Dodaj do ulubionych

Linux - zaskoczenie i strach...

14.09.09, 08:47
Linux umiera. Po kilkunastu latach zwodzenia
ludzi, snucia fantastycznych wizji i opowiadania
niestworzonych historii, upadek Linuksa stał się
widoczny.
Wszedłem właśnie na stronę www.jtz.org.pl/www.html
i dostrzegłem, jak stęchła woda jest w tym stawie.
Obietnice renesansu przy okazji uruchomienia rynku
netbooków też okazały się niespełnione - netbooki
nie kosztują 100$ i nie mają Linuksa.

Nie oszukujmy się.
Obserwuj wątek
    • Gość: smutas Re: Linux - zaskoczenie i strach... IP: *.dsl.bell.ca 14.09.09, 14:40
      ? Czy na podstawie jednej strony www, jakiegos malego projektu wyrokujesz smierc wszystkich dystrybucji linuksa i OSS? Odwazne to twierdzenie. Zwlaszcza, ze firmy zwiazane z OSS wykazuja zwiekszone zyski:
      www.thevarguy.com/2009/08/27/novell-linux-up-security-down/cheers
      • gobi05 Re: Linux - zaskoczenie i strach... 14.09.09, 18:48
        > ? Czy na podstawie jednej strony www, jakiegos malego projektu wyrokujesz smier
        Projekt mały, ale dla mnie miał duże znaczenie
        jeszcze parę lat temu.

        > irmy zwiazane z OSS wykazuja zwiekszone zyski:
        Miałem kiedyś takie przekonanie, że Open Source
        to ruch społeczny, filozofia życia i posłannictwo.
        Teraz widzę, że jest raczej kategoria ekonomiczna.
        Własność kilku firm - konkurentów Microsoftu.
        • Gość: smutas Re: Linux - zaskoczenie i strach... IP: *.dsl.bell.ca 15.09.09, 05:46
          Open Source to ruch spoleczny, ale nie religia :-) Pomysl, Torvalds jak zaczal
          pisac swoj system to byl jego jedynym tworca. 100% kodu. Dzis przypisuje sie
          jemu jakies 2% kodu kernela. Nie ma mozliwosci by jeden czlowiek, najbardziej
          nawet opetany idea, mogl stworzyc cos co by moglo konkurowac na dzisiejszym
          rynku aplikacji typu system operacyjny czy programy biurowe... O innych nawet
          nie wspominam. A ludzie maja taka "niedobra" nature, ze w wiekszosci wypadkow
          chieliby miec zaplacone za swoja prace. Nie win wiec projektow, ze zostaja
          sprzedane korporacja. Sama idea otwartosci pozostaje bez zmian. MAsz przeciez
          wolne, otwarte i najczesciej bezplatne programy :-)

          Ten projekt, ktorego strone www zapodales jest mi zupelnie obcy. Po pobieznym
          przejrzeniu wyglada jak projekt tlumaczen HOWOTO. I tu moze lezy problem tego,
          ze nie jest intensywnie rozwijany. Za moich czasow szkolnych niewielu znalo
          angielski na dobrym poziomie. Dzisiaj dzieciaki maja ang. przez cala szkole -
          czyli zapotrzebowanie na takie tlumaczenia spadlo. Jednak jesli potrzebujesz by
          co ci przetlumaczyc, jakis HOWTO albo inny samouczek komputerowy - to moge pomoc :-)

          Cheers

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka