Dodaj do ulubionych

Ucieczka...

23.11.07, 10:02
Od około dwóch lat marzy mi się coraz częściej wynieść gdzieś, dosłownie na
"koniec świata", tak, żebym o tym, co się dzieje, nie słyszała.
Piękne widoki i permanentny spokój smile z drugiej strony, wiem, ze to
"nierealne" -> najprawdopodobniej najblizsze kilka/nascie lat spędzę w
miejscach znacznie zurbanizowanych. Na dodatek nie wiem, czy potrafilabym tam
zyc, czy tylko wydaje mi się, że chciałabym i potrafiła, bo czasem jak każdy
przyzwoitywink człowiek, czuję się zmęczona tym, co mnie otacza.
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:09
      A nie uciekasz choć chwilami....?
      Ja uciekam smile
      • anxiety3 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:19
        Jeśli uciekam, to albo za mało, albo w złych proporcjach czasowych smile moze
        potrzeba mi mniej a częściej smile)) A u mnie zwykle jest dłuzej, ale średnio raz
        na rok.
        • nemo1968 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:35
          Ja uciekłem za miasto. Przede wszystkim. Juz się namieszkałem w
          stolycy....wystarczy. Juz jest super smile. A tak to uciekam na kajak
          nad rzekę i pływam tydzień, dwa....z ograniczonym dostępem do
          cywilizacji. Nie każdy tak lubi, ale ja mam niskie
          potrzeby "podstawowe" (w przeciwieństwie do wyższych wink i mogę spac
          na karimacie, jeść byle co i moknąć na środku jeziora (no, może nie
          za długo wink).
          • anxiety3 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:49
            Kiedyś, kiedyś pływałam nago. W ogóle większość rzeczy robiłam nago, co
            skrzętnie udokumentowali moi rodzice wink
            Później, najmniej, co miałam na sobie w wodzie, będąc na plaży, to dół kostiumu.
            Ewentualnie w bieliźnie pod wpływem chwili, ale całkiem nago nie... Wszystko
            jeszcze przede mną smile
      • eleni80 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:38
        fajna sygnaturka
        właśnie wczoraj czy przedwczoraj "sprzeczałam" się z kimś o to, czy nasza klasa
        jest portalem randkowym, czy nie winkbo ktoś stwierdził, że to nigdy nie będzie
        portal randkowy, moim zdaniem już jest, skoro nieznajomi mają odwagę wysłać
        wiadomość ;P
        • nemo1968 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:45
          > fajna sygnaturka

          Dziękuję smile. To trochę przewrotnie powiedziane, ale wiesz o co
          chodzi...Człowiek patrzy na zdjecia ludzi z klasy, coś sobie
          przypomni, jakąś prywatkę, wycieczkę klasową....Okazuje się,że ona
          tez pamięta...Jest kontakt, fajne wspomnienia...Pojawia się pytanie,
          dlaczego nie może być tak, jak kiedyś. Wszystko było prostrze,
          ludzie wokół byli piękni, młodzi, uczciwi. Ba....my byliśmy własnie
          tacy...
          W sumie, to niezły motyw na mały, niezobowiązujący romans...wink)))
          A co powiesz o poniższej.....Bo przypadkiem taka się tu wylosowała wink
    • zbychooo Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:18
      anxiety3 napisała:

      Na dodatek nie wiem, czy potrafilabym tam
      > zyc, czy tylko wydaje mi się, że chciałabym i potrafiła, bo czasem jak każdy
      > przyzwoitywink człowiek, czuję się zmęczona tym, co mnie otacza.
      >


      Nie dowiesz się dopóki nie sprawdzisz smile Działaj kobieto! działaj!
      • anxiety3 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:22
        > Nie dowiesz się dopóki nie sprawdzisz smile Działaj kobieto! działaj!

        Nom smile) na razie jestem na etapie bujania w obłokach i zastanawiania się, gdzie
        w przyszlym roku wyjechać - wyjazd czasowy, docelowego miejsca, gdzie
        chciałabym osiąść na moim "końcu świata", jeszcze nie posiadam wink
    • eleni80 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:39
      wyprowadź się na wieś, zajmij się sobą... roślinami.... zwierzętami... ciekawe
      po jakim czasie będziesz chciała wrócić do miasta ;P
      • anxiety3 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:45
        Elle smile a kto Ci powiedział, że ja chcę coś uprawiać? > w kwestii roślin,
        oczywiscie ;P Chyba nie odczuwam teraz takiej potrzeby .

        Wiem, wiem, ze to wszystko nie jest takie proste...Ale na razie omijają mnie te
        zmartwienia, bo wciąż mieszkam w tym samym miejscu, na tym samym piętrze, patrzę
        przez okno na ten sam parking etc...
        • nemo1968 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:47
          > przez okno na ten sam parking etc...

          Fajnie masz.....samochody się czasem zmieniają smile)))))!
          • anxiety3 Re: Ucieczka... 23.11.07, 10:50

            > Fajnie masz.....samochody się czasem zmieniają smile)))))!

            Dzięki, nie chciałam się na początku chwalić, ale potem pomyślałam, a co tam >
            niech mi zazdroszczą!!! wink))))))))))))))
    • asiunia311 Re: Ucieczka... 26.11.07, 19:40
      Każdy w jakiejś tam chwili w swym życiu odczuwa pragnienie ucieczki
      od osób i spraw otaczających go na codzień. To normalne. Problem
      zaczyna się, kiedy ta chęć ucieczki towarzyszy nam ciągle - a nie ma
      za bardzo gdzie uciec. W dodatku wydaje się, że wszędzie będzie nam
      lepiej, tylko nie tu, gdzie jesteśmy obecnie. Nie chciałabym tak
      żyć.
      • kookardka Re: Ucieczka... 29.11.07, 16:23
        Problem
        > zaczyna się, kiedy ta chęć ucieczki towarzyszy nam ciągle - a nie
        ma
        > za bardzo gdzie uciec. W dodatku wydaje się, że wszędzie będzie
        nam
        > lepiej, tylko nie tu, gdzie jesteśmy obecnie. Nie chciałabym tak
        > żyć.

        Jest na to metoda, a właściwie dwie smile)
        Pierwsza, to przestać się zastanawiać co aktualnie się w życiu
        dzieje, nie myśleć o tym, po prostu żyć bez głębszych refleksji.
        Druga, zatrzymać się na chwilę,popatrzeć na siebie z boku,
        zastanowić się co można zmienić, a czego nie i starać się ustawić
        na bieżąco do sytuacji - taka elastyczność bardzo pomaga.

        Ani jedna ani druga metoda nie pozwoli uniknąć problemów.
        Pierwsza jest o tyle fajna, że nawet nie masz świadomości, że jest
        jakiś problem, bo on sam się rozwiąże wink żyjesz mało świadomie,
        nie docierają do Ciebie żadne negatywne sprawy - bajka wink
        Po prostu nie myślisz o tym. Gorzej jest gdy wybierasz drugą,
        wtedy wiecej widzisz, no bo aby ustawiać się do sytuacji to trzeba
        wiedzieć, w którą stronę się ustawić i co ewentualnie zmienić.

        Szukam złotego środka pomiędzy dwoma smile)tę pierwszą mogę zastosować
        do obcych mi kompletnie osób, czy spraw mało istotnych, bo
        duperelami nie chce mi się zaprzątać głowy a tę drugą stosuję w
        relacjach bliższych, co niestety czasem powoduje, że mocno dostaję
        po tyłku, gdy dotrze do mnie gorzka prawda ... no ale coś za coś smile

        Też ostatnio miałam ochotę gdzieś uciec, ale już mi przeszło smile)
        W zasadzie to nie mam powodów do narzekania, nic strasznego się w
        moim życiu nie dzieje, problemy zawsze przechodzą, mijają, robią się
        mniejsze, to jak ktoś mnie potraktował, skrzywdził czy zasmucił też
        odejdzie w niepamięć ... szkoda czasu by to roztrząsać smile))
        jest tyle fajnych rzeczy na tym świecie do zrobienia, do zobaczenia,
        do przeżycia. Idzie nowe smile)) jakieś, ale nowe smile))
        • anxiety3 Re: Ucieczka... 29.11.07, 17:25
          > Pierwsza, to przestać się zastanawiać co aktualnie się w życiu
          > dzieje, nie myśleć o tym, po prostu żyć bez głębszych refleksji.

          Jak dla mnie idealna, niestety rzadko udaje mi się ją zastosować, a szkoda, bo
          jestem wtedy przeszczęśliwawink.

          > Druga, zatrzymać się na chwilę,popatrzeć na siebie z boku,
          > zastanowić się co można zmienić, a czego nie i starać się ustawić
          > na bieżąco do sytuacji - taka elastyczność bardzo pomaga.

          Druga proponowana metoda to częściej stosowany przeze mnie sposob, bo przychodzi
          mi naturalnie, po prostu taka jestem. Zastanawiam się nad wieloma rzeczami,
          nawet więcej niż to jest wskazane...Co też nie przynosi mi korzyści.
          Jak sama napisałaś, efekt uboczny tej metody, to czasem gorzka prawda. Pocieszam
          się wtedy, że mam jakis punkt wyjścia i przynajmniej się nie oszukuję.
          • jacko1971 Re: Ucieczka... 29.11.07, 22:05
            www.youtube.com/watch?v=wwLOchMkrJ8&feature=related
            coś w temacie...ucieczka taaa
            • anxiety3 Re: Ucieczka... 30.11.07, 13:49
              fajna smile

              Sporśród jej utworów, które znam, szczególnie jeden do mnie przemawia:

              www.youtube.com/watch?v=wHpK-ejSfBo&feature=related
              • jacko1971 Re: Ucieczka... 01.12.07, 00:20
                poniekąd także trzyma sie tematu...smile
                a co powiesz na to???
                www.youtube.com/watch?v=jPGKDmuAIKQ
                padasz, ale zawsze wstajesz ... I'm not dead smile

                albo kto mógł wiedzieć?
                www.youtube.com/watch?v=cJmghwq7k2I
                hmm i co z pomocną dłonią? wink
                www.youtube.com/watch?v=9YAHodp2H2Y&feature=related
          • kookardka Re: Ucieczka... 01.12.07, 11:29
            Ja też mam predyspozycje do bierzącego ustawiania się w sytuacji ...
            nie umiem bezmyślnie funkcjonować wśród osób, które mają jakiś tam
            wpływ na moje życie, bo są w jakimś stopniu bliżej ze mną
            związani ... trudno tak żyć, ale właśnie chociażby warto po to by
            się nie oszukiwać

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka