Dodaj do ulubionych

Google wchodzi do Krakowa

IP: *.e-wro.net.pl 22.11.06, 21:42
"polscy informatycy mają rozwijać m.in. projekt Google Maps" - czyli po prostu
lokalizowac oprogramowanie (a dokladnie mapki) - niezle, bardzo ambitne! ;)

wczesniej gazeta trabila, ze Google bedzie inwestowac w Warszawie (bo tam
mieli byc najlepsi informatycy z olimpiad), a nie w Krakowie. ciekawe skad ta
zmiana!
Obserwuj wątek
    • Gość: mimek Re: Google wchodzi do Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:29
      > "polscy informatycy mają rozwijać m.in. projekt Google Maps" - czyli po prostu
      > lokalizowac oprogramowanie (a dokladnie mapki) - niezle, bardzo ambitne! ;)

      Ocho, już kretyńskie złosliwości. Jakie to polskie...
    • Gość: Tomasz Re: Google wchodzi do Krakowa IP: 82.177.11.* 23.11.06, 09:18
      Google zamawia lokalizację oprogramowania u firm outsourcingowych sam raczej
      tego nie robi.
    • Gość: Silicon Valley guy NIGDY bym nie pracowal w Google IP: *.sd.sd.cox.net 23.11.06, 10:25
      Nie wiem czym sie podniecacie. Mieszkam w Krzmowej Dolinie. NIGDY BYM NIE
      PRACOWAL W GOOGLE na tym jej etapie. Sila Silicon Valley polega na studentach
      przy Stanford i atmosfery doliny motywujacej ludzi z zapalem i pomyslami
      niezaleznie od wyksztalcenia do budowy malych firm ktore z garazy rosna do
      miliardowcyh kaptializacji a nie na lemmingach szukajacych pracy w duzych juz
      molochach.
      tak powstalo yahoo - 2 doktorantow ze stanford
      tak powstalo goog - 2 doktorantow ze stanford ktorzy pokonali yahoo wyrastajac
      pod ich okiem.

      podobnie bylo z hp, sun apple i wiele innych...nie podniecajcie sie pracowaniem
      w takich duzych firmach. jak wam dadza jedzenie, lekarza, pralnie i przedszkole
      w firme to pomyslcie czy tam czasem juz nie mieszkacie, a jak wam dadza 20%
      wolnego czasu - ale co w nim zrobicie bedzie wlasnoscia firmy- to moze warto
      byscie pomysleli czy dalej wasze idee sa tylko wasze.
      kazdy w krzemowej dolinie to wie i dlatego duze firmy traca talent a te
      sprytniejsze robia wszystko by wyciskac mlodych studencikow. budujcie za unijne
      dotacje taka atmosfere kolo uj i innych uczelni jaka ma stanford univ w
      krzemowej dolinie. budujcie wlasne firmy a nie badzcie mrowkami co sie chlubia
      mrowczymi konkursikami programistycznym i nieswiadomoscia pracowania na yachty i
      samoloty dla innych. teraz goog ma kapitalizacje 150mld usd tyle co cisco niemal
      jakie sa szanse ze jak dostaniecie opcje pracujac tam bede one warte 2x czyli
      1000usd? czyli goog bedzie warte 300mld?

      chodzi o to zeby mlodzi ludzie zrozumielie na czym polega krzemowa dolina a na
      czym outsourcing do indii czy polski. budujcie wlasne firmy w polsce uzywajac
      srdokow UE i motywujac mlodych ludzi do budowy produktow globalnych a nie
      szczyccie sie pracowaniem w molochach co niczym wieznia daje darmowe jedzenie,
      przedszkole i lekarza...to po to byscie zyli i mysleli tylko dla nich.

      Wiec nie podniecajcie sie ze GOOGLE robi Wam laske otiwerajac tam miejsca
      pracy....to Wy robicie im laske chcac tam pracowac. Ja osobiscie zarabiam ok
      $190 000 rocznie. Wszystko wydaje na koszty zycia w Krzemowej Dolinie ale licze
      ze moja firma jaka teraz sam zalozylem bedzie kiedys warta tyle, ze zwroci mi
      sie zycie i otworze centrum w Polsce i Indiach. Zycze wszystkim nam Polakom
      nowych duzych i globalnie konkurencyjnych firm z Polski, kolo Polskich uczelni a
      nie zeby Polscy informatycy wyksztalceni w Polsce za wasze pieniadze pracowali
      na innych.

      Kazdemu kto chce pracowac w GOOGLE polecam artykul:

      www.venturebeat.com/contributors/2006/11/22/why-big-high-tech-companies-are-losing-the-talent-war/
      • Gość: MP Re: NIGDY bym nie pracowal w Google IP: *.pools.arcor-ip.net 23.11.06, 21:10
        Przeczytajcie rowniez komentarze do artykulu polecanego przez guya!
        Guy, z ta argumentacja nigdy nie orworzysz filii w Polasce.
        • Gość: ms Guy widać nigdy nie miał DG w PL IP: *.2-0.pl 23.11.06, 22:38
          DG czy startup w Polsce jest trudniejszy niż w Stanach. Praca w większej firmie ma choćby tę ogromną zaletę, że nie musisz popadać w pracoholizm żeby udowodnić sobie coś (co?), łatwiej o kredyt, jest czas by rozwijać rodzinę, hobby itd. Ale też patrząc z własnej perspektywy, nie żałuję dni kiedy po siedziałem po 12-14h "to make things done". Czy było to jednak efektywne - szczerze - wątpię ;)
          • Gość: DG???? Re: Guy widać nigdy nie miał DG w PL IP: *.sd.sd.cox.net 24.11.06, 01:04
            >Czy było to jednak efektywne - szczerze - wątpię ;)

            Sprobuj ponownie...taka wlasnie droga sukces odnosi krzemowa dolina...chyba ze
            wolisz zyc na KREDYTACH do konca zycia i rozwijac hobby...kazdy musi wybrac sam ...
            odnosnie funduszy VC, napisz biznes plan i pisz do VC a nie mysl ze tylko swieci
            z G garnki lepia i im sie udalo.
            • Gość: inny ms Re: Guy widać nigdy nie miał DG w PL IP: *.mimuw.edu.pl 24.11.06, 13:07
              nie wiesz co to DG i chcesz dyskutować z nami o sytuacji w Polsce... <zalamka>

              poza tym, mam watpliwosci czy rzeczywiscie jestes z krzemowej doliny bo jak
              ostatnio bylem tam to wszyscy ludzie, nie wylaczajac Polakow, byli calkiem mili,
              kulturalni, open-minded..
              • Gość: podziwiam... Re: Guy widać nigdy nie miał DG w PL IP: *.sd.sd.cox.net 26.11.06, 12:48
                > poza tym, mam watpliwosci czy rzeczywiscie jestes z krzemowej doliny bo jak
                > ostatnio bylem tam to wszyscy ludzie, nie wylaczajac Polakow, byli calkiem mili

                jak sie nauczysz czytac adresy IP w postach to mozemy porozmawiac.
                Poki co to mam wrazenie ze nie jestes w tanie nawet domyslic sie
                /wywnioskowac skad jest moj adres dns. a jak sie juz nauczysz to sie
                zorientujesz skad jestem. a w Krzemowej dolinie to byles w jakim charakterze?
                Bo chyba nie wyksztalconego czlowieka tylko zachwyconego wycieczkowicza
              • Gość: ??? Re: Guy widać nigdy nie miał DG w PL IP: *.sd.sd.cox.net 26.11.06, 12:52
                a o braku kultury to mozemy chyba tylko rozmawiac z Toba ...nie przynos wstydu
                mimuw.pl rodaku jesli nie masz nic merytorycznego do powiedzenia tylko ocywscie
                absurdalnie nieprawdziwe wnioski skad jestem. na pewno nie jeste w mimuw.pl (czy
                cos tam...) kazdy srednio wyksztalcony uczen szkoly sredniej widzie ze piszesz
                zupelne glupoty od rzeczy chocby krzyczac na temat tego gdzie ja niby jestem teraz.
                Moje posty nie byl ani pozbawione kultury ani taktu a co dopiero bycia open-minded.
      • Gość: Dr Re: NIGDY bym nie pracowal w Google IP: *.range86-147.btcentralplus.com 24.11.06, 20:18
        >
        www.venturebeat.com/contributors/2006/11/22/why-big-high-tech-companies-are-losing-the-talent-war/
        Gdyby wnioski z polecanego artykulu byly prawdziwe, wowczas duze firmy dawno by
        zbankrutowaly.

        Na podstawie moich obserwacji w pracy w duzych korporacjach w branzy IT,
        wyciagam nieco inny wniosek:
        "High-tech corporations" niechetnie transferuja "core technology" do "tanich"
        lub rozwijajacych sie krajow. Chetnie za to robia outsourcing tzw. "monkey job",
        ktora mozna wykonywac bez akademickiego przegotowania, np. maintenance
        istniejacego produktu, testy, utrzymywanie dokumentacji.

        Tak wiec w krajach, z ktorych firmy high-tech pochodza, sa pieniadze na
        najlepszych specjalistow.
        W outsourcing centre (bo tak nalezy nazywac oddzialy zagranicznych firm), tej
        interesujacej i ambitnej pracy jest niewiele.

        Nie sadze, zeby Google wylamalo sie z tego schematu.
        • Gość: Silicon valley guy Re: NIGDY bym nie pracowal w Google IP: *.sd.sd.cox.net 26.11.06, 13:01
          dobry i sensowny post.
        • corwin_9 Re: NIGDY bym nie pracowal w Google 07.12.06, 21:13
          Nie do konca sie z tym zgadzam, bo wiele zalezy jednak od charakteru takiego
          odzialu i jego dokladniejszej lokalizacji. Z tego co sie orientuje (i widze - a
          rowniez pracuje w "branzy") to wieksze obawy istnieja w przypadku transferu
          istotnych technologii na przyklad do Chin niz do Europy "zachodniej" czy nawet
          Rosji. Takie firmy jak wlasnie Google, IBM czy Intel maja swoje odzialy
          badawdcze (wzglednie produkcyjno-badawcze) poza granicami w takich miejscach jak
          Zurych czy Moskwa i nie wprowadzaja raczej wiekszych ograniczen w kwestii tego
          nad czym ludzie w tych oddzialach moga pracowac a nad czym nie. Jesli chodzi o
          sytuacje Google w Polsce to akurat niezle sie w tym orientuje (choc pracuje w
          innej firmie) i wyglada na to ze bedzie to rzeczywiscie "R&D". Z czego sie
          oczywiscie bardzo ciesze bo za wiele takich miejsc jak na razie w Polsce nie ma.
      • Gość: zyebac glaba ty pieprzony kmiocie z doliny IP: *.hsd1.or.comcast.net 09.12.06, 03:50
        kmiocie pouczac to wlasne dzieci, widac zes niewydarzony buc ktory marzy ze moze
        mu sie tez uda, z takim mysleniem jak ty masz szanse dowozic pizze do google,
        spieprzaj dziadu!
        • Gość: San Francisco Re: ty pieprzony kmiocie z doliny IP: 70.90.174.* 07.06.07, 20:54
          > kmiocie pouczac to wlasne dzieci, widac zes niewydarzony buc ktory marzy ze
          >moze mu sie tez uda, z takim mysleniem jak ty masz szanse dowozic pizze do
          >google, spieprzaj dziadu!

          mieszkam w San Francisco. Gosciu (sv guy) napisal jak jest i nie tylko z jego
          IP widac (nie dla debilow oczywiscie), ze pisze z USA ale widze ze dobrze wie
          jak te klocki tutaj dzialaja.
          A odnosnie ciebie: Ty to masz kulture! "bezmyslnego robola". Szkoda, ze jestes
          Polakiem bo chyba jestes powodem kawalow w USA. Idz zatrudnij sie w google
          frajerze - oni straszne potrzebuja takich jak ty tak bardzo, ze dzisiaj plakali
          w kongresie bo brakuje im taniej sily roboczej na h1b.
          jestes zupelny deb*l.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka