Dodaj do ulubionych

Remis ze wskazaniem na Microsoft?

IP: *.icm.edu.pl 28.04.06, 21:07
Systemu operacyjnego Samba?!

"Samba – nazwa oprogramowania, przeznaczonego dla serwera plików oraz
drukarek, współpracującego z platformą Windows, przeznaczonego dla platformy
Linux/Unix i rozpowszechnianego na licencji GNU. Protokół transmisji
wykorzystywany przez Sambę i systemy Microsoftu to SMB (Server Message Block,
stąd nazwa Samby), przy czym jako protokół transportowy niższej warstwy
używany jest TCP/IP. W Windows protokołem transportowym może być również
NetBEUI i IPX, ale w nowszych wersjach TCP/IP jest domyślną opcją."
pl.wikipedia.org/wiki/Samba_%28program%29
Ale miło że wspomnieli, że jest jakaś alternatywa dla M$.
Obserwuj wątek
    • k4free < Zbliża się Vista... rzecz oczywista... 28.04.06, 21:32
      Europę pożre niewola czysta
      • swistak336 Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. 28.04.06, 22:36
        XP był jedynym programem, jaki będąc jeszcze młody i głupi, kupiłem. Obecnie jest jedynym progamem na moim kompie, który nie jest wolnym oprogrmowaniem.
        Nie sądzę, bym skusił się na viśtę, choćby dlatego, że XP jako kosztowna inwestycja musi mi się zwrócić.
        W momencie, gdy XP przestanie mi odpowiadać, nie kupię nowego programu z M$, tylko zainstaluję Linuxa (na zapasowym komputerze już teraz mam Linux Ubuntu).
        • pndzelek Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 00:22
          to jest cos co wielu fanow tego dobrego systemu nie potrafi zrozumiec

          dla bardzo wielu ludzi /zwlaszcza w wieku srednim i starszym/ juz nauczenie sie
          jako tako windows jest nie lada osiagnieciem /i nie dotyczy to glupcow ale
          czesto ludzi co do tej pory jakos sobie radzili bez komputerow czy internetu/

          polecam nie patrzec na swiat tylko wlasnymi oczetami, nie kazdego interesuja
          komputery i nie kazdy ma obowiazek sie uczyc dokladnie funkcjonowanie
          wszystkiego
          wielu ludzi chce po prostu klinac i uruchomic jakikolwiek szeroko dostepny
          program i to cala wiedza ktorej potrzebuja
          • k4free Za to Windows jest... tak jak Hitler... popularny 29.04.06, 01:51
            I podobne nieszczęścia przyniesie Ziemi
            Już przynosi...
            • Gość: leonzawodowiec Re: Za to Windows jest... tak jak Hitler... popul IP: *.complex / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 13:51
              Chłopczyku, sam system to nie wszystko. Przestańce się popisywać tym linuksikiem i zadbajcie o profesjonalne oprogramowanie tego systemu. Nie tylko serwerowe, ale także przeznaczone dla innych specjalistów: GIS,CAD,DTP... itd. Nawet niezbyt skomplikowane oprogramowanie dla zwykłuch śmiertelników jest często niedorobione, topornie i wydaje się być raczej kiepskim plagiatem rozwiązań windowsowych.
              Ludzie tacy jak Ty potrafią tylko gadać o linuksie... zabierzcie się do roboty. Samą propagandą niewiele zdziałacie, a wręcz sprawiacie, że coraz bardziej zaczynam się do tego populistycznego środowiska linuksowego zniechęcać.
              • Gość: Gall Anonim ale po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 14:23
                Ilu przecietnych uzytkownikow pomiedzy surfowaniem a napisaniem paru slow w edytorze tekstu odpala sobie dla przyjemnosci jakas aplikacje CADowska? No? Podziel sie swoja wiedza na ten temat, bede bardzo wdzieczny.

                Jedyne czego IMO faktycznie moze brakowac linuksowi to dobrej aplikacji graficznej na poziomie "prosumer". GIMP jakos mnie nie zachwyca - sam zainstalowalem Corela PhotoPainta i XNView, niemniej przedaloby sie cos wiecej. Nie narzekam jednak, bo "darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada".

                Przypominam, ze zasada dzialania na rynku czegokolwiek jest "minimalizacja wysilku i maksimum profitow z tego plynacych". Mysle wiec, ze srodowisko otwartego oprogramowania slusznie przypuszcza, ze gros uzytkownikow bardziej przyda sie aplikacja mailowa niz CADowska.

                PS (...)skomplikowane oprogramowanie dla zwykłuch śmiertelników (...) - to cytat z twojego postu. Ilu zwyklych uzytkownikow kupilo (nie "zdobylo" czy "ukradlo") skomplikowane oprogramowanie dla zwyklych uzytkownikow jakim jest np. AutoCAD kosztujacy bagatela kilkanascie tysiecy zlotych? Napisz prosze o jakim oprogramowaniu myslales, wraz z ich cenami.
                • Gość: leonzawodowiec Re: ale po co? IP: *.complex / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 15:06
                  "Nawet NIEZBYT skomplikowane oprogramowanie dla zwykłuch śmiertelników jest często niedorobione" - to jest właściwy cytat ;)
                  Czytaj uważniej, a unikniemy niepotrzebnej polemiki :)
                  • swistak336 Linux JEST dla każdego. 29.04.06, 18:14
                    Instalacja Ubuntu: wkładasz płytkę, klikasz ok i idziesz na kawę. Jak ją wypijesz, musisz przyjść, jeszcze raz kliknąć ok...i iść na ciasto. Potem przychodzisz i wybierasz, które programy z płytki Ubuntu chcesz jeszcze zainstalować (możesz kliknąc od razu: "Wszystkie") i...i to koniec.

                    Po instalacji, składającej się z 3X OK, otrzymujesz system operacyjny w pełni gotowy do pracy, z którym nawet blondynka sobie poradzi (tylko domyślną tapetę można sobie potem zmienić).

                    ps. Jeśli ktoś się powołuje na to, że dla starszych już nauczenie windowsa jest sztuką, to niech zauważy, że Linuxy "for human beings" są mniej skomplikowane w obsłudze od wiind.
                    A przyszłość nie należy do emerytów uczących się windowsa, tylko młodych pracujących na Linuxie.
                    • maruda.r Re: Linux JEST dla każdego. 29.04.06, 18:55
                      swistak336 napisał:

                      > ps. Jeśli ktoś się powołuje na to, że dla starszych już nauczenie windowsa jest
                      > sztuką, to niech zauważy, że Linuxy "for human beings" są mniej skomplikowane
                      > w obsłudze od wiind.
                      > A przyszłość nie należy do emerytów uczących się windowsa, tylko młodych pracuj
                      > ących na Linuxie.

                      **************************************

                      Do jeszcze mniej skomplikowanych nalezy instalacje live. Wkładasz płtykę i
                      działa. I teraz chcemy coś wydrukować na nowiutkiej drukarce, której obsługa nie
                      jest zaimplementowana w tej konkretnej wersji Linuksa. I...

                      Wchodzimy na stronę producenta, a on nam na to, że powinniśmy skorzytac z
                      gutenprint. Czyli takie same schody, jak w Windows. Czasami bardziej strome.

                      Jak już użytkownik Linuksa nacieszy się internetem, to chciałby jeszcze pograc.
                      Np. w Fifę 2006.


                      • swistak336 Re: Linux JEST dla każdego. 29.04.06, 19:06
                        Widziałeś emeryta grającego w cokolwiek?
                        • maruda.r Re: Linux JEST dla każdego. 29.04.06, 19:18
                          swistak336 napisał:

                          > Widziałeś emeryta grającego w cokolwiek?

                          ********************************

                          Byś się zdziwił. Przecież starsi ludzie tez potrzebuja rozrywki, a nie tylko
                          spacerów i dokarmiania gołąbków na skwerku.






                          • swistak336 re: 29.04.06, 20:40
                            Więc staruszkowie będą grali w DOOM :P

                            Dobra. Znajdziemy dla staruszków trochę gierek na Linuxa: Glest (strategia), szachy, warcaby, bierki :P Nie wiem cholera co moge jeszcze staruszkom polecić do pogrania:p W NFS sobie nie zagrają, bo im będzie za szybko będzie:p W strzelanki też nie, bo za krwawo.

                            Z resztą wszystko można emulować:P
                • maruda.r Re: ale po co? 29.04.06, 18:15
                  Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

                  > Ilu przecietnych uzytkownikow pomiedzy surfowaniem a napisaniem paru slow w edy
                  > torze tekstu odpala sobie dla przyjemnosci jakas aplikacje CADowska? No? Podzie
                  > l sie swoja wiedza na ten temat, bede bardzo wdzieczny.

                  ***************************************

                  Aplikacje CAD nie są produkowane dla przyjemności. Podobnie z aplikacjami
                  graficznymi, które sa zazwyczaj droższe od pełnego pakietu MS Office.

                  Dla przyjemności produkowane sa natomiast gry. I nie czarujmy się, że kilka
                  poztywnych osiagnięc wolnego oprogramowania w tej mierze cokolwiek zmieni.
                  Internet, e-mail, edycja tekstu i skorygowanie kontrastu na rodzinnej fotce to
                  potrafi każdy system operacyjny.

                  • Gość: tomek_ca Re: ale po co? IP: 38.116.207.* 29.04.06, 21:07
                    maruda.r napisał:
                    > Aplikacje CAD nie są produkowane dla przyjemności. Podobnie z aplikacjami
                    > graficznymi, które sa zazwyczaj droższe od pełnego pakietu MS Office.
                    >
                    > Dla przyjemności produkowane sa natomiast gry. I nie czarujmy się, że kilka
                    > poztywnych osiagnięc wolnego oprogramowania w tej mierze cokolwiek zmieni.
                    > Internet, e-mail, edycja tekstu i skorygowanie kontrastu na rodzinnej fotce to
                    > potrafi każdy system operacyjny.

                    poczatek twojej wypowiedzi jest dobry i sensowny.... ale prosze nie pociskaj
                    glupot o systemie oeracyjnym i fotce. Mimo, ze Paint tak naprawde nie jest
                    czescia samego systemu operacyjnego "Windows" a jedynie doklejaona do niego
                    aplikacja to i tak nie na wiele sie on zda przy poprawianiu 'fotek'. A co do
                    innych systemow czy MS-Dos zawiera cos do obrobki grafiki? albo Solaris, AIX,
                    HP-UX. Linux tez nie, choc mozesz sobie dowolnie wybrac jeden lub wiecej takich
                    programow sposrod wielu projektow OpenSoure.
          • Gość: Wacuś Jakiś mądry inaczej jesteś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.06, 09:36
            "...dla bardzo wielu ludzi /zwlaszcza w wieku srednim i starszym/ juz nauczenie
            sie jako tako windows jest nie lada osiagnieciem..."

            Dla niektórych młodych nauczenie się budowania logicznej wypowiedzi jest
            zadaniem ponad sily ;-)
            Człowiek, jak inteligentna stworzenie takie dyrdymały wypisywać?
            • pndzelek zdecydowanie jestes 29.04.06, 14:39
              czepianie sie formy i ignorowanie tresci to oznaka ignorancji i braku argumentow
          • piotrowski.tomek Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 09:48
            Nie zgadzam się z twierdzeniem, że linux jest systemem operacyjnym skierowanym
            tylko do zaawansowanych informatyków. Ostatnio tendencje rozwojowe linuxa
            podążają również w kierunku zapewnienia intefejsu jak najbardziej przyjaznego
            użytkownikowi. Niektóre dystrybucje wręcz naśladują interfejs windowsa, głównie
            dlatego by, użytkownicy windowsa nie mieli problemu ze zmianą na system tańszy a
            przede wszystkim bezpieczniejszy. Można zauważyć że linux staje się coraz
            bardziej popularny wśród "laików". Tendencja ta jest zauważana na przykład w
            urzędach, szkołach itp. Dzieje się tak dlatego że linux można bardzo łatwo
            dostosować do potrzeb danej grupy użytkowników jednocześnie nie zasypując ich
            mnóstwem innych programów, które w windowsie zamieszczane są jako kolejny
            produkt ,do sprzedania.( Linux jest tworzony z myślą o użytkowniku tymczasem
            windows z myślą o zarobieniu pieniędzy). Tak więc w łatwy sposób można stworzyć
            dystrybucje skierowaną do np uczniów szkół gimnazjalnych, zawierającą programy
            różne programy edukacyjne(Stellarium,i inne
            www.linuxsoft.cz/pl/sw_list.php?id_kategory=117), Open Office'a, i np
            programy wspomagające naukę programowania.
            A wszystko to za free :-)). Firmy produkujące oprogramowanie płatne również
            coraz częściej biorą pod uwagę linuxa tworząc prgramy alternatywne na tą
            platformę.
            Moim zdaniem linux będzie coraz częściej używany przez laików między innymi
            dlatego że młodzi ludzie będą uczeni jak go obsługiwać w szkołach (Wiem , że
            nauczyciele informatyki również są uczeni obsługi tego systemu).I jeśli będą
            mieli do wyboru droższy system pełen błędów nie tyle nawet wynikających z
            implementacji co z architectury, a system tańszy, bezpieczniejszy, w którym
            każdy błąd jest na tychmiast zgłaszany i rozwiązywany przez wielu ludzi na
            całym świecie to jak myślisz co wybiorą ??
            • danf Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 11:19
              piotrowski.tomek napisał:

              > Nie zgadzam się z twierdzeniem, że linux jest systemem operacyjnym skierowanym
              > tylko do zaawansowanych informatyków.

              myślisz, że każdy laik zainstaluje sobie gnu-gadu pod linuxem? mi ostatecznie
              musiał pomagać kolega linuksiarz, bo autorzy zapomnieli dodać jednej paczki do
              "wymaganych". niestety linux ma to do siebie, że konfigurowanie go wymaga pewnej
              wiedzy. jeśli masz kogoś, kto to dla Ciebie zrobi - gratuluję, ale ja lubię mieć
              swobodę poruszania się w systemie. ale walczę ;-) chyba teraz jakąś mandrivę
              przetestuję.
              • Gość: accv Re: Linux nie jest dla kazdego IP: 5.6.2R1D* / *.jed.isu.net.sa 29.04.06, 18:15
                > niestety linux ma to do siebie, że konfigurowanie go wymaga pewnej wiedzy.
                jeśli masz kogoś, kto to dla Ciebie zrobi - gratuluję, ale ja lubię mieć swobodę
                poruszania się w systemie

                że jak? że niby masz swobode w poruszaniu się w "systemie" jakim jest Windows?
                to proszę, oczywiście zupełnie swobodnie, zdefiniować listy acl dla
                zabezpieczenia poszczególnych katalogów i plików...
                • Gość: Red Re: Linux nie jest dla kazdego IP: *.acn.waw.pl 28.05.06, 01:24
                  cacls /? - zal mi twojej niewiedzy.
            • pndzelek Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 14:40
              linux nie jest tylko dla zaawansowanych informatykow, ale wiekszosc ludzi nie
              czuje najmniejszej potrzeby sie uczyc czegos nowego /oraz nie czuje potrzeby
              nawet sie nauczyc obslugi windows na poziomie wyzszym niz klikniecie na ikony i
              menu start/
          • tymon99 Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 10:12
            pndzelek napisał:


            > dla bardzo wielu ludzi /zwlaszcza w wieku srednim i starszym/ juz nauczenie sie
            > jako tako windows jest nie lada osiagnieciem /i nie dotyczy to glupcow ale
            > czesto ludzi co do tej pory jakos sobie radzili bez komputerow czy internetu/

            mój ojciec kupił sobie swój pierwszy komputer w wieku 62 lat. razem z matką
            używają wyłącznie linuksa, początki były trudne ale dali radę..
            • Gość: Indy rewolucja w statystyce!!! IP: *.mcon.pl 29.04.06, 13:39
              jakiego uzyles estymatora zeby na podstawie dwuosobowej probki oszacowac cos
              dla miliardowej populacji????
              • swistak336 Re: rewolucja w statystyce!!! 29.04.06, 18:17
                Obejrzyj nowe "popularne" edycje Linuxa. Są prostsze w obsłudze niż windy.
                • Gość: p2p Re: rewolucja w statystyce!!! IP: *.acn.waw.pl 28.05.06, 01:25
                  > Obejrzyj nowe "popularne" edycje Linuxa. Są prostsze w obsłudze niż windy.

                  Tyle, ze niektorzy jeszcze uzywaja programow poza samym systemem.
            • pndzelek Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 14:42
              jak juz napisal indy, czy 2 ludzi opisuje wiekszosc ?
              nikt nigdzie nie twierdzi, ze linux nie moga /nie naucza sie/ obslugiwac starsi
              ludzie
            • maruda.r Re: Linux nie jest dla kazdego 29.04.06, 18:02
              tymon99 napisał:

              > mój ojciec kupił sobie swój pierwszy komputer w wieku 62 lat. razem z matką
              > używają wyłącznie linuksa, początki były trudne ale dali radę..

              **********************************

              No pewnie. Bo klikają myszką w rytmie Redmond. Cóz więc za różnica?

          • Gość: ZolV Re: Moja 2-letnia córka używa Linuxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 09:37
            Dziwi mnie powyższy post, ponieważ moja 2letnia córka codziennie używa Linuxa
            Gentoo do gier, rysowania, puszczania bajek, oglądania TV itp.

            Nie sądzę zatem aby istniały problemy z użytkowniem "Linuxa".
            Co do instalacji, to istnieją już w sklepach zestawy z preinstalowanym Linuxem.
        • aspin Re: Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. 29.04.06, 00:27
          Zgadzam się z twoją argumentacją z wyjątkiem tego, że kupiłeś XP bo, jak
          piszesz, byłeś głupi i młody. Ja też kupiłem i to w 11 roku używania kilku
          wcześniejszych wersji Windows i nie twierdzę, że byłem głupi. Musiałem, tak jak
          i ty, dojrzeć do Linuxa, a to nie stałoby się prawdpopodobnie, gdyby nie
          styczność z Windą. Poza tym każdy nowszy system rodem z MS wymaga za każdym
          razem wydania kupy kasy na nowy sprzęt. To paranoja.
          • Gość: Radek.uk Re: Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.04.06, 01:05
            czy ktos mi to moze wyjasnic gdzie moge znalesc tego Linuxa slysze o nim od
            kilku lat a mimo to uzywam windowsa i nawet teraz mam oryginala... kupilem z
            kompem razem i etykietka jest na wierzchu pewnie niedlugo ja zerwe bo
            dolozylbym ramu dysk twardy zmienil z 80siatki o mi brakuje miejsca ale setna
            gdzie tego linuksa znajde tylko tenm BEZPLATNY aha a one mogo dzialac obok
            siebie tzn winows i linuks na jednym dysku i wybieram system Mam tylko jedna
            partycje.

            dzieki jak ktos odpowie
            • nicram112 radzio-wodeczki sie napij i konsolke do gier kup.. 29.04.06, 01:13
              a pieniazki ZAOSZCZEDZISZ na panienki w UKeju
            • Gość: Zwloki Re: Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. IP: *.home-net.com.pl 29.04.06, 10:31
              Hej! Polecam Linuxa Ubuntu. Mozna go sciagnac ze strony www.ubuntu.pl, albo
              zamowic - przysla Ci plytke ZA DARMO, nawet koszty przesylki pokrywaja. Nie
              jest mozliwa instalacja Windowsa i Linuxa na tej samej partycji. Zreszta jak
              masz system na jednej partycji, a dane na innej, to sa one o wiele
              bezpieczniejsze, w razie awarii systemu, albo ataku wirusa. Wiec najlepiej
              podziel dysk na trzy partycje. Na jednej win, na drugiej Linux, na trzeciej
              dane.
              • danf Re: Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. 29.04.06, 11:22
                partycję z danymi najlepiej sformatuj pod linuxem. mi się nie udało pod ubuntu
                wywalczyć pełnego dostępu do partycji NTFS (z FAT chyba nie ma problemu),
                natomiast pod windę można szybko wygooglać sterowniki do partycji linuxowych,
                które działają ok
                • cyberrafi Re: Daj spokój z viśtą. Po XP nie kupię jej. 29.04.06, 12:21
                  danf napisał:
                  > partycję z danymi najlepiej sformatuj pod linuxem. mi się nie udało pod ubuntu
                  > wywalczyć pełnego dostępu do partycji NTFS (z FAT chyba nie ma problemu),

                  Linuks posiada pełną obsługę jedynie odczytu na partycjach NTFS. Obsługa zapisu
                  znajduje się w fazie eksperymentalnej i dlatego gotowe jądra z reguły nie mają
                  go włączonego. Stan ten spowodowany jest utajnieniem przez małomiękkich
                  specyfikacji systemu plików NTFS. To co do tej pory udało się uzyskać zostało
                  osiągniete za pomocą żmudnych technik reverse engeneering.
                  Utajnienie specyfikacji NTFS jest właśnie jednym z przykładów złośliwego
                  utrudniania współpracy oprogramowania M$ z oprogramowaniem konkurencyjnym. Można
                  mieć jedynie nadzieję, że UE zdoła wreszcie zmusić producentów oprogramowania do
                  publikowania specyfikacji, bo to podstawa wolnej konkurencji.
      • meerkat1 Re: < Zbliża się Vista... rzecz oczywista... 30.04.06, 10:49
        ze Europa dostanie znow kopa.
        --------------------------------------------------------------------------------
        JAK KTOS W UE NIE POTRAFI SPROSTAC KONKURENCJI z USA, TO JA DO SADU PODAJE.
    • k4free Zbliża się Vista - rzecz oczywista... 28.04.06, 21:34
      Europę zdławi niewola czysta...
    • Gość: ja a ja wlasnie sciagam ubuntu IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.04.06, 22:52
      i zaraz bedzie jedna kopia windowsa mniej :)
      • Gość: adri Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 00:05
        rok temu. 11mcy temu skasowałem winde. Teraz tesknię czasami do" niebieskiego ekranu" gdy moja 15lat młodsza siostra chce pograć- nie wcisnę jej już kitu, że komputer się zawiesił. Ona już też wie, co to dystrybucja lina, i wie czym to się różni od windy. Pyta mnie tylko czasami dlaczego w podstawówce musi używać tego... łajna. Ale... nauczyciel od informy uczy dzieci... rysować w ... WORDZIE (microsyf office- odpowiednik openoffice)
        • Gość: greg3 Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.acn.waw.pl 29.04.06, 00:38
          > Ale... nauczyciel od informy uczy dzieci... rysować w ... WORDZI
          > E (microsyf office- odpowiednik openoffice)

          Nie myl slow. Open Office to nie odpowiendik MS Office tylko jego namiastka.
          • Gość: miś Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 03:19
            namiastka cenowa?
            • swistak336 hehe OO za darmo, M$ za 2500 zł 29.04.06, 18:27
              A różnicy w rzeczywistym użytkowaniu nie czuć :P

              Jak nie widać różnicy, to po co przepłacać?
          • Gość: jolan69 namiastka? IP: *.e-wro.net.pl 29.04.06, 09:09
            ktora w zupelnosci do wszystkiego w normalnym zyciu wystarcza!!
            • maruda.r Re: namiastka? 29.04.06, 17:33
              Gość portalu: jolan69 napisał(a):

              > ktora w zupelnosci do wszystkiego w normalnym zyciu wystarcza!!

              *********************************

              W rzeczy samej. Schody zaczynają sie jednak przy nieco bardziej skomplikowanych
              zadaniach.

              • swistak336 OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy 29.04.06, 18:34
                Jakoś tych problemów, które mają się zdarzać przy skomplikowanych zadaniach nie czułem. Napisałem magisterkę 160 stron, z tabelami, obiektami, rysunkami, przypisami i zróżnicowanym formatowaniem tekstu. I nic się nie stało. Nie rozwalił się, nie straciłem danych, całkowite zero awarii. A robiłem to pod wersją 1.1.4 z UX.pl.
                Owszem, nie ma funkcji tworzenia dokumentów w sieci, ale szczerze mówiąć w pracy tej funkcji nie mam w łordzie, bo dla tego bajera nikt nie będzie kupował osiemdziesięciu nowych licencji.

                ps. Dawniej można było mieć utrudnienia, jeśli ściąga się OO z OpenOffice.org. , bo wersja polska z UxSystem jest znacznie bardziej dopieszczona.
                • maruda.r Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy 29.04.06, 19:00
                  swistak336 napisał:

                  > Jakoś tych problemów, które mają się zdarzać przy skomplikowanych zadaniach nie
                  > czułem. Napisałem magisterkę 160 stron, z tabelami, obiektami, rysunkami, przy
                  > pisami i zróżnicowanym formatowaniem tekstu.

                  *************************************

                  Magisterkę to ja pisałem w TAG-u. Więc równie dobrze mogłbym ją napisać w
                  Wordpadzie. Nie w tym rzecz. OpenOffice jest bardzo dobry. Tyle, że ograniczony.
                  Taka jest jego koncepcja i dopiero kupienie MS Office'a Pro ma jakis głebszy sens.










                  • swistak336 Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy 29.04.06, 19:09
                    maruda.r napisał:

                    > Magisterkę to ja pisałem w TAG-u. Więc równie dobrze mogłbym ją napisać w
                    > Wordpadzie. Nie w tym rzecz. OpenOffice jest bardzo dobry. Tyle, że ograniczony
                    > .
                    > Taka jest jego koncepcja i dopiero kupienie MS Office'a Pro ma jakis głebszy sens.
                    >
                    >
                    >

                    M$ Office'a Pro mało kto w Polsce widział. I w rzeczy samej nawet do pracy biurowej wystarczy OO.
                    • maruda.r Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy 29.04.06, 19:34
                      swistak336 napisał:

                      > M$ Office'a Pro mało kto w Polsce widział. I w rzeczy samej nawet do pracy biur
                      > owej wystarczy OO.

                      ************************************

                      Skąd więc w Polsce takie zainteresowanie Accessem? Z wersji wykonywalnej? Raczej
                      nie, bo dopiero pakiet developerski MS Office'a jest rzadkością. Baz danych
                      stworzonych w Accessie jest dużo, więc siłą rzeczy używa się wersji pro. Kwestię
                      legalności pomińmy milczeniem.



                      • Gość: Gall Anonim Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:48
                        Zazwyczaj z proznosci. Mam znajomych, ktorzy pracuja w domu na kradzionym oprogramowaniu. Co mnie dziwi - czasem ze szkoda dla siebie samych. Aby skorygowac kolory na zdjeciu konieczny jest wg nich Photoshop, PIMem musi byc Outlook 2003, do edycji dzwieku sluzy SmartSound Whole Enchiliada Pro lub Magix Sequoia. Kiedys zadalem sobie trud aby podliczyc na jaka sume znajomy nagrabil oprogramowania na jego komputerze domowym. Wyszlo mi ze okolo 85 tysiecy zlotych. A produktywnosc znajomych jest smieszna. Co wiecej poniewaz takie oprogramowanie ma bardzo duze wymagania techniczne i stromy "learning curve" w gruncie rzeczy tylko sie z nim mecza.
                        • swistak336 Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy 29.04.06, 20:47
                          Niestety potwierdzam. Moja koleżanka żali mi się, że nie potrafi obsłużyć Photoshopa. Pytam ją: A CO CHCESZ ZROBIĆ? - ona na to, że chciałaby, żeby na zdjęciu nie było czerwonych oczu. (kończy się tym, że wysyła mi na @ plik, a ja to cykam na GIMPie i jej odsyłam). Ale kiedy jej chcę polecić proste programiki do obróbki grafiki, to protestuje, bo ONA MA JUŻ PHOTOSHOPA, więc po co jej inne :P

                          Wielu ludzi piraci, lub nawet O ZGROZO - KUPUJE, oprogramowanie tylko dlatego, że nie wie, że na świecie są darmowe programy wykonujące dokładnie to, co chcieliby zrobić.
                        • Gość: p2p Re: OO to w pełni funkcjonalny pakiet biurowy IP: *.acn.waw.pl 28.05.06, 01:28
                          > Zazwyczaj z proznosci. Mam znajomych, ktorzy pracuja w domu na kradzionym
                          > oprogramowaniu.

                          No to nie zazdroszcze znajomych. Moi oprogramowanie po prostu kupili.
              • Gość: accv Re: namiastka? IP: 5.6.2R1D* / *.jed.isu.net.sa 29.04.06, 18:50
                > W rzeczy samej. Schody zaczynają sie jednak przy nieco bardziej skomplikowanych
                > zadaniach.

                taaaaak? a np jakich? bo ja np zeskryptowałem sobie tworzenie dokumentów z
                szablonu, z danymi z mysql'a, konwersją wybranych stron do pdf'a, rozsyłaniem
                mailem (tych które chce) - i choć to ledwie początek, to dla MS już było za dużo...

                Podaj przykład czegoś, co ma MS a nie ma OO, a nie pisz bzdur...
                • maruda.r Re: namiastka? 29.04.06, 18:57
                  Gość portalu: accv napisał(a):

                  > > W rzeczy samej. Schody zaczynają sie jednak przy nieco bardziej skompliko
                  > wanych
                  > > zadaniach.
                  >
                  > taaaaak? a np jakich? bo ja np zeskryptowałem sobie tworzenie dokumentów z
                  > szablonu, z danymi z mysql'a, konwersją wybranych stron do pdf'a, rozsyłaniem
                  > mailem (tych które chce) - i choć to ledwie początek, to dla MS już było za duż
                  > o...
                  >
                  > Podaj przykład czegoś, co ma MS a nie ma OO, a nie pisz bzdur...

                  **************************************

                  Uruchom w Calc odświeżanie ODBC np. z Foxa.

                  • swistak336 Re: namiastka? 29.04.06, 19:12
                    Ilu w Polsce ludzi potrzebuje tej opcji?

                    Ja nie potrzebuję, tam, gdzie pracuję też nie potrzebują, więc po co obciążać nią pakiet?
                    • maruda.r Re: namiastka? 29.04.06, 19:29
                      swistak336 napisał:

                      > Ilu w Polsce ludzi potrzebuje tej opcji?
                      >
                      > Ja nie potrzebuję, tam, gdzie pracuję też nie potrzebują, więc po co obciążać n
                      > ią pakiet?

                      ************************************

                      Wszyscy jej potrzebują. Bo wszędzie w firmach jest księgowść, a producenci
                      oprogramowania FK zazwyczaj nie dostarczają mechanizmów analitycznych
                      wykorzystywanych sporadycznie lub branżowo. Wystarczy pokazać, że cos takiego
                      jest. Ale nie tylko. Zwykłe odswiezanie cenników generowanych przez dostawców na
                      stronach www. W OOcalc mogę otworzyć dbf sciągniety np. wget-em, ale w MS Excelu
                      mogę go też odświeżyć, co pozwala na zachowanie wszystkich formułek i
                      formatowań. Obsługa tego narzędzia jest w prosta jak obsługa cepa.
                      Wiem, wiem, da się to zrobic i gdzie indziej. Ale tu chodzi o ową prostotę, właśnie.

                      Z nikim nie polemizuję na temat jakości OO, bo jest to pakiet, który i tak
                      oferuje więcej, niż potrzebuje przeciętny użytkownik. Ale nie oferuje wszystkiego.



                      • swistak336 Re: namiastka? 29.04.06, 21:23
                        Zapewne pojawi się i taka funkcja, choć mówi się raczej o wprowadzeniu w następnej wersji opcji wieloosobowego pisania dokumentów.

                        A może Maruda napisze to odświeżanie?
                • Gość: p452 Re: namiastka? IP: *.acn.waw.pl 01.05.06, 00:54
                  > Podaj przykład czegoś, co ma MS a nie ma OO, a nie pisz bzdur...

                  Uruchom mi arkusz excela wykorzystujacy w pelni VBA ... jesli sie da to nie
                  napisze zebys nie pisal o rzeczach o ktorych nie masz pojecia.
          • swistak336 Kolejny, który nie widział OO a pisze:P 29.04.06, 18:26
            Ktoś mi tu napisał, że Open Office to namiastka majkroszitu. Chyba nie oglądałeś wersji 2.0.
            OpenOffice w antycznej wersji 1.1 było lepsze od Worda 97, który wciąż jest w jednej z "oszczędnych" kafejek w moim mieście.

            Open Office 2.0 z UX.pl jest kompletnym pakietem biurowym o ogromnych możliwościach. Napisałem w nim 160 stron pacy magisterskiej z tabelami, przypisami, odnośnikami, obrazkami itp. Bez problemów i awarii, a robiłem to jeszcze w starszej wersji 1.1.4
            • maruda.r Re: Kolejny, który nie widział OO a pisze:P 29.04.06, 19:37
              swistak336 napisał:

              > Open Office 2.0 z UX.pl jest kompletnym pakietem biurowym o ogromnych możliwośc
              > iach. Napisałem w nim 160 stron pacy magisterskiej z tabelami, przypisami, odno
              > śnikami, obrazkami itp. Bez problemów i awarii, a robiłem to jeszcze w starszej
              > wersji 1.1.4

              ************************************

              Wątek dotyczy WMP i poniekąd Samby, ale niech tam: OOWriter jest szczególnie
              dobry w tworzeniu dokumentów z dużą ilościa grafiki. Stwarza znacznie mniej
              problemów, niż MS Word.

        • wariant_b Re: a ja zainstalowałem mandrake 29.04.06, 01:27
          Gość portalu: adri napisał(a):

          > Pyta mnie tylko czasami dlaczego w podstawówce musi używać tego... łajna.

          Coś smarkula kręci. W szkołach nie używają WINE.
          • Gość: Windowsniedlabiedy Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 04:00
            Hehe typowo polskie podejscie do problemu...Windows drogi komputery
            drogie...Linux lepszy bo darmowy...jestescie za biedni...to wszystko...
            Spiewajmy razem :" Boze cos Polske przez tak dlugie wieki ... "
            • Gość: windowsdladebili Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.crowley.pl 29.04.06, 09:01
              poziom intelektualny zerowy. jezeli uwazasz ze jezeli cos jest drozsze to jest
              rowniez lepsze to gratuluje.
            • cyberrafi A ja zainstalowałem Debiana 29.04.06, 11:14
              Gość portalu: Windowsniedlabiedy napisał(a):
              > Hehe typowo polskie podejscie do problemu...Windows drogi komputery
              > drogie...Linux lepszy bo darmowy...jestescie za biedni...to wszystko...
              > Spiewajmy razem :" Boze cos Polske przez tak dlugie wieki ... "

              Tak się składa, że nie chodzi tu wyłacznie o darmowość ale o tzw. wolność
              oprogramowania. Powszechna dostępność kodu programu owocuje bardzo szybkim
              naprawianiem wszelkiego rodzaju błędów. Wolne Oprogramowanie tworzone jest tak
              aby spełnić wymagania użytkownika a nie nabić jak najszybciej kasę producentowi.
              To również bezpośrednio przekłada się na jego jakość. Osobiście nie używałbym
              tego zawirusowanego chłamu jakim jest Windows nawet gdyby mi małomiękcy za to
              dopłacali. Dużo znajomych tego używa i jak patrzę na ciągłe ich zmagania z
              jakimiś wirusami i ciągłymi awariami to wciąż ogarnia mnie zdumienie: Jak za
              taką nędzną namiastkę systemu operacyjnego można zapłacić pareset złotych? A ja
              jeszcze nigdy nie miałem żadnej awarii systemu.
              Śmiejesz się mądralo z wiary katolików, lecz sam wierzysz w bóstwo - Wielkiego
              Bila, który ci wmówił, że Windows jest wspaniały. I co? Naprawdę sądzisz, że ta
              twoja wiara jest mniej durna?
              • Gość: Gall Anonim Re: A ja zainstalowałem Debiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:47
                Dokladnie tak. To za co lubie otwarte oprogramowanie, to fakt ze moge sobie w nim do woli podlubac, dopilowujac go tak jak ja tego chce. Oczywiscie nie zawsze jest to mozliwe (bo moje zdolnosci programistyczne sa ograniczone), ale nikt tego ani nie broni ani nie zakazuje. W przypadku oprogramowania zamknietego jest to surowo wzbronione przez prawo.

                Z tego wlasnie powodu dosc powoli (bo pracodawca przymusza mnie do Windows) ale konsekwentnie migruje na linuksa (proporcje czasu pracy na linie/windzie ksztaltuja sie mniej wiecej 4:1). Wiem, ze Windowsa nie kupie najprawdopodobniej juz nigdy.

                Aby bylo zabawniej wcale to nie oznacza, ze nie uzywam w ogole oprogramowania zamknietego (np. w tej chwili pisze tego posta dzieki Suse 10 i Operze 8.5), tyle ze stosunkowo rzadko zdarza sie aby oprogramowanie zamkniete (jak Opera) bylo na tyle dopracowane, abym zgodzil sie uzywac go zamiast otwartego (wylaczam spod tego sterowniki: tu sytuacja jest specyficzna. Tak sie sklada, ze sterowniki karty graficznej NVidia, modemu Thomson, drukarki Canon, karty dzwiekowej na chipsecie VIA Envy24 jakich uzywam sa dostarczone przez producentow hardwaru i zamkniete. Tylko skaner Canona pracuje pod SANE, czyli oprogramowaniu otwartym).
                • maruda.r Re: A ja zainstalowałem Debiana 29.04.06, 17:40
                  Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

                  > Dokladnie tak. To za co lubie otwarte oprogramowanie, to fakt ze moge sobie w n
                  > im do woli podlubac, dopilowujac go tak jak ja tego chce.

                  ********************************

                  A Windows nie można dostosować? Można. Tylko trzeba chcieć.



                  • Gość: Gall Anonim Re: A ja zainstalowałem Debiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 19:57
                    Dobrze, a zatem male cwiczenie praktyczne. Chce abys dostosowal mi chocby Skype 2.0 z rozmowami video na Windows 2000. Hint: za pomoca reverse engineringu udowodniono ze to mozliwe, a nie tylko na Win XP jak twierdzi firma. Tak samo z rozmowami konferencyjnymi powyzej 5 uzytkownikow na procesorach innych niz intelowskie*. Rezultaty prosze opublikuj na forum Skype, najlepiej podaj imie i nazwisko, bo az szkoda aby taki trud poszedl na "anonimowe marne". Mnostwo uzytkownikow Skype sie ucieszy.

                    * hint #2: hacking.pl/5806
            • kinemator Re: a ja zainstalowałem mandrake 29.04.06, 16:20
              Typowo polskie podejscie to:
              "Windows jest za drogi to go ukradne"
              "Linux darmowy, to nie beda uzywa jak jakis biedak - musze miec to co najdrozsze
              Windowsa, Offica, Photoshopa, ACada"
              "Nie bede sie uczyl obslugi innego systemu - jestem za glupi by czytac,
              zrozumiec, ze cos moze dzialac inzaczej, ze moze byc inne podejscie do np.
              zarzadzania partycjami, dyskami"

              Masa instytucji i krajow zauwazylo, ze uzywanie open-source sie oplaca:
              - pieniadze trafiaja(przynajmniej czesciowo) do programistow, informatykow, firm
              z ich kraju
              - nie sa przywiazani do jednego dostawcy, rozwiazania.
              - konkurencja powoduje spadek cen
              - obywatele wymieniajac dane z instytucjami panstwowymi moga korzystac z
              oprgramowania i formatow otwartych. Nie musza ponosic inwestycji na
              oprogramowanie jedynie poprawnego producenta, a tym sasmym w ich kieszeni
              zostaje wiecej pieniedzy

              Niestety trudno oczekiwac zeby takie podejscie sie u nas upowszechnilo, skoro na
              uzytkownikow oprgramowania otwartego lub darmowego patrzy sie jak na
              frajerow(skoro kazdy soft mozna ukrasc przy minimalnym ryzyku). W przypadku gdy
              policja osmieli sie przeszukac jakies mieszkanie i odnajdzie piracki soft
              pojawia sie swiete oburzenie: "Jak tak mozna, przeciez kazdy w domu potrzebuje
              Windowsa, Offica, Photoshopa, Nero i nie wiadomo jeszcze czego".

              • cyberrafi Re: a ja zainstalowałem mandrake 30.04.06, 22:21
                kinemator napisał:
                > Typowo polskie podejscie to:
                > "Windows jest za drogi to go ukradne"

                A jak go ukradniesz to M$ nie będzie miał już tego Windowsa?
                Moim zdaniem nazywanie nielegalnego kopiowania programów kradzieżą jest dość
                debilne. Producent w takiej sytuacji nie traci przecież swojego programu. Myślę,
                że zamiast powtarzać niczym papuga slogany małomiękkich marketingowców warto
                użyć czasem własnego rozumu.
          • Gość: adri Re: a ja zainstalowałem mandrake IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 10:35
            nie wine, tylko winde microsyf windows
      • 3krotek Re: a ja wlasnie sciagam ubuntu 29.04.06, 15:16
        > i zaraz bedzie jedna kopia windowsa mniej :)

        i pewnie też jednego złodzieja mniej:)
    • Gość: boorack Re: Remis ze wskazaniem na Microsoft? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 09:24
      W sumie to cały czas chodzi o ujawnienie protokołów i formatów plików - bez tego
      nikt nie jest w stanie konkurować z windą i użytkownicy są skazani na monopol
      mikromiękkich. Tridgell i ewentualne ujawnienie protokołów to najcenniejsza
      rzecz w tym wszystkim - cenniejsza nawet niż te 497mln euro. Microsoft swoim
      zachowaniem wydaje się potwierdzać to - zgodzili się na wypłacenie dużej kasy,
      nawet na wyprodukowanie wersji windy bez WMP (co nie ma sensu - ale komisja się
      uparła i teraz muszą się liczyć z konsekwencjami). Jednak swoich zamkniętych
      protokołów i formatów plików bronią zaciekle i jak się zorientowali że mogą nie
      wybronić to stosują starą, sprawdzoną metodę - odgrzewają stare wątki i
      komplikują sprawę tak aby przeciągnęła się następne kilka lat...
      • Gość: Wacuś Monopol Microsoftu w rozwiązaniach sieciowych?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.06, 09:40
        Facet, przecież tu chodzi o komunikację międzyplatformową. Czytaj ze
        zrozumieniem.
    • Gość: Kswia Re: Remis ze wskazaniem na Microsoft? IP: *.icpnet.pl 29.04.06, 09:27
      W przeciwieństwie do dobrze przygotowanych sędziów, autor artykułu wykazał się
      totalną technologiczną ignorancją. Dwa razy wspomniał o oprogramowania:
      "m.in. tego, w jaki sposób program Windows komunikuje się z innymi programami" i
      "twórcę systemu operacyjnego Samba". Panie Konrad Niklewicz, szanowna Gazeto! Ja
      rozumiem, że nie można być specjalistą we wszystkich dziedzinach, ale może
      powinni istnieć korektorzy, którzy są specjalistami od technologii
      informatycznej? Większość tego typu artykułów w prasie - nie tylko w Gazecie -
      zawiera koszmarne błędy.

      A jak sobie pomyślę, że artykuły z dziedzin (dajmy na to z chemii), na których
      się nie znam są na takim samym poziomie merytorycznym jak te zahaczające o
      informatykę - to mi się słabo robi.

      A co do samego procesu: od paru lat nie używam Windows (ani w pracy, ani w
      domu). Microsoftu nie lubię, szczególnie za traktowanie klientów jako dojne
      krowy i za kampanię "Get the facts" porównującą Windows Serwer do wolnego
      oprogramowania, gdzie podawane historyjki mogą przekonać tylko ludzi, którzy
      nazywaja sie informatykami po skończeniu certyfikowanych kursów Microsoftu i
      nigdy nie widzieli żadnego wolnego oprogramowania. Totalna propaganda.

      Cieszę się, że KE stara się coś z tym zrobić. Ciekawe tylko, jaki system
      operacyjny i pakiet biurowy maja na swoich komputerach pracownicy Komisji
      Europejskiej. Bo cos mi sie wydaje, ze jedyny słuszny.

      Pozdrawiam,

      • danf Re: Remis ze wskazaniem na Microsoft? 29.04.06, 11:32
        o ile wiem, według dyrektyw UE, wszystkie oficjalne agencje mają korzystać z
        wolnego oprogramowania i formatów.
    • Gość: Wacuś Tak, Samba to system operacyjny. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.06, 09:31
      Samba, the Server Message Block (SMB) server software that makes it relatively
      easy to integrate Unix or Linux servers into networks of Microsoft Windows
      workstations.
      • mitemart Re: Tak, Samba to system operacyjny. 29.04.06, 10:24
        a ty jesteś wackowy system operacyjny
      • maruda.r Re: Tak, Samba to system operacyjny. 29.04.06, 17:31
        Gość portalu: Wacuś napisał(a):

        > Samba, the Server Message Block (SMB) server software that makes it relatively
        > easy to integrate Unix or Linux servers into networks of Microsoft Windows
        > workstations.

        *****************************

        A zrozumiałeś chociaż tą definicję?

    • ozyrys4 Re:Scheissoperationsystem 29.04.06, 10:48
      Das ist Scheissoperationsystem!
    • olex5 uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheise 29.04.06, 12:33
      W tej chwili najnowsze dystrybucje Lunuxa sa juz lepsze od dopiero planowanego
      vista.Za pare lat windows stanie sie typowym scheisem.Osobiscie od ponad roku
      uzywam dystrybucji SUSE 10.Wedlug mnie obecnie najlepszej na rynku i najbardziej
      uniwersalnej.Obsluga linuxa staje sie coraz bardziej prosta.To bardzo stabilny
      system rozwijajacy sie o wiele szybciej niz windows.Jest darmowy i isnieje w
      internecie okolo 4000 programow do niego.Osobiscie uzywam okolo 80 i polecam
      zalozenie go kazdemu jako drugiej partycji.
      • Gość: Andrew racja! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 16:14
        Ja uzywam kubuntu 6 na AMD64 Dual Core i windows przy czyms takim jest malutki. Full support do Web 2.0, wirelessa, bluetootha, sciagarka plikow, 3 pakiety office, support nagrywarek dvd itp itd ale niestety brak emulatora windowsa ale po co komu taki szajs? Do jednego ubuntu mogę przyłączyć 3 klawiatury i 3 monitory i jeszcze gre puscic na telewizorze. A na windowsie sa ograniczenia, ten system jest dobry dla pentium III.
        • maruda.r Re: racja! 29.04.06, 17:25
          Gość portalu: Andrew napisał(a):

          > Ja uzywam kubuntu 6 na AMD64 Dual Core i windows przy czyms takim jest malutki.
          > Full support do Web 2.0, wirelessa, bluetootha, sciagarka plikow, 3 pakiety of
          > fice, support nagrywarek dvd itp

          ************************************

          A więc wszystko to, co ma XP. Przygotowałeś się równie mocno, jak KE.

          • Gość: :) Re: racja! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 18:44
            wybacz ale bittorrenta domyslnie w windowsie nie ma. Tak samo jak aplikacji edukacyjnych :)
            • maruda.r Re: racja! 29.04.06, 19:16
              Gość portalu: :) napisał(a):

              > wybacz ale bittorrenta domyslnie w windowsie nie ma. Tak samo jak aplikacji edu
              > kacyjnych :)

              *********************************

              I Bittorrent jest we wszystkich dystrybucjach Linuksa? To mnie zaskoczyłeś.


          • Gość: :) Re: racja! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 18:48
            ale z Ciebie palant. Wyciales to czego windows nie ma i napisales, ze xp to ma. Na XP nie da sie puscic 2 sesji na 2 monitorach 2 klawiaturach i 2 myszkach. W XP jest tylko RDP przez sieć i to ograniczone do 1 użytkownika jednocześnie a w linuxie można na jednym komputerze uruchomić 10 nowoczesnych stanowisk z aplikacjami WEB 2.0 a nie jakimś badziewiastym dosowym klipperem, ehh.
            • maruda.r Re: racja! 29.04.06, 19:08
              Gość portalu: :) napisał(a):

              > ale z Ciebie palant. Wyciales to czego windows nie ma i napisales, ze xp to ma.
              > Na XP nie da sie puscic 2 sesji na 2 monitorach 2 klawiaturach i 2 myszkach.

              **********************************************

              Jak to się nie da? I czego nie ma? Obsługi bluetootha? Obsługa RDP jest
              ograniczona licencyjnie, a nie systemowo. Taka jest koncepcja stacji roboczej.

              W Linuksie (bo też go obsługuje) ilośc obsługiwanych aplikacji i sesji to rzecz
              tak samo względna, jak w Windows - zalez przede wszystkim od mocy komputera. No
              chyba, że masz dystrybucję Linuksa, która w jakis tajemniczy sposób dodaje
              pamięci, pojemnosci dysku i mocy obliczeniowej procesora.

              Iście głupkowato przyjąłeś, że jestem fanatycznym zwolennikiem Windows. Błąd. Z
              konkretnych systemów wybieram to, co najlepsze. Ale da użytkownika domowego
              wciąz jest to Windows. Bo bardziej zainteresuje go gra EA Sports, niz obsługa
              Web 2.0.






      • Gość: doopa nie linux Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.acn.waw.pl 29.04.06, 18:25
        Nigdy linux nie dogoni windy.
        Pod linuxem 2 tgygodnie zajeło mi uruchomienie karty tunera tv (do zgrania
        starych rodzinnych filmów analogowych). Okazało sie że soft jest doopny, nie
        umywa sie do pinnacle studio ani innych tego typu.
        Zaraz potem był problem z kartami wifi, kiedy zmienilem mieszkanie i zdeydowałem
        sie nie ciągac kabli po pokojach.

        Stać mnie na windows i na inny legalny, dopracowany soft.

        Nie stac mnie marnowanie czasu, na badziewne programy (przyznam że tylko
        gnumerica ni nie rozczarowała z softu linuchowego), nie mam czasuani chęci na
        grzebanie się w bebechach systemu, nie jestem mechanikiem i jedyne czego chce to
        bezproblemowe odpalanie ulubionych programów. A w wolnym czasie wole iśc na
        rower albo na imrezkę, a nie gnić przed monitorem.

        Linux jest ideologią dla biedoty.

        Howgh
        • Gość: :) a ty umyslowo nie nadazasz IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 18:48
        • Gość: accv Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: 5.6.2R1D* / *.jed.isu.net.sa 29.04.06, 19:10
          no to napisz, że nie potrafisz, a nie zwalaj na soft.

          > Stać mnie na windows i na inny legalny, dopracowany soft.

          o mały włos miałbyś mnie na sumieniu (zakrztusiłem się i prawie udusiłem - ze
          śmiechu). Dopracowany? marketingowo chyba... Jedyna winda wylaciała u nas z
          firmy z hukiem jak ten ich "support" przez 4 miesiące nie potrafił ustalić
          przyczyn "blue screen of death". Wyszli z jedyną słuszną propozycją -
          reinstalacją. Zreinstalowaliśmy - bez windowsów. Mamy debiana, którego
          sekretarka używa z gnomem (lubimy :) ) z opoenofficem, a do tego, robi nam ta
          maszyna za serverk do różnych mniej lub bardziej ważnych aplikacji. Uptime 97 dni.

          I nie siej fermentu - Linux/BSD/GNU itd jest jak najbardziej legalny, więc
          dobbieraj słowa. Szczególnie, że jakoś jestem pewien, że masz przynajmniej jedną
          aplikację na windzie, któr masz NIELEGALNIE.
          • maruda.r Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis 29.04.06, 19:49
            Gość portalu: accv napisał(a):

            Wyszli z jedyną słuszną propozycją -
            > reinstalacją. Zreinstalowaliśmy - bez windowsów. Mamy debiana, którego
            > sekretarka używa z gnomem (lubimy :) ) z opoenofficem, a do tego, robi nam ta
            > maszyna za serverk do różnych mniej lub bardziej ważnych aplikacji. Uptime 97 d
            > ni.

            ****************************************

            Uptime 97 dni? I cóż owo znaczy? Nic. Stoją serwery MS czy Novella po 10 lat,
            wyłączane tylko dla przeprowadzenia konserwacji. Sytuacja, która przedstawiłes
            dowodzi jedynie słabości "supportu", a więc dowolnej firmy, która sprzedała
            Windows. No i nie napisałes, o jaki Windows chodzi.

            Ach, znam takie miejsca, gdzie wykorzystują Windows 3.11. I są zadowoleni.





            • Gość: :) Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 20:01
              to sa Ci, ktorym wystarcza 640kb :)
            • Gość: :) Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.06, 20:03
              Nowy novell od pewnego czasu dziala na linuxie. A Windows z NTFSem nadaje sie jedynie na platnika.
              • Gość: Grzesiek Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 30.04.06, 09:45
                a jak chcesz zainstalowac Photoshopa, GoLive, Dreamweaver i Premiere w prosty
                sposob i latwo updatowac, to nie bedzie z tym problemow na Linuksie? Do tego
                kilka mniejszych programow jak acdsee, arles itp.
                • Gość: p2p Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.acn.waw.pl 28.05.06, 01:30
                  On ci juz nie odpowie - polowy programow nie zna ... jedyne co robi to
                  kompiluje jadro dla samej kompilacji.
            • Gość: z-USA Pracuje w USA w IT IP: *.cinci.res.rr.com 30.04.06, 04:46
              i jestem jak najbardziej za Linuxem. Niestety w pracy (firma ponad 5tys
              pracownikow) dominuja servery windowsowe. I co dwa tygodnie mamy newsletter na
              temat serwerow Windowsowych oznajmiajacy "scheduled reboot". Po prostu Winda
              nie potrafi pracowac stabilnie, jesli chodzi dlugo. Kto nie wierzy niech sobie
              zrobi prosty test. Wystarczy przez 2-3 tygodnie pracowac na Windzie bez
              zamykania systemu (mozna codziennie hibernowac) i po tym czasie zamknac
              wszystkie uzywane programy. Wowczas zauwazyc mozna tajemnicze znikniecie 0.5-
              1GB RAM-u.

              Tymczasem nasze Linuchy maja uptime ponad rok i pieknie zarzadzaja pamiecia!

          • Gość: Squbel Re: uzywam od ponad roku Linuxa,windows to scheis IP: *.range86-141.btcentralplus.com 29.04.06, 23:29
            Klasyczny spor o Wyzszosci Linuxa nad Windows. Niby strata czasu bo konsumenci sa tu ostatecznym sedzia ale dorzuce swoje 3 grosze.

            Pierwszy raz instalowalem Linuxa jeszcze na pentium 100@133 (redhata i mandrejka chyba). Nie bede tu opisywac ile problemow napotkalem przy okazji uczenia sie tego systemu - to byly naprawde inne czasy, wczesne wersje dystrybucji.

            Duzo pozniej postawilem sobie na mandrejku lokalny server CS'a i Q3. Wiem, wiem, dzis popularne dystrybucje sa naprawde przyjazne i latwe w obsludze... Te same argumenty czytalem i 2 lata temu. Okazalo sie ze to czysta teoria. Konfiguracja sprzetu (chodzby starych sieciowek) zajmowala godziny - konfuguracja kazdej kompilacji, walczenie z kadu, zwiechy systemu niemal rownie czeste co w windzie (sprawa co prawda byla sprzetowa - walniete kondensatory na plycie - wlutowanie nowych poprawilo znacznie stabilnosc). Dorzuce jeszcze wielkokrotne zepsucie systemu (do poziomu niestartowania) przy probach manipulacji systemami plikow (w "intuicyjnym" wizardzie...) czy mniejsza wydajnosc servera CS w linuxie (z kompilowanym specjalnie pod serwer kernelem) niz w windzie...

            WINE... smiechu warte: a) predkosc aplikacji b) brak 40% funkcji emulowanych programow

            Ostatnio potrzebowalem uzyc skryptu napisanego bodajze w pearlu. Wybralem Debiana 31r1.

            Malo nie spadlem z krzesla kiedy okazalo sie ze sciagnieta plytka instalacyjna nie jest w stanie zainstalowac tego systemu na moim laptopie. Problemem nie do pokonania dla instalatora okazal sie kontroler RAID... W zaawansowanych opcjach bylo kilka sterownikow ktore mozna bylo odpalic recznie, ale nie ten przeznaczony dla sprzetu zainstalowanego w moim komputerze. Systemu po prostu nie dalo sie zainstalowac.

            Wady Linuksa ? :

            - brak softu (Open Office?? buahahahah - kazdy kto uzywal Open Offica <2.0 wie jak kaszanil otwierane dokumenty napisane w Wordzie czy Power Poincie; GIMP? kazdy laik 2x szybciej wykona ta sama operacje w Photoshopie niz w GIMPie)

            - brak mozliwosci grania w nowoczesne, komercyjne gry

            - brak wspolpracy z setkami urzadzen

            - nieintuicyjnosc

            - wieczna walka z brakujacymi bibliotekami, zaleznosciami (wget? no najpierw to trzeba system jakos zainstalowac...)

            System Linux ma wiele zalet: jest darmowy, open source-owy, konfigurowalny do bolu, otwarty na nowe technologie. Ale wciaz nie jest to system dla mas. Wciaz pozostaje daleko w tyle za Windows.

            Wiekszosc uzytkownikow wybiera Windows. To nie tylko zaleta strategi marketingowej MS:

            Jesli masz jaies zadanie, musisz cos zrobic i do dyspozycji dostaniesz 2 komutery - jeden z systemem Linux, drugi z Windows, do tego dysponujesz pieniedzmi to na ktorym komputerze szybciej osiagniesz swoj cel?

            Jezeli kupiles wlasnie nowe urzadzenie, kamerke, drukarke, karte tv - ktory komputer wybierzesz?

            Jezeli chcesz sie zrelaksowac, pocisnac troche wirtualna corvetta, walnac kilka headshotow, naexpic troche z kumplem, ktory komputer wlaczysz?

            Jezeli chcesz zaprojektowac budynek, podrasoweac fote na okladke, napisac aplikacje ktora sie sprzeda - ktory komputer wybierzesz?
            • Gość: Gall Anonim twoj post to IMO "mixed bag" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 07:57
              Z niektorymi tezami moge sie zgodzic, z niektorymi nie. Luzno wiec rzucam pare mysli.

              1. co do sterownikow generalnie masz racje, aczkolwiek czesto to nie jest wina linuksa per se. W Polsce najpopularniejsza metoda dostepu szerokopasmowego jest Neostrada - okazuje sie, ze dwa najpopularniejsze modemy moga byc klopotliwe dla kogos kto zaczyna z linuksem. Sagem ma kulejacy sterownik (wbudowany w jadro), Thomson b. dobry, ale zamkniwty i trzeba go sciagnac z Netu. Zatem aby polaczyc sie z Netem trzeba miec do niego dostep. Taki paradoks.
              Co do jakosci sterownikow - nie do konca sie zgodze. Rzuce przykladem - drukarka Canon Pixma 8500. Beznadziejny sterownik windowsowy (i lepszego nie bedzie bo Canon ma taka polityke ze pisze raz sterownik i koniec), ktory m.in. wyswietla ostrzezenia tylko po wegiersku.W linuksie sterownik jest b. dobry (wlasciwie do japonskiej blizniaczki Pixus, tak jak Pixma 3000 = Pixus 3100, Pixma 4000 = Pixus 4100). Do tego sterownik TurboPrint. W srodowisku 64 bitowym to juz w ogole porownania nie ma zadnego - takie ktore maja sterowniki windowsowe doslownie moge policzyc na palcach obu rak. Wersja pod 64 bitowego linuksa obsluguje ich ponad 550. Aczkolwiek oczywiscie sie zgodze, ze w wiekszosci to Windows tu gora.

              2. dobrze ze jedno zdanie umiesciles pod drugim - latwiej mi bedzie pisac :-) Piszesz jesli masz to i tamto i na dodatek pieniadze. Przypomne, ze to Gartner wybadal, ze w roku 1996 udzial oprogramowania w przecietnym komputerze domowym stanowil 14% calosci. Dzis 32%. Zapewne po czesci dzieki spadajacej cenie hardwaru, ale pewnie nie tylko. Jesli mam zamiar programy KUPIC a nie UKRASC taniej mimo wszystko wyjdzie kupno komputera i zainstalowanie na niego linuksa a zaoszczedzone srodki kupno konsoli do gier. Ja tak zrobilem, po starannym skalkulowanium kosztow. Zapewniam, ze tak wychodzi taniej. No i o tyle lepiej scigac sie wirtualna corvetta, ze pady sa bezprzewodowe a telewizor nieco wiekszy od monitora.

              3. co do opragramowania to niestety w wiekszosci sie nie zgodze. O ile GIMP tez nie bardzo mi sie podoba (kwestia gustu), to apoteoza Ms Worda mnie smieszy. Kiedys pisalem doktorat (a nawet go obronilem...). Dyscypliny humanistyczne, 500 stron z osadzeniami. Niestety bylem przymuszony do uzywania do uzywania Worda. Poniewaz zaden Word nie jest programem "what you see is what you get" to co widzialem na ekranie i to co wychodzilo z drukarki to byly dwie zupelnie rozne rzeczy. Najgorszemu wrogowi nie zycze takich meczarni. Jakbym to robil w OpenOffice to problem po prostu by znikl. A Microsoft widocznie nie przewiduje, ze dokument moze byc dluzszy niz pare stron (bo tyle maksymalnie mozna korygowac "na czuja"), bo ostatnia beta Office 2007 tez nie jest WYSIWYG. Rzucilem przyklad Worda, ale podobnych zagwozdek jest po prostu mnostwo.
              • Gość: Gall Anonim Re: twoj post to IMO "mixed bag" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 08:05
                W punkcie pierwszym chodzi mi podlacznie skanerow w systemach 64-bitowych. Przepraszam tez za literowki. Spiacy jestem, chyba wiec czas na kawe.
    • pomirek Re: Remis ze wskazaniem na Microsoft? 30.04.06, 07:53
      Drobne sprostowanie: peruki - tradycja sądów angielskich - wcale nie są
      gustowne. Raczej wprost przeciwnie....
    • Gość: atheix_mail Re: Remis ze wskazaniem na Microsoft? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.05.06, 21:29
      Prezesem Microsoftu jest Bill Gates, a nie ten łysol.

      "William (Bill) H. Gates is chairman and chief software architect of Microsoft
      Corporation"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka