ziemiomorze
06.10.03, 11:17
chociaz raz zeby sie udalo: stanowczo, lagodnie, bez leku. krytykowac
rzeczowo, opierajac sie na konkretach; bez manipulacji, uleglosci i agresji,
dla samej przyjemnosci dyskusji, obcowania z drugim czlowiekiem, a
jednoczesnie lekko, z wdziekiem i sensownie, merytorycznie, na temat.
zadnego unoszenia sie honorem, prezentacji ego, stroszenia pawich piorek;
bez: 'pan nie wie kim ja jestem!', bez 'jestes pewnie brzydka feministka!',
bez: 'ty jestes glupszy!'; bez forsowania swojego tylko zdania, bez jedynej
recepty na wszystko, za to z szacunkiem, ciekawoscia i uwaga dla tego, co
maja do powiedzenia inni.
dojsc do wnioskow - niekoniecznie wspolnych - wlasnie wcale nie: swoich
wlasnych; dowiedziec sie czegos nowego, zainspirowac - i zeby zaiskrzylo
myslicie, ze trafi sie nam kiedys taki watek?
ziemiomorze