Gość: somebody IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.10, 20:03 żałosny stary pajac z tego Bono. taki Dieter Bohlen i Thomas Anders w jednym..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emcza Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... 03.01.10, 20:13 a mnie gdzieś się obiło o uszy czy o oczy, że Bono w początkach działalności U2 ze sceny nawoływał fanów otwarcie, zeby nagrywać prywatnie ich koncerty. na stare lata mieli się w kopułce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit15 Re: Ściganie internetowych piratów na liście życz IP: *.chello.pl 03.01.10, 21:47 Nie mylisz się, nawoływał. Nie widzisz różnicy między koncertem zarejestrowanym (za zgodą artysty) na własny użytek, na wymianę albo na prezent, jeśli ktoś ma takie widzimisię, z faktu posiadania którego nie czerpie się żadnych korzyści, a materiałem studyjnym (czy też innym oficjalnym) ściągniętym z internetu bez płacenia? Odpowiedz Link Zgłoś
wit.15 Re: Ściganie internetowych piratów na liście życz 03.01.10, 21:51 Nie mylisz się, nawoływał. Nie widzisz różnicy między koncertem zarejestrowanym (za zgodą artysty) na własny użytek, na wymianę albo na prezent, jeśli ktoś ma takie widzimisię, z faktu posiadania którego nie czerpie się żadnych korzyści, a materiałem studyjnym (czy też innym oficjalnym) ściągniętym z internetu bez płacenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D. hipokryci IP: *.chello.pl 03.01.10, 20:25 U2 płaci (nie płaci) nic,bo swoją działalność mają zarejestrowaną w raju podatkowym,zresztą nigdy nie ściągnąłbym ich muzyki bo to totalna przereklamowana nuda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr a na co mu brakuje kasy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.10, 20:49 a na co mu brakuje kasy? bidak nie moze zwiazac konca z koncem? przeinwestowal w temacie domow tu i owdzie czy moze w temacie kochanek na utrzymaniu? a moze chce pomoc glodujacym dzieciom w afryce? o jakiez to szlachetne! klekajcie wiec narody! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spookey Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... IP: *.telpol.net.pl 03.01.10, 21:04 A ja bym opodatkował oddychanie - z pewnością znalazłby się "ojciec wynalazku" - zyski murowane a i dyskusja szybko by się "urywała". Przeważnie przed upływem minuty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr Re: Ściganie internetowych piratów na liście życz IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.10, 23:56 no spadkobierca wynalazku oddychania z pewnoscia jest instytucja w polsce akurat z nadania watykanskiego. podatki wiec szly by wprost do funkcjonariuszy koscielnych w czarnych sukienkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katon Jak psa przywiązać do budy i nie dać jeść... IP: 188.33.40.* 03.01.10, 21:17 artyści wierzą w to co słyszą, nie potrafią powiązać faktów z rynku, żyją w swoim świecie często strasznie zapracowani w trasie. Straszeni są diabłem piractwa który jest zły i chce go zgubić, a to tylko demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
spgm-1903 Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... 03.01.10, 21:19 czy tylko ja mam takie wrazenie, ze bono mówi to co modne i popularne? walka z głodem, walka z piractwem, walko o to o tamto o bziamto. facet bojowniczy jest. a na dodatek! ma swoj udzial w south parku! jakże zaszczytny! ma az 38 w skali Courica! Odpowiedz Link Zgłoś
kufel78 hipokryzja 03.01.10, 21:19 z jednej strony artysci i koncerny narzekaja na piractwo, z drugiej trwa odwieczna niepisana zmowa ktora winduje ceny w gore. a do tego wszyscy dzis maja odtwarzacze mp3, chociazby w telefonie, ale oficjalnie mozna kupic mp3 w zaledwie kilku sklepach o czym pisze tu: kufel.bloog.pl/id,4296404,title,Dlaczego-w-Polsce-muzyka-w-formacie-mp3-nie-jest-legalna,index.html i tu: kufel.bloog.pl/id,5274941,title,najlepszy-odtwarzacz-mp3-to-ten-w-telefonie-,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 No tak... 03.01.10, 21:47 Jeśli trzeba zebrać nie swoje pieniądze na jakąś biedną Afrykę, to Bonek, Bonio, Bondek, Bondon pierwszy. Byle tylko się promować za darmo i na siłę. Ale jak trzeba się podzielić z biednymi ze swoich własnych ciężko wyśpiewanych środków, to się słyszy - wyp****alać. FU2 hipokryto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Ściganie internetowych piratów na liście życz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 22:10 W ramach wyjaśnienia, kim naprawdę jest Bono, polecam ten krótki klip: www.southparkstudios.com/clips/155668 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgi Smutne IP: *.icpnet.pl 03.01.10, 22:16 Uważałem Bono za bardziej rozsądnego i niezależnego człowieka. Smutne. _________________ Wszystko jest śmieszne, nawet rzeczy poważne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloria Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 23:05 Dzieci z gazeta.pl jak zwykle narzekają, gdzie się nie wejdzie to albo na żenujący poziom artykułu, a to że o Kubicy ciągle się pisze, a to że autor się nie zna... Mamy same mądre głowy wśród naszych polskich internautów Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Po śmierci też? 03.01.10, 23:21 Bono mówi: > W dekadzie dzielenia się plikami za pomocą Internetu, coraz > bardziej widocznym staje się, iż osobami najbardziej > pokrzywdzonymi są w tym procederze są autorzy. Mowa tu zwłaszcza > o młodych, niezależnych twórcach, którzy nie mogą się utrzymać > tylko ze sprzedaży biletów na swoje koncerty" A w jaki sposób maja się reklamować młodzi, niezależni twórcy, których muzyki żadna wytwórnia nie wyda, bo nie będzie ryzykować? Słyszałby ktoś o zespole Beatallica, gdyby nie internet i darmowa reklama jaka mu zrobił Sony Entertainment? Z drugiej strony jakie profity ma artysta z ochrony jego dzieł przez 75 lat od śmierci? Jimi Hendrix, George Harrison, John Lennon - tantiemy przelewają im do Nieba? Dlaczego górnicy, hutnicy, stoczniowcy nie walczą o to, żeby im wypłacać tantiemy od każdej tony węgla przez 150 lat? Są równi i równiejsi? I to oficjalnie, na całym świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Tak. Rodzinie 04.01.10, 10:17 oby.watel napisał: > Dlaczego górnicy, hutnicy, stoczniowcy nie walczą o to, > żeby im wypłacać tantiemy od każdej tony węgla przez 150 lat? > Są równi i równiejsi? I to oficjalnie, na całym świecie? Górnicy i hutnicy nie tworzą dzieł objętych prawem autorskim. Nie jestem entuzjastą wszechogarniających praw autorskich, ale pisanie takich głupot jak powyżej to tylko argument na rzecz zwolenników tychże praw, bo to ośmiesza i dyskredytuje drugą stronę. Harrison, Lennon, inni - oni mieli RODZINY, spadkobierców. Syn sklepikarza dziedziczy sklep, syn rolnika ziemię, syn muzyka dziedziczy prawa autorskie. O długości obowiązywania praw można dyskutować, samo ich dziedziczenie jest oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Tak. Rodzinie 04.01.10, 10:54 and_nowak napisał: > Nie jestem entuzjastą wszechogarniających praw autorskich, ale > pisanie takich głupot jak powyżej to tylko argument na rzecz > zwolenników tychże praw, bo to ośmiesza i dyskredytuje drugą > stronę. Dlaczego rodziny wynalazców lampy elektronowej, kineskopu, ciekłych kryształów, tranzystora itp - wynalazków które stanowiły kroki milowe w rozwoju ludzkości nie dziedziczą? Dlaczego cały przemysł rozrywkowy, który tak teraz głośno domaga się ochrony prawnej twórców przez nieskończenie długi czas i jeszcze rok dłużej zwiał na wschód, żeby uniknąć opłat licencyjnych należnych Edisonowi? Łatwiej wynaleźć fonograf niż napisać piosenkę czy nakręcić film? > Harrison, Lennon, inni - oni mieli RODZINY, spadkobierców. Syn > sklepikarza dziedziczy sklep, syn rolnika ziemię, syn muzyka > dziedziczy prawa autorskie. O długości obowiązywania praw można > dyskutować, samo ich dziedziczenie jest oczywiste. Górnicy, hutnicy, inni - oni mają RODZINY, spadkobierców. Dlaczego syn muzyka oprócz majątku dziedziczy prawa do czerpania korzyści z pracy ojca, a górnik, hutnik, stoczniowiec nie? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Sprawdź, zanim napiszesz 04.01.10, 14:20 oby.watel napisał: > Dlaczego rodziny wynalazców lampy elektronowej, kineskopu, > ciekłych kryształów, tranzystora itp - wynalazków które > stanowiły kroki milowe w rozwoju ludzkości > nie dziedziczą? Ależ dziedziczą! Spadkobiercy Edisona właśnie dziedziczyli. Dziedziczne są prawa do patentu (sam patent wygasa) oraz wszelakie inne majątkowe prawa autorskie np. do projektów technicznych. Obecnie zazwyczaj właścicielem praw jest FIRMA, np. Intel, ale i firma często w ramach gratyfikacji daje udział w zyskach z danego rozwiązania technicznego/patentu. > Górnicy, hutnicy, inni - oni mają RODZINY, spadkobierców. > Dlaczego syn muzyka oprócz majątku dziedziczy prawa do > czerpania korzyści z pracy ojca, a górnik, > hutnik, stoczniowiec nie? Bo nie ma z czego czerpać. Nikt nie korzysta z utworu górnika - bo nie ma utworu. Praca to nie utwór. Ja mogę posłuchać Nirvany po śmierci Cobaina, a za węgiel PŁACĘ jednorazowo. Potem kupuję następną porcję i zarabia na tym kolejny (żywy) górnik. Zapomniałeś dodać, że wszyscy mamy jednakowe żołądki... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Sprawdź, zanim napiszesz 04.01.10, 15:35 and_nowak napisał: > Ależ dziedziczą! Spadkobiercy Edisona właśnie dziedziczyli. > Dziedziczne są prawa do patentu (sam patent wygasa) oraz > wszelakie inne majątkowe prawa autorskie np. do projektów > technicznych. Tak. I oprawione w ramki wieszają na ścianach. Ochrona patentowa trwa maksimum 20 lat. Pod warunkiem wnoszenia opłat. I oczywiście w każdym kraju trzeba patentować (i płacić) osobno. Tylko arcydzieła szarpidrutów i grafomanów są chronione przez ponad 100 lat. Czasem krócej, jak twórca umrze młodo. Jak to działa? Ano ani za komuny, ani teraz nie można dostać książek Pawła Jasienicy. Konwicki wydawał za komuny w tak zwanym "drugim obiegu". Teraz w wolnej Polsce wydawnictwo Volumen nie wyda w ramach Kanonu Literatury Podziemnej ani jednej pozycji Konwickiego. Ponieważ uważasz, że spadkobiercy mają prawo rozporządzać dorobkiem swych antenatów, to zapytam - w czyim to interesie? Autora? Co by się stało, gdyby prawa do dzieł Mickiewicza przejęła rodzina Słowackich? To normalne, że o prawo wykonywania swoich własnych piosenek Paul McCartney musi zwracać się do (teraz rodziny) Michaela Jacksona i wnosić stosowne opłaty? > Nikt nie korzysta z utworu górnika - bo nie ma utworu. Praca to > nie utwór. Masz rację. Ale wszyscy korzystają z "utworu" architekta, szewca, krawca, stolarza.... Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Sprawdź, zanim napiszesz 04.01.10, 16:45 1. 25 lat. 2. Dzieła szarpidrutów są chronione bardzo różnie, zależnie od kraju. Do niedawna w Polsce obowiązywał okres 25 lat, dzięki czemu wydawano np. płyty Niemena (jeszcze za jego życia) nie płacąc mu ani grosza. Było to o tyle perfidne, że za komuny też się nie dorobił na polskich płytach. 2.1. Jeżeli szarpidrut jest kiepski, to jego "dzieła" są po kilku latach dostępne za 5,50, a potem w cenie złomu. 3. Wrzuciłeś do jednego worka PRACĘ murarza i górnika z DZIEŁEM architekta. To ostatnie to właśnie dzieło, choć zwykle wykorzystywane w niewielu egzemplarzach. 4. Książki Jasienicy to totalne kuriozum, ale uogólniając: autor ma prawo NIE WYDAWAĆ własnych książek. Może też SPRZEDAĆ majątkowe prawa autorskie np. Jacksonowi (jakiemuś żyjącemu). Ów Jackson również ma prawo nie wydawać tychże książek. 5. McCartney skorzystał ze zbywalności posiadanych przez siebie praw. Skoro zbył prawa, to ich nie ma. 6. Słowaccy mogliby nie wydawać książek Mickiewicza - przez cały okres trwania ochrony prawnej dzieła te byłyby niewydawane. Tak jest obecnie z Mein Kampf. (sorry za połączenie wieszczów z AH). Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Sprawdź, zanim napiszesz 04.01.10, 17:30 Sprawdzanie przed napisaniem nie wszystkich obowiązuje? 1. Czas trwania ochrony: - patent trwa w Polsce 20 lat (prawo z rejestracji wzoru przemysłowego - 25 lat) 2. Dzieła szarpidrutów są chronione przez całe życie twórcy oraz przez 70 lat potem. Jaka grupa zawodowa może cieszyć się takimi przywilejami? Jakiej grupie zawodowej wydłużono prawo czerpania dochodów przez spadkobierców prawie trzykrotnie (z 25 do 70 lat w Polsce). 3. Jaka jest różnica między dziełem malarza, czy rzeźbiarza, którzy swoje dzieła mogą sprzedać tylko raz, a dziełem szarpidruta, które swoje dzieło sprzedaje przez całe życie i 70 lat potem? 4. Mylisz się. Prawa do piosenek Beatlesów miała wytwórnia. Wykorzystała naiwność i biedę Beatlesów. Potem pozbyła się tych praw, a McCartneyowi je po prostu podkupił Jackson, oferując dwa razy tyle ile McCartney. Ciekawe by było poczytać ilu z wielkich wykonawców dysponuje prawami do swojej twórczości. Zdziwiłbyś się jak niewielu i jak bezwzględnie wytwórnie lub menadżerowie wykorzystują muzyków. Dlaczego Presley nigdy nie występował poza granicami Stanów? Dlaczego francuski piosenkarz Johnny Hallyday nie może wydać zbioru swoich własnych przebojów mimo rozwiązania kontraktu z wytwórnią? To "prawo" na pewno chroni autorów w minimalnym stopniu, jeśli w ogóle. 6. No i co z tego? Nie odpowiedziałeś na pytanie - jaki interes mieliby mieszkańcy Polski w braku możliwości zapoznania się z dziełami Mickiewicza (tak jak teraz nie mogą z pracą Adolfa)? Jaki interes mają Polacy w tym, że nie znają prac zaszczutego przez bezpiekę Pawła Jasienicy? > Książki Jasienicy to totalne kuriozum, ale uogólniając: autor ma > prawo NIE WYDAWAĆ własnych książek. Oczywiście, że ma prawo. Ma prawo też wydawać, tym bardziej, że za komuny nie mógł. I jak ma z przysługującego mu prawa do wydania drukiem swojej twórczości skorzystać, skoro nie żyje? A jego żona, agent SB, nadal wykonuje rozkaz: nie wydawać! Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Tak. Rodzinie 04.01.10, 10:55 and_nowak napisał: > Syn sklepikarza > dziedziczy sklep, syn rolnika ziemię, syn muzyka dziedziczy prawa autorskie. O > długości obowiązywania praw można dyskutować, samo ich dziedziczenie jest > oczywiste. Otóż wcale takie oczywiste nie jest... Patrz dekret królowej Anny z roku podajże 1710 i późniejszy proces Donaldson kontra Becket z 1778 (?) przez Izbą Lordów, właśnie w sprawie praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Tak. Rodzinie 04.01.10, 11:15 W pośpiechu nie sprawdziłem: otóż chodziło o Statut (nie dekret) królowej Anny z 1710 r., a sprawa Donaldson contra Becket odbyła się w 1774 roku. Jest to bardzo istotna data w historii praw autorskich. Źródło: Lawrence Lessig "Wolna kultura". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirat Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.10, 00:48 Dopóki artyści będą tak nieprzyzwoicie bogaci, będą szastać milionami, JA BĘDĘ PIRATEM !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Gniezna Co ma piernik do wiatraka IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.10, 01:12 A czy Bono coś wspominał o RIAA? Jakoś nie zauważyłem. To że muzyków łupi przemysł muzyczny (80-90% ceny sprzedaży płyt) nie prowadzi do logicznego wniosku że nie łupią ich piraci, więc cały artykuł jest bez sensu. Autor po prostu wykorzystał pretekst żeby wyrzucić z siebie wszystko co ma w mniej więcej związanym temacie do powiedzenia, czyli niewiele. A Bono nie mówił że chce więcej kasy tylko większych szans dla młodych muzyków. Sam kiedyś się wypowiadał, że oni sami są zupełnie wystarczająco bogaci żeby nie interesować się skalą piratowania ich płyt. Te techniczne uwagi nie zmieniają faktu, że wypowiedź Bono, podobnie jak wypowiedzi Metalliki czy Cugowskiego i innych starych i nadzianych dinozaurów, jedzie kwasem. Dzisiaj są sławni i bogaci, bo kiedyś na potęgę ludzie przegrywali sobie ich kasety, więc takie piepshenie pozbawione kontaktu z rzeczywistością uwłacza ich intelektowi. No ale w przypadku Bono to normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
patthecat Te, bono, charytatywność, tak? Na paliwo zabrakło? 04.01.10, 02:28 Do odrzutowca? Pieprzę was, waszymi ostatniema dwoma płytami można sobie kibel kafelkować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arte Nie ma na drugi drapacz chmur:) IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.10, 02:43 Młodymi niech se gęby nie wyciera, bo młodzi, nieznani artyści sami chętnie zapłacą by w ogóle ktoś chciał ich słuchać. Dylematy mają ludzie pokroju Bono lub innych z daczami w słonecznych krajach - jak utrzymać się, kiedy trzeba tyle kasy wydawać na wille, baseny, samochody, ochronę, panienki itd. Żałośni są, od czasów Napstera przestałem słuchać metalicy - wielcy mi buntownicy i odjazdowcy, niewiele się różnią od bankierów. Ludzie, macie tyle muzy do słuchania, wielu muzyków nigdy was do sądów nie pozwie, będą szczęśliwi, że w ogóle ktoś ich chce słuchać, w ich moralności nie mieści się, aby człowieka zakochanego w ich muzyce słać do sądu. U2, Metalica i inni - pseudo kultura, bo kultura proszę pana, to po sądach się nie szlajać z byle duperelą. Odpowiedz Link Zgłoś
k3456789 Re: Ściganie internetowych piratów na liście życz 04.01.10, 03:10 no coz zodiakalny byk czytaj idiota Odpowiedz Link Zgłoś
lieft U2 to muza dla debili 04.01.10, 07:50 i ten skretyniały bono z obleśnymi małymi oczkami, musi je maskować okularami, jak prostak. Odpowiedz Link Zgłoś
pierrecruise Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... 04.01.10, 08:14 Chyba po ostatnim gnocie jaki wyprodukowali zaczęli liczyć każdą sprzedaną płytę. Co do "młodych artystów" Bono się mocno myli, dzięki wymianie plików zupełnie nieznana grupa ma szansę znaleźć fanów, którzy zechcieliby potem pójść na ich koncert w innym mieście, czy kraju, z którego oni pochodzą, dzięki temu w ogóle moga mówić o jakiś trasach koncertowych i nie graniu do kotleta i to wszystko bez sprzedawania się wielkim wytwórniom, co chyba najbardziej gryzie "artystę" Bono. Odpowiedz Link Zgłoś
zendafun Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... 04.01.10, 08:30 ...iż osobami najbardziej pokrzywdzonymi są w tym procederze są autorzy... Poprawcie to bo jedzie siarą jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinezka Sam trzyma pieniądze w raju podatkowym... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.10, 09:24 ...unikając płacenia podatków w Irlandii. Należy do czołowych hipokrytów wśród celebrytów i nie ustaje w kreowaniu się na zbacę świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobek Ściganie internetowych piratów na liście życzeń... IP: *.e-wro.net.pl 04.01.10, 09:40 Mr. Bono juz dawno utracił kontrakt z rzeczywistoscią. Jego złote myśli to często demagogia i wywody hipokryty. Żeby nie było - lubię kilka płyt U2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Szmalu zawsze mało... IP: *.polskieradio.pl 04.01.10, 09:54 ...rzygać się chce. Odpowiedz Link Zgłoś