Gość: agata Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:24 "Rozmówcy wskazywali na fakt, że własność intelektualna ma swoją cenę, a nasze społeczeństwo coraz bardziej się bogaci. Dlaczego więc twórcy mieliby nie otrzymywać należnego im wynagrodzenia w odpowiedniej wysokości?" Bo odpowiednia wysokość wynosi właśnie 10 PLN za film. Problem polega na tym, że pazerność świń z wytwórni płytowych osiągnęła poziom wskazujący na zaburzenia psychiczne. Jeżeli ktoś musi się dowartościowywać brykami za pół miliona zmienianymi co miesiąc, to powinien odwiedzić specjalistę. Inna sprawa, że sprzedaż filmów w necie za 10 złotych przyniosłaby wytwórniom dużo większe zyski, ale żeby to zrozumieć, trzeba być zdrowym psychicznie. Poza tym nasze społeczeństwo ostatnio szybko biednieje, choć rozumiem, że świnia z wytwórni, która obraca się wyłącznie w towarzystwie innych świń, może tego nie dostrzegać. Nigdy w życiu nie kupiłam i nie kupię filmu na DVD za 50 złotych. Jeżeli w ogóle kupuję filmy, to na bazarze za parę złotych (te, które były dołączone do niesprzedanych gazet), a w sklepie - tylko jeśli znajdę jakieś dobre klasyki za max 20 PLN (czasem się trafiają). W Internecie kupowałabym filmy chętniej, bo nie zajmują miejsca, ale na pewno nie za 20 złotych, tylko maksymalnie za 10. W końcu odpadają koszty nagrywania płyt, dystrybucji, magazynowania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.01.10, 23:28 Plyty w polsce to dobra luksusowe... nie musisz ich kupowac zeby przezyc. Mozesz dzieciom bajki poczytac. W Polsce wiekszosc rzeczy jest duzo drozsza niz na zachodzie uwzgledniajac poziom zarobkow (okolo 4 krotnie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szukający pracy. Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: 94.254.250.* 14.01.10, 08:39 Gość portalu: ff napisał(a): > Plyty w polsce to dobra luksusowe... nie musisz ich kupowac zeby przezyc. Mozes > z > dzieciom bajki poczytac. > > W Polsce wiekszosc rzeczy jest duzo drozsza niz na zachodzie uwzgledniajac > poziom zarobkow (okolo 4 krotnie) Widać mózg, to też w Polsce dobro luksusowe, a na niego Cię nie stać ! Chyba, że pracujesz w jakiejś wytwórni, ale to by znaczyło że sper.olisz robotę, bo smucisz i z daleka wali od Ciebie pisaniem na zlecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 12:17 Jak ktos ma inne zdanie to najlepiej nazwyzywac zamiast podac jakis konkretny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clandestino_pl Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 16:24 Przestań. Twój koronny argument to: 'płyty to dobra luksusowe'. Płyty nie są dobrami luksusowymi. To, że nie są dobrami pierwszej potrzeby (czyli takimi, które kupować trzeba, by przeżyć) nie czyni z nich automatycznie dóbr luksusowych. Luksusowy może być aston martin, a nie film za 5 dych. Płyty to dobra normalne. Polecam lekturę podstawowych zagadnień z ekonomii i przyswojenie sobie na czym polega na przykład paradoks Veblena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WICE Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.10, 23:27 TO WAZNE! Ratujmy artystow ktorzy przymieraja glodem, biedaczki. Niech sie prosty lud zlozy na kolejny dom, limuzyne i narkotyki dla artysty. Bezczelnosc! To ze artyste ktos chce sluchac czy ogladac powinno mu juz wystarczyc - niech sie powysila zeby byc slawnym. A forse niech zarabia koncertujac na przyklad, to i ta mu starczy na wiele. A jak sie artyscie nie podoba ze go za darmo bede podziwiac to niech tworzy do szuflady. Hough Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 13.01.10, 23:32 Jak ci sie nie podoba kupowanie plyt to w czym problem? Nie kupuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: 94.254.173.* 14.01.10, 00:16 ff napisał: „Jak Ci się nie podoba kupowanie płyt – nie kupuj” Pewnie tylko prowokujesz, ale i tak muszę Ci przyznać rację. Jest dokładnie tak, jak postulujesz. Ludzie, którym nie podoba się kupowanie płyt za wygórowane ceny nie kupują ich. ściągają z sieci, za darmo i wygodnie. A nazywanie kradzieżą piractwa jest kompletnym nieporozumieniem. Kradzież jest wtedy, kiedy ja wezmę, a ktoś już nie ma. Jak zabiorę komuś młotek, to on go nie będzie miał. A piractwo jest piractwem. Niech się kauzyperdzi wysilą i znajdą definicję niepłacenia za coś, co się ogląda lub słucha. ale na pewno nie jest to kradzież. Tak jak nie jest kradzieżą jazda bez biletu, przejście na czerwonym świetle, nieudzielenie pomocy czy uchylanie się od podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:42 Tak jak nie jest kradzieżą jazda bez biletu, ---- Oczywiscie ze nie, to jest wykroczenie. przejście na czerwonym świetle, ---- Oczywiscie ze nie, to jest wykroczenie. nieudzielenie pomocy czy uchylanie się od podatków. ---- To jest przestepstwo i mozesz nawet pojsc do wiezienia za to chlopcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro f jak... IP: 94.254.173.* 14.01.10, 00:25 Gość portalu: ff napisał(a): > Jak ci sie nie podoba kupowanie plyt to w czym problem? Nie kupuj.< Pewnie tylko prowokujesz, ale i tak muszę Ci przyznać rację. Jest dokładnie tak, jak postulujesz. Ludzie, którym nie podoba się kupowanie płyt za wygórowane ceny nie kupują ich. ściągają z sieci, za darmo i wygodnie. A nazywanie kradzieżą piractwa jest kompletnym nieporozumieniem. Kradzież jest wtedy, kiedy ja wezmę, a ktoś już nie ma. Jak zabiorę komuś młotek, to on go nie będzie miał. A piractwo jest piractwem. Niech się kauzyperdzi wysilą i znajdą definicję niepłacenia za coś, co się ogląda lub słucha. ale na pewno nie jest to kradzież. Tak jak nie jest kradzieżą jazda bez biletu, przejście na czerwonym świetle, nieudzielenie pomocy czy uchylanie się od podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: f jak... IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:40 To jest kradziez oczywiscie nieco inna niz kradziez mlotka bo jest to kradziez intelektualna. To tak jakbys podwedzil koledze program ktory pisal przez ostatnie 2 lata. Kopiujesz go i publikujesz pod swoim nazwiskiem i albo rozpowszechniasz za darmo albo sprzedajesz. Twoj kolega ciagle tez ma ten program. Uwazasz ze to nie jest kradziez i wszystko jest ok? Przeciez jak kogos nie stac na DVD to moze wypozyczyc z wypozyczalni albo pojsc do kina. Polactwo jest slynne jednak z kombinowania i brania czego sie da za darmo nie liczac sie z kims kto musial nad tym pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: f jak... 14.01.10, 11:47 Gość portalu: ff napisał(a): > To jest kradziez oczywiscie nieco inna niz kradziez mlotka bo jest to kradziez > intelektualna. Ani kradzież ani nawet intelektualna (ta mogłaby być w chwili podpisywania się pod cudzym utworem). > To tak jakbys podwedzil koledze program ktory pisal przez > ostatnie 2 lata. Kopiujesz go i publikujesz pod swoim nazwiskiem i albo > rozpowszechniasz za darmo albo sprzedajesz. Przypominam, że ochrona programów ma w polskim prawie zupełnie inną konstrukcję. > Twoj kolega ciagle tez ma ten > program. Uwazasz ze to nie jest kradziez i wszystko jest ok? To OCZYWIŚCIE NIE JEST KRADZIEŻ podobnie jak nie jest to GWAŁT czy akt międzynarodowego terroryzmu. Monopolom autorskim bardzo zależy na takim wykręcaniu pojęć żeby wyrobić w ludziach poczucie winy :) Ale to, że ktoś chce robić innym wodę z mózgu nie znaczy, że należy ochoczo się na to zgadzać. > Przeciez jak kogos nie stac na DVD to moze wypozyczyc z wypozyczalni albo pojsc > do kina. Polactwo jest slynne jednak z kombinowania i brania czego sie da za > darmo nie liczac sie z kims kto musial nad tym pracowac. Nie wnikam w moralny status pobrania sobie filmu z sieci. Mogę sobie jednak wyobrazić, że autor w wielu wypadkach nic na tym nie traci (bo ściągający i tak by autorowi nie zapłacił) a zyskuje kultura (bo jej atom coś sobie pojadł). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: f jak... IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 11:55 by autorowi nie zapłacił) a zyskuje kultura (bo jej atom coś sobie pojadł). =========== Kultury to polacy nigdy sie nie naucza > To OCZYWIŚCIE NIE JEST KRADZIEŻ podobnie jak nie jest to GWAŁT czy akt > międzynarodowego terroryzmu. Monopolom autorskim bardzo zależy na takim > wykręcaniu pojęć żeby wyrobić w ludziach poczucie winy :) Czyli jak twoj kolega pracowal nad programem 2 lata a ty potem mu to skopiowales i wrzuciles do sieci (juz pomijam podpisywanie sie swoim nazwiskiem), rozpowszechniles za darmo to sie nazywa wg ciebie jak? Zrobiles mu przysluge czy co? Zeby narod sie uczyl kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: f jak... 14.01.10, 12:28 Gość portalu: ff napisał(a): > by autorowi nie zapłacił) a zyskuje kultura (bo jej atom coś sobie pojadł). > =========== > Kultury to polacy nigdy sie nie naucza Jeśli nie rozumiesz zdania na które odpisujesz (co nie jest osobistym przytykiem bo na przykład ja mogłem się źle wyrazić) to dopytaj. To nie boli. > > To OCZYWIŚCIE NIE JEST KRADZIEŻ podobnie jak nie jest to GWAŁT czy akt > > międzynarodowego terroryzmu. Monopolom autorskim bardzo zależy na takim > > wykręcaniu pojęć żeby wyrobić w ludziach poczucie winy :) > > Czyli jak twoj kolega pracowal nad programem 2 lata a ty potem mu to skopiowale > s > i wrzuciles do sieci (juz pomijam podpisywanie sie swoim nazwiskiem), > rozpowszechniles za darmo to sie nazywa wg ciebie jak? Nazywa się to nielegalnym skopiowaniem i wrzuceniem do sieci :) Ale może faktycznie warto by było nazywać to pedofilią czy, bo ja wiem - duszeniem sznurkiem czy zarzynaniem tępym nożem. Będzie brzmiało lepiej :) > Zrobiles mu przysluge cz > y > co? Zeby narod sie uczyl kultury? Czyli każde działanie na czyjąś szkodę chciałbyś nazywać kradzieżą? Jak kogoś potrącisz na ulicy to jesteś złodziejem? Co ma w ogóle do tematu dyskusji kwestia robienia, bądź nie przysług? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: f jak... IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 12:45 > Nazywa się to nielegalnym skopiowaniem i wrzuceniem do sieci :) To jest tylko uzasadnienie kradziezy. Tak samo bys napisal ze ktos ukradl auto w ten sposob: 'Wsiadl do nie swojego auta poczym odjechal' > Ale może faktycznie warto by było nazywać to pedofilią czy, bo ja wiem - > duszeniem sznurkiem czy zarzynaniem tępym nożem. Będzie brzmiało lepiej :) Nie rozumiem co to ma wspolnego? Mozesz uzasadnic? > Czyli każde działanie na czyjąś szkodę chciałbyś nazywać kradzieżą? Oczywiscie ze nie. W tym wypadku jednak tak bo ukradles prace kolegi. ak kogoś > potrącisz na ulicy to jesteś złodziejem? Alez nie... to jest wykroczenie. Przeciez nic nie zabrales? Jak moze byc kradziez? Co ma w ogóle do tematu dyskusji > kwestia robienia, bądź nie przysług? Napisales ze piractwo jest dobre bo uczy ludzi kultury widocznie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: f jak... 14.01.10, 14:59 > To jest tylko uzasadnienie kradziezy. Jakie uzasadnienie? To jest opis czynu :) > Tak samo bys napisal ze ktos ukradl auto > w > ten sposob: > 'Wsiadl do nie swojego auta poczym odjechal' Przykłady kradzieży rzeczy materialnych, które w ogóle MOŻNA ukraść nie mają się nijak do czynu kopiowania utworów. > Nie rozumiem co to ma wspolnego? Mozesz uzasadnic? No właśnie, nie ma NIC WSPÓLNEGO. Nielegalne pobranie pliku z Internetu (ja stoję na stanowisku, że jest to nielegalne), zakup płyty w sklepie i skopiowanie jej po czym zwrot płyty to NIE JEST KRADZIEŻ. > > Czyli każde działanie na czyjąś szkodę chciałbyś nazywać kradzieżą? > Oczywiscie ze nie. W tym wypadku jednak tak bo ukradles prace kolegi. To po kiego grzyba piszesz coś o nierobieniu przysługi a potem jeszcze: > Co ma w ogóle do tematu dyskusji No właśnie. CO MA DO TEMATU??? Przypomnę ci z poprzedniego postu: Zrobiles mu przysluge czy co? Zeby narod sie uczyl kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: f jak... IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 15:59 > > To jest tylko uzasadnienie kradziezy. > > Jakie uzasadnienie? To jest opis czynu :) Masz racje opis czynu tak samo jak opisales wczesniej sposob kradziezy. > Przykłady kradzieży rzeczy materialnych, które w ogóle MOŻNA ukraść nie mają si > ę > nijak do czynu kopiowania utworów. Nie chodzi o samo kopiowanie ale rozpowszechnianie ktore jest nielegalne bo nie jest to twoja wlasnosc tylko kogos innego. > stoję na stanowisku, że jest to nielegalne), zakup płyty w sklepie i skopiowani > e > jej po czym zwrot płyty to NIE JEST KRADZIEŻ. Jesli ja kupiles to po co masz zwracac? To jest w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
unhapy Re: f jak... 14.01.10, 20:31 nie wiem jak to się stało ale wyjątkowo się zgadzam z unhappy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 13.01.10, 23:42 Jeśli do moich uszu dociera jakiś dźwięk, jeśli jakiś kootas niby artysta ośmielił się zburzyć moją ciszę swoją marną muzą to oczywistym jest że mam prawo zrobić z tym fantem co tylko zechce. Mogę to ściągnąć na mój komp i odsłuchiwać tyle razy ile mi się podoba albo skasować i zapomnieć i żadne prawa autorskie nie są w stanie tego zmienić. Tak samo w życiu nie zapłacę za oddychanie. Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:45 Za oddychanie to juz chlopcze placisz w roznych podatkach :) > prawo zrobić z tym fantem co tylko zechce. Mogę to ściągnąć na mój komp i > odsłuchiwać tyle razy ile mi się podoba albo skasować i zapomnieć i żadne ===== Jak komus ukradniesz auto pojezdzisz, stwierdzisz ze szmelc i porzucisz w lesie albo nawet oddasz spowrotem. To tez bedzie ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 14.01.10, 08:02 Dziewcze!! Czy Ty rozumiesz różnicę między wartościami materialnymi a niematerialnymi? Coś czuję że nie. Może jeszcze mi powiesz że jak idę ulicą i słyszę muzykę to też mam za nią płacić? A jak jadę samochodem i słucham trochę głośniej radio to też mam płacić? I płacić powinni ludzie na ulicy bo byc może też to słyszą... Lecz się. Podobne teksty jak Twoje już widziałem na innych forach, ciekawe kim jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 11:47 Gość portalu: nemo napisał(a): > Dziewcze!! Czy Ty rozumiesz różnicę między wartościami materialnymi a > niematerialnymi? Coś czuję że nie. Może jeszcze mi powiesz że jak idę ulicą i > słyszę muzykę to też mam za nią płacić? A jak jadę samochodem i słucham trochę > głośniej radio to też mam płacić? I płacić powinni ludzie na ulicy bo byc może > też to słyszą... O ile mi wiadomo, to świnie z wytwórni każą płacić właścicielom sklepów, zakładów usługowych itp. za nadawanie muzyki w swoich lokalach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 12:24 > Dziewcze!! Czy Ty rozumiesz różnicę między wartościami materialnymi a > niematerialnymi? Czyli wg ciebie wartosc niematerialna nie moze byc czyjas wlasnoscia? A jak jadę samochodem i słucham trochę > głośniej radio to też mam płacić? Nie musisz bo za to juz placi stacja radiowa wiec jest legalne. > Lecz się. Jak brakuje sensownych argumentow to najlepiej nazwyzywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: Muzyka którą słyszę jest moja IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 14.01.10, 20:36 Chyba się mylisz, bo jak jadę samochodem i słucham głośno muzy z płyty która mi się podoba to teoretycznie słyszy ją mnóstwo ludzi i nikt z nas za to nie płaci. I jest mi z tym dobrze że mogę oszukać koncern na parę groszy, Po prostu ja się nie wstydzę tego że słucham a nie płacę, bo dla mnie nie ma w tym nic złego. A jak ktoś ma poczucie winy to już jego problem, odsyłam do specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jet Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.chello.pl 13.01.10, 23:47 Najbardziej denerwuje mnie to, że opiractwie najwięcej krzyczą osoby, które jak pasożyty czerpią zyski z tych "niby" biednych artystów. No jeszcze "Kazik",który wyzwał wszystkich internautów od złodzieji, bo ktoś, raczej z firmy fonograficznej wrzucił jego płytę do internetu. Dlaczego nie posłuchł nikt pana BCC, któty ma 100% racji. Nie każdy zarabia w Polsce tyle co artysta i nie każdy może sobie kupić płytę za 60zł, żeby posłuchać jednego nagrania-bo taka beznadziejna jest dzisiaj muzyka. Najlepiej to zabierzcie Polakom internet, telefony komórkowe i kolorowe telewizory. Jeszcze zlikwidujcie centra handlowe i wprowadźcie godzine milicyjną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 01:00 Najbardziej denerwuje mnie to, że opiractwie najwięcej krzyczą osoby, które jak pasożyty czerpią zyski z tych "niby" biednych artystów. ======= Przeciez nie musisz kupowac plyt wiec w czym problem? Tak samo nie musisz kupowac chleba, placic za prad, wode itd.. bo ktos na tym zarabia. > beznadziejna jest dzisiaj muzyka. Najlepiej to zabierzcie Polakom > internet, telefony komórkowe i kolorowe telewizory. Jeszcze > zlikwidujcie centra handlowe i wprowadźcie godzine milicyjną. Oczywiscie jak brak konkretnych argumentow to trzeba wszystkie armaty juz wystrzelic nawet jesli sa z doopy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: USER Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: 83.143.136.* 13.01.10, 23:47 93% kosztów płyt to pośrednicy , studia , sklepy itp ;) Mamy droższe płyty niż na zachodzie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:57 musze cie zmartwic wszystko w polsce jest drozsze niz na zachodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mrlk Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.intan.pl 13.01.10, 23:47 Żenada... Społeczeństwo sie bogaci. Mi się nie chce już śmiać. Mi się już płakać chce z głupoty ludzi. Idiotyzm i paranoja. Chcą zarobic na jednej płycie nie ważne czy to muzyka czy oprogramowanie. Złe podejście. Dołowanie ludzi i kropka. Ten kto tym kręci skończył chyba Wyższą Szkołę Mieszania Bigosu. Załamałem się "społeczeństwo się bogaci". Osobiście bojkotuje wszystko co nie ma kartek i słowa drukowanego. Miłego wieczoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgt Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 13.01.10, 23:53 Jeśli do moich uszu dociera jakiś dźwięk, jeśli jakiś kootas niby artysta ośmielił się zburzyć moją ciszę swoją marną muzą to oczywistym jest że mam prawo zrobić z tym fantem co tylko zechce. Mogę to ściągnąć na mój komp i odsłuchiwać tyle razy ile mi się podoba albo skasować i zapomnieć i żadne prawa autorskie nie są w stanie tego zmienić. Tak samo w życiu nie zapłacę za oddychanie. Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rademenes Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.mas.abpl.pl 13.01.10, 23:59 ja zaproponował bym ustalenie ceny pliku z uwzglednieniem ceny biletu do kina w dniu premiery i pózniej. Myślę ,że cena pliku w dniu premiery i przez pewien okres po premierze powinna wynosic równowartość biletu do kina i nie więcej jak dwa razy ta kwota. Później cena takiego pliku powina szybko maleć i zatrymać się na poziomie 5-10 pln. Twórczośc starsza niż powiedzmy pięć lat - rozpowszechnianie za free. Taka jestmoja propozycja, tylko że jak doszedłem do końca to zastanowiłem sie nad jednym. Na podstawie czego ustalić cene pliku muzycznego i innych bo ja skupiłem się na filmach i kinie jako pojęciu ogólnym. Generalnie argument ,że twórczośc ma swoją wartośc i dla tego płyta musi kosztować powiedzmy 50 zł jest zgubny ponieważ obnizając cene czego domaga sie rynek, ta twórczośc okaże sie więcej znaczyć i więcej bedzie można na niej zarobić. Poza tym stara zasada mówi jasno wartość ocenia się po tym ile ktoś za produkt czy dzieło zapłaci a nie z jaką ceną będzie to dzieło u mnie w pracowni wisiało! Bo można się wysoko cenić i nic z tego nie mieć- mówię Wam posłuchajcie rady Rademenesa;) Odpowiedz Link Zgłoś
kamiennygigant Zakłamane ch...e mają czelność mówić o twórcach? 14.01.10, 00:05 Twórcy gó... mają ze sprzedaży płyt czy filmów w Polsce. Muzyk, aktor czy inny "twórca" dostaje kase na początku i odsprzedaje prawa autorskie majątkowe komuś innemu. I gó... widzi ze sprzedaży dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
brykant Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 00:13 Ciekaw jestem kogo odetna gdy z laptopem na kolanach bede odwiedzal knajpki z publicznym hotspotem? Takiego Mc Donald's na przyklad... Inna sprawa jeste, ze w Internecie nastepuje darmowa wymiana plikow. Bedac na krakowskiej gieldzie przy Balickiej moglem zaopatrzyc sie w kazdy praktycznie film badz oprogramowanie. Panowie stali przy lozkach polowych i opychali towar, ktory z legalnoscia nie ma nic wspolnego. Dlaczego zamyka sie studentow za udostepnianie plikow w sieci w akademiku, a faktyczni zlodzieje z Balickiej pozostaja bezkarni? Przeciez wlasnie oni, bardziej niz internauci przyczyniaja sie do generowania strat przemyslu rozrywkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:54 A od kiedy student ma byc jakos lepiej traktowany niz zlodzieje na targowisku? Jedno i drugie kradziez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś MOdny temat zastępczy, kolejny zzresztą, IP: *.wroclaw.mm.pl 14.01.10, 00:16 Jasny szlag trafia kiedy kolejni "mądrzy" kombinują jak zrobić mi dobrze. Ciągle jakieś buraki pod pretekstem chronienia czegoś tam - w tym przypadku dóbr artystów - włażą mi z butami do łóżka. Bardzo wyraźnie widać ciągotki do kontrolowania, najlepiej wszystkich i wszystkiego. Recepta na to jest prosta: Odcięcie wypasionych , aroganckich urzędasów od koryt. Te wszystkie tak zwane argumenty to bzdura. Każdy choć trochę trzeźwomyślący to wie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: MOdny temat zastępczy, kolejny zzresztą, IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:46 > ystów - włażą mi z butami do łóżka. Ale ty jak wlazisz artystom z butami w ich wlasnosc to jest wszystko ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zią Re: MOdny temat zastępczy, kolejny zzresztą, IP: 89.230.161.* 14.01.10, 13:39 ktos kto duzo bardziej martwi sie o szmal niz o dotarcie do jak najwiekszej rzeszy odbiorcow nie jest godzien miana artysty. Jest tylko nedznym wyrobnikiem, niczym wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: MOdny temat zastępczy, kolejny zzresztą, IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 13:53 To juz osobista kwestia kazdego artysty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasna sprawa Nie chodzi o piratów, jakie tam piractwo... IP: *.ists.pl 14.01.10, 00:27 Państwo agentów złodziei i sutenerów chce nabyć uprawnienia do totalnej inwigilacji obywateli za wszelką cenę. No więc wymyśla preteksty. Oto jeden z nich. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Nie chodzi o piratów, jakie tam piractwo... IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 00:53 > Państwo agentów złodziei Jestes jednym z nich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasna sprawa Nie rozumiesz o co chodzi... IP: *.ists.pl 14.01.10, 05:02 Nie jestem jednym z nich. "Jedni z nich" siedzą w administracji każdego szczebla, w Parlamencie, w rządzie, w policji, w prokuraturze, w sądach, w 10 czy jedenastu tajnych służbach oficjalnych czy nieoficjalnych w mediach, etc. Będzie tego jakieś 3-4 miliony pasożytów na synekurach. Ponieważ nie rozumiesz, co to jest synekura, to od razu piszę: to pozorowane stanowisko pracy. Napisałem, że to jest państwo agentów, złodziei i sutenerów. Państwo to ostatnio złupiło prostytutkę, która z uprawiania prostytucji zgromadziła według państwa /czyli według funkcjonariuszy tego reżimu/ zbyt wiele pieniędzy z tytułu uprawiania prostytucji. W Wikipedii masz napisane, cytuję: "Sutenerstwo - czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę. Zwykle jest powiązane ze stręczycielstwem (nakłanianiem do uprawiania prostytucji) i kuplerstwem (ułatwianiem uprawiania prostytucji), a czasami z innymi przestępstwami, jak handel ludźmi oraz stosowanie gróźb i przemocy wobec prostytutek. Oprócz indywidualnych sutenerów, jest to jedno z pól działalności, którą zajmują się zorganizowane grupy przestępcze.". No więc ten, kto czerpie profity z prostytucji jest sutenerem, zatem się nie mylę - To państwo jest sutenerem. Ponieważ Ty nie jesteś tym państwem, nie jesteś jego funkcjonariuszem, zatem jesteś tego państwa niewolnikiem. Ty jesteś tylko baranem do ogolenia. Ja tak samo. Zatem Twoja głupota nie ma granic jeśli uznałeś mnie za funkcjonariusza tego państwa, który Ciebie zniewala, inwigiluje i okrada czy wykorzystuje czerpiąc korzyści z Twojego nierządu. Jak mogłeś Przyjacielu zrobić mi taką przykrość? Wstydź się. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Ludzie zejdą do szyfrowanego podziemia internetu 14.01.10, 00:37 O naiwni! Ci co chcą zejdą szybko do szyfrowanego podziemia internetu. TOR i Freenet zapełnią się zarówno polakami jak i obywatelami UE. Jak będziecie z nimi walczyć? Wprowadzicie cenzurę internetu na wzór Chin? Przecież już tak powoli się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Ludzie zejdą do szyfrowanego podziemia intern IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 01:02 > beznadziejna jest dzisiaj muzyka. Najlepiej to zabierzcie Polakom > internet, telefony komórkowe i kolorowe telewizory. Jeszcze > zlikwidujcie centra handlowe i wprowadźcie godzine milicyjną. Kolejny panikarz ktory jak juz blokowac to wszystko. Czytaj ze zrozumieniem chodzi o materialy obiete prawami autorskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
taus Żałosna walka z tgz. "piractwem". Kilka punktów. 14.01.10, 01:12 Po 1 Skoro zgodnie z prawem, mogę skserować sobie książkę (np wypożyczoną z biblioteki) to dlaczego nie mógłbym tego samego robić z plikami muzycznymi? Nie widze wielkiej różnicy, obie to środki przekazu. Zresztą prawo pozwala w zasadzie dowolnie korzystać z własności intelektualej pod warunkiem, że nie czerpie się z tego kożyści, wobec czego ściaganie plików z sieci nie jest kradzieżą. Rzecz kolejna to rzekome straty koncernów. To jedna wielka bujda. Zupelnie nieuprawnione jest liczenie poprzez mnożenie ilości plików muzycznych i ich ceny. Założenie, że osoby ściagające pliki, nie mając możliwości ściagniecia ich kupiłyby je. To jest jakieś kuriozum!!! Koncerny fonograficzne mają ogromne zyski, zapewne wielokrotnie większe niż w czasach przed internetowych :) Co więcej, niedawno zrobiono pewne badanie w UK, z którego wyszło, że tgz. "piraci" wydają na muzykę kilkanaście % więcej niż osoby nie ściągające. Cóż jeśli producenci muzyczni naprawde chca walczyc z piractwem (którego skala i tak zmalała), to powinny zrobić 2 rzeczy. Po 1 obniżyć ceny (i niech nie wkręcają farmazonów bo wiekszość ceny to ich marża). Po 2 Jakość, jakość i jeszcze raz jakość! Muzycy muszą się naprawde przyłożyć. Dzwięk ma być najwyższej jakości, a opakowanie ma zachęcać. Odpowiedz Link Zgłoś
cezary.lasiewicki Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 01:23 A ciekawe jak mamy my Polacy , którzy jestesmy i tak wiele lat za zachodem mamy nauczyć sie obsługi specjalistycznego oprogramowania np. do tworzenia grafiki. Wystarczy sprawdzić ile kosztuje taki np. pakiet Adobe CS4 Standard Edition. Aby podjąć pracę jako najmłodszy, początkujący grafik trzeba posługiwać się biegle tym oprogramowaniem nawet na praktykach. A może istnieje jakaś szkoła w Polsce gdzie można się nauczyć czegoś więcej niż co widzimy na interfejsie. A na przykład gdybym chciał się nauczyć programu do modelowania Zbrush powszechnie używanego w produkcji 3D to gdzie mam się tego nauczyć jeden tutorial kosztuje ok. 50 USD i zazwyczaj nie można płacić polską kartą kredytową? Zostaje tylko Rosja czyli strony z rozszerzeniem ru. Najpierw niech producenci przestaną nas traktować jakbyśmy byli Bangladeszem to my przestaniemy radzić sobie na własną rękę!! Polecam sprawdzić polski helpdesk Adobe bo płacić trzeba za programy słono a siedzi tam jakiś jeden niedorobiony typ, który nie wie nic. Przepraszam kompletnie nic, tylko dowcipy w branży chodzą o tym cudownym helpdesku, który dostajemy po wydanie wielu tysięcy złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 01:28 > A ciekawe jak mamy my Polacy , którzy jestesmy i tak wiele lat za zachodem > mamy nauczyć sie obsługi specjalistycznego oprogramowania np. do tworzenia > grafiki. Wystarczy sprawdzić ile kosztuje taki np. pakiet Adobe CS4 Standard > Edition. To sa i tak niedrogie profesje pomysl np. o lekarzach... myslisz ze oni ucza sie za darmo? > Najpierw niech producenci przestaną nas traktować jakbyśmy byli Bangladeszem > to my przestaniemy radzić sobie na własną rękę!! Ale Polska to taki bangladesz niestety > Polecam sprawdzić polski helpdesk Adobe bo płacić trzeba za programy słono a > siedzi tam jakiś jeden niedorobiony typ, który nie wie nic. > Przepraszam kompletnie nic, tylko dowcipy w branży chodzą o tym cudownym > helpdesku, który dostajemy po wydanie wielu tysięcy złotych. Polecam sprawdzic na co ida twoje pieniadze z podatkow... na skomplikowane systemy informatyczne do obslugi machiny biurokratycznej ktora i tak sie nie sprawdza. To jest dopiero przekret a nie jakis Helpdesk Odpowiedz Link Zgłoś
cezary.lasiewicki Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na 14.01.10, 01:49 Sorrry ale akurat jestem z lekarskiej rodziny i nikt nie musi kupować sobie swojego prywatnego prosektorium a jak chcesz nauczyć się dobrze oświetlać w photoshopie to musisz kupić jakiś dobry drogi plugin bo inaczej to tak jakbym uczył sie na barbie. Poza tym nie ma dziennych studiów z wyposażonymi profesjonalnie salami wykładowymi gdzie nauczysz się robić grafikę komputerową te co są to śmiech na sali. A praktykanci z nich potrafią bardzo niewiele. To nie jest nasza wina Polaków tylko marnej niedostosowanej do światowych standardów edukacji. W pewnych branżach edukacja jest zerowa i można być tylko samoukiem. Przepraszam bardzo bogatym samoukiem z mnóstwem wolnego czasu, pracującym i szkolącym się na okrągło bez rodziny, przyjaciół, cierpiacym na bezssenność itp itd. Świetna perspektywa. Poza tym jesteśmy europejskim krajem a nie bangladeszem nie mieszkamy w słomianych chatach i chcemy rozwijać sie pod każdym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.chello.pl 14.01.10, 02:04 kolego ff: tak zawzięcie bronisz absolutnie nieżyciowego prawa, wszelką dyskusję uważasz za bezcelową i z góry pouczasz innych "chłoptasiów" więc i ja mam do tego prawo: pewnie zbyt krótko żyjesz i nie wiesz jednego... im mocniej przykręcona śruba, tym bardziej ludzie się buntują, ponadto idąc tokiem twojego rozumowania: skoro sam widzisz nonsensy w innych sferach - więc do widzenia! - pakuj się do takiego raju, w którym rozstrzeliwują za słuchanie radia za darmo i wszelki sprzeciw, czy odmienne zdanie w stosunku do jaśnie-oświeconej władzy... marnie maskujesz swoje interesy w omawianej kwestii... niespełniony artysta? czy lokalny pionek w EMI? ...artysta raczej nie - ci za dobrze wiedzą, ilu z nich wykończyły skutecznie lobbujące mega-firmy kupujące po kolei każdy rząd... zdecydowanie śnią ci się wyniki sprzedaży gniotów jakie stary pierdziel - twój szef rzuci na rynek zadeptawszy ambitniejszych twórców i to nie największy grzech... ten główny to kształtowanie gustów milionów... niestety net objawił się za późno. bez odbioru, poczytałem i widzę, że dyskusja jest jednostronna - są tacy co wiedzą najlepiej i to oni w końcu spadają w przepaść... chłopcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 12:05 > w którym rozstrzeliwują za słuchanie radia za darmo i wsze > lki sprzeciw, czy odmienne zdanie w stosunku do jaśnie-oświeconej Nie rozumiem co do tego ma radio? Przeciez to jest legalne bo radio placi 'za ciebie' za mozliwosc puszczania muzyki. > niki sprzedaży gniotów jakie stary pierdziel - twój szef rzuci na rynek zadepta > wszy ambitniejszych twórców i to nie największy grzech... ten główny to kształt > owanie gustów milionów... niestety net objawił się za późno. Skoro artysci robia gnioty to nie kupuj ich plyt. Rynek artystyczny jest tak samo trudny i niesprawiedliwy jak kazdy inny rynek pracy. Ambitni ludzie sa niedoceniani w pracy a na wysokie stanowiska przyjmowani sa z 'rodziny'. > bez odbioru, poczytałem i widzę, że dyskusja jest jednostronna - są tacy co wie > dzą najlepiej i to oni w końcu spadają w przepaść... chłopcze Ja mam tylko odmienne zdanie nigdzie nie twierdze ze wiem najlepiej. To wiekszosci 'piratow' na tej stronie wydaje sie ze maja racje... i JUZ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolo Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.acn.waw.pl 14.01.10, 07:11 "Polecam sprawdzic na co ida twoje pieniadze z podatkow... na skomplikowane systemy informatyczne do obslugi machiny biurokratycznej ktora i tak sie nie sprawdza. To jest dopiero przekret a nie jakis Helpdesk " polecam sprawdzić szacunki ile będzie kosztować ochrona interesów grupy zainteresowanej ochroną tzw. własności intelektualnej. Wychodzi na to że za takie naciągane buble prawne całe społeczeństwo zapłaci dużo więcej niż, dodatkowo przeszacowane, straty jakie ponoć ponoszą ci pierwsi. To jest dopiero biurokracja i absurd do n-tej potęgi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grafik Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na IP: *.chello.pl 14.01.10, 02:00 Istnieja wersje edukacyjne pakietow Adobe, ktore potrafia byc nawet 5-6 razy tansze, niz wersje komercyjne. Skoro stac kogos na komputer, to odlozenie 1500 zl (np. rozlozone na kilka miesiecy) na zakup takiej wersji nie jest chyba wielkim wyzwaniem? Wiele uczelni ma poza tym podpisane umowy z producentami oprogramowania i na studiach kierunkowych czesto mozna korzystac z niego zupelnie za darmo. I wreszcie - czy nauka powiedzmy Photoshopa to jakies konstytucyjnie zapisane prawo kazdego czlowieka? Jesli naprawde czlowiek chce sie uczyc i zarabiac na tym, co robi, to znajdzie sposob, zeby wszystko zrobic calkowicie legalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 01:44 Moim zdaniem problemem nie jest sama cena a jej przelicznik na godzine pracy i na "sile nabywcza" innych dobr za ta kwote. Pamietam czasy kiedy w Wawie bilet na tramwaj kosztowal 1 zl a na autobus 1,50 zl chleb okolo 4 zeta czyli za bochenek chleba mialo sie 3-4 przejazdy komunikacja miejska wtedy na "gape" jezdzilo sie tylko ot tak dla szpanu ... bo zysk zaden dzis bilet kosztuje okolo 1,5 bochenka chleba jadac w ta i spowrotem bez biletu mam na bochenek chleba i jakies smarowidlo kupione w markecie.... da sie jakos glod "oszukac". Za legalnego windowsa mozna spoko przezyc pol miesiaca. Likwidujac "piractwo" w tak biednym kraju odcina sie wiele niezamoznych osob od tzw dobr kultury bo poprostu ich zwyczajnie nie stac na orginaly nawet jak bylyby one po 10 zyla. Wbrew pozorom znalezienie i sciagniecie (o ile szukamy czegos konkretnego) nie jest takie proste i wymaga troche pracy czesto sciagniete pliki zawieraja bledy, sa kiepskiej jakosci podklad lektora beznadziejny. Dlatego mysle ze ci co maja konkretna kase wola kupic orginal i to nie z uczciwosci a z wygody. Natomiast ci co sciagaja "piraty" i tak by nie kupili orginalu, dlatego niewydaje mi sie zeby po likwidacji "piractwa" gwaltownie wzrosly zyski "artystow", a raczej zmniejszy sie ich popularnosc bo mniej osob o nich uslyszy i pozna ich tworczosc. A "artysci" sami sobie sa winni nie wiem ile dostaja "od plyty" ale nie wierze ze 10 zyla. Moga przeciez nagrywac swoja "tworczosc" i samodzielnie odplatnie udostepniac ja przez net z pominieciem wszystkich posrednikow i kosztow towarzyszacych produkcji plyt "orginalnych" na kazdej plycie znajduje sie kilkanascie utworow cena np.1 zyla za utwor jest cena rozsadna wychodzi kilkanascie zykla za plyte ...... problem w tym ze na "orginalach" sa 1-2 utwory warte posluchania reszta to gnioty wciskane na sile zeby zapelnic plyte. Ale wiekszosc pseudoartystow woli plakac ze sie ich okrada i zamiast "wziasc sprawy w swoje rece" to w tym czasie wola chlac, cpac i w rece brac inne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
optimistic Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na 14.01.10, 11:15 "Natomiast ci co sciagaja "piraty" i tak by nie kupili orginalu" KUpiłem mnóstwo oryginałów właśnie dzięki temu, że wcześniej słuchałem danej muzy na mp3 (czyli wedle tego, o czym jest dyskusja są to piraty). Bez wczesniejszej znajomości tej muzy NIGDY bym nie wydał 40 pln na płytę (kupuję na allegro - bo 65pln tym bardziej bym nie wydał;)) Ale ja może jestem jakiś dziwny:P Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 01:50 Business Software Alliance system ochrony złodziei. Czyli jak produkować szmelc, kazać sobie co roku płacić za licencję sprzedając to samo, nie dopuszczając na rynek innych poprzez monopol/oligopol. Odpowiedz Link Zgłoś
cezary.lasiewicki Re: Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na 14.01.10, 01:58 brawo, właśnie tak Odpowiedz Link Zgłoś
zdd "Przemysł muzyczny traci w ten sposób zatrważające 14.01.10, 01:54 Są niewyobrażalnie tłuści, i ciągle więcej chcą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg GW: co w tym niecenzuralnego? IP: *.chello.pl 14.01.10, 02:13 kolego ff: tak zawzięcie bronisz absolutnie nieżyciowego prawa, wszelką dyskusję uważasz za bezcelową i z góry pouczasz innych "chłoptasiów" więc i ja mam do tego prawo: pewnie zbyt krótko żyjesz i nie wiesz jednego... im mocniej przykręcona śruba, tym bardziej ludzie się buntują, ponadto idąc tokiem twojego rozumowania: skoro sam widzisz nonsensy w innych sferach - więc do widzenia! - pakuj się do takiego raju, w którym rozstrzeliwują za słuchanie radia za darmo i wszelki sprzeciw, czy odmienne zdanie w stosunku do jaśnie-oświeconej władzy... marnie maskujesz swoje interesy w omawianej kwestii... niespełniony artysta? czy lokalny pionek w EMI? ...artysta raczej nie - ci za dobrze wiedzą, ilu z nich wykończyły skutecznie lobbujące mega-firmy kupujące po kolei każdy rząd... zdecydowanie śnią ci się wyniki sprzedaży gniotów jakie stary mamut - twój szef rzuci na rynek zadeptawszy ambitniejszych twórców i to nie największy grzech... ten główny to kształtowanie gustów milionów... niestety net objawił się za późno. bez odbioru, poczytałem i widzę, że dyskusja jest jednostronna - są tacy co wiedzą najlepiej i to oni w końcu spadają w przepaść... chłopcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo Re: "Przemysł muzyczny traci w ten sposób zatrważ IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 14.01.10, 20:39 Nie wstydźmy się powiedzieć że sramy na przemysł muzyczny, on bez nas sobie poradzi a my mamy ważniejsze sprawy na głowie niż płacenie za muzykę. Buahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
cezary.lasiewicki Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 02:11 A ja np. kupuję filmy tylko legalne w moim ulubionym wynalezionym sklepiku gdzie nowości kosztują 25 zł nowe w folii bo gość chce sprzedać więcej i nie wali takiej marży jak Empik itp. A np. gry na PS3 czy XBOXA też można kupić dużo taniej w sklepach konsolowych i można je tam wymieniać tak jak w Wielkiej Brytanii itp. I wynik jest taki że w takim małym sklepie sprzedaje się kilkadziesiąt sztuk danej gry sprowadzanych z europy z pominięciem polskich złodziejskich dystrybutorów a w sklepie dla idiotów kilka. I potem polscy dystrybutorzy mówią - w Polsce gry na konsole słabo się sprzedają więc ceny nie mogą być niższe. HAHAHAHAHA Tak było z premierą Xboxa 360, która na w wawie na giełdzie elektronicznej miała premierę równo ze światową i ludzie w tłumach rwali konsole prosto z samochodów dostawczych a Microsoft zrobił Polską premierę rok później i był zdziwiony niskimi wynikami sprzedaży. Głąby nad głąby w ogóle nie kumają że Polak sam sobie poradzi jak jest olewany a nie będzie siedział jak kapitalistyczne ciele z założonymi rękami i czekał aż ktoś się nad nim zlituje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg hmmm IP: *.chello.pl 14.01.10, 02:16 żałosne... ale Michnik pisał: ludzie mają wolność gdzieś co prezentuje moderator GW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maq Staraty czy brak zarobku? IP: 12.51.119.* 14.01.10, 02:59 Jak można bredzić o stratach firm muzycznych? Równie dobrze mógłbym oskarżyć swojego pracodawcę o to, że straciłem przez niego pieniądze bo nie dał mi podwyżki. Ciekawe ile z osób które ściągną sobie jakąś płytę jeśli nie miałoby takiej możliwości pobiegłoby po nią do sklepu? A nikt nie pomyśli o tych, którzy ściągnęli coś z sieci, poznali, polubili, potem poszli na koncert i kupili płytę? Czyli dzięki piractwu firma fonograficzna zarobiła! Tak też można rozumować. Trzeba to wszystko wypośrodkować, ale to co mówi pan Wrona to czysty absurd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Po co ściągać? Ja zaś w ogóle nie rozumiem o co chodzi?! IP: *.ists.pl 14.01.10, 05:17 Piszesz o ściąganiu muzyki... Ale po co ściągać. Można słuchać na różnych portalach bez ściągania. Ja tam słucham to, czego chcę a kupuję tylko rzeczy najlepsze, po odsłuchaniu. Zatem kupuję The Beatles, Pink Floyd, Genezis, Mozarta, Beethovena, Bizeta, Czajkowskiego, Vivaldiego, Jona Andersona, Armstronga, Vistula River Jazz Brass Band, Vangelisa, Wały Jagiellońskie, Glorię Gaynor, Wysockiego i nawet Genowefę Pigwę i wielu wielu innych. A po odsłuchaniu słabiutkich głupot nie kupuję. Jak zniknie możliwość odsłuchania w internecie - TO NIC NIE KUPIĘ I KONIEC. Ale po co to ściągać - tego nie rozumiem. Przecież można do woli słuchać z internetu - nic nie ściągając. To po co ściągać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Ja zaś w ogóle nie rozumiem o co chodzi?! IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.01.10, 13:04 > Ale po co to ściągać - tego nie rozumiem. Przecież można do woli słuchać z > internetu - nic nie ściągając. To po co ściągać. To jest wlasnie mentalnosc pryszczatych malolatow... oni musza sciagnac potem przerobic mp3 na audio i nagrac na plyte. Kto wie pewnie niektorzy to i drukuja okladke. Z filmami to juz w ogole nie rozumiem jak mozna ogladac jakies badziewie nagrane z kamery w kinie. Ale potem malolat pojdzie do szkoly sie pochwalic ze najnowszy film ogladal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vhertys Skan książek IP: *.pp.com.pl 14.01.10, 03:00 A ja miałem przygodę następującą. Był mi potrzebny do pracy pewien specjalistyczny tekst w języku angielskim z psychologii religii, znajdujący się w dużym tomiszczu w kilku częściach razem z innymi opracowaniami. Tomiszcze było cholernie drogie i dostępne tylko na amazonie (w przeliczeniu na złotówki wychodziło ponad 500zł). W PL nie mogłem go dostać absolutnie nigdzie, próbowałem w księgarniach językowych, na giełdach, u znajomych bukinistów, w sieci przez google i inne wyszukiwarki, wszystko na darmo, nic nie mogłem znaleźć. Wreszcie zdarzył się cud i książkę znalazłem w jednym z krajowych empików. I powstał dylemat bo opracowanie kosztowało jeszcze więcej, grubo ponad 600 zł. Nie były mi potrzebne wszystkie trzy tomy, jednego oczywiście nie można było kupić. Interesujący mnie tekst liczył około 80 stron, musiałem go mieć w całości, więc w swojej naiwności pomyślałem że może jest taka możliwość żeby ktoś z obsługi wykonał mi xero tego tekstu, oczywiście odpłatnie. Sprzedawczyni popatrzyła jak na idiotę i powiedziała xero nie ma, a więc takiej możliwości tym bardziej. Pomyślałem trudno i przyszedłem następnego dnia z malutkim, ręcznym skanerkiem, usiadłem w empik cafe i zacząłem sobie skanować interesujący mnie tekst. I wyobraźcie sobie, po paru minutach przyleciał ochroniarz z jakim section bossem, wyrwał mi książkę, kierownik zaczął krzyczeć że kradnę własność intelektualną, łamię prawa autorskie etc. Troszkę zgłupiałem, postanowiłem się nie kłócić i grzecznie przeprosiłem. Skończyło się tak, że żona kupiła mi to opracowanie kilka tygodni później w sieci. I teraz proszę mi powiedzieć czy to jest normalna sytuacja? Powiem jeszcze tylko jedno. Mieszkamy z żoną częściowo w PL, częściowo w NZ i w jakimkolwiek większym bookstore, albo w bibliotece mozna bez problemu zrobic xero albo zeskanować interesujące fragmenty. Dużo ludzi przychodzi i ładuje sobie niektóre rzeczy na e-booki. Jest to więc normalne, nadużycie czy patologiczna sytuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Generalnie jak Cię stać, to kup. IP: *.ists.pl 14.01.10, 05:26 Jak Cię stać to kup - bo korzystasz z cudzej własności intelektualnej. Jak Cie nie stać, to skanuj. Zawsze jednak używając cytatów podawaj źródło, autora /ew. red./, rok wydania, miejsce wydania i nazwę wydawnictwa. Nie powielaj Alberta Einsteina, który cytując cudze dzieła i teorie podawał je jako własne i dzisiaj "każde dziecko wie" że teorię względności wymyślił Albert Einstein, bo ten przypadkowo "zapomniał był" podać pierwotne źródło przytaczanych argumentów, teorii, wzorów i cytatów... To się nazywa plagiat, jest to nieuczciwe i nic nie tłumaczy tej kradzieży. Piszę jako autor książek naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... 14.01.10, 03:54 !!!Do piszących na Forum: Proszę zwrócić uwagę na...."gość-ff"...,jego wszystkie wypowiedzi świadczą o tym,że należy do tej mafii biznesowej z którą walczymy! Nie warto odpowiadać na jego zaczepki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirat Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: *.glfd.adsl.virginmedia.com 14.01.10, 05:17 Brawo!!! Przeczytałem wszystkie kom. pod tym "arykułem" - niejednokrotnie bolało - i jedno jest pewne ... całe to ściaganie piratów to jedno wielkie "bicie piany". Ktoś się zagalopował i teraz ciężko będzie się przyznać że bez piractwa to daleko nie zajadą ... koncerny. Gdyby nie piractwo Photoshop - swoją drogą fantastyczne narzędzie - nigdy nie stałby się standardem ... Gdyby nie "stoliczki na giełdach" Windows nie byłby standardem - o terabajtach danych, koniecznych do opracowywania poprawek i nowych wersji nie wspomnę ... Gdyby nie p2p i inne systemy wymiany danych MSOffice nie byłby synonimem pojęcia "pakiet biurowy" Piractwo Wszystkim się opłaca , tylko niektórzy się do tego nie mogą/potrafią przyznać. A przy okazji psuje się prawo ... nic to ... I na litość boską przestańcie ludzie katować się - i mnie - nazywaniem naruszenia praw intelektualnych kradzieżą. Prawo ma to do siebie że pewne pojęcia definiuje i uściśla ... działanie w drugą stronę, acz efektowne, jest czytą głupotą. --------------------------------------------------------------------- Do ff: gratuluje podejścia do sprawy. Bardzo wnikliwej analizy sytuacji materialnej Polaków i zasad ekonomii. Ze swojej strony życzę jednak ... udanych 13 urodzin i trochę pokory. A i jeszcze jedno ff to na jakim łączu Virgin jedzie 20MB i już coś szybszego mają ... oczywiście nie w celach niecnych opłacanym :D Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek Mordercom odcinajcie dostęp do noży, a... 14.01.10, 06:32 ... graficiarzom dostępu do spray'ów - yeah! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robuś Odcinanie Polaków od Sieci, czyli sposoby na wa... IP: 193.169.148.* 14.01.10, 07:03 a jak ktoś nie jest Polakiem to też go odetną??? Odpowiedz Link Zgłoś