, i mnostwo cukru :) piwo drogie i bardzo drogie. miejscowy bintang 3.5 zl za 0.6 l, a guiness dwa razy wiecej. kobiety mocno przecietne, za niskie , niezgrabne ale usmiechaja sie przychylnie, szczegolnie na srodkowej sumatrze, ktora jest protestancka. musze zmykac. zdjecia przesle zainteresowanym, wysle tez na pola kreola i viva oczywiscie i wszyscy co chca. pzdr m Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: migueluski sumatranski II IP: *.chianyai.net / 61.19.73.* 11.11.05, 05:25 zapomnialem dodac o wyspie tuk-tuk , wlasciwie samosir na jeziorze toba. dawniej bylo tam mnostwo turystow po ktorych zostaly teraz tylko puste hotele. bardzo ladnie, cisza, spokoj, gory, wodospady, jezioro. za naprawde ladny pokoj z widokiem , lazienka z cieplo woda, duze lozko itp. placi sie obecnie poltora dolara, w porywach dwa. a teraz cos dla vivalavity, architektoniczny szczegol . w berestagi na polnoc od medan , pojechalismy ogladac orangutany, ale nie o malpy tutaj chodzi. wynajelismy pokoj dla nowozencow w berestagi za cale 10 dolcow za noc. pokoj w porzadku, wielki , z takim samym lozkiem i glupotami, ale lazienka, czytajcie uwaznie..... z trzech stron lazienke tworzyly naturalne skaly, a role prysznica pelnil spadajacy z gor naturalny wodospad. na skalach-scianach rosly orchidee. w mikro oczkach w siancah plywaly rybki i zolwie. wszystko pieknie podswietlone. bajka :) Odpowiedz Link
vivalavita Re: migueluski sumatranski II 11.11.05, 10:50 Witaj Miguel, Milo, ze sie odezwales. Bylam ciekawa Twoich wrazen z Sumatry i okolic, bo Arada o swoich pisala do mnie juz wczesniej. Tym wodospadem w lazience dobiles mnie zupelnie. Wszystko moge zniesc spokojnie - nie zazdroszcze nikomu ciuchow, samochodow, pieniedzy, ale jak ktos mi pisze, ze widzial cos pieknego, to zzera mnie zal, ze to nie ja ogladam to piekno natury. No, ale dobrze, ze Wy to widzieliscie. Mam nadzieje, ze zrobiles zdjecia. Przyslij je prosze koniecznie! W ogole, powiedz jak dlugo jeszcze tam bedziecie i jakie macie dalsze plany. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: migueluski sumatranski II 15.11.05, 17:07 Tomek z Margarity! Napisz czy to prawda, ze w Wenezueli zniknely kantory . Ktos napisal gdzies na forum, ze Chaves zlikwidowal czarny rynek wymiany walut. Pozdrawiam V. Od nas idzie sroga zima - za pare dni bedziemy Ci mocno zazdroscic ciepelka. Odpowiedz Link
Gość: toma48muc Re: Dolary i Kantory IP: *.cybercafe.red / 200.109.192.* 16.11.05, 21:16 do Vivy, oczywiscie ze to nie prawda (przed chwila wymienialem!); a poza tym, Arabowie i Chinczycy potrzebuja dol. do importu towarow w innych krajach, a Chavez czyli rzad, daje tylko ograniczona ich ilosc; ciepelka mozna zazdeoscic, ale slonce nie to samo co wiosna, czeste zachmurzenia i lekkie opady; pozdro t. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Dolary i Kantory IP: *.puchaczy.waw.pl / *.puchaczy.waw.pl 17.11.05, 18:14 Nie marudz Tomak - tez mi problemy- drobne zachmurzenie, lekkie opady... Tutaj juz zima!!! Dzis padal calkiem prawdziwy snieg i przejmujaca zimnica. Br... Trzymaj sie cieplo i przeczekaj tam do wiosny. Dobrze, ze tych kantorow nie zamkneli - musialam zapytac, bo mi sie wygawalo niewiarygodne, zeby zniknely gdziekolwiek na swiecie, gdzie sa potrzebne. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
Gość: ADAM w steeepieee szeroookim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:59 taa. TOMEK NA WYSPACH??? gratulacje!! VIVA- niezłe plany!!! czekasz na foto od koleżeństwa? hę, hę....ja też..ach ten pałac kultury!!! :-) nie, żebym się skarżył, dzieeee tam... fajnie że wam się udało... nadal miło wspominam TAMTO spotkanie... pozdrawiam zimowo ADAM alias Dżejms Błąd Odpowiedz Link
distino Wakacje od stycznia... 07.12.05, 19:34 czytam, czytam i tez mysle o tym raju od dobrych kilku lat... portugalia w miedzyczasie zrobila sie droga i na poludniu zabetonowana.. podobno na polnocy zostaly jeszcze prawdziwe portugalskie klimaty to moze alternatywnie zanim kolonia na wyspie powstanie jedźmy zima w cieple strony wyprobowalem wielokrotnie kilka zimowych miesiecy spedzonych w sloncu, to tak jak darowany rok zycia.... jeszcze swieta, sylwester a w styczniu chce ruszyc na wyprawe powrot po ~~ 3 miesiacach opcja pierwsza: samochodem domkiem - maroko, portugalia opcja druga: samolotem - azja lub ameryka poludniowa moze znajdzie sie ktos chetny i ruszymy razem? na margarite - rowniez chetnie... to zupelnie powazna propozycja samochod mam przygotowany... lub styczniowe promocje lotow.... jedźmy do slonca!!!! distino@gazeta.pl Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje od stycznia... 08.12.05, 00:11 hej destino W zimie podroz po nawet najbardziej poludniowej Europie jest bez sensu. Wszedzie zimno, tylko w jadnych miejscach bardziej - w innych mniej. Nie ma wyjscia, trzeba gdzies odleciec i to daleko. Slyszales co bylo na Kanarach przed 2 tygodniami. W Egipcie o tej porze woda tez lodowata, a slonce marne. Pozostaje tylko druga polkula. Pakuj sie do Ameryki Poludniowej gdziekolwiek. Pozdrawiam V. PS. Tomek z Margarity - odezwij sie, prosze! Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: Wakacje od stycznia... IP: 200.223.64.* 08.12.05, 21:14 czesc jesli chcesz to mozesz dolaczyc do mnie obecnie jestem w morro de sao paulo na malutkiej wysepce niedalko salvadoru w brazyli. bede tutaj przynajmniej do stycznia a potem wyruszam do wenezueli. Jesli lubisz slonce i cieplo to odradzam ci bolivie chile i peru no chyba ze czesc wschodnia i dzungle w bolivi czy peru *Iquitos jest warte zobaczenia` no chyba ze lubisz gory i pustynie to wybierz sie do tych krajow, ja wiem jedno iz mimo ze zachwycily mnie solary w boliwi atakama w chile i machu picchu w peru to juz wiecej w te rejony sie nie wybiore moje klimaty to amazonia las tropikalny egzotyczne plaze i piekny ciepy ocean. SErdecznie polecam ci region bahia w brazyli z wiecznie roztanczonym salvadorem niesamowitymi plazami i piekna pogoda. Mysle ze jesli ktos szuka raju na zimi i miejsca do osiedlenia sie to w brazylii to znajdzie. Mozna wybierac od bardzo drogiej i pieknej wyspy fernando de noronha * jedna z najdrozszych na swiecie jesli chcesz sie na niej zatrzymac dluzej niz miesiac musisz zaplacic specjalny podatek w wysokosci 1500 usd* poprzez male osady dla bogatych jak praia do forte po malutkie i zaciszne wysepki gdzie zycie plynie w spokoju i leniwie. obecnie jestem na malej wyspie otoczonej kolorowymi plazami kolor piachu od zoltego poprzez odcienie pomaranczu prawie do czerwonego, wewnatrz znajduje sie kila rzek i niesamowita dzungla. Wspaniale miejsce mysle ze o wiele ciekawsze od miejscami suchej Margarity no i wazna rzecz jesli znudzi ci sie zycie na malej wysepce mozesz w ciagu 2 godzin katamaranem lub 20 minut samolotem dostac sie do zalanego karnawalem Salvadoru. pozdrawiam wszystkich marzycieli i niedajcie sie polskiej pogodzie. Ze slonecznej i goracej brazyli pozdrawia Claudio. Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: Wakacje od stycznia... IP: 200.223.64.* 08.12.05, 21:14 czesc jesli chcesz to mozesz dolaczyc do mnie obecnie jestem w morro de sao paulo na malutkiej wysepce niedalko salvadoru w brazyli. bede tutaj przynajmniej do stycznia a potem wyruszam do wenezueli. Jesli lubisz slonce i cieplo to odradzam ci bolivie chile i peru no chyba ze czesc wschodnia i dzungle w bolivi czy peru *Iquitos jest warte zobaczenia` no chyba ze lubisz gory i pustynie to wybierz sie do tych krajow, ja wiem jedno iz mimo ze zachwycily mnie solary w boliwi atakama w chile i machu picchu w peru to juz wiecej w te rejony sie nie wybiore moje klimaty to amazonia las tropikalny egzotyczne plaze i piekny ciepy ocean. SErdecznie polecam ci region bahia w brazyli z wiecznie roztanczonym salvadorem niesamowitymi plazami i piekna pogoda. Mysle ze jesli ktos szuka raju na zimi i miejsca do osiedlenia sie to w brazylii to znajdzie. Mozna wybierac od bardzo drogiej i pieknej wyspy fernando de noronha * jedna z najdrozszych na swiecie jesli chcesz sie na niej zatrzymac dluzej niz miesiac musisz zaplacic specjalny podatek w wysokosci 1500 usd* poprzez male osady dla bogatych jak praia do forte po malutkie i zaciszne wysepki gdzie zycie plynie w spokoju i leniwie. obecnie jestem na malej wyspie otoczonej kolorowymi plazami kolor piachu od zoltego poprzez odcienie pomaranczu prawie do czerwonego, wewnatrz znajduje sie kila rzek i niesamowita dzungla. Wspaniale miejsce mysle ze o wiele ciekawsze od miejscami suchej Margarity no i wazna rzecz jesli znudzi ci sie zycie na malej wysepce mozesz w ciagu 2 godzin katamaranem lub 20 minut samolotem dostac sie do zalanego karnawalem Salvadoru. pozdrawiam wszystkich marzycieli i niedajcie sie polskiej pogodzie. Ze slonecznej i goracej brazyli pozdrawia Claudio. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Wakacje od stycznia... 09.12.05, 01:56 Czesc Claudio! Objechales juz jakis straszny kawal swiata - alez Ci zazdroszcze. Ja ciagle kibluje tutaj z powodu - jak zwykle - "bardzo waznych spraw". Wszystko to g..no warte, ale czlowiek zawsze znajdzie sobie jakas wymowke. Wiele osob pisalo, ze Bahia w Brazylii jest piekna. Baw sie wybornie. Mam nadzieje, ze "te sprawy" juz sie poukladaly... Kiedy wracasz? Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
distino Re: Wakacje od stycznia... 09.12.05, 20:51 do brazylii.. jak najbardziej:) w peru bylem ponad 3 miesiace i tez dobrze bylo jasne, ze portugalia i hiszpania sa chlodnawe zima jednak maroko jest tak ciekawe, ze jezdzic sie chce no i podroz samochodem domkiem tez lubie to jednak inaczej niz z plecakiem skamieliny, kamienie do rzezby..... jak wyglada cenowo brazylia? duzo drozsza niz peru? a moze znajdzie sie ktos kto jednak chcialby do slonca? jeszcze jest troche czasu.. a Ty Claudio jak dlugo zamierzasz byc w podrozy? slonecznie pozdrawiam wszystkich w komplecie:) distino Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: Wakacje od stycznia... IP: 200.223.64.* 10.12.05, 00:33 czesc cenowo brazylia zblizona jest do peru no moze drozsza o jakies 10 15 % zalezy oczywiscie na jaki standard sie nastawiasz i gdzie chcesz mieszkac hotelik 2 gwiazdkowy w miare przyzwoity i czysty w rio to koszt okolo 12 15 usd hotel 4 gwiazdki niedaleko copacabany to 150 usd ale srednio liczac za 20 usd masz dobre mieszkanie w wiekszosci miejsc w brazyli chociaz zdazalo mi sie mieszkac za 5 usd przy plazy w naprawde przyzwoitych warunkach. Obecnie wynajmuje czesc domu wraz z 2 osobami placimy 1200 zloty za miesiac. Ja nie wiem kiedy wracam narazie chce tutaj troche pobyc napewno swieta i sylwestra spedze w brazylii a potem zobaczymy. Za dwa dni przenosze sie do Itakary a przed samym sylwestrem do Rio potem spowrotem do salvadoru. Nie wiem czego oczekujesz od wyjazdu ale brazylia jest opcja ktora warto rozwazyc i poznac. Nie jest ona wprawdzie tak tania i nastawiona na turystow jak tajlandia ale napewno bardzo ciekawa. Jedna wazna rzecz tutaj naprawde bardzo malo ludzi mowi w innym jezyku niz portugalski dlatego znajomosc portugalskiego bardzo sie przyda. Czesc ludzi mowi po hiszpansku jeszcze mniej po angielsku i na tym sie konczy. pozdrawiam serdecznie i udaje sie na swietowanie losowania grup mistrzostw swiata w pilce nozne. brazylijczycy zorganizowali wielkie party na plazy pala ogniska graja na wszystkim na czym sie da i ogolnie sie ciesza. Odpowiedz Link
Gość: migueluski Re: Wakacje od stycznia... IP: 61.19.72.* 14.12.05, 06:04 na poczatek sorry za brak zdjec. naobiecywalem i nic. ale bylo to tak. najpierw wreszcie kupilem laptopa (w singapurze). po 4 dniach szlag go trafil, popsulo sie.... cos tam. arada sie na tym zna, ja nie. wazne ze nie dzialal. oddalismy do serwisu (juz w tajlandii ). mial byc zrobiony za 2 tygodnie. po dwoch tygodniach ..... lepiej nie bede pisal bo zaczynam sie denerwowac. dostalem komputer szpowrotem po 5 i pol tygodniach. co do zdjec, to nie chca mi sie zaladowac na attachment, trzeba cos z tym zrobic i to znowu dzialka araday, a wiec zalecam cierpliwosc i przepraszam. wy tu o brazylii, todo mundo samba, todo mundo bebe, znalazlem tap airlines (portugalskie) 436 euro za 6 miesieczny bilet z warszawy do fortalezy, w dwie strony ! ja tu na tajskiej wiosce jeszcze tylo do konca stycznia, przyjechala moja mama i mam male urwanie czaszki. a to za goraco, a to ciagle pada, za ostro, za kwasno , za slodko. boze jednak pabianice powinny byc centrum swiata. bylebym tylko wytrzymal do stycznia. potem po raz pierwszy w zyciu bede mial gotowke prawie ze imponujaca (przynajmniej jak na mnie :) i pomyslow mam 1001. brazylia mnie meczy okrutnie, polowa grudnia to dobry pokres na znalezienie tam jak dla mie pracy. moze cos nie doczytam ale bylbym wdzieczny za swieze info o salvadorze/bahia. pzdr wszystkich migueluski Odpowiedz Link
Gość: claudio Re: Wakacje od stycznia... IP: *.mma.com.br / *.mma.com.br 15.12.05, 02:59 czesc migue sluchaj napisz mi na priva klaudius@o2.pl co konkretnie chcesz wiedziec o salvadorze bede sie tutaj jeszcze krecil przynajmniej przez miesiac tak wiec moge posprawdzac co nieco. Poznalem tez kilku pomocnych tubylcow ktorzy sa lepiej zorientowani niz ja. Trzymaj sie! Odpowiedz Link
vivalavita Swieta blisko... 16.12.05, 21:03 Witajcie! Wszystkim forumowiczom w domach, w podrozach, blisko i daleko zycze pieknych, wesolych Swiat, a w Nowym Roku spelnienia wszystkich marzen o nic nie robieniu, o kochaniu, o pordozach, o szczesciu o... wszystkiego najlepszego ! Viva Odpowiedz Link
Gość: huggoo Re: DO TOMKA :)) IP: *.chello.pl 03.01.06, 01:02 Cześć Tomku...trwało to trochę,ale dałem radę..przeczytałem cały ten wątek od początku do końca:)) Mam do Ciebie takie pytanie - co robisz na M ? Tzn. pomijając to ,że jesteś tam,zyjesz itd:) Chodzi o to czy znalazłeś jakieś zajęcie,pracę..masz pomysł na życie tam?? Pytam, bo też szukam swojego miejsca.... pozdrawiam z Warszawy Hubert Odpowiedz Link
toma48muc Re: DO TOMKA :)) 07.01.06, 07:52 hi huggoo, odpisuje teraz, juz z Europy; jako Gringo NIKT nie ma szans na dobra prace; bezrobocie jest b. wysokie; wiec banki i urzedy odpadaja; szansa jest jezeli znasz kilka jezykow w turyzmie; pomyslow mam kilka- realizacja w kwietniu podczas mojego kolejnego pobytu; napisz na Priv´a co Cie interesuje, lecz turystyka ma najwieksze szanse; pozdrawiam t. Odpowiedz Link
lukumon Nie mogę was znaleźć - to tylko post ... 26.01.06, 20:50 ... lokalizacyjny - zniknęliście z "Kontaktów" - może po tym poście znów sie pojawicie ... :o))) ******** Lukumon (cichy fan tego forum) Odpowiedz Link
kreola Hej, marzyciele !!! Odzywajcie sie!!! 01.02.06, 14:43 Gdzie podrozujecie? Znalezliscie jeszcze jakies fajne miejsca na swiecie? Ja ostatnio nie moge podrozowac i bardzo cierpie z tego powodu. Poczytalabym chociaz o cudzych podrozach. Tesknie za marzeniami i marzycielami.... Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Hej, marzyciele !!! Odzywajcie sie!!! 02.02.06, 20:00 Mogę Wam opisać podróż z Wrocławia do Kołobrzegu,hihi-to też nad morzem,właśnie wróciłem.Trzymajcie się ciepło!:)) Odpowiedz Link
brumabiz Re: Hej, marzyciele !!! Odzywajcie sie!!! 05.02.06, 13:05 bumerangi są aktualnie w Tajlandii wracają niebawem może będą jakieś nowe informacje z tych miejsc. Odpowiedz Link
atamanek Re: Hej, marzyciele !!! Odzywajcie sie!!! 07.02.06, 01:10 Witam :) Nadal szukam, wybieram sie do Kenii, Ugandy, Rwandy, opowiem po powrocie, czy te miejsca nadaja sie na wakcje do konca zycia :) Odpowiedz Link
szarysza Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 08.02.06, 10:20 Internet mam dopiero od dwóch miesięcy a to forum odkryłam !!!!! dopiero kilka dni temu.Temat super!!!!! Marzy mi się emigracja do Am.Płd. ,myślę o tym naprawdę poważnie i zbieram wszystkie informacje i rady od osób które mieszkają bądż bywają na tym kontynencie.Te wakacje chcę poświęcić na rekonesans ale nie będę w stanie być wszędzie i dlatego zwracam się do Was z prośbą o radę które z państw wziąć pod uwagę. Tak jak <piotr0412> mam trochę gotówki i marzy mi się spokojne ,skromne ale godne życie w cieplutkim kraju.Na wieczne wakacje nie mogę sobie pozwolić ponieważ wybieram się ze swoją 12 letnią córką i muszę dostosować miejsce zamieszkania także do jej potrzeb ale mam nadzieję , że można to wszystko pogodzić.Nie interesuje mnie żadne wielkie miasto ,szukam niewielkiego miasteczka z miłymi ,uśmiechniętymi ludzmi gdzie moja córka mogłaby spokojnie uczyć się, bawić i dorastać. Tak jak pisałam gotówki troszeczkę mam ,mogę też liczyć na niewielki dochód z Polski o.k.500$U.S.A. miesiecznie - czy znacie takie miejsce gdzie za takie pieniądze będę w stanie zrealizować swoje plany i marzenia. Pozdrawiam wszystkich , Sylwia Odpowiedz Link
brumabiz Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 15.02.06, 18:35 Witaj.To już mówię np. w Wenezueli miezkając w mieście masz mieszkanie,samochód itp. czyli żyjesz na poziomie powiedzmy europejskim potrzebujesz 1000 dolarów amerykańskich.Informacja pewna i wiarygodna.Pewnie za 500usd mozna przeżyć,ale mówimy o normalnym mieszkaniu. Odpowiedz Link
szarysza Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 17.02.06, 09:38 Brum,bardzo dziękuję za odzew.Mieszkasz w Wenezuelii?Jeśli możesz ,napisz coś więcej. Sylwia Odpowiedz Link
brumabiz Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 24.02.06, 20:38 Witaj. Nie nie mieszkam w Wenezueli mam tam znajomych mieszkających ponad 20 lat od nich te informacje.Ostatnio słyczałem że Chavez nieżle rozrabia i trzeba się poważnie zastanowić jezeli masz zamiar osiedlić się w tym kraju Odpowiedz Link
claudio75 Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 03.03.06, 23:26 Hola dalej kontynuuje swoja podroz po ameryce poludniowej postanowilem dokladniej zbadac wybrzeze Brazylii dlatego jestem tutaj najdluzej. Szarysza Ty chyba do mnie kiedys pisalas tak wiec musze Cie zmartwic Brazylia jest droga. Z krajow ktore tutaj odwiedzilem to wyglada to tak Surinam bardzo drogi Gujana Franc kosmicznie droga Gujana Angielska droga i niebezpieczna Argentyna w miare tania i bardzo przyjazna Paragway tani ale troche niebezpieczny i nie bardzo wiem co by tutaj robic. Urugway drozszy od Argentyny ale praktycznie niczym sie nie rozni moglby byc prowincja Argentyny, Chile bardzo fajny kraj niestety drogi. Peru tez jest dosyc drogie i za duzo gor jak dla mnie, Bolivia najtansze miejsce jakie odwiedzilem naprawde tanio ale ja nie nawidze Andow chyba zeby sie osiedlic przy granicy z Brazylia i zamieszkac w dzungli, Kolumbia piekny kraj tez w miare tani ale bezpiecznie w miare jest tylko na wybrzezu morza karaibskiego, stanowczo odradzam wybrzeze pacyficzne to jest horror masz jak w banku ze Cie tam zabija, Wenezuela jest tansza od Brazyli czy Chile czy taz Peru tylko ze nie wiadomo co tutaj sie stanie za pare lat. Dla mnie optymalnym krajem do mieszkania jak na razie jest Brazylia ale niestety tutaj trzeba zarabiac dosyc dobrze. Wenezuela tez jest niezla ale nie wiadomo co Chavezowi strzeli do glowy i czy nie stracisz np domu za kilka lat, czy tez nie zamknie Ci interesu ktory prowadzisz. Argentyna tez jest godna uwagi!!! Jak wroce mam nadzieje ze w krotce to na spokojnie podziele sie z Wami moimi przemysleniami odkryciami wraz z konkretami tzn co gdzie kiedy i za ile. Mozliwosci tutaj jest naprawde wiele! Trzymajcie sie pozdrawiam z naprawde brzydkiego i nie ciekawego miejsca jakim jest Fortaleza ( tutaj sie nie osiedlajcie nie warto) A tym wszystkim biur podrozy ktore nabieraja naszych rodakow na wakacje w Fortalezie to najchetniej bym .... , Brazylia jest przepieknym krajem ( zwlaszcza Bahia) a oni wciskaja cos tak okropnego. Ktos kto tu przyjedzie moze znienawidziec Brazylie do konca zycia. Odpowiedz Link
Gość: Radtke Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. IP: *.centertel.pl 14.10.07, 16:57 Kochani!, Za tysiąc dolarów, to ja w Polsce dobrze sobie też żyję. Poszukajcie mi miejsca, gdzie mogę przeżyć za 300 dolarów. Odpowiedz Link
modalina Re: Marzyciele i nie tylko-podzielcie się wiedzą. 18.08.15, 18:52 Cześć Sylwia! My jesteśmy właśnie w Ameryce Południowej. Podróżujemy,, ale mieszkamy też w rożnych miejscach, bo pracujemy online. Zajrzyj na naszą stronę: www.cyfrowinomadzi.pl i na nasz facebook: www.facebook.com/cyfrowinomadzipl Odpowiedz Link
claudio75 do vivalavity 13.03.06, 02:19 czesc czy Twoj adress mailowy jest aktualny? wyslalem do Ciebie pare maili ale cos dziwnego sie z nimi dzieje. Pozdrawiam z Amazoni. Odpowiedz Link
claudio75 do vivalavity 13.03.06, 02:21 Czesc czy Twoj adress mailowy jest aktualny? Wyslalem do Ciebie kilka maili ale cos dziwnego sie z nimi dzieje. Pozdrawiam z Amazoni. Odpowiedz Link
cracovian Ja podbijam! 16.03.06, 22:08 ...Tylko wydaje mi sie, ze ten watek nie idzie juz do gory :-( Odpowiedz Link
claudio75 szukam kontaktu z toma48muc 12.04.06, 21:49 ma moze ktos jego maila a moze sam Tomek odpowie, jestem juz jakis czas na Margaricie i troche tutaj posiedze w Griego bylem juz kilka razy ale nie spotkalem niestety nikogo z Polski jesli mialbys ochote mozemy sie spotkac. Odpowiedz Link
toma48muc Re: szukam kontaktu z toma48muc 18.04.06, 19:51 czesc claudio75 a ty skad wiesz ze ja wlasnie jestem na Margaricie; a tak w istocie jestem na M. od ok. 16/17 dni, ale mialem duzo biegania po urzedach w sprawach zakupu Apartamentu- a jak wiesz Semana Santa (Wielki Tydzien- Wielkanoc), i K O C I O L na wyspie; no ale juz po Semana Santa i moje "problemy" a wlasciwie tylko problemiki sie skonczyly; do tego nie moglem tym razem zatrzymac sie (jak zwykle u jednych z moich kilku znajomym, gdyz oczywiscie ktos tam z rodziny na te "cholern." Swieta przyjezdzal; Hotele WSZYSTKIE wyrezerwowane- no wiec wlasnie kociol- i to powtarza sie tutaj trzy razy do roku; ale wogole - jest gut! jak chcesz mozez napisac na prywa- adres w naglowku; pozdro t. Odpowiedz Link
toma48muc Re: szukam kontaktu z toma48muc 18.04.06, 19:55 jeszcze raz do claudio75 - bo cosik nie pokazuje sie moj adres mailowy: toma48muc@gazeta.pl t. Odpowiedz Link
agnitum Re: wakacje do końca życia 18.05.06, 13:11 18.02 jako mkm podbiłem ten wątek :) Teraz również to robie. Ponawiam dyskusje. Ze swojej strony rzucam temat: Może tak jakieś wysepki na wschód od południowej Tajlandii? Pozdrawiam Agnitum Odpowiedz Link
kris.m Re: wakacje do końca życia 23.05.06, 09:11 WOW!! watek który czytałem 3 late temu ciągle żyje!!!! Kiedy ja się przedrę przez te wszystkie odpowiedzi:) Ciekawe jak stoi sprawa tej wyspy Margarita ? :) i polskiej kolonii!!! Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 01.06.06, 20:45 Sprawa zawieszona polska kolonia nie została założona,jednak szlak został przetarty,jeżeli ktoś ma pomysł na to jak zrealizować ten pomysł proszę o kontakt... Odpowiedz Link
claudio75 Re: wakacje do końca życia 23.06.06, 06:13 a ja odwiedzilem te kolonie i z tego co widzialem i rozmawialem z viva to nic sie tam nie zmienilo. Oprocz ceny oczywiscie strasznie sobie zaczeli liczyc za Margarite a w szczegolnosci za Playa . Facet chcial mi sprzedac jedna z tych restauracji przy samym morzu za okolo 350k usd znacie standart tamtego miesjsca wiec wiecie ze nawet 1'4 tej ceny nie jest to warte. No ale sie chlopaki licza. Pozdrowienia dla Tomma ktorego mialem okazje spotkac na Margaricie i dla reszty marzycieli. Pozdrawiam z Nikaraguy. Odpowiedz Link
Gość: arczi Re: wakacje do końca życia IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.06, 16:00 Nie wiem czy jeszcze ktoś zagląda na ten wątek Mam nadzieję że tak.Prawdę powiedziawszy pierwszy raz natknolem się po 200 poscie a więc parę lat temu.Póżniej przynajmniej co kilka miesięcy zaglądałem i czytałem zaległości.Ponieważ moja sytuacja nie /chodzi tu o sytuację materialną która jest niezla/ , a bardziej o sytuację rodzinną nie dawala raczej szans na poważne myślenie chociażby o kilkumiesięcznym wyjeżdzie a co mowić o planowaniu emerytury.W związku z powyższym nie wtrącałem się nawet słowkiem do waszych dyskusji wiedząc że jeżeli dojdzie do konkretów mogę mieć problemy z realizacją,a do takich sytuacji nie dopuszczam.Bywało na tym forum wiele osób mniej lub więcej ciekawych,parę razy wydawalo się że dyskusja zaczyna przypominać mowę,trawę a innymi razy prawie wygasala,aż w końcu znajdowaly się osoby ktore chciały nie tylko ględzić a dzialać , co nie tylko podnosilo temperaturę, ale i ściągalo nowych.Dzięki temu wątkowi dowiedzialem się o pięcioletniej wyprawie autostopem dookoła świata Kingi i Chopina , miałem okazję przeczytać pamiętnik Kingi.Niestety ostatnio dowiedzialem się o śmierci Kingi w Ghanie przy realizacji jej ostatniego etapu wyprawy Afryki. Marzycielka która straciła życie podzas realizacji własnych marzeń.Nie wiem co się stalo z dawnym wątkiem ktory tak jak by trochę umieral.Czyżby zabraklo takich ktorzy chcą marzyć,czy tylko tych ktorzy to mają zamiar realizować? Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do końca życia 16.09.06, 14:27 Witam serdecznie, pozdrawiam wszystkich Marzycieli, ale niesopdzianka, po tak dlugim czasie:)) Dwa ostatnie lata , zimy spedzalam w tajladnii. Teraz mam bilet na poczatku listodada, planuje zostac w Azji do maja. Agnitum odezwij sie, moze zrobimy cos razem? caluski Odpowiedz Link
atamanek A moze Ameryka Pólnocna? 16.09.06, 22:55 Witam :) Fajnie, ze watek zostal podczepiony na samym poczatku Forum, moze wroca Stali Bywalcy i cos wspolnie pomarzymy z konkretami?:)) Po wizycie w Wenezueli odwiedzialm dwa razy USA. Wczesniej bojkotowalam ten kraj, nie rozumialam ludzi, ktorych tak bardzo tam ciagnie, dopoki sama nie postawilam nogi w NYC. Wprawdzie byl to krotki kilkudniowy wyjazd sluzbowy, ale wystarczylo... wrocilam tam w te wakacje. Dokladniej nie tam, bo przez blisko miesiac zobaczylam sporo z zachodniego wybrzeza, wschodniego. Tu serdeczne pozdrowienia i podziekowania dla Anetki :* Najbardziej podobala mi sie Arizona i senne misteczko Chino Valley. Wielkie wrazenie wywarly na mnie ogromne przestrzenie tego stanu, klimat i... zapachy :) Rodzinka sie smieje, ze zmienil mi sie punkt na ziemi, w ktorym na starosc mam zamieszkac. Do tej pory byla to Polinezja Francuska a teraz.. Arizona :) Pewnie czesc z Was powie po przeczytaniu mojego posta- ot glupia baba zobaczyla kawalek Stanow i marzy sie jej sen o Hameryce ;)) Mzoe i tak, moze widzialam ten kraj oczami turysty, fotografa, zwiedzacza a nie z perspektywy ludzia tam zyjacego, pracujacego, placacego podatki itp. No coz, zawsze bylam romantyczka :) Odpowiedz Link
szarysza Re: A moze Ameryka Pólnocna? 18.09.06, 15:51 I ja sie ciesze, ze ten watek nabiera znowu troche zycia. Ja tez spelniam jak narazie swoje marzenia i od kilku dni jestem w Brazylii. Pozdrawiam wszystkich, Sylwia Odpowiedz Link
agnitum Re: wakacje do końca życia 27.09.06, 08:45 Cześc raak :) Myślę o pobycie w Tajlandii w styczniu 2007 ewentualnie luty. Myśle na miesiąc. Może przy okazji poszukać coś do "zasiedlenia"? co Ty na to? Jedziesz/jedziecie? Pozdrawiam :) Agnitum Odpowiedz Link
kreola Nie do wiary :))) 18.09.06, 16:56 Po wielu miesiacach atakowania adminow wreszcie wyciagnieto nasz watek i nie dosc, ze sposob sortowania forum sie zmienil, to jeszcze "wpieto" ten watek, jako jedyny, ponad wszystkimi innymi:) Okazuje sie, ze jednak marzenia sa wciaz wazne, i dobrze!!! Ja mam juz naprawde krotka droge do moich "wakacji do konca zycia". Byc moze juz za rok wyrusze w swiat i naprawde beda to wakacje! Z uwagi na wiek mojej corki pierwsze trzy lata chcialabym spedzic na Nowej Zelandii a potem, corka sie usamodzielni a ja zaczne prawdziwa podroz w poszukiwaniu raju. Sadze, ze zajmie to ze dwadziescia lat;-) Moj plan zmienil sie o tyle, ze nie chce juz dzis decydowac gdzie spedzic reszte zycia. Chce zjechac spory kawalek swiata i na koncu podjac decyzje. Byc moze wroce do kraju, a moze osiade gdzies gdzie dzis wydaje mi sie nudno... Czas pokaze... Pozdrawiam marzycieli :) Odpowiedz Link
atamanek Re: Nie do wiary :))) 18.09.06, 20:59 Witam :) O o o, tak i ja bym chciala zrobic. Najpierw zjezdzic swiata potem osiasc gdzies na starosc. Wprawdzie moje dziecie ma jeszcze pare lat do usamodzielnienia sie, ale mam nadzieje,z e do tego czasu ktos przetrze drogi, moze wlasnie Twoje doswiadczenia beda mi pomocne, Kreola? :)) Takze pozdrawiam wszystkich Marzycieli :) Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Nie do wiary :))) IP: *.puchaczy.waw.pl 20.09.06, 23:05 Jezuuuuu! Znowu jedziemy na wakacje..... Fajnie, ze watek odzyl. Przestalam tu w ogole zagladac i dzis tak bezwiednie kliknelam, a tu prosze. Raak, atamanka, milo, ze jestescie "w kontakcie" Claudio, wrociles, czy jeszcze sie wloczysz? Odpowiedzialam na Twoje maile, ale to juz bylo dawno. Gdzie sie podziewasz? Napisz cos. Jesli wrocilec, to wybieram sie za 2-3 tygodnie w Twoje okolice zachlysnac sie pieknem polskiej zlotej jesieni. Tomma, czy juz na stale osiadles w Juan Griego? Ja wciaz nie moge zapomniec zachodu slonca i uroczego bulwarku nad zatoka w Pedro Gonzales. Pozdrawiam wszystkich "starych" i nowych. V. Odpowiedz Link
Gość: raakk Re: Przyszedl czas na spelnienie marzen:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:40 Witam, No, zaczelo sie , etap ochow i achow , jak fajnie znowu razem ...na necie:)) Kochani Marzyciele , a ja konkretnie - czy jest KTOS tak daleko ,ze ma juz walizke spakowana i juz dzisiaj moglby na "te" WAKACJE, bo tak bardzo nie chce mi sie samej wyruszac, a tu ZIMA sie zbliza:(( Hola Vivalavita:)), pozdrowka Odpowiedz Link
toma48muc Re: Przyszedl czas na spelnienie marzen:))) 21.09.06, 14:00 hola todos, witajcie Viva, Kreola i inni "starzy" marzyciele! jestem jeszcze (cos jakby ostatnie podrygi przed zima) dwa tygodnie w europie, i wylatuje na M. 06 pazdz.; lece bezposrednio do Porlamar (FRA-PMV); w Juan Griego zostane do Wielkanocy wiec ZIME mam jakby z glowy ;) (he, he...) Saludos ps. mam nadzieje ze tym razem lykne wiecej hiszpanskiego, gdyz jak sami wiecie to chyba najwazniejsze co w Ameryce Lacinskiej potrzeba! Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Przyszedl czas na spelnienie marzen:))) IP: *.puchaczy.waw.pl 22.09.06, 00:16 hola! Wakacje do konca zycia.... Trudno sie podejmuje takie stanowcze zyciowe decyzje (wyjazd gdzies na stale) jak tyle roznych spraw trzyma nas w miejscu. Poza tym jak czlowiek nie cierpi na braki typu jedzenie, mieszkanie itp i jeszcze ma na to, by troche pojezdzic po swiecie, to wakacje do konca zycia widzi sie w innym wymiarze. To miedzy innymi zawazylo na naszej decyzji wstrzymania sie z owa decyzja. Dla wiekszosci pozostanie na M. i tak nie moglo byc natychmiastowe. Tak wiec wszystko przed nami. Co innego tomma - wolny , mlody gosc - a propos, dlaczego zostajesz tylko do wiosny - a potem gdzie? A Ty raakk gdzie sie teraz pakujesz? Wy gdzies wyjezdzacie, atamanek dopiero co wrocila, Kreola pare razy gdzies sie wloczyla - widzc nikt na stale nie zapuszcza nigdzie korzeni. AAAaaa.... Nie wiecie co z Migueluskim !!! No, nie bede zdradzac tajemnic. Moze ktoregos dnia tu zajrzy i sam napisze. Smoku wawelski i inni kolesie-wielbiciele "kolorowego" klubu - zatka Was ! Toma, napisz jak tam Ci sie zyje w Juan Griego. Napisz jak wszystko sobie ulozyles. Czy z Niemiec juz calkowicie sie wyprowadziles? Zakuwaj hiszpanski - ja tez musze, bo coraz wiecej hiszpanow dociera do mojej firmy i denerwowalo mnie, ze musze z nimi gadac po angielsku. Teraz wiec mowie do nich po wlosku, a oni do mnie po hiszpansku. Zupelnie dobrze sie rozumiemy. W ten sposob cos tam lykam z tego hiszpanskiego. Pozdrawiam V. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Przyszedl czas na spelnienie marzen:))) 22.09.06, 00:28 Wszyscy podroznicy zajrzyjcie sobie na strone mojego znajomego Wojtka Dabrowskiego - to jest dopiero globetroter!!! www.kontynenty.tpi.pl Odpowiedz Link
kreola Ja juz jedna noga na drugim kontynencie :) 26.09.06, 23:38 Viva, ja znam te strone Wojtka na wylot i to od wielu lat :) I za kazdym razem chetnie ogladam. W najblizsza niedziele lece do Chin i jestem tak podekscytowana ta podroza, ze nawet zawodowe klopoty jakos mniej martwia :) Ja chyba jednak bede sie tulac do konca zycia, gna mnie w swiat tak mocno, ze chyba nigdzie dluzej nie posiedze! Caluje Was goraco i wracam pakowac swoj plecaczek;-) k. Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: Ja juz jedna noga na drugim kontynencie :) IP: *.puchaczy.waw.pl 07.10.06, 22:27 Kreolka, dopiero dzis tu zajrzalam. Chyba juz zdazylas wrocic. Opowiedz jak bylo. Ja tez lece, ale tylko na budowe...:-) Frajde mam jednak nie mniejsza niz Ty i tak jak Ty nie przestaniesz tluc sie po swiecie, tak ja chyba nie przestane... budowac. Wojtek tez jest teraz gdzies w Azji wysokiej (Karakorum), a zaraz potem wybiera sie w swoja 7 podroz dookola swiata. Bedzie u mnie przed wyjazdem (w polowie listopada) - moze wpadniesz? V. Odpowiedz Link
v-rod Re: wakacje do końca życia 13.10.06, 23:25 no....cześć Kreolciu, Viva , Brumek i reszta kochanych margariteńczyków!!! to ja -Pawełek z Katowic -właśnie wróciłem z Maroka...ale jazda. No to gdzie teraz? Teresa z Piotrem byli na pograniczu Tajlandii i Malezji -są zachwyceni. Ale ja zakochałem się w Margaricie i ciągnie mnie z powrotem jak cholera!!! W styczniu wybieram się do Miami i San Francisco -do siostrzeńca i planuję chociaż tygodniowy pobyt na Margaricie, może mi się uda. Pozdrawiam Was z całego serca bardzo serdecznie. Fajnie byłoby się spotkać raz jeszcze... Dajcie znać gdyby było coś planowane. Kreola -szukałaś terenów i chyba kontaktu ze mną - podaję mój nowy numer 505 116 101 Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 01.11.06, 13:12 Hej, podroznicy! Zaczyna sie nowy sezon dalekich podrozy - moze ktos znajdzie jakies miejsce na wakacje do konca zycia i watek znow ozyje. Szkoda, ze ktos wycial go na jakis czas, bo wszystko sie jakos rozlazlo. Moze znow sie reaktywuje. Pozdrawiam i wszystkim zycze pieknych jesienno-zimowych wakacji w cieplych krajach. W taka pogode pod psem jak dzis, to nawet burek chetnie by wyjechal. V. Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 01.11.06, 20:23 Wrocilam z Chin i to z cala pewnoscia nie jest miejsce na wakacje do konca zycia! Nie zaluje, ze mnie tam zanioslo, ale tez nie zamierzam tam wracac. Na razie nie mam planow na nastepna podroz, bo raptem tydzien jestem w domu, ale jak mnie tu wszyscy znacie to juz za tydzien bede cos planowala :) Viva, jesli spotkanie w polowie listopada aktualne to ja naturlanie jestem gotowa! Wiesz, ze ja do Ciebie zawsze :))) Pawka, zapisalam Twoj nowy numer, zrezygnowalam z tego gruntu w gorach, ale z Toba moge pogadac nawet bez powodu! Ja tez bym chciala na Margarite!!! Hmmmm, no to mam impuls do planowania;-) Teressita i Piotr strasznie zamilkli, jesli ktos sie z nimi bedzie kontaktowal, poproscie, zeby dali znak zycia. Odpowiedz Link
kreola No i slabo sie staralismy :P 06.11.06, 22:49 Zrzucili nasz watek z 'topu' i teraz trzeba pisac, zeby nie zginal :))) Przy okazji wiec robie up i pozdrawiam marzycieli! Odpowiedz Link
Gość: eis :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 19:00 Hej,to i ja zrobie up`a mam pytanko do zorientowanych czy do Egiptu warto teraz jechac czy na wiosne? Kreolka czesto tam nurujesz poradz:) pozdrowionka dla wszystkich eis Odpowiedz Link
kreola Re: :) 12.11.06, 18:47 Eis, w zasadzie kazda pora roku w Egipcie jest ok. Latem jest zdecydownie cieplej, niektorzy tego nie lubia, albo zle znosza. Teraz temperatura powinna byc dla Was korzystna (bo rozumiem, ze z dzieckiem sie wybieracie) - nie mniej niz 25 st. a i noce nie beda wiele chlodniejsze. Wiosna bedzie podobnie. W grudniu - styczniu moze troszke mocniej wiac wiatr ale temperatura tez nie bedzie wiele nizsza. Bedziecie nurkowali czy tylko na lenistwo? Odpowiedz Link
vivalavita Re: Up! 21.11.06, 04:56 Claudio! Czy wrociles juz ze swoich wojazy? Opowiedz cos i odezwij sie do mnie na prive'a. Pozdrowionka V PS. Ktos mi ostatnio mowil, ze jego kolega kupil knajpe na Playa. Tomma - moze sprawdzisz? Bedzie powod bys ruszyl cialo z Juan Griego (chyba ze Cie juz tam nie ma?) :-) Odpowiedz Link
Gość: toma48muc Re: Anty Up! IP: 190.39.61.* 22.11.06, 21:15 hola Viva, jestem, jestem- pisalem gdzies iz zost. tu do Wielkanocy; i zagladam tu czy cos normalñego sie tu dzieje (niestety poza "up'ami"... nic); co do Twego pytania Viva: cialo rusze, ale wiesz jak to jest z tematyka: kolega kolegi slyszal cos... i do tego na jakiej Playa? jak wiesz jest ich tutaj kilkanascie; pozdro t. Odpowiedz Link
vivalavita Re: Anty Up! 22.11.06, 21:48 Witaj, witaj! Pamietam, ze miales byc do Wielkanocy, ale czasem roznie sie uklada. Widac jednak, ze wszystko idzie wedlug planu. Powiedz tylko gdzie dokladnie teraz jestes (glupie pytanie, bo z pewnoscia w swoim apartamencie w Juan Griego - czy tak?)i czy gdzies indziej jeszcze sie wybierasz? Jesli chodzi o kolege kolegi, to chodzilo o kogos bardzo dobrze mi znanego, tylko kurcze nie moge sobie zupelnie przypomniec, kto mi to mowil. Moze Miguel.? Chodzilo o Playa El Aqua na Margaricie oczywiscie. Jak tam siedzisz, to z pewnoscia to odszukasz, bo wszystkie knajpy na Playa mozna obejsc w godzine.. no, moze dwie. Fakt, ze teraz sa same up'y i szczerze mowiac ja tez z tego powodu cos napisalam. Mam jednak nadzieje, ze w czasie zimowych wojazy jeszcze ktos zamarzy o wakacjach na cale zycie i napisze jak trafi do jakiegos cudnego zakatka na swiecie. V Odpowiedz Link
Gość: ed-slaski Re: Up! IP: *.gmk.net.pl 25.11.06, 16:49 czesc! Wytropilem wasze forum pare dni temu. Na razie jestem okolo 900-go posta, wiec prosze - poczekajcie. Chcialbym sie wlaczyc ale nie jestem na biezaco. (W chwili obecnej czytam co ustalaliscie w czerwcu 2004) Jak wroce z przeszlosci do teraz to sie odezwe. Pozdrawiam ED Odpowiedz Link
ed-slaski nie wiem jak wpisac nowy temat wiec odp. sam sobie 26.11.06, 19:15 witam ponownie! troche trwalo przebicie sie przez tych 1800(chyba?) postow. Zwlaszcza jesli sie chce je zrozumiec, a nie "przelecieć po lebkach". Lektura- I klasa! Troche marzen, troche nostalgi no i troche zalu ze znalazlem WAS trzy lata za poźno (no moze 2 to zalapalbym sie na oslawiony PIERWSZY WYJAZD). Mam nieodparte wrazenie ze wątek jest "w stanie agonalnym". Obym sie mylil bo strace szanse poznania ludzi dosć podobnych do mnie (oczywiscie to moja subiektywna opinia). Odezwijcie sie. Napiszcie czy forum "POLA KREOLA" funkcjonuje czy zamarl jak ten (pamietam o jego exkluzywnosci, wiec nie pytam o tresć tylko o sam fakt istnienia). Najmocniej szukam kontaktu ze "slaską" grupą tego forum-z powodow oczywistych.Specjalny szacunek dla dwu pan, podtrzymujacych to forum od jakis 1500 postow wstecz i dla ice. Ale najmocniej brakuje mi po lekturze celnych i rzeczowych postow dartha4. Czlowieku - odezwij cie. Masz kumpla(choć o tym moze nie wiesz).Co moge o sobie? Poza roznicą wieku (38l) moge przepisac post inicjujacy to forum. I to tyle. Pozdrawiam ED. (ed-slaski@o2.pl) Odpowiedz Link
darth4 witam po "miesiącach" 04.02.07, 16:44 >>> postow dartha4. Czlowieku - odezwij cie. Masz kumpla Witam, dzięki za miłe słowa. Aż musiałem "cofnać sie w czasie" żeby zobaczyć co ja tam powypisywałem :). Hę, więc u mnie w temacie "wakacji do końca życia" nic sie nie zmieniło. Nadal plan jest aktualny, tylko jeszcze nie do realizacji i nadal myśle że jak już pojawi się możliwość, to uda się zawiązać kolonię w tym pieknym miejscu. Wg mnie polegałoby to na tym, że osoba która tam już zakotwiczy to pomoże innym się "ośmielić". Jak wiadomo w grupie mozna więcej, ot choćby wyjechać proszac innych o "przypilnowanie". Poza tym mam obecnie wrażenie,że już parę( naście )chętnych osób mogłoby zrzucić się na jakiś hotelik ( coś w stylu małej spółki akcyjnej ), a to chyba ułatwiłoby sprawę. Wynajem pokoi pozwoliłby na niższe koszty no i ... ktos wyrzucałby śmieci. W każdym razie jestem coraz bliżej tego marzenia. Zdaje mi sie że jestem konsekwentny w życiu, więc może i to się uda. Obecnie jednak niepokoją mnie informacje o wprowadzaniu komunizmu na wzór kubański, ale może Chaves nie zejdzie do zakładania kołchozów i nie zabierze mi mojego wenezuelskiego banku czy fabryki :). Czy grupa jeszcze istnieje i czasem się spotyka ? Wierzę że niektórzy stracili ochotę na takie wakacje do końca życia, ale może pozostała chociaż chęć "wakacji co jakiś czas z dala od codzienności" ? Wszystkich zainteresowanych wątkiem pozdrawiam i zachęcam aby nie rezygnowali. Pozdrawiam Toma i szczerze podziwiam ! Nie przypuszczałem że tak konkretnie i szybko uda Ci się zrealizowac ten plan. Czy masz jakieś namiary na strony www z Twojego okręgu ? Może jakiś hotel polecisz ? Tak szczerze to chętnie bym wpadł pod koniec roku na 1 rekonesans :) Odpowiedz Link
toma48muc Re: witam po "miesiącach" 05.02.07, 20:00 witaj darth4, "Obecnie jednak niepokoją mnie informacje o wprowadzaniu komunizmu na wzór kubański..." tego sie nie obawiaj, Venezuela 21 wieku to nie Kuba lat 50 czy 60; czas nie stoi i mimo 63% poparcia -choc wybory "fingowane"- i skad my to znamy, minely zaledwie 2 miesiace a ludzie powoli ale jednak podnosza glowe... gdybym ten temat rozszerzyl musialbym napisac ksiazke; za reszta rozejrze sie choc do konca roku jeszcze sporo czasu; t Odpowiedz Link
ed-slaski Re: witam po "miesiącach" 07.02.07, 10:34 Pozdrawiam Wszystkich ze Szwecji. Brrrrrrrrr-zimno, wietrznie i byle jak. Na "wakacje do konca zycia" sie nie nadaje, ale do zwiedzania jak najbardziej. Widze ze wracają "duchy przeszlosci" (pozdrawiam Darth). Tom- napisz czy prawdą jest, ze Wenezuelczycy "wyspiarze" i wenezuelczycy "kontynentalni" - to jakby dwie rozne nacje. O ile przepisy Chaveza na kontynencie cos znaczą, tyle na wyspach dbają o nie dokladnie co ......... Tak slyszalem, ale jest to opinia Wenezuelczyka od paru ladnych lat mieszkającego w Polsce (na moją opowiesć o tym forum sie rozesmial bo on zrobil zupelnie odwrotnie) i na chwile obecną nie potwierdzona. PS ciekawy jest wątek "jesli nie wakacje do konca zycia to moze raz na jakis czas". Moze ktos jeszcze? Nie na stale ale wyrwać by sie przydalo. Pozdrawiam ED Odpowiedz Link
brumabiz Re: witam po "miesiącach" 09.02.07, 22:13 Witajcie.No mnie też nosi od pewnego czasu.Ed obenie mieszkam w Opolu chwilowo lecz z ziomalem chętnie gdzieś się wyrwę.Ciągle mam w głowie ten plan z tym hotelem to naprawdę dobry pomysł sam taki miałem dwa lata temu odwiedzają Margaritę lecz wtedy nic z tego nie wyszło co nie znaczy że nie wyjdzie.Może napiszą osoby o podobnych planach i marzeniach od słów do realizacji daleka droga ,ale możliwa!!! Odpowiedz Link
ed-slaski Re: witam po "miesiącach" 01.03.07, 12:10 brumabiz napisał: > Witajcie.No mnie też nosi od pewnego czasu.Ed obenie mieszkam w Opolu chwilowo > lecz z ziomalem chętnie gdzieś się wyrwę.Ciągle mam w głowie ten plan z tym > hotelem to naprawdę dobry pomysł sam taki miałem dwa lata temu odwiedzają > Margaritę lecz wtedy nic z tego nie wyszło. Brum - a moze poruszymy ten temat przy piwie? Nie wiem czy dalej siedzisz w Opolu czy juz blizej "cywilizacji" ale to bez znaczenia bo bywam i w Opolu. Temat na pewno ciekawy i jest o czym pogadać. Pusć meila na ed -slaski@o2.pl Kreola - nie wchodzi strona Twojego czetokolowego potwora. A chetnie bym zobaczyl. Pozdrawiam ED ------------------------------------- Śląsk ząda dostepu do morza!!! Odpowiedz Link
kreola Re: witam po "miesiącach" 01.03.07, 13:49 Jak to nie wchodzi strona ?? Przed chwila ja otwieralam, ale ok, masz to inna: www.nissanusa.com/pathfinder/ a nawet i tu jest - en.wikipedia.org/wiki/Nissan_Pathfinder Prosze :) Odpowiedz Link
ed-slaski Re: witam po "miesiącach" 01.03.07, 17:10 Kreolcia! Ja strrrrrrrrrrrrrrasznie przepraszam ale naprawde nie wchodzi. A moze to te moje paluchy? A nowe linki zalapują. Potwor fajny. Prawie tak ladny jak moj polonez. Pozdrawiam ED Odpowiedz Link
logon2006 Witam serdecznie 22.11.06, 21:50 Witam serdecznie wszystkich podróżników. Jestem nowy. Muszę przyznać, że Wasze dyskusje na temat egzotycznej emerytury bardzo mi się spodobały. Mam jednak pytanie - czy wszystkimi działaniami ku "zakotwiczeniu" w tropikalnym miejscu kierujecie sami, czy są może jakieś firmy, które pomagają w organizacji takich wyjazdów? Wydaję mi się, że taki wypad na drugi koniec świata to wielkie wyzwanie... A może się mylę? Większość rzeczy załatwiacie w Polsce, czy wyruszacie "na dziko"? Sam marzę o spędzeniu kilku lat w ciepełku i rajskim krajobrazie - najlepiej na jakiejś pięknej wyspie. Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Jakie miejsca możecie polecić? Pozdrawiam. Naprawdę, przy tym wątku można się rozmarzyć... Wizja raju za niewielkie pieniądze kusi. Odpowiedz Link
Gość: jola Re: wakacje do końca życia IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.11.06, 21:56 tez marze o tym co ty, a mam 47 lat i niewiele oszczednosci Odpowiedz Link
logon2006 Re: wakacje do końca życia 27.11.06, 11:12 Czas zakończyć marzenia - czas zacząć działania! :-) Jeżeli znasz w miarę dokładnie cały ten wątek, to wiesz, że takie wakacje nie wymagają wielkich nakładów finansowych. To raczej nie pieniądze są największym problemem dla większości takich marzycieli. Sądzę, że największą trudność sprawiłoby ewentualne rozstanie z dotychczasowym trybem życia, z ludźmi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 28.11.06, 13:43 Masz rację największą rolę odgrywa zaaklimatyzowanie się do nowych warunków.Sprawdziłem to i wierzcie mi nie jest łatwo.Wyspa jak wyspa na początku wszystko jest OK,ale już po miesiącu dostaje się "kota" Tam można mieszkać lecz trzeba mieć na to jakiś pomysł coś robić bo nie wytrzymasz nic nie robiąc.Z perspektywy czasu patrząc na tą zajawkę pomysł niwe jest zły lecz do realizacji potrzeba silnie zmotywowanej grupy ludzi o takich samych założeniach.Zmiana trybu życia z europejskiego na wyspiarski to nie takie proste,ale nadal noszę w sercu ten plan który pozwala przetrwać w tym chorym świecie. Odpowiedz Link
Gość: ed-slaski Re: wakacje do końca życia IP: *.gmk.net.pl 28.11.06, 18:35 OK Brum. Ale czasem pytanie "z kim?" jest wazniejsze od "gdzie?". Wlasną mentalnosć rzadko kiedy wyrabiamy sami, czesciej razem z otoczeniem. Len z europy na wyspie pozostanie leniem, a "zlota raczka" itd. Mam pytanie dotyczace pierwszej grupy ktora razem pojechala "przecierać szlak" na M. Zespolila sie czy "kazdy sobie". Pytam sie, bo nie wiem czy watek trwa tylko przeniesiony na forum prywatne czy tez watku juz nie ma. Pozdr. ED Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do końca życia 28.11.06, 22:17 Witaj.Grupa utrzymuje kontakt do dziś,każdy jednak jest zajęty własnym życiem,lecz zapewniam że jeżeli jakiś wyjazd będzie planowany to pewnie ponownie się zbierzemy , jednak napewno nie w komplecie. Odpowiedz Link
ed-slaski Re: wakacje do końca życia 29.11.06, 10:40 Jezeli jakis wyjazd bedzie planowany........... No to do dziela! Planować to my a nie za nas. Logon 2006 napisal"Czas zakończyć marzenia - czas zacząć działania!)" W koncu nie wszystcy byli na M., a ci co byli tez piszą o tym z pewną nostalgią. Oczywiscie jak to na tym forum alternatywne miejsca mile widziane! Ludziska - jak wyjrze za okno to nie chce mi sie wychodzić z tego forum. Pozdr ED Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do końca życia 29.11.06, 11:40 Witaj Ed :) Milo, ze sie wlaczyles tak czynnie a na dodatek zadales sobie trud, zeby wszystkie nasze dyskusje przeczytac. Pewnie nie latwo sie we wszystkim polapac;-) Jestem, jak wiesz, jedna z osob, ktore uczestniczyly w pierwszej wyprawie na Margarite. Bylam tam juz wczesniej i troche tez czuje sie odpowiedzialna za wybor tego wlasnie miejsca, bo duzo o wyspie naopowiadalam dobrego jeszcze zanim zapadla decyzja, ze jedziemy probowac wlasnie tam. Grupa, ktora wyjechala jest naprawde wyjatkowo zgrana i fajna grupa. Ale ... Zawsze jest jakies ALE. Nie ma mozliwosci, zeby wszystkim podobalo sie jedno miejsce, zeby wszyscy chcieli dokladnie tego samego. Kilka osob uznalo, ze jednak Isla Margarita nie jest dla nich rajem, ze wola inne miejsca na swiecie albo, ze chca jeszcze szukac. I maja racje! Ja sama juz teraz nie wiem czy to wlasnie Margarita bedzie rajem i miejscem na wakacje do konca zycia. Jestem w zasadzie o krok od kompletnej zmiany zycia. Ten krok pewnikiem zajmie mi okolo roku, bo spraw mi zostalo do uporzadkowania sporo, ale sama decyzja zapadla i stala sie faktem. Ja zaczne swoja wedrowke po swiecie od Nowej Zelandii, ale nie chce tam zostac. Chce, zeby moja corka skonczyla tam szkole a potem, kiedy sie usamodzielni, ja rusze w swiat na poszukiwanie swojego miejsca. To poszukiwanie zaczne od Ameryki Poludniowej, co nie trudno zgadnac:) Nie wykluczam, ze kiedys wroce do Polski i uznam, ze tu jest moje miejsce na swiecie. Moze tak bedzie. I na koniec jeszcze powiem, ze dla mnie wazne jest Z KIM. I nie mysle o calej grupie ludzi, bo to jest trudne do zrobienia, choc byloby wspaniale. Mysle, ze trzeba miec kolo siebie te jedyna osobe, ktora wspiera i pojdzie za mna na koniec swiata :) Ja mam !!! Odpowiedz Link
Gość: Sennemarzenie Re: wakacje do końca życia IP: *.eranet.pl 29.11.06, 15:50 Czytałam Was parę lat(?) temu. Jak ten czas leci! Cieszę się,że istniejecie. W tzw międzyczasie uwolniłam się od prawie wszystkich zobowiązań; zawsze marzyłam o cieplejszych krajach i to trwa! Czy RAAKK może napisać, kiedy leci do Tajlandii? Czy szuka towarzystwa? Czy jeszcze ktoś gdzieś leci tej zimy i szuka towarzystwa? Jestem podobno dobrym kompanem, nie marudzę, nie narzekam, jestem optymistką. Odpowiedz Link
ed-slaski Re: wakacje do końca życia 30.11.06, 09:46 Dzieki kreola za odpis. piszesz: > Jestem w zasadzie o krok od kompletnej zmiany zycia. Ten krok pewnikiem zajmie > mi okolo roku, bo spraw mi zostalo do uporzadkowania sporo, ale sama decyzja > zapadla i stala sie faktem. > Ja zaczne swoja wedrowke po swiecie od Nowej Zelandii, ale nie chce tam zostac. > Chce, zeby moja corka skonczyla tam szkole a potem, kiedy sie usamodzielni, ja > rusze w swiat na poszukiwanie swojego miejsca. To poszukiwanie zaczne od Ameryk > i > Poludniowej, co nie trudno zgadnac:) > Nie wykluczam, ze kiedys wroce do Polski i uznam, ze tu jest moje miejsce na > swiecie. Moze tak bedzie. > I na koniec jeszcze powiem, ze dla mnie wazne jest Z KIM. I nie mysle o calej > grupie ludzi, bo to jest trudne do zrobienia, choc byloby wspaniale. Mysle, ze > trzeba miec kolo siebie te jedyna osobe, ktora wspiera i pojdzie za mna na > koniec swiata :) Ja mam !!! 1)Ja swoje interesy zwinąlem jakies 4-5 lat temu.i moge sie nazwać "mobilnym". Mowie o aktywnych interesach.Zostawilem sobie takie ktore mozna prowadzić za pomocą kompa, a tu odleglosć nie gra roli.Jedyne co mnie trzyma tutaj to dzieci (wiek szkolny) i .................jeszcze takie cosik. 2)Gwoli wyjasnienia-pisząc "z kim" mialem na mysli jakąs grupke ludzi bo swoją "polowke" takze juz mam i nmoje mysli są dalekie od matrymonialnych. Ale fakt ze ma sie tą/tego nie wyklucza chyba kontaktu z innymi o podobnym sposobie muslenia. Jak to powiedzial Pan Wolodyjowski "kupą Mosci Panowie". Od siebie dodam "i panie". Moge zapytać skąd ta N.Zel.? Cos szczegolnego o czym warto napisać? Jesli tak to podziel sie. Moze klub M. zmieni sie w N.Z. OK. Jak wroce to poczytam. Uciekam na kilka dni do Luksemburga ale to na pewno nie jest miejsce na "WAKACJE DO KONCA ZYCIA" Pozdr. ED Odpowiedz Link
kreola Nowa Zelandia 01.12.06, 15:52 Ed, wybralismy Nowa Zelandie poniewaz jest daleko :) i jeszcze nas tam nie bylo. Dla nas to ciekawy kraj, bo odleglosci sa stosunkowo niewielkie, wiec w zasadzie w tym samym czasie mozna jezdzic na nartach, zeglowac, nurkowac, latac na paralotni, plywac, wspinac sie, lazic po gorach, lezec na plazy itd. itp. Poza tym obowiazuje jezyk angielski (przynajmniej teoretycznie;-) a to pozwoli naszej corce skonczyc szkole srednia bez wiekszych komplikacji. Cala nasza rodzinka jest kompletnie szalona, wiec NZ wydaje sie byc dobrym miejscem na te kilka lat. Co zabawne wymyslilismy, że dojedziemy tam wlasnym samochodem, przez Europe i Azje a potem przez wysepki Malezji i Indonezji tak daleko jak sie da, nastepnie promem do Australii i kolejnym promem do NZ. Wiem, ze plan kompletnie zwariowany, ale po wstepnym rozpoznaniu wydaje sie byc realny, choc nie bedzie latwo. Samochod juz wybralismy, oczywiscie wielki i terenowy. Chlop juz przemysliwa jak go dostosowac, zeby nam bylo jak najwygodniej. Zabieramy ze soba caly sprzet nurkowy, bo przeciez tyle ciekawych miejsc nurkowych bedzie po drodze. Chcialabym, zeby to byl wyjazd z grupa ludzi, ale wiem, ze to kompletnie nierealne. Niewiele osob moze sobie pozwolic na taka dluga droge bez zadnych ograniczen czsowych. Bo przeciez nie mozemy ustalic ile bedziemy jechac. Chcemy sie po drodze zatrzymywac w roznych interesujacych nas miejscach a to wyklucza pospiech. To ma byc nasza przygoda zycia i chcemy moc sie cieszyc kazdym ogladanym kawalkiem swiata bez presji czasu. Sam widzisz, ze do naszego pomyslu nie da sie zorganizowac "kupy". Zreszta nawet gdyby byl ktos kto moglby tak podrozowac, to tez trzeba wziac pod uwage roznice charakterow, upodoban itd. Zeby wyruszyc z kims w taka podroz trzeba sie dobrze znac i miec pewnosc, ze wytrzymamy razem wszelki proby na jakie nas los wystawi. Ja jestem osoba malo wymagajaca i wyrozumiala, na wiele drobiazgow nie zwracam uwagi, ale odbylam juz kilka grupowych podrozy ze znajomymi i sytuacja teraz jest taka, ze Ci z ktorymi chcialabym wyruszyc do NZ nie moga a z tymi co moga to ja bym wolala nie:) Odpowiedz Link
vivalavita Re: Nowa Zelandia 01.12.06, 23:05 A ja juz chyba na pewno nie bede szukac wakacji do konca... zwlaszcza tak daleko. Tyle rzeczy i spraw mnie wiaze z Polska i ciagle zaciskam nowe supelki, tak wiec juz nie marze o wakacjach do konca zycia na drugim koncu swiata - jesli juz, to tylko wakacje - dlugie, krotkie, ale tylko wakacje. Mysle, ze trzeba spedzic gdzies duzo czasu, zeby nie tesknic za polskim domem. Wkurza mnie tu wiele rzeczy, ale wiem, ze przez wiele lat tesknilabym jak cholera. Szkoda mi tych lat na tesknote, na budowaniu na sile wiezow gdzies daleko bez rodziny. Ci, co mnie znaja wiedza o czym mowie. Wole pojechac gdzie i na jak dlugo chce, pozwiedzac i nie wchodzic z deszczu pod rynne. W innej sytuacji jest Kreola - w innej ja i w innej kazdy z nas. Kto moze, kto chce powinien pojezdzic i poszukac. Jedni zostana - inni wroca. Najwazniejsze, ze zawsze mozna wrocic. Tobie Kreolka zycze wsoanialej i bezpiecznej podrozy - nie zazdroszcze, a jak juz zalatwie pewna sprawe (o ktorej wiesz - Brum tez), to odbede taka podroz, ale przez parki narodowe USA i dookola Europy. Jak zacumujesz w Nowej Zelandii, to nawet bez zaproszenia przyjade, choc zarzekalam sie, ze tak daleko, to juz nie bede latac. Tam wiec wszyscy marzyciele - szukajcie; swiat jest piekny, a zycie jedno jedyne Ja Wam zycze duuuzo szczescia. Vivalavita Odpowiedz Link
toma48muc Re: Nowa Zelandia 13.12.06, 21:07 hola Viva, 10-go gr. napisalem tobie priva; nie wiem czy doszedl? odezwij sie; t. Odpowiedz Link
poledownunder Re: Nowa Zelandia 04.12.06, 00:38 wow, kreola, podziwiam odwage. zycze wielu wrazen i zapraszam na kawe jak juz dojedziesz na ten koniec swiata. pewnie bedziesz miala co opowiadac. Odpowiedz Link
kreola Re: Nowa Zelandia 04.12.06, 10:01 Ooooo, mamy tu kogos z Konca Swiata:))) Jakze sie ciesze!!! Dojade na kawke z pewnoscia, ale jeszcze troszke mi sie zejdzie. Razem z droga to moze byc i ze dwa lata. Bedziesz tam jeszcze? Odpowiedz Link
poledownunder Re: Nowa Zelandia 04.12.06, 22:51 bede, bede, ja tu ze tak powiem zakorzeniona. glod przygod i podrozy zaspokajam juz tylko lektura... Odpowiedz Link
gregg27 wakacje 24.12.06, 05:33 czolem marzyciele-podroznicy wszystkiego naj naj z okazji swiat - to juz kilka dobrych lat jak tu jestesmy.... Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje 24.12.06, 13:20 Kochani Marzyciele! Jestem zafascynowany,że tyle lat ciągniecie ten wątek.Ta moja myśl-rzucona kiedyś tak zwyczajnie ad hoc, stsła się się z tego co wiem "przyczyną" wielu przyjażni,osobistych kontaktów i sposobów na życie. Kochani! Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę Wam,Marzyciele wszelkiej pomyślności,dużo zdrowia i zaparcia w tym co robicie,kocham Was! Samotny w Wigilię,Piotr Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje 25.12.06, 19:18 Witaj Piotrze Zalozycielu! Watek jak widzisz wciaz trwa. Ja mam wielki sentyment do niego i myzle, ze wszyscy, ktorzy sie z nim zetkneli. Marzenia to jest cos, co mnie mobilizuje do dzialania. Jak sie nie ma marzen, to nic sie nie zrobi w zyciu. Watek jast swietny - nawet jesli troche sie rozmyl, to u paru osob obudzil mniejsze lub wieksze marzenia. To wczesniej czy pozniej zaowocuje. U mnie osobiscie jak pisalam powyzej sytuacja jest troche nietypowa, bo ja moge jechac na wakacje gdzie chce, ale tak to do konca zycia, to moj dom bedzie w Polsce. Wyjazd na Margarite kolejny raz utwierdzil mnie w tym przekonaniu, choc myslalam, ze moze jak jaszcze ktos bedzie i taka decyzje podejmie, to moze... Jak widac takie decyzje trudno sie podejmuje, nawet jak o wiele mniej wiezow trzymalo innych uczestnikow w Polsce niz mnie. Watak , jak sadze bedzie jeszcze dlugo trwal, bo jednak jak widac niektorzy wyjechali; - Tomek z Monachium, ktory przyjechal do nas na jedno spotkanie i przylecial na Margarite dokladnie w czasie naszego odlotu, kupil tam mieszkanie i juz sie zadomowil. Kreola wyjezdza i jak widac tez gdzies w swiecie zapusci korzenie, albo bedzie ciagle szukac.... Tak wiec mysle, ze zawsze ktos tu zajrzy i starym znajomkom napisze, gdzie znalazl miejsce na wakacje do konca zycia. poza tym chodzi przeciez o wakacje a nie o codzienna zyciowa bieganine w jednym miejscu - tyle, ze innym niz Polska. Jesli wiec wakacje, to moze ciagle podroze...? Zycze wszystkim ciekawych podrozy, wspanialych wakacji, a przede wszystkim szczesliwego codziennego zycia. Tobie Piotrze szczegolnie... i bys nigdy nie byl samotny w Wigilie. V. Odpowiedz Link
Gość: darczelo Re: wakacje IP: *.telecom.by 28.02.07, 02:59 Auuu ! Jest tu ktos ? Niedlugo Wielkanoc ,a ostatni post "wigilijny" !Co to sie porobilo! Przyznaje ze dla mnie duzo wieksza przyjemnoscia jest czytac posty niz "zebrac sie z myslami" i napisac cos sensownego (tym bardziej ze z polskiego nigdy nie bylem mocny).Caly czas zaluje ze nie udalo mi sie wyjechac na Margarite z PIERWSZA WIELKA WYPRAWA ,ale zdazylem poznac wspanialych ludzi z marzeniami ,przede wszystkim Vive i Kreole.Spelnienie moich marzen odlozone na razie na 4 lata (trzeba cash zarabiac),ale potem...zyc nie umierac. Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje 28.02.07, 11:35 Ale milo widziec znajome nicki w tym watku :))) Ja wciaz zmierzam wielkimi krokami do wyjazdu, nawet odliczam dni. Dzis jest na liczniku dokladnie 500 dni do pierwszego dnia moich wakacji do konca zycia!!! W miedzyczasie oczywiscie wciaz podrozuje i wciaz ogladam z zaciekawieniem rozne miejsca na swiecie. A przede wszystkim gromadze srodki na wyjazd. W zeszlym tygodniu odebralam samochod, ktorym bede podrozowala i to jest juz pierwszy malenki krok. Czuje sie juz jedna noga w podrozy;-) To autko juz za 500 dni bedzie moim domkiem na kilka miesiecy: www.nissan.pl/home/vehicles/4x4/R51/gallery/index.html Pozdrawiam marzycieli :) k. Odpowiedz Link
Gość: zielonamysz Re: wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 17:07 No skonczylam. Czytałam was dwa dni.Ten watek genialnie sie czyta.Jak powiesc. Sama mysle nad jakims milym miejscem gdzie cieplo i niezbyt drogo i mozna spokojnie spedzic kilka miesiecy w roku wiec pilnie odrobilam prace domową i przeczytalam. Bedę dalej tu zagladała i mysle,ze gdzies w pazdzierniku jesli wszystko ulozy sie tak jak bym chciala pojade zobaczyc jak jest na M i jak zachodzi słonce w Juan>Buzka! Serdecznie was pozdrawiam i jesli znow sie bedziecie spotykac tez sie pisze. ZM. Odpowiedz Link
zielonamysz tercet 03.03.07, 09:10 Acha. Jeszcze sobie o tym pomyslalam i ja bym raczej miala taki plan by na razie wynając cos i popatrzec ze trzy miesiace jak mi tam.Moj zawod moge wykonywac wszedzie gdzie mozna uruchomic laptopa i jest modem.A pozniej,jesli by to bylo to, to może bym sie dogadala z kims i na spolke kupila jakis domek i sie dzielila bo przeciez troche czasu trzeba spedzic w ojczyznie milej i czasem gdzies wyskoczyc w swiat szeroki. Gdyby do domku czy nawet apartamentu(choc lubie czuc ziemie pod nogami)byl jeszcze jeden wlasciciel czy nawet dwoch to nie stalby pusty -tak jak sie martwila Viva w któryms poscie. Ed jak widze cos tam powaznie dosyc mysli wiec może jakos sie zbierze druga grupa kolonistow. Vive ciagle kusi, wiec moze w koncu skusi jakby tam sie wesole jakie combo dobralo czy chociazby nawet tercet egzotyczny,znam trzy ew kandydatki. Ja mam dwie swietne przyjaciolki ktore namawiam by rozwazyly. Jedna już od kilku lat szuka czegos w lepszym klimacie niz Szwecja. Ale... wczoraj skonczylam czytac i trzeba rzecz jasna czasu. W kazdym razie jak juz pisalam - Jestem chętna a wolna bede za pol roku do roku w najgorszej wersji ktora zawsze tez trzeba brac pod uwage(tfu tfu). Czyli... kto jeszcze??Moze znow wyskoczy jaks grupa incjatywna zobaczyc jak jej sie widzi i moze z tej grupy ktos zostanie tak jak Tom i ziarnko do ziarnka i bedzie weselej. A czy ew Tom mogłby napisac jak sie tam czuje aktualnie po juz pewnym czasie pobytu? Co dobre a co zle? Pzdr zm Odpowiedz Link
zielonamysz up 09.03.07, 08:42 Własnie wyczytalam w Wprost ze wenezuelska giełda wzrosla o 116 %. Czyli chyba trzeba sie spieszyc. Acha wyslalam do was majla, Dartha i Viva.Pozdr Odpowiedz Link
ed-slaski Re: wakacje do końca życia 04.04.07, 11:27 Sluchajcie kochani. Wyskakuje pierwszy, ale wyjeżdżam na Świeta wielkanocne. Zdrowych, spokojnych i pelnych marzen Świąt. I dla tych co wyjechali i gdzies tam szukają choć cienia polskiej tradycji, i dla tych ktorzy "wyjezdżają" co wieczor kladąc sie spać a budzą sie niestety w Polsce. Dla panow-zyczenia smacznego jajeczka. Niech nim sie dobrze zakąsza. Dla pan-taka sugestia, że żaden ocean czy lazurowe morze nie obleje was tak slodko jak kochany Polak z wiaderkiem w reku. A przy okazji-może ci co Świeta spedzają poza 4(chyba jeszcze)RP napiszą jakies dziwy z miejsc gdzie są. Pozdrawiam i jezszce raz Wesolych Świąt! Odpowiedz Link
kreola Wspaniale zyczenia :) 04.04.07, 20:41 Dzieki, Ed za zyczenia. I przylacze sie do nich apelujac jednoczesnie o podjecie proby zorganizowania jakiegos spotkanka, bo przeciez cieplo sie robi, slonce swiecie - az chce sie marzyc !!! Odpowiedz Link
atamanek Wielkanoc na rowniku 05.04.07, 09:02 Witajcie :) Jez jutro wyruszam na swieta poza Polske. Lece znow do ukochanej Afryki i swieta spedze pod Kilimandzaro na safari. Zaplanowalam sobie tez romantyczna podroz pociagiem z Mombasy do Nairobi i wizyte na wzgorzach Ngong oraz fermie motyli. Bedzie pora deszczowa, wiec mam nadzieje spotkac ich mnostwo okiem aparatu. Najlepsze zyczenia swiateczne! :) Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Wielkanoc IP: *.puchaczy.waw.pl 05.04.07, 22:41 Witajcie! Fajnie, ze "starzy" tu jeszcze zagladaja, a "nowi" snuja swoje marzenia. Kolejne wakacje przed nami - opowiadajcie o ciekawych miejscach, gdzie mozna byc do konca zycia. Wszystkim zycze smacznego jajeczka i pieknej pogody na swiata i caly rok. Vivalavita Odpowiedz Link
capoo Re: Wielkanoc 06.04.07, 10:34 Wesołego Alleluja! :) www.zyczonka.ovh.org/zyczenia-wielkanocne.html Odpowiedz Link
zielonamysz Re: Wielkanoc 09.04.07, 13:17 Wesołych swiat i spelnienia marzen. Ja posuwam sie zplanami wyjazdowymido przodu acz wolno,za wolno.Ale tak to jest, że wszystko sie toczy powoli. Ale moze uda mi się wylądawac na Margericie w tym roku. Taki mały rekonesans. Grupa wyjazdowa uzbierala mi sie nad wyraz szybko. No,ale zobaczym co bedzie gdy przyjdzie rzecz konkretyzowac. W kazdym razie Wesolych Swiat!! Odpowiedz Link
claudio75 wakacje do konca zycia 13.04.07, 15:14 Ha ha widze ze ten watek dalej zyje rewelacja! Ja juz jestem w Polsce troche mi sie ta moja podroz planowana na kilka miesiecy przedluzyla ale co tam to byl jeden z najlepszych okresow w moim zyciu. Juz mysle o tym zeby wracac do ameryki teraz juz moze na stale. Pozdrawiam serdecznie wszystkich marzycieli. Szarysza jak Ci leci? dalej w Paragwaju? czy zmienilas miejsce pobytu? namawiam Cie jednak goraca na Brazylie, Tomma a co u Ciebie nie znudzilo Ci sie jeszcze zycie na malej wyspie? Trzymajcie sie cieplo i slijcie relacje ze swoich podrózy i realizacji marzeń. Czy Migueluski odwiedza jeszcze to forum? Drań po 4 chudych latach w Azji wrócił do Ameryki Łacińskiej ale mu zazdroszcze. Odpowiedz Link
Gość: rafalirl Re: wakacje do konca zycia IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 03.05.07, 02:18 hej jestem waszym cichym fanem.powaznie.zagladam tu raz na apre miesiecy....to jak jakas ksiazka o niedokonczonych przygodach....pasjonujace.od razu mowie ze zaden ze mnie podroznik, raczej cenie sobie spokoj...ale cenie tez ludzi ktoprzy maja odwage nie mowic ale robic to oczym marza....Kochani jak macie chec i czas to chociaz jeden wpis na tydzien.pozdrawiam z Dublina Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do konca zycia 01.06.07, 13:42 Jestem jestem pamiętam a Wy? co jest grane nik juz nie pamięta naszej wspólnej zajawki? he he cały ten świat zwariowany!!!!!!!!!! napiszcie coś bo strasznie cicho tutaj. Odpowiedz Link
zielonamysz Re: wakacje do konca zycia 17.06.07, 08:28 Ja tyz zagladam. I nawet sie zblizam I nabywszy kurs hiszpanskiego...Szkoda ze ta pierwsza ekipa zniknela i sie zamknela. Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do konca zycia 10.07.07, 22:52 Nie zamknęla się jednak chyba wszyscy zrezygnowali ze wspólnych planów ,tak to jest każdy ma swoje życie... może jednak co się ruszy w temacie!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
zielonamysz Re: wakacje do konca zycia - epi gonia 12.07.07, 15:18 Moze w styczniu zrobie maly rekonesans. Tzn z kilka miesiecy- ile wytrzymam.Ale tfu tfu. Bo sie omsknie. pozdr Odpowiedz Link
happyhour Re: wakacje do konca zycia - epi gonia 26.08.07, 11:23 Wyciagam wątek z niebytu:) I pytam...Czy ktoś w końcu zamieszkal na Margaricie? Jak mu tam? Odpowiedz Link
brumabiz Re: wakacje do konca zycia - epi gonia 01.09.07, 16:54 Tak z naszej grupy jedna osoba.Podobno w tym roku dołączyli kolejni jednak tamtych nowych nie znam. Odpowiedz Link
kreola Re: wakacje do konca zycia - epi gonia 01.09.07, 20:40 Na Margaricie mieszka Tomamuc, ponoc niedawno pojawili sie tam inni Polacy, ale chyba nie z forum, choc to nie jest wykluczone:) Z informacji od znajomych, ktorzy niedawno na Margaricie byli wiem, ze duzo sie zmienilo, bardzo podrozalo i z tego powodu troszke zaluje, ze te niemal juz trzy lata temu nie kupilam niczego, bo przeciez juz wtedy wiedzielismy, ze to bedzie doskonala inwestycja... Well, teraz podobno dobrze jest inwestowac w azji, np. w kuala lumpur mozna bylo niedawno kupic apartament w pelni umeblowany za 3200 zl/m2. W Polsce juz takich cen nie ma... Tzn. slyszalam ze w Jeleniej Gorze mozna kupic mieszkanie (oczywiscie niewyposazone) w takiej cenie. Miejsce oczywiscie tez ladne, ale nie tak cieple. Odpowiedz Link
ag-ha Czy komus się udało zrealizować plan? 02.09.07, 11:16 Witajcie, wpadłam na ten wątek zupełnie przypadkiem.Zaintrygował mnie. Im dłużej go czytałam, tym częściej nachodziło mnie pytanie jw. No więc jak tam? Czy komus się udało? Potwornie jestm ciekawa. Taka juz moja natura. Pozdrawiam Odpowiedz Link
zielonamysz Re: Czy komus się udało zrealizować plan? 06.09.07, 10:35 Ja juz jestem calkiem bliziutko wyjazdu.Tzn planuje styczen i juz w zasadzie wszystko mi sie wyprostowalo tak,ze moge. Obaczym. Zdrozalo,powiadasz? No ,coz.. najpierw tam trzeba pobyc a potem dopiero kupowac,tak mi sie zdaje. Pozdr... Odpowiedz Link
Gość: ag-ha Re: Czy komus się udało zrealizować plan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 12:03 Opowiedz więcej. Gdzie? na jak długo? i czy na zawsze? ozdrawiam Odpowiedz Link
piotr0412 Re: Czy komus się udało zrealizować plan? 16.09.07, 07:47 Witaj Myszo! Weżmiesz mnie ze sobą? Też jestem gotowy. Piotr Odpowiedz Link
toma48muc Re: wakacje do konca zycia - epi gonia 13.09.07, 15:01 hola Todos, hola Kreola, prawda jest ze wszystko bardzo podrozalo, tak; ale... rownolegle z inflacja idzie w parze kurs dolara (i oczywiscie euro)! W porownaniu do Kwietnia 2005 kiedy za $ placono juz 2400 Bs, dzis dostanie sie za tego samego $ ponad 100%- wiecej; (oczywiscie na czarnym rynku- bankowy przelicznik pozostal bez zmian); co z tego wynika: inflacja b. wysoka, TAK - dla biednych czy srednio zamoznych venezuelczykow ceny sa po prostu zabojcze; (dolar zaczal gwaltownie rosnac od polowy wrzesnia 2006 by juz w stycz. 07 osiagnac cene 4100 Bs/1 $); lecz dla kazdego europejczyka czy innego gringo niewiele sie zmieni; do tego 01 Stycznia 2008 Wenezuela otrzyma nowa walute tzw. Bolivares Fuerte: skreslone zostana ostatnie trzy zera (wiec nie bedziemy juz placili w milionach, lecz w normalnych dziesiatkach; przygotowania do denominacji- pazdz. 2007; Bardziej niepokoi mnie sytuacja polityczna: "propozycja" Ch. zmiany konstytucji, pozwalajaca utrzymac prezydenture przez 6 lat (a teoretycznie do konca zycia); niebezpieczne jest tez zakladanie tzw. Komitetow Dzielnicowych czy Okregowych- /donosicielstwo: kto nie z nami (nasza Rewolucja), ten przeciw nam/ Znamy konsekwencje tego z PRL-u lat 60 czy 70-ych t Odpowiedz Link
raakk Re: wakacje do konca zycia - 29.10.07, 18:20 Witam, za kilka dni jade do Tajlandii, zeby tam przezimowac, wroce w maju.... i juz tak od kilku lat. Teraz juz wiem , ze fajnie jest wyjechac na kilka miesiecy, ale przyjemnie jest wrocic na wakacje do domu. W niecierpliwoscia czekam na piekne, polskie, dlugie czerwcowe wieczory. Po kilku miesiacach tajskiego jedzonka, kokosu, papai nie ma nic piekniejszego jak botwinka czy ruskie pierogi we wlasnej kuchni:))) Pozdrawiam, Odpowiedz Link
Gość: Egse Re: wakacje do konca zycia - realia IP: *.centertel.pl 12.11.07, 11:51 Drodzy Marzyciele! Przeczytałem w miarę dokładnie całe to forum. Czyta się to jak powieści podróżników z poprzedniej epoki (Fiedler, Omiljanowicz Kapuściński itp). Niestety realnie jest inaczej. Pobyt na Margaricie wcale nie jest tani; ja bym prosił tych co twierdzą że tam byli ile kosztuje żywność (podstawowa jak ryż, kurczak, o wieprzowinie nie mówię, bo nikt odpowiedzialny w tym klimacie jej na codzień nie używa. A jak czytam, że ktoś tam już był, a teraz zabiera się za naukę hiszpańskiego to mnie ogarnia śmiech. Wyluzujcie drogie koleżanki i koledzy. Pracy tam nie dostaniecie, bo do prostej fizycznej trzeba się tam urodzić, a inna wymaga trochę innych kwalifikacji niż uczą uczelnie w Polsce. Proponuję się sprawdzić na polach naftowych w Venezueli. Rozbrajają mnie swą niewiedzą Panie zwiedzające świat "z plecaczkiem". Tak można, dlaczego nie jesli się ma sponsora typu Kulczyk lub Krause i kilku ochroniarzy KRAJOWCóW. Jedna z Pań jedzie do Nowej Zealandii autem. Gratuluję pomysłu i jednocześnie zazdroszczę bogatego sponsora, bo taka wyprawa z dzieckiem to koszt kilkuset tysięcy dolarów. Najprawdopodobniej ta miła Pani znalazła na Wyspach Karaibskich skarby piratów. Wymienieni na początku panowie Fiedler Omiljanowicz i Kapuściński, to swoje podróże traktowali jako dodatek do innych, "ważniejszych " zadań. Ktoś na forum bardzo źle oceniał pana Cejrowskiego. Ja myślę, że gdyby on napisał, że Margarita to miejsce do końca życia, to jadę w ciemno. Za paręset dolarów można wyżyć na Haiti (jeśli Was tam nie zamordują), Togo i może jeszcze kilku innych krajów w strefie tropikalnej. Droga Pani raakk: mam do Pani pytanie następującej treści: czy czasami nie jest Pani spadkobiercą fortuny wschodnich książąt, bo oni już kilkaset lat temu odkryli, że lepiej zimę spędzić na Sycylii niż w Polsce. A odnośnie przemieszczania się po świecie samolotami, to chyba przed wejściem do samolotu, to zakładacie "czapkę niewidkę", bo nawet poważnych biznesmenów nie stać na tak częste podróże dla przyjemności. Mimo tych przykrych dla niektórych uwag życzę temu wątkowi dalszego ciągu, bo przecież swoje marzenia gdzieś trzeba opublikować. Pozdrawiam Wszystkich Czytelników Egse Odpowiedz Link
ed-slaski Re: wakacje do konca zycia - realia 17.11.07, 18:42 witam kolego (pozostałych oczywiście również) Trochę mnie nie było bo jak poprzednik słusznie zauważył jestem jednym z tych co odziedziczyli fortunę po dziadkach - książętach i jednak podróżuję. Może nie tam gdzie chciałbym ale jednak. EGSE-ludzie się trochę różnią. Jedni czytają o podróżach, drudzy je realizują. I to nie za "kilkaset tysięcy dolarów" , ale też nie za przysłowiową czapkę gruszek. Oczywiście jest turystyka i turystyka Jedni wolą spać w hotelu, jeździć taryfami i jeść europejskie jedzenie. Drugim wystarcza koloryt lokalny (czytaj jazda jakiem) Przez ponad 2 m-ce zobaczyłem dużo Ukrainy, Mołdawi, Gruzji i troszkę Azerbejdżanu. Zabawne jest to że przywiozłem więcej kasy niż zabrałem. Oczywiście że zwiedzanie "weekendowe"-muzea, wystawy czy jakieś imprezy kosztują masę. Ale jeśli komuś wystarczy zobaczenie kraju, klimatu i ludzi - wzale nie jest to aż tak przerażające ani od strony finansowej ani od strony zagrożeń. Jeśli przeczytałeś wątek od początku to musiałeś trafić na wypowiedzi że jednym z kryteriów jest spokój wewnętrzny miejsca więc Haiti odpada.Ale inne miejsca wcale nie są aż tak groźna jak to pokazują w Wiadomościach. Powtarzasz stereotyp jaki o Polsce mają niektórzy z Zachodu (ze Wschodu również) Kolejna sprawa to samoloty. Po pierwsze - wcale nie aż tak drogie (a latam często), a po 2 nikt nie pisał o częstym lataniu. Nie znajdziesz w tym wątku osoby która lata 10 razy w roku. Zebrali się tu ludzie którym wygodny fotel nie wystarcza.Dla jednego wyprawa to wyjazd do Czech czy do Niemiec, dla drugiego inne kierunki. Ironia wskazuje że dla Ciebie wyprawą jest wyjście do biblioteki. A sama Margarita? Jakiś cel trzeba mieć - choćby i nierealny (nie dla TOMA) W końcu jakiegoś "białego wieloryba" trzeba ścigać po morzach. Pozdrawiam PS Ja już ręce zacieram na kolejną "wyprawę". Ale tym razem nie żadna ezgotyka tylko - SEZON NARCIARSKI się zbliża !!! I o ironio - do Austri na START OF SEZON samolot jest tańszy niż wyjazd autobusem. Odpowiedz Link
atamanek Re: wakacje do konca zycia - realia 18.11.07, 20:39 Witam :) Wakacje do konca zycia.... hmmmm, dawno tu nie bylam. Ostatnio czesto mi sie choruje, lekarz zalecil na okres jesienno zimowych chorob wkolo, wyjazd do cieplych krajow i.. mowil to powaznie :) Zasial we mnie ziarenko, takie swoiste wytlumaczenie przed rodzina i znajomymi moich planow. Plany sa, checi tez, realizacja o krok blizsza. Szukam tylko.. w tym roku szukalam glownie na wyspach, w kenii i w Maroku. Wprawdzie w Szkocji tam mokrawo i malo slonka, ale nie ma przynajmniej sniegu. Bardzo podobalo mi sie wakacyjne Maroko, ale w kraju arabskim, mimo, ze kolorowy i nie radykaly, nie chcialabym na dluzej sie zatrzymac. Moze jakas Hiszpania lub Grecja? ;) Musze poczytac, gdzie najzdrowszy klimat dla moich oskrzeli i powoli przekonywac rodzine, ze MUSZE do slonka! :) Z pozdrowieniami dla Wszystkich! :) Odpowiedz Link
kreola Drogi Egse 18.11.07, 23:39 Drogi Egse, jakos duzo w Tobie jadu, zlosliwosci i niezyczliwosci a nade wszystko niewiary w ludzi. Czyzbys sadzil, ze wiekszosc z nas zmysla tu sobie albo snuje marzenia??? Slabo czytales chyba ten watek, bo nie dotycztales, ze wiele osob tu piszaych NAPRAWDE bylo na Margaricie i to nie raz! A jeden z nas nawet tam mieszka - Toma. Grupa, ktora na Margaricie byla zna sie rowniez w realu i wciaz spotyka. Nie ma wiec mowy o wymyslankach. Toma moze Ci dokladnie opisac jakie sa cey na Margaricie a w swoim ostatnim watku pisal o tym co podrozalo. Ja w Wenezueli bylam po raz pierwszy kilka lat temu i owczesne realia faktycznie wygladaly zupelnie inaczej. Coz, zaluje, ze wtedy tam nie zostalam, ale z drugiej strony swiat jest taki duzy... To ja wybieram sie autem do Nowej Zelandii i nie mam sposora. Po prostu jestem zamozna osoba i nie mam sie czego wstydzic, bo nikomu niczego nie ukradlam ani od nikogo niczego nie dostalam. SAMA zarobilam te pieniadze i choc Tobie moze to sie nie miescic w glowie, w Polsce jest wielu calkiem mlodych "milionerow", bo od tego mamy glowy, zeby robic z nich uzytek a nie zeby nimi jesc. Mielismy tez troche szczescia w zyciu i potrafilismy te chwile szczesliwe wykorzystac. Zazdroscisz czy co? Jesli potrzebujesz to popros a cos Ci zasponsorujemy zamiast obrazac ludzi nie znajac ich. A to, ze ja podrozuje od lat z plecakiem nie ma nic wspolnego z Kulczykiem ani posiadanymi przeze mnie pieniedzmi. Ja po prostu wole podrozowac niz kupic sobie wypasiony dom w snobistycznej okolicy, albo chadzac do najdrozszych knajp. Na codzien zyje skromnie, ale mam ogromne marzenia, ktore krok po kroku realizuje. Tobie zycze duzo szczesci i umiejtnosci korzystania z niego. W imieniu "margaritenos" pozdrawiam Kreola Odpowiedz Link
toma48muc Re: Drogi Egse 24.11.07, 23:37 Hola Kreola, ale sie zdenerwowalas... -( Tranquuila! takie posty (i takich ludzi) po prostu olewamy! tutaj powoli zaczyna byc goraco (politycznie); 2 XII "NO" o "SI" para nueva konstitucion; poza tym "wesolo" puste polki z PRL´u: duzo by pisac- ksiazke! pozdrawiam znajomych (i tych nieznajomych) ALE NIE Egse, sam sie zdazyl pozdrowic; he, he Toma Odpowiedz Link
kreola Toma, Ty juz glosujesz ???? 25.11.07, 23:09 No nie mow mi, ze masz prawa wyborcze w Wenezueli?! Oczywiscie zycze Ci tego z calego serca, jesli sam sobie tego zyczysz. I zazdraszczam Ci tego ciepelka i spokoju... Ech... Pan Egse nie zdenerwowal mnie, tylko uwazam, ze zachowal sie nieladnie a jestem jak wiadomo pyskata, wiec musialam zareagowac. Sciskam Cie i czekam na nastepne spotkanie:) K. Odpowiedz Link
toma48muc Re: Toma, Ty juz glosujesz ???? 27.11.07, 23:56 nie, nie; nie mam i nie bede mial takich praw... nawet jesli zrobie tzw. Residencia (prawa rezydenta), /a to zamierzam jeszcze w Grudniu zrobic- koszta w tej chwili ok. 600 USD Viza wazna na 5 lat, zas Cedula (tutejszy dowod osobisty 10 lat/; pozdrawiam z milego ciepelka t Odpowiedz Link
zielonamysz Re: Toma, Ty juz glosujesz ???? 30.11.07, 20:16 Zajrzałam a tu widze ruch. Juz jestem o krok - może uda mi sie skoczyc w lutym.Tak na 2 msc na poczatek. I to bez sponsora. Odpowiedz Link
Gość: Egse Re: Toma, Ty juz glosujesz ???? IP: *.centertel.pl 10.12.07, 16:29 Już niedługo zjawię się w Wenezueli. A może nawet odwiedzę Margaritę. Na pewno się spotkamy drogi Toma! Odpowiedz Link
Gość: optymista Re: Toma, Ty juz glosujesz ???? IP: *.centertel.pl 08.01.08, 09:30 Marzyciele! Czy jeden pesymista egse może załamać taki piękny wątek? Nie dajmy się! Odpowiedz Link
toma48muc Re: Toma, Ty juz glosujesz ???? 22.02.08, 22:10 Hola todos, przed kilkoma dniami (dokl. 16. Lutego) minela 5-ta rocznica "naszego" Forum...; to juz piec lat! mila niespodzianka dla mnie osobiscie bylo, iz wlasnie tego dnia otrzymalem pieciletnia vize stalego pobytu tzw. RESIDENCIA; niespodzianki nieraz sie zdarzaja, nawet tu w Wenezueli, T. Odpowiedz Link
Gość: GUEST Re: wakacje do końca życia IP: *.rainbownet.pl 16.09.07, 21:39 ŁADNE MIEJSCA www.domagent.pl Odpowiedz Link
kreola A dzis trafilam na taki link : 25.11.07, 23:15 www.wenezuela.pl/cms/index.php Nie wiem czy wczesniej widzieliscie, bo ja nie. Znalazlam przed chwila, wiec podrzucam zainteresowanym:) Toma, zerknij w wolnej chwili i ocen. Odpowiedz Link
Gość: Egse Re: A dzis trafilam na taki link : IP: *.centertel.pl 25.01.08, 19:41 I zakończyły się marzenia, jak powiało troszku realismem Odpowiedz Link
kreola Re: A dzis trafilam na taki link : 28.01.08, 12:20 Egse, moglbys troszke jasniej? Nie zauwazylam, zeby komukolwiek zakonczyly sie marzenia. O jakim realizmie myslisz? Oczywiscie jeden pesymista, ani nawet stu, nie jest w stanie zniechecic mnie oraz paru innych osob. Ja wciaz wlocze sie po swiecie, tylko te podroze musze niestety przerywac powrotami do domu, ale to tez juz nie dlugo :) Odpowiedz Link
atamanek A moze wakacje do konca zycia w Indiach? 24.02.08, 11:10 Hejka Kilka dni temu wrocilam z podrozy po Indiach, piekne miejsca, piekne kolory, zapachy, kuchnia smakowita. Dla wiecznych marzycieli polecam plaze Goa, leniwe, cieple i tanie do zycia :) Sporo tam zyje ludzi, ktorzy chyba mysla o wiecznych wakacjach. Indie nie sa jednak dla ludzi, ktorzy sa pedantyczni na punkcie smieci i wszechobecnego brudu. Sa jednak piekne i polecam je do rozpatrzenia, jako kraj na wakacje do konca zycia :) Odpowiedz Link
kreola Re: A moze wakacje do konca zycia w Indiach? 25.02.08, 21:38 O nie!!! Pedantyczna nie jestem, ale gorsze od Indii moglyby byc tylko Chiny ;-) Toma, gratuluje z calego serca!!! Bardzo sie ciesze z Twojej rezydencji:))) I to w takim dniu! To znak:) Odpowiedz Link
Gość: brum Re: A moze wakacje do konca zycia w Indiach? IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.08, 14:02 Czy ktos mnie jeszcze pamieta??? Odpowiedz Link
kreola Brum tutaj ??? 27.03.08, 00:52 Jasne, ze Cie pamieta, ale jak sie bedziesz tak rzadko pojawial to z pewnoscia niebawem zapomni :P Usciski K. Odpowiedz Link
brum38 Re: Brum tutaj ??? 03.04.08, 14:25 No to się cieszę niezmiernie że jeszcze pamiętasz kreola.Ja miałem ostatnio jak zwykle w moim życiu wiele zawirowań.Obecnie mieszkam w Berlinie brrrrrrrrrrrrr straszne miasto... liczę na cud który stanie się któregoś pięknego dnia i ucieknę gdzieś do "normalnego świata" Jedno jest pocieszające wiosna nastała a za nią lato będzie... Pozdrawiam brum Odpowiedz Link
brum38 Re: Brum tutaj ??? 07.01.15, 01:06 Ludzie czy ten wątek jeszcze ktoś odwiedza??? Odpowiedz Link
modalina Re: wakacje do końca życia 18.08.15, 18:33 Ale fajny wątek! Dołożę swoje 3 grosze. Ponad rok jestem w drodze od Meksyku na południe, jadę do Argentyny, ale cały czas razem z moim chłopakiem pracujemy online. Teraz jesteśmy w Kolumbii. Mieszkałam w wielu miejscach, wynajmujemy coś często i muszę przyznać, że póki co naj naj naj był Meksyk, a konkretnie małe miasteczko w Baja California Sur, które nazywa się Todos Santos. Tam mieszkaliśmy 2 m-ce w domu nad oceanem i było wspaniale. Idealne miejsce jak dla mnie - artystyczne miasteczko, surferski klimat, piękny ocean i góry, przyjaźni ludzie, kawiarnie, jedzenie, klimat nie bardzo turystyczny, raczej dla rezydentów z usa, poza tym bliskość usa - auto można kupić leganie w kalifornii, czyli rzut beretem, moje ulubione miejsce na świecie - planuję wrócić za jakiś czas kupić tam dom. Jeśli chodzi o samo łączenie pracy z podróżowaniem to piszemy o tym tutaj: www.cyfrowinomadzi.pl Kontakt do nas przez fb: www.facebook.com/cyfrowinomadzipl Odpowiedz Link
piotr0412 Re: wakacje do końca życia 09.10.15, 03:52 piotr0412 napisał: > Mam 46 lat,parę złotych oszczędności ,żadnych szans na godziwą emeryturę,czy > znacie jakieś miejsce na świecie ,żeby sobie spokojnie na stare lata pożyć? > Najlepiej,żeby było ciepło,morze itd,itp... \ odezwijcie sie,kochani marzyciele!To ja,wasz piotr0412 Odpowiedz Link
toma48muc Re: wakacje do końca życia 09.10.15, 20:38 i znowu jestem na Margaricie; to ja wasz toma48muc saludos a todos Odpowiedz Link
Gość: vivalavita Re: wakacje do końca życia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.15, 22:13 saludos Piotrze, toma i brum-ku .... Toma - dzięki za dzisiejszy telefon z Juan Griego. Brum - wiesz po ile teraz boliwary ? Za 1 dolca 640. Za naszego pobytu, to było 32. Tam socjalizm pełną gębą . Nie ma mleka, papieru toaletowego itp. Toma wozi wałówke dla siebie z Polski. Może jeszcze inni się odezwą i znów będziemy szukać najlepszego miejsca na ziemi. Migueluski aktualnie w Dominikanie, zaraz dam mu znać, żeby coś napisał . Przez tych kilka lat zjeździł kawał świata. Ja się wybieram na Kube w lutym. Piotr, a co z Tobą ? Odpowiedz Link
maxhanan Re: wakacje do końca życia 13.04.16, 16:00 Hola todos! Gdzie jesteście? bo ja na "wakacjach" od trzech lat. Mieszkam prawie na plaży, pracuję 50m od plaży, chyba się spełniło:) Kilka dni temu sobie przypomniałem o tym naszym marzeniu. Samo się stało. Pozdrawiam eisman Odpowiedz Link
brum38 Re: wakacje do końca życia 13.09.16, 21:18 Eisman napisz cos wiecej gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link
toma48muc Re: wakacje do końca życia 19.09.16, 04:32 Hola a todos! czas na kolejne Wakacje na Margaricie!!! Pozdro dla wszystkich: VIVA dla Ciebie specjalne Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 04.12.16, 17:47 Witam grono marzycieli o wakacjach do końca życia :) Nadal marzę, ale już bardziej realistycznie. Nie byłem w stanie jednak rzucić wszystkiego ( mam nadzieję, że tak pozostanie :). To już 13 lat tego wątku i może to zacny czas na podsumowanie. Pozwolę sobie na moją refleksję. Na podstawie Waszych wpisów, wydaje mi się że,„wakacje do końca życia” to piękne, ale nierealne marzenia. No chyba, że zdarzy się to dosłownie. Tego nikomu oczywiście nie życzę. Okazało się, że miejsca, które uważaliśmy za wymarzone, jednak nie powalają. My też nie potrafimy zerwać z „codziennością”. Ta zresztą wcale nie musi być złe. Gdy włącza mi się tryb „za wszelką cenę”, przypominam sobie wymianę zdań pomiędzy mną a pewnym Egipcjaninem. „Pozazdrościłem” mu pięknej pogody ( lubię bardzo ciepło :), palm, zabytków i ciepłego morza ( 29 stopni ). On mi na to, „ok. to zamień się ze mną. Ty weź mój dom a ja twój”. Hmmmm … Z jego perspektywy Polska jest krajem bogatym z piękną przyrodą. Jednak faktycznie nie zamieniłbym się z nim wyłącznie ze względu na … pogodę :) . Z wpisów tych którzy byli na M. wynika, że to jednak bardziej nadaje się na wycieczkę. Czy nie za bardzo zafiksowaliśmy się na M. ? Być może tam gdzie tanio, ta taniość w końcu prowadzi do upadku. Może jednak nie da się tanio i w miarę dobrze. Czy tego się dowiedzieliśmy z tego wątku ? Po „zapaści” wątku po pierwszych relacjach „na żywo” z M. chyba tak . Tyle o miejscach. A co o stanie ducha ? Chyba nie potrafimy być na „wiecznych wakacjach”. Tzn. Ci, którzy mają dostęp do forum i czas, aby się zastanowić na taką ewentualnością. Z mojej obserwacji oznacza to jakiś stan ducha ( i posiadania ), którego tak naprawdę nie umiemy porzucić. Zdecydowana większość z nas chciałaby być na „wakacjach do końca życia”, ale niezobowiązująco :) To znaczy np. kilka miesięcy. Czy naprawdę tak wyobrażalibyśmy sobie prawdziwe nasze „wakacje do końca życia” ? Wydaje mi się że realnie temat „wakacje do końca życia” można by rzucić prędzej wśród bezdomnych niż forumowiczów Gazety :) Czy więc temat był i jest całkiem bezsensowny ? Moim zdaniem nie. Nadal chcemy „odpocząć” od codziennych spraw. Myślę, że nadal wiele osób marzy o „wakacjach do końca życia”, ale jednak „na pół etatu”. Można to robić samodzielnie ale wydaje mi się, że idea polskiej kolonii była fajna. Można by wówczas wyjeżdżać na „wakacje do końca życia” jak do siebie, ale i z nich wracać. Po przejrzeniu naszych wpisów, wydaje mi się to najbliższe waszym oczekiwaniom :) Niekoniecznie na Margaricie :) Myślę, że po tych kilkunastu latach macie na ten temat już bardziej dojrzałe zdanie. Ciekawe co o tym sądzicie 12 lat później :) p.s. po latach wprawdzie, ale przepraszam Kreola, za jednak dość prywatny punkt widzenia na Twoje poczynania. Miałaś do nich pełne prawo, a ja akurat miałem małe własne problemy i zareagowałem zbyt emocjonalnie. Z czasem „złagodniałem” :) Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 04.12.16, 17:53 Hej, mieszkasz tam nadal ? Czy Margaritę dotknął kryzys prądu ? A ceny ? W 2006 radosc pisał że ceny jak w Polsce. A dziś ? Warto jeszcze na Wakacje ? Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 04.12.16, 17:54 toma48muc 19.09.16, 04:32 Hola a todos! czas na kolejne Wakacje na Margaricie!!! Pozdro dla wszystkich: VIVA dla Ciebie specjalne Sorki, to było do toma :) Hej, mieszkasz tam nadal ? Czy Margaritę dotknął kryzys prądu ? A ceny ? W 2006 radosc pisał że ceny jak w Polsce. A dziś ? Warto jeszcze na Wakacje ? Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 08.05.17, 08:59 No to po kilkunastu latach od 1 wpisu w końcu wylądowałem na "wakacjach do końca życia". Od paru dni jestem mieszkańcem Costa Balanca w Hiszpanii. Tak jak Eisman potwierdzam odczucia w 100 %. Klimat super, ludzie uśmiechnięci, dobra kuchnia, czuję się jak u siebie i ceny są takie jak w Polsce, czasem trochę wyższe ale często niższe, czasem nawet znacznie niższe. Kilkanaście lat temu takie rozważania to było coś, ale w międzyczasie dla kilku milionów Polaków wyjazdy stały się czymś naturalnym. Mój znajomy osiedlił się też w Hiszpanii ale pół roku temu rozważał Gambię :) Takie to nastały czasy, że taki wątek stał się już chyba ... banalny. No ale przez lata Wasze i moje marzenia z tego wątku podtrzymywały mnie na duchu. I teraz są spełnione. No i tu gdzie mieszkam jest coraz większa polska kolonia :) Pozdrowienia dla marzycieli i fajnie byłoby abyście napisali. Mam nadzieję że i Wam się udało. Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 04.06.17, 18:17 Darth, właśnie siedzi obok tomamuc i odpowiada na Twoje pytanie dot. cen. Za 60-metrowe mieszkanie podatek od nieruchomości płaci 40 groszy rocznie - przepraszam - właśnie przeliczył dokładnie i wyszło mu 8 groszy. wszystkie media - 15 złotych, papierosy- 2 zł paczka, reszty cen nie ma, bo nie ma towarów. :-) Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
darth4 Re: wakacje do końca życia 16.12.17, 11:20 Hej, kiedyś marzyłem, że w takim fajnym miejscu powstanie "polska" kolonia. Ale początek "millenium", to jeszcze były czasy dla co majętniejszych Polaków. Po roku 2004 zaczęło się to zmieniać i dziś Polacy stworzyli mnóstwo kolonii :) Także w "mojej" Hiszpanii niema możliwości, żeby nie usłyszeć głosu Polaki/ka przynajmniej raz dziennie. Tak swoją drogą ciekawe czy jest dłuższy watek na forach niż nasz :) No i jeszcze kolejną swoją drogą, gdyby kogoś interesowały wakacje do końca życia, to teraz oprócz Polski mieszkam także w Hiszpanii ( 800 m od plaży ) i zajmuję się ( ze wspólnikiem który mieszka tu od 8 lat ), także pomocą w zakupie czy wynajmie krótkoterminowym nieruchomości w Hiszpanii. Ceny jeszcze jedne z najniższych w Hiszpanii a plaża jedna z najlepszych w Hiszpanii z wodą 26 stopni większość roku. Wszystko blisko ( IKEA, Jysk, Decathlon, Carefour, Media Markt wszystkie supermarkety ja np. Mercadona - do tej mam 50 m :) Tak więc Margarita faktycznie dziś nie jest najlepszym wyborem. Vivalavita - jakby co to w rejonie o którym piszesz właśnie mieszkam i pomagam :) Jak ktoś jest zainteresowany , to piszcie na priva darek@twojhiszpanskidom.pl Odpowiedz Link
Gość: Eisman Re: wakacje do końca życia IP: *.red-acceso.airtel.net 18.02.17, 11:35 Hej Brum sorki że tak późno. Mieszkam w Andaluzji. Nie jest to co prawda Margarita, ale klimat super, ludzie uśmiechnięci, dobra kuchnia i co najważniejsze czuję się tu jak u siebie! Odpowiedz Link
vivalavita Re: wakacje do końca życia 04.06.17, 18:08 Witajcie kochani, Długo mnie tu nie było, a właśnie siedzę z Tomkiem z Margarity i wspominamy nasz wyjazd.... w którym to roku było ??? chyba 2005 - no to 12 lat temu. Toma właśnie dostał sms-a, że puścili wodę do kranu. Wode ma raz dziennie od 20 do 20,30 czyli całe pół godziny - wiec wode trzyma w beczce 150 litrowej, żeby mieć czym spłukać kibel. !!! Po chleb stoi w kolejce, a jedzenie wozi z Polski. Narobiło się. Piotrze, napisz gdzie jesteś w Hiszpanii - ja prawie kupiłam mieszkanie na Punta Prima (te 4 wieżowce), potem jeszcze oglądałam apt-y w Cabo Roig. Jeżdzimy tam co roku. Może pojedziemy tej jesieni na dłużej i bedzie okazja spotkać się. Chcę jeszcze dokładnie przeczesać wszystko od Alicante do Cartageny. 18 czerwca przyjeżdża do mnie żona Migueluskiego - Arada, potem on sam, bo siedzi jeszcze w Chinach. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link