Dodaj do ulubionych

Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura

IP: 82.152.13.* 23.05.06, 12:38
W Londynie, w którym mieszkam, przed kilkoma dniami zgotowano bardzo ciepłe i
uroczyste przyjęcie - podkreślmy to w tym miejscu - demokratycznie wybranemu
prezydentowi Wenezueli. Czym sobie zasłużył na pogardliwe miano "populisty"
neoliberalnych autorów Gazety Wyborczej? Tym, że próbuje realizować
nie-wasalną politykę w stosunku do USA? Że nie gra mu utrzymywanie Wenezueli
jako państwa zależnego od pana Busha? Wenezula chce po prostu iść inną drogą
niż Polska, która dzięki neoliberalnym receptom jest i pozostanie krajem
nędzy, bezrobocia i jałmużnianych pensji. Za to, zdaniem GW należy się
Chavezowi etykietka populisty.

"Obelgi to argumenty tych, którzy nie mają argumentów" - G. Laub
Obserwuj wątek
    • Gość: TC Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.interpc.pl 23.05.06, 12:44
      Tylko, że tego w polaczkowie prawie nikt nie zrozumie z powodu zaczadzenia neoliberalizmem w wersji ultrahard.
      • Gość: Rumcajs A na czym polega ów liberalizm ultrahard? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:11
        Na najwyższych podatkach w Europie? Na jednym z najbardziej zagmatwanych
        systemów podatkowych? Na jednaj z najwyższych w Europie liczbie ludzi na
        renatach, wcześniejszych emeryturach, zasiłkach? A może na jednych z
        najbardziej skomplikowanych procedur podejmowania działalności gospodarczej?

        No więc?
        • Gość: rafvonthorn Re: A na czym polega ów liberalizm ultrahard? IP: *.petrus.com.pl 24.05.06, 10:17
          Też mnie zatkało, jak przeczytałem te bzdury. Gdzie Wy macie w polandzie
          liberalizm? Chyba w handlu częściami kradzionych samochodów :P. Tu jest
          socjalizm, jeśli ktoś uważa inaczej, niech się wybierze na wycieczkę po ZUSie...
          • Gość: Rumcajs Rozumiem, że pytanie było kierowane... IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 10:44
            .. do mojego przedmówcy.
            • Gość: rafvonthorn Re: Rozumiem, że pytanie było kierowane... IP: *.petrus.com.pl 24.05.06, 11:45
              Taaa, nawet bardziej ogólnie jeszcze...
    • Gość: Rafał nie ma trzeciej drogi IP: *.punkt.pl 23.05.06, 12:54
      Jedyne co mam do zarzucenia panu Chavezowi to głoszenie socjalistycznych
      bredni, nacjonalizacja gospodarki i to że pod jego rządami Wenezuela pogrąży
      się w biedzie, hiperinflacji i terrorze. Przykładów że socjalizm i komunizm nie
      działają mieliśmy aż nadto, ale oczywiście nie przeszkadza to nawiedzonym
      idiotom twierdzić że jest wręcz przeciwnie.
      • Gość: ylemai Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:06
        jakoś do tej pory się nie pogrążyła. co więcej - staje się lokalną potęgą wojskową.

        natomiast liberalna Polska pogrążona jest w szarości, smutku, biedzie i terrorze
        politycznym. jej armia jest żartem, zaś młodzi ludzie tylko kombinują jak z tego
        kapitalistycznego raju uciec.

        nie tylko jest trzecia droga, ale jest jeszcze czwarta, i dwieście szesnasta.
        przestrzeń rozwiązań społeczno-polityczno-gospodarczych jest ciągła.
        • Gość: andres Re: nie ma trzeciej drogi IP: 212.160.172.* 23.05.06, 13:45
          Ja wole polska jak piszesz "szarości,smutek, biede i terroryzm" niz
          wenezuelska. Nie tylko ze wzgledu na patriotyzm. Z cala pewnoscia przecietnemu
          czlowiekowi w Polsce powodzi sie lepiej niz w Wenezueli.
          • Gość: Ober Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:58
            jestes zwyklym kapitalistycznym nazistom na pasku u$$a

            • Gość: Rumcajs Cóż za druzgocąca replika IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:12
              A czytać już umiesz?
          • Gość: tomi_78 Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.chello.pl 23.05.06, 17:36
            Masz racje, i tu pytanie dlaczego skoro maja 5 na swiecie zloza ropy to u nich
            jest gorzej niz u nas czy w Niemczech bez ropy???
            A no bo wujek sam trzaskal ich w rogi przez wiele lat. Nie jestem zwolennikiem
            drogich paliw ale jezeli to ma poprawic poziom zycia w takich krajach jak
            Wenezuela, Nigeria czy Iran to moge placic troche drozej.
            • Gość: Rumcajs Nie martw się. Każde pieniądze można przepuścić IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:16
              Wenezuela jest naftową potęgą od lat. Jakieś 30 lat temu była krajem
              zamożniejszym od Polski. Niestety, socjaliści elegancko przpultali dochody z
              ropu. A teraz kontynuuje to Chafez. Dopóki ceny ropy są wysokie to bedzie miał
              szmal na igryszka na biednych idiotów. Ale gdy ceny spadną, albo ropa się
              skończy...
            • Gość: Ober dlaczego wenzeuela jest biedna a irak rownierz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 23:23
              bo panstwa te jako kolonie u$$a i ich spoleczenstwa przez cale wieki nie mialy
              nic do powiedzenia, w u$$a benzyna jest tansza niz w polsce - o tym sie nie
              mowi, dlaczego ? po to by amerykanski sen mogl byc realizowany tzn stanie
              godzinami w korkach w paliwozernych autach z sielnikami o wydajnosci rownej
              maszyny parowej
              Tyle tylko ze ten amerykanski sen kosztuje nas obywateli ziemi coraz wiecej,
              gwaltowne ocieplenie klimatu, skazenie powietrzea wywolane pociskami
              zawirajacymi zubozony uran, ktory sobie jeszczebedzie krazyl przez 1000 lat w
              obiegu materii, ale wlasnie o kontynuacje tego snu wlacza takze nasi dzielni
              najemnicy.
              Dzis stany zjednoczone mimo ze posiadaj zaledwie 10 % priocentami zluz za pomoca
              swoich globalnych macek zarzadzaja 50 5 zloz swiatowych aleo tym nie pisza w GW.
              - by amerykanski sen mogl trwac nadal nieprzerwanie.

              • Gość: witus Biedne sa bo brak im klasy sredniej IP: *.fbx.proxad.net 23.05.06, 23:27
                na tyle silnej by mogla kierowac polityka tych panstw. Czemu to USA nie kierja
                takim Lichtensteinem czy Korea Poludniowa? Ot zadanie domowe. A co to klasa
                srednia zapytasz? Taka grupa ludzi co nie glosuje widzac tylko krotkoterminowy,
                osobisty zysk. Taka przeciwnosc plebbsu stojacego za Leperem czy Pisem w pewnej,
                sporej czesci.
                • Gość: Rumcajs A na czym miało polegać owo "kierowanie"? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:35
                  ?
              • Gość: Rumcajs A kiedy Irak był kolonią USA, mędrcze? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.05.06, 00:06
                Pustka umysłowa zwolenników "trzecich dróg" jest tak druzgocąca, że czasami aż
                mnie zatyka. Irak w całej swojej historii raptem przez 40 lat znajdował się pod
                patronatem zachodnim (Wielkiej Brytanii od roku 1918 do 1961). A przez ostatnie
                40 lat (do 2003) prowadzili go ku świetlanej przyszłości idący własną "trzecią
                drogą" i przepuszczając dochody z ropy arabscy socjaliści z partii BAAS.
                • kaczylechu Re: A kiedy Irak był kolonią USA, mędrcze? 24.05.06, 09:15
                  tylko,ze to amerykanie pomogli wsadzic Husejna na stolek w Bagdadzie.To USA
                  pomoglo Sadamowi wrocic z wygnania w Egipcie z nadzieja,ze beda mieli swoja
                  marionetke tak jak maja przykladowo teraz w Gruzji i mieli przez 50 lat w
                  ameryce poludniowej.Sadam sie zbuntowal i pokazal,ze nie bedzie ich marionteka
                  wiec stal sie automatycznie ich wrogiem.USA nie przeszkadzalo nic w
                  sprzedawaniu broni chemicznej do Iraku i popierali wojne z Iranem.Sam Rumsfeld
                  jezdzil wtedy do Bagdadu.
                  • Gość: Rumcajs Cóż za rozkosznie proste rozumowanie. IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 10:42
                    Pewne elementy polityki Saddama były zgodne z interesami USA, ergo był
                    zaintstalowaną przez USA marionetką. Idąc tym tokiem rozumowania władze
                    praktycznie dowolnego kraju na świecie są amerykańskimi marionetkami, ponieważ
                    w jakimś stopniu ich polityka pokrywa się z interesami USA.

                    Np amerykańskimi marionetkami są władze Chin kontynentalnych, ponieważ:

                    - porzuciły słuszny socjalizm na rzecz "amerykańskiego" ultraliberalizmu, przy
                    którym państwa Europy jawią się jako skanseny socjalizmu
                    - wprowadzają w Chinach "amerykański" konsumpcyjny styl życia w miejsce
                    słusznego, socjalistycznego, typu "dzielmy biedę po równo".
                    - finansują militarystyczną politykę USA na wielką skalę kupując amerykańskie
                    obligacje rządowe
                    - entuzjastycznie prowadzą "wojnę z terroryzmem" zwalczając muzułmańskie
                    organizacje ekstremistyczne
                    - współpracują ("idą na pasku", jeśli wolisz) z międzynarodowymi instytucjami
                    finansowymi

                    I tak dalej. Idąc twoim rozkosznie prostym tokiem rozumowania dowody
                    są "niepodważalne".
                    • zigzaur Re: Cóż za rozkosznie proste rozumowanie. 24.05.06, 11:14
                      Saddam Hussain przejął władze po pokonaniu innego socjalisty z BAASu, Al Bakra
                      czy jakoś podobnie. BAAS był zawsze antyzachodni.
                      • Gość: Rumcajs Zgadza się IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 11:27
                        Obalił to złe określenie. Raczej usunął niepotrzebną już marionetkę. Saddam
                        sprawował faktyczne rządy w Iraku już od pierwszej połowy lat 70-tych, pomimo,
                        że oficjlanie prezydentem był wciąż Ahmed Al-Bakr. Nie było żadnego zamachu
                        stanu itd, po prostu Saddam kazał staremu iść na emeryturę.
                        • zigzaur Re: Zgadza się 24.05.06, 11:29
                          Czyli trochę tak, jak zamiana Jelcyna na tego rymującego się.
              • Gość: Tomek Re: dlaczego wenzeuela jest biedna a irak rownier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 11:36
                Benzyna w USA jest tańsza nie z powodu "globalnych macek", tylko z tej prostej
                przyczyny, że nie mają na benzynę takiej akcyzy i VAT-u jak w Polsce. Podatki na
                benzynę w Polsce to jakieś 60-70% ceny, czyli ostatecznie cena wychodzi 2-3 razy
                większa niż koszty nie wliczając podatków.

                Porzuć teorie spiskowe amerykańskiego "panowania nad złożami", bo importerzy USA
                płacą na światowych rynkach za ropę tak samo, jak importerzy polscy. Nawet gdyby
                to amerykańskie firmy były w posiadaniu tej ropy, to też sprzedawałyby temu
                kupcowi, który więcej płaci, a nie według narodowości.
        • Gość: PiotreK Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.dka.pl 23.05.06, 14:07
          Hahaha, Polska jest szara, smutna i biedna właśnie z powodu BRAKU reform
          liberalnych, lub jak kto woli "wolnorynkowych", a nie z ich nadmiaru! Albo ten
          post był prowokacją, albo ktoś tu jest chyba jeszcze zbyt mocno skażony PRL'em.
          • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: nie ma trzeciej drogi IP: 82.152.13.* 23.05.06, 15:25
            Czyli co, jak w Wenezueli do władzy dojdzie jakiś podstawiony przez CIA pionek,
            a u nas w rządzie bedą same Zyty Gilowskie, to oba kraje ruszą z kopyta do
            przodu, tak? Strzeż nas, Opatrzności, przed "liberalnymi reformami", czyli
            ustanawianiem niewolniczych relacji społecznych w XXI wieku. Na szczęście to
            prawicowo-neoliberalne szaleństwo jest domeną tylko jednego dziwnego kraju nad
            Wisłą, a w innych miejscach Europy poglądy przedstawione przez kolegę PiotrKa są
            co najwyżej przedmiotem dowcipów, na temat kraju, w którym kwitną.
            • mulla_komar wyrocznia z www.lewica.pl? 23.05.06, 16:49
              Majbardziej socjalistyczne kraje UE (Francja, Szwecja) sa o wiele bardziej
              liberalne od Polski. Panu sie marzy XIX wiek i powszechna nedza, bo tylko wtedy
              takie oszolomy moga dorwac sie do wladzy.
              • zigzaur Re: wyrocznia z www.lewica.pl? 24.05.06, 11:15
                Akurat XIX wiek to czas najszybszego wzrostu dobrobytu w historii ludzkości.
                • mulla_komar Re: wyrocznia z www.lewica.pl? 24.05.06, 11:26
                  Zgadzam sie. Tylko ze panowie z lewica.pl chcieliby utrzymania spoleczenstwa na
                  poziomie biedoty z XIX wieku bez mozliwosci rozwoju.
          • Gość: RysiekP Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.supernet.com.bo 23.05.06, 19:04
            no tak, jak biedny chce sie wyzwolic z pod bogatego to zarar komunista.
            Przyjedz do Boliwii, dam ci co miesiac 50 $us i przezyj z rodzinka za ta
            wyplate. A to dzieki twoim reforma jakie wprowadzono od '94, za wskazaniami FMI
            i Stanow. Zreszta Stany do dzis tutaj chca wskazywac kto bedzie i kto nie
            prezydentem, ministrem czy ambasadorem. A to ci czegos nie przypomina z przed
            80 lat w Ojczyznie?
            • Gość: Rumcajs G... prawda. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:19
              Porównaj, misiu dzisiejszą Boliwię z tą 20 lat temu a nie z krajami, które i
              teraz i wcześniej były bogatsze.

              Dla jako przykład do przemyślenia do czego prowadzi socjalistyczno-
              populistyczna-solidarna polityka gospodarcza weź Argentynę, w latach 30-tych i
              40-tych kraj zamożniejszy od większości krajów Europy zachodniej a dzisiaj
              biedniejszy od Polski.
              • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: G... prawda. IP: *.bulldogdsl.com 23.05.06, 23:06
                Typowe brednie polskiego neoliberalnego ekstremisty. Argentyna jest gdzie jest,
                bo u niej przegięli do reszty z realizowaniem neoliberalnych recept wybitnych
                ekspertów, a nie "socjalizmem". Jak się wybiera socjalizm, to się ma najlepiej
                rozwinięte pod każdym względem społeczeństwa i gospodarki, vide Europa Północna.
                O tym epigoni Korwina-Mikkego nie lubią rozmawiac, bo nie pasuje to do
                prostackiej i oczywiście fałszywej opozycji kapitalizm=cool, socjalizm=be.
                • Gość: Rumcajs Jejku... Jacy wy jesteście odporni na fakty. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:33
                  A teraz misiu zajrzyj do ekcyklopedii albo czegoś w ten deseń i prześledź
                  historię wzrostu gospodarczego Argentynie w od chwili objęcia władzy przez
                  niejakiego Perona.

                  Potem wykres porównaj z analogicznymi dotyczącymi np. Szwajcarii, Niemiec, czy
                  Hiszpanii.

                  A potem sprawdź kiedy władzę przejął "liberałowie". Jak się mocno wciągniesz to
                  może nawet uda ci się prześledzić dzieje rządów owych "liberałów" i
                  ich "liberalne" posunięcia.
                • Gość: Rumcajs Re: G... prawda. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:44
                  A co do Europy północnej. Jest to ulubiony przykład, pożal się Boże,
                  socjalistów, świadczący zresztą o ich nędzy intelektualnej.

                  Liberalizm nie jest jakimś mitycznym tworem, który musi być realizowany od A do
                  Z. Gospodarki krajów skandynawskich to mieszanka elementów mocno liberalnych z
                  państwem opiekuńczym

                  Na przykład "nieliberalna" Dania ma tak liberalny kodeks pracy, że polskim
                  związkom zawodowym czapki z głów by pospadały z przerażenia. Z jednej strony
                  Szwecja, czy Dania mają wysokie MAKSYMALNE stawki podatków dochodowcyh, z
                  drugiej mają BARDZO NISKIE stawki ubezpieczeń społecznych i bardzo wysokie
                  progi podatkowe, co w efekcie promuje interes klasy średniej. Wreszcie w
                  przeciwieństwie do socjalistycznych cudotwórców wpędzających w nędzę biedaków w
                  krajach III świata rządy państw skandynawskich zachowują dyscyplinę finansów.

                  No, ale dla zakutych socjalistycznych łbów takie niuanse są za trudne do
                  zauważenia i zrozumienia.
                  • zigzaur Re: G... prawda. 24.05.06, 11:31
                    Najbardziej plują na liberalizm wózkowi z Biedronki, co się dorwali do komputera
                    pod nieobecność szefa.
        • Gość: Mike Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.teleton.pl 23.05.06, 14:07
          Róznica miedzy Polska a Wenezuelą jest taka że Polacy maja gdzie wyjechac a mieszkańcy Wenezueli nie za bardzo bo wszedzie dookola taka sama bieda a do USA czy Europy wizy. A co do tej lokalnej potegi wojskowej to mnie nie rozsmieszaj. Porownanie z sasiadem - Brazylia, wyglada jeszcze gorzej niz porownanie Polski z Niemcami. Kolumbia tez pod tym wzgledem stoi lepiej.
          • Gość: Arek Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.elsat.net.pl 23.05.06, 14:22
            To jest jedna z niewielu różnic, wskaźniki ekonomiczne i społeczne na tym samym
            poziomie. Warunki zycia podobne jak w Polsce (cytując za BBC) "Yet most
            Venezuelans live in poverty, many of them in shanty towns (...) Unemployment
            remains high and, according to official figures, around 60% of households are
            poor". W PL również, poza stolicą i kilkoma aglomeracjami, ludzie żyją na skraju
            ubóstwa, nawet ci 'high qualified'. Ze względu na klimat, tam są 'shanty towns'
            a u nas blokowiska. Z bezrobociem tak samo. Polacy, jak przedmówca napisal, mają
            jednajk okazję dorobić dzięki pracy za granicą, Wenezuelczycy nie tak łatwo.
            Źródło news.bbc.co.uk/2/hi/americas/country_profiles/1229345.stm
            • Gość: Ober PL to Ameryka Poludniowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:33
              tyle ze pozbawiona swiadomosci spolecznej. To jednak ze PA ta swiadomosc posiada
              oznacza ze przedzej czy pozniej biedy sie pozbedzie.

            • Gość: Mike Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.teleton.pl 23.05.06, 15:00
              Gdzie ty wyczytales o tych wskaźnikach ekonomicznych??PKB na glowe w Wenezueli jest o polowe nizsze niz w Polsce, liczba ludnosci "below poverty line" dwukrotnie wieksza, inflacja kilkanascie procent a wiadomo że wysoka inflacja bardzo mocno odbija sie na najubozszej ludnosci. Natomiast stwierdzenie że w Polsce poza stolica i kilkoma aglomeracjami ludzie żyja na skraju ubóstwa lekko mija sie z prawdą. Owszem na prowincji jest duzo ubóstwa, w niektorych rejonach nawet bardzo duzo ale wiekszosc ludzi tam jakos sobie radzi i wierz mi żyje na znacznie lepszym poziomie niz południowoamerykanska biedota. I jeszcze jedna zasadnicza sprawa- jesli porównujesz nasze blokowiska z dzielnicami slumsow w Ameryce łacińskiej to chyba na glowe upadles i to z duzej wysokosci. Ludzie w popegeerowskich wioskach gdzie panuje najwiekszy syf w naszym kraju i najwieksza bieda zyja w lepszych warunlach miz ludnosc slamsow.
              • Gość: andy Re: nie ma trzeciej drogi IP: 5.6.2R1D* / 62.225.37.* 23.05.06, 16:56
                Do tego wszystkiego warto jeszcze dodac, ze Wenezuela ma jedne z wiekszych na
                swiecie zloz ropy i gazu, czego o Polsce nie da sie powiedziec.
                Wyglada wiec na to ze majac cieply klimat i tanie surowce Wenezula ze swoim
                lewicowym rzadem jest o polowe od Polski biedniejsza. Gratulacje...
              • Gość: Arek Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.elsat.net.pl 23.05.06, 21:47
                Podałem źródło, BBC->country profiles. Z tej samej strony GNI per capita: US
                $6,100 dla PL i $4020 VE . Dla porównania dla Niemiec jest to $30120. Zatem w
                porównaniu z cywilizowanym światem PL i VE to ta sama liga - chyba ze bedziemy
                sie targować o $2000 (w sumie dla biedoty do jednak dużo). Pozostałych
                informacji nie komentuję, bo pojęcia 'dużo','prawie' itp są względne. Tak jak
                względny jest standard życia w favelli lub blokowisku.
                • Gość: Arek Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.elsat.net.pl 23.05.06, 22:24
                  jeszcze tylko dodam że dla Czech GNI/per capita to 9100, zatem można VE jest
                  biedniejsza o tyle od PL co PL od CZ
                  • Gość: Rumcajs Człowieku, manipulujesz. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:51
                    Po pierwsze bogactwa kraju nie mierzy się przez GNI a raczej GDP. GDP (PPP)
                    Polska ma dwukrotnie wyższy od Wenezueli.
                    Po drugie jeśli różnicę ponad 30 procent uważasz za mało istotną to ja ci
                    gratuluję. Co więcej większość owego dochodu Wenezueli to surowce, w Polsce
                    produkcja przemysłowa i usługi.

                    A pamiętaj, że jeszcze nie tak dawno temu Wenezuela była krajem zamożniejszym
                    od Polski.
                • Gość: Rumcajs Bredzisz. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:26
                  Z roku 2005. Wenezuela: 6500 dolarów, Polska: 12500 dolarów (Źródło: Factbook).
                  17 lat temu proporcje były odwrotne.

                  Niech żyje socjalizm.
                  • pandada a ile czasu w Wenezueli rządzi socjalista? 23.05.06, 23:02
                    a kto rządził w Wenezueli przed nim i jakie państwo sterowało gospodarką nie tylko tego państwa Ameryki Łacińskiej?
                    • Gość: Rumcajs Praktycznie od kilkudziesięciu lat. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:26
                      Praktycznie wszystkie rządy w Wenezueli w ciągu ostatnich 50 lat prowadziły
                      socjalistyczną (solidarną jeśli wolisz) politykę gospodarczą.
                  • Gość: orient Re: Bredzisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:25
                    Masz chyba problemy z czytaniem. To typowe u prawicowców. Źródło na które się
                    powołujesz:
                    1989:
                    Wenezuela - GDP: $47.3 billion, per capita $2,520
                    www.theodora.com/wfb1989/venezuela/venezuela_economy.html
                    Polska - $276.3 billion, per capita $7,280
                    www.theodora.com/wfb1989/poland/poland_economy.html
                    Niech żyje kapitalizm i neoliberalizm

                    Spadasz już do lasu?
                    • Gość: Rumcajs Zdaje się, że to ty masz problem... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.05.06, 00:55
                      ... ze zrozumieniem, ale to już twój problem.
                • Gość: Mike Re: nie ma trzeciej drogi IP: *.teleton.pl 24.05.06, 01:09
                  Podalem ci roznice w PKB na glowe liczonym wedlog parytetu sily nabywczej. Co prawda generalnie jestem przeciwnikiem jego stosowania w odniesieniu do zamożnosci panstwa jednak jesli analizowac sytuacje biednych warstw spolecznych to ma on sens bo ma odniesienie do koszyka podstawowych produktow i uslug. Róznica miedzy Wenezuelą a Polską jest tu mniej wiecej taka jak miedzy Polską a Hispzania. Mam nadzieje ze to porownanie co nieco rozjasni ci w glowie. A co do reszty to komentowac nie musisz bo nie ma czego- bieda w tym kraju jest nieporównywalnie wieksza niz u nas. I powtórze jeszcze raz- nie porównuj tamtejszych slamsów z naszymi blokowiskami. Nassze blokowiska dla mieszkanców slamsów to bylby super luksus.
          • tierralatina Re: nie ma trzeciej drogi 03.07.06, 13:54
            Nieprawda. Ci co mieli pieniadza juz dawno z Wenezueli wyjechali. Do Europy,
            Stanow, Meksyku, Chile... Olbrzamia czesc elity: lekarzy, przedsiebiorcow,
            naukowcow juz uciekla z tego raju.
        • tierralatina Re: nie ma trzeciej drogi 03.07.06, 13:51
          Potego wojskowa z najwiekszym wskaznikiem przestepczosci na kontynencie, ponad
          50 proc. miszkancow zyjacymi w biedzie i galopujacym bezrobociem...
          Rzeczywiscie jest czego zazdroscic...
      • 1maruti1 jest tylko trzecia droga 23.05.06, 15:35
        jest tylko trzecia droga.

        a raczej niezliczenie wiele trzecich drog.
        • Gość: Rumcajs Na manowce. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:33
          :-)
    • Gość: bloody_rabbit Problem IP: *.cft.edu.pl 23.05.06, 13:39
      Problem nie polega na tym, że Chavez jest super, ale że jego konkurenci nie są
      lepsi. Zamiast lewicowych bandziorów można mieć prawicowych bandziorów. To
      przynajmniej wybrali takiego, co nie kradnie wszystkiego dla siebie, ale
      ludności coś odpali. I nie ma gorącej linii do CIA :)
      • Gość: Rumcjas Uczciwy głupek... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:31
        Uczciwy głupek może spowodować 1000 razy większą tragedię od inteligentnego i
        skutecznego drania. Inteligentny drań wie, że o dojną krowę trzeba dbać aby
        mleko dawała, uczciwy głupek w dobrej wierze może wpaść na pomysł by ją zarżnąć
        a mięso rozdać biednym. O tym co potem nie myśli.

    • Gość: Mike Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.teleton.pl 23.05.06, 13:49
      Bo jest populistą, ale Wenezuela ma rope wiec niektorzy są mili bo maja w tym swoj interes:))
      • Gość: Ober Chaves jest patriota nie tak jak JK czy DT ktorzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:00
        zaprzedaja polske miedzynarodowym korporacja z pod znaku u$$a

        brawo Chaves, psy szczekaja a karawana idzie dalej.

        • Gość: Mike Re: Chaves jest patriota nie tak jak JK czy DT kt IP: *.teleton.pl 23.05.06, 14:25
          Bycie patriota nie wyklucza populizmu i zwyklej glupoty.Giertychy tez są niby patriotami a przypomne że Maciej Giertych jeszcze pod koniec lat 80 nawoływał zeby nie rozluźniac wiezów z ZSRR, a później byli przeciw UE co byloby totalna glupotą ze strony Polski. A zwalanie wszystkiego na USA to tez glupota bo USA nie jest winne temu ze ludnosc Ameryki Lacińskiej nie potrafi sie dobrze rzadzic.Zobacz taka Argentyne- ilosc ludnosci zblizona do Polski, powierzchnia kilkukrotnie wieksza, bogactwa naturalne, wiele mozliwosci a bieda sporo wieksza niz u nas, oboroty handlowe z zagranica zas mniejsze niz w przypadku malutkiej, 5 milionowej Slowacji.
          • Gość: Ober Re: Chaves jest patriota nie tak jak JK czy DT kt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:29
            niezupelnie problemem ameryki lacinskiej bylo to ze byly to nowoczesne kolonie u$$a
            stany wsperaly i byly zainteresowane destabilizacja polityczna tych panstw
            zawsze kiedy lokalne elity dazyly do emancypacji. Tak jest i obecnie, jednak
            mozliwosci operacyjne u$$a sa na chwileobecna dosyc ograniczone, lokalni
            przywodcy doskonale to wykorzystuja i chwalaim za to.


            Giertych i jego narodowy faszyzm to dyskusja na inny temat i napewno nie nalezy
            laczyc tych dwoch watkow.
            • Gość: Mike Re: Chaves jest patriota nie tak jak JK czy DT kt IP: *.teleton.pl 23.05.06, 15:42
              Ehh pojecia nie masz o możliwosciach USA. Jednak zmienia sie świat, zmienia sie polityka, plaszczyzny oddzialywania. Zmienia sie też ludzka swiadomosc. Poza tym USA ma coraz mniejszy interes w neokolonialiźmie. Problemem jest jednak to że ta emancypacja jak to okreslasz, w niektorych krajach idzie w totalnie kretynskim kierunku. Przejecie kontroli nad surowcami naturalnymi mzoe przyniesc takiej Wenezueli korzsysci ekonomiczne w pewnym wymiarze czasu ale jesli bedzie tam kontynuowany lewacki kurs to rezultaty tego nie beda zbyt ciekawe. Odstraszanie zachodnich inwestorow, nacjonalizacja, w duzym stopniu utrudnią likwidacje biedy i nie przyczynią sie do rozwoju kraju. A uniezależnienie sie tego kraju od USA bedzie katastrofą bo nie wiem czy wiesz ale to wlasnie handel z USA jest podstawą dla tamtejszej gospodarki. Chyba 60% eksportu idzie do Stanow i jest to glowne źródło nadwyzki handlowej Wenezueli.
            • Gość: Rumcjas Taaak. Wszystkiemu winne USA. I żydzi. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 22:40
              Jak to możlwie, że Nikaragua, czy Honduras to bieda z nędzą a sąsiednia
              Kostaryka to nowoczesny i zamożny kraj? Na jeden USA działają pozytywnie a na
              drugi negatywnie?

              Jak to możliwe, że Argentyna, kraj 50 lat temu równie zamożny jak Szwajcaria a
              bogatszy od Wielkiej Brytanii dzisiaj jest biednieszy od Polski? Jak to
              możliwe, że pozbawione ropy Chile "idące na pasku" USA są dwa razy zamożniejsze
              od Wenezueli zażywającej rozkoszy rządu Chafeza?

              Mój drogi. Możesz się posikać z nerwów, ale w tym świecie dwa plus dwa to
              cztery a nie osiem, sześć, czy dwadzieścia jeden.
              • pandada Chile poszło do przodu 23.05.06, 23:07
                gdy ustąpił Pinochet i USA miały mniej do gadania.
                Wystarczy prześledzić historię PKB i bezrobocia w tym kraju.
                • Gość: Rumcajs Co ty nie powiesz. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:28
                  A więc usilnie namawiam co do skorzystania ze swojej własnej rady. Chile
                  zaczęły iść do przodu od kiedy Pinochet zrezygnował za radą Chicago Boys
                  postawił na liberalną politykę gospodarczą na początku lat 80-tych.
                  • tierralatina Re: Co ty nie powiesz. 03.07.06, 14:00
                    Fakt, ze Pinochet rozruszyl chilijska gospodarke. Ale prawdziwego skoku
                    dokonala ona w ciagu ostatnich 10 lat. Pod rzadami socjalistow. Nie mozna
                    jednak porownywac europejskich socjalistow z latynoamerykanskimi. Ci chilijscy
                    uchodziliby w Europie za gospodarczych ultraliberalow. Boliwijscy za
                    radykalnych rewolucjonistow. Nie da sie stosowac europejskich etykietek tutaj.
        • Gość: shady USA ma megafon i wola ze Chavez to zbuj IP: *.dyn.iinet.net.au 23.05.06, 14:25
          a jak usa mowi ze to zbuj to znaczy ze tak jest i tyle
          a jak to kwestionujesz to jestes terrorysta i cie zamkna w guantanamo gdzie
          jakas niedorobiona zolnierka-wyrazny efekt kazirodztwa bedzie cie kopac po
          jajkach az zmienisz zdanie
    • mulla_komar Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 23.05.06, 15:29
      Jakby Wlk. Brytania wprowadzila standardy wenezuelskie to by cie wykopali z tego
      Londynu, choc watpie zebys w nim mieszkal.
      Chavez jest zwyklym populista, swoj kraj pograzyl w nedzy (ostatnio zaczal
      nacjonalizowac prywatne majatki, zeby zapewnic sobie alibi ze sie "troszczy" i
      "pochyla") a wysyla pomoc do biedoty w USA i Europie. On wysyla? Okrasc swoich
      zeby oplacac obcych, dla poklasku takich jak ty? Przeciez to podlosc. Ty myslisz
      ze on dysponuje SWOIMI pieniedzmi? Uwierz mi, nawet Fidel nie szasta prywatna
      gotowka a dobrotliwy jest za "panstwowe", czyli obywateli, pieniadze.
      Nie wspomne juz o wspomaganiu i ukrywaniu zbrodniarzy z FARC.
    • Gość: zyczliwy Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.upc.es 23.05.06, 15:42
      Drogi Kolego,

      Chavez nie dostal etykietki populisty od dziennikarzy GW. On ta etykietke
      dostal juz bardzo dawno od wszystkich dziennikarzy. Inaczej powiem - uczciwie
      sobie na nia zapracowal.

      Albowiem Chavez jest kretynem. Co ciekawe, w Polsce nie zobaczysz zbyt wielu
      jego wypowiedzi takimi, jakie sa. A jesli cos pokazuja, to bardzo delikatnie
      przetlumaczone. W Hiszpanii znacznie wiecej w telewizji jest spraw
      poludniowoamerykanskich i Chaveza mozna sobie posluchac znacznie czesciej.
      Proponuje nauczyc sie hiszpanskiego i poszukac jakichs jego perelek
      telewizyjnych. Otoz jest on kretynem i populista pokroju kilku naszych
      wicepremierow, tylko, ze uzywa znacznie ciezszego jezyka. "Vamos a decirlo:
      ALCA, ALCA, al carajo!", etc. Bardzo bystrego dowcipu to prezydent, oj tak.

      Troche sie tylko dziwie, ze Lule wrzucaja niektorzy z Chavezem do jednego
      worka. Lula, fakt - marnie mowi po portugalsku (ale my tez mielismy jednego
      prezydenta, ktory marnie po polsku mowil) i do populizmu mu stosunkowo
      niedaleko, ale to kompletnie inna kategoria. Lula to zwiazkowiec, a Chavez to
      kretyn. Lula i jego rzad mial troche dobrych pomyslow na przerzucenie Brazylii
      na bardziej prawidlowy tor, Chavez zas odwala wylacznie bambaryly.

      I naprawde, jakiekolwiek porownywanie Wenezueli do Polski jest bezcelowe, bo to
      2 kompletnie inne bajki. Wole "polska nedze" niz kontrasty spoleczne Wenezueli.
      Tylko klimat Wenezueli mi sie bardziej podoba. I kobiety.
      • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 82.152.13.* 23.05.06, 15:57
        > Chavez nie dostal etykietki populisty od dziennikarzy GW. On ta etykietke
        > dostal juz bardzo dawno od wszystkich dziennikarzy.

        Sporo obelg, a jakżeby inaczej. Nie wiem, czy jest sens się spierać z osobą
        twojego pokroju, ale może warto się odnieść przynajmniej do jednej bzdury.
        "Wszystkich dziennikarzy", owszem, ale tylko z prawicowo-neoliberalnego kraju
        nad Wisłą. W UK dziennikarze reprezentują trochę inny poziom i o etykietowaniu
        mianem populisty nie słyszałem (no, może ten czy inny torys, ale wiadomo, co to
        za drużyna). Słyszałem za to o jego ostatniej wizycie w Londynie i bardzo
        pozytywnych reakcjach ludzi na ten fakt.

        Co do kobiet wenezuelskich, to one zapewne wolą Chaveza od takich prostaków, jak
        ty. Ja również.
        • Gość: zyczliwy Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.upc.es 23.05.06, 16:12
          Szanowny Kolego,

          Jesli o poziomie dyskutujacych mowa, to zwroc uwage na jedna rzecz - ja Cie
          prostakiem nie nazwalem i nie mam zamiaru tego czynic. Jedyny epitet, na jaki
          sobie pozwolilem, to "drogi kolego". Gratuluje wiec powsciagliwosci i
          umiejetnosci sluchania osob, ktore maja odmienne poglady.

          Opinia, jaka mam o Chavezie to efekt nasluchania sie wielu jego mow oraz mojego
          zainteresowania kwestiami krajow Ameryki Pd. I jest ta opinia taka, jaka jest,
          mimo, ze poglady mam generalnie lewicowe. Ale od lewicy w wydaniu prezydenta
          Wenezueli wolalbym sie trzymac daleko.

          Pragne tez zauwazyc, ze Twoja opinia o tym panu to efekt "cieplego przyjecia w
          UK" i tego, jak sie o wizycie mowilo telewizji brytyjskiej jednej czy drugiej.
          Czyli dosyc ograniczone to zrodla informacji. Pewnie, ze cieplo go przyjeli,
          bowiem generalnie glowy panstwa przyjmuje sie cieplo. Poza tym, jak by nie
          patrzec, Chavez to niezwykle barwna postac...

          Uwierz mi, ze nie tylko w "prawicowo-liberalnym kraju nad Wisla" pan Chavez
          nazywany jest populista. Poza tym slowo "populista" nie jest obelga. To po
          prostu streszczenie w jednym slowie ogolu sposobu uprawiania polityki.


          Zycze wszystkiego dobrego w Londynie i pozdrawiam ze znacznie bardziej
          lewicowej Barcelony,
          Tomek
          • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 82.152.13.* 23.05.06, 16:34
            Ok, masz rację, przesadziłem i za to Cię przepraszam. Trochę zirytował mnie
            epitet, którym okrasiłeś Chaveza i stąd ta reakcja.

            Nie znam hiszpańskiego, więc nie mam takich możliwości odbioru jego wypowiedzi
            jak Ty, ale jego działania w Wenezueli obserwuje naprawdę nie od dziś.
            Generalnie się z nimi zgadzam, daję temu wyraz i protestuję, kiedy stosuje się
            wobec niego metodę "upupiania", czyli przyklejania etykietek zamykających drogę
            do jakiejkolwiek dyskusji. "Populista" to jedna z takich etykietek, w moim
            przekonaniu obelżywa, a jej cel jest oczywisty - ma to być wyraz lekceważenia i
            automatycznego politycznego przekreślania.

            W rewanżu pozdrawiam lewicową Barcelonę.
            • tierralatina Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 03.07.06, 14:10
              Dkaczego oblezywa? To sposob uprawniania polityki jak kazdy inny.

              "Populizm to zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które
              są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego
              zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania
              się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych
              poglądów w czyn."

              Nic dodac, nic ujac: polityka Cháveza i wenezuelskie realia. Podkreslam przy
              tym, ze nie jestem ani antylewicowcem, ani zagorzalym krytykiem Cháveza. I
              zauwazam, ze zrobil kilka dobrych rzeczy (jak chociazby walka z
              analfebetyzmem). Jednak w ocenie ogolnej wypada slabo. Wenezuela jest przezarta
              korupcja, nepotyzmem, a Caracas stala sie najniebezpieczniejsza stolica Ameryki
              Lacisnkiej. Bieda i nedza w tym kraju ktory ma jedne z najwyzszych dochodow na
              kontynencie sa porazajace. Rownie porazajace jak bogactwo ludzi przy wladzy.
        • Gość: commiesstop Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.br-offline.de 23.05.06, 16:37
          Gość portalu: Krzysiek Kobrzak napisał(a):

          > > Chavez nie dostal etykietki populisty od dziennikarzy GW. On ta etykietke
          > > dostal juz bardzo dawno od wszystkich dziennikarzy.
          >
          > Sporo obelg, a jakżeby inaczej. Nie wiem, czy jest sens się spierać z osobą
          > twojego pokroju, ale może warto się odnieść przynajmniej do jednej bzdury.
          > "Wszystkich dziennikarzy", owszem, ale tylko z prawicowo-neoliberalnego kraju
          > nad Wisłą. W UK dziennikarze reprezentują trochę inny poziom i o etykietowaniu
          > mianem populisty nie słyszałem (no, może ten czy inny torys, ale wiadomo, co to
          > za drużyna).

          Tak, BBC to siedlisko torysów.

          "The great provocateur

          This populist leader, who never missed an opportunity to address the nation,
          once described oil executives as living in "luxury chalets where they perform
          orgies, drinking whisky".

          news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/1925236.stm
          "Relations between Venezuela's populist President Hugo Chavez and the country's
          dominant Roman Catholic Church have taken a new plunge."

          news.bbc.co.uk/2/hi/americas/1788764.stm
          "In 1998 Venezuelans broke the stranglehold of the discredited party system to
          elect the populist left-winger Hugo Chavez, a former army officer who has
          proclaimed a "Bolivarian revolution", named after South America's independence
          hero."

          news.bbc.co.uk/2/hi/americas/country_profiles/1229345.stm
          "Four days of festivities are set to culminate in a mass rally in Caracas on
          Monday, as Venezuela's populist President Hugo Chavez celebrates the 10th
          anniversary of his failed coup attempt."

          news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/1800393.stm
          ....

          Chcesz więcej?


          > za drużyna). Słyszałem za to o jego ostatniej wizycie w Londynie i bardzo
          > pozytywnych reakcjach ludzi na ten fakt.

          O tak. Czerwony Ken - Ken Livingstone z pewnością zareagował pozytywnie na
          przybycie nienawidzącego - podobnie jak on - USA przyjaciela.
    • pethate Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 23.05.06, 16:38
      Polska znalazla sie w towarzystwie niezlym.Kiedy Kaczynski
      pojedzie do Hogo albo do Fidela? Ta sama frazeologia, to samo bredzenie
      o renacjonalizacji, to same glupoty o zgrozeniu przez obcy kapital.
      • Gość: right Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.tsinghua.edu.cn 23.05.06, 16:42
        Prezio powinien podzielić się swoim doświadczeniem w walce z liberalizmem z
        południowoamerykańskimi towarzyszami. Kto wie? Może nawet znajdzie jakąś
        pasującą myśl Lenina.

        "Boliwia, Wenezuela i Kuba utworzyły sojusz przeciw kapitalizmowi, liberalizmowi
        i imperializmowi. Nazwali się osią dobra przeciw osi zła, którą tworzą Stany
        Zjednoczone i ich sojusznicy"

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34185,3097076.html
    • Gość: andy Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 5.6.2R1D* / 62.225.37.* 23.05.06, 16:46
      Pozwol, ze sie tak glupio zapytam:
      A czy Ty nie chcialbys pojsc inna droga? Nie wolabys mieszkac i pracowac w nie-
      wasalczym, bogatym Caracas zamiast w wasalczym, liberalnym i biednym Londynie?
      • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 82.152.13.* 23.05.06, 16:57
        Ha, w Londynie nie słuchają się pana Busha i nieźle na tym wychodzą. Wenezuela,
        jak inne kraje Ameryki Łacińskiej jest od lat w, powiedzmy to eufemistycznie,
        "strefie wpływów" USA i wiadomo, jakie są tego skutki. Prawie tak opłakane, jak
        w krajach postsowieckich. Ale najwyraźniej nadchodzi przebudzenie.

        Także nie, ani polski ani wenezuelskich wasal USA mnie w tej chwili nie
        interesuje. Wolę lewicowy Londyn.
        • wuetend Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 23.05.06, 16:58
          a czemu mieszasz polityke do gospodarki?
          (neo)liberalizm nie oznacza przeciez bycia pod strefa wplywow US



          Gość portalu: Krzysiek Kobrzak napisał(a):

          > Ha, w Londynie nie słuchają się pana Busha i nieźle na tym wychodzą. Wenezuela,
          > jak inne kraje Ameryki Łacińskiej jest od lat w, powiedzmy to eufemistycznie,
          > "strefie wpływów" USA i wiadomo, jakie są tego skutki. Prawie tak opłakane, jak
          > w krajach postsowieckich. Ale najwyraźniej nadchodzi przebudzenie.
          >
          > Także nie, ani polski ani wenezuelskich wasal USA mnie w tej chwili nie
          > interesuje. Wolę lewicowy Londyn.
          • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 82.152.13.* 23.05.06, 17:08
            > (neo)liberalizm nie oznacza przeciez bycia pod strefa wplywow US

            Jak to nie oznacza? A kto jest architektem neoliberalnych reform na całym
            świecie, tylko nie u siebie?

            Jeśli masz kłopoty z odpowiedzią, to poczytaj parę archiwalnych tekstów w
            lewica.pl. Polecam serdecznie.
            • Gość: Rumcajs Czy poglądy lewicowe masakrują szare komórki,... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.05.06, 00:15
              ... czy też wynikają z braku takowych?

              Tak się składa, że polityka gospodarcza Wielkiej Brytanii w porównaniu z polską
              to kwintesencja liberalizmu. Wiem, bo oba systemy znam i z teorii i z autopsji.
              • Gość: Krzysiek Re: Czy poglądy lewicowe masakrują szare komórki, IP: *.bulldogdsl.com 24.05.06, 02:45
                Nieładnie się, kolego, odnosisz do adwersaży, ale mniemam, że to jest cecha
                wpisane w prawicowe buractwo.

                Nie prowadzę dyskusji z ordynusami, którzy nie potrafią rozmawiać w sposób
                kulturalny, ale w tym przypadku warto zwrócić uwagę, że chyba komentowałeś jakiś
                inny tekst, bo tu nikt nie rozmawiał o UK.
                • Gość: Rumcajs Po prostu używam twojego języka IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 10:30
                  Cytat:

                  "Typowe brednie polskiego neoliberalnego ekstremisty"

                  Znasz to, buraku?
                • Gość: Rumcajs A abstrahując od buractwa... IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 10:47
                  Pomijając to, że pierwszy użyłeś w stosunku do mnie inwektywy to jak widać
                  niewiele masz do powiedzenia poza prymitywnymi hasełkami.
    • Gość: republikanin23 [...] IP: *.euv / *.euv-frankfurt-o.de 23.05.06, 17:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • aby Lingua Tertii Imperii w polskim wydaniu 23.05.06, 18:00
        Re: republikanin23

        Wypowiedź zrównująca ludzi z bakteriami, które należy eliminować
        ("... racjonalnie myslacy obywatele powinni eliminowac.Tego typu bakteria jest
        "Gosc" Krzysiek...")
        świadczy o tym, że autorowi tych słów mentalnie najbliżej jest do Hitlera i III
        Rzeszy. Tam właśnie posługiwano się takim językiem.
    • exxon Wyzwalaja sie jak RWPG od CCCP 23.05.06, 17:59
      pomalu ale i dla nich przyszedl czas na wolnosc od wielkiego brata z
      waszyngtonu - wiosna ludow w ameryce lacinskiej!
    • ooolooo Czyli jak w Polsce! 23.05.06, 18:30
      Jak Polska po rzadami PiSu. Inwestorzy uznaja, ze nawet tepawi populisci w
      rzadzie nie sa zdolni calkowicie zniszcyc koniunktury. To pocieszajace.
      • Gość: Ober Noblista Popiera socjalizm w Ameryce Poludniowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 23:04
        Amerykański noblista Joseph Stiglitz poparł decyzję prezydenta Boliwii Evo
        Moralesa, który znacjonalizował przemysł gazowy i naftowy.

        Stiglitz dodał, że działania podjęte przez boliwijskie władze były niezbędne
        gdyż dotychczasowa polityka gospodarcza nie przynosiła krajowi korzyści.

        Podczas swojej wizyty w Boliwii Stiglitz spotkał się z prezydentem Evo
        Moralesem, a także otrzymał doktoraty honoris causa na uniwersytetach w La Paz i
        El Alto.

        1 maja Morales wydał dekret o nacjonalizacji. Zagraniczne spółki energetyczne
        zostały zobowiązane do przekazania swojej produkcji w trybie natychmiastowym
        państwowej spółce YPFB.

        Joseph E. Stiglitz to ekonomista amerykański, laureat Nagrody Nobla w 2001 roku,
        profesor Columbia University. W latach 1993-1997 był szefem Zespołu Doradców
        Ekonomicznych Prezydenta Stanów Zjednoczonych, a w latach 1997-2000 głównym
        ekonomistą Banku Światowego.
        • Gość: Krzysiek Kobrzak Re: Noblista Popiera socjalizm w Ameryce Poludnio IP: *.bulldogdsl.com 23.05.06, 23:10
          Rumcajs i inni neoliberalni spece zaraz pokażą panu Stiglitzowi miejsce w
          szeregu, zaraz mu wytkną socjalizm i populizm.
          • Gość: Ober Re: Noblista Popiera socjalizm w Ameryce Poludnio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 23:15
            i powolaja sie na wybitne dziela Kulwy gilowskiej, ktora jeszczepare lat temu
            przed AWSem byla gospodynia domowa:-)
          • Gość: Rumcajs Odwołania do autorytetu to cienki chwyt... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.05.06, 23:54
            A w czym noblista Stiglitz lepszy od noblisty Friedmana?
            • zigzaur Re: Odwołania do autorytetu to cienki chwyt... 24.05.06, 11:40
              Noblista Stiglitz jest noblistą właśnie dlatego, że jest miły dla ucha
              europejskich lewaków, tych samych, którzy dali pokojową nagrodę Nobla Carterowi
              w ćwierć wieku po zakończeniu (bardzo zresztą niesławnym) jego prezydentury.

              Noblista Stiglitz był doradcą prezydenta Billa Clintona. No comment.

              Noblista Stiglitz jest profesorem. A jak wygląda kariera biznesowa jego
              wychowanków? Czy przypadkiem nie musieli przekwalifikować się na glazurników i
              hydraulików?
              • Gość: Ober Re: Odwołania do autorytetu to cienki chwyt... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 11:44
                Twojeko steku bzdur nie bede komentowal - bo nie warto
                • Gość: Rumcajs Zauważyłem, że na merytoryczne wypowiedzi... IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 11:46
                  ... również wolisz nie tracić czasu.
                  • Gość: Ober Re: Zauważyłem, że na merytoryczne wypowiedzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 11:51
                    jesli prostacka propaganda to dla ciebie merytoryczna wypowidz to gratuluje
                    przyczadzenia umyslowego, ja nie mam czasu na przekomazanie sie z prostakami,
                    tylko tyle, a moze az tyle.
                    • Gość: Rumcajs Nie musisz być aż tak samokrytyczny IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 11:54
                      Rozumiem, że i wiedza nie ta i błyskotliwością Bozia nie obdarzyła. Ale nie
                      martw się. Nikt nie wymaga tu od ciebie bycia geniuszem.
                      • Gość: Ober Re: Nie musisz być aż tak samokrytyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:00
                        widze ze mamy na tym forum kolejnego analfabete funkcjonalnego, wlasciwie nie
                        dziwi mnie to ze nie potradfisz czytac ze zrozumieniem, gdybym byl taki jak ty
                        tez mialbym poglady takie jak twoje, ale nie martw sie w karju nad wisla jest
                        pelno takich wiec nie jestes sam glowa do gory.
                        • Gość: Rumcajs Re: Nie musisz być aż tak samokrytyczny IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 12:14
                          No i mamy klasyczny przykład projekcji.
        • tierralatina Re: Noblista Popiera socjalizm w Ameryce Poludnio 03.07.06, 14:12
          To nie sama nacjonalizacja jest czyms zlym. To sposob jej przeprowadzania...
    • Gość: HGRT Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.05.06, 08:18
      Wszystko co nie jest zgodne z interesem izraelitów /semitów/ jest populizmem.
      To samo głosi sie w Polsce i wszędzie.
      • zigzaur Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 24.05.06, 11:40
        Dopiero teraz o Żydach?
        • Gość: Rumcajs Też już się zaczynałem martwić. IP: *.range86-133.btcentralplus.com 24.05.06, 12:16
          :-)
    • Gość: latino Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura IP: 82.160.244.* 24.05.06, 12:28
      Tylko nie zapominajprzyjacielu, że Chavez ma w ręku kilka kurków ropy naftowej
      co mu dodaje pewności (i siły) w przepychankach z wujem Samem.
      Co zaś do ogólnego przesłąnia Twej wypowiedzi w zupełności się zgadzam.

      Saludos!
    • tierralatina Re: Ameryka Łacińska: Populizm i koniunktura 03.07.06, 13:49
      Chávez jest populista. Gra na sentymentach. Naduzywa symboli. Troszczy sie
      bardziej o swoj wizerunek na swiecie niz o wlasnych obywateli. I to jest fakt.
      To czy jest prawicowy, czy lewicowy nie gra roli. W sposobie uprawiania
      polityki jest bardzo zblizony do Benito Mussoliniego. Tamten opieral swa wladze
      na zastepach czarnych koszul, Chávez na czerwonych koszulach. Chodzi jednak o
      to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka