Dodaj do ulubionych

Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu

IP: *.net.inotel.pl 11.12.09, 10:53
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 12:27
      O kurcze wirus ktorego musisz sciagnac z internetu i recznie zainstalowac...
      takie cuda?!?!?!
      • Gość: zlosliwiec Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.09, 12:52
        No, nie do końca. Wystarczy, że zainstalujesz pakiet. Żeby to zrobić podajesz
        hasło. Uruchamia się skrypcik...
        Ubuntu staje się coraz popularniejsze, takich wiadomości będzie więcej.
        Wniosek: instalujcie tylko pakiety z oficjalnego repozytorium!
        • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 13:04
          > Wystarczy, że zainstalujesz pakiet.

          No ale pakiet to zwykla instalka. Sciagasz .deb ze stronki i go instalujesz.
          Zaden system nie zabezpieczy Cie przed atakiem gdzie sam instalujesz sobie trojana.

          > Wniosek: instalujcie tylko pakiety z oficjalnego repozytorium!

          No jest to zdecydowanie najlepsze rozwiazanie. Zreszta bardzo wygodne :)
          • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 13:54
            Żaden system bez programu antywirusowego. Bo przecież antywirus na Linuksie nie jest potrzebny! :=)
            • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 14:33
              Nie odrozniasz wirusa od trojana.
              • maruda.r Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 14:47
                von.g napisał:

                > Nie odrozniasz wirusa od trojana.

                ****************************

                Czyżby trojan był nieszkodliwy?

                • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 23:29
                  Roznica jest w zasadzie i sposobie dzialania. Samochod i rower to tez nie to
                  samo chocia oba maja kola.
                  • maruda.r Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 08:05
                    von.g napisał:

                    > Roznica jest w zasadzie i sposobie dzialania. Samochod i rower to tez nie to
                    > samo chocia oba maja kola.

                    ****************************

                    Służą jednak do poruszania się. Jest więc wspólna cecha, podobnie, jak w
                    przypadku trojanów i wirusów - są szkodliwe. Nie zaciemniaj sprawy dowodzeniem,
                    że dżuma jest lepsza od cholery.

                    • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 08:47
                      >>Nie zaciemniaj sprawy dowodzeniem, że dżuma jest lepsza od cholery.

                      Roznica jest raczej jak miedzy AIDS a grypa. W duzym uproszceniu AIDS jak nie
                      jestes gloopi to sie nie zarazisz a na grype praktycznie nie masz wplywu.

                      Ten trojan nie wykorzystuje zadnej luki w systemie. Zaden system nie uchroni Cie
                      przed zainstalowaniem programu ktory robi cos innego niz oczekujesz. Powolywanie
                      sie na oprogramowanie antywirusowe jest bez sensu bo ono dziala tylko ze
                      zidentyfikowanymi trojanami wiec przed nowym trojanem tez Cie nie uchroni.
                    • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:18
                      Wędzona ryba i ampułka z cyjankiem zawierają trujące substancje. Też są "podobne"?
              • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 14:48
                Programy antywirusowe zabezpieczają przed wieloma rodzajami zagrożeń: wirusami, koniami trojańskimi, robakami, phishingiem...

                Ale kto tego potrzebuje na Linuksie!? Przecież ten system jest całkowicie bezpieczny =)
                • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.irishbroadband.ie 11.12.09, 15:00
                  Trolujesz i to w dodatku w marnym stylu. Równie dobrze mógłbyś zarzucić
                  Linuksowi, że nie jest odporny na młotek, którym możesz rozwalić komputer.

                  Zrozum, że jak user chce sobie zaszkodzić to znajdzie skuteczny sposób.
                  Instalowanie programów dając uprawnienia administratora (hasło) jest równie
                  niebezpieczne pod Linuksem jak i pod Windowsem.
                  • maruda.r Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:05
                    Gość portalu: hahaha napisał(a):

                    > Zrozum, że jak user chce sobie zaszkodzić to znajdzie skuteczny sposób.

                    *********************************

                    I twórca szkodliwego oprogramowania o tym wie. Konstruuje więc je w taki sposób,
                    by wciągnąć użytkownika w pułapkę.


                  • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:12
                    Nie zarzucam niczego systemowi, a niektórym użytkownikom, którzy za wszelką cenę usprawiedliwiają każdą wadę Linuksa.

                    Program antywirusowy z dobrą bazą nie pozwoli na uruchomienie zainfekowanego programu, nawet jeśli instalacja zostanie uruchomiona z "prawami administratora".
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.09, 15:35
                      Wiesz pod windowsem po za firewallami nie uzywam na stale antywirusów, jedynie
                      raz na kilka miesięcy przeskanowuje (dla spokoju sumienia) dysk różnymi
                      programami antywirusowymi i wiesz i też nie mam wirusów...
                      • Gość: Matt Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.chello.pl 11.12.09, 18:53
                        Ale niestety osiołków nie sieją - sami się rodzą. Właśnie dla takich jest
                        potrzebny antywir, niezależnie czy Linuksowy czy pod Windows.
                        • kosmiczny_swir Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 18:59
                          Prawda prawda. W sumie bezpieczenstwo komputera nie tyle zalezy od samego
                          systemu, co od uzytkownika, a na glupote jak narazie lekarstwa na razie nie
                          wymyslono.

                          Apple poradzil sobie niezle z iPhonem, kosztem ograniczenia swobody uzytkownikow.
                          • m4t Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 12:30
                            Gdzie w przypadku "W" podłączenie do Inrernetu jest już winą użytkownika :)
                    • realgniot Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 00:48
                      Mylisz się, nie ma dobrych programów antywirusowych. Jak ktoś weźmie się za testowanie (choćby kiedyś Secunia), to okazuje się, że dosłownie żaden nie wykrywa nawet pięciu procent.
                      Ubuntu ma swoje repozytorium, z którego należy korzystać, jeżeli stamtąd pobrany zostanie złośliwy program to już będzie problem. Jeżeli programy nie są z zaufanego źródła należy się upewnić, czy na sto procent jest w porządku i tak było zawsze, że programy spoza źródła mogą być niebezpieczne.
                    • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:20
                      @kleopatriks: To gdzie ta wada?
                    • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:21
                      @kleopatriks:

                      "Program antywirusowy z dobrą bazą nie pozwoli na uruchomienie zainfekowanego
                      programu, nawet jeśli instalacja zostanie uruchomiona z "prawami administratora"."

                      BE-ZE-DU-RA.
                • kosmiczny_swir Sa antyviry na Linuxa. 11.12.09, 18:23
                  Sa antyviry na Linuxa, np. pierwszy z brzegu Avast ma wersje na Linuxa.
                  • zbrojarz.betoniarz co z tego, że są skoro żaden nie ma ochrony 12.12.09, 00:29
                    rezydentnej?

                    Mozna ją sobie zapewnić instalując dazuko ale klikacz pospolity tego sam nie
                    przeskoczy.

                    zaczyna się, panie zaczyna. oto dowód, że uważać trzeba też na linuxie. porada
                    instalowania softu wyłacznie z oficjalnych repo naprawdę ma sens...
                    • kosmiczny_swir Na każdym systemie trzeba uważać 12.12.09, 01:01
                      Na każdym systemie trzeba uważać. Czy to jest Windows, Linux, Mac OS X, Solaris,
                      czy nawet HP-UX czy AIX.

                      Należy zauważyć, że wirusy i torjany ewoluują. Teraz służą głównie do rozsyłania
                      spamu i kradzieży informacji. Nikt nie bawi się już w rozwalanie systemów,
                      cyberprzestępcy doszli do wniosku, że to marnotrawstwo. Lepiej zarobić na
                      wykorzystaniu zasobów komputerów innhcyh ludzi.

                      Do tego nie trzeba nawet rootować komputera. Pojawiły się botnety wykorzystujące
                      luki w PHP. Nie trzeba nawet zadawać sobie trudu rootowania serwera. Uprawnienia
                      administratora nie są potrzebne do rozsyłania spamu.
                    • ffamousffatman Re: co z tego, że są skoro żaden nie ma ochrony 12.12.09, 11:30
                      @zbrojarz.betoniarz: Czyli mają ochronę rezydentną. Nadal jednak nie wykrywają
                      wirusów linuksowych.
            • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:12
              Na linuksach działa mnóstwo antywirusów (Clam, AVG, Avast, F-Prot...) i żaden
              nie wykrywa linuksowych wirusów, bo wszystkie służą do wykrywania wirusów
              windowsowych.
          • kretynofil Poplakalem sie ze smiechu ;) 11.12.09, 21:43
            > No ale pakiet to zwykla instalka. Sciagasz .deb ze stronki i go instalujesz.

            No patrz Panie, jakie dziwy - ja juz tyle razy pisalem: pojawi sie wiecej oprogramowania do Srubuntu, pojawia sie wirusy, trojany i inne swinstwo. Ale nie, sweterki wiedza lepiej ;)

            Z drugiej strony - to dobra informacja dla sweterkowej sekty: to oznacza tyle, ze Srubuntu robi sie na tyle popularne zeby oplacalo sie pod to pisac wirusy ;)

            > Zaden system nie zabezpieczy Cie przed atakiem gdzie sam instalujesz sobie trojana.

            A mozesz podac przyklad obecnie uzywanego systemu, gdzie trojan "instaluje sie sam"?

            Ciekaw jestem, bo jeszcze nie slyszalem o takim kuriozum...

            > No jest to zdecydowanie najlepsze rozwiazanie. Zreszta bardzo wygodne :)

            Ach, oczywiscie. To juz biegne sobie instalowac oracla z repo ;)

            Nie ma? A z innymi rzeczami? Tez nie ma w repo? A lyzka na to - niemozliwe ;)

            -------------

            Ogolnie - rozbawil mnie ten news do lez ;) Najbardziej mnie smieszy Wasze udawanie ze nic sie nie stalo, bo trojan to nie wirus itd.

            A co za roznica? Podczas instalacji skrypt instalacyjny uruchamiany jest z prawami roota. Dzisiaj trojan - jutro wirus... Zadna roznica.

            I to co jest w tym fascynujace - w "systemie przyjaznym dla Kowalskiego" zeby usunac trojana trzeba skorzystac z konsoli - i mozna to zrobic tylko wtedy, kiedy jest sie pewnym ze ma sie wirusa. Way to go, sweterki ;)
            • lumpek_abc Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) 11.12.09, 22:06
              kretynofil napisał:

              > > Zaden system nie zabezpieczy Cie przed atakiem gdzie sam instalujesz sobi
              > e trojana.
              >
              > A mozesz podac przyklad obecnie uzywanego systemu, gdzie trojan "instaluje sie
              > sam"?
              >
              > Ciekaw jestem, bo jeszcze nie slyszalem o takim kuriozum...
              >

              Trojan nie, ale piszesz dalej, że dla Ciebie wirus, Trojan to żadna różnica...

              A o Confickerze słyszałeś? Wprawdzie nie trojan a robak, ale jak najbardziej
              instaluje się sam.
            • Gość: hahaha Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) IP: 89.100.167.* 11.12.09, 22:31
              Ah, monsieur Kretynofil. Zastanawiałem się kiedy Cię zobaczę.

              > ze Srubuntu robi sie na tyle popularne

              Co to jest "Srubuntu"?

              > A mozesz podac przyklad obecnie uzywanego systemu, gdzie trojan
              > "instaluje sie sam"?
              >
              > Ciekaw jestem, bo jeszcze nie slyszalem o takim kuriozum...

              To najwyraźniej siedzisz w kabinie dźwiękoszczelnej. O atakach na Windowsy przez
              port 137-139/TCP też pewnie nie słyszałeś?

              > Najbardziej mnie smieszy Wasze udawa
              > nie ze nic sie nie stalo, bo trojan to nie wirus itd.

              Weź sobie odpal edytor tekstowy i zapisz w nim cat /dev/zero > /dev/sda1.
              Potem nadaj atrybut wykonywalności i uruchom. Następnie idź na forum gazety i
              głośno krzycz, że Linuks ci skasował dane z dysku. Innymi słowy: jak instalujesz
              byle co to się nie dziw, że dostaniesz byle co.

              > I to co jest w tym fascynujace - w "systemie przyjaznym dla
              > Kowalskiego" zeby usunac trojana trzeba skorzystac z konsoli

              No i co z tego? W innym systemie trzeba edytować rejestr.
              • kretynofil No tak, i znowu to samo... 12.12.09, 11:23
                > To najwyraźniej siedzisz w kabinie dźwiękoszczelnej. O atakach na Windowsy przez port 137-139/TCP też pewnie nie słyszałeś?

                O firewallu w windzie nie slyszales? Kurcze, ile to juz lat?

                > Weź sobie odpal edytor tekstowy i zapisz w nim cat /dev/zero > /dev/sda1.

                Pudlo. Przecietny uzytkownik windows, skoro juz o tym systemie chcesz gadac, nie "tworzy" sobie wirusow. On je sciaga z sieci, tak jak w wypadku opisanej w artykule sytuacji.

                I tak, potwierdza sie po raz kolejny to co pisalem - jesli na linuksa zaczna sie pojawiac programy tworzone przez osoby trzecie (czyli wreszcie zacznie sie tworzyc oprogramowanie pod ten system), jesli pojawia sie platne pakiety (na przyklad adobe), to pojawia sie wirusy, trojany, robaki - nazwij to sobie jak chcesz. Pojawi sie zlosliwe oprogramowanie.

                W pierwszym wypadku (darmowe third-party) bedzie to cos takiego jak tu - darmowy wygaszacz ekranu z "bonusem".

                W drugim wypadku bedzie to piracki photoshop pod linuksa, rowniez z "bonusem".

                I wtedy przekonamy sie na ile "spolecznosc" open source bedzie w stanie poradzic sobie z tym problemem, a na ile bedzie stosowalo widoczna w tym watku "polityke wypierania".

                I o ile MS dostarcza podstawowe narzedzia do ochrony komputera i czyszczenia go ze zmagazynowanych smieci, o tyle cos czuje ze sweterki beda tylko powtarzac "glupi user, glupi user" i nic z tym nie robic. I wyjdzie jak zwykle, sami zniecheca uzytkownikow, a potem beda plakac na forach ze ich system jest niszczony przez lysego orangutana...
                • Gość: hahaha Re: No tak, i znowu to samo... IP: 89.100.167.* 12.12.09, 12:34
                  > > To najwyraźniej siedzisz w kabinie dźwiękoszczelnej. O atakach na
                  > > Windowsy przez port 137-139/TCP też pewnie nie słyszałeś?
                  >
                  > O firewallu w windzie nie slyszales? Kurcze, ile to juz lat?

                  A o dziurach w IE nie słyszałeś? Jak przez SMB się nie da to się wirus inną
                  drogą dostanie - nic nie bój, w Windows jeszcze pełno nieodkrytych błędów.

                  > a na ile bedzie stosowalo widoczna w tym watku "polityke
                  > wypierania".

                  Kilka osób powyżej i poniżej już napisało, że na takie problemy gdzie użytkownik
                  sam, na własną prośbę instaluje sobie malware nie ma rady. Kretynofil jednak
                  woli dyskutować nie z osobami na forum a z własnymi wyobrażeniami na temat tych
                  osób. Zacznij czytać posty, na które odpowiadasz.
            • von.g Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) 11.12.09, 23:20
              Smieszny jestes. Pograzasz sie coraz bardziej. Srednio sobie radzisz nawet z
              odroznieniem wirusa od trojana.

              To chyba normalne ze jesli sciagasz program i go odpalasz to ZADEN system nie
              przewidzi czy program robi to co chciales zeby robil czy cos innego . Przyznam
              Ci racje. Linuks nie potrafi czytac w myslach i przewidywac przyszlosci ...

              > > No jest to zdecydowanie najlepsze rozwiazanie. Zreszta bardzo wygodne :)
              >
              > Ach, oczywiscie. To juz biegne sobie instalowac oracla z repo ;)
              >
              > Nie ma? A z innymi rzeczami? Tez nie ma w repo? A lyzka na to - niemozliwe ;)

              Ojej straszne nie ma platnych aplikacji w repozytoriach. Ale pewnie takie
              zmyslne osobniki jak Ty wejda na stronke oraclezadarmo.ru i sprytnie sciagna
              oracle.exe i go zainstaluja sobie ... naprawde czlowieku az tak zle z Toba? A
              moze kupisz legalnego oracla za kilkatysiecy/kilkanascie tys euro na stronce
              noname.pl ? Kurcze smutny jest ten Twoj pol-swiatek intelektualny.
              • kretynofil Przykro mi, von.g, ale sie osmieszyles... 12.12.09, 11:04
                > Smieszny jestes. Pograzasz sie coraz bardziej. Srednio sobie radzisz nawet z odroznieniem wirusa od trojana.

                Wiesz, jesli wykazesz mi ze system moze byc podatny na trojany i odporny na wirusy - to przyznam Ci racje.

                > To chyba normalne ze jesli sciagasz program i go odpalasz to ZADEN system nie przewidzi czy program robi to co chciales zeby robil czy cos innego .

                Przekomiczny jestes. Tak, ja to mowie od zawsze. Ze linux wcale nie jest bardziej bezpieczny od jakiegokolwiek innego systemu.

                > Ojej straszne nie ma platnych aplikacji w repozytoriach.

                Nie wspomnialem o platnej aplikacji. Wybacz, von.g, ale jesli uwazasz ze Oracle jest platne - to jestes idiota.

                www.oracle.com/technology/products/database/xe/index.html

                Oczywiscie - to jest wersja ograniczona, jesli chodzi o parametry produkcyjne, nie ma wielu funkcji, z ktorych korzysta sie wylacznie w datacenter - ale Oracle jest za darmo.

                Nie wspominajac o Oracle Standard One, gdzie koszt zaczyna sie od... tysiaca dolarow (dokladnie 180$/user, minimum 5):

                www.oracle.com/database/std_one.html

                Tak wiec wybacz, von.g, ale pojecie o oprogramowaniu masz nikle...
                • Gość: franekb Re: Przykro mi, von.g, ale sie osmieszyles... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 11:11
                  hahaha wow! ale masz giga pojecie o oprogramowaniu kretynofil
                • von.g Re: Przykro mi, von.g, ale sie osmieszyles... 12.12.09, 14:26
                  Ale Ty czlowieku jestes ograniczony. Mowisz ze nie sciagniesz Oracla z
                  repozytorum. Wiec zakladam ze platnego bo wersja xe JEST w repozytorium. Stad
                  moja odpowiedz odnosila sie tylko do wersji platnej.

                  W sumie to moja wina bo zalozylem ze masz chociaz rudymentarna wiedze na temat
                  Linuksa i ze wiedziales ze wersja xe jest w repozytorium. Ale typowo dla siebie
                  pierdzielisz cos od rzeczy.

                  >>> Przekomiczny jestes. Tak, ja to mowie od zawsze. Ze linux wcale nie jest
                  bardziej bezpieczny od jakiegokolwiek innego systemu.

                  Nie krecik. Ty ciagle pierdzielisz ze jak Linux bedzie bardziej popularny to
                  bedzie wiecej wirusow , nie potrafiac tego nawet sensownie uragumentowac.
                  Trojany byly i beda. Zreszta wiele razy wspominalem CI o tym ze skala zjawiska
                  bedzie duzo mniejsza niz w wieszku. Bo trojan jest ale dostepny tylko na Ubuntu
                  (moze Debiana) ale Fedory , Gento , Arc i inne sa wogle niewzroszone ...

                  Dodatkowo trojan nie wykorzystuje ZADNEJ luki w systemie. Tak naprawde sa w
                  Linuksie wieksze zagrozenia ale taki "ekspert" jak Ty sie o tym nie dowie zanim
                  gazetka o tym nie napisze :)
            • zbrojarz.betoniarz oracle podeje sumę bajtów, więc to można sobie 12.12.09, 00:32
              sprawdzić.

              cóż, zdaje się że linux zaczyna być rozprawiczany...

              • zbrojarz.betoniarz aha, jest repo oracla dla ubuntu. xe za free ... 12.12.09, 00:35
                zbrojarz.betoniarz napisał:

                > sprawdzić.
                >
                > cóż, zdaje się że linux zaczyna być rozprawiczany...
                >
                • kretynofil Tak, tak samo jak jest dla opery... 12.12.09, 11:29
                  Problem jest jeden, skoro user musi dodac to repo sam, to co za roznica czy doda sobie repo w ktorym siedza wirusy, czy sciagnie program spoza repo?

                  Na marginesie: dla windows tez jest "bezpieczne repo" - na oficjalnych stronach producentow oprogramowania ;)

                  Problem zaczyna sie przy sciaganiu z rapidshare - i przez takie strony beda sie rozprzestrzenialy zlosliwe programy pod linuksa...
                  • Gość: lolux Re: Tak, tak samo jak jest dla opery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 06:10


                    Gdyby pawiany nie kradły i sciągały oprogramwania albo nie kupowały go na
                    bazarku to nie byłoby problemu prawda?

                    Tak wiem, Ty masz tylko legale.

            • Gość: krack Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) IP: *.lond-hex.dynamic.dial.as9105.com 12.12.09, 02:46
              jak zwykle wylazl ten owsik z d..y kretyn "ofil" :D to jest bardziej pewne niz to ze jutro tez jest dzien :D
              • Gość: krack Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) IP: *.lond-hex.dynamic.dial.as9105.com 12.12.09, 02:54
                musze sie poprawic, nie bylo moim zamierzeniem obrazac interlokutora, mialo byc: jak zwykle wylazl JAK ten owsik z d..y. Gdzies uslyszalem takie porownanie i wydalo mi sie stosowne do sytuacji :) pzdr :)
            • Gość: smutas Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) IP: *.dsl.bell.ca 12.12.09, 04:12
              "A co za roznica? Podczas instalacji skrypt instalacyjny uruchamiany jest z
              prawami roota."


              Mr. K, jedno male ale - na cholere instalowac z prawami roota zwykly wygaszacz
              ekranu?
              • kretynofil Ano dlatego, ze to bedzie domyslne zachowanie... 12.12.09, 11:09
                ...systemu podczas proby uruchomienia pliku *.deb.

                Ze to nie ma sensu - no nie ma, ale podatnosc Srubuntu na ten i inne ataki wynika z tego ze w ramach "przyjaznosci dla uzytkownika" udostepnia mu sie w wygodny sposob prawa roota...
                • ffamousffatman Re: Ano dlatego, ze to bedzie domyslne zachowanie 12.12.09, 11:45
                  kretynofil napisał: "podatnosc Srubuntu na ten i inne ataki wynika z tego ze w
                  ramach "przyjaznosci dla uzytkownika" udostepnia mu sie w wygodny sposob prawa
                  roota..."

                  Srawa druta.
                  • Gość: franekb Re: Ano dlatego, ze to bedzie domyslne zachowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 15:44
                    hahaha
                    dokładnie :D kretynofil umie bełkotać tak by wydawało się, że wie o czym mówi
                • Gość: smutas Re: Ano dlatego, ze to bedzie domyslne zachowanie IP: *.dsl.bell.ca 12.12.09, 14:56
                  Ciekawe. Nie przygladalem sie tem blizej, dopiero teraz spojrzalem. I taka
                  konkluzja - tylko baranek o bardzo malym mozdzku instaluje theme do Gnome
                  uzywajac sudo/root i paczki .deb. Normalnie paczki ze "skorkami" to zwykle
                  archiwa .tar, ktore instaluje sie jako normalny uzytkownik. Kazdy sobie.

                  Widzac cos takiego odrazu wlacza sie "czerwona lampka". Niestety Gnome-look.org
                  nalezy do dosc wiarygodnych stron, co moze zmylic potencjalna ofiare. Ale na
                  pocieszenie warto wspomniec, ze ta skorka zostala usunieta.

                  Coz, nie ma 100% bezpiecznych systemow. Jednak sa takie, ktore sa "bardzej" :-)

                  cheers
            • Gość: franekb Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 10:37
              haha bardziej wkurzajacego trola od kretynofila dawno nie widzialem
            • ffamousffatman Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) 12.12.09, 11:25
              @kretynofil: Spadaj na drzewo kiedy nie wiesz o czym piszesz.
              • kretynofil Sweterkowe argumenty ;) 12.12.09, 11:36
                Rozmowa z Wami strasznie mi przypomina rozmowe ze Swiadkami Jehowy - mantra, mantra, mantra i irytacja w razie pojawienia sie w dyskusji argumentow, na ktore nie byli przygotowani ;)
                • ffamousffatman Re: Sweterkowe argumenty ;) 12.12.09, 11:52
                  @kretynofil:
                  Przedmiotem rozmowy z tobą nigdy nie jest kwestia adwantydżys end disadwantydżys
                  systemu tylko jakie te "sweterki" (czyli kto?) gupie a ja mondry.
                  Rozmowa z tobą strasznie mi przypomina rozmowę ze świadkiem Jehowy albo rzymskim
                  katolikiem - mantra, mantra, mantra i irytacja w razie pojawienia sie w dyskusji
                  argumentow, na ktore nie był przygotowany.

                  Zara, zara, na Biblii też się znasz? Jaka była bezpośrednia przyczyna spotkania
                  Rut i jej drugiego męża?
                  • ffamousffatman Re: Sweterkowe argumenty ;) 12.12.09, 13:04
                    nie słyszę!!!
            • ffamousffatman Re: Poplakalem sie ze smiechu ;) 12.12.09, 11:35
              kretynofil napisał: "A mozesz podac przyklad obecnie uzywanego systemu, gdzie
              trojan "instaluje sie sam"?"
              Windows. Windows z IE + cross-scripting.
        • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.irishbroadband.ie 11.12.09, 13:06
          Ten pakiet nie jest częścią podpisanej cyfrowo dystrybucji Ubuntu. Ten pakiet
          musisz ręcznie ściągnąć z internetu i zainstalować. Instalując pakiety z
          oficjalnego repozytorium nigdy nie będziesz miał problemów z takimi bieda-wirusami.
          • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 13:56
            Gość portalu: hahaha napisał(a):

            > Ten pakiet nie jest częścią podpisanej cyfrowo dystrybucji Ubuntu. Ten pakiet
            > musisz ręcznie ściągnąć z internetu i zainstalować. Instalując pakiety z
            > oficjalnego repozytorium nigdy nie będziesz miał problemów z takimi bieda-wirus
            > ami.

            No jak to? Myślałem, że linuksiarze mogą bezpiecznie surfować w internecie bez obawy przed wirusami.
            • Gość: heretic Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.09, 14:19
              trojany ma linuksie to byly od zawsze
              • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 14:20
                Tak o to pada kolejny argument o wyższości Linuksa nad innymi systemami.
                • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 14:39
                  Jedyne co tutaj padlo to Twoje mylne przekonanie ze wiesz o czym piszesz.
                  • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:05
                    Jak brakuje argumentów to sięgacie po inwektywy. Typowe dla Linuksiarzy =)
                    • spgm-1903 Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:18
                      jasne, gadanie na zasadzie "niewinny się nie tłumaczy". co by nie powiedział czy
                      nie powiedział i tak będzie na twoje. zastanawiałes się nad bezsensem swojej
                      wypowiedzi?
                      uwież, że argumentów dość jest, tylko szkoda klawiatury na ludzi o ograniczonej
                      możliwości przetwarzania informacji.
                      • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:24
                        Brak argumentów + inwektywy = reguła potwierdza się.
                        • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.irishbroadband.ie 11.12.09, 15:36
                          Jakie inwektywy? Tu nie ma żadnych inwektyw, jedynie obiektywnie zasadne
                          stwierdzenie, że nie masz wystarczającej wiedzy na temat, na który się
                          wypowiadasz. Czujesz się znieważony tym stwierdzeniem?
                          • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 16:02
                            "Obiektywne stwierdzenie"? Błagam... Może jednak wysilisz się i przedstawisz argumenty potwierdzające, że się mylę? Zamiast tego próbujesz postawić się wyżej ode mnie, z góry oceniając (oczywiście obiektywnie =) poziom swojej wiedzy jako znacznie wyższy.
                            • kosmiczny_swir Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 11.12.09, 18:38
                              Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci - dla nich takie pozal sie boze
                              trojany nie maja znaczenia. Nie ma systemu odpornego na glupote uzytkownika.
                              Apple radzi sobie z tym problemem na iPhonie. Applowskie podejscie do problemu
                              jest nastepujace: zkaladamy ze wszyscy uzytkownicy to kretyni, wobec tego
                              pozwalamy im instalowac tylko aplikacjie ktore my sprawdzimy.

                              Niestety, nie da sie zrobic tego na komputerze osobistym bo to jest po prostu
                              niewygodne.
                              • Gość: d Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci IP: *.chello.pl 11.12.09, 20:20
                                > Niestety, nie da sie zrobic tego na komputerze osobistym bo to jest
                                po prostu niewygodne.

                                Mniej wiecej takie podejscie zaproponuje Chrome OS (chociaz netbook to
                                nie do konca osobisty komputer...)
                                • kell99 Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 11.12.09, 21:46
                                  > Mniej wiecej takie podejscie zaproponuje Chrome OS (chociaz netbook to
                                  > nie do konca osobisty komputer...)

                                  To moze byc szokujace, ale chrome os... to linuks + chrome :)

                                  Na netbooka mozesz miec tez swietne wg mnie ubuntu netbook remix.

                                  Co ciekawe to wg najnowszych doniesien linuks jest na 1/3 netbookow (np wg
                                  della). A ciekawe co by bylo gdyby ubuntu mozna bylo kupic preinstalowane na
                                  kazdym modelu della, nie tylko na tych kilku wybranych.
                                  • kosmiczny_swir Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 11.12.09, 23:00
                                    No widzisz. Ale Chrome to taki Linux na którym nic nie można zainstalwoać. Jeśli
                                    na swoim Linuxie nie będzie nic instalował to prawdopobobieństwo złapania
                                    trojana, robaka czy wirusa wynosi 0.
                                    • kell99 Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 11.12.09, 23:57
                                      Czy ChromeOS sie przyjmie to zobaczymy. Ja osobiscie nie kupilbym niczego z
                                      ChromeOS. Nie orientuje sie na ile aplikacje google moga dzialac bez polaczenia
                                      internetowego.

                                      Ostatnio przekonalem sie bolesnie jak wyglada zycie bez internetu pod koniec
                                      roku 2009. Podczas weekendu padl mi modem dsl. Dla zabicia czasu postanowilem
                                      sobie w cos pograc. Okazalo sie, ze zadna gra na Steam (a ostatnio praktycznie
                                      tylko tam kupowalem) nie chciala sie uruchomic (brak autoryzacji z serwera).
                                      Bolesne - dobrze, ze znalazlem pudelko z Wiedzminem :)

                                      Jak bede mogl do netbooka podlaczyc modem gsm (albo najlepiej model z wbudowanym
                                      modemem - cos tak milego jak nowa Nokia) i nie przejmowac sie ile zaplace za
                                      transmisje danych, to wtedy moze zmienie zdanie. Na razie taki netbook ma raczej
                                      ograniczone zastosowanie.
                                      • ffamousffatman Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 12.12.09, 12:02
                                        Chrome OS działa wg. zasady że komp bez sieci to nie komp
                                    • lumpek_abc Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 12.12.09, 10:05
                                      kosmiczny_swir napisał:

                                      > No widzisz. Ale Chrome to taki Linux na którym nic nie można zainstalwoać. Jeśl
                                      > i
                                      > na swoim Linuxie nie będzie nic instalował to prawdopobobieństwo złapania
                                      > trojana, robaka czy wirusa wynosi 0.

                                      Nieprawda. Jeśli _nic_ nie będziesz instalował (np. aktualizacji
                                      bezpieczeństwa), to zwiększasz szanse złapania trojana, robaka czy wirusa
                                      poprzez wykorzystanie znanych luk w systemowym oprogramowaniu.
                                      • Gość: d Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci IP: *.chello.pl 13.12.09, 00:56
                                        > Nieprawda. Jeśli _nic_ nie będziesz instalował (np. aktualizacji
                                        > bezpieczeństwa), to zwiększasz szanse złapania trojana, robaka czy
                                        wirusa poprzez wykorzystanie znanych luk w systemowym oprogramowaniu.

                                        Więc w tym tez Chrome OS jest nieufne nie daje pola do manewru :-)
                                        standardowo opcja automatycznego sciagania i instalowania
                                        akutualizacji systemu bedzie po prostu niewylaczalna :-P
                              • ffamousffatman Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 12.12.09, 12:00
                                kosmiczny_swir napisał: "Applowskie podejscie do problemu jest nastepujace:
                                zakładamy ze wszyscy uzytkownicy to kretyni, wobec tego pozwalamy im instalowac
                                tylko aplikacjie ktore my sprawdzimy."


                                d napisał(a): " Mniej wiecej takie podejscie zaproponuje Chrome OS (chociaz
                                netbook to nie do konca osobisty komputer...)"

                                obaj napisali: "Niestety, nie da sie zrobic tego na komputerze osobistym bo to
                                jest po prostu niewygodne."

                                Ja napisałem: Google uważa, że na kłopoty z głupotą przeciętnego juzera jest
                                SZTYWNY KLIENT linuksowy, w którym, jak w telefonie czy aparacie juzer niewiele
                                może zmienić.
                              • kleopatriks Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci 14.12.09, 11:52
                                Aha, i ci "profesjonaliści" instalują sobie skórki z prawami roota? Przyznajcie po prostu, że Linux nie jest bardziej bezpiecznym system od Windows.
                                • Gość: smutas Re: Kleopatrix, Linuxa uzywaja profesjonalisci IP: *.dsl.bell.ca 14.12.09, 18:59
                                  sNie, kleopatriks, profesjonalisci NIE instaluja wcale durnych skorek. A jesli
                                  juz maja na to ochote, to nie robia tego na produkcyjnych serverach, oraz
                                  monitoruja system tak, ze raczej "dziwne" zachowanie nie ujdzie ich uwadze.

                                  Ze wzgledu na architekture, Linux jest bardziej bezpieczny niz Windows.
                            • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: 89.100.167.* 11.12.09, 22:40
                              > "Obiektywne stwierdzenie"? Błagam...

                              Nie napisałem "obiektywne stwierdzenie". Napisałem "obiektywnie zasadne
                              stwierdzenie". To istotna różnica, bo przenosi ocenę obiektywizmu z twierdzącego
                              (autora opinii) na obserwatora (mnie).

                              > Zamiast tego próbujesz postawić się wyżej ode mnie

                              Mniejsza o to gdzie próbuję się postawić. Chodzi o to, że czarno na białym
                              widać, że Twoją intencją jest pojeździć sobie na Linuksie przy nadarzającej się
                              okazji bez zbytniego wdawania się w szczegóły. Twoją argumentację łatwo
                              skarykaturalizować i posunąć do absurdu: Linux to syfiasty system bo nie broni
                              komputera przed kopniakiem z półobrotu.
                            • Gość: :) Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: 82.160.135.* 11.12.09, 22:48
                              no to obiektwynie pomyslmy- powstal nowy trojan, niejest w zadnej bazie antywirusow, sciagsz plik z internetu. akurat ma w sobie ten ten niedobry kod. klkasz, instalujesz- i antywirus Ciebie przed nim nieuchroni. sytuacja analogiczna. i co najsmutniejsze niezalezna od systemu. jak sie instaluje co popadnie. niektore slowa w Twoich "ustach" brzmia jak inwektywy. gdybym tak mowil windziarz niebylbys szczesliwy :) co do systemow: to uzywam powiedzmy ze oba( dwa razy xp, raz 7, raz ubuntu a w domu mam jeszcze vist-e) MSDN- rulez:) ;) najbardziej dobija mnie i tak bluescreen podczas grania w takiego warcrafta3 na laptopie na xp. na ubuntu niedosc ze rzadzeij mi sie sypie to conajwyzej wine... pozdrawiam :)
                            • von.g Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 23:28
                              Sorry stary ale nie ma o czym gadac skoro nawet nie odrozniasz wirusa od
                              trojana. Skoro oczekujesz od systemu ze potrafi czytac w Twoich myslac i
                              domyslic sie co ma robic program sciagniety z netu to faktycznie Linuks sie nie
                              nadaje ... wez sobie stary kup windowsa 7 , antywira , firewall-a i z usmiechem
                              na ustach i w blogim przekonaniu bezpieczenstwa wyslij nam maila z oferta
                              powiekszenia penisa lub dyskont na v1agr3.
                • kosmiczny_swir Linux i tak ma 40% rynku - serwerow 11.12.09, 18:27
                  Linux i tak ma 40% rynku - serwerow. Linux to system na serwery - nie jest
                  zabezpieczony przed glupota uzytkownikow. Z reszta, bezpieczenstwo
                  korporacyjnego IT opiera sie na tym, ze adminami sa dobrze oplacanie
                  profesjonalisci. Dla nich takie popierdolki jak ten pozal sie boze trojan nie
                  maja znaczenia.
                • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:53
                  kleopatriks napisał: "Tak o to pada kolejny argument o wyższości Linuksa nad
                  innymi systemami." Na łeb ci pada.
                  • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 14.12.09, 11:56
                    ffamousffatman napisał:

                    > kleopatriks napisał: "Tak o to pada kolejny argument o wyższości Linuksa nad
                    > innymi systemami." Na łeb ci pada.

                    Kultura chłopców w sweterkach nie zna granic.
            • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.irishbroadband.ie 11.12.09, 15:02
              > No jak to? Myślałem, że linuksiarze mogą bezpiecznie surfować w
              > internecie bez obawy przed wirusami.

              Bo tak właśnie jest. Linuksiarze mogą bezpiecznie surfować w internecie bez
              obawy przed wirusami.
            • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:43
              @kleopatriks: Tak,linuksiarze mogą bezpiecznie surfować w internecie bez obawy
              przed wirusami. Jak chcesz dorównać kretynofilowi, to najpierw risercz a potem
              trolling.
              • kleopatriks Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 14.12.09, 12:05
                ffamousffatman napisał:

                > @kleopatriks: Tak,linuksiarze mogą bezpiecznie surfować w internecie bez obawy
                > przed wirusami. Jak chcesz dorównać kretynofilowi, to najpierw risercz a potem
                > trolling.

                Sugerujesz, że brak wirusów na Linuksa wynika z wysokiego poziomu zabezpieczeń tego systemu. Bzdura, jakiej dawno nie słyszałem. Wirusy nie namnażają się, bo brak im potencjalnych nosicieli - popularność desktopowego systemu Linux jest znikoma.

                Ot, i cała zagadka rozwiązana. Legenda Linuksa runęła. Po co tak ujadać, zamiast przyznać rację, chłopcy w seterkach?
          • maruda.r Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:01
            Gość portalu: hahaha napisał(a):

            > Ten pakiet nie jest częścią podpisanej cyfrowo dystrybucji Ubuntu. Ten pakiet
            > musisz ręcznie ściągnąć z internetu i zainstalować. Instalując pakiety z
            > oficjalnego repozytorium nigdy nie będziesz miał problemów z takimi bieda-wirus
            > ami.

            ****************************

            Dokładnie to samo można powiedzieć o systemach MS. Podpisane cyfrowo instalki z
            oficjalnych stron niczym nie grożą. Podobnie z większością wirusów - trzeba je
            ściągnąć i zainstalować, a różnica sprowadza się do łatwości polegającym na
            dwukliku myszą.

            Jeżeli system zdobędzie popularność poza wąskim gronem zaawansowanych fanatyków,
            to tym samym wpada w ręce lamerów, którzy mają problemy z oceną stopnia
            zagrożenia. Wiadomo nie od dziś, że większość mechanizmów zdobywania haseł
            oparta jest o znajomość psychologii, a nie programowania. Jeżeli więc system
            każe podać hasło roota, to użytkownik go poda.


            • kosmiczny_swir Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 18:41
              Hehe, prawda. Nie ma oprogramowania idioto-odpornego. Oczywiscie, jest w windows
              kwestia tego, ze zlosliwty skrypt na stronie moze ci namieszac. W Viscie jest to
              juz trudniejsze. Paradoksalnie, zabezpieczenia Visty sa jednym z powodow czemu
              ludzie nie lubia Visty.
              • maruda.r Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 08:23
                kosmiczny_swir napisał:

                Oczywiscie, jest w window
                > s
                > kwestia tego, ze zlosliwty skrypt na stronie moze ci namieszac.

                *********************************

                To fakt. Paradoksalnie, to właśnie słabsza odporność Windows jest jednocześnie
                jego bronią - bo zmusza nawet lamerów do instalowania programów antywirusowych.

                Potwierdzam też, że zabezpieczenia Visty przyczyniły się do jej porażki - są
                skrajnie nieergonomiczne. Wyobraźmy sobie jednak inny system, który pójdzie
                podobną drogą i co chwilę będzie żądał weryfikacji przez użytkownika - szybko
                padnie. Tak czy siak - dojdziemy do konieczności szukania kompromisu między
                funkcjonalnością, a bezpieczeństwem. Sęk w tym (i tu zapewne się ze mną
                zgodzisz), że ów kompromis nie jest tylko wynikiem założeń programistów, ale
                ilości użytkowników chcących korzystać z danego OS-a. Niczego odkrywczego nie
                napiszę, jeżeli stwierdzę, że Ubuntu był najpewniejszym kandydatem do wpadki -
                właśnie dlatego, że jego autorzy wybrali drogę przyjaznego interfejsu. Jest
                wiele systemów spod znaku Linuksa i BSD, które stawiają na bezpieczeństwo.
                Jednak ceną jest słabsza funkcjonalność - która negatywnie wpływa na
                zainteresowanie większej liczby użytkowników.

                • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 12:43
                  "Kompromisem" jest idiotooporny SZTYWNY KLIENT taki jak Chrome OS czy MacOS
                  iPhone'a, gdzie zwykły juzer niewiele potrafi zmienić tj. zepsuć.
            • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 12:39
              Bezpieczeństwo ma linuksach i na windowsach nie jest porównywalne.
              "Winjuzability" (autorun, automount) jest posunięte aż do inwalidztwa systemu.
              Tak samo system uprawnień w Win najwyraźniej wykrojony dla kontroli licencji i
              treści a nie dla bezpiecznego zarządzania. Z drugiej strony Lin JEST popularny a
              jego deweloperzy są z zagrożeniami na bieżąco (tj. łatają system - co więcej
              załatane Ubuntu, w modelu open source, oznacza załatanego OpenSUSE, załatanego
              VLC i MPlayera etc. - w dwa dni lub 2 tyg. a nie czekają pół roku albo 2 lata, a
              nóż się nie wyda). Bedbojsi szukają najsłabszego ogniwa ataku a niekoniecznie
              "najpopularniejszego" a tym ZAWSZE JEST Win.
    • mathias.klompke A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linucha 11.12.09, 14:14
      tu czy tam doda sobie wirusy,trojany itd.
      Ja nie znam kodów źródłowych, nie znam kluczy etc. ja wiem tylko jak
      wpisać sudo apt-get install czy sudo gedit.... ale co instaluję nie
      zamierzam się wgłębiać.
      Na windowsy są skuteczne, aktualizowane antywirusy i firewalle, na
      ubuntu antywirusy straszne (avast, i chyba jeszcze jakiś) a firewale
      albo typu włącz (gufw) albo z taką konfiguracją, że ja klikacz wysiadam
      i się gubię - choćby firestarter.
      • von.g Re: A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linuch 11.12.09, 14:36
        jak wpisujesz sudo apt-get install to nie musisz sie martwic a na windowsa
        antywirusy sa tak skuteczne ze dalej pewnie polowa windziarzy spam rozsyla :)
        • ffamousffatman Re: A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linuch 12.12.09, 12:51
          @von.g: Przesadzasz, najwyżej 20%.
      • Gość: pose Re: A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linuch IP: *.252.34.95.customer.cdi.no 11.12.09, 21:33
        Dokładnie, zwykły klikacz nie będzie miał pożytku. Polecam przesiadkę na Windows.
      • ffamousffatman Re: A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linuch 12.12.09, 12:49
        mathias.klompke napisał:

        "nie znam kodów źródłowych" a po co ci to?

        "nie znam kluczy" same się instalują.

        "na ubuntu antywirusy straszne" a to problem? i tak służą do wykrywania TYLKO
        wirusów windosowych.

        "firewale albo typu włącz (gufw) albo z taką konfiguracją, że ja klikacz
        wysiadam i się gubię - choćby firestarter." podstawową konfiguracją Firestartera
        jes "Włącz". Wychodzi na to że jesteś idiotą albo kłamcą.
      • Gość: lolux Re: A więc zwykły klikacz nie ma pożytku z linuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 06:02

        Nie masz racji, nawet jeśli coś się pojawiło na linuxa to jest drobny incydent w
        porównaniu do skali szkodliwego oprogramowania na Windows.

        Zwróć proszę uwagę, że do zainstalowania wirusa w Ubuntu potrzeba aktywnej,
        czynnej współpracy naiwnego uźytkownika. Nie możesz miec pretensji, że klikając
        na oślep wprowadzasz na komputer trojany. Nawet na Winowsie trzeba być
        swiadomym tego co sie robi.

    • spgm-1903 Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 15:13
      czy ZAWSZE musi się znaleźć jakiś pacan-fanatyk, który uznaje Jedyny Słuszny
      System i nie toleruje tego, żeo komuś odpowiadać alternatywa?
      Sam używam Ubuntu, ale w przeciwieństwie do Ciebie mam świadomość zalet i wad
      obu systemów. W jednej kwestii odpowiada mi rozwiązanie z Windowsów, w drugim
      rozwiązanie z Linuksów!

      i trzeba od razu wyzywać od onanistów?
      aaa, może to TY nim jesteś? onanistą, który podnieca się przezwaniem kogoś... i
      pomyśleć, że ty masz (lub będziesz mieć) prawo głosu w wyborach -.-'
      • Gość: piyoter Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.pub.krusz-lan.pl 11.12.09, 19:23
        tyle, że to we wszystkich dyskusjach użytkownicy linuksa (będac w swojej opinii "lepszymi") traktują wszelkie krytyki ich systemu jak osobistą zniewagę i od razu odpisuja inwektywami, traktujac rozmówców jak osoby niepełnosprawne umysłowo...
        Ja wiem, ze internet pozwala na anonimowosc.. ciekawe czy w realu prosto w oczy teżby to mówili...
        Ale:
        "jesli rozkraczy się windows - wina syustemu, jesli linux - wina uzytkownika (bo mi działa - zdanie klucz linuksowców)"
        "jeśli mówisz źle o linuksie - jesteśgłupi i się nie znasz"

        Bardzo dobrze - niech powstaja wirusy, trojany i wszelkie inne śmieci na linuksa - chociazby dlatego by fanatyczni wyznawcy tego systemu wreszcie uznali, ze nie są "narodem wybranym" a ich system "nobilitującym do wszechmądrosci"
        • kell99 Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 20:49
          > Bardzo dobrze - niech powstaja wirusy, trojany i wszelkie inne śmieci na linuks
          > a - chociazby dlatego by fanatyczni wyznawcy tego systemu wreszcie uznali, ze n
          > ie są "narodem wybranym" a ich system "nobilitującym do wszechmądrosci"

          Masz jakies mylne pojecie, ze linuks jest jakims wyjatkowym systemem ktory jest
          w 100% bezpieczny - takiego nie ma.

          Ale gdy uzytkownik ogranicza sie tylko do podpisanych paczek (CRC) z dystrybucji
          to instalacja takiego smiecia jest praktycznie niemozliwa (a gdy smiec jakos
          przedostanie sie do 'repozytorium' to zostanie usuniety przy aktualizacji - taka
          wpadke zaliczyl kilka lat temu debian).

          Jezeli jestes uzytkownikiem paranoicznym, to ograniczasz oprogramowanie do
          swojego domowego katalogu i nie dajesz mu uprawnien administratora - tak dlugo
          jak nie masz dziury w systemie ktorej taki program nie moze wykorzystac tak
          dlugo jestes w miare bezpieczny.

          Jak otworzysz edytor tekstu, napiszesz w nim 3 liniowy skrypt zawierajacy rm -rf
          / i wyslesz kumplowi to gratulacje - bo napisales 'wirusa' - teraz jeszcze
          przekonaj kumpla by zalogowal sie jako administrator i go uruchomil - przeciez w
          tym przypadku jest dokladnie tak samo.

          Dalej czegos nie rozumiesz?
        • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: 89.100.167.* 11.12.09, 23:11
          > we wszystkich dyskusjach użytkownicy linuksa (...)
          > traktują wszelkie krytyki ich systemu jak osobistą zniewagę
          > i od razu odpisuja inwektywami

          Bądź łaskaw wskazać mi kogokolwiek w tej dyskusji, kto posunął się do stosowania
          inwektyw. Dla ułatwienia podpowiem definicję słowa "inwektywa" wg słownika PWN:
          tutaj.

          Dodam od siebie, że jest to jedna z bardziej kulturalnych dyskusji, którą
          widziałem w polskim internecie.
        • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 12:56
          @piyoter: Jesteś gupi, się nie znasz i z gęby ci jedzie. A o malware na linuksa
          się nie bój, deweloperzy są na bieżąco. Zalety modelu open source.
          • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 12:59
            Nie czuję się zobowiązany do grzeczności w dyskusji o alternatywnych systemach
            wobec bandy kilku trolli których jedynymi argumentami są:
            sweterek,
            obspermione spodnie
            i
            heheheh.
            • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 13:00
              i srubuntu
    • Gość: onanista w sfeterk Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.magma-net.pl 11.12.09, 21:07
      u
      odezwała się lafirynda z okna!!
    • Gość: pose Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.252.34.95.customer.cdi.no 11.12.09, 22:00
      Też mi sensacja, Linux podłączony do botnetu.

      Często, tak jak w tym przypadku, problemem jest bezmyślność użytkowników,
      którzy sami z własnej woli uruchamiają ściągnięte nie wiadomo skąd wygaszacze
      czy inne badziewia.

      Ale nieprawdą jest, co parę osób w kółko tu powtarza, że ściąganie pakietów
      wyłącznie z oficjalnych źródeł uodparnia przed problemem. To bzdura.
      "Oficjalne" oprogramowanie też ma setki dziur, które prędzej czy później będą
      wykorzystane. Jak się mnożył pierwszy w świecie internetowy robak (Morris
      worm)? Wykorzystując dziury w sendmailu. W jakim systemie? Oczywiście w
      Unixie (Linuxa nawet wtedy nie było).

      Z zawodowej ciekawości śledzę aktywność botnetów, np. atakujących serwery ssh.
      Sprawdzam, z jakich systemów przychodzą ataki. Wiecie co? Linuxa spotykam
      prawie równie często co Windows, a na pewno dużo częściej, niż wynikałoby z
      rozpowszechnienia tego systemu.

      Moim zdaniem, do zabezpieczenia komputera nie wystarcza wybór systemy X czy Y,
      zainstalowanie na nim antywirusa, ani nawet korzystanie tylko ze sprawdzonych
      źródeł oprogramowania. Potrzebny jest zdrowy rozsądek i, niestety dla
      niektórych, wiedza.
      • Gość: esop Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.mobile.playmobile.pl 11.12.09, 22:23
        A nieinformatykom zalecam liczydłą.
        • Gość: pose Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.252.34.95.customer.cdi.no 12.12.09, 10:51
          Coś w tym rodzaju.

          Można też używać komputera w błogiej nieświadomości, co komputer robi kiedy na
          niego nie patrzysz.
      • kell99 Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 11.12.09, 22:39
        > Ale nieprawdą jest, co parę osób w kółko tu powtarza, że ściąganie
        > pakietów
        > wyłącznie z oficjalnych źródeł uodparnia przed problemem. To bzdura.

        Nie ma oprogramowania bez bledow. Sciaganie z oficjalnego zrodla chroni przed
        instalowaniem oprogramowania ktore jest celowo stworzone by powodowac szkody bez
        wiedzy uzytkownika.
        Jezeli oprogramowanie ma razace bledy to predzej czy pozniej zostana one
        poprawione i zainstalowane przy najblizszym uaktualnieniu.

        Dla kogos kto nie widzial nowoczesnego linuksa na oczy (a takich osob widac jest
        sporo), wyglada to tak jak 'windows update' ale dla wszystkich programow
        zainstalowanych z oficjalnego repozytorium systemu (czyli np firefoks, chrome,
        pidgin, gimp, etc).
        • Gość: hahaha Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: 89.100.167.* 11.12.09, 23:35
          Stary, to co napisałeś powinno znaleźć się w podręczniku do przedmiotu "elementy
          informatyki" w każdej szkole. Gdzie mogę Ci wysłać ulubiony trunek? (serio
          pytam, rotutj przez 13 jeśli trzeba!)
        • Gość: pose Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu IP: *.252.34.95.customer.cdi.no 12.12.09, 10:32
          Całkowicie się zgadzam - ściąganie z oficjalnego źródła chroni przed
          zainstalowaniem trojana sobie samemu.

          Ale jest to tylko część problemu, bo złośliwe oprogramowanie, niezależnie od
          systemu, rozprzestrzenia się na wiele innych sposobów. Kiedyś (w latach
          młodości:) wpuściłem klasycznego trojana do SparcStation poprzez zbyt luźno
          ustawione prawa dostępu do nfs. Trojan był całkiem wyszukany jak na dzisiejsze
          standardy: podstawiona wersja ls, która nie ujawaniała niektórych plików w celu
          ukrycia śladów działalności innego programu.

          Oczywiście patrzymy tu szerzej niż tylko przez przypadek wygaszacza ekranu w ubuntu.
        • furry Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 14.12.09, 15:25
          Przykład pierwszy z brzegu: instalacja kodeków na opensuse.

          www.mkatulski.pl/news/8/multimedia-w-opensuse-112
    • freejazzy Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 01:36

      Jeśli wchodzisz na jakąś tam stronę, ściągasz z niej i instalujesz
      nieautoryzowane oprogramowanie, to nie ważne, pod jakim systemem to robisz -
      na własną prośbę ściągasz na siebie kłopoty.

      To tak, jakbyś podawał nie bacząc komu numer swojej karty kredytowej oraz jej
      kod CVV2 - nie ważne, czy to będzie karta mBanku, PEKAO SA czy Millenium lub
      innego banku reklamującego się jako super bezpieczny - stracisz forsę. I
      będziesz miał pretensję do swojego banku, mówiąc: do dópy to Millenium, bo
      gdybym miał kartę w PKO to by się tak nigdy nie stało? Odpowiedź jest jasna,
      więc skąd te pretensje do systemu operacyjnego?

      Pomyśl czasem szerzej zamiast zawężać swoje myślenie do czyjejś garderoby;)
    • ffamousffatman Re: Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 12.12.09, 11:15
      Gość portalu: "Ubuntu sucks napisał(a): Buha, ha, ha... ha, ha, ha... Ubuntu,
      sruntu, nie ma wirusów etc. i co onaniści w sweterkach...???"

      Na Ubuntu tak jak na każdego Linuksa i Uniksa nie ma wirusów, onanisto w niebieskim.
    • furry Ubuntu - trojany w wygaszaczach ekranu 14.12.09, 14:11
      Normalnie SZOK!

      Były już botnety na linuxowych routerach! A teraz to!!!

      Czy to koniec linuxa? Mam obawy że tak!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka