A kto pamięta...

27.08.04, 23:59
...internet w TPSA w latach mniej więcej 1997-2000, gdzie był dostęp
wdzwaniany pod numer 0202122, płatny jak za połączenie lokalne, gdzie płacąc
rachunek za telefon 150 zł miało się kilka godzin w miesiącu z prędkością 6
KB/s?? Kiedy nie było żadnych neostrad, pakietów, nocnych taryf i tego typu
rzeczy? Kiedy w ogóle trudno się było dodzwonić pod ten ich numer? Kiedy
pojęcie "stałe łącze" brzmiało jak bajka?

Teraz za mniej niż 100 zł można mieć stałe łącze adsl i to od ręki. Ja
rozumiem że większość tych, którzy teraz korzystają z neostrady wtedy robiła w
pieluchy, ok. Ale i tak uważam że jesteście rozpuszczeni i wam się w tyłkach
poprzewracało od tego dobrobytu. LOL
    • Gość: pepe Re: A kto pamięta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 02:09
      Nie pamiętam Bieruta. Dużo o nim czytałem. Za jego czasów dobremu robotnikowi
      wystarczył chleb ze smalcem. A teraz wszyscy narzekają, że wołowina poszła w
      górę, apartamenty drogie, samochody z klimą w standardzie to rzadkość w Polsce.
      Oj lepiej było za komuny. Wszyscy mieli równe żołądki i nikomu nic nie
      brakowało. Tylko ta głupia, zachodnia cywilizacja nas rozpuściła...
      Po prostu kosmos... _b
    • Gość: km Re: A kto pamięta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 06:49
      Kiedyś-Panie-do Pragi jechali w kunia furą.
      I było dobrze.A tera muszo,Panie-Samolotem!
    • Gość: dominik666 Re: A kto pamięta... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.04, 08:22
      pamiętam ... jeszcze za konto email płaciłem 20 złotych we wrocławskim "zeto"

      modem 14.400 ahhh bajka :) (pózniej wyszedł us robotics 33.600) kupiłem go w sumie
      ze względu na tą "cybernetyczną" nazwe :D

      a teraz... no cóż 1Mb/s ale jak bawiłem się w casablance (z karty DVB) i
      transferek był cuś ponad 32MB/s... glupie mtv leci 5mB/s (ac3 i takie tam)

      przyszlosc jest wireless ! teoretycznie jest mozliwe zainstalowanie hot-spot`ow
      a "instalacja internetu" u usera polegala by tylko na zainstalowaniu karty
      wireless w komputerze,szybsze łacza np. 100mB&up (downlink) satelitarne...

      niestety te technologie wymagaja częstego update`u hardware`u,ostatnio
      próbowałem oglądać koncert cypress hill`a w standardzie HDTV (astra - program
      euro 1080) na athlonie 2000+ nie mam 5fps a dzwięk to kakofonia pisków

      www.euroskynet.com/english/professional_packages.php?affiliate=GBR000001&zanpid=
      taki przykład - 16000kb/s !!! za 69 euro (oczywiscie z ograniczeniami) ale można
      sobie wyobrazić że satelit przybywa,ceny spadają a szybkośc wzrasta :)
      • kosmos_b Re: A kto pamięta... 28.08.04, 12:49
        Gość portalu: dominik666 napisał(a):


        > modem 14.400 ahhh bajka :) (pózniej wyszedł us robotics 33.600) kupiłem go w su
        > mie
        > ze względu na tą "cybernetyczną" nazwe :D

        No tak, zupełnie zapomniałem, że wówczas modem 14400 to był standard, a taki
        zewnęrzny US Robotics to był super wypas i kosztował kilkaset złotych. Ech, całe
        4KB/s...

        > a teraz... no cóż 1Mb/s ale jak bawiłem się w casablance (z karty DVB) i
        > transferek był cuś ponad 32MB/s... glupie mtv leci 5mB/s (ac3 i takie tam)

        Będzie lepiej, oczywiście. Im częściej TPSA będzie strzelać sobie samobóje, im
        bardziej się będzie ociągać i gorsze usługi oferować tym LEPIEJ dla internetu w
        Polsce. Tak uważam, w przeciwieństwie do tego co niektórzy sugerują. Więcej
        wkurzonych klientów, niezależnej inicjatywy i drobnej konkurencji - lepiej dla
        rynku.
        • Gość: dominik666 Re: A kto pamięta... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.04, 16:08
          Tak na prawde to nie mam prawdziwej konkurencji dla tepsy,no może dialog -
          ponieważ te wszystkie "sieci" ostatecznie podłączone są do tepsowskiego POLPAKA

          Żeby było ciekawiej - prawda o dostępie adsl (np. neostrada) jest taka że do
          jednego routera o przepustowości np 100Mb/s podpiętych jest np. 200 userów -
          wychodzi że każdy powinien mieć przepustowość 500kb/s,niestety raczej na pewno
          servery tepsy obsługujące klientów mają przepustowości 50mb a podłączonych
          klientów jest grubo ponad 100,różnice łatwo zauważyć po zwisach w weekend,albo
          po "skokach" przepustowości kiedy inni nie korzystają z netu (raz miałem 10Mb/s)

          Jedyna alternatywa to niezalezny dwukierunkowy dostęp do satelity,niestety
          sprzęt jest jeszcze na tyle drogi że o prawdziwej konkurencji możemy na razie
          zapomnieć ...

          ps. takie modemowe "złote lata" z łezką w oku będzie wspominac chyba tylko tepsa
          ps2 "drobne firemki" wbrew pozorą tylko budują monopol tepsy,bo podłączają 20-30
          userów do 512kb łącza i wciskają kit że przepustowość łącza to max 512 (chyba
          jak nikt oprócz nas i servera nie jest w sieci) tepsa dostaje dole a ludzie
          placą 50% ceny łącza 1mb za 1/30 jego jakości....

          • kosmos_b Re: A kto pamięta... 28.08.04, 17:58
            > Tak na prawde to nie mam prawdziwej konkurencji dla tepsy,no może dialog -
            > ponieważ te wszystkie "sieci" ostatecznie podłączone są do tepsowskiego POLPAKA
            >

            Eeee, nieprawda. A Pol34/NASK to co? Ja tam nie jestem na bieżąco, ale już kilka
            lat temu na pewno były co najmniej 3 niezależne sieci szkieletowe w Polsce. A od
            tego czasu powchodziły różne prywatne firmy, które budują swoje własne, choć
            mniejsze. Dialog jest jedną z nich, ale jest i Chello i zapewne kilka innych.
            Nie jest tak źle. To jest kwestia tego, jak długo państwo zamierza chronić
            pozycję telekomunikacji. Miejmy nadzieję że wolny rynek stanie się w Polsce
            faktem jak najszybciej.

            Chodzi właśnie o to, żeby jak najmniej ludzi było podłączonych do tepsowego
            Polpaku. Zresztą popatrzmy na to inaczej
    • Gość: bobek Ja pamiętam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 13:49
      ...i wtedy nie było sieci P2P, gry online raczkowały, podobnie jak media
      strumieniowe, znajomi nie przysyłali mi listów z załączonymi plikami video ani
      fotkami w wysokiej rozdzielczości, multimedialne strony internetowe we flashu
      nie miały nieraz po 2 MB wielkości, programy miały dużo mniejszą objętość, nie
      korzystałem z Windows Update i czytałem grupy dyskusyjne offline a nie fora
      internetowe.

      Krótko mówiąc: sranie w banie. To nie nam się w głowach poprzewracało, tylko
      Internet się zmienił. Weteran się znalazł.
Pełna wersja