Dodaj do ulubionych

Rodzicu, strzeż się P2P

    • gibki Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 07:55
      jak to leciało?
      "prawdziwa sztuka obroni się sama"

      i o to w tym wszystkim chodzi
      bo jeśli słucham w radio bądź oglądam w TV coś co mi się podoba
      to jestem w stanie za to zapłacić i mieć na własność
      jednak tu wchodzą do gry pieniądze
      i tak
      KAŻDA BZDURNA PIOSENKA JEST "PRZEOJEM" "HITEM"
      KAŻDY MARNY ODTWÓRCA JEST "ARTYSTĄ" "OBJAWIENIEM"
      a ja mówię g.ó.wno
      sieczka nie jest sztuką
      dlaczego na podstawie jakiejś reklamy mam kupić płytę, która jest w
      rzeczywistośi do dvpy?
      reklama ma to do siebie, że ma skłonić mnie do zakupu
      nie jest obiektywna
      P2P jest więc sznsą na rozwijanie się SZTUKI i pogrążanie BRODKI
      • Gość: Kevin Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: 82.134.90.* 20.09.06, 08:33
        > dlaczego na podstawie jakiejś reklamy mam kupić płytę, która jest w
        > rzeczywistośi do dvpy?

        Częściowo się z Tobą zgadzam.

        Częściowo, bo Konstytucja nie zapewnia Ci bezpłatnego dostępu do muzyki, więc jeśli chcesz słuchać to:
        a) kup muzykę
        b) skopiuj od przyjaciela (wolno Wam to obu bez względu na rozsiewane przez przedstawicieli różnej maści pośredników - patrz Ustawa o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych
    • Gość: Akademicus czkawka anty P2P IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.09.06, 07:58
      W nastepnych wyborach glosuje na partie umozliwiajaca pobieranie plikow bez
      zadnych widzi mi sie koncernow. Zreszta sadze ze w przeciagu 20 lat koncernom i
      innym stowarzyszeniom ich straszenie odbije sie czkawka co zreszta juz widac po
      coraz wiekszej ilosci oraz popularnosci partii opierajacaej swoj program na
      darmowej wymianie plikow.
    • el_p Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 07:58
      "I ostrzegają, że według nich P2P to kopalnia wirusów, programów szpiegujących,
      za pomocą których można wykraść z komputera poufne dane (np. hasła do konta
      bankowego)"

      Wieksza kopalnia programow szpiegujacych to plyty wielkich wytworni,
      zabezpieczone przez ten samoinstalujacy menadzer. LOL

      Coz, trzeba zrobic update peerguardiana i zmienic huby, najlepsze jest to, ze za
      zciagniecie mudkidsow, kase bedzie chciala jakas wytwornia, ktora ma z ta plyta
      tyle wspolnego co PiS z tanim panstwem.
    • Gość: Kevin Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.info 20.09.06, 08:05
      Jak to jaka? Taka, która uzyskała błogosławieństwo szkoły i/lub Jaśnie Nam Oświeconej Policji. Bo to pierwszy raz? Od kilkunastu lat dzieciom w szkołach pierze mózgi duża organizacja religijna o szemranym charakterze, a jakoś nie powoduje to, że jest wypraszana.

      Ale ad rem:

      (duplikat bo ważne adresy)

      Nie o to (czyli "kto wpuścił") IMHO tutaj chodzi.

      * Mówienie, że ściąganie muzyki/filmów to kradzież jest kłamstwem - ustawa o Prawie Autorskim i Konstytucja są prawem, a oczekiwania firm nastawionych na zysk... cóż, nie są. Jeszcze.
      * Co do zamykania "serwerów p2p" to już w przypadku sieci innych niż zcentralizowane (DirectConnect, Kazaa), erm, głupota bez skazy, najwyższej próby (ale dobrze brzmi taka bzdurka, nieprawda?)
      * Rozumiem, że kary "za posiadanie" zostaną podniesione na wzór amerykański, do wysokości przekraczających kradzieże, rozboje, oszustwa i okaleczenia? Doskonale.
      * Może nie ZPAV, ale ZAIKS wygląda na to, że sam jest organizacją "szemraną" (ale w końcu to bandyci wymuszają haracze za ochronę, nie zakonnice): ipln.org/kurdelpolski/index.html - poczytajcie o tym jak zachowuje się ZAIKS w majestacie prawa niszcząc, kłamiąc i kradnąc, przy współpracy sądów i policji, jak zachowuje się oficjalna agencja zbiorowego zarządzania "prawami" artystów nie płacąc im latami. Pobierając haracze od słuchaczy/kupujących i nie przekazując należnych pieniędzy artystom!
      * Kazik potrafił sprzedać swoją płytę praktycznie bez pośrednictwa wytwórni, za 20 złotych - rezultat? Znacznie łatwiej i przyjemniej kupić jego płytę wiedząc, że trafi z tego (przypominam, płyta kosztuje 20 zł, a nie 70) do niego znacznie więcej (przeciętnie artysta dostaje kilka procent z ceny płyty - resztę wchłania wytwórnia)
      • Gość: cosmobum Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.all.de 20.09.06, 14:21
        Dzieki!!! Tor jest super. Korzystajcie z tego typu oprogramowania. Przecietny
        uzytkownik Internetu nie zdaje sobie sprawy jak silne sa ciagoty "wladzy" do
        inwigilacji i na jaka skale "wladza" analizuje to co robimy w sieci.
        Utrudniajcie zycie inwigilatorom jak tylko sie da, niewazne czy wymieniacie
        informacje mogace wam zaszkodzic czy tez takie, ktore z punktu widzenia "wladzy"
        sa nieistotne.
    • Gość: ktostam Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.chello.pl 20.09.06, 08:08
      Też nie rozumiem. Zakusy wielkich korporacji w dziedzinie tzw. praw autorskich
      to już od lat patologia. Niedługo nie będzie można opowiedzieć filmu znajomym -
      pod zarzutem łamania praw autorskich. A tak na marginesie to nasz rząd powinien
      patrzeć przez palce na piractwo - przynajmniej w ten sposób mimo że biedniejsi
      niz zachód mamy dostęp do tych samych dóbr kultury co oni.
    • Gość: kindziuk Najwyższy czas! IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 20.09.06, 08:12
      Nareszcie prokuratura wzięła sie za JP2. Najwyższy czas!
      • Gość: bem Re: Najwyższy czas! IP: *.law.uni.torun.pl 20.09.06, 15:16
        Ten chyba rzeczywiście jest kindziukiem...
    • sklis Kiedys nagrywalo sie z radia... 20.09.06, 08:19
      Dla mojego pokolenia JEDYNYM zrodlem muzyki, ktorej sluchalismy, bylo radio -
      piosenki nagrywalismy na kasety i bylo OK. Dla obecnego pokolenia takim zrodlem
      jest P2P.

      Szacowanie "strat" przemyslu muzycznego to jeden wielki pic. Nie mozna zakladac,
      ze gdyby utworow nie pobrano z sieci, to zakupiono by je w sklepie. Dotyczy to
      pewnie jakichs 10-20 procent utworow...

      Powodem rozwijajacego sie na taka skale piractwa sa zbyt wysokie ceny legalnej
      muzyki - a ogromna wiekszosc ceny CD zagarniaja posrednicy, autor dostaje OK.
      5%... Pora na zmiane modelu dystrybucji!
      • Gość: prokurator Re: Kiedys nagrywalo sie z radia... IP: *.centertel.pl 20.09.06, 08:32
        1. ściąganie z internetu jakichkolwiek, poza programami komputerowymi, utworów
        chronionych prawem autorskim jest w Polsce niekaralne, bowiem zgodnie z art.
        118 prawa autorskiego karalne jest nabycie nośnika zawierającego prawem
        chroniony utwór, a nie samego utworu (inna sytuacja jest przy programach
        komputerowych bo wchodzi w grę art. 278 par. 2 i 293 par. 1 kk)
        2. to że ściąganie utworów z netu nie jest karalne, nie oznacza, że jest zgodne
        z prawem bo:
        - przestępstwo z art. 116 i 117 prawa autorskiego popełnia ten, kto
        rozpowszechnia nielegalnie zwielokrotnione utwory,
        - zarówno rozpowszechniający jak i ściągający utwór naruszają prawa majątkowe
        właściciela utworu i obaj moga być pociągnięci do odpowiedzailności cywilnej -
        odszkodowawczej
        3. nie jest karalne zrobienie dla siebie płytki z utworami ściągniętymi z
        internetu, bo zgodnie z art. 116 prawa autorskiego karalne jest jedynie
        zwielokrtonianie utworów bez uprawnienia w celu rozpowszechnienia, co w
        sytuacji gdy płytka przeznaczona jest dla osoby, która ja zwielokrotniła nie
        zachodzi,
        4. nie jest w polsce karalne posiadanie nielegalnie zwielokrotnionych utwórów
        (w tym programów komputerowych) i korzystanie z nich lecz jedynie wejście w ich
        posiadanie - jest to odpowiedzialność jak u pasera, a nie jak u posiadacza
        narkotyków
    • iksnimak Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 08:22
      Genialne!! Proponuje powołanie kolejnej komisji śledczej w składzie tak na
      początek z pół miliona wszelkiej maści ludu!!!! A podnieść jeszcze ceny płyt
      CD!!! A czemu kaseta mimo że technologicznie bardziej skomplikowana jest tańsza
      od prymitywnego CD. Acha podatek od luksusu!!! A w końcu pytanie ile tak
      naprawdę groszy ma z tego artysta? Przecież tak naprawdę to państwo zdziera
      potężny HARACZ!!
      • Gość: Emeryt Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.net-40.rev.inter-c.pl 20.09.06, 09:42
        Masz rację. To państwo poprzez różnego rodzaju organizacje stara się walczyć z
        tzw. piratami. Któryś z internautów napisał, że od kilku lat nie ściągnął
        żadnej pirackiej gry. A dlaczego. Bo za 10PLN masz dwie, trzy, a czasem cztery
        gry. Podobnie jest z programami. W niektórych czasopismach np. PC Format
        ukazują się programy warte kilkadzisiąt lub kilkaset złotych. I jakoś ich
        autorzy nie protestują. Ba cieszą się, bo to dla nich szansa błysnąć. A państwu
        a raczej rządowi- nie ma się co dziwić. Bo jak się dorwie do koryta zmienia się
        od razu punkt widzenia. A już obecnie panujące elity wyraźnie w tym przodują.
        Co do prokuratorów to może zajmą się prawdziwymi przestępcami i bandziorami.
    • Gość: Królik Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.icm.edu.pl 20.09.06, 08:28
      "Tylko co dziesiąty użytkownik sieci P2P kupuje w sklepie to, co wcześniej
      ściągnął z internetu."
      A może AŻ co dziesiący?
      Reklama o takiej efektywności i to zupełnie darmo.
      No cóż jeżeli ktoś lubi kopać pod sobą dołki...
      • el_p Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 08:34
        ość portalu: Królik napisał(a):

        > "Tylko co dziesiąty użytkownik sieci P2P kupuje w sklepie to, co wcześniej
        > ściągnął z internetu."
        > A może AŻ co dziesiący?
        > Reklama o takiej efektywności i to zupełnie darmo.
        > No cóż jeżeli ktoś lubi kopać pod sobą dołki...

        No wlasnie, to mi pachnie manipulacja, bo gdyby ktos opublikowal ile % osob
        ogladajacych MTV, sluchajacych radia kupuje plyty, to wyszloby pewnie, ze P2P to
        najskuteczniejsza forma reklamy. :D
        • Gość: zubaran1 Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: 83.14.217.* 20.09.06, 08:44
          Zwlaszcza dla mniej popularnych grup, nie tych z listy top ten.
      • 0x0001 Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 08:49
        Sluszna uwaga - taka skutecznosc godna jest pozazdroszczenia.
        Biedne koncerny kosmetyczne nie maja mozliwosci przesylania swoich produktow
        przez internet i zmuszone sa dolaczac je do kobiecej prasy, ktorej naklady i
        tak leca na leb na szyje, bo potencjalne czytelniczki coraz czesciej siedza na
        czacie lub komunikatorach, a wiedze na temat swoich ulubionych "gwiazd" czerpia
        z darmowych portali.

        Usankcjonowanie rojen branzy fonograficznej powinno oznaczac, ze dowolny
        uliczny grajek po wtargnieciu do tramwaju i zaprezentowaniu tam swoich wokalno-
        instrumentalnych popisow, bedzie mial podstawe prawna by domagac sie tantiem od
        kazdego z pasazerow (tudziez procentu ze sprzedazy biletow wyplacanego
        bezposrednio przez motorniczego).
    • Gość: zubaran1 Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: 83.14.217.* 20.09.06, 08:41
      W US juz od dawna robia. Ze p2p to komunizm, zbrodnia, OSS to tez problem. Tylko
      co potem wychodzi z badan? Ze glownym "problemem" jest pozyczanie plyt znajomym
      i ich kopiowanie, a nie p2p.
    • Gość: K Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 08:54
      po pierwsze, dzięki p2p można posłuchać płyt wielu zespołów, które w polsce są
      po prostu niedostępne lub nieznane i nie sposób znaleźć je w jakimkolwiek
      sklepie. po drugie ściąganie plików mp3 jest darmowe, ale często wiele osób
      decyduje się potem na kupno płyty, jeśli jest ona faktycznie dobra. po trzecie,
      jak wspomniałem - wiele płyt jest w polsce niedostępnych - a dzięki temu, że
      możemy poznac wiele zespołów przez sieć, potem chętniej wybierzemy się na ich
      koncert wiedząc z czym mamy do czynienia, więc czy zespoły faktycznie tracą?
      • Gość: Tomek6996 Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.master.pl 20.09.06, 08:58
        No wlasnie, chcac kupic jakakolwiek plyte starsza dochodzimy do wniosku ze jest
        to nierealne bo jest ona nioeosiagalna, a jak ja juz znajdziemy chocby w sklepie
        internetowym to ma taka cene ze rece opadaja, znalazlem kiedys plytke ktora trwa
        doslownie 34 minuty , wydana byla 20 lat temu i co, jaka cena ? 76 zlotych
        polskich!!!! To przez pazernosc firm fonograficznych i wydawcow jest caly
        problem p2p!!!
    • Gość: albundy Moralność alfonsa IP: 195.94.203.* 20.09.06, 08:57
      Ciekawe tylko czemu w cenie każdej czystej płyty kasety oraz narzędzi do ich
      nagrywania jest podatek "na twórców" w wysokości bodaj 2%. Czyli co pieniążki
      bierzemy za kopiowanie ale nie pozwalamy kopiować. Czy to nie moralność alfonsa
      tzw. twórców? Ok - kopiowanie jest nie legalne ale śmierdzące łapska wont od
      tych pieniędzy. Albo odwrotnie. Jak wolicie. Ale nie tak i tak bo to po prostu
      śmierdzi.
      • Gość: Pinezka Twórcy nie mają z tym nic wspólnego! IP: *.icm.edu.pl 20.09.06, 09:21
        Ich też koncerny przycinają na każdym kroku. Ogólnie twórcy (artyści) i
        odbiorcy (klienci) są tylko trybikami w anachronicznej maszynie medialnej,
        która - jak się zdaje - stanęła na rozdrożu. Kierującym brakuje mapy i paliwa.
        Dlatego drą japy.
        Podatek "2%" ma się do rzeczywistości mniej więcej tak, jak tzw. abonament RTV
        czyli podatek od posiadania odbiornika.
        • Gość: albundy Re: Twórcy nie mają z tym nic wspólnego! IP: 195.94.203.* 20.09.06, 10:25
          No ok - ale co z tego wynika?
          Te środki są (proszę mnie wiarygodnie sprostować jeżeli jest inaczej) na
          artystów za pośrednictwem ZAiKS-u. Czyli ta kasa tam płynie. Ja rozumiem że
          wartość możliwych do upchnięcia na płycie utworów jest nie tylko większa od
          wartości nośnika nie wspominając o tych 2% (z drugiej strony przecież nie
          wszystkie one są przeznaczane do tylko do tego celu) ale chodzi o dokonanie
          pewnych założeń. Jeżeli dopuszczamy możliwość takiego działania i w związku z
          tym to opodatkowujemy (no bo niby dlaczego mielibyśmy to robić bez takiego
          założenia) to nie tylko de facto legalizujemy takie działanie poprzez fakt
          obłożenia opłatą a po drugie uznajemy iż danina dla twórców została dokonana.
          Nie można więc uznawać że kopiowanie jest karalne na gruncie prawa karnego. To
          tak jakby obciążyć podatkiem od nierzaądu wszystkie agencje towarzyskie a
          jednocześnie ścigać je za fakt świadczenia takiej usługi(opodatkowanej podatkiem
          szczególnym - czyli dodatkowym w stosunku do każdej innej działalności - VAT,
          CIT itp). Przecież to jest nielogiczne nie wspominając o moralnym aspekcie
          zagadnienia. Trzeba się na coś zdecydować. Albo bierzemy kasę i siedzimy cicho -
          mówię o twórcach i ich organizacjach oraz koncernach, albo jej nie bierzemy i
          ścigamy. Albo - albo. W chwili obecnej mamy i to i to - czyli coś co nazywam
          "moralnością alfonsa" - oczywiście to jest pewien skrót myślowy ;)
    • Gość: simi Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.aster.pl 20.09.06, 09:02
      może niech Państwo najpierw zapewni zarobki, które umowżliwią internautom zakup
      płyt w sklepach w cenie 60PLN i więcej..,. to jest śmieszne ceny jak w Wielkiej
      Brytwannie a zarobki ....
    • Gość: hip Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.chello.pl 20.09.06, 09:05
      Najlepszy jest fragment: "chcemy uświadamiać, że na ściąganiu muzyki z sieci P2P
      tracą artyści".
      To tak, jakby kidnaper powiedział: "Jeśli nie zapłacicie okupu, stanie się
      krzywda dziecku". Och, jak on się martwi, że się stanie krzywda dziecku...
    • Gość: Pinezka Może ZPAV wytłumaczy dlaczego płyty audio... IP: *.icm.edu.pl 20.09.06, 09:16
      ...kosztują w polskich sklepach tyle samo co w sklepach Dublina, Berlina lub
      Barcelony? Chętnie posłucham kolejnej teorii. Jakoś nie zauważyłam, żeby
      ktokolwiek brał pod uwagę znaczące różnice w zarobkach.
      Bajki o specjalnych seriach CD po obnizonych na tzw. rynek krajowy cenach
      nalezy chyba opowiadać na Kubie. Tyle, że tam akuratnie mają w tyle "tragiczną
      sytuacje finansową koncernów medialnych". Te same serie dostępne są gdzie
      indziej i kosztują tyle samo.
      Do każdego czystego nośnika oraz urządzenia do rejestracji dolicza się podatek
      na rzecz twórców i dystrybutorów. Ów ma rekompensować straty wynikające z tzw.
      piractwa. W jakim celu dolicza się ów podatek? Że niby każdy kupujący jest
      potencjanym piratem czy jak? A co z zasadą domniemanej niewinności?
      Skoro jednak jest doliczany i teoretycznie każdy płaci za to co ściągnie sobie
      z sieci, jak się ma do tego nagonka na serwisy P2P? Toż to nic innego niż
      osobliwe kur***o mentalno-moralne!
      Sklabidzenie koncernów wynika w przeważajacej części z braku pomysłów i
      nieelastycznego podejścia do rzeczywistości. Tyle tylko, że koncerny mają
      prawników i silne lobby. W tym wszystkim artyści, twórcy i klienci (odbiorcy)
      są mało znaczącym dodatkiem. Liczy się przede wszystkim łatwa kasa.
    • stinger47 taaa! polska prokuratura 20.09.06, 09:17
      Juz widac strach w oczach na wszystjich serwerach na swiecie co to ich polska
      prokuratura pozamyka. Panie Ziobro! Wez Pan tych swoich pracownikow co nie maja
      nic do roboty i ich powyrzucaj. Znowu jakies akcje prokuratury za nasze
      pieniadze co zadnego efektu dac nie moga. I to w porozumieniu z komercyjna
      firma, ktorej taka akcja moze tylko nabic kase.
    • Gość: dirgone A propos gier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 09:19
      Mój chłopak ostatnio namiętnie gra z moim bratem w Twierdzę Krzyżowiec, czy coś
      takiego. Najpierw ściągnęli,ale potem uznali, że jednak wolą kupić, bo w
      ściągniętej wersji czegoś tam nie ma, a zresztą jak im się coś podoba, to kupują
      (jeśli chodzi o gry - ja zawsze kupuję, a potem sprzedaję na allegro. Trochę
      taniej, ale przy ściąganiu i tak prąd idzie). I co? Objechali całą Warszawę i
      nigdzie nie mogli kupić. W końcu zamówili z bardzo daleka i przyszło im po tygodniu.
      Ciekawa tez jestem, gdzie w polsce kupię LEGALNIE nagrania francuskich zespołów
      niszowych,heh.
    • Gość: Jonek Ale bzdura. IP: *.e-wro.net.pl 20.09.06, 09:37
      Chcą zlikwidować P2P bo tam grasuja piraci ale nikt z tych "artystów" nie
      pomyślał, że przez P2P ludzie wymieniają się zupełnie legalnymi rzeczami. To
      tajkby zamknąć ulice w mieście, wprawdzie paru piratów przestanie po nich szaleć
      ale zablokuje się także ruch dla uczciwych uzytkowników dróg.
      • Gość: wobo1704 Re: Ale bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 09:49
        >I ostrzegają, że według nich P2P to kopalnia wirusów, programów szpiegujących,
        >za pomocą których można wykraść z komputera poufne dane (np. hasła do konta
        >bankowego), do tego można w nich znaleźć pełno materiałów pornograficznych.

        Szczególnie to wykradanie haseł do kont bankowych przedszkolaków jest groźne.
        • soulworm Re: Ale bzdura. 20.09.06, 09:52
          > >bankowego), do tego można w nich znaleźć pełno materiałów pornograficznych

          i to ma tych uczniow zniechecic, tak? buhahahahahaha!
          HAIL THE PORN LORDS!
      • Gość: filozOff Re: Ale bzdura. IP: *.fdk.airbites.pl 20.09.06, 12:33
        oczywiście, to tylko narzędzie które moze być różnorodnie wykorzystywane, ale
        wydaje mi się że w pratkyce, znakomita wiekszość wymienianych plików jest
        jednak nielegalna...
    • Gość: Adaś Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.torun.mm.pl 20.09.06, 09:55
      ja tylko dodam od siebie jedną rzecz
      zastanawia, w jaki sposób firmy fonograficzny liczą straty. Twierdzą, że
      sciaganie przynosi im miliardy strat.

      Smiech na sali.

      Podam przykład. Swój.
      Sciagam muzę z muła. Gdybym jej nie ściagał, płyty i tak bym nie kupił. Wiec po
      prostu musialbym zyc bez muzy na kompie. I teraz pytanie, w którym miejscu Firma
      widzi tu strate???

      bo ja nie rozumiem tego. Przeciez wiekszosc, "piratów" i tak nie kupiłoby płyty
      z muzą ze sklepu, wiec firma f. i tak by na tym nie zarobiła.
      Proste jak dupa węża......

    • r306 Bhehehe - najglupszy fragment artykulu: 20.09.06, 10:04
      "Dlaczego ściągają? Bo nie trzeba za nie płacić - przyznaje niemal 90 proc.
      badanych. Tylko co dziesiąty użytkownik sieci P2P kupuje w sklepie to, co
      wcześniej ściągnął z internetu."

      A moze by tak zapytac: czy to co sciagasz KIEDYKOLWIEK bys kupil?
      Jakiez zdziwienie i konsternacja by zapanowala, jak by sie okazalo, ze tylko
      10% internautow sciagajacych z P2P by stwierdzila, ze tak - ze P2P daje im
      darmowa alternatywe dla ZAKUPU. Bo ja szacuje te wielkosc wlasnie na okolo 10%.

      Twierdzenie, ze tylko 10% kupuje pozniej to, co sciagnelo z netu, raczej
      swiadczy o potwornie niskiej jakosci tego, co sie obecnie produkuje! I to
      wlasnie stanowi dobrodziejstwo sieci P2P - mozna polizac, zanim sie kupi. Okolo
      80% tego co sie sciaga stanowi pozniejszy odrzut podczas czyszczenia dysku, lub
      zalega na wypalonych plytach pokrywajacych sie kurzem. Jest niezdatne lub
      nieprzydatne, a siec P2P umozliwila jedynie potencjalnemu nabywcy stwierdzenie
      tego prostego faktu.
      Jesli z calej plyty danego artysty w tej chwili nadaja sie do sluchania jedynie
      max 2 utwory na 10 zawartych na plycie, to czym jest zmuszanie nabywcy do kupna
      calej plyty? To nawet na rynku samochodowym czlowiek nie ma takiego przymusu!
      Jak chce, to z czesci dostepnych na rynku zlozy sobie bolida marzen! Silnik do
      jednego, zawiecha od drugiego, nadwozie sobie sam wyklepie z tarpana babci
      hehehe
      • Gość: Adaś Re: Bhehehe - najglupszy fragment artykulu: IP: *.torun.mm.pl 20.09.06, 10:10
        Zgdozę się z Tobą.
        Kupownaie cąłych albmów w tych czasch w ciemno to porażka.
        Mam swoje ulubione kapele, których nowy album mogę kupić w ciemno, ale inne
        zespoły, które wybijają się 1 singlem, a reszta plyty jest porażką. Wolę
        sciagnac z netu i zapoznac sie z tworczoscia. Niz w ciemno wydawac kupe kasy.
        I racje masz ze pozniej to i tak wszystko zalega na plytach i sie kurzy.
      • Gość: raj Re: Bhehehe - najglupszy fragment artykulu: IP: *.ap.krakow.pl 20.09.06, 15:44
        > Twierdzenie, ze tylko 10% kupuje pozniej to, co sciagnelo z netu, raczej
        > swiadczy o potwornie niskiej jakosci tego, co sie obecnie produkuje! I to
        > wlasnie stanowi dobrodziejstwo sieci P2P - mozna polizac, zanim sie kupi.
        > Okolo 80% tego co sie sciaga stanowi pozniejszy odrzut podczas czyszczenia
        > dysku, lub zalega na wypalonych plytach pokrywajacych sie kurzem. Jest
        > niezdatne lub nieprzydatne, a siec P2P umozliwila jedynie potencjalnemu
        > nabywcy stwierdzenie tego prostego faktu.

        Święte słowa!
        Mam na to bardzo dobry przykład.
        Swego czasu był taki bardzo głośno reklamowany film "Rrrr". Z reklam można by
        sądzić że rewelacyjny. Dzieci namawiały mnie, żebyśmy poszli na to do kina. Na
        szczęście dostałem od kolegii kopię ściągniętą z p2p. Po około 10 min. oglądania
        zgodnie stwierdziliśmy, że tak beznadziejnego filmu to jeszcze nikt z nas nie
        widział, przerwaliśmy oglądanie a film skasowałem. Gdybyśmy poszli na to cała
        rodziną do kina, branża filmowa UKRADŁABY mi z kieszeni około 100 zł! Używam
        celowo słowa "ukradła", ponieważ posługując się nieprawdziwą reklamą,
        sprzedałaby mi produkt nie spełniający moich oczekiwań, za który nie miałbym
        możliwości odzyskania pieniędzy. Jak pójdziesz do kina na beznadziejny film, to
        dystrybutor filmu ci kasy za to nie zwróci. Przy sprzedaży towarów materialnych
        prawo konsumenckie zapewnia mi możliwośc zwrotu wadliwego towaru. W przypadku
        filmów, muzyki każą mi kupować kota w worku - daj kasę, a jak później okaże się,
        że dostałeś szajs, to już tylko twój problem. Producenci płytowo-filmowi chętnie
        posługują się argumentem, że filmy i muzyka to taki sam produkt jak każdy inny,
        tak samo się go sprzedaje - to w takim razie niech przy tej sprzedaży obowiązują
        takie same zasady jak przy sprzedaży innych produktów! Produkt do kitu - kasa z
        powrotem. Ale na to to już "kochani" producenci nie pójdą, owszem, oni chcą
        traktować filmy czy muzykę jak "każdy inny produkt", ale tylko od strony
        zobowiązań konsumenta. Siebie chcą uwolnić od wszelkiej odpowiedzialności. I ja
        mam niby to uważać za uczciwe?
        • r306 To muzyka i film - a co powiesz na temat... 20.09.06, 15:54
          ... oprogramowania? Tu dopiero skandal - ze slynna klauzula braku
          odpowiedzialnosci tworcy za nastepstwa bledow w dzialaniu aplikacji hehehe.
          Sam jestem programista i tak sie sklada, ze developerem oprogramowania ERP
          pewnej firmy na M - wspolpraca z ich serwisem, to jest doprawdy - szczyt
          zlodziejstwa......
        • Gość: Frankie Re: Bhehehe - najglupszy fragment artykulu: IP: *.mgt.pl 18.10.06, 19:53
          Masz rację. Ja zrobiłem podobnie. Ściągnąłem z netu Punishera 2004. Obejrzałem
          (ludzie, buchnięty ze studia w USA jak nic) i wykasowałem, a parę dni potem
          poszedłem do kina, bo film spodobał mi się.
    • Gość: skyplex Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:12
      powiem krótko ZAIKS tak jak i RIAA mogą sie jedynie przyczepić do nagrań
      komercjalnych i artystów którzy sie sprzedadzą wielkim wytwórnią;) co do płyt
      vinylowcyh producentów muzyki elektronicznej nie ma nigdzie prawa że nie można
      pobierać jak i odgrywać publicznie czy powielac te plyty:) po trzecie szanowne
      państwo policyjne i wytwórnie jakbyście zmniejszyli te chorendalne ceny
      oryginalnych płyt to mielibyście zyski ogromne:) w stanach jest tak że oryginał
      jest w tej samej cenie co pirat a czasem nieraz nawet i taniej mozna go kupic;)
      więc RIAA ,ZAIKS i cale to SPAV mówimy STOP czepianiu sie do sieci P2P;) ps. ja
      o dziwo wirusa z sieci P2P nie sciagnalem;) wiec nie wiem kto pisal te bzdury;)
    • kvakva Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 10:28
      Dyskusja jest jałowa. Trzeba znać wszystkie czynniki wpływające na cenę płyty w
      sklepie i okaże się czyj to interes jest tak bardzo zagrożony. Ja tej struktuy
      nie znam ale coś mi mówi, że tzw. artyści mają tam bardzo mniejszościowy udział.
      • Gość: skyplex Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:34
        powiem tak to wytwórnie są zachłanne a artysci moze maja z tego calego
        przedsiewziecia zaledwie 30% reszta chlonie wytwórnia:/ no cóż.....jednak gdyby
        plyta kosztoala 20 PLN kazda to przeciez interes by im sie bardziej oplacil i
        znacznie wieksze zyski by mieli:) no ale coz prawda jest taka czlowiek poczuje
        kase to chce wiecej;)
    • Gość: toto Rodzicu, strzeż się P2P IP: 212.244.34.* 20.09.06, 10:29
      blablablabla
    • xioncpb Szanowni obrońcy tzw. praw autorskich!!! 20.09.06, 10:34
      Pocałujta w dupe wójta...
    • Gość: skyplex Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:39
      takim prawem ze nasze panstwo jest policyjne i wszedzie pcha swoje "brude"
      raczki tam gdzie mozna zarobic czyli na nie wiedzy maluczkich....zycie jest
      brutalne a ludzie glupi bo daja sie omamic tej policyjnej propagandzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka