Dodaj do ulubionych

BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści

IP: *.pools.arcor-ip.net 08.12.05, 23:53
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.12.05, 00:43
      zmniejszenie piractwa zwiekszy zyski microsoftu, a nie polskiej gospodarki.

      pozatym te miliony strat to nieprawda, bo to jest liczone po cenie za ktora nikt
      by tego softwaru nie kupil (dlatego wlasnie go kradna).
      • Gość: Rzadki Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści IP: *.localdomain / *.sulejowek.sdi.tpnet.pl 09.12.05, 01:01
        To wcale nie jest takie pewne. Kiedy kwitlo 'piractwo' branza muzyczna
        przezywala boom. I liczyla kase, co by bylo gdyby jeszcze i 'piraci' kupili. Po
        wytepieniu 'piractwa', w tym roznych serwisow do sciagania, cala branza zaczela
        odczuwac kryzys. Przypadek? Moze.
        • de.bill Obniżenie cen niewiele zmieni. 09.12.05, 01:21
          Bzdura do kwadratu. Dlaczego ludzie NIE kupuja towaru (programu, chleba, miesa, uslug prostytutek, czegokolwiek)? BO ICH NIE STAC. Zreszta, po co wyrzucac TYSIACE PLN skoro mozna dostac open source o porownywalnych (dla przecietnego uzytkownika) paramaterach? Inna sprawa, ze GDYBY to oprogramowanie bylo warte tych pieniedzy, to sam przesiadlbym sie z np. open office na worda. Tylko ze ja nie potrzebuje tych wszystkich wodotryskow za jedyna sluszna cene. Tak samo jak nie czuje potrzeby wspierania przymierajacego glodem Billa .....
          • Gość: vice_versa Artykuł lobbingowy. Koniec tematu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.05, 01:38
            Artykuł jest totalnym żartem. Jak dowodzą autorzy inwestorzy inwestują po to,
            żeby wyciągnąć MNIEJ pieniędzy niż ZAINWESTOWALI. Korzyści "dla polskiej
            gospodarki" to znaczy korzyści sumaryczne, a nie korzyści dla branży
            komputerowej, jak chce Rzadki, bo zysk branży komputerowej byłby stratą
            konsumenta, a saldo gospodarki liczy się NA GRANICY.
            A sumarycznie to saldo jest proste: inwestycje zagraniczne pomniejszone o
            wypływ pieniądza z tytułu praw autorskich i pokrewnych.
            Jeśli ktoś dowodzi, że inwestorzy to organizacje charytatywne, i że saldo
            będzie większe od zera, to raczej trzeba współczuć niż poważnie podchodzić do
            tematu.
            Artykuł lobbingowy. KONIEC TEMATU.
      • Gość: Tomek2 Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści IP: *.resnet.purdue.edu 09.12.05, 04:27
        To może zezwolić na kradzież samochodów ze sklepów? Przecież stracą na tym tylko
        zachodnie firmy samochodowe, prawda? A my, Polacy Złodzieje tylko zyskamy.
        • vice_versa Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści 09.12.05, 15:02
          Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, nie będę więc krytykował Twoich absurdów bo
          i tak sam najlepiej wiesz, że masz monopol na rację.
    • Gość: fff Piractwo domowe jest OK, ale... IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 09.12.05, 01:28
      ... ale jak ktos zarabia na czyims oprogramowaniu, to niech go kupi.
      A dlaczego w Polsce sie z tym nie walczy ? Bo mamy wiele gorszych problemow, ot
      co. Z tego raportu to wynika, ze jak w Polsce bedzie lepiej to ... bedzie
      lepiej. Eureka.
      • Gość: vice_versa Piractwo jest OK, BEZ żadnego ale... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.05, 02:00
        > Gość portalu: fff napisał(a):> A dlaczego w Polsce sie z tym nie walczy ? Bo
        > mamy wiele gorszych problemow, otco.

        Z całym szacunkiem, ale się mylisz. W Polsce się z tym nie walczy, bo walka się
        NIE opłaca. Czemu?

        Państwo na walkę musi wydać pieniądze. Zainwestować w przestrzeganie prawa. Na
        co może liczyć państwo? Z czego ta inwestycja się zwróci? Przecież jasne jest
        że tysiące firm i tysiące osób prywatnych MUSIAŁYBY ZACZĄĆ płacić posiadaczom
        praw autorskich i pokrewnych. Czyli państwo tworzyłoby tytuł prawny do
        drenowania obywateli z pieniądza. Na czyją rzecz? Porównaj system patentowy w
        Polsce i w USA, ilość patentów, łatwość ich uzyskania, które są istotniejsze, i
        które stają się międzynarodowym standardem.
        Czy Ty chcesz, żeby wszyscy Polacy płacili podatki w celu... stworzenia rynku i
        przysporzenia pieniędzy firmom komputerowym, w kraju i za granicą? Czy może
        uważasz że inwestycje przewyższą wypływające z kraju zyski?

        Piszesz:
        "Piractwo domowe jest OK, ale...ale jak ktos zarabia na czyims oprogramowaniu,
        to niech go kupi."
        Tak z ciekawości: Co zrobi przedsiębiorca zmniejszy swój zysk czy przerzuci
        koszt oprogramowania na klienta?
        Jedyne co jest PEWNE, to że większa część tych pieniędzy zostanie
        wytransferowana za granicę. Takie tworzenie zagranicznych tytułów prawnych
        dział w kierunku: zwiększenia ryzyka deflacji, konieczności dodrukowania
        pieniądza, powiększenia deficytu budzetowego, osłabienia złotówki. Wystarczy???
        Przedsiębiorca więcej zarobi, to więcej zainwestuje, więcej wyda, lub więcej
        odłoży w banku zmniejszając koszt kredytu i zwiększając jego dostępność dla
        następnych.

        Ale w Polsce to takie myślenie: jak do domciu to OK, a jak zarabia to kijem go.
        Czysty bolszewizm...

      • Gość: Tomek2 Re: Piractwo domowe jest OK, ale... IP: *.resnet.purdue.edu 09.12.05, 04:36
        Piractwo domowe NIE jest OK.

        Korzystanie z prywatnego kortu tenisowego NIE jest OK nawet jesli w danej chwili
        nikt na nim nie gra.

        "Wypozyczenie" sobie kasety video za darmo na 1 dzien z wypozyczalni i
        podrzucenie go z powrotem, jak nikt nie patrzy, NIE jest OK, nawet jesli nikt
        inny tego filmu nie bedzie ogladac.
        • vice_versa Re: Piractwo domowe jest OK, ale... 09.12.05, 15:00
          Gość portalu: Tomek2 napisał(a):
          > Korzystanie z prywatnego kortu tenisowego NIE jest OK nawet jesli w danej
          > chwilinikt na nim nie gra.
          > "Wypozyczenie" sobie kasety video za darmo na 1 dzien z wypozyczalni i
          > podrzucenie go z powrotem, jak nikt nie patrzy, NIE jest OK, nawet jesli nikt
          > inny tego filmu nie bedzie ogladac.

          Fajne porównania. Mam pytanie: DLACZEGO nie jest OK ??? Bo Ty tego nie
          potrafisz? I do tak niecnego postępowania byś się nie posunął?

          Albo masz więc w tym finansowy interes albo mentalność psa ogrodnika.
          O ile obronę własnych interesów jeszcze rozumiem, o tyle na wyrozumiałość w
          kwestii prezentowanej przez Ciebie mentalności psa ogrodnika nie możesz liczyc.
    • Gość: Sprytny Zbyś Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.12.05, 01:44
      Hehe, rozbawiły mnie te policyjne komórki do zwalczania piractwa. Mam sporo
      znajomych w niebieskich mundurkach. Wszyscy "jadą" w domu na piratach. Jak
      zostanie przyskrzyniony jakiś handlarz softem albo pirackimi płytami DVD, to
      cała komenda kopiuje sobie zarekwirowany stuff... ;-)
    • seasalt Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści 09.12.05, 01:55
      Echhh,logika,mieszkając w PL, kompa kupiłem i spłacałem przez rok,od jakiegoś
      czasu mieszkając w UK kompa kupuje średnio co pół roku.Windows XP Home kosztuje
      mnie pół dnia pracy,w Pl jakoś więcej.Potrzebowałem program do
      grafiki,ściągnąłem paint shopa,trial,spodobał mi sie,kupiłem,kosztowało to
      kolejny dzień pracy raptem.Więc zamiast policje nasyłać może dostosować zarobki
      do cen programów albo ceny do zarobków? Jeśli w UK jako zwykły elektryk stać
      mnie na legalny soft to czemu w PL nie było mnie stać gdy pracowałem jako
      elektronik?
      • Gość: vice_versa KUMULACJA TOTOLOTKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.05, 02:35
        seasalt napisał:

        > Więc zamiast policje nasyłać może dostosować zarobki
        > do cen programów albo ceny do zarobków? Jeśli w UK jako zwykły elektryk stać
        > mnie na legalny soft to czemu w PL nie było mnie stać gdy pracowałem jako
        > elektronik?
        Primo: Kapitalizm działa jak nieustająca KUMULACJA TOTOLOTKA, procent składany
        od zgromadzonego bogactwa.
        Secundo: Korzystasz z tego że Wielka Brytania była supermocarstwem w ciągu
        ostatnich 2 wieków przez 1,5 dominowała cywilizacyjnie i zgromadziła
        nieproporcjonalnie wiele bogactw w stostunku do Polski.
        Tertio: nawet i za 50 lat UK będzie rozwijać się szybciej...

        To są odpowiedzi na Twoje pytanie. Dlatego w Polsce Cię nie stać a w UK Cię
        stać.

        Nie wiem, pochodzicie z kraju KOPERNIKA, jedziecie do kraju GRISHAMA, trzeba
        by wiedzieć, że słabszy pieniądz wypiera mocniejszy. Słabszy jest ten którego
        emituje się więcej, a co roku deficyt budzetowy jest ułamkiem PKB. Wystarczy
        porównać wartości bezwzględne brytyjskiego i polskiego PKB.

        Nawet jak w UK ułamek procentowo jest znacznie niższy niż w PL, to
        bezwzględnie w UK co roku przybywa znacznie więcej pieniądza.

        Trzeba też ZROZUMIEĆ, że każdy rynek to jest SILNIA i trampolina dla PKB. I
        każdy nowo wyemitowany 1 Pound czy 1 Pln podnosi ceny pojedynczych dóbr, ale
        wycenę wszystkich dóbr tego samego rodzaju na całym rynku. Spółki zagraniczne
        znacznie bardziej zwiększają wartość akcji na rynku na którym akcje spółki
        macierzystej są notowane, a mniej podnoszą PKB państwa w którym ta spółka
        działa.
        Przyrost PKB nie jest liniowy, liczenie go procentowo nie ma sensu! Polska
        zeby deprecjować walutę o taką samą bezwzględną masę pieniądza co UK musiałaby
        chyba rozwijać się w tempie 15%, a może 20% rocznie. Dopiero wtedy masa
        przybywającego pieniądza byłaby może taka sama. Rozwój opiera się na zasadzie
        SILNI.
        Im wyższy PKB tym większa ilość emitowanego pieniądza, tym wyższa deprecjacja,
        tym bardziej Polska ODDALA SIĘ od rozwiniętych, robiąc ruchy jak najbardziej
        rentowne...
        To jest najprostsza matematyka. I Kopernik. Brak świadomości takich prostych
        zależności oznacza że będziemy jeszcze dłuuuuuuuuugo biedni. A mądrzejsi będą
        uciekać...
    • roar Re: BSA: mniejsze piractwo, więcej korzyści 09.12.05, 03:05
      Gość portalu: enemy napisał(a):

      > jestem piratem... i zostane nim do smierci i ch*** mi zrobicie :)

      Oj, raczej nie będziesz miał okazji. Za paręnaście lat, jak dobrze pójdzie, już nie będzie właściwie czego piracić. :)

      Osobiście od lat z górą pięciu wspieram ograniczanie piractwa nie korzystając z produktów firm zrzeszonych w BSE. No i przez to "niestety w mojej świadomości utrwaliło się przekonanie, że za programy komputerowe nie płaci się się w ogóle". A to pech... :D
    • Gość: kr PROSTE DAJCIE LUDZIOM DOBRZE ZAROBIC-... IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 09.12.05, 05:15
      beda kupowali normalnie a tak jest jak jest i tak jeszcze dlugoooooooooo bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka